Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pracownia
AutorWiadomość
Pracownia [odnośnik]21.03.21 20:19
First topic message reminder :

Pracownia

Jeden z nielicznych pokojów domku szeregowego panna Fancourt przearanżowała na swoją niedużą pracownię krawiecką. Prowadzą do niej pierwsze drzwi na prawo po wejściu do holu. To nieduże pomieszczenie, którego okna wychodzą na południe, aby przez większość dnia wpadało nie jak najwięcej światła dziennego i Demelza mogła przy nim pracować. Jest tu kilka kufrów i szata, gdzie trzyma materiały, tkaniny i przyrządy krawieckie. Pod oknem duży, szeroki stół, a przy nim wygodne, miękkie krzesło, by nie bolały ją plecy od wielogodzinnego szycia. Pod ścianami stoją manekiny z szatami nad jakimi aktualnie pracuje, zaś na lewo od wejścia duże, wysokie lustro. Podłoga jest dość stara, ścianom przydałoby się odmalowanie, lecz zawsze jest czysto i panuje porządek.


Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728

Re: Pracownia [odnośnik]22.07.21 9:35
15 grudnia 1957

Ostatnio sporo czytała o kelpiach. Wypożyczyła książkę z londyńskiej, magicznej biblioteki o tych magicznych stworzeniach, aby dowiedzieć się więcej. W niej wyczytała, że największy z tych demonów wodnych, w historii Wielkiej Brytanii, zamieszkiwał jezioro Loch Ness w Szkocji. Demelza zastanawiała się - czy to był właśnie ten słynny potwór, o którym krążyły legendy wśród mugoli? Mówili, że to wąż morski, lecz ponoć był to jednak ten demon wodny, który zwabiał nieszczęśników do wody, by porwać go na dno jeziora i tam pożreć. Demelza wzdrygała się na samą myśl. Kelpie były bardzo niebezpieczne, pewnie właśnie dlatego tak trudno było dostać ich skórę. Szukała odpowiednich materiałów przeszło dwa tygodnie, zanim udało jej się w końcu kupić u zaufanego handlarza spory kawałek materiału. Wydawał się taki lekki i gładki w palcach, kiedy gładziła szaro-zielonkawą skórę, podziwiając jej fakturę. Nie było tego dużo, lecz sądziła, że na obszycie butów wystarczy. Skrzypek podał jej niezbędne informacje, nawet przyniósł jedną parę, Demelza jednak uznała, że się nie nadaje i wybrała na targ, aby zakupić inną, bardziej odpowiednią do obszycia skórą kelpii. Wybrawszy odpowiedni rozmiar wróciła do domu. Zaparzyła sobie filiżankę gorącej, kwiatowej herbaty i od razu przystąpiła do działania.
Zdecydowanie rzadziej pracowała z obuwiem, częściej szyła same szaty, sukienki, płaszcze, nawet sakiewki, czy inne tekstylia, lecz potrafiła to robić. Już wiele miesięcy wcześniej odwiedziła znajomego szewca, aby zakupić od niego niezbędne narzędzia. Zakupione buty włożyła na magiczne prawidła, tak, by je rozszerzyć i mieć miejsce do pracy. Pochylona nad nimi spędziła kilka godzin z wielką igłą, nożycami i szpachelką, by każdy but obszyć skórą kelpii bardzo dokładnie. Towarzyszyły temu bardzo ostrożne ruchy różdżki i kilka inkantacji wypowiadanych mrukliwym szeptem. Demelzie zależało, aby skóra tego magicznego stworzenia zachowała swoje właściwości - czyniła chód lekkim, szybszym, pełniejszym wdzięku. Do tego niesłychanie wygodnym. Sama planowała uszyć sobie podobne, lecz to zamówienie było pilniejsze - specjalne.
Skończywszy obszywać usunęła zbędny materiał, wykończyła obuwie, aby prezentowało się elegancko i schludnie, wypastowała je specjalną pastą i po kilku godzinach wyglansowała.

| zt

krawiectwo III, obszywam buty 1 skórą kelpii, st 40


Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728
Re: Pracownia [odnośnik]22.07.21 9:35
The member 'Demelza Fancourt' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 63
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 15:25
3 stycznia 1958

Wczorajsza rozmowa z lordem Bulstrode okazała się dla Demelzy impulsem do działania. W życiu nie spodziewałaby się, że on, arystokrata i człowiek miłujący luksus, zwróci się właśnie do niej ze zleceniem uszycia dla siebie szaty. Kruche ego panny Fancourt urosło, poczuła się doceniona i zadowolona, jednocześnie jednak - uświadomiła sobie, że musi poświęcić więcej czasu na zaległe zlecenia. Miała kilka takich, które obiecała skończyć i wysłać jeszcze przed Bożym Narodzeniem, okazało się jednak, że nie jest w stanie. Przytłoczył ją nadmiar obowiązków i zleceń, powysyłała klientom listy o opóźnieniach i przeprosiny, nie wszyscy byli z tego powodu zadowoleni - ale uprzedzała ich o takiej możliwości. Teraz wszystko to musiała nadrobić i to jak najszybciej.
Trzeciego stycznia, kiedy tylko wzeszło słońce, wyjątkowo więc wcześnie jak na nią - poprzedniego dnia miała jedynie próbę, a nie występ w godzinach nocnych - Demelza zerwała się z łóżka, aby zejść do swojej pracowni krawieckiej na parterze. Zaparzyła sobie kawy zbożowej, miała jej jeszcze odrobinkę, zjadła kanapkę z jasnego chleba z twarożkiem i rzodkiewką, po czym wyciągnęła niedokończoną szatę ze skór wsiąkiewki, którą zamówiła u niej panna Moss. Zaczęła nad nią pracować już wcześniej, pozostawało jej więc dokończyć pracę. Miała już odpowiednio wycięty materiał pod projekt, usiadłszy więc przy stole i wzięciu w dłoń igłę nicią zaczęła ostrożnie je ze sobą zszywać tak, aby powstała dość luźna peleryna. Miała wszak ukrywać to, co pod nią, maskować, musiała być zatem luźniejsza. Najlepiej tak, by właściciel mógł jeszcze schować coś pod spodem. Przy pracy nad górną częścią peleryny, na szwach na ramionach i barkach, użyła ozdobnych sznurów w tym samym, czarnym kolorze. Miało to na celu wzmocnienie konstrukcji szaty, by pewniej trzymała się na ramionach, układała przy tym lepiej. Pasy nie były grube, dopasowane były też kolorem, w mniemaniu Demelzy wyglądały więc bardzo dyskretnie i nie wchodziły w konflikt ze skórą wsiąkiewki. Ostatnim etapem było zaczarowanie szaty, aby wszystko to weszło ze sobą w symbiozę i nabrało czarodziejskich właściwości.

| krawiectwo III
szyję szatę z 3 skór wsiąkiewki przy użyciu ozdobnych sznurów (+2 do każdego rzutu k10 i +5 do maksymalnej żywotności)
k100 na ST (120)
4 x 10 na skradanie
k3 na zwinność
3 x k6 na efekty magii maskującej


Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 15:25
The member 'Demelza Fancourt' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 30

