Wydarzenia


Ekipa forum
Poszukiwani
AutorWiadomość
Poszukiwani [odnośnik]15.04.15 12:55
Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana ogólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.



Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Eden
Twoje poszukiwania długo wiszą i nie możesz znaleźć odpowiedniej osoby? Możesz wyjść poza forum i poszukać postaci wśród miłośników rozgrywki tego typu na Edenie.

Kod
Nie jest obowiązkowy.
Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie. Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Poszukiwani Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Poszukiwani [odnośnik]28.11.21 17:40
Gdy przyszedłem na świat wczesną wiosną roku 1934, mieszkaliśmy w niewielkim, dwupokojowym mieszkaniu w Birmingham. Już wtedy było ciasno i biednie; jakże mogło być inaczej, jeżeli nasz tata, chwytający się każdego zajęcia, które tylko potrafił odnaleźć, był jedynym żywicielem rodziny. Wykarmienie siebie, żony i piątki dzieci było wyzwaniem, lecz zawsze dawał sobie radę. Gdy dowiedział się, że jego żona jest w kolejnej, szóstej już ciąży, starał się jeszcze bardziej. Podejmował każdą pracę, jaką tylko mógł, lecz i te wzmożone wysiłki okazały się niewystarczające. Mama już i tak była bardzo chorowita. Gdy się urodziłem, jej stan pogorszył się jeszcze bardziej, zgromadzone pieniądze trzeba było wydać na jej leczenie. Byli zbyt dumni, by prosić o pomoc. Ale zaniepokojona stanem przyjaciółki pani Sprout odwiedziła swą przyjaciółkę z dzieciństwa. Zaoferowali, że dadzą mi nowy dom. Miałem miesiąc, gdy z Olivera Summersa zmieniłem się w Castora Olivera Sprouta.
Po pogrzebie mamy, za którą uważałem panią Sprout, otrzymałem list opisujący całą historię. Wciąż jeszcze nie wiem, co o tym wszystkim myśleć, ale wydaje mi się, że chciałbym was odnaleźć.


Jesteście czarodziejami krwi mugolskiej, synami i córkami Charlesa i Jane Summers z domu Meadowes. Jesteście moim rodzeństwem.

Alfred, albo Alfie jest z nas najstarszy. Ma 36 lat, obecnie pracuje w magicznej drukarni. Wcześniej walczył na mugolskiej wojnie, przeżył. Nie było mu dane zaznać spokoju, wciąż musi stawiać czoła koszmarom, które nie chcą opuścić go na krok. Skoczyłby za nami wszystkimi w ogień.
Hazel, urodziłaś się jako druga. Jesteś pierwszą córką, masz między 35 a 30 lat. Pewnie masz już męża i dzieci, zawsze byłaś tą opiekuńczą, pierwsza reagowałaś, gdy ktoś rozbił sobie kolano i zalewał się łzami. Gdy mama chorowała, zastępowałaś ją, najlepiej jak tylko potrafiłaś. Podkładałaś poduszkę, gdy upadaliśmy. Czy ktoś pomoże tobie?
Lawrence, czy też Laurence jest drugim z synów. Od małego interesował się predigistatorstwem, przez niemal dekadę pracował jako twórca świstoklików. To mądry mężczyzna o przenikliwej naturze, skryty w cyrkowych całunach przed tymi, którzy twierdzą, że przez naszą krew nie zasługujemy na życie. Druga tożsamość to przykra konieczność.
Wy przyszliście na świat razem. Jesteście najmłodszymi Summersami, tymi prawdziwymi, z ciężkiego od przerzucanego węgla powietrza Birmingham w płucach.
Jacob, jesteś trzecim synem, masz między 28 a 25 lat. W gorącej wodzie kąpany, gotowy do walki, z różdżką w pogotowiu. Mama martwi się o ciebie, tego jesteśmy pewni wszyscy. Działasz może na własną rękę, może wpatrzony kiedyś w Alfreda, postanowiłeś dokończyć jego dzieło i dostać się na kurs aurorski? Może i tak udało ci się dostać do struktur Podziemnego Ministerstwa, czy to w "Demimozie", czy "Hipogryfie"?
Ty zaś, Jodie jesteś drugą córką i również masz między 28 a 25 lat. Byłaś i pomimo lat pewnie dalej jesteś słodyczą rodziny, promieniem słońca w pochmurne dni. Może tak jak starsza siostra masz już męża, może narzeczonego — a może wojna odebrała ci nadzieję na zamążpójście, zabierając ze sobą twego wybranka. Na pewno możesz liczyć na nasze wsparcie. Nie jest ci prosto, pewnie nie może — ale pamiętaj maksymę Summersów. Póki żywota, póty nadziei.



aktualne
2 X
[bylobrzydkobedzieladnie]


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.


Ostatnio zmieniony przez Castor Sprout dnia 02.10.22 12:48, w całości zmieniany 13 razy
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 30 +10
UZDRAWIANIE : 7 +1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: Poszukiwani [odnośnik]08.12.21 10:39
Blaski i cienieMłodsza siostra   Kobieta | Wiek 25 - 29 | Skomplikowane (?) relacje | Poglądy dowolne/neutralne | Mile widziane ciemne włosy & greckie imię/drugie imię

Wychowaliśmy się w samotnym domu na wzgórzu - kaleki chłopiec, silny chłopiec, dwie piękne dziewczęta. Często obserwowałem was z okna biblioteki - perlisty śmiech, tupot stóp na schodach. Schodach, z których spadłem jako pięciolatek - pewnie nie pamiętacie miesięcy, które spędziłem przykuty do łóżka. Wstałem z niego już o kulach, które potem zamieniłem na nieodłączną laskę. Nie wiecie, że padłem ofiarą klątwy, byłyście za małe i nikt w rodzinie nie chciał o tym mówić. Nie byłem takim starszym bratem, jakim chciałbym być - nigdy nie mogłem dotrzymać rodzeństwu kroku, brać udziału we wszystkich zabawach ani nawet uczyć Was latać na miotle. Chętnie czytałem Wam za to Iliadę, Odyseję i zabawniejsze książki, barwnie opowiadałem mity o wojowniczym Hectorze, wiernej Penelopie i przebiegłej Circe [imiona sióstr są dowolne, ale mile widziane homeryckie na pierwsze lub drugie imię! Leta Circe Vale to Twoja młodsza siostra <3] i pewnie byłem wrażliwy na Wasze nastroje, choć niewiele mogłem na nie poradzić.
Nasza matka była nadopiekuńczą, a ojciec surowy - zwłaszcza dla niej. Nie podnosił jednak ręki na nas, a przynajmniej na mnie, a dom przesiąknięty był naszą ciszą i bezradnością. To normalne, mówiono nam, więc próbowałem kochać rodziców całym sercem.

Nasza najmłodsza siostra nie mogła nawet próbować - gdy tylko Leta skończyła dziewięć lat i okazało się jest charłakiem, ojciec odesłał ją z domu do krewnych. Tęskniłaś za nią, siostro? Byłaś tego świadkiem? Ja byłem już w Hogwarcie, nie mogłem nawet dzielić z Tobą żalu - o ile był tam żal, o ile Wasze relacje nie skomplikowały się już wcześniej, gdy Ty mogłaś czarować, a ona nie.

Zostaliśmy wychowani w strachu przed czarną magią i stosunkowej obojętności do mugoli, nie podzielając wrogich poglądów mieszkańców Shropshire - teraz szaleje jednak wojna i coraz trudniej trzymać się z boku. Największą wartością było dla nas życie intelektualne, ojciec pewnie zachęcał córkę do rozwoju talentów - ale zarazem oczekiwał, że korzystnie wyjdziesz za mąż za czystokrwistego czarodzieja. Może uosabiałaś jego nadzieje, jedną córkę w końcu stracił.
Nie zdążył aranżować Twojego małżeństwa (choć mógł próbować, historia do dogadania!) - niedługo po tym gdy pierwszy poświęciłem własne szczęście, by założyć rodzinę z wybraną przez ojca kandydatką, ojciec spadł ze schodów.
Umarł na miejscu, chorowita matka również odeszła przedwcześnie. Zostaliśmy sami, a ja zupełnie nie byłem gotowy na rolę głowy rodziny. Powinienem Ci szukać męża, ale jakoś się do tego nie paliłem, zbyt pochopnie zgodziłem się na to, by Leta wyszła za mąż z miłości - a Ty? Cieszysz wolnością, masz mi za złe staropanieństwo, a może poszłaś za głosem serca i jesteś już mężatką, albo i wdową jak ja i siostra? Wierzymy w rodzinie w klątwy, nawet te nieistniejące - a wedle jednego z podań, nie mamy szczęścia do małżeństw. Każdy z nas ma też własne cienie, własne sekrety - jeśli masz ich więcej lub równie dużo co Hector, to może jego decyzja o specjalizacji z zakresu magipsychiatrii nie była wcale przypadkowa.

BONUS: Nasz ojciec w tajemniczych okolicznościach spadł ze schodów - mógł to być wypadek, mogło go zepchnąć któreś z rodzeństwa, zostawiam tajemnicę z przeszłości do dogadania serce

Szukam siostry Vale, o dowolnej kreacji* i relacjach rodzinnych :pwease: Poglądy wojenne są w teorii dowolne, ale Hector boi się Rycerzy Walpurgii, a Leta jako charłaczka i wdowa po aurorze jest pewnie na ich celowniku - w imię grywalności wątków między rodzeństwem (kochamy skomplikowane relacje, ale nie na tyle by postaci bały się grać ze sobą wątki! serce)  odradzałybyśmy zieloną stronę, ale z historią rodziny macie idealne pole zaczepienia do startu z pozycji neutralnej (i próby odnalezienia się w wojennym Londynie, czystokrwiste nazwisko i historia Vale'ów ułatwia im normalne życie w stolicy, dzięki zapobiegliwości ojca niewiele osób wie o naszej najmłodszej siostrze : ( ) lub prozakonnej  :pwease:

*ale jeśli potrzebujesz inspiracji do relacji rodzinnych lub charakteru to mam kilka pomysłów - od rozumienia się bez słów i wspólnych zainteresowań, po mur niezręczności i niespełnionych oczekiwań!

