Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Pracownia
AutorWiadomość
Pracownia [odnośnik]22.05.21 19:25

Pracownia

Już na samym początku zostało postanowione, że strych zostanie zmieniony w pracownię - jego małe królestwo, do którego coraz większy i coraz bardziej ruchliwy potomek nie będzie mógł się tak łatwo dostać. Stół, przy którym pracuje, ustawił pod oknem, by w trakcie dnia zapewnić odpowiednio dużo dziennego światła. Zwykle jednak tworzy amulety już po zmroku, co sprawia, że nie brakuje tu świec, zarówno całych, jak i tych niemalże całkowicie stopionych, których jeszcze nie posprzątał. Półki zastawione są najróżniejszymi buteleczkami, fiolkami, puzderkami pełnymi ingrediencji alchemicznych, materiałów niezbędnych do przetapiania metali. Gdzieś na szafce, obok ksiąg o magicznych zwierzętach i runach dla zaawansowanych, leży zestaw dłut, obok - niedokończona figurka hipogryfa. W powietrzu unosi się zapach suszonych, podwieszonych pod dachem ziół.
Everett Sykes
Zawód : wagabunda
Wiek : 32
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You hate my bad behavior
You cut my loosened tongue

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9528-everett-sykes#289810 https://www.morsmordre.net/t9569-freya#291015 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/f356-lancashire-forest-of-bowland-gawra https://www.morsmordre.net/t9570-skrytka-bankowa-nr-2189#291016 https://www.morsmordre.net/t9530-jareth-everett-sykes#289896
Re: Pracownia [odnośnik]12.06.21 18:11
| 1 listopada

Z początku nie byłem pewien, kim jest Isabella, łypałem więc podejrzliwym okiem na skreślony przez nią list, w końcu jednak połączyłem imię z sylwetką kuzyna, odrzuciłem na bok dyktowane zdrowym rozsądkiem wątpliwości. Nawet jeśli nigdy nie widziałem wspomnianej czarownicy na oczy, nigdy jeszcze nie rozmawialiśmy, wiedziałem, że w razie braku zapłaty za wykonany talizman mógłbym ją jakoś namierzyć - a to sprawiało, że mogłem podjąć się tego zlecenia.
Do pracy wziąłem się późnym wieczorem, gdy położyłem syna spać i zyskałem pewność, że mogę zamknąć się na poddaszu bez lęku o to, co Jarvis znów wymyśli. Presleyówna prosiła o amulet z runą dumnej pawęży, przygotowania rozpocząłem więc od przypomnienia sobie, jak nakreślić wspomniany znak; wolałem dmuchać na zimne niż pozwolić sobie na głupi błąd. Później zebrałem wszystkie niezbędne składniki, złoto i chalkantyt były najistotniejsze, do nich dobrałem pozostałe ingrediencje, wędrując między kolejnymi szafkami - podkowa centaura do przetopienia, niewielki jaspis, służący za odczynnik jad widłowęża. Kiedy już rozpaliłem pod niewielkim kociołkiem, który służył mi już od paru ładnych lat i upewniłem się, że płomień nie jest ani zbyt mały, ani zbyt duży, zacząłem przetapiać bazy - dołączone do listu złoto i odnalezioną w zapasach podkowę. Pilnowałem temperatury, uważnie obserwując, jak metale topią się, a w końcu łączą, doprawione jadem widłowęża, niezwykle niebezpiecznego stworzenia. W międzyczasie przygotowałem chalkantyt i jaspis, ostrożnie rozłupując kamienie na mniejsze kawałki; może i w ten sposób stawały się mniej efektowne, lecz zdecydowanie ułatwiało to proces osadzania ich we wciąż płynnej bazie.
Nie byłem pewien, czy czarownica zamierza nosić talizman sama, czy ma to być prezent, sięgnąłem więc po prosty, neutralny wzór, przy chybotliwym świetle świec przenosząc stworzoną mieszankę do formy odlewniczej, a w końcu wtapiając w nią serca, które miały pozwolić na przepływ magicznej mocy. Kiedy jeszcze wszystkie składniki były rozgrzane, pewną ręką nakreśliłem odpowiednią runę, nie pozwalając sobie na drżenie, mając nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Pozostawiłem swój twór na parapecie, by przez całą noc mógł chłonąć światło księżyca; zamierzałem sprawdzić jego stan z samego rana.

| Próbuję stworzyć talizman z runą dumnej pawęży; starożytne runy III.
Baza: złoto (+ przetopiona podkowa centaura), serce: chalkantyt (+ jaspis), odczynnik: jad widłowęża
ST 80, 1k6-1 na wszystkie zaklęcia typu protego
Everett Sykes
Zawód : wagabunda
Wiek : 32
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You hate my bad behavior
You cut my loosened tongue

