Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Pallas Manor, '48

Go down 
AutorWiadomość
Edgar Burke
Edgar Burke

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3108-edgar-burke#51071 https://www.morsmordre.net/t3159-nie-stac-mnie-na-wlasna-sowe#52274 https://www.morsmordre.net/t3158-gburek#52271 https://www.morsmordre.net/f295-durham-barnard-castle https://www.morsmordre.net/t4912-skrytka-bankowa-nr-811#106945 https://www.morsmordre.net/t3160-edgar-burke#52278
Zawód : łamacz klątw, B&B
Wiek : 34
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Gdybym był babą, rozpłakałbym się rzewnie nad swym losem, ale jestem Burkiem, więc trzymam fason.
OPCM : 30
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 25
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

Pallas Manor, '48 Empty
PisanieTemat: Pallas Manor, '48   Pallas Manor, '48 I_icon_minitime17.04.19 12:41

Nie ufał tej rodzinie. Ich elegancka posiadłość w samym sercu Londynu była zbyt gwarna, natomiast jej mieszkańcy — zbyt rozmowni. Uśmiechali się uprzejmie i prawili komplementy, lecz Edgar doskonale zdawał sobie sprawę, że to tylko część ich gry. Niemalże każdy z potomków sławetnego Eneasza, których mijał na długich korytarzach, zajmował stanowisko w Ministerstwie Magii. Wszyscy byli wygadanymi dyplomatami; ludźmi śliskimi i przebiegłymi niczym wąż. Mimo wszystko starał się zrozumieć swojego nestora, który postanowił zawrzeć z nimi sojusz. Ci czarodzieje jak nikt inny potrafili odnaleźć się w skomplikowanej grze wpływów i powiązań, żyli polityką i zdawali się czerpać z tego przyjemność. Burkowie znajdowali się na przeciwległym końcu: skryci i zamknięci, nie chcieli mieć z tym światem zbyt wiele wspólnego. Między innymi dlatego Edgar czuł się w tym miejscu źle i z utęsknieniem oczekiwał powrotu do rodzinnego Durham, oddalonego od stolicy przynajmniej kilka dni konnej jazdy. To uczucie pojawiało się w nim za każdym razem, kiedy przekraczał próg Pallas Manor, a ostatnio robił to stosunkowo często. Wymagała tego tradycja i niepisane zasady, wszak jego ślub z Adeline zbliżał się wielkimi krokami. Nie oczekiwał tego dnia, równie dobrze mogłoby go nie być. Wszyscy wiedzieli, że to jedynie transakcja, sposób na zacieśnienie więzi. W ich związku nie było żadnego uczucia oprócz obopólnej niechęci — przynajmniej w tym jednym zgadzał się ze swoją przyszłą żoną. Mimo wszystko przychodził na uroczyste obiady i kolacje, słuchał z uwagą żywych dyskusji i zabawnych anegdot. Czasem wtrącał swoje trzy knuty, zmuszał się na uśmiech, ale najczęściej po prostu ich obserwował. Zdarzało mu się zerkać na Adelę i zastanawiać się czy kiedykolwiek odnajdzie się w cichym Durham, ale za każdym razem dochodził do wniosku, że nigdy jej się to nie uda.
Po zakończonej kolacji zamienił parę słów z przyszłą żoną, po czym pozwolił jej odejść do swoich kuzynek i reszty damskiego towarzystwa. Sam za to podszedł do kominka, nad którym wisiał sporej wielkości portret jakiegoś człowieka, pewnie kogoś ważnego w historii rodziny, ale bardziej zainteresowały go figurki i pamiątki stojące na półce. Przyglądał się im, popijając przy tym wino, które parę minut temu dostał od domowego skrzata. Poprawił bordową spinkę do mankietu, odznaczającej się na tle czarnego garnituru — zawsze nosił się w ciemnych barwach, najczęściej pozwalając sobie jedynie na akcent kolorystyczny w postaci koloru rodowego maku, chociaż najbardziej i tak lubił luźniejsze ubrania, które zwykł nosić podczas licznych ekspedycji.