--------------------------------

#2 'k10' : 9, 3, 10, 2

--------------------------------

#3 'k3' : 2

--------------------------------

#4 'k6' : 2, 2, 2
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 15:47
Zadowolona Demelza opuściła różdżkę. Nie sknociła. Wszystko poszło po jej myśli. Kiedy wstała ze swojego krzesła i uniosła pelerynę z czarnego, gładkiego materiału nawet nie zaszeleściła. Każdy ruch w niej był cichutki, niesłyszalny. Odwiesiła pelerynę na męski manekin, obejrzała ją z każdej strony, doszukując się miejsc potrzebujących poprawki - może gdzieś na szwie odstawała nitka? Nie dopatrzywszy się wad uznała, że peleryna jest gotowa - i postanowiła się zająć drugą częścią zamówienia. Panna Moss chciała wszak kupić u niej dwie szaty. Ta dla mężczyzny była już gotowa, damska perynka miała być nieco bardziej skomplikowana. Mniej prosta, ładniejsza, miała podkreślać atuty figury panny Moss, jej urodę i nie tylko. Do tego pył elfów był trudnym we współpracy materiałem... Wyglądał jednak wspaniale.
Demelza ściągnęła z innego stojaka pelerynę dla Philippy, nad którą wcześniej zaczęła pracować. Zdążyła już wstępnie pozszywać ze sobą wycięte pod projekt kawałki materiału - użyła dość cienkiej, czarnej wełny, która ładnie się układała i nie mięła. Panna Moss przekazała jej ozdobne pasy, które przypadły jej do gustu - wszyła je więc w ramiona i w talii, aby peleryna lepiej się układała i trzymała na ciele. Skończywszy wykańczanie szwów otworzyła słoiki z pyłem elfów. Mienił się jak brokat, a nawet bardziej, zachwycał. Musiała ostrożnie go wpleć między drobne włókna materiału niczym drobne kryształki. Rozpaliła świece nad stołem krawieckim i pochyliła się nad materiałem, zaczynając od samej góry. Wplatała drobny pył we włókna czarami, z najwyższą ostrożnością, choć po przeszło dwóch godzinach niemal bolał już ją nadgarstek od trzymania różdżki nad materiałem. Zdążyła jednak ozdobić pyłem elfów pelerynę dla panny Moss dopiero w połowie... Praca z pyłem elfów była długa, żmudna i wymagała sporo cierpliwości. Efekty miały jednak okazać się tego warte - a przynajmniej taką Demelza miała nadzieję, kiedy szeptała pod nosem kolejne inkantacje zaklęć, mających na celu zaczarowanie materiału, splecenie go z magią pyłu elfów. Płaszcz wyglądał z każdą godziną coraz lepiej - czarny materiał stał się właściwie diamentowy, tak mocno błyszczał.

| krawiectwo III
szyję szatę przy użyciu 3 x pyłu elfów oraz ozdobnych pasów
k100 na ST (120)
3 x k6 do perswazji, kłamstwa i kokieterii



Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 15:47
The member 'Demelza Fancourt' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 45

--------------------------------

#2 'k6' : 2, 1, 5
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 19:17
5 stycznia 1958, rano

Pierwsze dni nowego roku okazały się dla panny Fancourt niezwykle przyjemnym zaskoczeniem. Przynajmniej w życiu prywatnym, bo sytuacja w Wielkiej Brytanii stawała się coraz gorsza. Wyglądało jednak na to, że jej osobista, materialna może ulec lekkiej poprawie. Któż by pomyślał, że dzięki lordowi Bulstrode, który trzymał jej życie w garści? Trzymał Demelzę w klatce, koniec końców jednak życie w niej nie było takie najgorsze... Nie dość, że sam zamówił u niej szatę, to jeszcze szepnął o niej dobre słowo innym. Demelza nie miała pojęcia kim jest pani Runcorn, lecz skoro znała Maghnusa na tyle dobrze, że jej ją polecał, wolała nie odmawiać i nie zadawać zbędnych pytań. Cieszyła się z kolejnej klientki. Spotkała się z czarownicą w dniu wczorajszym, w swojej pracowni, aby ustalić szczegóły i zebrać miarę. Poprosiła ją też o przyniesienie butów, skoro chciała nie ślizgać się na śniegu.
Na szczęście mogła przystąpić do pracy właściwie od razu, co też uczyniła bez zwłoki po wyjściu panny Runcorn. Zaczęła od butów, bo z tym miało zejść jej najwięcej czasu. O wiele łatwiej szyło jej się same ubrania, lecz jak to mówią - klient nasz pan. Nałożyła najpierw jeden but na prawidło, po czym ostrożnie zaczęła wykrajać odpowiednie kawałki skóry tebo. Miała do tego narzędzia zakupione u profesjonalnego, magicznego szewca, poszło więc dość szybko. O wiele więcej pracy miała z samym obszyciem butów tak, aby wyglądało to jak najbardziej naturalnie; skończywszy z igłą, wzięła do ręki różdżkę i zaczęła czarować, by scalić materiał buta z magią skóry tebo. Obszycie obu butów zajęło Demelzie kilka godzin. Zaczęła też pracę nad prostym płaszczem z przyjemnej wełny kudłonia, zmorzył ją jednak sen. Zbudziła się z samego rana i powróciła do pracy - wciąż w koszuli nocnej. Panna Runcorn zaznaczyła, że zależy jej na czasie.
Jasnobrązowy materiał z wełny kudłonia był bardzo miły we współpracy. Porządny, dość cienki, lecz wytrzymały. Nie kaleczyła sobie palców igłą, gdy wbijała ją przy zszywaniu szwów i pracy przy kieszeniach, które miały być o wiele głębsze, ale zarazem wygodne i nieprzeszkadzające w noszeniu. Płaszcz miał bardzo prosty krój, lecz był ciepły i wytrzymały - Demelza miała nadzieję, że spełni oczekiwania panny Runcorn.

| szyję komplet - płaszcz z wełny kudłonia i do tego buty obszyte skórą tebo
ST 30 + 40 = 70
k10 na bonus do żywotności
k6 na bonus do żywotności


Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 19:17
The member 'Demelza Fancourt' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 16

--------------------------------

#2 'k10' : 4

--------------------------------

#3 'k6' : 1
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]15.08.21 19:41
5.01.1958, wcześnie rano

W pracowni zjawiłam się w momencie, w którym miałam odebrać szatę. Czas naglił, a ja tym bardziej wolałam nie nadwyrężać własnej energii. Dziś czekał mnie ważny dzień, którego wolałam nie przepuścić. Skoro świt zjawiłam się w przy pracowni panny Fancourt, którą polecił mi Maghnus. Byłam ciekawa, jak faktycznie poszła jej praca i jak wiele da mi płaszcz. Miał być brązowy, ale to dobrze, lubiłam ziemiste kolory, a już zwłaszcza takie, które nie rzucały się w oczy. Ten mógł spokojnie maskować się w lesie, a nawet w mieście nie sprawiał wrażenia oderwanego od rzeczywistości. Dodatkowo miałam dostać buty, które ochronią mnie przed poślizgiem w śniegu. Czasem łatwiej było podbiec niż polecieć albo nawet teleportować się, a ja ostatnio dużo działałam na otwartym terenie. Tak więc zestaw typowo jesienno-zimowy, zdawał się być idealny. Spojrzałam na zegarek, nie mogłam się przecież spóźnić, tak więc przyspieszyłam kroku, aby jak najszybciej spotkać ponownie Fancourt i odebrać od niej moją nową własność, o ile mi się spodoba. Nie chodziło o wygląd, a oczywiście o niezawodność. Przyglądałam się temu co dostałam z różnych stron. Wyglądało na pierwszy rzut oka dobrze, ale przecież nie znałam się na tym. Mogłaby mi wcisnąć syf, a i tak ostatecznie bym to przyjęła. Tak naprawdę sprawdzę to dopiero w walce, a ta zapewne nastanie za kilka godzin. Ubrałam na siebie to, co dostałam i przejrzałam się w lustrze. - Wygląda dobrze - dodałam jeszcze spokojnie, bo rzeczy faktycznie pasowały. - Podoba mi się - uśmiechnęłam się łagodnie do kobiety, obserwując jej reakcje. Nie byłam przecież przerażająca. Ot zwykła klientka zjawiająca się wtedy, gdy potrzebuje. Zapewne to nie był ostatni raz, gdy mnie tu widziała, tak więc zostawiłam jej opłatę i zabierając ze sobą płaszcz i buty, wyszłam z pracowni, aby następnie udać się prosto do Staffordshire, gdzie czekały na mnie zadania.

zt, biorę płaszcz z wełny kudłonia + buty obszyte skórą tebo


dobranoc panowie

Teacher says that I've been naughty, I must learn to concentrate. But the girls they pull my hair and with the boys, I can't relate. Daddy says I'm good for nothing, mama says that it's from him.
Rita Runcorn
Zawód : wiedźmi strażnik, szpieg
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
different eyes see
different things
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Duchy
Duchy
https://www.morsmordre.net/t9622-rita-runcorn https://www.morsmordre.net/t9822-raido#297856 https://www.morsmordre.net/t9821-run-rita-run https://www.morsmordre.net/f367-borough-of-enfield-chase-side-21 https://www.morsmordre.net/t9823-skrytka-bankowa-nr-2203 https://www.morsmordre.net/t9824-rita-runcorn#297859
Re: Pracownia [odnośnik]17.08.21 20:57
8 stycznia 1958