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9528-everett-sykes#289810 https://www.morsmordre.net/t9569-freya#291015 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/f356-lancashire-forest-of-bowland-gawra https://www.morsmordre.net/t9570-skrytka-bankowa-nr-2189#291016 https://www.morsmordre.net/t9530-jareth-everett-sykes#289896
Re: Pracownia [odnośnik]12.06.21 18:11
The member 'Everett Sykes' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 28

--------------------------------

#2 'k6' : 4
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]17.06.21 14:53
| 3 listopada

Z jednej strony odczułem coś na kształt ulgi, gdy Isabella tak szybko - i bez złorzeczenia - zdobyła nową próbkę złota. Z drugiej jednak, podkreślała w liście, że zdobycie zamówionego amuletu było dla niej niezwykle ważne. Czy nie z każdym klientem tak było? Czy nie każdemu zależało na jak najszybszym i jak najtańszym pozyskaniu nasyconej magią błyskotki? Już nie raz i nie dwa marnowałem otrzymywane od zleceniodawców materiały, z biegiem czasu uodporniłem się na związaną z tym procederem presję - nic nie mogłem na to poradzić, magia naprawdę bywała kapryśna, nie był to jedynie slogan, którym próbowałem tłumaczyć rzekomą niekompetencję.
Nie chciałem zbytnio zwlekać; im szybciej miałem przekonać się, czy drugie podejście do runy dumnej pawęży zakończy się sukcesem, tym lepiej. Kiedy więc wróciłem z farmy Evelyn, zająłem się synem i wciąż byłem w stanie wykrzesać z siebie siłę do pracy, ruszyłem do ulokowanej na poddaszu pracowni. Zakasałem rękawy, rozkładając przed sobą wszelkie potrzebne ingrediencje, nadgryziony zębem czasu tom o starożytnych runach, dokładnie wyczyszczony kociołek. Wiedziałem, że nie mogę sobie pozwolić na żaden głupi błąd, jeśli nie chcę wyjść na niedouczonego laika.
Znów oprócz najważniejszych składników talizmanu - chalkantytu i złota - sięgnąłem po gotową do przetopienia podkowę centaura i jaspis. Podejrzewałem, że problem mógł leżeć w wybranym ostatnim razem odczynniku. Z tego też powodu przy kolejnej próbie zdecydowałem się na wyciąg z asfodelusa.
Ostrożnym ruchem różdżki rozpaliłem pod kociołkiem; nim ulokowałem w nim bazy, upewniłem się, że temperatura nie jest zbyt niska. Jako pierwsze dodałem złoto i odnalezioną w zapasach podkowę, uważnie obserwując proces topienia się wybranych metali; musiałem mieć pewność, że składniki odpowiednio się połączą. Podlałem je wyciągiem z asfodelusa, kątem oka pilnując zachodzącej w kociołku reakcji. Wtedy też zabrałem się za kamienie, chalkantyt i jaspis, z wprawą rozłupując je na mniejsze kawałki.
Nie zamierzałem kombinować, znów wybrałem neutralny wzór amuletu, przy akompaniamencie pohukiwań sowy wypełniając formę odlewniczą przygotowaną mieszanką. Pewnie wtapiałem w nią serca, bez których talizman nie mógłby stać się kompletny. Nim zdążyłby ostygnąć, nakreśliłem na nim odpowiednią runę, w duchu zaklinając rzeczywistość, mając nadzieję, że tym razem poszło mi lepiej.
Zgarnąłem zalegające na parapecie liście, po czym ulokowałem na nim formę, by zgodnie z praktyką dać amuletowi czas na skąpanie się w blasku księżyca.

| Próbuję stworzyć talizman z runą dumnej pawęży; starożytne runy III.
Baza: złoto (+ przetopiona podkowa centaura), serce: chalkantyt (+ jaspis), odczynnik: wyciąg z asfodelusa
ST 80, 1k6-1 na wszystkie zaklęcia typu protego
Everett Sykes
Zawód : wagabunda
Wiek : 32
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You hate my bad behavior
You cut my loosened tongue

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9528-everett-sykes#289810 https://www.morsmordre.net/t9569-freya#291015 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/f356-lancashire-forest-of-bowland-gawra https://www.morsmordre.net/t9570-skrytka-bankowa-nr-2189#291016 https://www.morsmordre.net/t9530-jareth-everett-sykes#289896
Re: Pracownia [odnośnik]17.06.21 14:53
The member 'Everett Sykes' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 33

--------------------------------

#2 'k6' : 2
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach