Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Poszukiwani Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime15.04.15 12:55

Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana gólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.

Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Eden
Twoje poszukiwania długo wiszą i nie możesz znaleźć odpowiedniej osoby? Możesz wyjść poza forum i poszukać postaci wśród miłośników rozgrywki tego typu na Edenie.

Kod
Nie jest obowiązkowy.

Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie.
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down
Charlene Leighton
Charlene Leighton

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5367-charlene-leighton https://www.morsmordre.net/t5375-listy-do-charlie https://www.morsmordre.net/t5374-charlie https://www.morsmordre.net/f98-lavender-hill-48 https://www.morsmordre.net/t5388-skrytka-bankowa-nr-1338 https://www.morsmordre.net/t5387-charlene-leighton
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Czy to kocimiętka?
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 31
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/35
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime25.10.17 16:55

Szukam brataXYZ Leighton, 26-30 lat, półkrwi

Byłeś najstarszym, pierworodnym dzieckiem Jamesa i Leonii Leightonów. Leonia jest zwierzęcousta, potrafi rozmawiać z kotami - jednak to od ciebie zależy, czy jej syn odziedziczył ten niezwykły dar, czy podobnie jak Charlene okazał się zwyczajnym czarodziejem. Dorastaliśmy wszyscy w Kornwalii, niedaleko na wpół magicznego miasteczka Tinworth. Na początku była nas trójka, później, gdy byłeś już od dawna w Hogwarcie, na świecie pojawiła się nasza najmłodsza siostra, Helen. Niestety nie dane jej było długo pożyć - latem 1951 roku zabrał ją nagły atak niewykrytej klątwy Ondyny. Nasza druga siostra, rok starsza od Charlie, zaginęła natomiast w październiku 1956 i z niecierpliwością czekamy na jej odnalezienie się.
Trafiłeś do szkoły kilka lat wcześniej niż Charlene, zasilając szeregi jednego ze szkolnych domów. Jakiego? Wybór należy do ciebie, podobnie jak wybór zawodu po ukończeniu szkoły. Możesz zgodnie z opisem rodziny być alchemikiem lub opiekunem magicznych stworzeń, magizoologiem, zielarzem czy innym naukowcem, a możesz też wybrać coś innego. Możesz być kim zechcesz, pamiętaj jednak, że my, Leightonowie, jesteśmy po prostu dobrymi ludźmi i nie plugawimy się złem. Może podobnie jak twoje młodsze siostry jesteś w Zakonie Feniksa, może pewnego dnia do niego trafisz, lub postanowisz trzymać się na pewien dystans od tych wszystkich dziwnych spraw? Żeby uzasadnić dotychczasową nieobecność brata w fabule Charlie (w końcu trochę już nią gram), zwykle wyobrażałam sobie, że przez cały ten czas, czyli na pewno przez sporą część 1956 roku przebywał za granicą, a w jakim celu, to już możemy się dogadać. Może podróżował w celach zawodowych, badając magiczną faunę lub florę w innych krajach? Może robił coś jeszcze innego? Jestem otwarta na propozycje, ponieważ o bracie nie pisałam w KP ani postach zbyt wiele.



aktualne



Szukam rodzinyLeightonowie w dowolnym wieku i dowolnej płci

Oprócz brata poszukuję także innych członków rodziny Leighton. Według opisu, który pojawił się już na forum, Leightonowie w znacznej części zamieszkują Kornwalię, zwłaszcza miasteczko Tinworth, i lubują się w wolnych zawodach związanych ze światem przyrody - są utalentowanymi alchemikami, astronomami, zielarzami czy magizoologami. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie dla innych zawodów, choć pamiętajmy, że Leightonowie są dobrymi, uczciwymi ludźmi, nie trudnią się więc niczym czarnomagicznym i z reguły stronią od zepsutego świata wielkiej polityki. Protoplasta rodziny był alchemikiem, a w rodzinie dość często zdarzają się osoby z talentem do eliksirów, wielu z nich ma dusze naukowców.
Krew mieszana lub czysta ze skazą, płeć i wiek dowolna, przynależność Zakon lub neutral. Domyślnie przyjmuję, że ojciec Charlie ma kilkoro rodzeństwa, więc możemy być nawet bliskim kuzynostwem, i kto wie, może w dzieciństwie i szkole dzieliliśmy razem wiele wspólnych chwil? Może mieszkaliśmy obok siebie i spędzaliśmy tak wiele czasu, że byliśmy jak rodzeństwo? Zależy mi na dobrych, rodzinnych relacjach, które będą istnieć w fabule. Nowe osóbki chętnie wprowadzę w klimat rodziny i forum, stwórzmy razem coś fajnego!
Oczywiście możesz być także spokrewniony z Leightonami przez matkę!



aktualne



Szukam miłości Mężczyzna, 23-35 lat, Zakonnik lub neutral
Charlene jest młodą alchemiczką, pracuje w Mungu i warzy eliksiry. To nie tylko jej praca, ale też pasja, której jest oddana i dlatego właśnie w czasach szkolnych oraz kursu alchemicznego nie miała czasu na miłość, nie zwracała większej uwagi na mężczyzn – w każdym razie, nie w aspekcie innym niż przyjaźń, znajomość czy zawodowa współpraca. Ale może cały czas byłeś obok, może znaliście się już w szkole, a może poznaliście się dopiero w dorosłości, na przykład w pracy. A może dopiero niedawno życie przecięło wasze ścieżki, może będziesz zupełnie nową znajomością?
Jeśli chodzi o poglądy, zależy jej na twoim dobrym sercu i tolerancji. Charlie jest Zakonniczką Feniksa, i choć nie uczestniczy w czynnej walce, dzieli swój czas między pracę a warzenie eliksirów na potrzeby organizacji. Jest dobrą, ciepłą osobą, która chciałaby najlepiej jak potrafi przyłożyć swoją rękę do budowania lepszego, spokojniejszego jutra. W niespokojnych czasach z pewnością przyda jej się ktoś bliski, ktoś, kto ją pokocha i zrozumie, ktoś, kto przeżywa podobne dylematy.
Wolałabym rozegrać uczucia od samego początku, na fabule, jako że pisałam już w postach, że Charlie jest osobą samotną i nigdy nie była w związku. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby znali się już wcześniej – ze szkoły, pracy, a może innego miejsca? Możesz być kim chcesz – uzdrowicielem, alchemikiem, albo kimś zupełnie innym, niezwiązanym z Mungiem. To już czas najwyższy, żeby Charlie obudziła się i poznała smak miłości, bo swoje czasy nastoletnie przespała, zafascynowana nauką, ale przecież ta nie jest jedyną rzeczą ważną w życiu. Tym bardziej, że Charlie chciałaby kiedyś założyć rodzinę i po prostu być szczęśliwa.
Jedyne, czego wymagam, to odpowiedniego światopoglądu – najlepiej Zakon Feniksa, lub neutral zgadzający się z wartościami Zakonu. Jest mi obojętne, w którym byłeś domu w Hogwarcie i gdzie pracujesz. Jeśli chodzi o czystość krwi – każda oprócz szlachetnej, bo w tym przypadku niemożliwy byłby związek bez poważnych dram rodzinnych i wydziedziczenia twojej postaci, więc lepiej półkrwi, mugolska lub czysta. Wiek – rówieśnik Charlie lub starszy, czyli tak 23, 24 wzwyż. Możesz być istniejącą postacią lub nową, mi to obojętne.



aktualne

Szukam mentora Alchemik, płeć dowolna, wiek starszy od Charlene, Zakon lub neutral
Charlene od zawsze kochała alchemię. I choć jej pierwszą mentorką i osobą, która pokazała jej tę pasję była matka, to jednak na niej świat alchemii się nie kończy, tym bardziej, że matka nie była alchemikiem zawodowym, a hobbystką pracującą dorywczo w przerwie między wychowywaniem czwórki dzieci, i Charlie już dłuższy czas temu wyprzedziła ją umiejętnościami.
Poszukuję więc kogoś, kto pojawił się w jej życiu już w dorosłości, zawodowca i profesjonalisty, najchętniej alchemika pracującego dla Munga, gdzie Charlie skończyła trzyletni kurs, a po nim podjęła pracę na stałe. Możesz być też alchemikiem działającym niezależnie, skupiającym się na karierze naukowej, ale nie ukrywam, że najbardziej zależy mi na pracowniku Munga (choć może już być były, ale pracował tam w czasie kursu Charlene). Możesz być zarówno kobietą jak i mężczyzną, wszystko jedno. Wiek koniecznie starszy niż Charlie, najchętniej 26+ (by w momencie kiedy ona zaczynała kurs, mentor był już po), krew dowolna, światopogląd - Zakonnik lub prozakonny neutral.
Zależy mi na relacji, która trwa już od paru lat, a zaczęła się w czasie kursu Charlie. Jeśli pracowałeś/aś lub nadal pracujesz w Mungu, poznaliście się właśnie tam, a twoja postać mogła być w pewnym sensie opiekunem Charlie, gdy ta była kursantką. Może to właśnie ty poszerzałeś/aś jej horyzonty jeszcze bardziej, zabierając ją do Wieży Astrologów, a także pouczając o wszystkim co dla adepta alchemii istotne. Z pewnością jesteś bardziej doświadczony/a, ale Charlie posiada duży talent i coraz bardziej depcze ci po piętach. Może pewnego dnia uczeń przerośnie mistrza?
Jeśli naprawdę bardzo nie chcesz Munga, to mogliście się poznać choćby w Wieży Astrologów, a może Charlie napisała do ciebie, znajdując w jakimś naukowym czasopiśmie twój artykuł i tak zaczęliście korespondować?
Możesz być nawet krewnym Charlie z Leightonów (np. ciotką, wujkiem czy kuzynem) - w końcu wielu z nich posiadało alchemiczne talenty. A możesz też być kimś zupełnie innym spotkanym po raz pierwszy wtedy, gdy Charlie zamieszkała w Londynie i zaczęła kurs. Jeśli będziesz mężczyzną, możesz być nawet miłością Charlie z poszukiwania powyżej. Chciałabym naszą relację rozwijać fabularnie i może ona pójść w różnym kierunku, możemy także grać retrospekcje, a w teraźniejszości pisać dużo wątków prackowych i naukowych.



aktualne

01.07.19

[bylobrzydkobedzieladnie]






Best not to look back. Best to believe there will be happily ever afters all the way around - and so there may be; who is to say there
will not be such endings?


Ostatnio zmieniony przez Charlene Leighton dnia 01.07.19 21:22, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry Go down
Lyanna Zabini
Lyanna Zabini

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5959-lyanna-zabini https://www.morsmordre.net/t5962-ceres https://www.morsmordre.net/t5961-lyanna https://www.morsmordre.net/f154-forest-road-8 https://www.morsmordre.net/t5963-skrytka-bankowa-nr-1488 https://www.morsmordre.net/t5964-lyanna-zabini
Zawód : łamaczka klątw
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
.
OPCM : 22
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarownica

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime24.09.18 22:51

Rodzina

Starszy brat, 27-30 lat, krew czysta ze skazą, łamacz klątw, Rycerz Walpurgii
Brat Zabini pojawił się na świecie kilka lat przed Lyanną i jest owocem związku Vincenta Zabiniego i jego pierwszej żony, która zmarła, kiedy chłopiec był bardzo mały. Później Vincent na krótki czas związał się z młodą Francuzką, Elaine Bellefleur, jednak odprawił ją, gdy tylko się dowiedział, że nie była czystej krwi choć za taką się podawała. Po tym epizodzie pozostała jednak córka, Lyanna, oraz wieloletnia frustracja ojca, który nie zdecydował się na kolejne małżeństwo i wychowywał dwójkę dzieci, zatrudniając do pomocy opiekunki i guwernantki, które miały wyprowadzić oboje na ludzi.
Brat zawsze był tym lepszym dzieckiem, faworyzowanym przez ojca. Miał być jego godnym następcą. Ojciec prowadził interes związany z handlem ingrediencjami, brat ostatecznie poszedł w kierunku łamania klątw i poszukiwania artefaktów, ale że ojciec również był rozmiłowany w rzadkich i cennych przedmiotach, syn nie utracił jego aprobaty i nadal pozostawał jego złotym dzieckiem. Nie znaczyło to jednak, że był miły i kochający; Vincent Zabini pozostawał surowym i wymagającym ojcem, ale Lyanna mogła tylko pomarzyć o tym, by być traktowaną jak jej brat.
W Hogwarcie był w Slytherinie, kilka klas wyżej od przyrodniej siostry. Był raczej popularny i cieszył się szacunkiem wśród rówieśników. Wiele razy pomagał młodszej siostrze, którą mimo jej drobnej skazy na krwi akceptował. Jak wspominałam w karcie, brat był jedną z nielicznych osób w rodzinie, które nie krzywiły się na jej widok i którym Lyanna mogła zaufać. Kiedy jeszcze była w szkole, pisał do niej listy z wypraw, co zainspirowało ją do tego, że sama zainteresowała się runami i klątwami. Po szkole odbyła kurs, a po nim wyruszyła z bratem na dwuletnią wyprawę, podczas której jeździli po Europie szukając interesujących przedmiotów i klątw do złamania. Trafili też do Norwegii, gdzie pewien stary badacz klątw nauczył ich nieco więcej o tajnikach tej dziedziny, a także o czarnej magii. Brat mógł mieć z nią styczność już wcześniej. Na pewno też wcześniej niż siostra dołączył do rycerzy, choć jeśli bardzo nie chcesz być rycerzem, możesz być neutralem - choć nie ukrywam, że wolałabym opcję z rycerzem. Kategorycznie odpadają jednak poglądy promugolskie i prozakonne. Bądź konserwatywny jak na Zabiniego i byłego Ślizgona przystało.
Wyobrażam sobie ich relacje jako bardzo bliskie i zażyłe. Mimo pewnych różnic mogą sobie ufać i pozostają rodziną na dobre i złe.


Dalsza rodzina, Zabini lub Bellefleur
Ponadto, poza bratem, poszukuję kuzynostwa z rodziny Zabini. Jeśli chcesz stworzyć postać w konserwatywnej rodzinie i szukasz punktu zaczepienia, a nie pasuje ci akurat brat, zapraszam. Lyanna jest czarną owcą rodziny z racji zmieszanego statusu, więc większość relacji z krewnymi powinna być raczej negatywna, w postach wspomniałam kiedyś że to ktoś z kuzynostwa zadbał o to, by Lyannie nie udało się długo w Hogwarcie udawać czystokrwistej i rozpowiedział, że jest półkrwi, ale jakiś pozytyw (otwarty lub żywiony w sekrecie) także mogę przyjąć. Wszystko zależy od ustaleń. Możesz również być postacią z matką Zabini.

Jeśli natomiast chcesz mieć jedno z rodziców półkrwi (lub w przypadku dalszej rodziny może być krew czysta) i posiadać francuskie korzenie, możesz być krewnym ze strony Bellefleurów. Jest to rodzina czystokrwista, ale matka Lyanny pochodziła z gałęzi będącej półkrwi i po przyjeździe do Anglii podała się za czarownicę czystej krwi, żeby uwieść Vincenta Zabiniego, choć po pewnym czasie podstęp się wydał i musiała uciekać z powrotem do Francji. Tam mogła związać się z kimś innym i urodzić kolejne dziecko lub dzieci – młodsze przyrodnie rodzeństwo Lyanny, wiek 23 lub mniej. Chętnie przyjmę przyrodnie rodzeństwo od strony matki – jako że Lyannę od dziecka uczono niechęci do matki, która podarowała jej skazę na krwi i skazała na bycie czarną owcą rodziny, mogłaby to być relacja dość zawiła i skomplikowana, z początku na pewno negatywna i pełna dystansu, dobrze by było jakby takie pokrewieństwo wyniknęło już na fabule i nasze postacie dopiero się spotkały.
W karcie pisałam, że Elaine od jakiegoś czasu nie żyje, choć nie precyzowałam roku, w którym zmarła, choć stało się to prawdopodobnie jakoś w latach czterdziestych, bo Lyanna w okolicach roku 1952 odnalazła jej grób gdzieś we Francji. Wiadomo też, że Elaine miała przynajmniej jedną siostrę – matkę Laurenta Baudelaire, ale sióstr i braci Elaine mogło być więcej. Mogła też mieć kuzynostwo o krwi czystej lub półkrwi.



aktualne

Ten, który wzgardził Mężczyzna, czysta krew, proczystokrwiste poglądy, wiek 25+
Lyanna i pan X poznali się w czasach, kiedy odbywała kurs w Ministerstwie Magii – chociaż właściwie mogli znać się już wcześniej, jeszcze w Hogwarcie; zależy jak duża będzie różnica wieku. W każdym razie pan X jest czystej krwi (i wierzy w wyższość czystej krwi nad nieczystą), mógł również być łamaczem klątw, ale wcale nie musiał, mógł pracować gdziekolwiek w ministerstwie, mógł też być, dajmy na to, bliskim znajomym jej brata lub osobą pracującą dla jej ojca; w każdym razie mieli ze sobą styczność. On i Lyanna polubili się i dobrze dogadywali, był jedną z niewielu osób na tamtym etapie jej życia, którym udało się do niej dotrzeć i komu zaczynała coraz bardziej ufać. Być może działało to tylko jednostronnie, bo może pan X od początku nie traktował poważnie młodziutkiej wówczas kursantki? A może traktował, ale wyznawał podwójne standardy – „jesteś w porządku jako przyjaciółka, ale jesteś tylko półkrwi, więc nie licz na nic więcej”. Pan X z pewnością miał w sobie coś, co fascynowało i intrygowało Lyannę – może to jego umiejętności, a może po prostu sposób bycia i to, że mieli wiele wspólnego, jeśli chodziło o zainteresowania? Pewnego dnia uświadomiła sobie, że czuje do pana X coś więcej, ale ten bezlitośnie zdeptał jej nadzieje i uświadomił, że nigdy nie będzie dla niego kimś prawdziwie równym, bo opinia otoczenia i rodziny jest ważniejsza.
Było to krótko przed końcem jej kursu. Później wyjechała i na dłuższy czas ich kontakt się urwał, a ona wyleczyła się z niedorzecznych młodzieńczych mrzonek i aktualnie mężczyźni znajdują się poza sferą jej zainteresowania, jest skupiona na sobie i swoim rozwoju. Ale pewnego dnia mogą spotkać się ponownie. Kim pan X będzie teraz, i jaki będzie jego stosunek do Lyanny? Zależy mi na skomplikowanej relacji, która fabularnie może pójść albo w stronę pogodzenia się, albo zaognienia konfliktu, w końcu nie tak łatwo zapomnieć o zranieniu przez osobę darzoną zaufaniem. Nie wykluczam możliwości obdarowania pana X podarkiem z nałożoną klątwą.
Pan X może być istniejącą postacią, jeśli tylko ramy czasowe i ogólne założenia będą pasować.



aktualne
01.07.19


Powrót do góry Go down
Cressida Fawley
Cressida Fawley

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley-flint https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-cressida https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5581-skrytka-bankowa-nr-1374 https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Zawód : Malarka
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
OPCM : 12
UROKI : 8
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Zwierzęcousty

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime18.12.18 23:03

Brat z rodu FlintNajstarszy z rodzeństwa kawaler, żonaty lub wdowiec, 23-30 lat, najchętniej 24-27, poglądy antymugolskie, przykładny przedstawiciel rodu
Ród Flintów żyje w odludnym dworze w lesie Charnwood i od wieków jest związany z lasem i jego skarbami. Żyje na uboczu, nie przejawiając wielkiego zainteresowania polityką, jednocześnie dbając o tradycje a także o wiedzę na temat zielarstwa, umiejętności jazdy konnej czy umiejętnych pertraktacji z centaurami. Stosunek do mugoli jest negatywny, więc otwarte sympatyzowanie z nimi nie spotka się z dobrym przyjęciem przez ród. W przypadku wątpliwości chętnie pomogę w dopasowaniu się do rodziny.
Jest nas troje – brat o jeszcze nieznanym imieniu, siostra i najmłodsza Cressida. Nasza matka, Portia, pochodzi z rodu Ollivander (ze strony babki dalekie pokrewieństwo z rodem Prewett). Jest idealną damą i jednocześnie bystrą, inteligentną kobietą, którą bardzo ceni jej mąż, Leander Flint – przykładny przedstawiciel rodu, z pewnością związany z rodowym interesem zielarskim, miłośnik jazdy konnej i polowań. Choć jest tradycjonalistą, dbał o naszą wiedzę i umiejętności, zarówno te związane bezpośrednio z rodem i jego tradycjami, jak i szlachetną krwią.
Na forum mamy też dużo kuzynostwa powiązanego z Flintami lub Ollivanderami, więc nie będziesz się czuć samotny!

Poszukiwany pierworodny tej gałęzi Flintów jest przykładnym członkiem rodu, przykładającym wagę do szlacheckich korzeni i rodowych tradycji. W karcie nie piszę wiele o jego życiu prywatnym, więc jest tutaj spora dowolność, podobnie jak w kwestii zawodu – byle pasował on do Flintów. Zielarz pomagający w rodowym interesie, którym zajmuje się między innymi ojciec? A może alchemik lub uzdrowiciel? Z pewnością zna jak własną kieszeń rodowe tereny Flintów i jest nieocenioną pomocą dla swojego ojca, lubi też polowania i świetnie czuje się w siodle. Może być żonaty, a może wciąż jeszcze trzymać się kawalerskiego stanu – choć zapewne jego czas jest już policzony. Może być nawet wdowcem z małym dzieckiem, jeśli tylko zechcesz - zawsze możesz fabularnie poszukać nowej małżonki. W przeszłości jako jedyny z naszej trójki chodził do Hogwartu, choć jeśli wolisz Beauxbatons - nie widzę problemu. Jestem skłonna iść na pewne ustępstwa, jeśli chodzi o kreację postaci, jedyne co wolałabym zachować to to, że jest najstarszy z rodzeństwa i powinien być przykładnym Flintem.
Cressida zawsze żyła w cieniu starszego rodzeństwa. Brat z pewnością był tym najbardziej faworyzowanym przez ojca dzieckiem jako przyszły spadkobierca rodu i nadzieja na przedłużenie linii. Mimo wszystko liczę na dobre relacje, także teraz, kiedy Cressida wyszła już za mąż i stworzyła własną rodzinę. Wciąż jednak z pewnością jest stałym gościem u rodziców i brata, może czasem gawędzą o starych dobrych czasach dzieciństwa i przypominają sobie dawniej ulubione miejsca?



aktualne


Najukochańsza siostraŚrodkowa z rodzeństwa panna, zaręczona lub mężatka, 21-24 lata
Ta starsza, ta bardziej idealna, lepsza i piękniejsza. Przykładna Flintówna, ulubienica ojca dużo lepiej radząca sobie w świecie salonów niż nieśmiała, niepewna siebie Cressida. W dzieciństwie siostry rywalizowały o względy rodziców (czy raczej – Cressida starała się zostać zauważona i często zazdrościła siostrze), ale zżyły się po trafieniu do Beauxbatons i stały się sobie niezwykle bliskie. Dziecięce kłótnie i odczuwana w głębi serduszka zazdrość wobec tej lepszej, bardziej kochanej przez ojca siostry odeszły na bok, kiedy znalazły się same w zagranicznej szkole i wtedy stopniowo narodziła się między nimi silniejsza więź – bo przecież na dobre i złe były siostrami i musiały się wspierać. Pytanie, jak sytuacja wygląda teraz? Cressida w maju 1955 wyszła za mąż za Williama Fawleya więc od ponad roku jest już mężatką, od paru miesięcy także matką. Jej starsza siostra być może spełniła swoją powinność wcześniej i została żoną jakiegoś szlachcica wybranego jej przez rodziców (koniecznie ród o negatywnej polityce wobec mugoli), ale niekoniecznie musiało tak być. Z różnych względów zaręczyny mogły nie wypalić lub sprawy się przeciągnęły i tym sposobem udało jej się zostać panną nieco dłużej niż jej młodsza siostra. Być może wciąż mieszka w Charnwood, tęskniąc za Cressidą, która wyfrunęła z gniazda przed nią.
Jeśli chodzi o poglądy, zamiłowania i zawód – powinna pasować do rodu Flint, choć w przypadku jej kreacji również jestem skłonna iść na pewne ustępstwa, jeśli masz nieco inny pomysł. Może także pasjonuje się jakąś gałęzią sztuki, zielarstwem lub eliksirami? Pewne jest, że ojciec, Leander Flint, nie pozwoliłby żadnej córce na postępowy, niestosowny dla szlachcianki zawód ani na promugolskie sympatie, ale wszystko związane z rodowymi zamiłowaniami Flintów jest mile widziane.
Mogę spróbować pomóc w doborze wizerunku - siostra może mieć zarówno ciemne, jak i jasne włosy, ale wolałabym, żeby nie była ruda ani nie posiadała daru rozmawiania z ptakami, ponieważ na fabule pisałam zawsze, że te cechy bardzo wyróżniały Cressidę spośród krewnych i czuła się przez nie nieco wyobcowana. Chociaż z genetyką można negocjować, jeśli by ci bardzo zależało.

Chętnemu na tę postać oferuję dużo miłości i mnóstwo gier, to naprawdę bardzo ważna osoba w życiu Cressidy, czekam na nią już rok i chciałabym, żeby się pojawiła. Jeśli będziesz nowym morsem, oprowadzę cię po forum i wprowadzę w klimat naszej rodzinki.



aktualne


Najlepsza przyjaciółka ze szkoły Krew szlachetna, konserwatywny ród, 20-21 lat
Cressida uczyła się w Beauxbatons w latach 1946-1954, w domu Harpii ukierunkowanym na malarstwo. Do francuskiej szkoły trafiła z woli swojej matki. Niestety, mimo niewątpliwych zalet nauki w tak dystyngowanej, artystycznej placówce dziewczątku doskwierała tam samotność – niemal wszyscy jej kuzynowie uczyli się w Hogwarcie, więc nagle znalazła się z dala od rodziny, wśród w większości obcych ludzi. Zwyczajowe rodowe niechęci musiały zostać odłożone na bok, kiedy uczniów z brytyjskich rodów wcale nie było aż tak wielu. Cressida trzymała się głównie wśród swoich, unikając ludzi niższego stanu, nieczystej krwi. Sam początek nauki spędziła rozmawiając głównie z obrazami i ptakami, i dopiero po pewnym czasie zaczęła bardziej otwierać się na ludzi. Była jednak daleka od otwartego dyskryminowania kogokolwiek – po prostu nawet na obczyźnie trzymała się zasad swojego rodu i nie chciała naginać woli ojca – przynajmniej jeśli chodzi o znajomości z osobami nieczystej krwi, takich ludzi traktowała ze sporą dozą dystansu, unikając bliskich zażyłości.
Jako, że uczniów Beauxbatons nie ma zbyt wielu, pragnę znaleźć dla Cressidy przyjaciółkę. Tą najlepszą, która jako pierwsza wyciągnęła do niej dłoń, gdy ta była na pierwszym roku nauki, i pomagała odkrywać uroki pobytu we Francji. Najlepiej żeby była w tym samym wieku co Cressida, z tego samego roku, ewentualnie rok starsza. Może być z innego domu, ale najbardziej widziałabym w tym miejscu drugą Harpię, również posiadającą zamiłowanie do malarstwa i będącą tolerancyjną dla tak nieśmiałej, zakompleksionej osóbki jaką jest Cressida. Może nawet przyjaciółka była osobą, która próbowała ośmielić Cressidę, początkowo rozmawiającą głównie z obrazami i wstydzącą się nawiązywać kontakty z rówieśnikami? Kolejnym warunkiem jest krew szlachetna i ród o polityce konserwatywnej, ale poza tym masz sporą dowolność. Chciałabym, żeby ta przyjaźń przetrwała lata szkolne i trwała do teraz. Przyjaciela płci męskiej też chętnie przyjmę, choć w tym przypadku Cressie pewnie na początku byłaby jeszcze bardziej onieśmielona.



aktualne


01.07.19
[bylobrzydkobedzieladnie]




Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?

Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie nie pójdę, to dojdę i tak
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime24.03.19 15:55

Bohema ostro bawi siępłyną noce, przemijają dnie czarodzieje w różnym wieku, różnej płci, o różnej czystości krwi oraz statusie majątkowym, powiązani ze światem sztuki

Dom należący do mojej matki od zawsze tętnił życiem, bo i zjeżdżali się tu artyści z każdej części Wysp Brytyjskich - dla odpoczynku, w poszukiwaniu inspiracji czy po to, by spędzić trochę czasu wśród sobie podobnych. Pamiętam zapach unoszący się w kuchni - woń owsianki, jabłek z cynamonem i terpentyny. Pamiętam żywe dyskusje prowadzone do białego rana, śmiechy, krzyki i manifesty pełne zapału. Pamiętam też te spokojniejsze wieczory, kiedy ktoś snuł barwne historie, a reszta wodziła za nim wzrokiem, wsłuchując się w przyjemny tembr głosu. Pamiętam strzęk szkła obijającego się o szkło, szum wiatru i chaos w ogrodzie. Pamiętam niektórych ludzi - kolejne twarze zmieniające się jak w kalejdoskopie...
Otóż szukam wszystkich tych, którzy mogli na przestrzeni lat odwiedzać tudzież pomieszkiwać w rezydencji pani Bojczuk, mieszczącej się w okolicach najbardziej malowniczej wioski w tej części Anglii, w okolicach Bibury. Był to dom wiecznie otwarty dla gości, w czasach konfliktów również dla mugolaków, którzy szukali tam swojego azylu (może i teraz ktoś potrzebuje ukryć się przed całym złem tego świata?), głównie po prostu dla artystów, więc najmilej widziane osoby w jakimś stopniu połączone ze światem sztuki - najlepiej tej nieco bardziej awangardowej, chociaż zapaleni klasycy również odnajdą tu kąt dla siebie!
Polecam serdecznie, pozostawiam całkowitą dowolność w kwestii tworzenia postaci, chętnie przyjmę także te już istniejące (więc jeśli uważasz, że twój bohater mógł bywać w tym fantastycznym miejscu to cudownie!), a po relacje zapraszam na PW.



aktualne
8.07


Dziewięć muzz orszaku Apollina kobiety, w różnym wieku, o różnej czystości krwi i zainteresowaniach
Wiele kobiet było w moim życiu - przychodziły i odchodziły, jedne zostawały dłużej, inne krócej, ale każda odbiła wiele śladów; w mojej pamięci, w sercu, na kartach szkicowników... Z każdą z nich czułem się wyjątkowo, każda była niezwykle inspirująca, każda inna od drugiej, każda budziła we mnie te uczucia, których wtedy jeszcze nie znałem, każdą wspominam z delikatnym uśmiechem. Moje muzy. Moja Kalliope, Klio, Erato, Euterpe, Melpomene, Polihymnia, Talia, Terpsychora i Urania... Co teraz się z wami dzieje?

Otóż! Szukam dziewięciu kobiet, które w przeszłości były ze mną powiązane, na dłużej bądź krócej, w Hogwarcie bądź w późniejszych latach. Może poznaliśmy się w szkole, a może gdzieś w drodze? Może na ulicach Londynu, a może w domu mojej matki? Właściwie to do ustalenia, tak jak zresztą wszystko inne! Bo w gruncie rzeczy nie mam żadnych wymagań, oprócz tego, że chciałabym żeby ich charakter czy cokolwiek w jakiś sposób nawiązywało do danej muzy. Mogą to być postacie już istniejące albo nowe, wszystko dogadamy na PW, począwszy od naszej wspólnej historii, a relacjach, które łączą nas w obecnej chwili ;)



aktualne
8.07


Ahoj przygodo!szukam pracy ktokolwiek, cokolwiek
Fajnie sobie tak żyć z dnia na dzień i niczym się nie przejmować, ale trzeba za coś żreć i pić przecież, a tęsknota za oceanem nie daje mi spokoju odkąd tylko postawiłem stopy na lądzie. Szukam kogoś, kto mnie zatrudni - najchętniej w załodze jakiegoś statku, ale znam się też na mapach i oszustwach. Umiem kłamać i mam całkiem zręczne ręce, więc podejmę się wszelkich krętactw. Jestem także doświadczonym malarzem - jeśli trzeba ci strzelić portrecik, pejzażyk, akcik, cokolwiek - masz mój pędzel!



aktualne
8.07


[bylobrzydkobedzieladnie]








Ostatnio zmieniony przez Johnatan Bojczuk dnia 08.07.19 13:08, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Caelan Goyle
Caelan Goyle

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5834-caelan-goyle https://www.morsmordre.net/t5945-ethelinda https://www.morsmordre.net/t5845-an-old-man-by-a-seashore https://www.morsmordre.net/f174-dzielnica-portowa-high-timber-street-8-5 https://www.morsmordre.net/t6368-skrytka-bankowa-nr-1403#161394 https://www.morsmordre.net/t5874-caelan-goyle#138874
Zawód : Kapitan statku handlowego, przemytnik
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty

Don't act like you can't act
Stand up like a man

OPCM : 19
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 21
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime13.04.19 12:47

only dead fish go with the flowwe are good in surviving brat, 30 - 28 lat | czysta ze skazą | antymugolskie poglądy

Jesteś dumnym potomkiem Caerusa Golibrody, a w Twoich żyłach płynie skandynawska krew naszych przodków - korsarzy, odkrywców, podróżników, fascynatów czarnej magii i artefaktów. Twoim ojcem jest Cadmon Goyle, żeglarz ze smykałką do interesów, a matką Barbara Wilkes, diabelnie zdolna alchemiczka. Najstarszym bratem nazywasz Caelana, kapitana statku i przemytnika, a młodszą siostrą jest Ci Caley, ministerialna tłumaczka.
Ty sam możesz być, kim zechcesz - poszukiwaczem artefaktów, pasjonatem klątw i Starożytnych Run, podróżnikiem, czarnoksiężnikiem balansującym na granicy prawa, handlarzem? A może związałeś swoją przyszłość z żeglarskimi tradycjami rodziny i pływasz na własnej łajbie? Czy założyłeś już rodzinę i przekazałeś geny dalej, a może kultywujesz kawalerski stan, odwiedzając port za portem i biorąc sobie morskie żony?
Jakkolwiek wygląda Twoje życie, nie może zabraknąć w nim miejsca dla rodzeństwa, choć odcienie naszych relacji mogą wyglądać różnie. Nie zapomnij, że wychowano Cię w pogardzie dla mugoli, dzięki czemu możesz skierować wzrok na Rycerzy Walpurgii oraz ich działalność, którą popierają już brat i siostra.
Kimkolwiek jesteś, bądź z tego dumny i pamiętaj, że tylko martwe ryby płyną z prądem.


W wielkim skrócie - Caelan i Caley poszukują brata! Jesteśmy aktywnymi członkami rodziny, której opis można przeczytać tutaj i z otwartymi ramionami przyjmiemy nowego członka załogi.
Postać istniała już wcześniej, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, by wykreować ją na nowo. Narzucamy jedynie widełki wiekowe (28-30) oraz antymugolskie poglądy, dobrze byłoby też utrzymać imiona rodzeństwa w podobnym klimacie. W kwestii zawodu i pasji pozostajemy otwarci na pomysły i sugestie, a wszelkie zgłoszenia przyjmujemy drogą prywatnej wiadomości.

Bli med oss!

aktualne
06.07


[bylobrzydkobedzieladnie]




i will be brutal


Ostatnio zmieniony przez Caelan Goyle dnia 06.07.19 11:22, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732
Zawód : Uzdrowiciel na oddziale zatruć eliksiralnych i roślinnych
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Damaged people are dangerous.
They know they can survive.
OPCM : 13
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
 magic

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime14.04.19 0:01

Próbujesz być mi bratem, ojcem i przyjacielemrodzina to dla nas świętość starszy brat, 30–40 lat
Jesteś moim starszym bratem, bowiem tak związała nas krew. Nigdy jednak nie przeszkadzało Ci to udawać naszego ojca, jakbyś próbował udzielić mi tej samej lekcji, której udzielono Tobie z jego rąk. To on wychował Ciebie i naszego starszego (zaginionego) brata, dając solidną musztrę swojego ognistego temperamentu. Przypominasz go w swojej porywczości, a w moich oczach jesteś żywym, gorącokrwistym dziedzicem Shafiqów; takim, o jakim powinien marzyć ojciec.
Wychowywaliśmy się osobno, dzieliła nas wielka odległość, lecz nawet to nie sprawiło, że byliśmy jedynie rodziną na papierze. Bawiłeś się ze mną, kiedy mi na to pozwalano, a Tobie wpajano surowe zasady naszego rodu, których obaj przestrzegaliśmy na każdym kroku. Nie wiem, jak znosiłeś naszą rozłąkę, gdy zacząłem poświęcać więcej czasu Ammunowi, odkrywając swój dar. Tobie go poskąpiono, być może byłeś nawet zazdrosny. Nigdy nie umiałeś mówić mi o tym, co Cię dręczy. Wiem jedynie, że z biegiem lat przywykłeś do ptasiego towarzysza na mym ramieniu. Nawet podejmowałeś próby wytresowania go, ku mojemu rozbawieniu, choć nigdy nie odniosłeś pożądanego skutku. Nie przeszkadzało Ci to starać się, choć faktycznie w końcu dałeś sobie spokój, woląc pełnić swoje ojcowskie obowiązki wobec mnie.
Jako jeden z niewielu używasz mojego pełnego – tego prawdziwego – imienia; czasami karcisz, zazwyczaj bywasz opanowany i nigdy nie chwalisz, jeśli zrobię coś dobrze. Nasze lekcje szermierki stały się tradycją, chciałeś przekazać mi tę sztukę, gdy przede mną kładziono kolejne zwoje o sztuce uzdrawiania. Wierzę, że łącząca nas braterska bliskość nie wymaga od nas słów i to za jej sprawą nie muszę wkładać stroju do ćwiczeń, gdy przychodzisz z szamszirem w dłoni.
Starasz się uchodzić za statecznego i poważnego szajcha oraz lorda, lecz niewiele brak Ci, byś wpadł w gniew i sięgnął po różdżkę, szablę albo – ku mojej zgrozie – własne pięści. Skrywasz swój ból głęboko w sobie i nawet ja nie będę w stanie go dostrzec, jeśli nie zechcesz mi o nim powiedzieć, choć nie przeszkadza to w dzieleniu się cierpieniem. Braterska więź wywodząca nas z tej samej rodziny to nasza największa wartość; nie znamy większej ponad ta i może to dlatego, gdy nasz brat zaginął, próbujesz wepchnąć mnie na piedestał rodowych obowiązków, samemu usuwając się w cień ze słowami, że to właśnie takie chłodne opanowanie winniśmy prezentować tym, którzy na nas patrzą.

aktualne
04.07.19r.

Dla was stworzę nowy światwzajemnie dbamy o siebie młodsze siostry, 15–21 lat
Od zawsze było was dwie, choć różnicie się wiekiem i charakterem. Rzadko miałem styczność z każdą z osobna, lecz nie poddawałem w wątpliwość waszej relacji. Będąc najmłodszymi, mając przed sobą starszych braci, chciałyście mieć także coś swojego i całkowicie to rozumiem. To jednak nie przeszkodziło mi traktować was tak, jak na starszego brata przystało. Byłyście, jesteście i będziecie najważniejszymi klejnotami, które pragnę chronić przed okrucieństwem tego świata. Wiem, że powiecie, że dacie sobie radę, ale to i tak nie zmieni mojego nastawienia. Wpojono mi wobec was poczucie obowiązku, którego nie umiem ani nie chcę się wyzbywać. Jesteście mi pociechą w szarej, deszczowej Anglii niezależnie od tego, czy próbujecie wejść mi na głowę, bym spełnił wasze zachcianki, czy jedynie podejmujecie tysiąc i pierwszą próbę odkrycia mojej gorącokrwistości pośród chłodnej nocy. Pozostanie to dla mnie zagadką zamkniętą w waszych głowach, której nie będę próbować rozwiązać.
Wiem, że nie postąpicie nierozważnie i nie narazicie rodu na hańbę, lecz wasz ostatni pomysł kosztował stary, niemal sentymentalny latający dywan, gdy próbowałyście pojąć jego istotę w sposób całkowicie dla mnie niezrozumiały. Nie wiem, czy żałowałyście kary, którą wam wymierzono; na waszych twarzach nieustannie błądzą uśmiechy pełne dwuznaczności i to nawet mnie trochę przeraża, bowiem wobec waszej nieobliczalnej natury – jako brat – niewiele jestem w stanie zrobić. Żadne przykazy ani grożenie konsekwencjami, przynajmniej wobec tej młodszej z was, nie działają tak skutecznie jak bym tego chciał i bezradnie rozkładam ręce, śmiejąc się, gdy próbujecie czegoś nowego.
Wierzę, że pod waszym wesołym usposobieniem jest wstrzemięźliwość oraz powaga, gdy patrzą na was angielscy lordowie. Nigdy nie miałem wątpliwości co do waszej umiejętności prezencji swoich atutów i z ogromną chęcią osobiście wydałbym was za mąż, gdybym tylko wiedział, jak bardzo tego pragniecie. W końcu od tego są starsi bracia, czyż nie?

rezerwacja 1/2
04.07.19r.

Jeśli chcesz kogoś za to winić, wiń mnienarzeczona – przyszła żona – faworyta dama w podobnym wieku, ród Shacklebolt
Nasza wspólna historia zaczyna się na kilka chwil przed obróceniem Stonehenge w ruinę. Z moich ust padła propozycja sojuszu – małżeństwo było odpowiedzią. Prawdopodobnie nie zdawałaś sobie sprawy z tego, że w ten sposób miano wydać Cię za mąż; być może komuś innemu obiecano Twoją rękę, a teraz przypadła ona mnie. Możesz być zła, możesz nienawidzić mnie, że wciągnąłem Cię w politykę, lecz jesteś gotowa spełnić obowiązek wobec rodu, bowiem odebrałaś wychowanie, które nakazywało podążanie za zasadami.
Zniosę Twój gniew. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, co uczyniłem, jednak nie będę błagać o przebaczenie, gdy postąpiłem tak, jak tego ode mnie oczekiwano. Mogę jedynie powtarzać, że zrobiłem to, co uznałem za słuszne i wyciągam do Ciebie dłoń, i pragnę pokojowego porozumienia, byś nie tylko była narzeczoną, później żoną. Pragnę, byś była faworytą pośród otaczających mnie kobiet. Tą jedyną i wyjątkową. Tą, którą traktować będę tak, jak faworyta na to zasługuje, bowiem z tym mianem zagwarantuję Ci pewność, że między nami nie pojawi się nikt, kto mógłby zburzyć wspólnie tworzony dom. Możemy wspólnie próbować go zbudować i na przekór politycznym wpływom być szczęśliwi. Możemy też omijać się na każdym kroku, lecz wtedy miano faworyty przypadnie innej; tej, którą będziesz widywać każdego dnia, nie mając pojęcia, że jest mi droższa od Ciebie.
Nie obiecuję Ci, że wszystko będzie dobrze. Oferuję chłodne spojrzenie, wyjaśnienia: szczerość. Tego samego oczekuję w zamian, będąc przekonanym, iż od wspólnej rozmowy powinniśmy zacząć naszą wspólną drogę.

rezerwacja
04.07.19r.









Ostatnio zmieniony przez Zachary Shafiq dnia 04.07.19 11:26, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Elvira Multon
Elvira Multon

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6546-elvira-multon https://www.morsmordre.net/t6581-kim https://www.morsmordre.net/t6579-don-t-do-that-to-yourself#167665 https://www.morsmordre.net/f212-pokatna-20-4 https://www.morsmordre.net/t6632-skrytka-bankowa-nr-1656 https://www.morsmordre.net/t6583-elvira-multon
Zawód : Młody uzdrowiciel
Wiek : 27 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
The difference
between medicine and poison
is in the dose
OPCM : 0
UROKI : 1
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 21
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarownica
heart of ice

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime15.04.19 19:35

Everything is about to changeBecause the world is not in your books and maps; it's out there Przyjaciela x Towarzysza x Mentora x Rozmówcy

Elvira to odwieczny samotnik, indywidualista, obleczona lodem i drutem kolczastym porcelanowa lalka napędzana pogardą, skrajny pracoholik - w obiegowej opinii zdziwaczała uzdrowicielka, złośliwa, ale raczej niegroźna, uzdolniona, ale zbyt pewna siebie. Zupełny antywzór w kategorii kandydatów na potencjalną znajomość. Nieujarzmiony charakter i jej własne samozaparcie w odcinaniu od siebie każdego, kto miałby szansę poznać ją lepiej, sprawiły, że przez całe lata żyła w przeświadczeniu, że jest ponad ludzką potrzebę towarzystwa i rozmowy. Głośne dni szpitalne i tak przecież nie pozwalały na to, by pogrążyć umysł w zupełnej ciszy, która mogłaby zaskwierczeć samotnością.

Jak długo można żyć w ten sposób? Według Elviry zapewne wiecznie, lecz to tylko powierzchowna opinia jej upartej natury, umysł jednak podświadomie skierował jej kroki w miejsce, gdzie spotkała po raz pierwszy osobę - swojego rozmówcę, z którym zupełnie przypadkiem starła się kiedyś opiniami natrafiając na mur nie do przebicia. Zbyt silną, by mogła ugiąć się pod władczym tonem uzdrowicielki, która pozjadała wszystkie rozumy. Zbyt dumną, by pozwoliła sobie na poniżenie z jej ociekających jadem ust. Zbyt spokojną, by rozstroiły ją próby młodej kobiety, która sfrustrowana - i zaintrygowana - będzie wracała z kolejnym orężem argumentów, by ostatecznie, choć wydawałoby się to niemożliwe, naprawdę zacząć słuchać.

Osoba, której szukam to pierwsza poza rodziną tak istotna relacja Elviry. W chaotycznych czasach, które wstrząsają ambicjami i wywracają przekonania kobieta potrzebuje kogoś, kto nawet nieświadomie rozbije nieco jej socjopatyczną, upartą naturę, przyciągając ją do siebie jak ogień ćmę. Po prostu rozmówcę (ale i towarzysza milczenia), kolegę (ale też podświadomego konkurenta). Osobę, która po pierwszym przypadkowym spotkaniu nie zraziłaby się niedojrzałym i nieprzyjemnym charakterem Elviry. Osobę doświadczoną, która pozwoliłaby sobie - nawet w ramach chwilowej fascynacji - na więcej takich przypadkowych spotkań, pozwalających na nawiązanie tej wątłej, acz prawdziwej nici porozumienia. Czy będę dla Ciebie na początku nierzeczywistą, baśniową złośnicą dla urozmaicenia wieczorów? Zabawną marionetką? A może odnajdziesz i docenisz mój spryt przysypany toną ironii? Czy zmanipulujesz mnie i popchniesz głębiej w czeluście obłędu, czy może naprostujesz i pomożesz zobaczyć to, na co do tej pory pozostawałam ślepa?

Konkretniej:
- osobę w podobnym wieku lub starszą, najlepiej mężczyznę, z którym Elvira spotykałaby się najpierw przypadkowo we wspólnym, dowolnym miejscu, na samym początku z nieufnością i wymieniając typowymi sobie oschłymi uwagami, z czasem otwierając się i wyrażając zainteresowanie  konwersacjami na poziomie.
- osoba ta powinna być na tyle opanowana i znająca własną wartość, by nie dać się przegadywać, swoją beznamiętną postawą podjudzając chęć Elviry do tego, by nie rezygnować z relacji z człowiekiem, którego po raz pierwszy od dawna nie potrafi z góry zaszufladkować jako podrzędnego
- mile widziane szlacheckie pochodzenie i w miarę podobne zainteresowania
- bardzo mile widziana przynależność, obojętnie jakiego stopnia, do Rycerzy Walpurgii - chciałabym by w dalszej perspektywie była to osoba, która po tym jak za jakiś bliżej nieokreślony czas fabularnie rozegram wyrzucenie Elviry z pracy wtajemniczyła ją i pokierowała drogami sojuszników Czarnego Pana
- relację widzę jako raczej platoniczną, na początku mniej więcej wyrównaną, z czasem obierającą być może drogi mentorskie, w zależności od gry
- jak widać i czuć jest to wątek nie pojedynczy i odgórny, ale stały i fabularny, więc jak najbardziej jestem otwarta na sugestie, jeżeli komuś zarys pomysłu przypadłby do gustu, lecz chciałby zmienić parę szczegółów lub bardziej go rozwinąć!





aktualne
01.07


[bylobrzydkobedzieladnie]




Elvira E. Multon
The semi-insane and
The semi-responsible




Ostatnio zmieniony przez Elvira Multon dnia 01.07.19 22:28, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Lucan Abbott
Lucan Abbott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : 18
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 20
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime06.05.19 0:30

Pani mego serca, matka mojego dzieckaMoja ostoja lady Abbott, żona, lat 27-30
Twoja rodzina cię zdradziła. Rodzice nie słuchali krzyków córki, nestor twojego rodu nakazał ci wziąć się w garść i spełnić swój obowiązek - wyjść za mąż i urodzić potomka. Zmusili cię do tego, pomimo głośnych protestów, pomimo krzyków, płaczu, pomimo wściekłości. Czy chodziło o to, że twoje serce wzdychało do kogoś innego? A może wróżyłaś dla siebie karierę badaczki, podróżniczki, może chciałaś zostać szanowanym uzdrowicielem, a zmuszenie cię do zamążpójścia całkowicie przekreśliło te marzenia?
Zostałaś moją żoną. Ja także tego nie chciałem - nadal cierpiałem po utracie ukochanej, ale ojciec uznał, że mój stan kawalerski trwa już zbyt długo. Nasze rody doszły do porozumienia i tym samym latem roku 1950 odbył się ślub... który był bardzo daleki od wymarzonej ceremonii pełnej wzruszeń i łez radości.
Dunster Castle przez długi czas potem rozbrzmiewał odgłosami kłótni i krzykami - głównie twoimi. Nie chciałaś się pogodzić z takim życiem. W końcu zaczęłaś jednak łagodnieć. W momencie, gdy ja zwątpiłem już w to, że kiedykolwiek będę mógł zamienić z tobą choć jedno przyjazne słowo, ty się uspokoiłaś. Połączyła nas nić porozumienia. Najpierw zostaliśmy przyjaciółmi - okazało się to zdumiewająco proste, bo przecież tyle nas łączyło.
Pokochałem cię. Trwało to trochę, ale finalnie wyznałem ci miłość, licząc, że będziesz w stanie odwzajemnić moje uczucia. Byłaś. I w niedługi czas potem nosiłaś pod sercem dowód na to. Dziś nasz syn ma już prawie trzy lata, a ty jesteś w drugiej ciąży, o której jeszcze żadne z nas nie wie.

Pochodzisz z rodu, który jest w pozytywnych lub neutralnych stosunkach z Abbottami. I jedyne o co proszę, to żebyś nie znikała z forum, gdy już się tu pojawisz.

aktualne
02.07.19r.





We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for




Ostatnio zmieniony przez Lucan Abbott dnia 02.07.19 12:43, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Percival Blake
Percival Blake

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t1517-percival-nott https://www.morsmordre.net/t1542-tatsu https://www.morsmordre.net/t1531-percy https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t3560-skrytka-bankowa-nr-416#62942 https://www.morsmordre.net/t1602-percival-nott
Zawód : dowódca grupy smoczych łowców w peak district
Wiek : 32
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Kawaler

not all things
are meant
to be saved

OPCM : 24
UROKI : 42
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime02.06.19 18:48

I'd rather be eaten by a dragon(famous last words)
młodego łowcy smoków ♦️ padawana ♦️ 19 - 22 lata*
♦️ ♦️ ♦️

Nazywasz się łowcą smoków, choć jedyne smoki, jakie do tej pory widziałeś, to mgliste cienie przelatujące nad wzgórzami rezerwatu. Pracujesz tam od niedawna – być może jako stażysta lub młodszy pomocnik opiekuna – ale mimo krótkiego stażu zdążyłeś już wystarczająco napsuć krwi starszym pracownikom, by zaczęli omijać cię szerokim łukiem, nie chcąc brać za ciebie odpowiedzialności. Jesteś wulkanem energii i kłębowiskiem entuzjazmu, a o polowaniu na smoki marzysz od zawsze; nic więc dziwnego, że udało ci się wysłać już przynajmniej tuzin listów z prośbą możliwość wyprawy w teren. Na szczęście dla ciebie, ostatni z nich doczekał się odpowiedzi twierdzącej. Na (nie)szczęście dla mnie, trafiłeś pod moje skrzydła.

Jeśli chodzi o mnie, to jestem człowiekiem, którego całe życie wywróciło się ostatnio do góry nogami – kiedy więc dołączasz do grupy, której dowodzę, wydaje mi się, że jesteś ostatnim, czego potrzebuję. Irytuje mnie twoja lekkomyślność, drażni nadmierna pewność siebie, i początkowo nie zastanawiam się nawet, czy nie jest to przypadkiem jedynie fasada, za którą się chowasz. Systematycznie temperuję twoje śmiałe zapędy, do znudzenia wytykam brak doświadczenia, zarzucając cię jednocześnie zadaniami, które nie bez powodu uznajesz za bezsensowne. Wbrew pozorom nie kieruje mną jednak złośliwość, a fakt, że do złudzenia przypominasz mi kogoś, kogo kiedyś dobrze znałem. Przypominasz mi mnie – i wszystkie te błędy, które w młodości popełniłem.

*możemy pertraktować

♦️ ♦️ ♦️

To tylko zarys wątku, jakiego brakuje mi jeszcze do szczęścia – w pełni otwartego na zmiany i przekształcenia, dopasowane do postaci, którą chcesz stworzyć. Twojej – nie narzucam historii ani charakteru, choć widzę tu raczej postać żywą, śmiałą i charakterną, może marzyciela, może idealistę, może buntownika; kogoś, kto zdecydowanie nie wtapia się w tło. Nie upieram się też przy konkretnych poglądach, z oczywistych względów nie możesz jednak popierać Rycerzy Walpurgii; jeżeli więc rwiesz się do walki równie mocno jak do smoków, rób to jako sojusznik Zakonu Feniksa.

Jeżeli chodzi o naszą relację, to oczywiście ukształtuje się ona już w fabule, zależy mi tu jednak na czymś wyrazistym; chcę, żeby Percy poczuł się za kogoś odpowiedzialny, i żeby przyprawiało go to o ból głowy – czy to ze względu na wyrastające między nami nieporozumienia, czy twoje wpakowywanie się w kłopoty. Szczegóły i smaczki ustalimy wspólnie, jestem raczej otwarta na wszelkie pomysły – i bardzo chętnie pomogę ci rozwinąć twoją postać w kierunku, który ci się zamarzy.

Raczej nie są to poszukiwania, na których można zbudować całą postać, ale jeżeli planujesz takową stworzyć i brakuje ci pomysłu na zawód – zapraszam z całego serduszka; nasz grupa robi się powoli coraz liczniejsza i bardziej różnorodna, na pewno nie zabraknie więc materiału na wątki (a ode mnie w ramach przekupstwa dostaniesz bilet na wszystkie smocze wyprawy i wydarzenia).

♦️ ♦️ ♦️

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu na pw, najlepiej bezpośrednio do Percivala. ♥️



aktualne
(1.07)





as my story came to a close I realized
I was the villain all along


Ostatnio zmieniony przez Percival Blake dnia 01.07.19 22:21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Roselyn Wright
Roselyn Wright

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6412-roselyn-wright https://www.morsmordre.net/t6516-furia#166169 https://www.morsmordre.net/t6521-roselyn#166208 https://www.morsmordre.net/f258-pokatna-7-3 https://www.morsmordre.net/t6553-skrytka-bankowa-nr-1612#167244 https://www.morsmordre.net/t6551-r-wright#167100
Zawód : uzdrowicielka
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
it is both a blessing and a curse to feel everything so very deeply
OPCM : 2
UROKI : 0
ELIKSIRY : 7
LECZENIE : 25
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime12.06.19 20:55

If I was dying on my knees
you would be the one to rescue me starszy brat | półkrwi | szkot | poglądy promugolskie
Bracie,
Zawsze byłeś moim bohaterem. W latach naszego dzieciństwa byłam Twoim cieniem, nie opuszczałam Cię na krok. W pogoni za Tobą zdzierałam kolana, chciałam Cię naśladować we wszystkim co robiłam. Byłeś krnąbrniejszym dzieckiem, a ja ku przerażeniu rodziców starałam się brać z Ciebie przykład. Gdy nocą męczyły mnie koszmary, przybiegałam do Ciebie, a gdy Ty jako pierwszy otrzymałeś list z Hogwartu usychałam z tęsknoty. Wkrótce dołączyłam do Ciebie. Opiekowaliśmy się sobą nawzajem. Ja byłam ułożona i rozsądna, Ty szalony i nieokrzesany. Mimo różnic nasza więź była silna i stała się jeszcze silniejsza, gdy w grudniu 1944 roku nasza matka - Elodie zmarła w pożarze. Nasze drogi nigdy nie się rozeszły . Byłeś ze mną, gdy stawiałam moje pierwsze kroki w dorosłym życiu. Wspierałeś mnie w moim marzeniu zostania uzdrowicielką.
Nasze relacje popsuły się, gdy zaszłam w ciąże. Nie chciałeś mojej krzywdy, niemniej jednak nie popierałeś tego że ja i ojciec mojego dziecka nie pobraliśmy się. Być może już wtedy wiedziałeś jak to się skończy, a może po prostu byłeś konserwatywny w swym myśleniu i cię to gorszyło. Ja... No cóż. Zawsze muszę robić wszystko po swojemu. Nie słuchałam Cię. Byłeś moim starszym bratem. Chociaż zawsze byłeś dla mnie dobry, zdarzało Ci się mnie krytykować. Dla mojej dobra jak sam powtarzałeś. Wszakże znasz mnie lepiej niż ja znam samą siebie.
Gdy zostałam sama z córką nie powiedziałeś a nie mówiłem? Jak zawsze wparłeś mnie. Samotne macierzyństwo zmusiło mnie do pracy. Potrzebowałam pomocy, a Ty byłeś tam. Pomagasz mi w wychowaniu córki, bez Ciebie nigdy nie dałabym sobie rady.
To nie tak, że to była jednostronna relacja. Ja też zawsze Cię wspierałam, zawsze w Ciebie wierzyłam i jeśli tylko potrzebowałeś pomocy udzielałam Ci jej. I ja również bywałam krytyczna w stosunku do Ciebie. To nie tak, że zawsze było między nami kolorowo. Zdarzały się kłótnie, przekomarzania. Oboje jesteśmy ludźmi upartymi i dumnymi. Prawdopodobnie płynie to w naszej krwi.
Świat stał się bardziej skomplikowany niż był do tej pory. We wrześniu tego roku okłamałam Cię po raz pierwszy. Zostawiłam z Tobą Melanie i powiedziałam, że muszę załatwić pilne sprawy w Mungu. Zamiast tego poszłam na spotkanie Zakonu Feniksa, w którego działalność się zaangażowałam. I od tamtej pory kłamałam... Czuję poczucie winy i nie mogę spojrzeć Ci w oczy. Unikam rozmów, bo kłamanie Ci jest jedną z najtrudniejszych rzeczy.

W skrócie: poszukuję starszego brata, wychowanka Gryffindoru. Nasz ojciec wciąż żyje i mieszka w Szkocji. Jest czarodziejem czystej krwi. Zajmuje się produkcją mioteł, a w czasach młodości był zawodnikiem Zjednoczonych z Puddlemere. Nasza matka była mugolaczką, uzdrowicielką. Zmarła w pożarze dwanaście lat temu. To ona nauczyła nas tolerancji i tego jak ważna jest rodzina. Mieliśmy naprawdę dobre dzieciństwo. Pozostawiam dowolność w kreacji postaci, niemniej jednak chciałabym się z tobą skonsultować zanim zaczniesz pisać kartę postaci.  



aktualne
2.07.2019




You may not be interested in war
but war is interested in you.



Ostatnio zmieniony przez Roselyn Wright dnia 02.07.19 19:55, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Shelta Vane
Shelta Vane

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6786-nathalie-dluga-budowa#177379 https://www.morsmordre.net/t7019-fiu#184686 https://www.morsmordre.net/t7020-shelta-vane#184691 https://www.morsmordre.net/f255-lancashire-stara-latarnia-morska-w-fleetwood https://www.morsmordre.net/t7030-skrytka-bankowa-1707#184954 https://www.morsmordre.net/t7029-shelta-vane
Zawód : Naukowiec
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 19
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
 https://i.pinimg.com/originals/a8/4a/37/a84a37cf278a89bc1624516ff1f8d801.gif

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime16.06.19 3:33

Szukam stażysty!aka taniej siły roboczej Wiek, płeć, status - dowolny, chciej uczyć sie numerologii/alchemii/zostać twórą świstoklików/dostać się w przyszłości do departamentu transportu

Nie ważne czy dopiero w tym roku ukończyłeś Hogwart i łapnąłeś się mojej oferty by udawać przed rodzicami, że przynajmniej starasz się usamodzielnić. Może też dopiero jako sześćdziesięciolatek odkryłeś, że twoja pasja to numerologia i od dziś chcesz się z niej utrzymywać ale nie masz nawet pojęcia czy się da, a twoje umiejętności kończą się na umiejętności liczenia monet w sakiewce. Może też aspirujesz do pracy w Ministrstwie w Departamencie Transportu ale brakuje ci umiejętności, lecz z pomocą przybyła ci twoja ciocia, która mnie zna i zaaranżowała ci praktyki pod moim dachem? Może w zasadzie zostałeś zmuszony przez swoich rodziców i dopiero nauczę cię kochać astronomię lub numerologię? Możemy też wymyślić inny powód! Niemniej prawda jest taka, że poszukuję stażysty. Dlaczego? Cóż, nie będę owijała w bawełnę: chciałabym byś od tego był właśnie ty, byś ułatwiał mi życie organizowaniem mojego kalendarza i kontaktował się z klientami z którymi ja nie chcę się kontaktować i cieszył się z tego, że wysyłam cię samodzielnie po sprawunki na miasto w tą burzowa okropną pogodę jestem zapracowanym twórcą świstoklików, ostatnio nawet eliksirów, a i prowadzę działalność naukową więc zwyczajnie średnio się wyrabiam z życiem. Możemy sobie pomóc. Ty odciążysz mnie, a ja wykształcę cię tym samym oboje zaoszczędzimy na pieniążkach. Nauka pod moimi skrzydłami raczej nie będzie głównym źródłem twojego utrzymania więc w zasadzie możesz mieć już pracę gdzie indziej albo mieszkać u rodziców traktując wizyty u mnie jako co najwyżej dodatek bo bogata nie jestem i staż to w końcu staż a nie etat, co nie. Ale nie bój się - opłacę ci jak coś składki zdrowotne. Jeśli jesteś dziewczynką to możemy w sumie paktować mieszkanie u mnie. Nie mam co prawda magazynu z paletami ale jakiś gościnny pokój w swojej wieży znajdę  Poszukiwani 2573766412

Nie wymagam byś miał biegłości alchemii, numerologii, czy był biegły w transmutacji. Rozwój możesz prowadzić na fabule. Wszystkiego cie nauczę  fluffy



aktualne
2.07.19
[bylobrzydkobedzieladnie]





you need chaos in your soul to give birth to a dancing star


Ostatnio zmieniony przez Shelta Vane dnia 02.07.19 16:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : łowczyni wilkołaków, hodowczyni dobermanów
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa


I don't give a damn about my
bad reputation


OPCM : 28
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 40
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime16.06.19 9:57

Starsi braciawe are the dead of night, we're twilight's parasites   Rickard x Walter x Augustus

Jesteście synami Normunda Rookwooda (który jest synem lorda Everarda Rowle, nosi jednak nazwisko po matce, która prędko wyszła za swego kuzyna i wychowała go w przekonaniu, że jest jego synem) oraz Gudrun z domu Borgin, zmarłej przy narodzinach bliźniąt, Christophera i Sigrun. Mamy po ojcu angielskie, po matce nordyckie. Mieszkaliśmy z ojcem w domu w środku lasu w Harrogate, nieopodal gór, z dala od niemagicznych i zdrajców krwi. Odebraliśmy surowe, zimne wychowanie, ojciec nie stronił od kar cielesnych, miał ciężką rękę i słowa, lecz chciał, byście wyrośli na silnych mężczyzn i tak też się stało. Przede wszystkim jednak dbał, byśmy nienawidzili niemagicznych, szlam i zdrajców krwi równie płomiennie co on. Od swych pierwszych chwil słyszeliśmy, że są nic nie warci, a liczy się czysta krew i o nią należy dbać. Interesował się czarną magią, była ona obecna w naszym domu, dlatego Sigrun i Christopher prędko zaczęli się nią fascynować - być może było tak i Waszym przypadku.
Nasza rodzina słynie ze znakomitych myśliwych i Normund od maleńkości zabierał was na polowania, uczył jak oprawić zwierzę i zastawić pułapkę. W historii Rookwoodów zapisali się jednak również znakomici łowcy ingrediencji, hodowcy i opiekunowe magicznych stworzeń, co stwarza wiele możliwości, jeśli chodzi o wybór zawodu. Stworzony został opis rodziny, w którym można znaleźć więcej informacji o jej założycielu, legendzie i historii, a także klimacie, na którym mi zależy.

Normund i Gudrun mieli piątkę dzieci: Rickarda, Waltera, Augustusa, Christophera i Sigrun. Szukam trzech pierwszych braci, brat bliźniak Sigrun ma w tym momencie status zaginionego. Imiona są jedynie sugestią, tak jak krótka charakterystyka, mogą ulec zmianie.

Rickard, krew czysta, minimum 32 lata, choć wolałabym, aby był nieco starszy. Najstarszy syn i pierworodny Normunda, a więc stawiany za wzór i to w nim ojciec pokładał największe nadzieje. W szkole doskonale grał w quidditcha i w karcie napisałam, ze został graczem zawodowym, to tylko propozycja.

Walter, krew czysta, minimum 31 lat, w karcie opisałam go jako podobnego Rickardowi i najbardziej zbliżonego doń wiekiem.

Augustus, tutaj imię musi pozostać, gdyż chciałabym, aby był to kanoniczny Augustus. Minimum 30 lat, krew czysta. W sadze został Niewymownym, musi być to więc mężczyzna o nieprzeciętnej inteligencji i bystrości umysłu. W karcie opisałam go jako prymusa w szkole.

Niezwykle zależy mi na postaciach moich braci, dlatego najważniejszym wymogiem jest po prostu: nie znikaj. <33 Jeśli jesteś nową duszką, to chętnie we wszystkim pomogę, oprowadzę po forum i doradzę podczas tworzenia karty postaci. Więcej szczegółów ustalmy na PW, powyższe charakterystyki braci to jedynie sugestia, najbardziej zależy mi na tym, by wpasowywali się w klimat rodziny i mieli raczej silne osobowości oraz antymugolskie poglądy. Byłoby dobrze, gdyby stali się sojusznikami Rycerzy Walpurgii. Proszę o wiadomość prywatną w ich sprawie. <33




aktualne
01.07



Łowca wilkołakówthe hate is burning under my skin mężczyzna x krew czysta/półkrew x powyżej 25 lat

Oboje wybraliśmy ścieżkę łowcy wilkołaków i nienawidzimy tych mieszańców ze wszystkich sił, ale to jedna z nielicznych rzeczy, które nas łączy. Jest jedna taka nienawiść - nienawiść wzajemna do siebie samych i to od pierwszego wejrzenia. Może poróżniło nas coś więcej, a może po prostu jesteś zwykłym szowinistą, mężczyzną o niezwykle konserwatywnych poglądach i uważasz, że moje miejsce jest w domu i nie rozumiesz dlaczego w ogóle mam tę pracę? Widzę tu dwie opcje. Poznaliśmy się jeszcze na kursie na Brygadzistów i toczyliśmy niewielką wojnę w Biurze Kontroli Wilkołaków, może nie tak silną, bo zawsze u swego boku miałam bliźniaczego brata, a z nim lepiej było nie zadzierać. Odszedłeś jednak i zacząłeś pracować dla lorda Avery na długo przede mną, a kiedy ja dołączyłam do jego grupy - wpadłeś w furię.
Albo poznaliśmy się dopiero w lipcu i to była nienawiść od pierwszego wejrzenia. Możesz gardzić mną tylko z racji płci, możemy wymyślić coś więcej, próbuj mi jednak pokazać, że to nie miejsce dla mnie - i że uważasz mnie za słabszą, za nie dość dobrą. A ja będę się wściekać i udowadniać, że jestem po stokroć od Ciebie lepsza. Rywalizujmy i ścigajmy się. Wygrywajmy i przegrywajmy ze sobą zakłady o to kto będzie lepszy. Podkładajmy sobie w pracy nogi. Utrudniajmy sobie życie.
Mam kilka pomysłów na fabułę związaną z tropieniem wilkołaków, na pewno nie będziemy się nudzić!

Zależy mi na tym wątku, więc jednym z wymogów jest abyś nie znikał. <33 Ja gram na forum już długo, nigdzie się nie wybieram, piszę regularnie i nieskromnie powiem, że raczej dobrze. Zależy mi na długofalowej, ciekawej fabule. Jeśli jesteś nową duszką, to chętnie oprowadzę po forum i we wszystkim pomogę!



aktualne
01.07


[bylobrzydkobedzieladnie]





Look in these eyes of changing dyes, let me dissolve your moral ties, I'll tranquilize, I'll tantalize, I'll move you with
my lusty sighs


Ostatnio zmieniony przez Sigrun Rookwood dnia 01.07.19 18:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Jackie Rineheart
Jackie Rineheart

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5414-jackie-rineheart#122455 https://www.morsmordre.net/t5418-kluska-jackie https://www.morsmordre.net/t5419-jackie-boy https://www.morsmordre.net/f101-hartlake-road-18-9 https://www.morsmordre.net/t5423-skrytka-bankowa-nr-1349 https://www.morsmordre.net/t5424-jackie-rineheart
Zawód : auror
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

you're a weapon
and weapons
don't weep

OPCM : 30
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Poszukiwani 6Dajj7K

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime18.06.19 12:27

Everybody has a chapterThey don't read out loud Vincent | 28 - 30 lat | zagubiony
my son
Twoja matka była jasnością i ciepłem, które okiełznywały mój temperament. Była fundamentem naszej rodziny. Odeszła zdecydowanie zbyt wcześnie. Spoiwo rodziny, którym była jej miłość, zastąpione zostało narzuconym przeze mnie poczuciem obowiązku i sprawiedliwości.
Miałeś siedem lat, kiedy zmarła. Odczułeś tę stratę bardziej od swojej wówczas dwuletniej siostry, bo zaznałeś matczynej czułości. Chyba to mi masz najbardziej za złe, że nie potrafiłem okazać Ci miłości jak ona. Nie byłem czułym ojcem. Posłuszeństwo wymuszałem krzykiem, stanowczością, musztrą, wytykałem błędy i słabości. Moje surowe nauki docierały do Ciebie nawet w Hogwarcie w postaci wyjców.
Były i dobre chwile. W wakacje zawsze zabierałem Ciebie i Jackie na leśne wyprawy. Wydawało mi się, że je lubisz. Rozkładanie namiotu, rozpalanie ogniska, szukanie strumieni i naturalnych leśnych ścieżek stawało się dla Ciebie coraz łatwiejsze. Słuchałeś nawet moich opowieści nad płomieniami o magii Irlandii.
Nigdy nie chciałeś być aurorem. Im bardziej na Ciebie w tej kwestii naciskałem, tym większy bunt napotykałem. Gdy po ukończeniu szkoły odmówiłeś rozpoczęcia kursu, doszło do awantury, po której trzasnąłeś drzwiami i nigdy nie wróciłeś. Z powodu własnej dumy nigdy Cię nie szukałem.
Myślenie o Tobie sprawia mi ból. Czasem zastanawiam się dlaczego nie byłeś w stanie sprostać moim oczekiwaniom. Czasem z kolei myślę dlaczego musiałem te wszystkie oczekiwania stawiać. Nie widziałem Cię od ponad dziesięciu lat i nie wiem jak zareaguję, gdy spotkamy się ponownie. Spróbujmy otworzyć nowy wspólny rozdział.

my brother
Byłeś inny. Inny niż większość chłopców, niewrażliwy na opowieści o odwadze i mężności, na historie o dzielnych aurorach ratujących czarodziejów przed czarnoksiężnikami. Podążałeś własną ścieżką, której ani ja nie chciałam rozumieć. Byłam bardziej męska niż ty - to ja biłam po nosach dręczycieli młodszych dzieciaków, to ja przeklinałam i głośno wyrażałam swoją opinię. Miałam ci za złe, że stałeś się t c h ó r z e m - wieczne awantury, jakie roznosiły się po domu z tobą i ojcem w roli głównej, tylko taką opinię we mnie wypalały. Miałeś we mnie siostrę i sojuszniczkę tylko wtedy, gdy wyjeżdżaliśmy z ojcem na łono natury - spaliśmy pod magicznym namiotem, słuchaliśmy opowieści starego Rinehearta. Tylko wtedy byliśmy prawdziwą rodziną, jedną całością.
Wiedziałeś, że nie jesteś stworzony do wyższych celów, a do bycia dla siebie, dla swoich marzeń.
Więc uciekłeś, gdy tylko skończyłeś Hogwart.
Miałam ci za złe, ale w przeciwieństwie do ojca, nie chciałam tak nagle zrywać kontaktu - zrobiłam to, bo musiałam to zrobić. Po długich latach życia jako jedyne dziecko Rinehearta, dokładnie w maju, gdy wybuchły anomalie, postanowiłam do ciebie napisać, poszukać cię, sprawdzić czy żyjesz. List nie odnalazł właściciela, ale ja wciąż mam nadzieję, że w swojej głupocie nie dałeś uciąć sobie głowy.

I nagle, teraz, znów pojawiasz się w naszym życiu. Żadne z nas nie jest gotowe na konfrontację, ale każde z nas chce do niej doprowadzić.

Rodzina Rineheartów, dokładnie Jackie i Kieran, szukają swojego syna i brata - opisałyśmy powyżej swoje perspektywy co do Vincenta. Prócz tych kilku cech, które zaznaczyłyśmy, sylwetka Vincenta jest do ukształtowania w swojej inwencji. Jesteśmy na forum i absolutnie nigdzie się nie wybieramy - ty też z nami zostań! <3 jeśli jesteś nową osóbką, pomożemy rozejrzeć się w realiach i ukochamy najmocniej!




aktualne
2.07




it is both blessing
and a curse


to feel everything
so very deeply



Ostatnio zmieniony przez Jackie Rineheart dnia 01.07.19 21:32, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Rosalie Yaxley
Rosalie Yaxley

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t649-rosalie-yaxley https://www.morsmordre.net/t696-smuzka#2194 https://www.morsmordre.net/t695-rosalie https://www.morsmordre.net/f288-fenland-yaxley-s-hall https://www.morsmordre.net/t3552-skrytka-bankowa-nr-174#62683 https://www.morsmordre.net/t955-rosalie-yaxley
Zawód : doradczyni w zarządzie w Rezerwacie jednorożców w Gloucestershire
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Nienawidzę pająków... dlaczego to nie mogły być motyle?
OPCM : 2
UROKI : 15
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Półwila
Poszukiwani DByCxa2

Poszukiwani Empty
PisanieTemat: Re: Poszukiwani   Poszukiwani I_icon_minitime18.06.19 22:06


Mój mężu, Lordzie Yaxley >22 lat | mężczyzna | ród Yaxley | mój mąż
Kiedyś nie zwracałam na Ciebie uwagi, chociaż mieszkaliśmy pod jednym dachem od małego. Szukałam miłości tam gdzie nie powinnam, a ty z cierpliwością obserwowałeś moje poczynania i nierozsądne wybory wiedząc, że w końcu nadejdzie Twoja pora. Czekałeś długo, już prawie traciłeś nadzieję, gdy nagle los sprawił, że znów byłam wolna, a Ty postanowiłeś w końcu wziąć sprawy w swoje ręce. Kochałeś mnie od dawna, swoją miłość wyznałeś mi na naszym ślubie, a ja odwdzięczam ci się swoją miłością, wiernością, wsparciem i posłuszeństwem. A w swoim łonie noszę Twoje dziecko.
Jesteś Yaxley’em, moim kuzynem, przykładem szlachcica, który jest dumny z rodu, z którego pochodzi.  Budzisz się i zasypiasz u boku swojej żony, w ciągu dnia zajmujesz się swoją pracą, dobrem naszego rodu i, być może, wypełniasz zadania jakie zlecił Ci Czarny Pan. Jesteś dla mnie ideałem mężczyzny, moje życie u Twojego boku to bajka, a Twoje ramię stanowi dla mnie podporę w trudnych chwilach. Trzymasz mnie z dala od zła tego świata, utrzymujesz w pewności, że wszystko jest w najlepszym porządku, a ja, mimo swoich wątpliwości, ufam ci - bo jestem Twoją żoną i już niedługo wydam na świat Twojego pierworodnego. Wróć do mnie, nie każ mi zbyt długo na siebie czekać.


***
Jestem tu od zawsze i nie planuje nigdzie uciekać i tego samego oczekuję od Ciebie. Po wszystkie informacje możesz zgłosić się do mnie na PW, a z wpasowaniem się do naszego rodu pomogę Ci i ja i nasz kuzyn Morgoth. Czekam na Ciebie z niecierpliwością.


aktualne
04.07






Za wilczym śladem podążę w zamieć
I twoje serce wytropię uparte
Przez gniew i smutek, stwardniałe w kamień
Rozpalę usta smagane wiatrem


Ostatnio zmieniony przez Rosalie Yaxley dnia 04.07.19 17:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
 

Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Biuro informacji :: Poszukiwania-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19