Gram od dawna, Leta też (Vale to dla nas stosunkowo nowe postaci, ale już wgryzione w fabułę, a na morsmordre gramy od lat!) nigdzie nie uciekamy, nowym morsom pomożemy i oprowadzimy po forum, stare przytulimy :pwease:






aktualne 2.10


Mur ciszyOdbicie w (krzywym?) zwierciadle Brat | Wiek 28-30 | Bardzo skomplikowane relacje z nadzieją na poprawę!  

Bawiliśmy się przy schodach, gdy spadłem - na pewno się potknąłem, prawda?
Ojciec kłócił się z tobą, zanim spadł ze schodów - przypadkiem, prawda? Wierzę, że przypadkiem - w końcu kiedyś kochałem ciebie, a ty mnie. Byliśmy nierozłączni, dopóki wypadek nie przykuł mnie do łóżka, a ojciec nie zaczął zabierać ciebie na polowania. Czy to wtedy zakradła się między nas zazdrość? Nasza matka była nadopiekuńcza wobec mnie, ojciec surowy i nadmiernie wymagający wobec ciebie. Byłeś młodszym synem, ale tym silniejszym, zdolniejszym, zdrowym. Nie powiedziano ci o klątwie, która dotknęła mnie w dzieciństwie (może nieświadomie ocaliłeś mi życie, spychając mnie z tamtych schodów - gdyby nie tamten wypadek, klątwy by przecież nie wykryto), a Ty nie opowiadałeś mi o swoich demonach.

W szkole poświęciłem się nauce, a ty wpadłeś w bardziej barwne towarzystwo niż utykający i nieśmiały brat, ale nawet wtedy stanąłbym za tobą murem. Postawiłbym się nawet ojcu, postawiłem się kolegom którzy potakiwali coś o twojej skłonności do agresji (nie wierzyłem, nigdy - ale wiedziałem, że jesteś zagubiony i może właśnie to pchnęło mnie głębiej do studiowania magipsychiatrii, chciałem wyleczyć i siebie i ciebie, wierzyłem idealistycznie, że się uda). A potem do Hogwartu przyszedł list, że Letę, naszą najmłodszą siostrę rodzice odsyłają do ciotki, że mamy o niej nie rozmawiać, że jest charłakiem, rozczarowaniem. Zbliżyliśmy się wtedy do siebie, czy oddaliliśmy - rozumiejąc wreszcie, jaka kara spotka nas za rozczarowanie ojca? Byłem kaleką, bałem się, że to ja go rozczaruję - ale ty miałeś wrażenie, że w jego oczach to ty rozczarowujesz go nieustannie. Próbowałem nie zwracać uwagi na coraz bardziej napięte relacje, byliśmy przecież braćmi. Wybaczyłbym ci wszystko.

Aż nakryłeś mnie w rodzinnej bibliotece z naszą sąsiadką i doniosłeś na nas naszym ojcom. Zniszczyłeś jej życie, wiesz? Wydano ją za jakiegoś starca. Do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego to zrobiłeś - dla mnie była tylko drobnym błędem, zachcianką młodości, Ty sprawiłeś, że stała się prawdziwym błędem. Mi się upiekło, jak zwykle (z Twojej perspektywy ojciec zawsze mi pobłażał), moja żona była piękna i szczerze jej nie znosiłem.
To wtedy przestałem się do ciebie odzywać, a urazę potrafię chować długo - poczułem się zdradzony i nigdy nie wnikałem w Twoje powody. Może byłeś zazdrosny, że poświęcam cały czas tamtej dziewczynie, a nie rodzinie. Może widziałeś, że nigdy jej nie pokocham, a ona kocha mnie i w swój pokrętny sposób chciałeś rozwiązać za mnie problem. Może byłeś po prostu dziecinny. A może taki po prostu jesteś, może ciągnie się za Tobą zniszczenie.

Od tamtej pory nie wpuszczam cię do naszego życia, ale nadeszła wojna, a moją żonę zjadł wilkołak. Chyba potrzebuję Twojej pomocy, wyciągam rękę na zgodę, ale z rezerwą. W głębi serca nie godzę się na to, co dzieje się w naszym kraju. Ojciec nie wpoił nam nienawiści do mugoli - ale też nie chciałby, żebyśmy im pomagali. W ich oczach Leta też jest kimś, kto w każdej chwili może zginąć - myślisz o tym czasem? A może o niej zapomniałeś, o nas zapomniałeś?
Obydwoje wiemy jednak, że Vale'owie nigdy nie zapominają - szczególnie uraz.
A ty zawsze robiłeś ojcu na przekór. Ja też próbowałem, ale brakowało mi odwagi.
Może wreszcie pójdziemy jedną drogą? Ty szybciej, bracie. Zawsze chodziłeś dla mnie o wiele za szybko.

Niedawno zmarła moja żona, atak wilkołaka, tragiczny wypadek. Wysłałem ci zaproszenie na pogrzeb - przyszedłeś?

BONUS: Nasz ojciec w tajemniczych okolicznościach spadł ze schodów - mógł to być wypadek, mogło go zepchnąć któreś z rodzeństwa (zawsze miałeś do niego żal, bracie... może dlatego zniknąłeś, może dlatego wygodnie Ci ze mną nie rozmawiać?), zostawiam tajemnicę z przeszłości do dogadania serce

& w spoilerze totalnie opcjonalny pomysł na wymuszone inaczej niż przez śmierć żony pojednanie <3  
Spoiler:

Szukamy brata, niewiele młodszego, z którym jesteśmy bardzo różni i bardzo podobni zarazem. Nasze relacje są b a r d z o skomplikowane, ale pojednajmy się wreszcie, albo na stałe albo chwilowo - brat istniał przez krótki moment na fabule, ale nie zdążył rozegrać z Hectorem żadnego wątku, więc jego kreacja i rola w mojej biografii jest w pełni dowolna, zależy mi na konflikcie z dawnych lat i na tej jakże ważnej dla Hectora relacji (niech i Hector będzie ważny dla Ciebie, żeby relacja nie zamarła jeśli ich poglądy i charaktery okażą się zbyt różne - choć po cichu mam nadzieję na pójście tą samą, wyboistą, raczej promugolską drogą! Ba, może już wplątałeś się w jakieś kłopoty? Widzę brata jako kogoś, kto chce dobrze, ale często wychodzi źle, trochę porywczego, może kogoś kto w młodości popełnił błędy ale je zrozumiał i nie do końca wie jak wyciągnąć rękę na zgodę? Na priv chętnie streszczę co do tej pory działo się w życiu mojej postaci i dokąd zmierza!)

Gram od dawna, Leta też (Vale to dla nas stosunkowo nowe postaci, ale już wgryzione w fabułę, a na morsmordre gramy od lat!) nigdzie nie uciekamy, nowym morsom pomożemy i oprowadzimy po forum, stare przytulimy :pwease:







aktualne 2.10


We men are wretched things.
Hateful to me as the gates of Hades is that man who hides one thing in his heart and speaks another.



Ostatnio zmieniony przez Hector Vale dnia 02.10.22 22:51, w całości zmieniany 47 razy
Hector Vale
Zawód : Magipsychiatra, uzdrowiciel z licencją alchemika
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowiec
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz

OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 20 +5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10855-hector-vale https://www.morsmordre.net/t10885-achilles#331700 https://www.morsmordre.net/t10883-broken-body-beautiful-mind#331696 https://www.morsmordre.net/f389-walia-wybrzeze-rhyl-rhyl-coast-road-8 https://www.morsmordre.net/t10887-skrytka-bankowa-nr-2379#331777 https://www.morsmordre.net/t10886-hector-vale
Re: Poszukiwani [odnośnik]19.12.21 15:22
Twój sekret jest bezpieczny przyjaciółka z dawnych lat | rówieśniczka? | krew półkrwi w dół
Poznałyśmy się jeszcze w szkole — nie zdążyłyśmy jeszcze przesiąknąć polityką, nie patrzyłyśmy na to, co wpisane mamy w dokumentach. Byłaś moją podporą, a ja Twą powierniczką. Nasze drogi musiały się rozejść, gdy opuściłyśmy bezpieczne mury Hogwartu, gdy atmosfera gęstniała, a każda z nas miała swe obowiązki do spełnienia. Gdy miałam wychodzić za mąż, słałam Ci setki listów, a Twe odpowiedzi dawały mi siłę, bym mogła przeć dalej. Ty również wyszłaś za mąż wbrew swej woli, za człowieka, który nie znał czułości i nie zamierzał Ci jej darować. Z wypiekami na twarzy oczekiwałam twej sowy, a gdy wreszcie poczęłam wracać do kraju, pragnęłam Cię odnaleźć. Zamienić choć kilka słów, objąć Cię wreszcie i podziękować za to, ile dla mnie zrobiłaś.

Gdy Cię zobaczyłam, wiedziałam, co się stało. Dumnie próbowałaś ukryć przede mną to, czego zaznałam na własnej skórze. Upokorzenia i agresję znosić mogłam na sobie, ale nigdy nie potrafiłam być obojętna względem krzywdy tych, na których mi zależy. Londyn już dawno przestał być bezpiecznym miejscem dla takich, jak Ty, ale nie miałyśmy innego wyjścia. Gdy zjawiłaś się przed mym domem w środku nocy — zmoknięta i przemarznięta, nie wahałam się ani chwili. Zaoferowałam Ci schronienie i pomoc w nowym starcie. Sama dostałam tę możliwość od nieznajomego, odejście od męża pozwoliło mi odżyć. Po długich rozmowach doszłyśmy do wniosku, że najbezpieczniej będzie, gdy przedstawię Cię światu jako nianię dla mej córki. Zamieszkasz z nami, będziesz zajmować się mą córką, gdy będę koncertować i zarabiać na naszą trójkę.

Przybrałaś nową tożsamość, choć cień znajomości Twego męża wciąż może kroczyć za Tobą po ulicach stolicy. Obiecałam Ci, że Cię ochronię i zrobię wszystko, by tej obietnicy dotrzymać. Gdy ktoś pyta mnie, z kim zostawiłam córkę, odpowiadam, że z Tobą. Nianią. Czarownicą półkrwi.



aktualne
2 X


Masz wszystko, czego chcesz więcej? pasierb | 30 lat | krew czysta ze skazą
Gdy pierwszy raz skrzyżowaliśmy spojrzenia, mieliśmy dwadzieścia lat. Jesteś pierwszym synem Franza Kruegera, Twoja matka zmarła na histerię, gdy nie rozpocząłeś nawet nauki w szkole. Byłam twoją drugą macochą, ale jednocześnie rówieśniczką. Choć rozumiałeś ciągoty swego ojca — byłeś przecież jego lustrzanym odbiciem, czy tak jest dalej? — nie mogłeś pogodzić się z tym, że nagle zajęłam miejsce, które należało do Twej ukochanej matki. Nie chciałeś, by moje małżeństwo z Twym ojcem było szczęśliwe. Obiecałeś mi, że niemiecka ziemia nigdy nie da mi spokoju i choć z początku uważałam Twe słowa za przesadę, zawisły nad moją głową, stały się klątwą, która rzutowała na całe moje małżeństwo.

Nie wiem, kiedy zacząłeś spoglądać na mnie inaczej. Gdy twa dłoń dotknęła mojej, gdy nachyliłeś się nad mym uchem i zacząłeś szeptać rzeczy, których macocha nie powinna słyszeć od swego pasierba, zabroniłam Ci się do siebie zbliżać. Nie kochałam twego ojca, ale byłam jego żoną. Jako żona obiecałam, że będę mu wierna do śmierci — jego lub mojej. Podskórnie obawiałam się, że to ja pierwsza odejdę, a Twój ojciec dopilnowałby tego, gdyby tylko dowiedział się o Twych uczuciach.

Jesteś zdolnym mężczyzną; odziedziczyłeś po ojcu zdolność do rozmnażania pieniądza, jesteś głodny władzy, a perspektywa niemiecka okazała się być dla Ciebie niewystarczająca. Gdy żegnaliśmy się na zawsze, gdy pragnęłam tylko wrócić do rodzinnej Anglii razem z dzieckiem, pozostawiłam Ci całą fortunę ojca. Nie chcę mieć z naszym nazwiskiem nic wspólnego, wydawałeś się to nawet rozumieć, ale w lutym mija pół roku od naszego pożegnania. To wystarczająco długi czas na przemyślenia, a Ty zdecydowałeś, że nie poddasz się tak łatwo. Interesy, zdławione namiętności, próba ochrony nazwiska, którego chcę się pozbyć...
Dlaczego tu jesteś?



aktualne
2 X
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Valerie Sallow dnia 02.10.22 18:38, w całości zmieniany 16 razy
Valerie Sallow
Zawód : Celebrytka, śpiewaczka
Wiek : 29/30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
sharpen your senses
and turn the knife
i know those
party games too
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10881-valerie-vanity#331558 https://www.morsmordre.net/t10918-andante#332758 https://www.morsmordre.net/t10920-tell-me-i-m-your-midnight-muse#332762 https://www.morsmordre.net/f408-kensington-harley-gardens-10 https://www.morsmordre.net/t10921-skrytka-bankowa-nr-2362#332773 https://www.morsmordre.net/t10919-v-vanity#332759
Re: Poszukiwani [odnośnik]09.01.22 12:03
They call us dreamers, but we're the ones that don't sleepRodzina Multon Carta non erubescit

Za siódmą górą, niejedną rzeką,
jest świat, co się tylko w nadziei mieści


Multonowie należą do upadłej szlachty, która przed wiekami utraciła wpływy, wszelakie tytuły oraz bogactwo, sprzedała rodowy pałac i rozpierzchła się po terenach Gloucestershire i Worcestershire. Ma długie tradycje i burzliwą historię, w której pierwsze skrzypce grała kobieta raz na zawsze odmieniająca kierunek, w jakim zmierzała rodzina - ostatecznie doprowadzając do jej upadku.
Obecnie są to ludzie stroniący od miast, żyjący w zgodzie z naturą, hołdujący wartości takie jak sztuka, wyobraźnia i wrażliwość. Choć zdarzają się jednostki wyrywające się z sennego marazmu Multonów, rodzina wydała światu całe rzesze artystów, muzyków, poetów oraz aktorów.
Nasze poglądy są jednoznacznie antymugolskie, jesteśmy bowiem rodem silnie zależnym od władców ziem - Parkinsonów.
Więcej można przeczytać tutaj!

Z najwyższą ochotą przyjmę wszelakiej maści kuzynów, ciotki, wujków oraz dalszych krewnych  serce



aktualne
06.10


Bezwarunkowo kocha tylko matkaMiriam Multon z domu Parkinson Audendum est: fortes adiuvat ipsa Venus

Flowers grow back, even
After they are stepped on

Życie cię nie oszczędzało; już jako dziecko, młoda Krukonka, nie potrafiłaś odnaleźć się pośród sfery, a z upływem lat wszystkie twoje dziwactwa, twoja nieporadność, przeciętna uroda oraz dostrzegalna w oczach rodziców nijakość odbierała ci marzenie za marzeniem, aż w końcu stałaś się księżniczką zamkniętą w wieży - skrywaną przez rodzinę z obawy przed publicznym zażenowaniem. Miałaś ponad trzydzieści lat, gdy zdecydowano wydać cię za Multona - obedrzeć z nazwiska, prestiżu, pieniędzy. Uznawano, że to właściwa kara dla kogoś, kto nie potrafił stać się prawdziwą lady. To bajeczna historia, ale nie zdawali sobie sprawy, że w istocie twój mąż był twoim księciem; znaliście się już w szkole, a zauroczenie przetrwało próbę czasu. Wyprowadziłaś się na odludzie, do domu z wielkim ogrodem, gdzie mogłaś wreszcie żyć po swojemu; z poezją, której nie musiałaś recytować, muzyką, którą nie musiałaś się chwalić oraz pięknem kwiatów, o które dbałaś własnymi rękami.

Trzydzieści sześć lat, tyle miałaś, gdy urodziłaś jedyną córkę. Byłam twoją małą księżniczką, twoją muzą. Zawsze mnie rozpieszczałaś i chciałaś dla mnie jak najlepiej, ale ja nie byłam dobrym dzieckiem. Nie chciałaś tego widzieć, prawda? Być może wciąż nie chcesz. Może łudzisz się, że nie odwiedzam cię z powodu natłoku pracy. Że lakoniczne odpowiedzi na listy są dowodem miłości, że czasem mam prawo zapomnieć, gdy nie podziękuję za kolejny prezent. Masz sześćdziesiąt cztery lata, ale jesteś czarownicą, będziesz żyć jeszcze długo. Może kiedyś zrozumiesz.

Nie wiem, czy gdybyś wiedziała, kim jestem, byłabyś ze mnie dumna. Niczego ci nie zdradziłam. Nie wiem nawet, czy cię kocham. Jestem paskudną córką.

Nie rozumiem tylko, dlaczego ty tak bardzo kochasz mnie?

64-letnia czarownica krwi szlachetnej (ale z utraconym nazwiskiem), raczej bezrobotna, choć obdarzona wieloma pasjami. Nasza relacja jest trudna, ty mnie bardzo kochasz, ja jestem niewdzięczna, więc gwarantuję dramki, zwłaszcza teraz, gdy trwa wojna  :pwease:  Preferowalnie blondynka, ale w tym wieku może być już siwa. Wszystko inne do obgadania, relację również możemy zrobić pod Twój koncept! Nie ucieknę, więc zapraszam gorąco!



aktualne
06.10

[bylobrzydkobedzieladnie]



don't you ever
tame your demons
but always keep them
on a leash


Ostatnio zmieniony przez Elvira Multon dnia 06.10.22 18:56, w całości zmieniany 9 razy
Elvira Multon
Zawód : Anatom, uzdrowiciel, pracownik kostnicy
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka,
za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!
OPCM : 9 +1
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 28 +2
TRANSMUTACJA : 15 +3
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarownica
hunger
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6546-elvira-multon https://www.morsmordre.net/t6581-kim https://www.morsmordre.net/t6579-don-t-do-that-to-yourself#167665 https://www.morsmordre.net/f416-worcestershire-evesham-dom-nad-rzeka-avon https://www.morsmordre.net/t6632-skrytka-bankowa-nr-1656 https://www.morsmordre.net/t6583-elvira-multon
Re: Poszukiwani [odnośnik]08.03.22 21:29
Greensleeves was my delightGreensleeves my heart of gold ród Greengrass | krew szlachetna | opiekunowie Peak District, mistrzowie dyskusji
Po korytarzach naszego rodowego dworu od wieków niosą się dźwięki Greensleeves, wybrzmiewając na wszystkich rodzinnych uroczystościach. A w jednym z najpiękniejszych pomieszczeń rezydencji od ścian odrywają się barwione światłem motyle, ożywiane delikatnym dotykiem dłoni. Przez cały rok w nozdrza wszystkich domowników i przyjezdnych uderza zapach siarki spleciony z aromatem sosnowego drzewa, wiosną zmieszany z wonią kwitnących w zadbanych, majestatycznych ogrodach kwiatów, latem z zapachem świeżo skoszonej trawy, a jesienią z aromatem drzew owocowych uginających się pod bogactwem swych płodów. Na ich terenach od wieków żyją smoki, nierzadko unosząc się w swym dostojnym tańcu ponad Smocze Wzgórza. Peak District zamieszkuje rzadki gatunek czarnego smoka, trójogona edalskiego, wielu spośród nas poświęciło swoje serce i duszę opiece nad rezerwatem.
Jesteśmy jednym z najmłodszych magicznych rodów, wiele jednak wnieśliśmy do historii magicznego świata, walcząc nie tylko o prawa czarownic, ale i najbardziej uciśnionych, otwarcie okazując wsparcie mugolom i mugolakom. Również w dzisiejszych czasach nie pozostajemy obojętni wobec ich losów, jawnie popieramy działania Zakonu Feniksa, co niewątpliwie sprawiło, że staliśmy się celem ataków Rycerzy Walpurgii, którzy posługując się okrucieństwem, kłamstwem i manipulacją, siejąc strach pośród mieszkańców, próbują pozbawić nas przynależnych nam ziem.
Greengrassowie nie zwykli jednak składać broni. Są otwarci, postępowi, nie boją się głośno wygłaszać swojego zdania, swych potomków ucząc samodzielnego myślenia, pewności siebie i śmiałego wyrażania swoich poglądów, kształcąc przy tym zarówno ciało jak i duszę.

