Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Poszukiwani   15.04.15 12:55

Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana gólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.

Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Eden
Twoje poszukiwania długo wiszą i nie możesz znaleźć odpowiedniej osoby? Możesz wyjść poza forum i poszukać postaci wśród miłośników rozgrywki tego typu na Edenie.

Kod
Nie jest obowiązkowy.

Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie.
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 https://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 https://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 https://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 https://www.morsmordre.net/t3831-skrytka-bankowa-nr-838#71331 https://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
Zawód : nauczycielka zielarstwa
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

co to takiego oglądać oczami,
po co serce mi bije
i czemu moje ciało nie zakorzenione.


OPCM : 20
UROKI : 11
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   15.07.16 16:30

SproutowieSzukają trojga najlepszego rodzeństwa A także kuzynostwa
Pomona poszukuje trojga zwariowanego, zżytego ze sobą rodzeństwa. Z nami jest już Rowan, energiczna ruda, która tańczy jak szalona, Honka-oponka do rany przyłóż oraz Hiacyntek, nasze małe, zdolne ziarenko.
Wychowywaliśmy się wśród hipogryfów należących do matki z domu Skamander oraz roślin z przydomownych szklarni. Nasz ojciec prowadzi własną aptekę w Londynie. Przyjmę każdego w dowolnym wieku, dowolnego zawodu, najchętniej byłego Puchona, ale Gryfoni czy Krukoni też jak najbardziej pasują. Ślizgon jeden może się trafić, ponoć każda rodzina posiada czarną owcę Laughing Ważna jest krew czysta ze skazą, rodzinna solidarność i tolerancja względem mugoli czy czarodziei nieczystej krwi.
Przyjmiemy jeszcze maksymalnie jedną siostrę, Daphne - mistrzyni gotowania. Oprócz tego poszukujemy dwóch braci - jeden z nich, Aspen (imię można zmienić), był poważnie chory, co wpłynęło mocno na całą rodzinę. Na szczęście przeżył. Kreacja drugiego brata całkowicie dowolna. Warto wiedzieć, że jedna z sióstr zmarła w wyniku poporodowych komplikacji.
Mile widziane imię związane z roślinami omg Mamy też już opis rodziny - warto się z nim zapoznać.

Jeżeli z jakichś powodów wolisz być kuzynostwem o nazwisku Sprout lub posiadając matkę o takim nazwisku panieńskim - śmiało! Przyjmiemy każdego w nasze szeregi, bez względu na płeć, wiek, zawód, krew czy poglądy. Nasze, gdyż według moich danych mamy na forum kuzynów Skamanderów fluffy




aktualne
01.09


Miłości dla Pomczkiznaleźć to nie taka prosta sprawa ale w obliczu wojny może zdarzyć się cud

Według planów Pomka miała zginąć na wojnie (no co, mięso armatnie też się przydaje), ale jeśli znalazłby się powód, dla którego dbałaby o siebie bardziej niż normalnie - to dlaczego nie? To nie tak, że zrezygnuje dla ciebie z Zakonu i pomocy potrzebującym, ale istnieje szansa, że możecie dożyć tego lepszego świata.

Może... jesteś członkiem Zakonu o ugruntowanych poglądach, planujesz nawet zostać gwardzistą? To nie będzie wtedy łatwe. Z jednej strony odnajdziemy porozumienie, a przyszłości planować nie będziemy - wiemy przecież jak to się skończy. Z drugiej - dzięki temu zaczniemy cieszyć się chwilą i tym, co mamy, czyli sobą nawzajem? Staniemy przed trudnymi wyborami, ale razem pokonamy każdą burzę.

Może... sam nie wiesz, czego chcesz? Nie stoisz po żadnej stronie konfliktu, nie jesteś świadom, że mój uśmiech jest tylko powierzchowny i że kryje się za nim coraz więcej zmartwień. Że ryzykuję wszystkim, tylko po to, żeby chronić tych najsłabszych? Jest wiele opcji. Nie będę mogła ukrywać zaangażowania w wojnę w nieskończoność, wreszcie zaczniesz coś podejrzewać - i co wtedy z nami będzie? Czy jesteś zdecydowany podjąć odpowiednie decyzje, czy cechuje cię zagubienie w życiu? Spodziewałeś się, że poświęcę się tylko tobie - i rzeczywiście jestem nadopiekuńcza, ale zbyt często znikam z zasięgu twojego wzroku. Może uleczę twoją zranioną duszę, a może to ty pokażesz mi, że rodzina to nie tylko papierowy twór, który mogę lekką ręką odrzucić?

Może... nie jesteś wcale taki dobry jakim chciałabym cię widzieć? Planujesz mnie wykorzystać, zranić, upokorzyć - lubisz krzywdzić innych lub robisz to nieświadomie. Umiesz serwować gładkie kłamstwa i manipulować, a ja przy tobie zgubiłam swoją ostrożność. Myślę, że mogę się w to zaangażować za mocno. A kiedy wszystko zacznie iść po twojej myśli to ockniesz się, że to coś więcej niż tylko osiągnięcie zamierzonego wcześniej celu? Będzie trudno i burzliwie, może nawet niebezpiecznie, ale gdzieś się wreszcie odnajdziemy. I jeśli będziemy cierpieć to oboje. Bo igranie z uczuciami zawsze jest ryzykowne - można oberwać rykoszetem.

Może, może, może... jest naprawdę wiele możliwości, wszystko sobie obgadamy. W kwestiach technicznych - wiek oraz czystość krwi bez znaczenia (chociaż wiadomo, bez szlachciców o ile nie masz chętki na wydziedziczenie)!!




rezerwacja
01.09


Kontakt przez prywatną wiadomość lub numer GG, podam w wiadomości rolling

[bylobrzydkobedzieladnie]






Ostatnio zmieniony przez Pomona Sprout dnia 01.09.18 22:41, w całości zmieniany 43 razy
Powrót do góry Go down
Odette Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3715-odette-baudelaire https://www.morsmordre.net/t3724-skrzynka-odetki#67817 https://www.morsmordre.net/t3723-odetka#67806 https://www.morsmordre.net/f110-cotswolds-hills-broadway-tower https://www.morsmordre.net/t3771-skrytk-bankowa-nr-937#69396 https://www.morsmordre.net/t3770-odette-baudelaire#69394
Zawód : śpiewaczka operowa
Wiek : 22
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Staniesz w ogniu, ogień zaprószysz,
I od ciebie dom twój się zajmie!
Stleją ściany, sprzęty najdroższe,
A ty z ogniem będziesz się żenił.
OPCM : 11
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Półwila

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   10.09.16 22:30

Siostry BaudelaireSzukają brata Najmłodszego z trójki, oczka w głowie ojca
Pierwsza na świat przyszła Solene, druga byłam ja, a ty urodziłeś się najmłodszym oraz jedynym synem państwa Baudelaire. Warto poczytać więcej o rodzinie, o ich francuskich korzeniach oraz burzliwej historii.
W skrócie: cała trójka, wraz z Odette, wychowywana była we Francji przez matkę wilę i ojca Baudelaire, którzy są uznanymi uzdrowicielami. Żyli w dostatku, rodzice dbali o ich edukację w miarę możliwości spełniając wymyślone przez nich zachcianki. Głównym, rodzinnym wątkiem jest ich zaborcza chęć do zrobienia ze swoich dzieci uzdrowicieli na swój własny wzór - nie dawali im spokoju z magią leczniczą nawet w Beauxbatons wysyłając tonę podręczników  </3 Odette zaczęła staż, ale szybko go rzuciła chcąc śpiewać na scenie. Rodzice tego nie zaakceptowali, a kobieta uciekła z Francji do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka u krewnych - kuzynki Clementine i jej ojca Rodricka, których już niestety nie ma. Z Solene mają dawne zatargi z czasów jeszcze szkolnych.
A jakie są losy twojej postaci? Została uzdrowicielem, wyfrunęła z gniazda pakując manatki? Ożeniła się, dopiero przyjechała na Wyspy czy mieszka tu dłużej od samej Odette?



aktualne
01.09


Pan z BeauxbatonsDowolnego statusu krwi 23-25 lat
Szukam też pana z Beauxbatons, który niestety ma ograniczenia wiekowe. Musi być starszy, o rok co najmniej, najlepiej dwa, w porywach do trzech lat. To pan, który uratował Odette od agresywnego natręta i spotykał się z nią potem. Złamał jej serce kiedy opuścił szkołę i nagle przestał się odzywać - plottwist, pokłóciłyśmy się o ciebie z Solene! Teraz odnowią kontakt? Co dalej to sobie obmyślimy, w każdym razie nie mam więcej wymagań - status krwi czy stan cywilny oraz inne informacje są bez znaczenia, ale na pewno o nie oprzemy przyszłość tej relacji.



aktualne
01.09


Pisz prywatną wiadomość, tam podam mój numer GG jeżeli chcesz fluffy


[bylobrzydkobedzieladnie]




Powrócę ja - patrz, Furia zła,
Przyjdę jak
płomień gorący.


Ostatnio zmieniony przez Odette Baudelaire dnia 01.09.18 22:46, w całości zmieniany 34 razy
Powrót do góry Go down
Jocelyn Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4647-jocelyn-vane https://www.morsmordre.net/t4674-poczta-jocelyn https://www.morsmordre.net/t4673-j-c-vane https://www.morsmordre.net/f316-maxwell-lane-84 https://www.morsmordre.net/t4747-skrytka-bankowa-nr-1200 https://www.morsmordre.net/t4675-jocelyn-vane
Zawód : Stażystka uzdrowicielstwa
Wiek : 20
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
,,,
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 26
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   23.04.17 22:42

RodzeństwoNajbliższa rodzina Starszy brat oraz siostra bliźniaczka, krew czysta ze skazą

Thomas, Iris i Jocelyn są dziećmi Leonarda Vane’a, uzdrowiciela chorób genetycznych (~60 lat) i Thei Vane z d. Selwyn (~58 lat), byłej szlachcianki i niespełnionej artystki, którą jako starą pannę wydano za czarodzieja o krwi czystej ze skazą; miała wówczas około 30 lat i była chora genetycznie na Dotyk Meduzy. Rodzice po lepszym wydaniu jej rodzeństwa postanowili oddać Theę Leonardowi Vane, zaufanemu uzdrowicielowi o dobrej renomie. Vane’owie mieszkają w dalszych dzielnicach Londynu. Thea nigdy nie zaakceptowała swojej społecznej degradacji i nie pokochała męża, pogardzając nim za jego niższy status i tęskniąc za swoją dumną przeszłością. Jak przystało na byłą Selwynównę była dobrą manipulantką ze skłonnościami do wykorzystywania swojej choroby do szantażów emocjonalnych dokonywanych na rodzinie, i nikt z zewnątrz nawet nie zdawał sobie sprawy, jak toksyczną rodziną byli Vane’owie, jak wiele demonów zepsucia czaiło się za idealną fasadą rodziny z klasy średniej. Czas Thei jest jednak policzony i wkrótce umrze z powodu wyjątkowo silnego ataku choroby.



Thomas Vane, 24-27 lat

Najstarszy, pierworodny syn. Od początku niechciany i niekochany przez sfrustrowaną swoim życiem matkę, która gardziła nim za to, że jako chłopiec nie miał szans się wybić ani zostać wżeniony w szlachecki ród i dawała mu na każdym kroku odczuć swoją niechęć. Mógł mieć bliższe relacje z ojcem uzdrowicielem, a także z młodszymi siostrami, które nie widziały w nim rodzinnego wyrzutka, a dobrego starszego brata, który pokazywał im świat i później, gdy wyruszył do szkoły, opowiadał o Hogwarcie. Ale traktowanie matki oraz bierność ojca nie wtrącającego się zbytnio w relacje żony z dziećmi musiało odcisnąć na nim swoje piętno, zaś siostry przez lata nie zauważały, że coś jest nie tak i nie pomogły Tomowi w trudnych relacjach z matką. Pewnego dnia, kiedy Thomas był już dorosły (okolice maja 1955 roku) zniknął. Z dnia na dzień całkowicie zerwał kontakt z rodziną i słuch po nim zaginął, nie został odnaleziony nawet przez aurorów.
Masz pewną dowolność, jeśli chodzi o zawód dorosłego Thomasa i powód jego zniknięcia. Mógł postanowić uciec od rodziny, zauważając jej toksyczność znacznie wcześniej niż bliźniaczki. Mógł też wpaść w tarapaty lub po prostu wyjechać za granicę. Nie było go przez trochę ponad rok, dał znak życia dopiero 23 czerwca 1956 roku, odwiedzając siostrę w Mungu, ale później znów przepadł – i tu również masz dowolność co do tego, dlaczego Tom po pojawieniu się u siostry znowu zniknął. Poprzedni Tom był Rycerzem Walpurgii, możesz zaadaptować ten motyw lub też być postacią neutralną. Z racji tego, że poprzedni Thomas był rycerzem i zdążył trochę namieszać w fabule, Zakon Feniksa odpada. Możesz mieć żal do siostry i trzymać dystans od rodziny, lub wręcz przeciwnie, chcieć naprawić relacje z bliźniaczkami?
Wizerunek dowolny, krew czysta ze skazą, najchętniej były Krukon, choć Ślizgon też mógłby być. Bardzo chętnie rozwinę relacje na fabule, wyobrażam sobie tę relację jako niezwykle skomplikowaną, niejednoznaczną, podszytą dawnymi żalami i naznaczoną dorastaniem w toksycznej rodzinie, gdzie nie było miłości, a tylko wymagania, oczekiwania i schematy, w które należało się wpasować, a do których Tom od zawsze nie pasował, przynajmniej zdaniem matki.

aktualne





Iris Vane, 20 lat

Iris jest starszą o kilkanaście minut siostrą bliźniaczką Jocelyn, urodzoną dokładnie 30 czerwca 1936 roku. Siostry były identyczne jak dwie krople wody i od początku były ze sobą bardzo blisko, razem też w Hogwarcie trafiły do Ravenclawu, choć Iris wcale nie musi mieć tych samych talentów i zainteresowań co Josie, może być dobra w czymś innym.
To właśnie na córkach bliźniaczkach spoczęły niespełnione ambicje Thei, i kiedy tylko ujawniły magiczne zdolności, zaczęła intensywnie uczyć je etykiety, historii magii, podstaw tańca balowego i sztuki, pragnąc za wszelką cenę wytresować je na przyszłe żony dla lordów. Matka sprytnie owijała je wokół palca, pozwalając im wierzyć, że to wszystko dla dobra ich przyszłości. Dziewczynki (a przynajmniej Jocelyn) wierzyły, że jeśli będą robić to wszystko, co każe im matka, zasłużą na jej miłość i uznanie. W rzeczywistości zawsze były dla Thei jedynie narzędziami mającymi za zadanie spełniać jej ambicje, nie była zdolna do kochania nikogo poza samą sobą i utraconymi luksusami.
Ale musiały upłynąć lata, żeby Jocelyn zaczęła to dostrzegać i rozumieć, że to wszystko w co wierzyła i co motywowało ją do starań było kłamstwem. A kiedy dostrzegła to Iris?
Obie dziewczynki dorastały zatem pod silnym wpływem toksycznej, manipulującej matki, która uwielbiała wzbudzać w nich poczucie winy i przez to wymuszać ustępstwa, wszystko to pod płaszczykiem troski o ich przyszłość. Miała ambicje, by je dobrze wydać za lordów lub przynajmniej szanowanych czarodziejów czystej krwi i często powtarzała, że chce je zobaczyć na ślubnym kobiercu zanim umrze, co przecież miało nastąpić niebawem.
Drobnym przejawem buntu Jocelyn było pójście po Hogwarcie na staż uzdrowicielski – Iris mogła zrobić to samo, mogła również zostać alchemiczką, zielarką lub stażystką w ministerstwie, albo mieć zacięcie naukowe. Na pewno jednak nie planuje zostać aurorem, łamaczem klątw ani nikim podobnym, bo to z całą pewnością zaowocowałoby bardzo poważnym konfliktem w rodzinie. Może Iris w głębi duszy czeka na śmierć matki, by wreszcie uwolnić się od jej presji?
W maju 1956, po wybuchu anomalii, znacząco pogorszył się stan matki i stała się o wiele bardziej przykra dla otoczenia, spod starannej maski coraz częściej wyglądała jej prawdziwa twarz. Wkrótce pierwsze symptomy choroby genetycznej zacznie zdradzać także Jocelyn. Chciałabym rozgrywać nasze relacje fabularne, obecnie trwają dość niespokojne i burzliwe czasy, anomalie, zniknięcie naszego brata, a wkrótce, kiedy na forum pojawi się któreś z rodzeństwa, chciałabym odegrać śmierć matki i wykrycie choroby genetycznej u Jocelyn. Zależy mi, żeby były to relacje niezwykle bliskie, takie do trwania u swego boku na dobre i złe i do skakania za sobą w ogień, bo Josie nie ma na świecie nikogo bliższego niż Iris.
Wizerunek – koniecznie Charlotte Hope, chyba że bardzo, ale to bardzo nie chcesz, ale wolałabym, żeby bliźniaczki były identyczne lub przynajmniej bardzo podobne.

aktualne

Ponadto poszukuję uzdrowiciela chorób genetycznych, pod którego opiekę może trafić Jocelyn kiedy zostanie u niej odkryty Dotyk Meduzy, i pod którego opieką mogła być również jej matka – jeśli tworzysz taką postać, odezwij się, a chętnie zarysuję coś więcej odnośnie tej relacji.





01.09.18
[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Jocelyn Vane dnia 24.08.17 22:53, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Charlene Leighton
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5367-charlene-leighton https://www.morsmordre.net/t5375-listy-do-charlie https://www.morsmordre.net/t5374-charlie https://www.morsmordre.net/f98-lavender-hill-48 https://www.morsmordre.net/t5388-skrytka-bankowa-nr-1338 https://www.morsmordre.net/t5387-charlene-leighton
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Czy to kocimiętka?
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 20
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 14
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/33
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   25.10.17 16:55

Szukam brataXYZ Leighton, 26-28 lat, półkrwi

Byłeś najstarszym, pierworodnym dzieckiem Jamesa i Leonii Leightonów. Leonia jest zwierzęcousta, potrafi rozmawiać z kotami - jednak to od ciebie zależy, czy jej syn odziedziczył ten niezwykły dar, czy podobnie jak Charlene okazał się zwyczajnym czarodziejem. Dorastaliśmy wszyscy w Kornwalii, niedaleko na wpół magicznego miasteczka Tinworth. Na początku była nas trójka, później, gdy byłeś już od dawna w Hogwarcie, na świecie pojawiła się nasza najmłodsza siostra, Helen. Niestety nie dane jej było długo pożyć - latem 1951 roku zabrał ją nagły atak niewykrytej klątwy Ondyny.
Trafiłeś do szkoły kilka lat wcześniej niż Charlene, zasilając szeregi jednego ze szkolnych domów. Jakiego? Wybór należy do ciebie, podobnie jak wybór zawodu po ukończeniu szkoły. Możesz być kim zechcesz, pamiętaj jednak, że my, Leightonowie, jesteśmy po prostu dobrymi ludźmi i wierzymy w równość. Może podobnie jak twoja młodsza siostra jesteś w Zakonie Feniksa, może pewnego dnia do niego trafisz, lub postanowisz trzymać się na pewien dystans od tych wszystkich dziwnych spraw? Jakie mamy dziś relacje? Wszystko się okaże. Razem z naszą siostrą, Verą, bardzo na ciebie czekamy.

Ponadto z otwartymi ramionami przyjmę inne powiązania z rodziną Leightonów!



aktualne



Szukam miłości Mężczyzna, 23-35 lat, Zakonnik lub neutral
Charlene jest młodą alchemiczką, pracuje w Mungu i warzy eliksiry. To nie tylko jej praca, ale też pasja, której jest oddana i dlatego właśnie w czasach szkolnych oraz kursu alchemicznego nie miała czasu na miłość, nie zwracała większej uwagi na mężczyzn – w każdym razie, nie w aspekcie innym niż przyjaźń, znajomość czy zawodowa współpraca. Ale może cały czas byłeś obok, może znaliście się już w szkole, a może poznaliście się dopiero w dorosłości, na przykład w pracy. A może dopiero niedawno życie przecięło wasze ścieżki, może będziesz zupełnie nową znajomością?
Jeśli chodzi o poglądy, zależy jej na twoim dobrym sercu i tolerancji. Charlie jest Zakonniczką Feniksa, i choć nie uczestniczy w czynnej walce, dzieli swój czas między pracę a warzenie eliksirów na potrzeby organizacji. Jest dobrą, ciepłą osobą, która chciałaby najlepiej jak potrafi przyłożyć swoją rękę do budowania lepszego, spokojniejszego jutra. W niespokojnych czasach z pewnością przyda jej się ktoś bliski, ktoś, kto ją pokocha i zrozumie, ktoś, kto przeżywa podobne dylematy.
Wolałabym rozegrać uczucia od samego początku, na fabule, jako że pisałam już w postach, że Charlie jest osobą samotną i nigdy nie była w związku. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby znali się już wcześniej – ze szkoły, pracy, a może innego miejsca? Możesz być kim chcesz – uzdrowicielem, alchemikiem, albo kimś zupełnie innym, niezwiązanym z Mungiem. To już czas najwyższy, żeby Charlie obudziła się i poznała smak miłości, bo swoje czasy nastoletnie przespała, zafascynowana nauką, ale przecież ta nie jest jedyną rzeczą ważną w życiu. Tym bardziej, że Charlie chciałaby kiedyś założyć rodzinę i po prostu być szczęśliwa.
Jedyne, czego wymagam, to odpowiedniego światopoglądu – najlepiej Zakon Feniksa, lub neutral zgadzający się z wartościami Zakonu. Jest mi obojętne, w którym byłeś domu w Hogwarcie i gdzie pracujesz. Jeśli chodzi o czystość krwi – każda oprócz szlachetnej, bo w tym przypadku niemożliwy byłby związek bez poważnych dram rodzinnych i wydziedziczenia twojej postaci, więc lepiej półkrwi, mugolska lub czysta. Wiek – rówieśnik Charlie lub starszy, czyli tak 23, 24 wzwyż. Możesz być istniejącą postacią lub nową, mi to obojętne.



aktualne
01.09.18




Best not to look back. Best to believe there will be happily ever afters all the way around - and so there may be;
who is to say there will not be such endings?

Powrót do góry Go down
Cressida Fawley
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley-flint https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-cressida https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5581-skrytka-bankowa-nr-1374 https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Zawód : Malarka
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
OPCM : 18
UROKI : 12
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   28.12.17 12:21

Rodzeństwo z rodu FlintBrat i siostra
Ród Flintów żyje w odludnym dworze w lesie Charnwood i od wieków jest związany z lasem i jego skarbami. Żyje na uboczu, nie przejawiając wielkiego zainteresowania polityką, jednocześnie dbając o tradycje a także o wiedzę na temat zielarstwa, umiejętności jazdy konnej czy umiejętnych pertraktacji z centaurami. Stosunek do mugoli jest negatywny, więc otwarte sympatyzowanie z nimi nie spotka się z dobrym przyjęciem przez ród. W przypadku wątpliwości chętnie pomogę w dopasowaniu się do rodziny.

Jest nas troje – brat, siostra i najmłodsza Cressida. Nasza matka, Portia, pochodzi z rodu Ollivander (ze strony babki dalekie pokrewieństwo z rodem Prewett). Jest idealną damą i jednocześnie bystrą, inteligentną kobietą, którą bardzo ceni jej mąż, Leander Flint – przykładny przedstawiciel rodu, z pewnością związany z rodowym interesem zielarskim, miłośnik jazdy konnej i polowań. Choć jest tradycjonalistą, dbał o naszą wiedzę i umiejętności, zarówno te związane bezpośrednio z rodem i jego tradycjami, jak i szlachetną krwią.
Na forum mamy też dużo kuzynostwa powiązanego z Flintami lub Ollivanderami, więc nie będziecie się czuć samotni!

Brat, X Flint – 24-28 lat
Jest przykładnym członkiem rodu, przykładającym wagę do szlacheckich korzeni i rodowych tradycji. W karcie nie piszę wiele o jego życiu prywatnym, więc jest tutaj spora dowolność, podobnie jak w kwestii zawodu – byle pasował on do Flintów. Zielarz? Alchemik? Uzdrowiciel? Z pewnością zna jak własną kieszeń rodowe tereny Flintów i jest nieocenioną pomocą dla swojego ojca, lubi też polowania i świetnie czuje się w siodle. Może być żonaty, a może wciąż jeszcze trzymać się kawalerskiego stanu – choć zapewne jego czas jest już policzony. W przeszłości jako jedyny z naszej trójki chodził do Hogwartu, choć jeśli wolisz Beauxbatons - nie widzę problemu. Jestem skłonna iść na pewne ustępstwa, jeśli chodzi o kreację postaci, jedyne co wolałabym zachować to to, że jest najstarszy z rodzeństwa i powinien być przykładnym Flintem.
Cressida zawsze żyła w cieniu starszego rodzeństwa. Brat z pewnością był tym najbardziej faworyzowanym przez ojca dzieckiem jako przyszły spadkobierca rodu i nadzieja na przedłużenie linii. Mimo wszystko liczę na dobre relacje, także teraz, kiedy Cressida wyszła już za mąż i stworzyła własną rodzinę. Wciąż jednak z pewnością jest stałym gościem u rodziców i brata, może czasem gawędzą o starych dobrych czasach dzieciństwa i przypominają sobie dawniej ulubione miejsca?


Siostra – Y Flint (lub nazwisko męża) – 21-24 lata
Ta starsza, ta bardziej idealna, lepsza i piękniejsza. Ulubienica ojca, dużo lepiej radząca sobie w świecie salonowych intryg niż nieśmiała Cressida. W dzieciństwie siostry rywalizowały o względy rodziców (czy raczej – Cressida starała się zostać zauważona i często zazdrościła siostrze), ale zżyły się po trafieniu do Beauxbatons. Dziecięce kłótnie odeszły na bok, kiedy znalazły się same w zagranicznej szkole i wtedy stopniowo narodziła się między nimi silniejsza więź – bo przecież na dobre i złe były siostrami i musiały się wspierać. Pytanie, jak sytuacja wygląda teraz? Cressida od ponad roku jest już mężatką, od paru miesięcy także matką. Siostra najprawdopodobniej też spełniła już swoją powinność i jest żoną jakiegoś szlachcica wybranego jej przez rodziców. Ale z różnych względów zaręczyny mogły nie wypalić lub sprawy się przeciągnęły i tym sposobem udało jej się zostać panną nieco dłużej niż jej młodsza siostra? Jeśli chodzi o poglądy, zamiłowania i zawód – powinna pasować do rodu Flint, choć w przypadku jej kreacji również jestem skłonna iść na pewne ustępstwa, jeśli masz nieco inny pomysł. Może także pasjonuje się jakąś gałęzią sztuki, zielarstwem lub eliksirami?




aktualne x2


FawleyowieRodzina męża Artystyczne dusze z Krainy Jezior
Fawleyowie żyją w otoczonej pięknymi ogrodami posiadłości Ambleside położonej w malowniczej Krainie Jezior. Wartością krzewioną przez ród jest sztuka, przede wszystkim malarstwo, a członkowie rodu nieobdarzeni talentem są kształceni w wiedzy teoretycznej o sztuce i dobrze czują się w środowisku salonów. Przez wieki ród zdobył uznanie i prestiż, a wielu młodych artystów marzy o ich mecenacie. Oczywiście nie muszą być koniecznie malarzami, mogą mieć inne twórcze talenty, mile widziane przynajmniej podstawowe umiejętności w zakresie rozmaitych sztuk, bo jednak to ród artystów.

Na ten moment w rodzie znajduje się Cressida z domu Flint, małżonka Williama Fawleya (NPC). Ród Fawley niedawno zmienił swoją politykę na bardziej konserwatywną i podążył z prądem w ślad większości rodów, a małżeństwo Cressidy i Williama odegrało w tym pewną rolę.
Poszukuję krewnych Williama różnej płci i wieku. Samego Williama nie szukam, chcę, by pozostał NPC, ale bardzo chętnie przyjmę jego rodzinę! Mile widziane artystyczne dusze (nawet jeśli sztuka nie będzie waszym głównym zajęciem, miejcie ją w sercu), szczególnie wyściskam za kogoś zbliżonego wiekiem do Cressidy, o przynależności neutralnej – przyda jej się towarzystwo rówieśników w Ambleside, rówieśników o podobnych życiowych priorytetach i zamiłowaniach. Może zostaniesz jej przyjaciółką, która będzie ją wspierać w odnalezieniu się w małżeńskim życiu? Może jesteś młodą Fawleyówną na wydaniu, lub przybyłą z innego rodu żoną jakiegoś Fawleya? A może Fawleyem artystą, malarzem, muzykiem lub mecenasem sztuki? Bądźmy razem dworscy i artystyczni! Oczywiście możesz też być spokrewniony z Fawleyami przez matkę. Jestem otwarta na wspólne ustalenia, chętnie zapoznam cię z forum i z rodziną i oprowadzę cię po nim, jeśli jesteś nową osóbką.




aktualne


Przyjaźnie i znajomości ze szkołyByli uczniowie Beauxbatons w wieku zbliżonym do Cressidy
To będą dość luźne poszukiwania, ale postanowiłam mimo wszystko je napisać, jako że troszkę doskwiera mi brak szkolnej przyjaźni i bardzo chętnie zagrałabym taką relację. Cressida uczyła się w Beauxbatons, w domu Harpii ukierunkowanym na malarstwo. Do francuskiej szkoły trafiła z woli swojej matki. Niestety, mimo niewątpliwych zalet nauki w tak dystyngowanej, artystycznej placówce dziewczątku doskwierała tam samotność – niemal wszyscy jej kuzynowie uczyli się w Hogwarcie, więc nagle znalazła się z dala od rodziny, wśród w większości obcych ludzi. Zwyczajowe rodowe niechęci musiały zostać odłożone na bok, kiedy uczniów z brytyjskich rodów wcale nie było aż tak wielu. Cressida trzymała się głównie wśród swoich, unikając ludzi niższego stanu, nieczystej krwi. Sam początek nauki spędziła rozmawiając głównie z obrazami i ptakami, i dopiero po pewnym czasie zaczęła bardziej otwierać się na ludzi. Była jednak daleka od otwartego dyskryminowania kogokolwiek – po prostu nawet na obczyźnie trzymała się zasad swojego rodu i nie chciała naginać woli ojca – przynajmniej jeśli chodzi o znajomości z osobami nieczystej krwi, takich ludzi traktowała ze sporą dozą dystansu, unikając bliskich zażyłości.
Tak więc szukam was – byłych uczniów Beauxbatons wiekowo zbliżonych do Cressidy, najlepiej rówieśników, ale rok w jedną lub drugą stronę też będzie ok. Szczególnie chętnie przyjmę przyjaciółkę lub przyjaciela – w tym przypadku konieczna krew szlachetna. Nie musicie być z tego samego domu, choć wyściskam za drugą Harpię. Jeśli chodzi o luźniejsze znajomości, może być i krew czysta, tacy ludzie też na pewno znajdowali się w otoczeniu Cressie. Może jakaś odrobinę zakazana przyjaźń, z którą Cressida mogłaby się kryć wśród szlachetnokrwistych znajomych? A może znajdą się inne artystyczne dusze, z którymi Cressida mogłaby rozmawiać o sztuce i odwiedzać galerie także te dwa lata po skończeniu przez nią szkoły?



aktualne

01.09.18
[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Cressida Fawley dnia 05.05.18 11:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lunara Greyback
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5054-lunara-greyback#108735 https://www.morsmordre.net/t5376-piorka#121476 https://www.morsmordre.net/t5430-lunkowe#123439 https://www.morsmordre.net/f96-salisbury-milford-mill-road-19 https://www.morsmordre.net/t5442-lunara-yvonne-greyback#124096
Zawód : Opiekunka hipogryfów
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Bycie stałym punktem we wciąż zmieniającym się świecie, jest największym wyczynem wojownika.
OPCM : 13
UROKI : 12
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8 (14)
SPRAWNOŚĆ : 5 (11)
Genetyka : Wilkołak

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   21.01.18 18:07

Choć krew nas nie łączyjesteśmy rodziną Członkowie watahy
Wedle mojej karty postaci, Lunara opiekuje się zgrają wilkołaków, pomagając im utrzymać ich sekret, upewniając się, że mają gdzie spędzić pełnię tak, by nie zaszkodzić ani innym ani sobie, a także dogląda ich w razie ran lub większego osłabienia po przemianie. Jednak tytuł "Futerkowej mamy", który jej przyznano, wygląda dość blado bez... osób, którymi mogłaby się opiekować!

W kwestii tworzonej postaci, zostawiam całkowitą dowolność - mogą to być osoby młode, starsze, kobiety, mężczyźni, półkrwi, mugolacy, nawet błękitnokrwiści! Lunara jest tolerancyjna, zaopiekuje się każdym. Dowolny jest również stosunek do niej samej - możesz potrzebować jej pomocy jak ryba wody, możesz być również niechętny by prosić ją o radę (oczywiście w granicach rozsądku, nikogo do korzystania ze swojej pomocy Luna nie będzie zmuszać!).
Oczywiście jedynym wymogiem w tej kwestii jest bycie wilkołakiem.



aktualne
05.09.2018

Inne przeznaczenieTo samo nazwisko Bliższa i dalsza rodzina
Greybackowie od zawsze kojarzeni byli raczej niezbyt pozytywnie, szczególnie przez wzgląd na swoją przeszłość związaną z lykantropią. Prawdą jest, że każdy, kto wywodzi się z tego rodu, na pewno ma w zanadrzu jakąś historię związaną z wilkołakami - sam jest nosicielem klątwy lub dotyczy to kogoś z jego najbliższych. Z krwi Greybacków rodzą się również świetni brygadziści - ci, pragnąc zmyć choć po części plamę na honorze rodu, przez lata namiętnie polowali na swoich przeklętych pobratymców. Oni na pewno podzielą się niejedną opowieścią o tym, że ktoś z ich rodziny został podczas pełni rozszarpany przez oszalałą bestię.

Poszukuję zatem rodzinki, bliższej i dalszej! Greybacków na forum jest zdecydowanie za mało, pora to zmienić. Możemy się przyjaźnić, możemy się nienawidzić. Co do kreacji postaci, zostawiam całkowitą dowolność, możesz być brygadzistą polującym na wilkołaki, a może sam jesteś przeklęty? Należy jednak pamiętać, że rodzina ta ogólnie jest raczej wrogo nastawiona do mugoli (choć mogą być również wyjątki, Lunara jest tego najlepszym przykładem!). Dla lepszego zrozumienia rodziny odsyłam do opisu rodu, który pozwoli nieco lepiej poznać Greybacków oraz pomóc w kreacji postaci.



aktualne
05.09.2018




You know that hiding ain't gonna keep you safe,
Because the tears on your face,
They leak and leave a trace,
So just when you think the true love's begun, run!


Ostatnio zmieniony przez Lunara Greyback dnia 05.09.18 15:16, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry Go down
Justine Tonks
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f192-st-james-s-street-13-8 https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : przyszły auror, ex ratowniczka
Wiek : 27
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 30
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   30.01.18 23:02

Theodoric TonksDon't look for happiness in the same place you lost it. najstarszy z nas | 30+ | mugolska
Kiedy ja wybierałam się do Hogwartu, ty już miałeś go za sobą - możliwe, że dopiero co go skończyłeś, możliwe, że minęło już kilka lat. Jaki byłeś? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Dla mnie zawsze byłeś starszym bratem, tym który przecierał szlaki, tym który potrafił wziąć na siebie winę, jeśli tylko chciał. Może potrafiłeś mamę przejednać jednym spojrzeniem, może darliście z sobą koty - to już twój wybór. Może właśnie zawsze uważałeś, że należy ci się więcej od życia, więc goniłeś w ambicji która stała się twoją zarazą. Może pokłóciłeś się z nami wszystkimi, może tylko z częścią. Może kochałeś nas, ale nie umiałeś o tym mówić, coś gdzieś nie zagrało. A może wręcz przeciwnie - wszystko było w jak najlepszym porządku od zawsze, tylko życie rzuciło się na dłużej, może na krótko, gdzieś daleko.
Co robisz? Właściwie możesz robić co tylko zechcesz, być dokładnie tam, gdzie powiały cię skrzydła wolności. Na pewno nie było cię w kwietniu w kraju. Może zwiedzasz inne kontynenty i badasz tamtejszą florę i faunę? Może wysłali cię tam z biura aurorów za jakimś poszukiwanym czarnoksiężnikiem. Może łapiesz producentów śnieżki, albo uganiasz się za nunduu w ciepłych krajach. Możesz być wszędzie i możesz wszystko jest tylko kilka wymagań:
Mogłeś od zawsze być moim ulubionym bratem, który przynosił najlepsze prezenty na święta. Mogłeś też mnie wcale nie rozumieć. Mogłeś mi zazdrościć zdolności, których sam nie posiadałeś.
Dlaczego wróciłeś( a może wcale nie wracałeś, może wyjechałeś tylko na chwilę przerywając podróż)? Z pewnością dotarły do ciebie informacje o przesłuchaniu, tym na które wezwano również mnie, na które wezwano też mamę. I pewnie tata z niepokojem pytał Cię o to, czy to normalne, albo jak długo one trwają. Możesz pojawić się na początku maja i dowiedzieć dopiero ode mnie co się stało. Możemy założyć, że ten wątek już za nami i wszystko ci powiedziałam. Przyznałam się, że to moja wina, że to ja nie zadziałam odpowiednio. Że to przeze mnie mama nie żyję. A Ministerstwo i Grindelwald przyłożyli do niego rękę.
Jak już pisałam, możemy wszystko, co tylko chcesz.





aktualne
09/09/18


Tonks We are family
- na forum są już całe trzy - ja, Leanne i Gabryś!
- z natury jesteśmy dobrzy dlatego preferowane kolorowy to soczysty róż i spokojny błękit (o czym po cichutku moje niepoprawnie niebieskie serce marzy)
- chcesz być mugolem? żaden problem, odezwij się, zrobimy tak by było pięknie
- mamy rodzinę wśród Wildów
- naszą mamę niedawno zabito, mnie zniszczono odrobinkę, odrobiniusieńkę psychikę, a tatę wysłaliśmy do Kronwali - zwyczajowy rodzinny maj
- właściwie możliwość dowolnej kreacji
- w ramach miłości zapewniam pomóc z wejściem w fabułę, przeprowadzenie przez mechanikę ( wcale nie jest taka straszna) i możliwość konsultacji na każdym etapie tworzenia karty i że cię nie opuszczę aż do śmierci
- raczej bez genetyki (ale jeśli mocno ci zależy to coś wymyślimy),
- cośtunapewnojeszczemiałobyć, ale zapomniałam
- ah, imiona całkowicie opcjonalne


kontakt pw :pwease:
chodzą po morsie plotki, że nawet jestem fajna





Here is what they do not tell you about Death: when Death says "You are born for this", she clearly means
"You will die for this".



Ostatnio zmieniony przez Justine Tonks dnia 09.09.18 19:27, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Deirdre Tsagairt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica króla
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna


I've tasted blood and I want more


OPCM : 35
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 46
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
I will eat you alive

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   09.02.18 16:25

nienawiści, pogardy i igrzysk śmiertelnego wroga mężczyzna | krew szlachetna/czysta | 25+
Znamy się z Wenus. Byłeś jednym z klientów Miu, lecz to Ciebie zapamiętała najwyraźniej. Z tych najgorszych powodów. Mogłeś być oprawcą, sprawiając jej fizyczny ból, za co będzie chciała teraz dokonać równie nieprzyjemnej zemsty. Mogłeś znać Deirdre z czasów szkolnych bądź ministerialnych i - wykorzystując swoją pozycję i wpływy - szantażować ją i zastraszać. Mogłeś zjawiać się w tym luksusowym przybytku jedynie przelotem, lecz teraz zrobisz wiele, by uprzykrzyć i zniszczyć mozolnie odbudowywaną normalność. Mogłeś być krewnym lub przyjacielem klienta, którego Miu zamordowała - i chcieć wymierzyć sprawiedliwość. Mogłeś też połączyć wszystko w jeden koszmarny ciąg - a teraz za zacząć za niego płacić czymś więcej niż galeonami.

Dei z pewnością Cię nienawidzi - czy z wzajemnością? Zapewne lekceważyłeś ją, nie uważasz jej także za kogoś niebezpiecznego, zabawa cudzym kosztem bardzo Ci się podobała. Miu dopiero niedawno opuściła Wenus, wiadomość o tym, że jej nieobecność się przedłuża, mogła jeszcze do Ciebie nie dotrzeć. Zależy mi na relacji intensywnej, grywalnej, nienawiści dochodzącej aż do czaroczynów, przywołującej okrutne wspomnienia, osłabiające nową Dei, która próbuje powstać z popiołów i zaleczyć rany z przeszłości. Konfrontujmy się i, mniej lub bardziej krwawo, próbujmy doprowadzić się wzajemnie do upadku.

Na pewno posiadasz odpowiednią krew i spory zasób galeonów, który wystarczyłby na wizyty w Wenus. Dobrze też, gdybyś cieszył się szacunkiem i pozycją (błękitna krew? wysokie stanowisko? odpowiednie przyjaźnie?), zapewni Ci to względne bezpieczeństwo przed dokonaniem zemsty ostatecznej. Poza tym - pełna dowolność, możesz być irytującym młodym paniczykiem, rozkapryszonym i chcącym zabawić się czyimś życiem, możesz znudzonym magicznym przedsiębiorcą, możesz być nawet Rycerzem Walpurgii - chociaż wtedy sytuacja trochę się skomplikuje, ale im ciekawiej, tym lepiej.

Jak widzisz, dużo tu możliwości, jestem otwarta na wszelkie modyfikacje i propozycje. Z forum nie znikam, piszę aktywnie - i właściwie tylko tego oczekuję także od Ciebie. Mam w zanadrzu kilka relacji do powiązania z Twoją postacią oraz luźny plan na dalsze wątki. Jeśli jesteś nowym Morsem chetnie pomogę z oprowadzeniem po forum, ogarnięciem realiów i zadomowieniem się u nas na stałe <3




aktualne - 05.09


[bylobrzydkobedzieladnie]




there was an orchid

as beautiful as the
seven deadly sins


Ostatnio zmieniony przez Deirdre Tsagairt dnia 05.09.18 7:15, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Maxine Desmond
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5560-maxine-desmond https://www.morsmordre.net/t5599-leopoldina#130569 https://www.morsmordre.net/t5602-mad-max https://www.morsmordre.net/f103-swansea-st-helen-avenue-7 https://www.morsmordre.net/t5601-skrytka-bankowa-nr-1376#130573 https://www.morsmordre.net/t5600-maxine-desmond#130571
Zawód : Szukająca Harpii z Holyhead
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna

she's mad, but she's magic
there's no lie
in her fire

OPCM : 19
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20*
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
mad max

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   29.04.18 21:44

Dziewczyny z drużynyKto wygra mecz? Harpie z Holyhead! ścigające x obrońca x pałkarze
Jedyna słuszna drużyna w brytyjsko-irlandzkiej lidze poszukuje reszty składu drużyny! Na razie zajęte jest stanowisko szukającej - przeze mnie - oraz
ścigającej przez Rię Weasley! Pozostało miejsce na dwie pozostałe zgrane ścigające, które będą celnie trafiać do bramek przeciwników, bezbłędnego obrońcy, która obroni naszych pętli i oczywiście dziewuch, co chwycą za pałki i poślą w przeciwników złośliwe tłuczki, coby ich z miotły strącić!
Tylko dziewczyny, bo taka specyfika tej drużyny - Harpie z Holyhead to bardzo stara, walijska drużyna (założona w 1203 roku), która jako jedyna przyjmuje tylko czarownice. Silne i utalentowane z nas dziewuchy. Pokażmy innym, gdzie ich miejsce - oczywiście niżej w rankingach i na pewno nie w Mistrzostwach Ligi.
Kto wygra mecz? Oczywiście, że my.



aktualne
09.09





Jak średniowieczne miasto jestem zamknięta,
zwodzony most się podniósł.
Możecie to miasto zabić,
lecz nikt nie wejdzie.



Powrót do góry Go down
Ria Weasley
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6105-ria-weasley https://www.morsmordre.net/t6110-rudy-rydz https://www.morsmordre.net/t6109-rudy-lew https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t6112-skrytka-nr-1520 https://www.morsmordre.net/t6111-ria-weasley
Zawód : ścigająca Harpii z Holyhead
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
inhale courage
exhale fear
OPCM : 25
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   01.06.18 1:28

Urien* Weasleybrat, syn, przyjaciel i auror lat 23+
Nasz ojciec jest aurorem. Wuj też nim był. I ty również nim zostałeś - nie mogło być inaczej. Płynie w tobie krew Weasley'ów i Skamanderów, poczucie sprawiedliwości oraz pomoc każdej istocie to sens twojego życia. Od zawsze jesteśmy sobie bliscy - jesteś moim bratem, mentorem, nauczycielem, najlepszym przyjacielem. Wzorem do naśladowania. Często sobie dokuczamy, bijemy się nawet, ale miłość w nas jest wielka. Niestety zostawiłeś mnie parę miesięcy temu, wyjechałeś na aurorską misję do Skandynawii. Wszyscy wyczekujemy twojego powrotu. Rodzice, ja, kuzynostwo. Może też żona, dzieci, ktoś inny ci bliski? Czy wybrałeś samotność? I tak nigdy nie zostaniesz sam - zawsze będziemy przy tobie.
Jesteś rudy. Nie oznacza to, że nie masz duszy - wręcz przeciwnie, ona jest najpiękniejsza na świecie, wiem to. Piegi dodają ci uroku, uśmiech coraz rzadziej pojawiający się na twarzy rozświetla mroki codzienności. Być może nie mówisz mi wszystkiego i działasz w Zakonie Feniksa - tego nie wiem, aczkolwiek kiedyś na pewno się dowiem.

*To imię nie jest konieczne, aczkolwiek musi mieć celtyckie pochodzenie i być co najmniej tak wstydliwe jak moje. I tak jesteś z niego dumny.



rezerwacja
01.09.18


Lorda Malfoy'aodwieczny wróg, bolączka i sól w oku wiek 22 lata
To taka relacja dodająca smaczku istnienia naszych postaci. Wiem tylko, że jesteś w moim wieku, że uczęszczałeś do Slytherinu i że nienawidzimy się od pierwszego wejrzenia. Dokuczałeś innym, ja dokuczałam tobie i w rezultacie kończyło się to wspólnymi szlabanami. Spotkała cię w życiu tragedia - w karcie mam, że przed naszymi Sumami twój brat zmarł z powodu choroby genetycznej, acz może to być inny, porównywalny dramat. Życzliwie dałam ci ściągnąć odpowiedzi na egzaminie z obrony przed czarną magią, ale twój stosunek do mnie nie uległ zmianie. I właśnie dlatego nienawidzimy się po dziś dzień. Uroczo byłoby wpaść na siebie od czasu do czasu i dać sobie wycisk. Kto wie, może kiedyś dojdzie do rękoczynów lub zaklęcioczynów?




aktualne
01.09.18


[bylobrzydkobedzieladnie]




Her courage was her crown
she wore it like a queen





Ostatnio zmieniony przez Ria Weasley dnia 02.09.18 20:58, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : żeglarz
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
no chodź, chodź ze mną do łóżka
ja będę w tobie, a ty będziesz we mnie
no chodź, chodź ze mną do łóżka
poczujemy się wzajemnie
no chodź, chodź ze mną do łóżka, no chodź
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 4
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   03.06.18 0:06

Bohema ostro bawi siępłyną noce, przemijają dnie czarodzieje w różnym wieku, różnej płci, o różnej czystości krwi oraz statusie majątkowym, powiązani ze światem sztuki

Dom należący do mojej matki od zawsze tętnił życiem, bo i zjeżdżali się tu artyści z każdej części Wysp Brytyjskich - dla odpoczynku, w poszukiwaniu inspiracji czy po to, by spędzić trochę czasu wśród sobie podobnych. Pamiętam zapach unoszący się w kuchni - woń owsianki, jabłek z cynamonem i terpentyny. Pamiętam żywe dyskusje prowadzone do białego rana, śmiechy, krzyki i manifesty pełne zapału. Pamiętam też te spokojniejsze wieczory, kiedy ktoś snuł barwne historie, a reszta wodziła za nim wzrokiem, wsłuchując się w przyjemny tembr głosu. Pamiętam strzęk szkła obijającego się o szkło, szum wiatru i chaos w ogrodzie. Pamiętam niektórych ludzi - kolejne twarze zmieniające się jak w kalejdoskopie...
Otóż szukam wszystkich tych, którzy mogli na przestrzeni lat odwiedzać tudzież pomieszkiwać w rezydencji pani Bojczuk, mieszczącej się w okolicach najbardziej malowniczej wioski w tej części Anglii, w okolicach Bibury. Był to dom wiecznie otwarty dla gości, w czasach konfliktów również dla mugolaków, którzy szukali tam swojego azylu (może i teraz ktoś potrzebuje ukryć się przed całym złem tego świata?), głównie po prostu dla artystów, więc najmilej widziane osoby w jakimś stopniu połączone ze światem sztuki - najlepiej tej nieco bardziej awangardowej, chociaż zapaleni klasycy również odnajdą tu kąt dla siebie!
Polecam serdecznie, pozostawiam całkowitą dowolność w kwestii tworzenia postaci, chętnie przyjmę także te już istniejące (więc jeśli uważasz, że twój bohater mógł bywać w tym fantastycznym miejscu to cudownie!), a po relacje zapraszam na PW.



aktualne
23.09


Szukam szczęściaco ma dwie twarze kobiety i mężczyzny, mugola/mugolaka i czarownicy czystej krwi, 40+
Mary Jane Bojczuk jest gospodynią w swojej rezydencji, matką wszystkich zebranych pod jej skrzydłami artystów, znaną i szanowaną malarką, w końcu moją mentorką i opiekunką, odkąd skończyłem sześć lat.
Ale od początku - poznaliśmy się we wczesnym okresie mojego dziecięctwa, kiedy to ganiałem z rówieśnikami po starych korytarzach sierocińca. Pani Bojczuk przychodziła do nas często i spędzała całe godziny na czytaniu nam bajek, nauczaniu rysunku czy opowiadaniu o dawnych dziejach malarstwa. Szybko złapaliśmy kontakt, a po czterech latach oficjalnie zostałem jej synem - dała mi dom i nazwisko, zaznajomiła ze światem magii, pokazała co to rodzina, w końcu niejedno dziecię wychowała, bo mniej więcej w tym samym czasie opiekowała się też innym małym Bojczukiem. Miała rękę do roślin i cierpliwość do zwierząt, chociaż chyba bardziej do ludzi... W swojej Melinie żyła jak prawdziwa królowa lokalnej cyganerii. Zaś kiedy przyszły ciężkie czasy otworzyła dom na wszystkich tych, którzy zostali wówczas zepchnięci na margines - na mugolaków, szukających swojego azylu. To kobieta radosna i przekochana, jednocześnie twarda i niezłomna, taka co nie da sobie wejść na głowę i jak będzie trzeba to się nawet do rękoczynów posunie! Życie miała barwne, oj, bardzo barwne, a choć niejedną historią mnie uraczyła to wiele pewnie wciąż pozostało skrytych pod woalem tajemnicy...
Szukam więc pani Bojczuk, żeby miał kto na mnie narzekać i mnie bronić przed całym złem tego świata. W mojej KP znajduje się kilka informacji na jej temat, ale właściwie wiele kwestii jest wciąż do dogadania, więc w razie jakichkolwiek wątpliwości zapraszam na PW!

Ty z kolei jesteś... moim ojcem. Tak, tym samym, który zaciążył szesnastolatkę i zniknął zanim wepchałem się na świat. Ostatecznie nie mam ci tego za złe, sam pewnie postąpiłbym tak samo. No właśnie, bo tak się złożyło, że właściwie jesteśmy identyczni - taka sama z ciebie menda jak i ze mnie. Kłamiesz, kradniesz, oszukujesz, uprawiasz hazard, uwielbiasz alkohol i kobiety. Masz artystyczne zacięcie, ale znacznie lepiej odnajdujesz się w dźwiękach niż obrazach. Właściwie niewiele o tobie wiem, twoje życie jest dla mnie tajemnicą. Ty z kolei całkiem nieźle orientujesz się w moim! Wiesz w którym sierocińcu się wychowałem i że ktoś przygarnął mnie pod swój dach. Widywałeś mnie czasem w Dziurawym Kotle, a później porcie, patrzyłeś jak odpływam daleko za horyzont i czekałeś aż statek znowu pojawi się na widoku. Nie mieliśmy jednak okazji ze sobą rozmawiać, właściwie do naszego pierwszego spotkania dojdzie przypadkowo i pewnie w niezbyt sprzyjających okolicznościach, bo to chyba u nas rodzinne, że przyciągamy kłopoty. Nie powiesz mi o naszym pokrewieństwie, najpierw zdążę cię polubić i pokazać ci lokum mojej matki...
Szukam ojca! W zasadzie o nim w kp nie wspominałam, tyle tylko, że się ulotnił przed rozwiązaniem i słuch o nim zaginął. Chciałabym jednak, żeby była to starsza wersja swojego syna, czyli krętacz i zawadiaka, co to znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Koniecznie mugol lub mugolak, bo i moja czystość krwi zostawia wiele do życzenia, ale o tym ciiiiicho-sza!



aktualne
23.09


Dziewięć muzz orszaku Apollina kobiety, w różnym wieku, o różnej czystości krwi i zainteresowaniach
Wiele kobiet było w moim życiu - przychodziły i odchodziły, jedne zostawały dłużej, inne krócej, ale każda odbiła wiele śladów; w mojej pamięci, w sercu, na kartach szkicowników... Z każdą z nich czułem się wyjątkowo, każda była niezwykle inspirująca, każda inna od drugiej, każda budziła we mnie te uczucia, których wtedy jeszcze nie znałem, każdą wspominam z delikatnym uśmiechem. Moje muzy. Moja Kalliope, Klio, Erato, Euterpe, Melpomene, Polihymnia, Talia, Terpsychora i Urania... Co teraz się z wami dzieje?

Otóż! Szukam dziewięciu kobiet, które w przeszłości były ze mną powiązane, na dłużej bądź krócej, w Hogwarcie bądź w późniejszych latach. Może poznaliśmy się w szkole, a może gdzieś w drodze? Może na ulicach Londynu, a może w domu mojej matki? Właściwie to do ustalenia, tak jak zresztą wszystko inne! Bo w gruncie rzeczy nie mam żadnych wymagań, oprócz tego, że chciałabym żeby ich charakter czy cokolwiek w jakiś sposób nawiązywało do danej muzy. Mogą to być postacie już istniejące albo nowe, wszystko dogadamy na PW, począwszy od naszej wspólnej historii, a relacjach, które łączą nas w obecnej chwili ;)



aktualne
23.09


Ahoj przygodo!szukam pracy ktokolwiek, cokolwiek
Fajnie sobie tak żyć z dnia na dzień i niczym się nie przejmować, ale trzeba za coś żreć i pić przecież, a tęsknota za oceanem nie daje mi spokoju odkąd tylko postawiłem stopy na lądzie. Szukam kogoś, kto mnie zatrudni - najchętniej w załodze jakiegoś statku, ale znam się też na mapach i oszustwach. Umiem kłamać i mam całkiem zręczne ręce, więc podejmę się wszelkich krętactw. Jestem także doświadczonym malarzem - jeśli trzeba ci strzelić portrecik, pejzażyk, akcik, cokolwiek - masz mój pędzel!



aktualne
23.09


Jesteś moją wspólniczkąw zdrowiu i w chorobie ślubuję ci... eeee? kobieta, krew obojętna, 17+, oszustka
Mam wrażenie, że znamy się od zawsze, chociaż wcale nie musieliśmy poznać się w Hogwarcie! Być może wpadliśmy na siebie dopiero zagłębiając się w przestępczym półświatku, a może faktycznie byłaś mi jak siostra już w czasach szkolnych, albo i jeszcze wcześniej? Może twoja matka bywała w domu mojej, a ty razem z nią? Może to z tobą całowałem się po raz pierwszy za starą szopą? Może wybiłaś mi pierwszego mleczaka? Może kłóciliśmy się o miejsce przy kominku w Pokoju Wspólnym? Może nosiłem cię na plecach, gnając przez hogwarckie korytarze na złamanie karku, a ty wrzeszczałaś, żeby ludzie schodzili nam z drogi? Może obdarowywałem cię kradzionymi słodyczami? Pewnie ty też nie raz sięgałaś po nieswoje rzeczy. Jesteś oszustką i kanciarką, nie żadną wielką czarnoksiężniczką, raczej przemytniczką, złodziejką... Niezły z ciebie huncwot moja droga! Ale potrafisz być zalotna, gdy trzeba, bez problemu wcielasz się w różne role - tego po prostu wymaga nasza profesja. Może więc działamy razem od lat, a może to względnie świeża sprawa? Raczej nie łączą nas żadne głębsze uczucia, raczej jesteś mi jak siostra, chociaż po wspólnej alkoholizacji zdarza nam się budzić w jednym łóżku. Żadne z nas jednak nie traktuje drugiego poważnie, nawet jeśli inni mówią, że pasowalibyśmy do siebie idealnie. Zostań moją Bonnie, a ja będę ci Clydem.

Szukam wspólniczki w zbrodni, kobiety, mniej więcej w tym samym wieku, ale to nie jest żaden wymóg - przyjmę i starszą i młodszą. Historia jest mi obojętna, nasza wspólna również do dogadania, bo możemy przyjaźnić się od lat i prowadzić swoje ciemne sprawunki już od czasów hogwarckich, a równie dobrze mogliśmy spotkać się względnie niedawno! Jedyny wymóg to to, żebyś była oszustką i chciała ze mną współpracować, reszta do dogadania, a ja jestem człowiekiem elastycznym, także mogę dostosować się do wszystkiego. PO PROSTU BĄDŹ I NIE ZNIKAJ!!! A ja będę dla ciebie :pwease: znikać nie zamierzam, mam kilka pomysłów na wątki, więc zapraszam!



aktualne bardzo
23.09








Ostatnio zmieniony przez Johnatan Bojczuk dnia 23.09.18 19:25, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry Go down
Elise Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6043-elise-nott https://www.morsmordre.net/t6157-poczta-elise https://www.morsmordre.net/t6156-panienka-nott https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6159-skrytka-bankowa-nr-1507 https://www.morsmordre.net/t6158-elise-nott
Zawód : Dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
...
OPCM : 14
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   15.06.18 16:30

Starsza siostra 20-23 lata, panna, zaręczona lub mężatka
Perseus Nott i Cassiopeia z domu Lestrange mieli trzy córki: Rosalind, Ophelię i Elise. Rosalind w 1951 roku wyszła za mąż i w 1952 zmarła na traumę krwi, najmłodsze dwie wciąż pozostają pod pieczą panieńskiego rodu. Szukam siostry środkowej, która w karcie miała na imię Ophelia, ale jeśli chcesz, możesz wybrać inne. Rosalind urodziła się 1931, najmłodsza Elise w 1938, a w międzyczasie, w roku 1937, urodził się jeszcze brat, który umarł kilka godzin po narodzeniu.
Środkowa z sióstr dorastała w cieniu najstarszej, która przecierała dla dwóch młodszych szlaki. Relacje z Elise możemy ukształtować wspólnie – może i twoja postać stanowiła dla niej swego rodzaju przewodniczkę i wzór? A może wręcz przeciwnie, nie dogadywały się, i dopiero po śmierci Rosalind coś zaczęło się zmieniać?
Według mojej karty ojciec, który pragnął syna, nie był do końca usatysfakcjonowany trzema córkami i skupiał się na pracy. Siostry były za to rozpieszczane przez matkę, silnie zżytą ze swoim panieńskim rodem, więc były częstymi gośćmi na jej rodzinnej wyspie Wight, Elise ma silne relacje z kuzynami Lestrange, dziewczęta mają też krewnych w obrębie rodu Nottów, m.in. starszego kuzyna Percivala i jego małżonkę. Wszyscy Nottowie mieszkają razem w rodowej posiadłości Ashfield Manor w Nottinghamshire, niedaleko malowniczych lasów Sherwood. Jeśli chcesz, zapoznam cię ze wszystkimi rodzinnymi koligacjami i jeśli będziesz nową osóbką, wprowadzę w realia morsa, fabuły i czarodziejskiej szlachty.
Środkowa siostra może być jeszcze panną lub być zaręczona – choć jeśli wolisz być od początku mężatką, także nie ma problemu – ród męża musi jednak wyznawać antymugolskie poglądy i być w relacjach pozytywnych/neutralnych z Nottami. Powinna być damą, godną swego nazwiska i pozycji lady Nott. Nie powinna mieć feministycznych ani promugolskich zapędów, ani pracować w żadnym zawodzie niegodnym szlachcianki z szanowanego rodu znanego z organizowania najlepszych sabatów i wydania Skorowidzu Czystości Krwi. Może być artystką – zajmować się muzyką, literaturą lub malarstwem, ewentualnie ministerialny staż w jakimś szanowanym departamencie, związanym np. z dyplomacją. W kwestii odpowiedniego zawodu również chętnie pomogę, to samo tyczy się wizerunku. Nie narzucam żadnego z góry, choć chciałabym zachować choć niewielkie podobieństwo do Elise.



aktualne



Mąż zmarłej siostry Wiek 25+, ród o relacji pozytywnej/neutralnej z Nottami
Rosalind Nott była niezwykle piękną damą, najstarszą z trzech córek Perseusa Notta i Cassiopei z domu Lestrange. Urodziła się w roku 1931 i młodo została wydana za mąż – w okolicach roku 1951, w wakacje między drugim a trzecim rokiem Elise, kiedy najmłodsza Nottówna miała 13 lat i skrycie podziwiała piękny wygląd siostry stającej na ślubnym kobiercu. Niestety jej bajka nie trwała długo – jakiś rok później, podczas porodu, Rosalind umarła na niewykrytą traumę krwi, pozostawiając swojego męża samotnym z dzieckiem. Był to rok 1952, więc dziecko ma już cztery lata, a mąż Rosalind może wciąż być wdowcem stęsknionym za żoną, a mógł już znaleźć ukojenie w ramionach nowej małżonki, jeśli ich związek wcale nie był tak piękny i idealny, jak wydawał się z zewnątrz.
Elise była bardzo blisko zżyta z siostrą, mimo dużej różnicy wieku Rosalind stanowiła dla niej swego rodzaju wzór do naśladowania, i mocno przeżyła jej nagłą śmierć. Minęło kilka lat, ale młódka wciąż tęskni za siostrą. Ale na świecie wciąż istnieje jej mąż i dziecko, i tu otwiera się potencjalne pole dla naszych relacji, które mogą być różne, co zależy od różnych czynników, między innymi od tego, jakie mieli relacje za życia Rosalind i czy Elise polubiła jej nową rodzinę, czy wręcz przeciwnie. Jeśli Elise i mąż Rosalind się lubili, mogą podtrzymywać dobre stosunki, a Elise odwiedzałaby dziecko siostry. Można też pójść w zupełnie inną stronę – Elise może czuć żal do męża siostry i jej dziecka, na których przelewałaby gorycz swojej straty, byłaby więc nieznośna i trudna w obyciu. Tak przynajmniej mogło być kiedyś, bo teraz Elise dorasta i może jej nastawienie zacznie się zmieniać, a wasze relacje stopniowo ocieplać? Może twoja postać będzie mieć w tym udział? Widzę tu możliwość do rozwijania naszych relacji w fabule, bo sama jestem ciekawa, w którą stronę mogłoby się to rozwinąć.
Mąż raczej powinien być nową postacią, chyba że ktoś z istniejących ma podobną historię ze śmiercią żony w podobnym przedziale czasowym. Wiek 25+, najlepiej żeby był z rodu o relacjach pozytywnych lub przynajmniej neutralnych z Nottami.



aktualne
01.09.18

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Elise Nott dnia 15.09.18 15:17, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 37
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   24.06.18 13:14

Rodzinka Doskonałaour family is just a right mix of chaos and love 

Samantha Bott, Malcolm Bott




SAMANTHA BOTT

Jesteś twardą kobietą, która twardo stąpa po ziemi - musisz, skoro obrałaś sobie za męża naszego ojca, musiałaś upilnować by nasz dom nie wyleciał w powietrze, lub żeby tata wraz z nami wszystkimi nie wyniósł się na Antarktydę w ramach jakiejś wspaniałej przygody.
Z upływem lat naśmiewam się z Ciebie trochę bardziej ale też bardziej Cię podziwiam. To dzięki Tobie wyszedłem na ludzi i myślę że masz jakiś związek z tym że Matt i Olli, moi kuzyni zachowują się bardziej jak ludzie niż nie-ludzie. Jesteś klejem naszej rodziny. Organizujesz spotkania, zawsze wiesz kiedy dzieje się coś złego lub dobrego, zawsze masz radę i wiesz co należy zrobić. Nie zawsze Cię słuchamy. Geny Bottów sprawiają, że musimy być lekkomyślnymi idiotami, to dzięki kobietom ta rodzina nadal istnieje. Ale jesteś wspaniała i nawet jeśli nigdy wprost tego nie powiedzieliśmy - chyba zawsze i ze wszystkim miałaś rację.
Martwisz się o mnie całe życie, bo wiecznie mam jakieś wypadki, upadam, potykam się i w ogóle, ale jakoś tak nadal żyję i mam się dobrze. Ale martwić się nie przestaniesz bo w Twoich oczach zapewne nadal jestem pięciolatkiem który bardzo chce przytulić słonia w cyrku.
Odkąd zniknęła moja starsza siostra, martwisz się jeszcze bardziej. Ale minęło już wiele czasu. Jesteś cichsza i myślę że często w myślach jesteś z nią. Szukasz jej po świecie, ratujesz z opresji. To ona była rozważna, była jak Ty, wspaniała Ania, jednak to ona zaginęła i nikt nie wie co się stało. Nie rozmawiamy o tym, bo w naszej rodzinie rozmawianie o przykrych rzeczach jest za trudne. Wolimy się śmiać, nawet jeśli to śmiech przez łzy i tak na prawdę wcale nie jesteśmy weseli.
Myślę, że tak na prawdę nigdy się nie pogodziłaś z tym, że jej nie ma, bo tak jak ja nie możesz uwierzyć że nasza rodzina może nie być kompletna.

MALCOLM BOTT

Byłeś bohaterem mojego dzieciństwa. Podnosiłeś mnie i rzucałeś do góry i zawsze łapałeś (Matt twierdzi, że raz mnie upuściłeś na głowę, ale wiem że to kłamstwo). Potrafiłeś naprawić wszystko w domu. Sprawiałeś, że chwile zamierały na fotografiach i nawet za kilka lat wszystko było na nich identyczne. Sprawiałeś, że mama nie krzyczała lub krzyczała mniej. Potrafiłeś więcej niż po prostu czarować.
I nawet teraz, kiedy dorosłem i rozumiem, że to nie do końca była magia i że wcale nie musiałeś być herosem żeby podnieść kilkulatka, jesteś bardzo ważną osobą w moim życiu. Nie rozmawiamy o tym bo byłoby to dziwne, ale zamiast tego chętnie pomagam Ci w ciemni, czy słucham o tym o co mama znów się na Ciebie obraziła. Zawsze miałeś głowę pełną szalonych planów, myślę że ona przywykła, a Wasze kłótnie tak na prawdę nigdy nie były poważne.
Myślę, że chcesz wierzyć, że Anna nie żyje, wolisz żeby to było ostateczne niż nigdy nie skończone. Choć coś w Tobie mówi, że to niemożliwe, w końcu jest Twoją maleńką córeczką, Twoim oczkiem w głowie. W Twoich oczach ja dorosłem, ona zawsze została dziewczynką, choć kiedy zniknęła, ja ledwo kończyłem szkołę.
Twoi bracia poszli w złą drogę, byli bliźniakami i każdy z nich miał syna. Myślę że ich synami od dawna przejmujesz się bardziej niż samymi braćmi, myślę że też są dla Ciebie bardzo ważni. To cenna część rodziny, szczególnie że widzisz w nich typowych Bottów wiecznie szukających kłopotów i nie mogących zatrzymać przy sobie kobiety na dłużej.
Taki nasz urok i Ty dobrze o tym wiesz.

To dzięki Wam moje dzieciństwo było szczęśliwe i jednocześnie dziwaczne, nasz dom był centrum rodziny. Mama to znawczyni run, ojciec fotograf. Macie dwójkę dzieci, starsze - zaginione - ma obecnie dwadzieścia trzy lata, choć zapewne byliście młodymi rodzicami.
Gwarantuję dużo wspaniałych gier  fluffy Boty to rodzinne stworzenia. Jeśli chodzi o kolor, na rękę  będą mi neutrale. Nie zdziwię się jeśli pewnego dnia zobaczę Was z Zakonie choć na pewno mnie to nie ucieszy - nie wyobrażam sobie Was w takim ryzyku.
Poza tym pewnie narobicie mi wstydu.


Jesteśmy trochę patologiczni ale bardzo się kochamy. Dorzucam Bottowego pina na zachętę! hop!



BARDZO AKTUALNE 03.09.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.


Ostatnio zmieniony przez Bertie Bott dnia 09.09.18 0:35, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Louvel Rowle
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4459-louvel-rowle https://www.morsmordre.net/t4472-poczta-louvela#95528 https://www.morsmordre.net/t4471-lou#95512 https://www.morsmordre.net/f75-cheshire-beeston-castle https://www.morsmordre.net/t4473-skrytka-bankowa-nr-1156#95529 https://www.morsmordre.net/t4474-louvel-rowle#95532
Zawód : łącznik z duchami w MM
Wiek : 33
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Death is not the end.
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   28.06.18 13:41

Narzeczonejostatniej szansy krwi szlachetnej wieku do 33 lat

Biorę się w garść - a wraz ze mną mam nadzieję, że Louvel. To nie jest taki zły gość, może faktycznie nienawidzi mugoli i jest potworną konserwą oraz pracoholikiem, lecz potrafi być czarujący - wszakże dysponuje niezaprzeczalną charyzmą. Żonę na pewno chciałby sobie podporządkować, lecz czy to od razu oznacza, że mu się uda? Posiada pasję, lubi kobiety z zainteresowaniami. Początkowo chłodny w obyciu, jednakże z czasem otwiera się i potrafi pokochać. Dowodem jest jego zmarła żona, w której zakochał się od pierwszej jej złośliwości w stosunku do niego. Z tego związku narodziła się Arleen, dziewięcioletnia córka, mały diabełek, lecz wspólnymi siłami zdołamy ją ugłaskać.

Kim powinnaś być? Na pewno arystokratką - koniecznie z rodu o negatywnej lub wrogiej polityce względem mugoli. Jeśli to ród mający z nami negatywne relacje to się nie przejmuj, nasze małżeństwo może pozwolić zjednać sobie dwie skłócone rodziny. Wszakże jest wojna, powinniśmy się w jej obliczu jednoczyć. Wiek? Rowle nie doczekał się męskiego potomka, możesz być zatem młodą damą będącą kartą przetargową w politycznej grze, a możesz być już starą panną lub wdową przez wzgląd na stan cywilny Louvela oraz jego nie najmłodszy już wiek. Tak naprawdę jedynym, bardzo ważnym wymogiem jest nie znikanie. Nawet jeśli zdarzają mi się wpadki z przestojami w odpisach to na pewno jestem obecna na forum i tego samego oczekuję od ciebie. Przez wzgląd na perypetie Lou z poprzednimi pannami raczej sądzę, że to moja ostatnia próba uwolnienia go z bagna marazmu - lubię go, lecz nie mogę czekać całej wieczności na konkretną relację. Tym bardziej ważną, że ma on pozostać postacią neutralną względem toczącego się konfliktu.

Możemy zagrać parę gier przed zaręczynami, same zaręczyny lub wyjść już od punktu będąc narzeczeństwem - to nie gra roli, dostosuję się. Chociaż nie ukrywam, że zależy mi na w miarę sprawnym doprowadzeniem sprawy do końca, sytuacja Louvela jest niestety... dość nagląca.

Tak naprawdę wszystko sobie na spokojnie ustalimy prywatnie, jestem otwarta na propozycje  serce.




rezerwacja
06.09


[bylobrzydkobedzieladnie]




When you're standing on the crossroads that you cannot comprehend - just remember that death is not the end



Ostatnio zmieniony przez Louvel Rowle dnia 06.09.18 12:40, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
 

Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Poszukiwani
» Poszukiwani

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Biuro informacji :: Poszukiwania-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18