Lord Bulstrode, zgodnie z zapowiedzią, przesłał pannie Fancourt w paczce goblini galon oraz parę eleganckich butów z wyższą cholewą jeszcze tego samego wieczoru drugiego stycznia, gdy wezwał ją wcześniej do Piórka Feniksa, aby porozmawiać o możliwości złożenia zamówienia u niej... na szatę. Prywatnie. Demelza w ogóle się tego nie spodziewała i poczuła się zaszczycona, podekscytowana i poddenerwowana zarazem. To było dla niej duże wyzwanie. Bulstrode był arystokratą, jej szefem i oprawcą zarazem. Musiała stanąć na głowie, aby go zadowolić i nie sprowadzić na siebie jego gniewu. Motywował ją zarówno lęk, jak i chęć sprawdzenia się, sprostania temu wyzwaniu, w końcu chciała niegdyś szyć właśnie dla arystokracji, gdy podejmowała pracę w Domu Mody Parkinson. Od razu skreśliła list do dostawcy, którego wskazał jej lord Bulstrode, prosząc o pilne sprowadzenie dla niego skóry nundu oraz najwyższej jakości skór tebo. Wystarczyło nazwisko i polecenie arystokraty, aby materiały były już w jej pracowni w Brighton zaledwie trzy dni później. Bez zwłoki przystąpiła więc do pracy. Maghnus prosił ją o pośpiech, sugerował, że ma nie zarywać nocy - ale i tak Demelza doskonale wiedziała, że tego właśnie oczekiwał. Był bardzo wymagający.
Zresztą - nie chciała wcale z tym zwlekać. Chciała jak najszybciej ujrzeć jego reakcję, sprawdzić, czy mu się spodoba i czy sprosta wyzwaniu. Starała się więc jak mało kiedy. Z najwyższą ostrożnością wykrajała skóry pod projekt. Z goblinim galonem obchodziła się niemal jak z jajkiem. Długie godziny spędziła na tkaniu skórzanej podszewki, tak jak omówiła to z lordem Bulstrode, którą potem obszyła czarnym materiałem na wierzchu. Skóry nundu użyła na przód i tył kaftana, zaś ramiona i rękawy uszyła ze skóry tebo. Zaczarowane i połączone magią materiały scaliły się, tworząc męski kaftan. Kolejne godziny zajęło Demelzie obszywanie go goblinim galonem. Metalowe nici miały wzmocnić magiczne właściwości skór nundu i tebo, a także wzmocnić konstrukcję kaftana. Gdy był gotowy, zawiesiła go na męskim manekinie i długo mu się przyglądała - była wyjątkowo krytyczna i szukała najmniejszych wad. Następnego dnia zaś, ósmego stycznia, przysiadła do butów. Demelza musiała przyznać, ze nigdy nie miała w rękach tak drogiej pary i za nic nie chciała ich zniszczyć. Krople potu zdenerwowania rosiły się na piegowatym czole, kiedy nakładała je kolejno na prawidła i obszywała skórą tebo. Dobrze, że w ciągu ostatnich miesięcy robiła to już kilkukrotnie, właściwie coraz częściej. Klienci sobie tego życzyli i nie była pewna, czy to zasługa zimy stulecia, czy też to nowy trend w zaczarowanej modzie. Tak, czy owak - starała się obszyć buty Maghnusa skórą jak najdokładniej, aby stały się odporne na ślizganie.

| szyję kaftan ze skóry nundu i skóry tebo i obszywam buty skórą tebo do kompletu, używam przy tym gobliniego galonu (+2 na k10, +4 na k20, +5 do maksymalnej żywotności)
ST 40 + 30 + 30 = 100
k20 na żywotność
k3 na minus do zwinności
2 x k10 na żywotność


Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728
Re: Pracownia [odnośnik]17.08.21 20:57
The member 'Demelza Fancourt' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 60

--------------------------------

#2 'k3' : 2

--------------------------------

#3 'k10' : 8, 8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]17.08.21 20:57
The member 'Demelza Fancourt' has done the following action : Rzut kością


'k20' : 13
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]30.09.21 16:56
4 lutego 1958

Zjawiłam się w pracowni skoro świt, zawsze bardziej preferowałam poranne pory, nawet jeszcze przed śniadaniem, niż te popołudniowe. Gdy wstawało słońce, świat był cichszy, a pierwsze światło dnia odsłaniało zbrodnie nocy, na te zaś spoglądałam z ciekawością, a czasem i zachwytem, jak osłona gwiazd potrafiła wyzwolić w człowieku najsłodsze instynkty. Księżycowy blask oślepiał naiwnych, ale nie mnie. Porankiem trenowałam własne ciało, teraz biorąc na priorytet to, co dała mi matka i Pan Sekret. Zapukałam do drzwi pracowni poleconej mi przez Maghnusa krawcowej, która już raz wywiązała się doskonale ze zlecenia, szyjąc mi szatę wygodną i pojemną. Dzisiaj chciałam poprosić ją o dodatkowe zadbanie o nią, doszycie, przeszycie i co tam się jeszcze robiło z tego typu rzeczami. Gdy drzwi otworzyły się, przywitałam się skinieniem głowy, po czym przeszłam na ty, uznając, że nie musimy sobie paniować.
- Cześć, dziękuję, że znalazłaś dla mnie czas - mówiłam spokojnie, nawet z lekkim uśmiechem, kładąc przed nią strój, który ostatnio dla mnie przygotowała. - Wszystko jest w porządku, tylko mam wrażenie, że ostatnio inaczej układa się na moim ciele - więcej ćwiczyłam, mocno postawiłam na rozwój fizyczny już jakiś czas temu, a to robiło się bardziej sprężyste, ostatecznie rzeczywiście przybierając inny kształt. Zależało mi na tym, aby przeszyła i dopasowała strój tak, aby rzeczywiście pasował jak ulał. Nie chodziło tu o wyglądać, bardziej o komfort, a w szczególności łatwość poruszania się w nim, bo to również nad tym pracowałam przez ostatnie tygodnie o wiele bardziej intensywnie niż wcześniej. Pragnęłam być tylko lepsza, tak więc musiałam zadbać również o to, aby ubrania nie krępowały mi ruchów. - Mogłabyś to sprawdzić? - próbowałam być możliwie przyjacielska. Faktem było, że więcej energii miałam rano, ale próżno było szukać we mnie pozytywnego nastroju, albo kpiącego humorku. Zwyczajnie chciałam skorzystać z jej usług, które już przetestowałam. Rzuciłam jeszcze spojrzeniem na manekiny pod ścianą, dziwaczne urządzenia przypominały człowieka. Ja na takich ćwiczyłam celowanie lata temu, dzisiaj chyba było mi to niepotrzebne, choć być może powinnam się tym bardziej zainteresować, patrząc na to, że kilka dni temu w Niebieskim Lesie światło potrafiło mnie oślepić.
- Skąd znasz lorda Bulstroda? - dopytałam ciekawska, jak zwykle zresztą. Zastanawiało mnie, czy korzysta z jej usług krawcowej i tak się poznali, a może ładną dziewczynę, którą właśnie zmierzyłam spojrzeniem, i starego znajomego łączyło coś więcej? Był przystojny i majętny, nie zdziwiłabym się.