Szukamy trójki rodzeństwa oraz dalszych krewnych. Najstarsza siostra przed dziesięcioma laty zmarła przy porodzie. Rodzeństwo jest ze sobą mocno związane, zawsze było blisko, mimo że każde z nich mogło wybrać dla siebie zupełnie inną drogę. Pod wspólną opieką rodzeństwa oraz dziadków ze strony matki pozostaje także jedyny syn Lisette, którego ojciec zginął w pożarze Ministerstwa.

Kolejno rodzeństwo przedstawia się następująco:
x † Lisette (1920-1946)
x Elroy (oraz jego żona Mare) & Earleen (ur. 1921)
x brat 1 (postać istniała już na forum, lecz dajemy wolność kreacji)
x brat 2
x Delilah

+ wspomniany powyżej siostrzeniec, lat około czternastu

Daty i imiona są umowne, ale na pewno musi być zachowana kolejność. Na naszych ziemiach sporo się ostatnimi czasy dzieje. Staffordshire zostało zaatakowane przez Rycerzy Walpurgii, a Derbyshire znajduje się w niebezpieczeństwie. W razie czego możemy liczyć na pomoc mieszkańców naszych terenów, lordów z sojuszu, a także innych cudownych osób, którym dobrobyt i bezpieczeństwo naszych hrabstw leży na sercu. Ze względu na specyfikę fabularnego położenia naszej rodziny zależy nam na świadomych kreacjach arystokratów, trzymających się zasad rządzących od wieków naszą grupą społeczną. To tylko poważnie brzmi — w razie jakichkolwiek, pytań, wątpliwości i problemów można liczyć na pomoc Elroya i Mare. Wszystko wytłumaczymy i we wszystkim doradzimy.

Jesteśmy rodziną o wyraźnych poglądach promugolskich i prozakonnych, posiadamy szerokie horyzonty i cechuje nas otwartość na postęp przy jednoczesnym szacunku do tradycji. Dokładny opis rodu znajduje się tutaj. Przyjmiemy zarówno nowych graczy, jak i wyćwiczonych w boju Morsów.
Można kontaktować się ze mną przez prywatną wiadomość, ale prędzej złapać mnie na discordzie: GOLD TEARS#2137





aktualne
2 X
[bylobrzydkobedzieladnie]


who will the goddess of victory smile for?
is the goddess of victory fair to everyone?


Ostatnio zmieniony przez Mare Greengrass dnia 02.10.22 13:33, w całości zmieniany 9 razy
Mare Greengrass
Zawód : Arystokratka, mecenas nauki
Wiek : 26/27 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
it takes grace
to remain kind
in cruel situations
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Ab imo pectore
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10169-mare-catherine-greengrass#308845 https://www.morsmordre.net/t10364-unda#313340 https://www.morsmordre.net/t10371-przyplywy-i-odplywy#313497 https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t10850-szuflada-m-greengrass#330582 https://www.morsmordre.net/t10365-m-greengrass#313341
Re: Poszukiwani [odnośnik]16.04.22 19:38




we are who we are

when no one's watching

mężczyzna | wiek 30+ | krew czysta | poglądy antymugolskie

Imponuje Ci to.
Lubisz specyficzną woń pieniądza, gorzką nutę whisky tańczącą na języku i słodkość władzy, na której zaciskasz palce coraz ciaśniej, ze świętym przekonaniem, że to wszystko zwyczajnie Ci się należy.
Ja z kolei lubię wodzić Cię za nos; lubię układać historie i zmyślać wielkie opowieści o Twoich szlachetnych zamiarach i własnej tęsknocie za Twoim nieporównywalnym urokiem. Lubię mówić, mówię więc dużo, na szczerość pozwalając sobie tylko wobec wybranych, bo tylko garstka zdaje sobie sprawę z tego, że życzę Ci śmiertelnej lawiny, odwodnienia na dalekiej pustyni czy katastrofy z udziałem żarłocznej bestii - Twój powrót do Anglii jest ostatnim, na co miałabym ochotę.
Bez Ciebie radzę sobie okrutnie dobrze.



light of my life, fire of my loins
keep me forever
tell me you own me
gimme them coins



Lubisz patrzeć na moje odbicia w lustrzanej sali, lubisz podglądać mnie w łazience i uważnie śledzić moment kiedy ciało wślizguje się w miękką tkaninę opiętej sukni. Lubisz obserwować - to twój niebywały talent, odkrywać każdy kolejny milimetr czerwieni znaczącej usta, dostrzegać kolejne krople perfum osiadające na skórze karku, wyczuwać mój ruch nim jeszcze go popełnię; czynisz z tego coś na kształt mistycyzmu, kiedy zmysł wzroku góruje nad potęgą dotyku.

To nie jest narzeczeństwo z miłości, nie ma w nim nawet grama sympatii - bynajmniej nie wobec uczestników, bo akurat Twoje możliwości finansowe wywołują u mnie coś na kształt zadowolenia. Ale zaraz obok niego wciąż kroczy palące poczucie przedmiotowości; bo choć doskonale wiem, czego chcę i jak zamierzam to osiągnąć, naszą boleśnie prymitywną sytuację zapoczątkowała zdrada. Tym nazywam fakt, że własny ojciec postanowił oddać Ci mnie na żonę. Gdyby nie idiotyzm tego układu, nigdy nie musiałabym opuszczać ojczystej Rusi.
Pragmatyzm, kontrola, wpływ - któremu z nas tak naprawdę zależy na tym bardziej? Kto pociąga za sznurki, mój najdroższy?



having eye contact for more than 6 seconds without looking away reveals
a desire for either sex or murder


Poszukuję narzeczonego krwi czystej, odznaczającego się zadowalającą grubością portfela, a także sympatyzującego z poglądami Rycerzy Walpurgii.
Posiadasz majątek, posiadasz prestiż i uznanie w Anglii, podróżujesz po świecie - mój ojciec ofiarował mnie Tobie nim jeszcze zakończyłam edukację, dlatego właśnie pojawiłam się z Londynie; nasz ślub odbyłby się już dawno, gdyby nie śmierć mojej matki i brata, a teraz Twoje interesy poza granicami kraju.
Jak długo jeszcze mogę wodzić cię za nos i odkładać to, co rzekomo nieuniknione?
Będziemy partnerami czy odwiecznymi wrogami?



Mam wiele pomysłów na tę postać, ale jestem także otwarta na Twoje propozycje i wizje - stwórzmy razem coś wielkiego, intensywnego, relację pełną sprzeczności i zawirowań. Nie narzucam nazwiska, nie narzucam historii postaci i nie narzucam usposobienia. Od siebie gwarantuję mnóstwo dobrej zabawy, kawki, dramy, przejażdżek na emocjonalnym rollecoasterze.
Serdecznie zapraszam na PW / discorda (ultraviolence#8204), z wszystkim pomogę, doradzę, zasugeruję, odpowiem na każde pytanie i obiecuję być cudowną, (nie)dobrą narzeczoną!


rezerwacja 3 X



[bylobrzydkobedzieladnie]



will the hunger ever stop?
can we simply starve this s i n?


Ostatnio zmieniony przez Tatiana Dolohov dnia 03.10.22 10:43, w całości zmieniany 8 razy
Tatiana Dolohov
Zawód : emigrantka, pozowana dama
Wiek : lat 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zaręczona
wanderess, one night stand
don't belong to no city, don't belong to no man
I'm the violence in the pouring rain
OPCM : 15
UROKI : 11 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5 +3
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8945-tatiana-dolohov#267430 https://www.morsmordre.net/t8948-ivan#267594 https://www.morsmordre.net/t8949-russian-doll#267610 https://www.morsmordre.net/f312-smiertelny-nokturn-9 https://www.morsmordre.net/t9019-skrytka-bankowa-2104#271324 https://www.morsmordre.net/t8959-t-dolohov#267756
Re: Poszukiwani [odnośnik]26.06.22 1:12

ventis secundis, tene cursum
gdy wiatry sprzyjają, trzymaj kurs
x x x
Jesteśmy synami i córkami Traversów, rodem żeglarzy i odkrywców, korsarzy i podróżników, dumnymi władcami siedmiu mórz; lordami Norfolku, panami Corbenic Castle, potomkami Króla Rybaka – od wieków zazdrośnie strzegącymi morskich tajemnic i szlaków przed niemagicznymi. Wychowano nas w szacunku do oceanów i rządzących nimi żywiołów, od dziecka zaznajamiano ze sztuką żeglarstwa, pielęgnowano ciekawość wobec krain i artefaktów ukrytych za linią horyzontu, fascynację legendami i czarodziejskimi opowieściami, potrzebę odkrywania miejsc schowanych za krawędziami map – nic więc dziwnego, że spora część z nas wybrała morze, zostając kapitanami okrętów, zdobywcami i piratami, handlarzami i badaczami, rok po roku zwożąc do kraju pamiątki, tajemnice i bogactwa. Inni – pozostali na lądzie, kontrolując bliski nam port w Cromer, dbając o rodową siedzibę, ucząc się kształtowania rzeczywistości podług swojej woli – zgodnie z naszą tradycją studiując szlachetną sztukę transmutacji, dziedzinę tym nam bliższą, że ściśle związaną z ujawniającym się niemal w każdym pokoleniu darem metamorfomagii.

Ostatnie wydarzenia nie potraktowały nas łagodnie, szaleńcze decyzje poprzedniego nestora, który próbował skierować nas na zdradzieckie wody, zachwiały naszymi okrętami – pod wodzą Koronosa zdołaliśmy jednak ponownie złapać wiatr w żagle, zgodnie zwracając się w stronę Czarnego Pana, a w trwającej wojnie opowiadając się po stronie Rycerzy Walpurgii. Zawróciliśmy statki ku brzegom i dobyliśmy różdżek – zobowiązując się do chronienia angielskich wybrzeży i naszych granic przed rebeliantami i buntownikami.
x x x
Jesteś moją siostrą, piękną lady Travers, najmłodszą spośród nas, a dla mnie – najdroższą. Wychowałaś się jako córka starego wilka morskiego i pięknej lady Lestrange, potomkini syreniego rodu, półwili – choć to, czy również posiadasz ten gen, czy może zanikł już w twoim pokoleniu, zależy wyłącznie od ciebie. W kwestii wieku również pozostawiam ci wolną rękę, jednak pamiętaj, że jeśli chcesz być niezamężna, powinnaś mieć niewiele ponad 20 lat (możesz też naturalnie być młodsza); nie narzucam charakteru ani zajęcia, choć w wyborze tego drugiego chętnie pomogę, jeśli będziesz tej pomocy potrzebować – zależy mi wyłącznie na zażyłości relacji, jesteś moim okiem w głowie; dbam o ciebie jak o nikogo innego, kreślę długie listy z wypraw, z każdej przywożąc też drogie i rzadkie pamiątki, wymyślne suknie, barwne historie. Odpędzam niegodnych zalotników, możliwe, że czasem trochę przesadzam – bywam porywczy – jednak jednocześnie nikt nie może pozwolić sobie przy mnie na tyle, co ty, ani tak łatwo okręcić mnie sobie wokół małego palca.
x x x
Jesteś moim bratem, nieodrodnym synem Traversów, niewiele młodszym, choć wcale nie mniej dumnym; krwią z krwi, najlepszym przyjacielem, za którym skoczyłbym prosto w paszczę krakena – nawet jeśli nie zawsze się ze sobą dogadujemy. Kim jesteś poza tym? To już zależy od ciebie; czy w przeciwieństwie do mnie jesteś tym rozważniejszym i z chłodniejszą głową, czy wprost przeciwnie – przewyższasz mnie porywczością charakteru i lekkomyślnością, przez co nie raz i nie dwa musiałem już wyciągać cię za kołnierz z morskiego wiru. Możesz być żeglarzem lub handlarzem, piratem lub badaczem morskich stworzeń, ekonomistą lub podróżnikiem – z całą pewnością zajmujesz się jednak czymś związanym z morzem. Rodowa powinność prawdopodobnie zaprowadziła cię też w szeregi Rycerzy Walpurgii, nestor nie pozwoliłby synom Traversów siedzieć bezczynnie – choć poziom i sposób zaangażowania w działania organizacji zależy wyłącznie od ciebie. Wzajemną relację dogramy wspólnie, w zależności od twojej kreacji i charakteru, w razie problemów – ze wszystkim jednak pomogę.
x x x
Poszukuję również kuzynów i kuzynek, wujów i ciotek, dziadków, słowem – dumnych przedstawicieli rodu, o dowolnej kreacji, wpisującej się jednak w opis Traversów i aktualne realia (niebędących czarnymi owcami). Fabularnie znajdujemy się w ciekawym miejscu, na forum posiadamy też sporo aktywnych postaci z nami spokrewnionych lub zaprzyjaźnionych, a także żeglarzy i innych postaci związanych z morzem – tematów do porywających fabuł na pewno więc nie zabraknie. Jako moderator rodziny ze wszystkim chętnie pomogę, doradzę, wyjaśnię; na morsie gram od kilku dobrych lat i z całą pewnością nigdzie się nie wybieram.
x x x
rezerwacja na siostrę
reszta aktualna

(02.10)



was it a knife in my back or a fork in the road? was it hell or high water that left us alone?


Ostatnio zmieniony przez Manannan Travers dnia 05.08.22 18:58, w całości zmieniany 2 razy
Manannan Travers
Zawód : korsarz, kapitan Szalonej Selmy
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
said goodbye to you my friend
as the fire spread
all that's left are your bones
that will soon sink like stones
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 24 +4
CZARNA MAGIA : 5 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10515-manann-travers-budowa https://www.morsmordre.net/t10605-zlota-rybka#321117 https://www.morsmordre.net/t10602-hoist-the-colours#321066 https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t10596-skrytka-bankowa-nr-2306#320992 https://www.morsmordre.net/t10621-manannan-travers
Re: Poszukiwani [odnośnik]07.07.22 20:31
Stryj Fortescue czysta krew x 40+
Jesteś młodszym bratem naszego ojca i najlepszym stryjem jakiego mogliśmy sobie wymarzyć. Ojciec był historykiem - przez większość czasu siedział z nosem w książkach albo pisał artykuły naukowe. Wyobrażamy sobie, że Ty jesteś jego przeciwieństwem. Osobą, która zamiast czytać o przygodach, woli je przeżywać. Może jesteś magizoologiem, który przygarnia każde zbłąkane zwierzę i już zaczyna brakować mu miejsca? A może magibotanikiem, który ciągle chodzi z poharatanymi od kolców rękoma? Czy jeszcze kimś innym? Najważniejsze, że ciężko usiedzieć Ci w miejscu. Być może dlatego dość długo się nie widzieliśmy – szczególnie, że ja byłem poszukiwany listem gończym i ukrywałem się razem ze swoją siostrą Florence w bezpiecznym miejscu. Na początku kwietnia rozeszła się informacja, że zostałem stracony w Tower. Może to zachęci Cię do powrotu i odnowienia kontaktu?
Pomysł jest luźny – postać stryja nie pojawiała się jeszcze na fabule, także wszelkie szczegóły są do dogadania, łącznie z naszą relacją.

Podrzucam jeszcze pomysł alternatywny, zainspirowany tym tematem, gdzie wisi obraz Morgany Selwyn pędzla Thomasa Fortescue. Stryju, może jesteś malarzem? Wrażliwą duszą, której udało się wspiąć w hierarchii artystycznego półświatka Londynu? Listy gończe bratanka z pewnością utrudniły Ci życie w stolicy. Może obraz wychwalający konserwatywną lady doyenne miał być dowodem twojego oddania sprawie? Ze ściskiem w żołądku udałeś się na swoją najnowszą wystawę, doskonale wiedząc, że tym razem twoje prace są złe, przesiąknięte propagandą, ale jednocześnie konieczne, żeby utrzymać się na powierzchni.

Zapraszamy serdecznie! hero




aktualne
13.09.2022


[bylobrzydkobedzieladnie]


not a perfect soldier
but a good man



Ostatnio zmieniony przez Florean Fortescue dnia 13.09.22 14:21, w całości zmieniany 3 razy
Florean Fortescue
Zawód : bezrobotny
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Pijemy z czary istnienia
Z zamkniętymi oczami,
Złote skropiwszy jej brzegi
Własnymi gorzkimi łzami.
OPCM : 34 +2
UROKI : 6 +4
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Poszukiwani E89bda95c5344104e5639bbb0172ffa8
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3393-florean-fortescue https://www.morsmordre.net/t3438-laverne#59673 https://www.morsmordre.net/t3432-pan-fortescue#59587 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t4591-skrytka-bankowa-nr-854 https://www.morsmordre.net/t3439-florean-fortescue#59674
Re: Poszukiwani [odnośnik]08.07.22 12:48
Wielkie poszukiwania Prewettów Ab imo pectore, z głębi serca
Jesteśmy rodzeństwem. Lacus, Fluvius, Mare, Procella i Roratio. Jezioro, rzeka, morze, burza i mżawka. Wodne imiona nadane na przekór ognistemu rodowodowi naszej matki. Nigdy niczego nam nie brakowało. Sztab nauczycieli dbał o naszą edukację, a rodzina otaczała nas opiekuńczym płaszczem, być może nadopiekuńczym po tragicznej śmierci naszego najstarszego brata w 1932 roku.
Większość przedstawicieli naszego rodu to zielarze i uzdrowiciele, żyjemy blisko z naturą, ale tli się w nas ognisty temperament. Zachęcam do przeczytania opisu rodu, gdzie przedstawiono naszą historię i wartości według których staramy się żyć.
Sytuacja polityczna nam nie sprzyja. Prewettowie jawnie sprzeciwili się polityce Ministra, przez co nie mogą swobodnie poruszać się po kraju ani pracować w rządowych instytucjach.
Stare Morsy wyściskam, a nowe wyściskam i pomogę przebrnąć przez zawiłości forum, a także udostępnię swoją prywatną kolekcję rudych wizerunków! Zapraszam :pwease:


Edwin Prewett mały lord x żywe srebro x 6-7 lat
Mówimy na Ciebie Winnie. Jesteś wesołym chłopcem, który zdaje się mieć niekończące pokłady energii. Nudzisz się podczas lekcji gry na fortepianie i nie chce Ci się uczyć podstaw francuskiego. Najchętniej całe dnie spędzałbyś w ogrodzie lub na plaży – lubisz biegać, skakać, pływać i wspinać się na niewysokie drzewa. Nie do końca zdajesz sobie sprawę, że wokół panuje wojna. Masz swój własny świat w Weymouth, a w nim wiele kochających osób. Starszą siostrę Molly, która zdaje się być Twoim przeciwieństwem; może dlatego tak często się sprzeczacie. Ojca Archibalda, który ciągle Cię strofuje (‘Edwinie!’), ale w ciepłe dni jako pierwszy dołącza do zabaw nad oceanem. Matkę Lorraine, która zawsze jest obok, kiedy tego potrzebujesz. Stryja Roratio, który zdaje się być takim samym wulkanem energii, a w zabawie przypomina Twojego rówieśnika. Ciotkę Mare, która niczym matka potrafi pocieszyć po zdarciu kolana. Wuja Elroy’a, który chętnie weźmie z Tobą udział w szermierczej walce. Wszyscy jesteśmy ciekawi na kogo wyrośniesz.


Procella Prewett lady x bliźniaczka x 26 lat
Cisza przed burzą. Jesteś przeciwieństwem swojej siostry. Kobietą o ognistym temperamencie, która najpierw robi, a dopiero potem myśli. Pakujesz się w kłopoty, choć zawsze masz dobre intencje – taka już jesteś, czym zdarza Ci się doprowadzać mnie do szewskiej pasji. Nie jesteś już debiutantką, najwyższy czas zacząć żyć odpowiedzialnie. Możesz być starą panną, jednak musisz liczyć się z tym, że ten stan nie potrwa długo. Możesz też mieć kandydata do swojego serca, a może nawet męża. Staramy się często spotykać i rozmawiać, jesteśmy zżytą rodziną, nawet jeżeli zdarza nam się sprzeczać.
Poprzednia Procella miała taką fabułę, ale nie jest ona konieczna:
Spoiler:
Wszelkie szczegóły proponuję omówić ze mną lub swoją siostrą bliźniaczką – Mare Greengrass.


Wuj Prewett opoka x siła x 50+
Jesteś głośny i pewny siebie. Zawsze skupiasz na sobie wzrok, kiedy wchodzisz do pomieszczenia. Nie doczekałeś się własnych dzieci (a może doczekałeś się tego pana niżej), ale cieszysz się popularnością wśród swojej rodziny i godnie nosisz miano ulubionego wuja. Jesteś osobą godną zaufania, w której płonie młodzieńcza siła pomimo siwych włosów na głowie. Z pewnością wiele przeżyłeś w ciągu swojego długiego życia. Czym się zajmujesz? Czy tak jak wielu Prewettów odnalazłeś swoje powołanie w magii uzdrowicielskiej, czy może nieco zboczyłeś z tej drogi? Najważniejsze, że jesteś naszym dobrym duchem Weymouth. Trochę marzy nam się w tej roli Brendan Gleeson (1, 2), ale nie będziemy wybredni.


Kuzyn Prewett kuzyn Archibalda x głos rozsądku x 30+
Jesteś jedynakiem (być może synem pana wyżej). Osobą wyważoną i rozsądną, która zawsze preferowała dobrze obmyślony plan od niewiadomej spontaniczności. Może ku zdziwieniu rodziny rozpocząłeś karierę w Ministerstwie, chcąc poprawić ten kraj u podstaw – w ten sposób znajdując ujście dla silnej chęci pomocy, którą większość z nas skupia w zawodach magomedycznych. Możesz mieć żal do byłego nestora, że wyznaczył mnie na swego następcę, i skrycie (lub nie) uważać, że lepiej sprawdziłbyś się w tej roli. Pewnie masz rację, ale przynajmniej chętnie wysłuchuję Twoich rad i uwag.
Możesz też być magiweterynarzem czy specjalistą od chorób genetycznych – tak naprawdę świat stoi przed Tobą otworem, a powyższy opis jest elastycznym szkicem.


Była narzeczona nie wyszło x krew szlachetna x 29-31
Byliśmy bardzo młodzi, kiedy nestorzy zaaranżowali nasze małżeństwo. Poznaliśmy się w ogrodach mojej rodowej posiadłości pod czujnym okiem przyzwoitek i... nic nie zaiskrzyło. Nie potrafiliśmy znaleźć wspólnych tematów do rozmów i niemal w niczym się ze sobą nie zgadzaliśmy poza tym, że nie jesteśmy sobie pisani. Być może próbowałaś to przezwyciężyć i zgodnie z wolą rodu starałaś się nawiązać ze mną bliższą relację, ale ja – impulsywny i niedojrzały - stanąłem na rzęsach, żeby nie dopuścić do naszego małżeństwa. Byłem przerażony wizją, że miałbym całe życie spędzić z kimś, kogo nie rozumiem. Dopiąłem swego, przez co może i Tobie ulżyło. Minęło ponad dziesięć lat od tamtych wydarzeń i oboje ułożyliśmy sobie życie, ale może jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy.
Od razu zaznaczam, że to drugoplanowa relacja i raczej smaczek w historiach naszych postaci niż główna oś fabuły, a jej kształt możemy sobie wspólnie dokreślić!


Guwernantka lojalna x krew dowolna x 25+
Najważniejszą guwernantką naszych dzieci jest Pani Picks, która zajmuje się nimi od dnia narodzin. To właśnie dzięki niej rosną na tak wspaniałych czarodziejów: znalazła idealny balans pomiędzy kojącym ciepłem a chłodem wymagań. Zdecydowanie zasłużyła na odpoczynek, a więc przyda jej się pomocna asystentka, którą możesz być właśnie Ty. Musisz być oczytaną czarownicą (lub czarodziejem) z podstawową znajomością szlacheckiej etykiety, dużymi pokładami cierpliwości i szacunku do dzieci. Twoim zadaniem będzie opieka nad Molly i Edwinem, kreatywne zajmowanie im czasu, a także nauka podstawowej wiedzy o czarodziejskim świecie. Musisz też być osobą zaufaną o promugolskich poglądach.


Poza tym przygarniemy ogrodników do porządkowania terenów zielonych i pracy w szklarniach. Ci drudzy muszą mieć pokaźną wiedzę z zakresu zielarstwa, bowiem przyjdzie im pracować z rzadkimi i wymagającymi roślinami!



aktualne
13.09.2022

[bylobrzydkobedzieladnie]


Don't pay attention to the world ending. It has ended many times
and began again in the morning



Ostatnio zmieniony przez Archibald Prewett dnia 13.09.22 14:19, w całości zmieniany 2 razy
Archibald Prewett
Zawód : nestor toksykolog
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Britannia,
You’re so vane
You’ve gone insane
OPCM : 7 +3
UROKI : 0
ALCHEMIA : 5
UZDRAWIANIE : 29 +6
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4341-fluvius-archibald-prewett https://www.morsmordre.net/t4550-baldomero#96909 https://www.morsmordre.net/t4548-lord-prewett#96903 https://www.morsmordre.net/f77-weymouth-siedziba-rodu-prewett https://www.morsmordre.net/t4910-skrytka-bankowa-nr-1115#106844 https://www.morsmordre.net/t4549-fluvius-archibald-prewett#96904
Re: Poszukiwani [odnośnik]08.07.22 13:27
Proud to be one of youSzukam Taty| Rodziny Kochający ojciec | wiek 27-30| Wdowiec |
Jesteś bohaterem dla swojego syna. To ty pierwszy pokazałeś mu świat quidditcha w którym się zakochał. Wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, chociaż obowiązki sprawiają, że często przebywasz poza posiadłością.
Na początku wcale się nie zanosiło, że będziemy tak ze sobą blisko. Poporodowe komplikacje i śmierć żony przesłoniły cieniem radość z bycia ojcem. Na szczęście udało Ci się otrząsnąć po stracie i zastąpiłeś młodemu Heathowi oboje rodziców.

  • Jesteś Lordem Macmillanem
  • Masz między 27-30 lat
  • Jesteś wdowcem, miałeś żonę z Greengrassów
  • Byłeś lub jesteś związany z quidditchem
  • Starasz się być dobrym tatą


Poza punktami wymienionymi powyżej pozostawiam pełną dowolność w kreowaniu postaci.

Macmillany!

Ponadto szukam wszelkiej maści krewniaków. Niech Puddlemere tętni życiem. Nie mam specjalnych wymagań wszystko przyjmę z otwartymi ramionami.

W razie potrzeby można mnie łapać na pw albo na discordzie.  




aktualne
07.09.2022


Ostatnio zmieniony przez Heath Macmillan dnia 07.09.22 11:06, w całości zmieniany 3 razy
Heath Macmillan
Zawód : n/d
Wiek : 7
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t6237-heath-macmillan#216112
Re: Poszukiwani [odnośnik]22.07.22 14:47
Służącanouvelle façon d'être heureux
panna/wdowa | 20-35 lat
poglądy antymugolskie | półkrwi/czysta


Jesteś młodą czarownicą, której życie nagle się skończyło. Wojna dotkliwie odcisnęła na Tobie swoje piętno. Pojmali Cię i przetrzymywali w tragicznych warunkach. Bestiastwo mugoli nie miało granic - złamali Twoją różdżkę, pozbawili dłoni wiodącej magię, oszpecili i wykorzystali. Po długich tygodniach błagania o śmierć koszmar wreszcie się skończył, Warwick zostało odbite, Twoje więzienie zniszczone, a oprawcy zgładzeni. Choć dawne plany i marzenia zostały przekreślone, to łaska rodu Rosier przyniosła Ci nową nadzieję. W Château Rose traktują Cię dobrze, nawet jeśli daleko Ci do znajomości sztywnych zasad. Dostałaś zaszczyt pełnienia służby u samej lady doyenne, która rzadko kiedy bywa surowa, ale za to pewnością jest wymagająca. Nie zawiedź jej zaufania, a da Ci więcej, niż kiedykolwiek mogłaś zapragnąć.

aktualne | 6.09


Poszukiwania rodu Lestrangemusica delenit bestiam feram

Przez skrywane przez wieki sekrety lordowie Hampshire i Wight zdecydowali się żyć w odosobnieniu w Thorness Manor. Ostrożnie dobierają sobie sojuszników, przez co zyskali opinię tajemniczych i niechętnych innym czarodziejów.
Wszyscy Lestrange’owie są wrażliwi na sztukę i potrafią dostrzec skrywane w niej piękno. Myli się jednak ten, który uważa to za słabość - biada temu, komu przyjdzie poznać prawdziwą siłę ich niezłomnego charakteru.
Po uporaniu się ze zdrowotnymi problemami Rudolfusa Lestrange, pełniącego niegdyś funkcję Ministra Magii, żaden z przedstawicieli rodu nie aspirował do kariery politycznej. Mimo pozostawania na uboczu są zwolennikami konserwatywnych ideałów oraz wspierają aktualne działania Ministerstwa.


Cyrille Lestrangetu es si courageux et si calme
j'oublie que tu souffres
kawaler/żonaty | 25-35 lat
poglądy antymugolskie | krew szlachetna


Pochodzisz z francuskiej linii rodu Lestrange i mimo iż tam się wychował, to Thorness Manor stało się dla niego drugim domem. Szczerze kochasz morze i żyjące w nim istoty. Magizoologia od zawsze była Twoją pasją, a świat syren zdaje się nie mieć dla Ciebie tajemnic. Aby badać ich kulturę oraz zwyczaje, nauczyłeś się biegle władać językiem trytońskim. Zajmujesz się także doglądaniem rodzinnych stajni hippokampusów. Przywykłeś do ciągłej aktywności, chwilę wytchnienia znajdujesz w pracowni rzeźbiarskiej.

aktualne | 6.09

Octavia Lestrangeelle n'était pas fragile comme une fleur,
elle était fragile comme une bombe
panna/mężatka | 25-30 lat
poglądy antymugolskie | krew szlachetna


Jesteś spontaniczna kobieta o bystrym umyśle. Choć salonowe towarzystwo nie należy do Twoich ulubionych, nie uciekasz od obowiązków damy. Z wrodzonym wdziękiem potrafisz oczarować każdego. Zazwyczaj można Cię w towarzystwie dobrej książki z dziedziny historii czarodziejskiego świata. Zrodzona w dzieciństwie pasja do pływania trwa nadal, choć dziś to taniec i wiolonczela zajmują Twój wolny czas. Jako aspirujący animag jesteś biegła w dziedzinie transmutacji.

aktualne | 6.09

Falco Lestrangeil n'y a pas de péché sauf la stupidité żonaty | 45-50 lat
poglądy antymugolskie | krew szlachetna


Będąc wrażliwym na sztukę estetą i kolekcjonerem, trzymasz pieczę nad rodzinnym biznesem - mieszczącą się w Hampshire czarodziejską operą. Późno znalazłeś sobie młodszą o piętnaście lat żonę, sięgając do od wieków zaufanej, ale nie arystokratycznej rodziny Baudelaire. Nestor niechętnie przyjął tę decyzję, ale zezwolił na wasze pozostanie w Thorness Manor, jednocześnie godząc się, by Twoje dzieci posiadały prawo dziedziczenia.
Świetnie bawisz się na salonach, gdzie brylujesz głównie w męskim towarzystwie, prowadząc zarówno polityczne, jak i biznesowe dysputy. Głośno mówisz o swoich przekonaniach, co w oczach zawistnych może uchodzić za głupotę. Nie wiedzą jednak, że to część dobrze zaplanowanej gry.

aktualne | 6.09

Estelle Lestrange, née Baudelairepetit a petit, l’oiseau fait son nid mężatka | 32-35 lat
poglądy antymugolskie | krew czysta ze skazą


Jesteś Francuzką przygotowywaną od dziecka, aby zabłysnąć na salonach i wyjść za mąż jak najkorzystniej. Kochasz się w muzyce i tańcu. Oczarowujesz, choć prawdziwą osobowość chowasz za dziesiątką przybranych masek. Jesteś żoną starszego od siebie lorda Falco Lestrange uwielbiasz swoje wygodne życie. Uważasz na każdy swój ruch i wypowiedziane słowo nie chcąc w jakikolwiek sposób narazić budowanej latami pozycji. Jesteś ambitna, zawsze mierzysz wysoko. Nie jedna czystokrwista, nieszlachetnie urodzona czarownica patrzy na Ciebie z zazdrością, w której sama się pławisz. Będąc pierworodnym dzieckiem Państwa Baudelaire, masz młodszą siostrę Yvette, z którą nie łączą Wasz zbyt zażyłe stosunki.

aktualne | 6.09


Opisy poszczególnych postaci są wyłącznie inspiracją, jaką możesz przyjąć bądź dostosować do własnej kreacji. Zależy mi na stworzeniu lojalnej i związanej ze sobą rodziny, która mimo osobistych niesnasek dobrze wie, że więzy krwi i tradycja są najważniejsze.
Zapraszam do opisu rodu, w którym znajdziecie jego historię oraz zwyczaje.
Z otwartymi ramionami przygarnę obecne morsy, świeżynki przeprowadzę przez wszelkie zawiłości forum. Zapraszam na pw bądź discrod: Linka#5951 :pwease:

[bylobrzydkobedzieladnie]



Why do I like thunderstorms? Because it shows that even nature needs to scream sometimes.


Ostatnio zmieniony przez Evandra Rosier dnia 06.09.22 7:56, w całości zmieniany 2 razy
Evandra Rosier
Zawód : Arystokratka
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
I am blooming from the wound where I once bled.
OPCM : 0
UROKI : 4 +1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 11 +4
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 14
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Półwila

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8762-evandra-rosier https://www.morsmordre.net/t8771-dzwoneczek#260729 https://www.morsmordre.net/t8766-wanda#260651 https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t9233-skrytka-bankowa-nr-2076#280737 https://www.morsmordre.net/t8767-evandra-rosier#260654
Re: Poszukiwani [odnośnik]07.08.22 21:50
Poszukiwani Mk4ggmI Poszukiwani PyHwBi1 Poszukiwani PypZ9Dz
Fiat iustitia, ruat caelumSprawiedliwości musi się stać zadość, choćby niebo miało runąć - to nasza dewiza. Dewiza rodu Abbott. Szukamy prawdy i strzeżemy życia najsłabszych, zagrożonych, a zło tępimy prawem. Nasza rodzina od zawsze dbała, by dzieci były wychowywane zgodnie z tradycjami, ojciec i dziadek nie dawali nam miejsca na wyraźne od nich odbieganie. Nauczeni zostaliśmy szacunku wobec wszystkich - czy mugol, czy półkrwi, czy szlachecki syn. Nie mamy jednak szacunku wobec bezprawia, nieważne, z czyjej ręki jest dokonywane. Mimo surowości, w jakiej zostaliśmy wychowani, nasi rodzice zawsze oddawali nam swoją miłość i czas.


dear brother

Poszukiwani C5DJmup Poszukiwani O4Nyxyw Poszukiwani NooBBLH
trzej młodsi bracia | od 24 do 30 lat

Jesteście młodsi ode mnie, ale na tyle, byśmy między sobą trwali raczej w dobrych stosunkach. Być może jednak czegoś nie wiem, być może któryś z was żywi do mnie niechęć, której źródło może tkwić w wielu szczegółach. Jako najstarszy staram się być dla was opoką zaraz po ojcu, oddawać czas, jeśli go potrzebujecie, słowo, jeśli ich wam brakuje. Najprawdopodobniej któryś z was chce pójść w ślady ojca i zająć miejsce w Wizengamocie, jak tylko wojenny kurz opadnie, a my znów obejmiemy nad nim władzę. Posiadamy rezerwat znikaczy i kucyki w parku Exmoor - może będziesz chciał pójść w moje i dziadka ślady i zajmować się tymi stworzeniami na co dzień. Możesz pomagać w Zakonie Feniksa i z determinacją dążyć do zwycięstwa w tej wojnie - to wszystko zależy od ciebie.


listen to the forest song

Poszukiwani 2Fso1XF Poszukiwani YFsqW94 Poszukiwani KqIrbQz
pracownicy rezerwatu znikaczy | czarodzieje i czarownice

W lesie rezerwatu znajduje się mała chatka, w której często spotykamy się, by wypić herbatę, porozmawiać na temat naszych obchodów - kuny zaczynają porywać pisklęta znikaczy? zauważyliście nowe wnyki na północy, bliżej głównego traktu? kukułki znów się panoszą? Współpracujemy, razem przechadzamy się po lesie w poszukiwaniu niebezpieczeństw, ale również razem dostrzegamy uroki gęstwin Somerset. Nauczmy się czegoś wspólnie, razem bądźmy świadkiem narodzin nowego znikacza, których tak niewiele pozostało na świecie.
Wiek postaci nie jest ważny, tak samo płeć czy krew, patrzymy tylko na poglądy - nie możesz pragnąć krzywdy, nieważne czy zwierzęcej, czy ludzkiej. Bądź dobry dla życia, a życie odpłaci ci się stukrotnie.




aktualne
04.10

kontakt: pw albo discord (gaba#1362)




gdybym ziarnka
choć nie wszystkie
mocnym zawrzeć mógł uściskiem
gdybym z grzmiącej fali jedno choć ocalił




Ostatnio zmieniony przez Rhennard Abbott dnia 04.10.22 22:37, w całości zmieniany 7 razy
Rhennard Abbott
Zawód : opiekun w rezerwacie znikaczy
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty

turn gold to sand
let night be done

OPCM : 10 +5
UROKI : 15
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t11085-rhennard-abbott#341563 https://www.morsmordre.net/t11149-remus https://www.morsmordre.net/t11148-opowiem-ci-o-moim-ulubionym-znikaczu#342899 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-dunster-castle https://www.morsmordre.net/t11287-skrytka-bankowa-nr-2423#347035 https://www.morsmordre.net/t11286-rhennard-abbott#347022
Re: Poszukiwani [odnośnik]17.08.22 15:59
Once a thief, always a thiefpodróżnik, historyk albo po prostu spryciarz płeć, krew, wiek dowolne
Łączy nas jeden cel - wspólne pragnienie odkrycia tego, co jeszcze nieodkryte; zdobycia tego, co niczyje. Mną kieruje żądza odnalezienia tajemniczego przedmiotu-legendy, wartego krocie artefaktu, który zapisał się na kartach historii. Tobie - być może - przewodzi wizja chwały i wieczności lub, tak samo jak ja, jesteś złodziejem, który dostrzegł wartość prawdy w niewspółczesnym micie. Ty jesteś specjalist(k)ą od historii, ja natomiast prostym cwaniakiem, który wyszukuje potencjału w wyczytanych półprawdach. I tu rozpoczyna się nasza przygoda, gdzie w duecie wyruszamy w głąb Wielkiej Brytanii - albo i dalej - w poszukiwaniu czegoś, co może wcale nie istnieć.
*
Nasza relacja może być czysto biznesowa, ciężko jednak jest mi wierzyć, że wspólnicy pędzący za nieznanym, spędzający ze sobą tyle czasu, są sobie obojętni. Poza wizją opisania co najmniej kilku ekspedycji w różne miejsca na świecie, wątki te mogą być dobrym fundamentem dla stworzenia więzi o różnym charakterze, niekoniecznie opierającej się o wzajemną sympatię (bowiem kłótnie o pieniądze nie byłyby w tym przypadku takie bezzasadne...). Osobiście mam już kilka pomysłów na to gdzie i za jakimi przedmiotami można by wspólnie gonić, wszystkie jednak oparte są o mugolską rzeczywistość (zatem z ogromną chęcią przyjmę kreatywnego ochotnika, który wymyśli coś w oparciu o czarodziejskie uniwersum!). Zakładam, że różne mogłyby być losy naszych podróży - jednym razem można by uznać, że fantazja okazała się prawdą, przy innej okazji powrócilibyśmy jednak z pustymi rękoma.
Podsumowując, szukam postaci nowej lub istniejącej, gotowej wyruszyć (pomimo wojny i innych przeciwieństw losu) w podróż w poszukiwaniu tajemnego, zarazem także pożądanego przedmiotu, swoistego Świętego Graala dla historii wybranej cywilizacji, w trakcie której rozegramy serię wątków-poszukiwań danego bezcennego artefaktu.



rezerwacja
9 IX 2022
zapraszam do kontaktu w prywatnej wiadomości lub na discordzie (sylwka#1548)


they've tortured and scared you for twenty-odd years
they hate you if you're clever and they despise a fool
till you're so fucking crazy you can't followtheir rules



Ostatnio zmieniony przez Michael Scaletta dnia 09.09.22 22:35, w całości zmieniany 3 razy
Michael Scaletta
Zawód : kradnie, co popadnie
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
surely goodness and mercy will follow me all the days of my life
and I will dwell on this earth forevermore
said I walk beside the still waters and they restore my soul
but I can't walk on the path of the right because I'm wrong
OPCM : 4 +2
UROKI : 7 +3
ALCHEMIA : 2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7515-michael-anthony-scaletta#207763 https://www.morsmordre.net/t7521-volare#208020 https://www.morsmordre.net/t7520-michael-the-thief#208017 https://www.morsmordre.net/f293-crimson-street-11-2 https://www.morsmordre.net/t7660-skrytka-bankowa-nr-1828#211185 https://www.morsmordre.net/t7522-m-a-scaletta#208023
Re: Poszukiwani [odnośnik]18.08.22 0:46
WrightJedno drzewo nie tworzy lasu Czy to ty?Jesteśmy prości, dobrzy, mamy serca po właściwej stronie. Pochodzimy ze Szkocji i to właśnie tam znajduje się nasz rodzinny dom. Duży, drewniany z wielkim ogrodem, rozpadającym się, płotkiem. Stoi nieopodal szkockich lasów i jezior. Mama jest mugolką. Nigdy to nie był problem, żyliśmy wśród mugoli. Kiedyś prowadziła gospodarstwo, gotowała najlepszy gulasz w okolicy. Kilka domów dalej mieszkała jej mama, która jest najbardziej typową babcią na świecie, co czyni ją jednocześnie najlepszą babcią pod słońcem. Je obie w lutym 1958 roku wywiozłam do Francji, do przyjaciół, gdzie mogą żyć spokojnie i bez strachu o własne życie. Z dala od wojennej zawieruchy, która rozpętała się w Wielkiej Brytanii. Mam starszego brata, Bena, który od zawsze był dla mnie największym wzorem. A teraz zaginął. Szukam Was. Bracie, tato.

Jestem histeryczką, niestety. Panikuję błyskawicznie. Najpierw mówię, potem myślę, działam prędko i bez zastanowienia, ale nigdy nie miałam tendencji do pakowania się w kłopoty. Chociaż... mam nieco niewyparzony język. Ale jak kocham to na zabój. Jak tęsknię to usycham. Jestem pełna wszystkiego i gotowa by obdarować was tym, co mam.

Ze wszystkim pomogę, poprowadzę przez forum i we wszystkim doradzę. Ja i Ben mamy wielu przyjaciół, wierzę, że obaj szybko odnajdziecie się w naszym środowisku, naszej wielkiej rodzinie. Musicie nam tylko dać szansę.


Bracie, braciszku
Jesteś ode mnie tylko rok starszy, więc zawsze byliśmy blisko. Wszędzie chadzaliśmy razem. Ty byłeś moim obrońcą, a potem jak dorosłam, stałam się twoją opiekunką. Razem z tobą biegałam po polach i lasach drąc sukienki i obdzierając kolana. Próbowałam ogrywać się w lotach na miotle, wpychałam do strumienia, robiłam głupie żarty. Wyzywałam cię na pojedynki na patyki i prowokowałam do nieodpowiedzialności, ale to w stronę Bena spoglądałam z największym podziwem i za nim wyglądałam z największą tęsknotą, gdy znikał. A ty, mimo wszystko, zawsze byłeś ze mną. I nigdy nie powiedziałeś mi słowa na ten temat.

Może byłeś wchodzącą gwiazdą quidditcha? Grałeś w Zjednoczonych, a może Jastrzębiach, jak Ben i Billy, mój przyjaciel i przyszły mąż. Może zostałeś stolarzem i rzeźbisz piękne meble? Może jesteś zielarzem, alchemikiem, znasz się na przyrodzie? A może jakoś pomagasz ludziom? Może masz na siebie zupełnie inny plan? CHętnie posłucham. Może jesteś sojusznikiem Zakonu Feniksa, tak jak ja od jakiegoś czasu (Ben mnie wciągnął), a może dopiero jesteś gotów do nich się przyłączyć? A może starasz się żyć jak najdalej od wojny i przeżyć cały ten koszmar? Bądź ze mną, wróć do mnie. Pokłóciliśmy się ostatnio. W listopadzie. Od tamtej pory cię nie widziałam, ale bardzo za tobą tęsknię i mam ci wiele do powiedzenia. Moje życie się zmienia, a ja potrzebuje cię w nim mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Wróć. Odpowiedź w końcu na mój list i wróć.




















Tato, tatusiu
Jesteś wspaniałym ojcem, najlepszym jakiego mogliśmy mieć. Masz trójkę dzieci, żonę Ginevrę, którą razem z twoją teściową wywiozłam do Francji dla ich bezpieczeństwa. Za twoją zgodą. Wydawało mi się zawsze, że dobrze wam się układało, ale co ja mogę wiedzieć — do niedawna żyłam w Londynie, potem w Kornwalii u przyjaciół, aż pare miesięcy temu wróciłam do domu. Układa wam się z mamą, czy może... Czy może dzieje się coś złego? Zawsze miałam was za wzorowe małżeństwo, ale... To twoje życie. Zrobisz z nim co uważasz. Twój tata, a mój dziadzio miał zakład miotlarski w Londynie, który przepisał mi w spadku, ale kiedy opuścił Londyn, wrócił do Szkocji i tam po jakimś czasie, u was, zmarł. Był mi bardzo bliski, bardzo go kochałam. I bardzo wiele mu zawdzięczam. A ty? Uczyłeś mnie rozpoznawania roślin w lesie. Czego jeszcze? Ile ci zawdzięczam?

Zawsze starałam się, żebyście byli z mamą ze mnie dumni. Mimo, że wychowałam się z dójka braci i zawsze chciałam być jak oni, przypominano mi, że jestem dziewczynką. Chciałam sprostać waszym oczekiwaniom, chciałam byście byli ze mnie dumni. Czy mi się udało? Czy jesteś może zawiedziony przez to kim się stałam i co robię?

Wiek jest mi obojętny(55+), podobnie jak krew (możesz być czysokrwisty lub półkrwi). Możesz być z zawodu kim chcesz. Możesz trzymać się z dala od Zakonu Feniksa, ale może to dobry moment by wspomóc jego walkę ze złem? A może działasz z nim od dawna? Wszystko jest do ustalenia.






















aktualne
02.10.2022



Like a river flows
Surely to the sea
Darling, so it goes
Some things are meant to be



Ostatnio zmieniony przez Hannah Wright dnia 02.10.22 21:18, w całości zmieniany 2 razy
Hannah Wright
Zawód : Wytwórca mioteł
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna


take me back to the night we met


OPCM : 25 +5
UROKI : 15
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Poszukiwani Tumblr_oui8gbm3Aw1rcqpk7o9_r1_250
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5207-hannah-wright https://www.morsmordre.net/t5219-poczta-hani https://www.morsmordre.net/t5220-hania https://www.morsmordre.net/f343-baker-street-221b https://www.morsmordre.net/t6218-skrytka-bankowa-nr-1286 https://www.morsmordre.net/t6213-h-wright

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Poszukiwani
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach