Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pomnik Cronusa Wyzwoliciela
AutorWiadomość
Pomnik Cronusa Wyzwoliciela [odnośnik]14.01.21 21:49
First topic message reminder :

Pomnik Cronusa Wyzwoliciela

Po całkowitym przejęciu stolicy przez czarodziejów i ustaniu walk, dla upamiętnienia zwycięstwa nad mugolami tuż przed Pałacem Buckingham postawiono wzniosły pomnik na cześć nowego Ministra Magii. Pomnik Wyzwoliciela, wyjątkowo utalentowanego autora, brytyjskiego rzeźbiarza, Aikena Cattermole przedstawia półnagą sylwetkę Cronusa Malfoya odrywającego głowę ostatniemu stąpającemu po londyńskich ziemiach mugolowi. Pomnik jest wyjątkowy — z kamiennej głowy mocno osadzonej w wyciągniętej dłoni ministra nieustannie sączy się krew. Czy prawdziwa — mecenasi sztuki nie mają pewności. Oczywiste jest jednak, że wykonana z bałkańskiego marmuru statua wzbudza ogromny podziw. Plotki głoszą, że każdy kto nabierze w dłonie sączącej się posoki i wysmaruje nią twarz sprowadzi na siebie uśmiech fortuny.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pomnik Cronusa Wyzwoliciela - Page 13 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Pomnik Cronusa Wyzwoliciela [odnośnik]24.05.22 0:28
W innej sytuacji rzuciłbym kiepskim dowcipem tudzież zaśmiał się wymownie, jednakże wówczas pozwoliłem sobie jedynie na pełniejszy, nieco ironiczny uśmiech. -Póki co niewiele o nich wiem, a to poważny błąd- szepnąłem do jej ucha zaraz po tym, jak nieznacznie nachyliłem się w jej kierunku. -Gorsze niż wszystko to, z czym do ciebie przyszedłem do tej pory?- dodałem posyłając jej wymowne spojrzenie. Jeśli faktycznie jej rodzina była trudniejsza niżeli wszystkie wyprawy, misje oraz pojedynki, jakie miałem za sobą, to musiałem porządnie się do tego spotkania przygotować. Nie zamierzałem przynieść jej wstydu, pokazać się z najgorszej strony, jednakże miałem pewne słabe punkty, w tym brak cierpliwości w pewnych kwestiach, a zatem wiele zależało od nich samych.
-Troszeczkę- odparłem zerkając pobieżnie na odznaczenia. Nie była to do końca prawda, ale zdawałem sobie sprawę, iż jedynie żartowała. Byłem przekonany, iż nadejdzie moment, w którym i ona sama dostąpi podobnej dumy –fakt, jak wiele zmieniło się od naszego pierwszego spotkania wskazywał na wielką, wewnętrzną zmianę. Potrzebowała jedynie jeszcze nieco czasu.
Wsłuchałem się w słowa mistrza, a zaraz po tym piosenki mającej zwieńczyć oficjalną część ceremonii. Stanowiła kwintesencję zaszczytów, zachwycała i pozwalała każdemu przeżyć ją we własny sposób. Nigdy nie byłem zwolennikiem sztuki, nie widziałem w niej ukrytego piękna i nie rozumiałem oddania, z jakim wielu na nią spoglądało, jednakże dziś postanowiłem stanąć naprzeciw własnym przekonaniom i być może dostrzec w niej coś więcej. Kątem oka widziałem skupienie Belviny, poznałem się na jej artystycznej duszy i być może przyjdzie czas, abym dowiedział się o niej jeszcze więcej.
Zaraz po wybrzmieniu ostatnich nut zebrani powstali kierując się ku oczekującym na nich powozom. Uczyniłem to samo, choć nie byłem przekonany, co do przyjęcia w Wenus. Nie z powodu osób, jakie miały tam gościć, lecz swego rodzaju zmęczeniu ceremonią. Wiedziałem jednak, że niezjawienie się w progach restauracji byłoby nietaktem, dlatego pokręciłem przecząco głową na propozycję dziewczyny. -Nie musimy zostać długo- szepnąłem do jej ucha, po czym pomogłem wsiąść do powozu.