dobranoc panowie

Teacher says that I've been naughty, I must learn to concentrate. But the girls they pull my hair and with the boys, I can't relate. Daddy says I'm good for nothing, mama says that it's from him.
Rita Runcorn
Zawód : wiedźmi strażnik, szpieg
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
different eyes see
different things
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Duchy
Duchy
https://www.morsmordre.net/t9622-rita-runcorn https://www.morsmordre.net/t9822-raido#297856 https://www.morsmordre.net/t9821-run-rita-run https://www.morsmordre.net/f367-borough-of-enfield-chase-side-21 https://www.morsmordre.net/t9823-skrytka-bankowa-nr-2203 https://www.morsmordre.net/t9824-rita-runcorn#297859
Re: Pracownia [odnośnik]05.10.21 22:12
W przeciwieństwie do Rity to panna Fancourt nie była rannym ptaszkiem. Przed laty z dużo większą łatwością przychodziło jej zrywanie się o świcie. Surowi rodzice nie tolerowali lenistwa i wylegiwania się w łóżku, w szkole zaś lekcje zazwyczaj miała od samego rana. Wszystko zmieniło się, kiedy musiała wyprowadzić się z domu, wyklęta przez rodziców, gdy zaczęła pracować. Najpierw w pubach, później w Piórku Feniksa, dokąd zaprowadził ja Rickard, by przypieczętowała swój los. Pokazy burleski odbywały się późnymi wieczorami, w środku nocy, zabawa w najpopularniejszym klubie rozrywkowym w Londynie trwała niekiedy nawet do świtu. Teraz, kiedy teleportacja nie w mieście nie działała i Demelza musiała pokonywać pół miasta, by dotrzeć na obrzeża i móc teleportować się do Brighton, wracała do domu jeszcze później. Jej dzień zaczynał się więc dużo później, słońce zdążyło zwykle już wzejść wyżej na niebie. Demelza nie zwykła jednak odmawiać klientom. Potrzebowała zleceń, więc wolała dostosować się do nich - krawiectwo wciąż było jej dodatkowym zajęciem, nie czuła się na tyle pewnie, by dyktować warunki.
Czwartego lutego zerwała się zatem o świcie, by przygotować się do wizyty panny Runcorn. Drzwi Demelza otworzyła jej nieco zaspana, powieki wydawały się jeszcze nieco ciężkie od snu, ale uprzejmie uśmiechnięta, ubrana w prostą, kremowa szatę czarownicy z golfem. Gestem zaprosiła czarownicę do środka i poprowadziła ja do pracowni krawieckiej, tłumiąc ziewnięcie.
- To żaden kłopot - zapewniła Demelza i spojrzała lekko zaniepokojona na szatę, która dla Rity uszyła. Poczuła się jednak spokojna usłyszawszy, że problem nie tkwi we właściwościach magicznych, a rozmiarze. - Może po prostu schudłaś - zastanowiła się. Albo przytyłaś, dopowiedziała w myślach, bo głośno mówić tego po prostu nie wypadało. - Najlepiej byłoby, gdybyś ja ubrała i wtedy zobaczę gdzie układa się nieodpowiednio i będę mogła ja przeszyć tak, żeby leżała doskonale. Nie wpłynie to na jej magiczne właściwości, zapewniam - zaproponowała Demelza, uśmiechając się do czarownicy; dotknęła uszytej przez siebie szaty, sprawdzając, czy materiał w dotyku wciąż jest taki jak powinien. - Napijesz się kwiatowej herbaty lub kawy? Tylko to mogę teraz zaproponować... i to bez cukru - powiedziała; miała niewiele, lecz i tak chciała ugościć klientkę jak należy. W czasie, gdy zniknęłaby w kuchni, to dałaby Ricie nieco prywatności przy przebieraniu się w szatę do poprawki.
Po pytaniu o lorda Bulstrode poczuła się zbita z pantałyku. Sądziła, że nie ukrywał jej głównego zajęcia przed kimś, o kim mówił, że jest to zaufana znajoma.
- Nie powiedział ci? - wypaliła, nagle lekko spłoszona; a może powiedział, ale Rita chciała usłyszeć to z jej ust? Dziwne, bo jak dotąd wydawała się taka uprzejma i przyjacielska. - Pracuję też w Piórku Feniksa - wyjaśniła po chwili, nie uściślając w jakiej roli.


Let me see you

Stripped down to the bone

Demelza Fancourt
Zawód : tancerka w Piórku Feniksa, wschodząca gwiazdka burleski
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

I have to believe that sin
can make a better man


OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9417-demelza-fancourt#286301 https://www.morsmordre.net/t9592-belle#291686 https://www.morsmordre.net/t9595-zatancz-ze-mna#291787 https://www.morsmordre.net/f355-brighton-whitehawk-way-389 https://www.morsmordre.net/t9591-skrytka-bankowa-nr-2177#291683 https://www.morsmordre.net/t9593-demelza-e-fancourt#291728
Re: Pracownia [odnośnik]10.10.21 17:37
Widziałam, że ubrana była skromnie, ale nie byłam kobietą, która potrafiła docenić modę. Nigdy nie zwracałam na nią uwagi, nawet na sabacie u lady Nott miałam na sobie pożyczoną od Deirdre suknię. Dla mnie najważniejsza była wygoda, brak skrępowania ruchów, a także praktyczność ubrania. Jako osoba, która poświęcała mnóstwo czasu na podróże na miotle, a także korzystała z własnego ciała, czasem nie zwracając uwagi na jego wytrzymałość, potrzebowałam odzienia nad wyraz silnego i nieszykownego, a dobrze się układającego. Rozbudowywałam własne mięśnie, ale przede wszystkim dbałam o kondycję i zwinność, mogła mieć rację, że schudłam przez ten czas. Z pewnością nie przytyłam. Kryzys głodu nad Wielką Brytania wcale nie pomagał nabierać kilogramów, a ja zawsze byłam szczupła.
- Możliwe. Ostatnio więcej się ruszam - nie wspomniałam w jakim celu, ani gdzie. To zresztą nie powinno interesować krawcowej i nie spodziewałam się, aby planowała o to zapytać, chociaż oczywiście mogłam się jeszcze zdziwić. Gdy ta wspomniała, abym się przebrała, nie czekając, aż wyjdzie, ściągnęłam z siebie szatę. Nie stanowiło to dla mnie problemu, byłam przyzwyczajona do pomocy Cassandrze w Lecznicy, nie wstydziłam się też, skoro musiała dopasować ją do mojej sylwetki.
- Świetnie, będę ci wdzięczna - potwierdziłam tonem uprzejmym i spokojnym. - Masz kawę? - otworzyłam szerzej oczy, nie pamiętałam nawet kiedy ostatnim razem piłam ją poza biurem. Tamta nie smakowała idealnie, nie spodziewałam się, żeby Demelza mogła pochwalić się czymś lepszej jakości, ale i tak zamierzałam skorzystać. - Poproszę. Nie słodzę - potwierdziłam, bo brak cukru w istocie nie był dla mnie problemem. Cukier dodawał energii, ale i osłabiał ciało, które nabierało przez niego kilogramów. Przynajmniej tak słyszałam od koleżanki z biura, a ona chyba przeczytała to w Czarownicy. Nie wiedziałam o ile to prawda, ale i tak nie tęskniłam za białym kryształem. Gdy ta wyszła do kuchni, a ja zdążyłam ubrać szatę, którą miała przeszyć, dopasowując do mojej sylwetki, sięgnęłam do kieszeni leżącego na fotelu odzienia i wyciągnęłam z niej najpierw kwiat ślazu, a potem brązowy barwnik, który zakupiłam jakiś czas temu w magicznej pasmanterii. Nie interesował mnie dokładny odcień, po prostu wolałam nie rzucać się w oczy. Byłam pewna, że kobieta będzie wiedzieć, co z nim zrobić.
- Nie - pokręciłam głową, gdy spytała. Nie rozmawiałam z Bulstrodem o jego prywatnych kontaktach. Pomagaliśmy sobie nawzajem, ja jemu na ziemiach jego rodu, a on mi w rozwoju własnych umiejętności, chociaż z tego mógł nie do końca zdawać sobie sprawę. - Szyjesz tam kostiumy? - dopytałam niczego nieświadoma. Dziewczyna była ładna, wiedziałam też, że w Piórku odbywają się pokazy burleski, ale tylko tyle. Ręce uniosłam nieco do góry. Nie byłam pewna po co? Aby pokazać, że szata jest nieco za duża? Podnosiła się razem z nimi, była luźna pod pachami. Nie krępowało to ruchów, ale materiału chyba było aż nadto. Demelza mogła zaczynać swoją magię, ja planowałam obserwować.

przekazuje Demelzie ślaz x1


dobranoc panowie

Teacher says that I've been naughty, I must learn to concentrate. But the girls they pull my hair and with the boys, I can't relate. Daddy says I'm good for nothing, mama says that it's from him.
Rita Runcorn
Zawód : wiedźmi strażnik, szpieg
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
different eyes see
different things
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Duchy
Duchy
https://www.morsmordre.net/t9622-rita-runcorn https://www.morsmordre.net/t9822-raido#297856 https://www.morsmordre.net/t9821-run-rita-run https://www.morsmordre.net/f367-borough-of-enfield-chase-side-21 https://www.morsmordre.net/t9823-skrytka-bankowa-nr-2203 https://www.morsmordre.net/t9824-rita-runcorn#297859

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach