Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Redakcja "Proroka Codziennego"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Redakcja "Proroka Codziennego"   10.03.12 22:50

First topic message reminder :

Redakcja "Proroka Codziennego"

Jest to ogromne, podłużne pomieszczenie w pobliżu Banku Gringotta oraz apteki. Jego ściany przysłonięte są mnóstwem szafek, regałów, magicznych fotografii, książek, notatek i wycinków prasowych, a pod sufitem lewitują dziesiątki świec, rzucając na pomieszczenie przyjemne, jasne światło. Podłoga pokryta jest ciemnym, wychodzonym już parkietem, na którym poustawiano krzesła oraz biurka pooddzielane od siebie niewielkimi ściankami w stylu boksów. Ciężko dojrzeć drzewo biurek, gdyż cały blat pokrywają pióra, pergaminy, liczne dokumenty. W oszklonej szafce w samym kącie umiejscowiono magiczne aparaty fotograficzne. Zamieszanie, gwar i hałas są nieodłącznymi elementami tegoż pomieszczenia. W ubiegłym roku ktoś z redakcji powiesił przy drzwiach portret założyciela gazety, Allana Parvusa. Niektórzy szepczą, jakoby słynny dziennikarz miał niekiedy pomagać swym podopiecznym, służąc radą i podszeptując im co ciekawsze pomysły. Obecnie artykuły pojawiające się w Proroku kontrolowane są w głównej mierze przez arystokracje, przez co większość ich wyskoków nie trafia na pierwsze strony gazet.
Okna pomieszczenia wychodzą na ulicę Pokątną, dzięki czemu spragnieni weny dziennikarze mogą przesiadywać na parapecie, podziwiając przechodzących tędy czarodziejów i pisząc swe artykuły. Ze względu na niepokoje, pomieszczenie zostało zabezpieczone posągiem rosłej sowy, wpuszczającej do środka jedynie osoby posiadające tajemne hasło.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Frederick Fox
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t2155-frederick-fox#32552 http://www.morsmordre.net/t2178-poczta-fryderyka#33148 http://www.morsmordre.net/t2176-fantastic-mr-fox#33126 http://www.morsmordre.net/f220-varden-street-19 http://www.morsmordre.net/t2332-freddie-fox#35856
łowca czarnoksiężników... znaczy auror!
32
Zdrajca
Kawaler
I am sometimes a fox and sometimes a lion. The whole secret of government lies in knowing when to be the one or the other.
35
15
0
0
0
1
4
5
Metamorfomag
Love all, trust a few, do wrong to none.

PisanieTemat: Re: Redakcja "Proroka Codziennego"   12.06.16 17:15

Po ostatnim biegu przełajowym przez las przestałem liczyć na wyrozumiałość funkcjonariuszy magicznej policji. Źle się działo w państwie Brytyjskim – a przynajmniej w tej części, która znajdowała się we władzy Wilhelminy Tuft... a może raczej samego Grindelwalda? Może i nie posiadałem wieloletniego stażu na stanowisku aurora, ale trzy lata wystarczały, by zorientować się, że na deskach theatrum mundi to nie aktorzy, a niewidzialni suflerzy kierują przedstawieniem.
Czasami naprawdę odnoszę wrażenie, że minąłem się z powołaniem. Z drugiej strony – Garrett by sam świata nie uratował.
- A może zabrakło im miejsca? Ostatnio nietrudno tam wylądować, pewnie zapełnili wszystkie cele. - Żarty mnie nie opuszczają, choć jak zwykle igram gdzieś na granicy zdrowego rozsądku. Sprawa wolności słowa oraz czynów zaczynała być coraz mniej oczywista, za to coraz mocniej podejrzana.
Ale nie byłbym sobą, gdybym traktował wszystko ze śmiertelną powagą.
- Biorąc pod uwagę sens wszystkich dekretów, może się tak zdarzyć. Właściciele salonów piękności nie mieliby jednak na co narzekać. Taki dekret zapędziłby w ich progi zapewne wszystkich Weasleyów i Prewettów. Żyła złota. - Zaśmiałem się krótko, choć w moim tonie próżno było szukać prześmiewczej ironii, i miałem jedynie nadzieję, że rudzielec nie poczuje się urażony moim dobitnym poczuciem humoru. - Pozwolisz, że sprawdzę? - Sięgnąłem po Proroka, kiedy już młodszy czarodziej uiścił opłatę. Błyskawicznie przewertowałem gazetę – takie nowiny zwykle zajmowały pierwsze strony, jednak w oczy nie rzucił mi się żaden istotny akapit. - Wygląda na to, że jeszcze jesteśmy bezpieczni. - Odparłem z teatralną ulgą w głosie, oddając własność do rąk rudzielca.
- Fox. Pracuję z twoim bratem. - Odpowiedziałem żywo, wyciągając dłoń w jego stronę, zupełnie zapominając o tym, że nie miałem pewności co do tego, z kim mam do czynienia.
A już z pewnością nie miałem najmniejszego pojęcia o jego szemranych interesach.





While you were hanging yourself on someone else's words, dying to believe in what you heard, I was staring straight into the shining sun.
Powrót do góry Go down
Barry Weasley
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1134-barry-weasley#7558 http://www.morsmordre.net/t1142-zjadacz-mebli http://www.morsmordre.net/t1143p9-barry-weasley#7772 http://www.morsmordre.net/f189-smiertelny-nokturn-19-4 http://www.morsmordre.net/t1144-barry-weasley#7771
sprzedawca u Ollivandera
24
Szlachetna
Kawaler
Well someday love is gonna lead you back to me
But 'til it does I'll have an empty heart
So I'll just have to believe
Somewhere out there you thinking of me...
6
10
0
0
10
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Redakcja "Proroka Codziennego"   12.06.16 23:06

Jakby teraz czarodziejska policja z pomocą aurorów nie zgarniała pierwszych lepszych czarodziei, to może byłoby bezpieczniej na ulicach Londynu. Bo tak to niekiedy lepiej jest nie wyjść z mieszkania, niż wyjść i narazić się nawet swoją rudością na osobę, która niezbyt lubi bądź toleruje Weasley'ów.
- Pewnie mają jeszcze swoje kryjówki pod Tamizą. Marny nasz los.- żarty żartami, które teraz wybrzmiewały z ich ust, lecz mimo wszystko nie wiadomo, ile potajemnych kryjówek czy cel ma Ministerstwo, byleby tylko złapać odpowiednią ilość osób i zarobić. Bo czy nie o to chodzi Ministerstwu? Nie by zapewnić liche bezpieczeństwo, tylko by zapełnić może powoli tworzącą się dziurę? Kto tam wie. Z każdą irracjonalną sytuacją przychodzą kolejne wnioski, spekulacje, domysły, którym i tak ostatecznie nie można zbyt wiele dowierzać, bo w końcu nikt nie zna prawdziwych domysłów Pani Minister.
- Już widzę tę kolejkę, byleby się przefarbować.- zaśmiał się wyobrażając własnego brata, który czeka, by być takim blondynem. Nie no, rozbrajająca myśl, serio! I do tego kontrastujące piegi, których i tak nie da się niczym zakryć bądź pozbyć. To się chyba nie uda bez większego tylko pośmiewiska, jak i samej dyskryminacji. Bądź co bądź, nie czuł się urażony słowami Foxa, tylko g wręcz bawiły, bo jednak nie wyobrażał sobie takiej przyszłości. Bo wtedy to ... nawet by tego nie umiał nazwać w słowach. Takie debilne. - Pewnie.- przytaknął głową dając jemu sprawdzić, a gdy już skończył wertować, Barry wziął od niego gazetę i spojrzał na pierwszą stronę. Zbytnio jego ona nie zainteresowała, więc zgiął gazetę w pół i włożył ją pod pachę. - Ciekawe do kiedy/- dodał rudzielec z uśmiechem na ustach, który pozostał przez jeszcze czas. Podał Foxowi rękę na przywitanie. - Więc jesteś aurorem. To nie dostajecie dekretów do rąk, tylko też wyłapujecie je z gazet?- zadał nieco podnosząc brwi zaskoczony, jak i jednocześnie zakodował sobie Lisa, by uważać na niego. Z resztą, rudzielec musi uważać na każdego aurora, każdą osobę potencjalnie w dobrym kontakcie z bratem. Może przez sekundę była widoczna jego panika w oczach, która zaraz została zastąpiona zdziwieniem odnoszącym się do jego wypowiedzi.





Ne­ver fear sha­dows, for sha­dows on­ly mean
     the­re is a light shi­ning so­mewhe­re near by.

Powrót do góry Go down
Frederick Fox
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t2155-frederick-fox#32552 http://www.morsmordre.net/t2178-poczta-fryderyka#33148 http://www.morsmordre.net/t2176-fantastic-mr-fox#33126 http://www.morsmordre.net/f220-varden-street-19 http://www.morsmordre.net/t2332-freddie-fox#35856
łowca czarnoksiężników... znaczy auror!
32
Zdrajca
Kawaler
I am sometimes a fox and sometimes a lion. The whole secret of government lies in knowing when to be the one or the other.
35
15
0
0
0
1
4
5
Metamorfomag
Love all, trust a few, do wrong to none.

PisanieTemat: Re: Redakcja "Proroka Codziennego"   14.06.16 16:42

Urodziłem się jako naturalny wróg Weasleyów, a później dorosłem i sam stałem się lisem. Czasmi naprawdę miałem wrażenie, że byłem podrzutkiem, a moje prawdziwe oblicze, zapewne upstrzone piegami, zostało zatarte przez zdolność metamorfomagii.
- Nie wywołuj wilkołaka z lasu. - Zaśmiałem się, choć na sam dźwięk nazwy t e g o stworzenia, po plecach przebiegł mi zimny dreszcz. Nic nie paraliżowało mnie tak bardzo, jak wilczy skowyt.
- To by dopiero była heca – zostać przymkniętym za odziedziczoną pulę genów. Choć takie przypadki w historii zdarzały się już niejednokrotnie, a jak wiadomo, ta nieustannie zatacza pętlę. - Balansuję gdzieś pomiędzy żartem a gorzką prawdą, w głębi duszy zastanawiając się, skąd u ludzi bierze się ta cała nienawiść. Do tych, którzy nie pasują do schematu. Odmieńców. Innych. Ekscentryków. Czy boją się nieznanego? A może chodzi tylko o stabilność? O nie występowanie spoza szeregu, o równość, pomimo klasowych podziałów.
Prawdopodobnie nigdy się nie dowiem. Nie wszyscy mieli okazję urodzić się tak fantastycznymi jak ja. Może tylko wybitne jednostki, takie jak Dumbledore czy Horace Slughorn... Szkoda tylko, że wszyscy fantastyczni zaczęli nagle znikać.
- Zakładam, że do następnego wydania. Czyli do jutra. Nigdy nie wiadomo, kiedy prawo ulegnie kolejnym błyskotliwym transformacją. - Mocno ugryzłem się w język, by nie porwać się z podsumowaniem swojej wypowiedzi hasłem ku chwale ojczyzny. Zdaje się, że powinienem bardziej uważać z wyrażaniem swoich poglądów w miejscach publicznych. Na dodatek wśród świeżo poznanych osób – nawet, jeśli były dziedzicami nazwiska, które jako jedyne spośród listy sporządzonej przez Notta znajdowało jeszcze u mnie poszanowanie.
- Jak widać. - Rozwiałem wątpliwości Barry'ego, a na moim obliczy zakwitł uśmiech pełen pobłażania. Rzecz jasna nie dla rudzielca – a dla systemu, jaki ostatnio psuł mi krew.
Barry, zdaje się, mógł spać spokojnie. Na jego szczęście zajmowałem się sprawami nieco poważniejszymi.
Prawie zapomniałem, że spieszy mi się do pracy.





While you were hanging yourself on someone else's words, dying to believe in what you heard, I was staring straight into the shining sun.
Powrót do góry Go down
Barry Weasley
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1134-barry-weasley#7558 http://www.morsmordre.net/t1142-zjadacz-mebli http://www.morsmordre.net/t1143p9-barry-weasley#7772 http://www.morsmordre.net/f189-smiertelny-nokturn-19-4 http://www.morsmordre.net/t1144-barry-weasley#7771
sprzedawca u Ollivandera
24
Szlachetna
Kawaler
Well someday love is gonna lead you back to me
But 'til it does I'll have an empty heart
So I'll just have to believe
Somewhere out there you thinking of me...
6
10
0
0
10
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Redakcja "Proroka Codziennego"   15.06.16 12:42

Trochę jeszcze rudzielec pośmiał się z Lisem i nawet gdy nic nie odpowiedział na wywołanego wilka, to na jego twarzy nadal był wesoły uśmieszek. Mimo wszystko lepiej było nie wylądować w Tower czy nawet w ich innych kryjówkach. Lepiej żyć na wolności, która niestety jest dyktowana tworzącymi się ciągle dekretami. Dekrety...
- Lepiej już nie być czarnowidzem.- dodał nie przejmując się zbytnio jego słowami. Nie uważał ich za obrazę jego osoby, lecz lepiej nie wróżyć takiej przyszłości. Barry nie chciałby doświadczyć tego na własnej skórze. Woli mieć już te swoje rud włosy i piegi na twarzy, i wiedzieć za co jest się zamykany. A przynajmniej byłby irracjonalnie słuszny powód, a nie zgarnięcie ludzi, bo trzeba poprawić statystyki.
- Wolałbym, by te prawo zbyt szybko się nie zmieniało, bo nie da się za nim dosłownie nadążyć. Raz gromadzenia, potem zakaz czarowania, wolałbym nie widzieć inspekcji w swoim mieszkaniu.- dodał komentując wypowiedz co do prawa. Prawo za szybko się zmienia, przez co trudno jest nadążyć za nim. Rudzielec chyba wolał poprzednie prawo, które było przyjemne i nie wymagało nieustannej kontroli i myślenia. Zwłaszcza, kiedy wieczorami wychodzi do klientów. Bez patroli o wiele łatwiej by przechodził na Nokturn, bo teraz to nie jest wcale tak łatwo, szczególnie wieczorową porą. Oby tylko nie wprowadzili godziny policyjnej.
- Bez sensu... ale dobra, śpieszę się do pracy. W sumie i tak jestem spóźniony, lecz wolę nie stracić pracy. Pozdrów Garretta, jak jego znajdziesz gdzieś po drodze i ... przekaż mu, ze chciałbym w wolnej chwili z nim porozmawiać o istotnej sprawie. Miłego dnia.- powiedział chwilę się rozglądając, po czym skinął Lisowi głową.Czas szybko płynął, praca czeka, a pogadać to pewnie kiedyś pogadają. Zarówno Barry z Lisem, jak i z własnym bratem. Żeby tylko Garrett znalazł czas na chwilę rozmowy. I chciałby, bo Barry czuł się gotowy.
Po pożegnaniu udał się do pracy ruszając wśród dzikiego, pokątnego tłumu.

z.t





Ne­ver fear sha­dows, for sha­dows on­ly mean
     the­re is a light shi­ning so­mewhe­re near by.

Powrót do góry Go down
Frederick Fox
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t2155-frederick-fox#32552 http://www.morsmordre.net/t2178-poczta-fryderyka#33148 http://www.morsmordre.net/t2176-fantastic-mr-fox#33126 http://www.morsmordre.net/f220-varden-street-19 http://www.morsmordre.net/t2332-freddie-fox#35856
łowca czarnoksiężników... znaczy auror!
32
Zdrajca
Kawaler
I am sometimes a fox and sometimes a lion. The whole secret of government lies in knowing when to be the one or the other.
35
15
0
0
0
1
4
5
Metamorfomag
Love all, trust a few, do wrong to none.

PisanieTemat: Re: Redakcja "Proroka Codziennego"   17.06.16 17:28

Spotkanie rozmownego rudzielca o poranku wprawiło mnie w jakiś podejrzanie dobry nastrój. I pomyśleć, że r o d z i n a wpajała mi od zarania nienawiść do Weasleyów! Biedni arystokraci. Musieli umierać za to, co usłyszeli w swoich kryształowych pałacach.
- W obecnej sytuacji spodziewałbym się raczej najgorszego. - Niby śmiejemy się w najlepsze zakładając najgorsze scenariusze, ale trudno nie wyczuć sceptycyzmu. Moja natura, pomimo iż nie pozwala mi przyjąć rzeczywistości na poważnie – bo to, co ostatnio działo się w Anglii z powagą miało niewiele wspólnego – nieustannie oscyluje wokół tematów o ograniczeniu wolności. W zasadzie dobrym pomysłem byłoby nie wychodzenie z domu, bo trzymanie języka za zębami nie należało do moich mocnych stron.
Siedzenie w domu też nie.
Siedzenie w ogóle.
Musiałem być w nieustannym ruchu. Może w spadku z tą arystokratyczną urodą dostały mi się też arystokratyczne owsiki, które rządziły się iście królewsko i nie pozwalały mi na spoczynek.
- Odnoszę dziwne wrażenie, że panujące prawo to nie koncert życzeń. - Pełna inwigilacja była już chyba tylko kwestią czasu. Co za szczęście, że w domu trzymałem tylko kilka mugolskich płyt i gramofon. Z pewnością mogłem spać bezpiecznie.
- Praca! - Wykrzyknąłem nagle, uderzając o czoło otwartą dłonią. - Zupełnie zapomniałem, też powinienem się pospieszyć. Miło było poznać, Barry. - Wyciągnąłem dłoń, bo tak przecież żegnali się prawdziwi mężczyźni. - Możesz na mnie liczyć. Udanej lektury! - Zasalutowałem jeszcze na pożegnanie, zastanawiając się na tym, dlaczego właśnie zostałem wyznaczony na posłańca. Czyżby bracia nie mieli ze sobą tak dobrego kontaktu, jak mi się wydawało? Ostatecznie jednak uznałem, że to nie mój biznes i pognałem ile sił w nogach do biura.
Trzecie spóźnienie w tym tygodniu, panie Fox. Pięknie. Zwłaszcza, że mamy czwartek.

zt





While you were hanging yourself on someone else's words, dying to believe in what you heard, I was staring straight into the shining sun.
Powrót do góry Go down
 

Redakcja "Proroka Codziennego"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Biuletyn Proroka Codziennego
» Redakcja "Proroka Codziennego"
» Offtop w Offtopie
» Redakcja 'Capitol's Voice'
» Przedmioty czarodziejskie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Pokątna-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17