|zt




The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Drew Macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw , właściciel Karczmy "Pod Mantykorą"
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Re: Pomnik Cronusa Wyzwoliciela [odnośnik]08.06.22 12:06
Nie czuł się dobrze w takim tłumie - dlaczego? Zawsze wśród ludzi potrafił odpocząć, ale nie tutaj - coś się działo z nim, czego zupełnie nie rozumiał. Był zły, zmieszany, smutny, chciało mu się śmiać. Nie potrafił wskazać dokładnej mieszanki i przyczyny tego wszystkiego co się w nim mieszało. Obrzydzenie? Do siebie? Do nich? Do tego całego placu i wszystkich tutaj zgromadzonych? Nie miał pojęcia, tym bardziej dlaczego takim problemem było dla niego podniesienie się i wyjście gdzieś dalej - jakby musiał tutaj siedzieć, nawet po czasie, w którym wyraźnie całe wydarzenie się zakończyło. Zdawało mu się, że nawet tego nie dosłyszał, że to miało miejsce. Powinien wstać, a jednak nie potrafił, zupełnie jakby jego całe ciało odmówiło mu posłuszeństwa. Nie mógł wyciągnąć ręki z kieszeni, nie mógł nawet zmusić się do spojrzenia gdzieś w bok. Widział tych ludzi, którzy powoli zbierali się z placu - cieszyli się, plotkowali, rozmawiali. Dlaczego? Nie wiedzieli, co się działo zaraz jak się opuściło Londyn? Przecież ci ludzie, którzy tracili życia nie mordowali się sami!
Było mu niedobrze, kiedy tak coraz bardziej zwlekał.
Przymknął na moment oczy, powinien wstać i wrócić do Doliny Godryka. A może sprawdzić jeszcze port? Może powinien poszukać innego zajęcia? Może nie powinien dzisiaj wracać.
Chociaż wyłącznie się będą martwili. Nie powinni, ani James ani Sheila, nie powinien nie wracać na noc. Nawet jeśli coraz bardziej czuł, że potrzebował gdzieś się zaszyć to nie mógł przecież tego zrobić. Powinien po prostu wrócić do domu i uśmiechać się tak jak zawsze.
Wdech i wydech, zaraz podniósł się zajmowanej ławy, chociaż jego nogi zdawały się być tak słabe jak nigdy - nie rozumiał tego stanu, w którym się znajdywał. Jego własne ciało odmawiało mu współpracy i ruchów, odmawiało działania tak jak zawsze działało. Dlaczego? Przecież nic się nie działo, nic mu nie groziło. Nie zwracał na siebie uwagi, nikt go nie rozpoznał.
A jednak coś w środku go ściskało - jakiś dziwny lęk i strach. Zerknął jeszcze raz w stronę strażników, czując jak gardło mu się ściska. Odwrócił zaraz wzrok, kierując się na oślep w stronę, w którą szło kilka zaangażowanych rozmową czarodziejów. Wpadł na nich, nie będąc w stanie odmierzyć dokładnie swojego tempa. Było mu słabo.
- Przepraszam - wyburczał cicho, zaraz odbijając w drugą stronę, czym prędzej opuszczając plac, aby znaleźć się gdzieś poza Londynem i bezpiecznie móc się teleportować z powrotem do Doliny.

| Zt.



Am I hurting? Am I sad? Should I stay, or should I go? Will there ever be a place for the broken in the light?
If I make another move there'll be no more turning back; If I find a way to change, if I step into the light...
then it all will fade away
Thomas Doe
Zawód : Złodziej, grajek
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Things didn't go exactly as planned
but I'm not dead so it's a win
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pomnik Cronusa Wyzwoliciela - Page 13 AGJxEk6
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9764-thomas-doe?nid=5#297075 https://www.morsmordre.net/t9998-buleczka?highlight=Bu%C5%82eczka https://www.morsmordre.net/t9805-fircyk https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9797-skrytka-bankowa-nr-2234 https://www.morsmordre.net/t9798-thomas-doe#297380
Re: Pomnik Cronusa Wyzwoliciela [odnośnik]08.06.22 23:28
Odznaczenia ciążyły mu na piersi, ale wypinał ją z dumą, zadzierając głowę wyżej, w wyniosłej, pewnej siebie pozie. Nie czarował także fałszywą skromnością — choć rzeczywiście nie sądził, że kiedykolwiek do tego dojdzie dziś nie mógłby być bardziej usatysfakcjonowany z obrotu zdarzeń. Kiedy zajmował miejsce w Wielkiej Sali obok tamtego chłopca; kiedy ten spojrzał na niego w sposób, który już wtedy świadczył o tym, że zostaną przyjaciółmi, nie przeczuwał, że jego losy potoczą się u jego boku w ten sposób, a oddanie i wierność, której nie był w stanie przysiąc nikomu nigdy doprowadzi go tak wysoko. Tamtego chłopca już nie było, podobnie jak nigdy nie było prawdziwej przyjaźni, a tylko ludzie, którzy byli mu potrzebni. Podążał za nim od tamtej chwili wierząc, że czegoś od niego się nauczy i dzięki jego charyzmie zyska w jego pobliżu.
Nie mylił się. Zyskał o wiele więcej.
Przycisnął bliżej ciała ugiętą w łokciu rękę, którą ujmowała młoda, eteryczna kobieta, dziewczynka, która ledwie osiągnęła dorosłość. Podobnie jak zawieszone na piersi ordery była jego ozdobą, być może równie wielką co wyjątkowe odznaczenia. Młoda, piękna, delikatna i radująca się z jego obecności. Rozsiewała czar wokół siebie, który sprawiał, że trudno mu było oderwać od niej wzrok. Uśmiechnął się szybko, słysząc jej słowa.
— Dziękuję, panno Lyon. — Złapał jej spojrzenie, pozwalając sobie patrzyć jej prosto w oczy znacznie dłużej, aż stało się to krępujące. Jej komplement go połechtał, uśmiechnął się i skinął głową. — Mam do zaoferowania od siebie znacznie więcej — przyrzekł solennie. — To dopiero przedsmak. Skromność bywa zwodnicza. Najlepiej człowieka opisują czyny, nie słowa — dodał ciszej i dotknął czule jej dłoni. Wiedział, że są na świeczniku. Wiedział, że im się przyglądają, reporterzy gazet, ludzie z towarzystwa. Chciał, by to wyglądało w ten sposób. Był w wieku i na pozycji, która dziś wymagała od niego poważnej postawy, a wychodząc z cienia jako samotny kawaler splamiłby wartości, o które walczył. Czy nie takiego powinni go widzieć? Troskliwego, eleganckiego i czarującego? Z odpowiednią kobietą u boku? — Mamy mnóstwo czasu, panno Lyon — odpowiedział jej, podprowadzając ją pod powóz, pomagając wejść do karocy i zająć miejsce, jednocześnie dbając o to, by deszcz nie zmoczył jej kreacji.

| zt



pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Ramsey Mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler

Świat smakuje jak machora
a machora jak ten świat,
kiedy przyjdzie na mnie pora
sam wyostrzę czarny bat.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz
Pomnik Cronusa Wyzwoliciela - Page 13 BfgY2uH
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber

Strona 13 z 13 Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13

Pomnik Cronusa Wyzwoliciela
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach