Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Magiczne zawody
AutorWiadomość
Magiczne zawody [odnośnik]17.03.12 18:26
Magiczne zawody

Profesja postaci jest istotną częścią jej kreacji - powinieneś zastanowić się dobrze nad jej wyborem. Zachęcamy, by nie myśleć schematycznie i wykazać się nieuwzględnioną w rozpiskach kreatywnością: bliżej niedookreślony stażysta w ministerstwie magii czy uzdrowiciel to nie są jedyne magiczne zawody, jakie można wymyślić.

Rozpoczynając grę nie można zająć stanowiska wymagającego wysiłku: wysokich posad ministerialnych lub posad unikatowych, takich jak niewymowni, nauczyciele magicznych szkół, aurorzy, etc. Również artyści i sportowcy, którzy dopiero się tworzą, winni przyjąć, że w momencie tworzenia są artystami i sportowcami niszowymi: dopiero po awansie zdobywają realną sławę (w przypadku graczy Quidditcha - dopiero po awansie mogą stać się członkami reprezentacji narodowej). Co do zasady powszechnym uwielbieniem i zainteresowaniem mediów cieszą się wyłącznie te postaci wykonujące publiczne zawody, które awans otrzymały.

Kwestie awansu rozpisane są w oddzielnym wątku.

Spis treści


[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Morsmordre dnia 24.07.21 23:26, w całości zmieniany 1 raz
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Magiczne zawody Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Magiczne zawody [odnośnik]15.07.15 14:23
Kariera postaci
Aurorzy
NIE JEST DOZWOLONE STWORZENIE POSTACI, KTÓRA JEST PEŁNOPRAWNYM AUROREM NA START - w razie wątpliwości prosimy o indywidualny kontakt.

Aurorzy są członkami elitarnej jednostki specjalnej, której jedynym celem jest rozwiązywanie przestępstw związanych z Czarną Magią oraz ściganie odpowiedzialnych za nie czarnoksiężników. Jeśli kogoś pociąga ten niebezpieczny, ryzykowny zawód, musi wiedzieć, że przed nim daleka i ciężka droga, by stać się jednym z nich.
Na kurs – który trwa trzy lata – można aplikować jedynie wtedy, gdy uzyska się co najmniej Powyżej Oczekiwań z owutemów z Obrony Przed Czarną Magią, Eliksirów, Transmutacji, Zaklęć i Zielarstwa oraz przejdzie się liczne egzaminy wstępne, sprawdzające m.in. sprawność fizyczną, kondycję psychiczną, ale również umiejętności maskowania się, kradzieży oraz śledzenia. Jednak to dopiero początek; szkolenie aurorskie jest na tyle wymagające, że niewielu chętnych wytrzymuje presję, zaś jeszcze mniej zdaje egzamin końcowy - niektórzy oczekują na jego organizację latami, w tym czasie nie zaprzestając szkoleń. Zdarzają się sytuacje, kiedy przez kilka lat żaden z kursantów nie zostaje przyjęty – chodzi w końcu o jakość, nie ilość. Z tego też względu egzaminy organizowane są rzadko lub ad hoc.
Największy nacisk kładziony jest na trening zaawansowanych zaklęć – zarówno ofensywnych, jak i defensywnych – niezbędnych do walki oraz naukę metod postępowania karnego. Kurs ma również wyczulić kandydatów na subtelne znaki użycia magii, zwłaszcza czarnej, oraz przeszkolić w zakresie ich poprawnej identyfikacji. Istotny punkt edukacji stanowią zajęcia z warzenia trucizn i antidotów, podstaw magicznego prawodawstwa oraz rozwijania umiejętności związanych z kamuflowaniem się lub bezszelestnym szpiegowaniem podejrzanego. Kursanci są poddawani regularnej ocenie ich stanu fizycznego oraz psychicznego – wszak prowadzący muszą mieć pewność, że po ukończeniu szkolenia będą oni w stanie działać w stresujących sytuacjach oraz dawać sobie radę z walką nie tylko przy użyciu różdżki.
Choć niektóre przedmioty prowadzone są czysto teoretycznie, to podstawą nauki jest praktyka. Praktyka walki, praktyka eliksirów, praktyka śledzenia oraz kontakt z pracującymi w zawodzie czarodziejami.


Brygadziści

Nazywa się tym mianem członków elitarnej jednostki specjalnej, która zajmuje się wyłapywaniem, a następnie izolowaniem od społeczeństwa wilkołaków. Podobnie jak w przypadku aurorów, również przed brygadzistami stawia się wysokie wymogi – wszak by móc mierzyć się z tymi przerażającymi bestiami, należy być niezwykle sprawnym i odpornym psychicznie.
Przeszkolenie zaplanowane zostało na półtora roku, gdyż obejmuje ono specjalistyczną i znacznie ograniczoną wiedzę, lecz wymaga przy tym całkowitego podporządkowania – kandydaci przechodzą regularny trening fizyczny, ponadto zgłębiają teorię dotyczącą natury wilkołaków oraz mają kontakt ze sprzętem specjalnie stworzonym na potrzeby polowań. Można na nie aplikować, gdy uzyska się co najmniej Powyżej Oczekiwań z Obrony Przed Czarną Magią i Zaklęć, lecz ważniejsze od ocen są sprawnościowe i psychologiczne egzaminy wstępne. Kandydaci cierpiący na dolegliwości o podłożu genetycznym nie są brani pod uwagę. Ukończenie kursu nie gwarantuje późniejszego zatrudnienia.
Brygadziści przede wszystkim zajmują się interwencjami w czasie pełni, gdy wilkołaki znajdują się w swej groźniejszej formie, oraz izolowaniem ich od społeczeństwa, ale również prowadzeniem śledztw związanych z ich aktywnością oraz wyłapywaniem nieprzemienionych a rozpoznanych, nadal znajdujących się w ludzkiej skórze bestii. Powinni dołożyć wszelkich starań, by likantropów łapać i zamykać w odosobnieniu, choć, w sytuacji ekstremalnego zagrożenia życia, są uprawnieni do ich zabijania.
Nim czarodziej stanie się pełnoprawnym brygadzistą i wyruszy na polowanie, wpierw musi odbyć określoną liczbę asyst, w trakcie których nabywa wiedzę praktyczną i oswaja się z przyszłym zajęciem oraz towarzyszącym mu stresem.

Czarodziejska Policja

Służba porządkowa zajmująca się drobniejszymi wykroczeniami niż aurorzy. Choć jest to rzadkość, policjanci zostają również oddelegowywani do spraw zabójstw – o ile nie zostały one dokonane przy użyciu czarnej magii lub jakiegoś czarnomagicznego artefaktu. Ich głównym zajęciem jest utrzymywanie porządku oraz interweniowanie w sytuacjach, kiedy porządek ten został już zburzony; wymuszenia, kradzieże, przemyt.
By zostać funkcjonariuszem czarodziejskiej policji, należy ukończyć roczne kursy przygotowujące, które mają na celu poprawienie ich wprawy w rzucaniu zaklęć, jak i poszerzenie kompetencji społecznych i interpersonalnych. Zależnie od doboru tematyki szkoleń kandydat może wyspecjalizować się w przesłuchiwaniach, zatrzymaniach, śledzeniu podejrzanych, etc.
Aplikanci nie muszą legitymować się wynikami wyższymi niż Powyżej Oczekiwań z Obrony Przed Czarną Magią lub Zaklęć – choć pierwszeństwo mają absolwenci z lepszymi ocenami. Czarodziejska policja blisko współpracuje z magotechnikami oraz uzdrowicielami, zaś w poważniejszych przypadkach kieruje sprawy odpowiednio do Biura Aurorów lub Brygady Ścigania Wilkołaków.