We build castles with our fears and sleep in them like
kings and queens

Powrót do góry Go down
Amadeus Crouch
Amadeus Crouch

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t6411-amadeus-crouch https://www.morsmordre.net/t6576-romulus https://www.morsmordre.net/t6440-pan-dyplomata https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6577-skrytka-bankowa-nr-1610#167556 https://www.morsmordre.net/t6575-amadeus-crouch#167554
Zawód : znawca prawa, dyplomata, poliglota po godzinach
Wiek : 40
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony

I had a taste for you, once

OPCM : 5
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 16
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

Pallas Manor, '48 Empty
PisanieTemat: Re: Pallas Manor, '48   Pallas Manor, '48 I_icon_minitime04.05.19 0:57

Śluby w rodzinie Crouchów zawsze wzbudzały ogólne ożywienie i stawiały całą rezydencję na nogi, łącznie z jej mieszkańcami. Były mniejszymi lub większymi sojuszami politycznymi, które należało świętować z należytym przepychem, dlatego już w chwili, gdy ogłoszono zaręczyny Adeline, dla wszystkich w Pallas Manor stało się jasne, że oto rozpoczął się nowy sezon obiadów, podwieczorków, kolacji i wszelkiego rodzaju spotkań towarzyskich z Burke’ami z Durham.
A zwłaszcza z jednym z nich – przyszłym mężem Adeline, lordem Edgarem.
Amadeus wciąż nie był pewien, co o nim sądzić, ale zamierzał wyrobić sobie opinię – jako najstarszy z rodzeństwa, pierworodny syn ich ojca, nie mógł machnąć ręką na zaręczny swojej siostry. Niewykluczone, że Adeline dziwiło jego nagłe zainteresowanie – przecież nigdy nie poświęcał siostrze przesadnej uwagi, zwłaszcza w ostatnich latach, gdy tak często przebywał za granicą. Jednak w momencie, gdy lady Crouch stawała gwarantem sojuszu pomiędzy rodami, Amadeus uznał sobie za punkt honoru, by ocenić, czy trafiła na równą partię.
Do tej pory zdołał wysunąć tylko jeden wniosek – albo lord Edgar nie umiał mówić, albo w plotkach o milczącej naturze Burke’ów tkwiło ziarnko prawdy. To już stwarzało pewne problemy – im mniej się odzywał, tym mniej można było z niego wyczytać, co delikatnie drażniło Amadeusa, przyzwyczajonego do ożywionych konwersacji, które zawsze były kopalnią informacji o rozmówcy.
Nie zamierzał jednak odpuścić – miał ambicje, by wziąć Edgara w krzyżowy ogień pytań i wydobyć z niego coś więcej niż tylko zdawkowe uśmiechy, grzeczności i lakoniczne odpowiedzi.
Nie musiał czekać zbyt długo na odpowiednią okazję; po skończonej kolacji jego przyszły szwagier zdecydował się pozostać w jadalni – dziwnie pustej i cichej z racji tego, że goście przenieśli się do salonu – dlatego Amadeus postanowił pójść w jego ślady. Odebrał od domowego skrzata lampkę wina, po czym wygładziwszy ociekającą złotem szatę, zbliżył się do stojącego przy kominku lorda Burke’a. Na usta przybrał szeroki uśmiech, choć jego spojrzenie bezpardonowo zmierzyło Edgara od stóp do głów.
- Lordzie Burke – odezwał się, zatrzymując spojrzenie na twarzy mężczyzny. - A może raczej Edgarze? Chyba możemy przejść na ty, skoro już niedługo zostaniemy rodziną – ciekawiło go, co jego przyszły szwagier sądził o zbliżającym się małżeństwie – czy traktował je jako mało ekscytujący, choć konieczny obowiązek, czy może wyczekiwał ślubu z pewnym entuzjazmem, gotów rozpocząć nowy etap w życiu. - Odniosłem wrażenie, że podziwiałeś przed chwilą portret mojego szlachetnego przodka, lorda Erazmiusza Croucha – wzniósł spojrzenie ku dumnemu obliczu dawno zmarłego Croucha, które górowało nad nimi. - Zasłynął z pojedynku z lordem Aldebaranem Blackiem, który zakończył się Wielkim Pożarem Londynu. Wierzy się, że to właśnie Erazmiusz wygrał, choć jeśli spytasz problackowskich historyków, pewnie powiedzą ci coś innego – skrzywił się lekko, wspominając przeklęty ród, z którymi Crouchowie dzielili londyńskie ziemie, po czym znów się uśmiechnął. - Ale pewnie znasz już tę opowieść. Musiano zaznajomić cię z historią rodu twej przyszłej małżonki – ton Amadeusa był lekki, prawie żartobliwy, lecz w spojrzeniu czaiła się stanowczość – podobna do tej, z którą surowy hogwarcki nauczyciel spoglądał na ucznia, oczekując, że udzieli mu poprawnej odpowiedzi.


