Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pracownia eliksirów
AutorWiadomość
Pracownia eliksirów [odnośnik]28.02.21 15:41
First topic message reminder :

Pracownia eliksirów

Podwójny, trud i kłopot,
ogień płonie, kocioł bulgocze,
podwójny, podwójny trud i kłopot,
coś podłego tak powstaje znów!

Oko traszki, palec żabi,
Wełna nietoperza, język psi,
Kolce żmii i świetlika żądło,
Noga jaszczurki, sówki skrzydło


Cave Inimicum,
Mała Twierdza,
Zawierucha,
Nierusz,
Nigdziebądź,
Lepkie Ręce,


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly


Ostatnio zmieniony przez Aurora Sprout dnia 19.04.22 23:05, w całości zmieniany 2 razy
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488

Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]12.10.21 23:17
The member 'Castor Sprout' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 30

--------------------------------

#2 'k8' : 7, 4, 6, 7, 1, 5
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]07.12.21 0:38
13 stycznia

Aurora ze zdziwieniem zauważyła, że eliksirów zaczynało ubywać jej w coraz szybszym tempie. Może odbywało się to za sprawą tego, że w ostatnich dniach działo się coraz więcej, ale niekoniecznie coraz lepiej. Przeróżne choroby, dolegliwości sprawiały, że czarodzieje i czarownice różnej maści przybywali tutaj z mniej lub bardziej poważnymi schorzeniami. Tego dnia Aurora postanowiła więc przygotować kilka niezbędnych dla siebie eliksirów — w dalszym ciągu nie była wybitna, jeśli chodzi o eliksiry bojowe, ale sprawność w tych leczniczych rosła z każdym pacjentem. Nie chciała znaleźć się w sytuacji, gdyby czegoś jej zabrakło. Gdyby przyszedł do niej ktoś z nagłą potrzebą, czy bólem, zdecydowanie wolałaby mieć wszystko pod ręką. Zwłaszcza że od momentu, gdy Castor się wyprowadził, była jedynym żywicielem rodziny i każdy sykiel był niemal na wagę galeona. Nie głodowali, mieli na tyle szczęścia, że w dalszym ciągu nie doświadczyło ich najgorsze widmo wojny, ale nigdy nie wiadomo, gdy nadszedłby czas gorszy i dla ich rodziny. Aurora czuła na sobie wielką odpowiedzialność, więc bardzo poważnie podchodziła do całego zadania. Rozstawiła kociołek i postanowiła sobie, że zacznie od wywaru ze szczuroszczeta, który zawsze warto było mieć pod ręką. Może i nie pachniał najładniej, ale poprawnie uwarzony, zdecydowanie zapewniał największą skuteczność. Nie dość, że goił rany, to jeszcze zabezpieczał przed zakażeniem. Aurora ostrożnie dobrała serce eliksiru, czyli strączki wnykopieńki i po odpowiednim przygotowaniu, wrzuciła do kociołka. Zaraz po tym, do środka trafił ogon szczuroszczeta. Aurora zerknęła dla pewności w swoje notatki i zaraz zamieszała, po czym przystąpiła do dodawania kolejnych składników. Często zastanawiała się nad losem wszystkich zwierząt, których części lądowały w jej eliksirach, ale prawda była taka, że nie uzdrowiciele, nie mogli się bez nich obejść. Aurora w wielkim skupieniu, w dalszym ciągu mieszała zawartość kociołka i dopiero gdy miała pewność, że kolor i zapach są odpowiednie, machnięciem różdżki zgasiła płomień pod kociołkiem. Teraz musiała chwilę zaczekać, żeby ocenić, czy aby na pewno wszystko z eliksirem jest w porządku.

______________________________________________________
Próbuję zrobić: wywar ze szczuroszczeta ST25. Zużywam:
- trzy składniki roślinne: Strączki wnykopieńki, olej migdałowy, kozłek lekarski;
- dwa składniki zwierzęce: Ogon szczuroszczeta, krew pytona;


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly


Ostatnio zmieniony przez Aurora Sprout dnia 07.12.21 0:38, w całości zmieniany 1 raz
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]07.12.21 0:38
The member 'Aurora Sprout' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 60
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]07.12.21 1:08
13 stycznia

Po pierwszym sukcesie tego popołudnia Aurora postanowiła nie spoczywać na laurach i po przelaniu wywaru do odpowiednich fiolek, oczyściła swój kociołek i z miejsca zabrała się do kolejnego eliksiru. Jej zdaniem był może nawet nieco bardziej niezbędny o tej porze roku. Zima mocno dawała się wszystkim we znaki. Temperatury były wyjątkowo niskie, więc to tylko kwestia czasu, gdy pojawi się u niej, ktoś z odmrożeniami. Sprawdziła jedynie, czy miała wszystkie niezbędne składniki i zaraz przystąpiła do działania. Rozpaliła ogień pod kociołkiem i rozpoczęła od najważniejszego, czyli od ognistych nasion. To było dla niej wciąż niebywale zaskakujące, jak ta sama roślina mogła działać w tak różny sposób — ogniste nasiona bowiem stanowiły serce nie tylko pasty na odmrożenia, ale również na oparzenia. To cała reszta decydowała o tym, czy wszystko w trakcie mrozu pójdzie dobrze, czy jednak potraktuje się kogoś niewłaściwą mieszanką. Jednak gdyby się tak nad tym głębiej zastanowić, to ostatecznie wiele osób odczuwa mróz w sposób taki, jakby ich niemal parzył.
Aurora dlatego zawsze wolała dwa razy sprawdzić w swoim kajecie, który trzymała jeszcze od czasów szkoły. Oczywiście kajet to było jedynie uproszenie, bo tak naprawdę pełnych notatek, było kilka zeszytów — ponumerowane, skatalogowane według nazw eliksirów. Jednak te, po które Aurora sięgała najczęściej, miały swoje miejsce właśnie w tym najbardziej zniszczonym zeszycie, który leżał zaraz koło kociołka.
- Pasta na odmrożenia… - Mruknęła, prowadząc palcem po notatkach. Wreszcie zauważając odpowiedni napis, zatrzymała palec. - Pokrzywa. - Mruknęła do siebie i wzrokiem namierzyła kolejny pojemnik z odpowiednimi składnikami.
Wyciągnęła łodygę i delikatnie posiekała, a fragmenty dodała do kociołka. W zasadzie to chyba najbardziej lubiła w eliksirach — to, że należało się skutecznie trzymać reguł i niczego nie pomieszać, żeby wszystko było, jak należy. Wystarczy jeden mały błąd, a nie dość, że mikstura może nie wyjść to w dodatku, może wysadzić przynajmniej swoją pracownię. A tego by zdecydowanie nie chciała. Ze spokojem zamieszała w kociołku, patrząc, czy pasta przybiera odpowiedni niebieski kolor, bo ziołowy zapach, który bił z kociołka, z pewnością mocno dawał po nosie.

____________________________________________
Próbuję zrobić: pastę na odmrożenia ST50. Zużywam:
- trzy składniki roślinne: [b]ogniste nasiona/b], pokrzywa, rokietnik;
- dwa składniki zwierzęce: Żółć niedźwiedzia, krew skalamandry;


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]07.12.21 1:08
The member 'Aurora Sprout' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 95

--------------------------------

#2 'k8' : 7, 1, 4
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]09.12.21 14:41
13 stycznia

Zima nie była jedynym zagrożeniem, jakie ciągle towarzyszyło czarodziejom i mugolom. Częstym problemem był również głód, który sprawiał, że ludzie sięgali po elementy flory, których nie do końca znali. Wygłodniali próbowali uśmierzyć głód roślinami nieznanego pochodzenia. Niektóre cudem okazywały się jadalne. Inne zaś mogły prowadzić do niestrawności, silnych bólów a w skrajnych wypadkach do odwodnienia, choroby, a nawet śmierci. Dlatego i na taką ewentualność Aurora postanowiła się przygotować. Nie było na świecie prawa, które pomogłyby wypełnić pusty żołądek. Niestety w tym wypadku nie działała zasada, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Można było próbować edukować mugoli i czarodziejów na temat tego, co mogą, a czego nie mogą jeść, ale było ich zbyt wielu — czasem każdy popełniał błędy i wtedy właśnie pojawia się Aurora i jej podobni. Gotowi nieść pomoc zamkniętą w szklanych buteleczkach.
Podstawowym składnikiem niemal każdego antidotum był bezoar, a ten eliksir nie był wyjątkiem. Aurora starannie zabrała się za jego przygotowanie, przy okazji szykując również inne składniki, jak miętę oraz nektar miodunki. Zawsze zaczynała od przygotowania roślinnych. Całość procesu ogólnie miała w pewien sposób unormowaną pod siebie. Jeśli rzecz jasna przepis nie stanowił inaczej, Aurora najpierw przygotowywała wszystkie składniki, a dopiero potem wszystko wrzucała do kociołka. Jeśli jednak musiała wszystko robić na bieżąco lub jeśli miała odpowiednio dużo czasu, mogła niespiesznie dodawać składniki. Niektóre jednak wymagały szybkiego zamieszania i niemal natychmiastowego dodawania składników jeden za drugim, co znacznie ograniczało pole manewru. Tutaj na szczęście nie było takiej konieczności. Aurora na jeden z desek przygotowała składniki roślinne, a na drugiej te pochodzące od zwierząt. Kolejny raz tego dnia upewniła się, że poprzedni eliksir jest odpowiednio zabezpieczony, a kociołek pusty i wyczyszczony. Po tym należało rozpalić ogień i zabrać się za przygotowanie. Na szczęście nie był to skomplikowany eliksir. Aurora jako uzdrowiciel po raz pierwszy przygotowała go jeszcze na kursie w Mungu, więc miała w tym pewną wprawę. Oczywiście w żadnym razie nie należało popadać w rutynę, bo ona bywała najbardziej zgubna i nawet najsprawniejsi alchemicy popełniali błędy, gdy nieuważnie robili coś raz po raz. Niestety pierwsze podejście nie było udane — Aurora pomyliła składnik i niestety całą pracę musiała zacząć od nowa, wymieniając przy okazji olej z wątroby rekina na kozieradkę. Była oczywiście na siebie zła za zmarnowanie składnika, ale nie będzie przecież płakać nad rozlanym mlekiem. Musiała się po prostu bardziej skupić.
Gdy eliksir przybrał odpowiednią barwę, a Aurora upewniła się, że wszystko się zgadza, kolejny z eliksirów mogła zamknąć w odpowiedniej fiolce i mieć go przy sobie, na wszelki wypadek.

___________________________________________________
Robię: Eliksir oczyszczający z toksyn (ST50) - szafka z rzutem
Roślinne: kozieradka, mięta oraz nektar miodunki
Zwierzęce: bezoar, włosy elfa


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]21.03.22 0:40
8 marca

Niebezpieczne czasy wymagały niezbędnych środków. Wiedziała to nawet Aurora, chociaż jej stan w ostatnim czasie nie wskazywał, żeby mogła do podobnych wniosków dojść sama z siebie. Stan szoku i zastosowana przez Hectora terapia jednak przyniosła skutki i Aurora pomału się wyciszała. Dodatkowo powołana w szeregi sojuszników zakonu miała znów jakiś cel w życiu. Mogła się do czegoś przydać. Nie była może wybitnym alchemikiem, jak niektórzy w Zakonie, ale swój fach w rękach miała. Cieszyła się, że nie została zapomniana po tym, jak jej brat otworzył sklep w Dolinie Godryka. Aurora nawet teraz, ucierając i miażdżąc róg dwurożca, myślała o tym, że Castor w pewnym sensie ich zdradził. Całą rodzinę. I nie mogła zrozumieć, czemu tak się stało. W dalszym ciągu był jej bratem, ale to właściwie utrudniało jej zrozumienie niektórych sytuacji. Czyżby całe złe emocje, jakie w niej narosły w ostatnim czasie mogła wreszcie wyrzucić z siebie, ucierając ten biedny, acz niezbędny składnik eliksiru?
Uszykowała kociołek, swój najnowszy nabytek, który zakupiła pod wpływem nie tylko chwili, ale też tego, że chciała móc rozwinąć się jako uzdrowiciel. Magia była przydatna, ale była czasem również zawodna. W takich chwilach przydawało się mieć ze sobą przynajmniej kilka buteleczek różnych specyfików.
Napełniła kociołek wodą i wsypała odpowiednią ilość proszku z rogu dwurożca, a zaraz za nim kilka kropli krwi jagnięcej. Ustawiła odpowiednią temperaturę i w skupieniu zamieszała trzy razy przeciwnie do wskazówek zegara.
Odczekała chwilę, nim dodała do wywaru szałwii, a zaraz po niej wełnę lunaballi. Eliksiry były o tyle przedziwne, że mogła nie widzieć na żywo jakiegoś zwierzęcia, ale składnik uzyskany z niego z dość dużym prawdopodobieństwem znajdował się na jej półce ze składnikami.
Zajrzała do środka i oceniła wywar krytycznym okiem. Brakowało jeszcze jednego składniku — piór szpaka. Odnalazła je na półce, żeby wybrać te najbardziej okazałe i ostatecznie wrzuciła do wywaru. Wyglądał dobrze, ale czy okaże się skuteczny, to będzie mogła ocenić, dopiero gdy zdejmie kociołek z ognia.


____________________________________________________________
Próbuje zrobić: eliksir ochrony (ST 70). Wykorzystuje w tym celu 4 składniki zwierzęce i jeden roślinny:
- Zwierzęca Neutralny róg dwurożca;
- Zwierzęca Neutralna lunaballa wełna;
- Zwierzęca Neutralna Szpak pióra;
- Zwierzęca Neutralny krew jagnie;
- Roślinna Neutralna szałwia;



Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]21.03.22 0:40
The member 'Aurora Sprout' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 74
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]22.05.22 23:10
10 kwietnia



Aurora nie miała najlepszych w ostatnim czasie dni, tygodni, czy nawet miesięcy. Od stycznia snuła się bardziej w ciemności i cieniach, niż normalnie funkcjonowała. Miała wrażenie, że dni pojedyncze ciągnęły się w nieskończoność, ale zaś całe tygodnie mijały niczym mrugnięcie oka. Chyba sypiała, coś tam jadła, ale chociaż wybierała się kilka razy na różne misje i chyba pozostawała dość skutecznym uzdrowicielem, to jednak nie umiała odnaleźć w tym celu. Próbowała, naprawdę, ale na razie powzięła po prostu małe kroczki. Malutkie niespieszne… Jeden za drugim. Powinna rozmawiać z ludźmi, wyjść nieco na światło dzienne — kiedyś przecież tak kochała wiosnę.
Pachniały przecież drzewa kwitnące w przydomowym sadzie, skrzypiały deski w drewnianym płocie, gdy przechadzał się po nim rudy kot. W cieniu pod jabłonkami wygrzewał się za to masywny pies Aurory — Cu, pozostałość po jej związku z lordem Yorku. Ściśle trzymanym w tajemnicy, a przynajmniej tak się jej z początku wydawało. Ale ani psa, ani kota Aurora nie widziała — spędziła cały poranek, porządkując pracownie eliksirów, żeby przygotować ją na przyjście gościa. Aurora lubiła eliksiry. Pochylenie się nad nimi i przygotowanie odpowiedniej ilości składników, dawało jej namiastkę radości. Może gdyby umiała się dzielić swoimi troskami, wszystko przychodziłoby jej łatwiej — umiałaby wyrzucić z siebie to, co ja gryzie. A tak? Musiała ratować się eliksirami i spokojem znalezionym nad brzegiem kociołka.
Dzisiaj spodziewała się Aurelii, młodszej siostry Volansa, Cilliana i Billy’ego, z którą udało jej się podczas ostatniej misji zamienić kilka słów — ustaliły, że Aurora pokaże jej kilka prostych eliksirów, a w zamian za to, Aurelia pokaże jej jak szyć. Niby proste rzeczy panna Sprout potrafiła zacerować, ale z szyciem nie miało to wiele wspólnego. W każdym razie wysprzątała wszystko, na ile mogła — oczywiście wypalenia od eliksirów, czy chociażby plamy od odczynników nie dało się usunąć, to zachowany był względny porządek. W środku unosił się zapach ziół i innych dominujących składników, bo tylko je trzymała na wierzchu. Wszystkie komponenty zwierzęce były zamknięte, żeby właśnie nie było w pracowni nieprzyjemnie.
Niemal o wyznaczonej godzinie, tylko kilka minut wcześniej, Aurora powędrowała na górę i wyszła na główną drogę — Wrzosowisko obłożone było zaklęciami zabezpieczającymi i nie sposób było się dostać, nie uruchomiwszy alarmu. Dostrzegła ją z pełnej odległości. Spróbowała wykrzesać z siebie uśmiech, ale wisiał nad nią cień smutku. Niemniej jednak powitała ją szczerze.
- Aurelio, jak dobrze cię widzieć. Wejdź proszę do środka. Zrobię herbaty i pójdziemy do pracowni. - Powiedziała, wpuszczając kobietę na podwórko. Pies leniwie podniósł głowę, ale zaraz wrócił do swojej drzemki.
- Czy myślałaś może, czego chciałabyś się nauczyć? Czy może zdajesz się zupełnie na mnie? - Zagadnęła Rory, tym razem, po przejściu podwórza, uchylając przed gościem drzwi do domostwa. W kuchni, na piecu już podskakiwał czajnik z nastawioną wodą.


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pracownia eliksirów - Page 4 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout#328488
Re: Pracownia eliksirów [odnośnik]29.05.22 14:44
Aurelia kochała swoją prace, całym swoim sercem. Lubiła pomagać innym, widzieć jak ich stan zdrowia polepsza się, dawało jej to dziwny rodzaj satysfakcji, której nie potrafiła ocenić słowami. Może dlatego też dość skromnie obchodziła się ze swomi umiejętnościami, najwięcej znali jej bracia, było to dość naturalne, jednak Aurelia nie przepadała za faktem chwalenia się tym na prawo oraz lewo, zapewne dlatego, że nie samym leczeniem człowiek żyje, a Aurelia posiadała w sobie więcej niż jeden talent, który pielęgnowała tak jak potrafiła najlepiej.
Do samego spotkania z Aurorą przygotowała się na tyle ile potrafiła. Zaczęła od ubrania na siebie jedną z brązowych sukienek długiej do ziemi, na głowę założyła kawałek chusty, wzięła torbę i do niej spakowała odpowiednie materiały by móc je pokazać je kobiecie. To był dobry sposób, by pokazać materiał oraz mogłaby ją od razu użyć w praktyce, dlatego też nie zapomniała o igłach i niciach potrzebnych jej do szycia.
Spakowana i gotowa do drogi ruszyła przed siebie z torbą przerzucaną przez ramię. Wzięła miotłę w dłoń, a następnie poleciała na miejsce spotkanie. Starała się nie myśleć za wiele, o czymkolwiek tak naprawdę, wolała się skupić na locie oraz miejscu docelowym, którym miała być pracowania eliksirów, a tam powinna odnaleźć Aurorę. Gdy zobaczyła przed swoimi oczami zobaczyła zaklęcie zabezpieczające, zwolniła i obniżyła kurs blisko ziemi, aż w końcu wylądowała bezpiecznie na ziemi, a w ręku schwytała swoją miotłę. Widząc nową i nieco znajomą twarz odetchnęła z ulgą i pomachała jej na powitanie.
- Wzajemnie moja droga. Herbaty z miłą chęcią się napije - zakomunikowała z zadowoleniem w głosie. Co prawda wcale nie potrzebowała tego napoju, by zacząć próbować swoich sił przy eliksirach, jednak był to na tyle miły gest, że aż żal było jej odmówić. Na zadane jej pytanie na chwilę zamilkła, myślała o tym dość sporo gdy była w domu.
- Wiesz... Myślałam o tym, by nauczyć się może jakichś eliksirów znieczulających albo przeciwbólowych, gdybym je umiała, pewnie moja praca jako uzdrowiciela byłaby łatwiejsza. Miałabyś coś przeciwko? - zapytała podążając krok w krok za kobietą. Znała się na ziołach oraz na nazewnictwie, jednak sama ich nie produkuje, a kupowanie ich to jednak jest jakiś koszt, który w tej chwili mogła nieco zredukować. To pocieszająca myśl.


Mowa - #755353
Aurelia Moore
Zawód : Uzdrowicielka
Wiek : 25
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Wytrwałością i systematycznością dotrzesz wszędzie.
OPCM : 6
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 23
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t11106-aurelia-moore-w-budowie#342158 https://www.morsmordre.net/t11119-elmar#342436 https://www.morsmordre.net/t11118-aurelia-moore#342432 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t11121-skrytka-bankowa-nr-2431#342440 https://www.morsmordre.net/t11120-aurelia-moore#342438

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Pracownia eliksirów
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach