Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Powrót do tradycji - 14.08.1955

Go down 
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Powrót do tradycji - 14.08.1955 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Powrót do tradycji - 14.08.1955 Empty
PisanieTemat: Powrót do tradycji - 14.08.1955 [odnośnikPowrót do tradycji - 14.08.1955 I_icon_minitime28.08.15 1:42

Długo wyczekiwany przewrót

...czyli powrót do tradycji?


Przedstawiciele czarodziejskiej inteligencji doskonale pamiętają lata spędzone na zamku Hogwart. Sielską młodość, oprócz przyjemnościami, wypełnioną również nauką i obowiązkami. Szkoła magii i czarodziejstwa przez ostatnie dwa pokolenia znajdowała się pod batutą niewątpliwie wybitnego brytyjskiego maga - Armanda Dippeta. Jego rządy budziły jednak w społeczeństwie ogromne kontrowersje, stając się przyczyną sporów i konfliktów między rodami z powodu oczywistej zażyłości między nim, a Albusem Dumbledore'em, praktycznie kontrolującym i dyktującym warunki swemu zdziadziałemu przełożonemu. Nauczyciel transmutacji swobodnie manipulował Dippetem, lecz jego radykalne metody nie spotykały się z aprobatą konserwatywnej arystokracji, która oskarżała go o indoktrynację uczniów oraz propagowanie w szkole polityki promugolskiej. Pomimo tego, dyrektor zachował stołek, a Dumbledore posadę i swobodnie kształtował młodzież według własnych przekonań. Podejrzewano i rozpatrywano zupełnie skrajne przypadki: od taniej malwersacji po szantaże i groźby - Minister Magii wraz z Przewodniczącym Rady Nadzorczej stanowczo odmawiali odwołania Albusa Dumbledore'a z jego stanowiska i niezmiennie uchylali wnioski dotyczące sprawy dyrektora Hogwartu, nie zważając na ogromne prawdopodobieństwo utraty poparcia magnatów. Co roku - arystokracja była bowiem uparta i nie zamierzała odpuścić. Według statystyk przeprowadzonych w czerwcu zeszłego roku, wśród absolwentów Hogwartu o czystokrwistych korzeniach z rocznika 43/44, jedynie 61% kontynuowało tradycję i zawarło związek małżeński w obrębie któregoś ze starych szlacheckich rodów. Pozostały odsetek posiada partnerów o wątpliwym statusie krwi, z czego 1/6 przyznała się do mezaliansu totalnego, wiążąc się z mugolem lub szlamą. 3% absolwentów wspomnianego wyżej rocznika nie zdecydowała się na przedłużenie ciągłości rodu. Taka niesubordynacja względem familii i postępująca degrengolada była traktowana jako efekt uboczny nauk Dumbledore'a. Człowieka, który oddanym mu pod opiekę dzieciom, wypełniał głowy bzdurami i moralitetami o współdziałaniu i jedności z mugolami. Dyrektor Hogwartu (czy raczej bezpośrednio Albus Dumbledore) przez lata swojego urzędowania zepsuł i zdeprawował trzon przyszłej magicznej Wielkiej Brytanii, karmiąc młodzież bajkami o równości czarodziejów i niemagicznych ludzi. Kres owym herezjom położył sławetny Gellert Grindelwald, który dziesięć lat temu pokonał Dumbledore'a w honorowym pojedynku, a po podpisaniu ugody z Ministerstwem Magii, zastąpił Dippeta na stanowisku dyrektora Hogwartu.

Zaniepokojeni seniorzy szlacheckich rodów odetchnęli z ulgą - ich latorośle nareszcie znajdowały się w dobrych rękach. Dokonania Grindelwalda na terenie Europy Środkowowschodniej docierały do uszu zainteresowanych sytuacją polityczną, więc arystokracja doskonale wiedziała, czego należy się spodziewać. Stosunek nowego dyrektora Hogwartu do czarnej magii (nadal tematu tabu) był aż za dobrze znany, nawet Ministerstwu (unikającemu konfrontacji) - oczekiwano więc drastycznych zmian w Hogwarcie i utworzenia szkoły na wzór Durmstrangu. Grindelwald nie zawiódł i w istocie zreformował placówkę, lecz i jego metody spotkały się z krytyką. Zarówno magnaci, jak i proletariat burzyli się na niektóre stosowane przez niego rozwiązania. Szlachtę najbardziej deprymował fakt, iż stracili jakikolwiek wpływ na funkcjonowanie Hogwartu. Przyzwyczajona do oligarchicznych rządów i niemal nieograniczonych wpływów, musiała pogodzić się z niemożnością ingerowania w działanie Grindelwalda. Plebs zaś buntował się przeciwko karom, niestosownemu programowi nauczania, wygórowanym wymaganiom, odpowiedzialności zbiorowej i narzuconej dyscyplinie. Głos szaraczków jednakże niewiele znaczy w polityce (kogo interesują poglądy szlam?) i tylko w rękach arystokracji leży przywrócenie porządku.  Niektórzy rodzice zabierają dzieci do domów, stawiając na domową edukację, niechętni systemowi Grindelwalda, czy raczej - brakiem możliwości manipulowania szkołą, jak za starych, dobrych czasów. Tłumaczą to niebezpieczeństwem ostatnich zamieszek i setkami równie naciąganych powodów. Arystokratów gubi jednak ich duma, ocierająca się o pychę. Grindelwald oczekując jedynie swobody i niezawisłości w działaniach, kształci pokolenie, które na gruzach starego systemu, stworzy nowy, wspaniały świat, będący Utopią, Edenem, Polami Elizejskimi dla każdego zagorzałego zwolennika idei czystej krwi. Podczas kilku lat jego urzędowania w Hogwarcie, gwałtownie skoczył odsetek absolwentów zawierających tradycyjne małżeństwa - z 61% odsetek wzrósł aż do 87,5%, a co za tym idzie, wzrosła ilość noworodków, wywodzących się z czystych linii, nieskażonych krwią niegodną.  Prócz wbicia (nawet jeśli i dosłownego) do głowy młodym właściwych zachowań, Hogwart wyposaża dzieci również w wiedzę, jaką dotąd mogły rozwijać jedynie w domu, a o której z powodów poprawności politycznej nie mówi się głośno. Szkoła Magii i Czarodziejstwa to JEDYNE miejsce, gdzie praktyki tego typu czarów odbywają się (nie)legalnie i za milczącym przyzwoleniem Ministerstwa Magii. Dlaczego więc, część magnaterii, zamiast wspierać Grindelwalda, prawdziwie oświeconego człowieka, utrudnia mu rewolucję, która być może - stanie się początkiem nowej ery?




Powrót do góry Go down
 

Powrót do tradycji - 14.08.1955

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Media :: Walczący Mag-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21