Powrót do góry Go down
Edgar Burke
Edgar Burke

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3108-edgar-burke#51071 https://www.morsmordre.net/t3159-nie-stac-mnie-na-wlasna-sowe#52274 https://www.morsmordre.net/t3158-gburek#52271 https://www.morsmordre.net/f295-durham-barnard-castle https://www.morsmordre.net/t4912-skrytka-bankowa-nr-811#106945 https://www.morsmordre.net/t3160-edgar-burke#52278
Zawód : łamacz klątw, B&B
Wiek : 34
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Gdybym był babą, rozpłakałbym się rzewnie nad swym losem, ale jestem Burkiem, więc trzymam fason.
OPCM : 30
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 25
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

Pallas Manor, '48 Empty
PisanieTemat: Re: Pallas Manor, '48   Pallas Manor, '48 I_icon_minitime27.06.19 0:54

Tak podejrzewał, że nie uda mu się zniknąć przed czujnym okiem Crouchów. Pobył w samotności zaledwie parę minut zanim u jego boku pojawił się Amadeusz – prawdopodobnie najgorszy z całej gromady, ciekawski i gadatliwy. Zapewne będzie chciał przeprowadzić z nim sympatyczną pogawędkę, za to Edgar nie miał już siły na wypowiedzenie chociażby jednego słowa. Wyczerpał pokłady energii przy stole, gdzie mimo wszystko starał się sprawić w miarę dobre wrażenie, żeby nie zawieść zaufania swojego nestora ani nie przynieść wstydu swojej rodzinie. Niestety ten ślub musiał dojść do skutku, jakkolwiek Edgar by nie chciał, żeby jednak stało się inaczej. Jego los już był przypieczętowany. Mógł jedynie być wdzięczny nestorowi, że i tak dawał mu dużą swobodę przez ostatnie lata. - Myślę, że to nieuniknione - odpowiedział, czując się trochę nieswojo przez to bezpardonowe badające spojrzenie przyszłego szwagra. Co prawda Edgar miał wrażenie, że jest poddawany takim badaniom bez przerwy przez każdego członka tej rodziny, lecz to Amadeusz uprzykrzał mu życie najbardziej. - Amadeuszu - dodał po chwili, bo faktycznie zwracanie się do siebie tytułami nie było mądre, skoro już niedługo mieli stać się rodziną, jakkolwiek żadne z nich nie było z tego powodu szczególnie zadowolone. Chociaż, może było? Wszak małżeństwo z Adeline ma przynieść korzyści obu rodom, może wyczekują go o wiele bardziej niż Edgar początkowo sądził.
- W zasadzie przyglądałem się tym pamiątkom - sprostował, kiwając głową w stronę figurek na półce nad pokaźnym kominkiem. Obraz oczywiście rzucił mu się w oczy i może nawet odgadłby kogo na nim sportretowano gdyby tylko poświęcił na to kilka chwil, jednak widział w swoim życiu tak wiele podobnych dzieł sztuki, że przestał na nie zwracać uwagę. Nawet w surowym zamku Durham roiło się od portretów przodków, choć nie uderzały one w oczy aż takim przepychem. W zasadzie wszystko tutaj wydawało się Edgarowi przesadzone – długie i głośne rozmowy, stroje domowników, wystrój wnętrza. Chociaż zdawał sobie sprawę, że to mogło być mylne wrażenie: po prostu Burke'owie są pod tym względem wyjątkowo skromni i powściągliwi.
- Trochę - odpowiedział z niewielką satysfakcją, choć prawdopodobnie powinien w tym momencie faktycznie wykazać się wiedzą na temat historii rodu swojej przyszłej żony. Oczywiście posiadł podstawową wiedzę, ale tylko dlatego, by okazać szacunek jej dziedzictwu. Nie po to, żeby chwalić się  przed wszystkimi zdobytą wiedzą i udowadniać jej znajomość przy licznych krewnych. Czy zaraz nakażą mu usiąść przy stole i rozwiązać test? Czy zerwą narzeczeństwo, gdy nie będzie pamiętał którejś z dat? Czasem miał serdecznie dość tego napompowanego balonu, ale wrodzona cierpliwość nie pozwalała mu się zniechęcić. Zresztą ślub zbliżał się wielkimi krokami, niedługo nie będzie musiał tutaj przyjeżdżać, a przynajmniej nie tak często jak obecnie.




We build castles with our fears and sleep in them like
kings and queens

Powrót do góry Go down
 

Pallas Manor, '48

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Myślodsiewnie-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19