Wiedźmia Straż

Jednostka specjalna złożona z czarodziejów wykwalifikowanych pod kątem wprawnego szpiegowania, pozyskiwania informacji, a także ich przechowywania i analizowania. Straż prowadzi wywiad biały (bazujący na wiadomościach jawnych) oraz czarny (niejawnych), skupia się na przeciwdziałaniu szeroko pojętej przestępczości, ponadto kontroluje aktywność takich stworzeń jak wampiry, wilkołaki, ghule. Jej pracownicy nigdy nie biorą czynnego udziału w akcjach; choć są jedynie obserwatorami, stanowią niezwykle nieocenioną pomoc dla jednostek interwencyjnych i często właśnie dzięki ich działalności udaje się zapobiegać napadom, atakom i wszelkiego rodzaju czynom karalnym.
Aplikujących na kursy można podzielić na dwie grupy. Jedną z nich są młodzi absolwenci Hogwartu, którzy dopiero co ukończyli swoją przygodę ze Szkołą Magii – czeka ich trzyletnie szkolenie wstępne, którego ukończenie pozwala na zajęcie jednego z niższych stanowisk. Równolegle z taką pracą mogą kontynuować naukę w tym kierunku, by po kolejnych czterech latach ukończyć pełen kurs i stać się pełnoprawnymi strażnikami.
Kolejną są aurorzy, brygadziści i policjanci, którzy ukończyli już swoje kursy specjalizacyjne, ale chcą doszkolić się lub zmienić zawód – czekają ich jedynie cztery lata szkolenia, z którego wyjęte zostały powtarzające się, opanowane przez nich zagadnienia. Warto dodać, że kursanci z tej drugiej grupy prędzej obejmują wyższe, odpowiedzialniejsze stanowiska ze względu na swe wcześniejsze doświadczenia, choć nie jest to reguła, ani w żadnym razie nie wyklucza to awansów czarodziejów jedynie po szkoleniach strażniczych.
Kandydaci aplikujący po Hogwarcie winni uzyskać minimum Powyżej Oczekiwań z Transmutacji, Zaklęć i Historii Magii, dodatkowo sprawdzane są ich wiedza ogólna, spostrzegawczość, odporność na stres i umiejętność gry aktorskiej. Dodatkowymi atutami będą znajomość języków obcych, animagia czy metamorfomagia.
W trakcie szkolenia uczy się ich skutecznego maskowania się, zachowywania zimnej krwi nawet w najgorszych sytuacjach oraz wcielania się w różne role. Ponadto poszerza się ich wiedzę z wielu płaszczyzn, by byli w stanie łączyć ze sobą różne informacje i dokonywać ich wprawnej selekcji. Muszą wiedzieć, co dzieje się w półświatku przestępczym, co słychać w kręgach arystokracji albo jakie pogłoski krążą wśród ludzi na tematy pojawiania się niebezpiecznych magicznych stworzeń. Są oczami i uszami czarodziejskiej społeczności, stoją na straży spokoju i porządku.
Z Wiedźmią Strażą współpracują również ludzie spoza ich ścisłego grona, którzy stanowią cenne źródła informacji; czasem są to pomniejsi złodzieje, których złapała Czarodziejska Policja, a następnie zmusiła do współpracy, czasem są to kelnerzy, lokaje lub inni cywile, którzy są w posiadaniu istotnych wiadomości.

Staże w Ministerstwie Magii

Pracownicy Ministerstwa Magii są odpowiedzialni za utrzymywanie czarodziejskiej społeczności w ryzach – zajmują się prawodawstwem, kontrolą magicznych stworzeń, współpracą z mugolami, transportem, grami czy tajemnicami, o których wiedzą jedynie uprzywilejowani, zaprzysiężeni do milczenia Niewymowni. Zakres działalności poszczególnych departamentów jest drastycznie różny, jak różna jest kwalifikacja na powiązane z nimi staże. Inne wymagania obowiązują absolwentów, którzy chcą zająć się dyplomacją – gdzie dodatkowym atutem jest znajomość języków obcych oraz kultur innych krajów – a inne przyszłych pracowników Departamentu Substancji Odurzających. Jednak jedno jest pewne – by móc aplikować, potrzeba naprawdę dobrych wyników z egzaminów, dlatego warto pomyśleć o swej przyszłości zawczasu. Pięć przedmiotów zdanych co najmniej na Powyżej Oczekiwań to norma wśród kandydatów na ważniejsze stanowiska, lecz niektóre urzędy przyjmują z gorszymi ocenami – mało kto chce pracować z mugolami, toteż musiały zmienić wymogi, by zapełnić swe biura. Po otrzymaniu sowy z akceptacją aplikacji trzeba jeszcze przebrnąć przez rozmowę kwalifikacyjną, czasem również dodatkowy test sprawdzający wiedzę wykraczającą poza szkolny program nauki. Choć wymagania wydają się wygórowane, z pewnością warto się starać – wszak staże są dobrze płatne, a szczęśliwi wybrańcy nie muszą martwić się o swoją przyszłość. Nawet jeśli nie zagrzeją na dłużej miejsca w Ministerstwie, to takie doświadczenie zawodowe otworzy przed nimi wiele nowych ścieżek kariery.  
Każdy departament rządzi się swoimi prawami, jednak zazwyczaj praktyki trwają od trzech do pięciu lat. Mają one na celu przekazanie stażystom wiedzy niezbędnej do podjęcia pracy w podobnej placówce oraz zapoznania ich z obowiązującymi w urzędzie zasadami, procedurami. Zazwyczaj wiążą się z doszkalaniem w trakcie godzin pracy, jak i wieczorową, niezwykle intensywną pracą własną.
Należy pamiętać, że nie każde stanowisko stoi przed młodymi czarodziejami otworem – nie ma mowy o zostaniu niespełna dwudziestoletnim stażystą Wizengamotu czy pracownikiem Departamentu Tajemnic bez odpowiednich osiągnięć w badaniach naukowych.

Uzdrowiciele

W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić świat bez niezwykłych ludzi odzianych w limonkowy kilt, gotowych nieść pomoc każdemu potrzebującemu. To właśnie dzięki nim poważne zakażenia magiczne nie zawsze są wyrokiem przedwczesnego zakończenia żywota, połamane kości nie unieruchamiają na długie tygodnie, a skutki często paskudnych klątw usuwane są szybciej niż można by się tego spodziewać.
Praca w szpitalu jest idealna dla osób zdolnych, altruistycznych, wiecznie uśmiechniętych, a co ważniejsze - niezrażających się własnymi porażkami. Uzdrowiciel to jeden z zawodów, w którym ciężko odgraniczyć życie prywatne od pracy. Właściwie, taki podział wręcz nie jest zalecany. Każdy aplikujący na przyszłego medyka musi zadać sobie pytanie, czy na pewno jest gotów nieść pomoc niezależnie od okoliczności, spędzać długie godziny nocne podczas dyżuru w oczekiwaniu na potencjalnych pacjentów, rozwijać swoje umiejętności nawet, a może szczególnie, po latach od skończenia kursu? Zawód ten odbija się nie tylko na samym uzdrowicielu, ale także na jego partnerze, który z cierpliwością będzie musiał znosić wezwania o każdej porze dnia lub nocy. Może dlatego większość pracowników Szpitala Świętego Munga jest samotna? A być może powód jest inny? W końcu podczas pięcioletniego szkolenia, na który składają się trzy lata nauki i dwa lata stażu, mało która osoba ma wystarczającą ilość czasu na prowadzenie bujnego życia towarzyskiego. Decyzje o zostaniu uzdrowicielem należy podjąć stosunkowo wcześnie; już w czasach Hogwartu przyszli kandydaci muszą zdobyć SUM-y z odpowiednich przedmiotów, a następnie osiągnąć, co najmniej Powyżej Oczekiwań na owutemach z: eliksirów, zielarstwa, opieki nad magicznymi stworzeniami, zaklęć oraz transmutacji.
Przez pierwsze trzy lata szkolenia adepci uczą się diagnozowania i leczenia wszelkich chorób, urazów na każdym z oddziałów szpitala – w końcu poparzenie czy ugryzienie nie jest mniej ważne niż uszkodzenia zadane zaklęciem. Natomiast przez pozostałe dwa lata rozwijają się w wybranej przez siebie specjalizacji z: urazów pozaklęciowych, zatruć eliksiralnych i roślinnych, magipsychiatrii, zakażeń magicznych, urazów magizoologicznych oraz przedmiotowych.
Kolejnym ważnym elementem w szkoleniu uzdrowiciela jest rozwinięcie umiejętności w obronie, nigdy nie wiadomo, czy praca zawsze będzie odbywać się w bezpiecznym zaciszu murów szpitalnych. Kurs uzdrowicielski zakończony jest egzaminem wiedzy teoretycznej, jak i umiejętności praktycznych, po nim kandydat staje się pełnoprawnym uzdrowicielem podejmującym stopniowe wspinanie się po szczeblach kariery*.
 
*Ordynatorem oddziału (i wyżej) można zostać tylko i wyłącznie po fabularnym rozegraniu awansu.

Alchemicy

Niezaprzeczalnie bez alchemików praca uzdrowicieli byłaby o wiele trudniejsza - wszak musieliby oni spędzić kilka kolejnych lat na zgłębianiu tajników eliksirowarstwa. Dlatego już w XVI wieku Mungo Bonham rozgraniczył te dziedziny. Pomysł założyciela Szpitala Świętego Munga okazał się niezwykle trafny, alchemicy szkoleni są na wydziale alchemii, podległej katedrze uzdrowicieli, gdzie teoretycznie i praktycznie przygotowują się do nauki zawodu. Edukacja trwa krócej niż praktyka uzdrowicielska. Lecz niech trzy letni kurs nie zmyli pretendentów, przed którymi niejednokrotnie stawiane są wymagania o wiele wyższe niż przed potencjalnymi uzdrowicielami, to właśnie eliksiry i wszelkiego rodzaju maści częściej leczą poparzenia, rany, niwelują blizny, wspomagają procesy regeneracji niżeli zaklęcia. Poza uzyskanym Powyżej Oczekiwań z owutemów zielarstwa, opieki nad magicznymi stworzeniami i oczywiście eliksirów, każdy kandydat staje przed teoretycznym, a także praktycznym testem egzaminacyjnym, mającym na celu selekcję zainteresowanych, którzy powiązali swoją przyszłość z zawodem alchemika w ostatniej chwili lub trafili tu w wyniku przypadku. W efekcie katedra alchemii wydaje społeczeństwu niewielką ilość, aczkolwiek najlepiej wykwalifikowanych twórców eliksirów, których działania na pewno nie utrudnią procesu leczenia i rekonwalescencji pacjentów, a wręcz go wspomaga. Adept, podczas swojej nauki, nabywa umiejętności potrzebne do warzenia najbardziej zaawansowanych wywarów oraz uczy się rozpoznawania chorób, by w efekcie połączyć informacje o dawkach, sposobach i czasie kuracji w danym przypadku. Trzyletni kurs w katedrze alchemii i uzdrowicielstwa przy Klinice Magicznych Chorób i Urazów Świętego Munga otwiera możliwości pracy przede wszystkim w jednostkach szpitalnych, a także umożliwia rozpoczęcie prywatnej działalności w eliksirotwórstwie nie tylko dla klientów indywidualnych.
Inną możliwość na zostanie w pełni wykwalifikowanym alchemikiem otwiera Ministerstwo Magii, które prowadzi odpłatne półtora roczne szkolenia. Po zdaniu egzaminu, otrzymuje się specjalny certyfikat potwierdzający umiejętności. Ta oferta jest idealną opcją zdobycia kwalifikacji dla osób doszkalających się na własną rękę, rezygnujących z oferty szpitala Świętego Munga lub wcześniej pobierających naukę za granicą. Do przystąpienia do egzaminu nie wymagane jest zdanie owutemów z eliksirów, zielarstwa i opieki nad magicznymi stworzeniami. Niezależnie czy kandydat będzie brał udział w półtora rocznym szkoleniu, czy też od razu przystąpi do egzaminów, cena nie ulega obniżeniu ani zwrotom w przypadku niewystarczających umiejętności ubiegających się o członkostwo w Brytyjskim Stowarzyszeniu Alchemików. Osoby po otrzymaniu licencji Ministerstwa Magii mogą zajmować się wytwarzaniem eliksirów dla klientów indywidualnych, przedsiębiorstw oraz prywatnych i państwowych instytucji.
Na przestrzeni wieków koncepcja zawodu alchemika uległa zmianom i tylko przez wzgląd na spowszechnienie nazwy i ukłon w kierunku dawnych, prawdziwych alchemików, których praca obejmowała sporządzanie skomplikowanych wywarów, a także opracowanie trwałej metody transmutacji ołowiu w złoto, lekarstwa na wszelkie choroby oraz eliksiru nieśmiertelności, obecni twórcy eliksirów tytułują się tym mianem.

Łamacze klątw

Klątwołamaczami nazywane są osoby wyspecjalizowane w łamaniu klątw bądź ich przeciwdziałaniu. W zależności od wybranej ścieżki kariery, zawód ten można rozwijać w trzech kierunkach. Najbardziej prestiżowym, ale i najbardziej wymagającym, jest ten, który oferuje bank Gringotta: zakłada wyjazdy zagraniczne i zapuszczanie się do starych grobowców i katakumb - tam, oprócz sławy i starożytnych skarbów, łatwo znaleźć również śmierć. Inną ścieżką jest zatrudnienie się w Ministerstwie, gdzie do obowiązków klątwołamacza należy ściąganie klątw i wyjątkowo upierdliwych zaklęć z nielegalnie zaklętych przedmiotów, stworzonych zarówno w celu złośliwego żartu, jak i umyślnego wyrządzenia komuś krzywdy. Ostatnim kierunkiem jest rozpoczęcie działalności na własną rękę - zazwyczaj łączy ona cechy obydwu powyższych ścieżek i wśród klientów znajdują się osoby, które nie chcą załatwiać pewnych spraw drogą ministerialną albo szukają kogoś, kto mniej oficjalnie zdobędzie coś dla nich. Na tę ścieżkę decydują się jednak zazwyczaj osoby posiadające wieloletnie doświadczenie w obcowaniu z klątwami.
By zostać łamaczem klątw, należy zdać ministerialny egzamin praktyczny, który potwierdza kwalifikacje czarodzieja do wykonywanego zawodu. Samo dopuszczenie do niego wymaga udokumentowania doświadczenia w praktycznej znajomości zawodu. Najprościej dokonać tego idąc na kurs do Ministerstwa Magii, gdzie przez półtora roku towarzyszy się licencjonowanemu łamaczowi klątw w pracy. Dostanie się jednak na taki kurs jest trudne i wymaga przynajmniej oceny Wybitny z Obrony Przed Czarną Magią i Starożytnych Run oraz powyżej oczekiwań z Eliksirów. Można także dostać się pod opiekę licencjonowanego łamacza spoza Ministerstwa, co jest często znacznie trudniejsze, Bank Gringotta wymaga oceny Wybitny ze wszystkich wymienionych wyżej przedmiotów, a dodatkowo także i powyżej oczekiwań z Zaklęć i Uroków oraz Transmutacji. Dostanie się zaś do prywatnych łamaczy klątw odbywa się najczęściej drogą znajomości. Do testu kompetencji wszyscy podchodzą jednak na takich samych zasadach, po uzyskaniu rekomendacji licencjonowanego klątwołamacza. Zadanie zawsze polega na zdjęciu klątwy z przedmiotu, miejsca i osoby. Do każdego elementu przejść można dopiero po zaliczeniu poprzedniej części egzaminu. Często niedostatecznie przygotowani czarodzieje sami stawali się ofiarami śmiertelnych w skutkach klątw. Stąd egzamin uchodzi za niezwykle trudny i niebezpieczny; nieraz adepci decydują się na przedłużenie okresu swojej nauki zanim odważą się do niego w ogóle przystąpić.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.10.15 2:37, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Magiczne zawody Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Magiczne zawody
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach