Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Clementine Faye Baudelaire

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Clementine Baudelaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2770-constanine-faye-baudelaire-budowa#44793 http://www.morsmordre.net/t2843-hanok#45618 http://www.morsmordre.net/t2840-poznaj-klementynke#45614 http://www.morsmordre.net/f268-mole-valley-little-ash-park http://www.morsmordre.net/t2844-clementine-faye-baudelaire#45621
hodowczyni ptaków
19 lat
Czysta
Panna
There's no need to be perfect to inspire others let people get inspired by how you deal with your imperfections.
1
3
6
8
2
0
0
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Clementine Faye Baudelaire   29.04.16 10:56

OsobisteŻywotność

Wartość żywotności postaci: 175

żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5142 - 158
71-80%brak-10124 - 141
61-70%zaklęcia z st > 90; potężne ciosy w walce wręcz-15107 - 123
51-60%silne ciosy w walce wręcz-2089 - 106
41-50%blokowanie ciosów w walce wręcz-3072 - 88
31-40%metamorfomagia, animagia-4054 - 71
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 70-5037 - 53
11-20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja-6019 - 36
1-10%Postać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-702 - 18
0Utrata przytomności


Pamiątki
Pierścień z kamieniem księżycowym
Podarowany jej niegdyś przez zatroskanegoojca, bowiem chroni dobre zdrowie, strzeże przed chorobami i zatruciami, szczególnie silnie chroni nienarodzone dziecko właścicielki. Chociaż ostatnie jej nie dotyczy, jego lecznicze właściwości skusiły mężczyznę do obdarowania córki tym prezentem w jej szesnaste urodziny.


Przyjaciele
Hanok
Jak każdy jastrząb, jest to bardzo nieufne w stosunku do ludzi, niezależne od nich stworzenie. Samotnik. Jednocześnie, można powiedzieć, w jakiś zawiły mocno skomplikowany sposób przyjaciel Clementine. Listy dostarcza zawsze niezauważony, porzucając je w pokoju adresata, jeśli istnieje taka możliwość, w innym wypadku przed domem, czy w każdym mozliwym innym miejscu, gdzie może się dostać nie natykając się na żadnego ludzkiego osobnika. Jedyną osobą, której się pokazuje jest zaufana mu Clementine, którą nie można nazwać jego właścicielką, a raczej kompanem i towarzyszem. Jest to bardzo lojalny dostarczyciel poczty i wydajny, o ile akurat zgodzi się dostarczyć list, bądź nie znajduje się poza domem Clementine, bowiem Hanok miewa okresy, w których potrzebuje samotności, nie bywając wtedy w domostwie Clementine, jednocześnie opóźniając wtedy przepływ komunikacyjny między nią, a światem zewnętrznym poza jej pokojem.

Caro
Jeden z ulubionych podopiecznych Clementine. Caro to kanarek z gatunku Norwików, którego panienka Baudelaire znalazła jako młodę pisklę i przygarnęła pod swoją opiekę. Jego czerwone upierzenie przyciąga wzrok zainteresowanych, chociaż Emmie Caro urzekła – bo jest to żeńska przedstawiecielka swojej rodziny – swoją żywiołowością i otwartością. Wchodząc do woliery w posiadłości Clementine, to śpiew tego kanarka wybija się spośród głosów wszystkich innych ptaków w hodowli panienki Baudelaire. Caro jest badzo ufna wobec innych i szybko można zaskarbić sobie jej sympatię, nawet nie będąc sympatykiem ornitologii i nie znając zachowań, oraz trybu życia poszczególnych gatunków ptaków.

Armando
To bardzo honorowy ptak, stąd też wzięło się jego dostojne imię. Ku przestrodze innym, wydaje z siebie piękne, choć przy długotrwałym słuchaniu, szkodliwe dla czarodziejów dźwięki, za każdym razem kiedy ktoś urazi jego wrażliwą dumę. Na szczęście Clementine jeszcze nigdy nie naraziła się na jego urazę, tym samym stopień jego śpiewu pozostaje cały czas na bezpiecznym poziomie. Armando z szacunku dla panienki Baudelaire, chociaż podobnie jak Hanok, w jej wolierze bywa bardzo nieregularnie, czasami obdarzy ją swoimi pięknymi piórami, które ta sprzedaje państwu Ollivander. Chociaż Clementine sprawuje opiekę nad Armando, nie trzyma go w złotej klatce, pozwalając mu na opuszczanie woliery w upalne dni. Tylko w zimie, ku swojemu niezadowoleniu, zmuszona jest wyciszać piękny śpiew tego ptaka, aby nie sprawiał zagrożenia. Armando mimo to dary Clementine dużym szacunkiem, ze wzajemnością.

Maruda
Jego imię nie wzięło się znikąd. Maruda to bardzo uciążliwy, kapryśny ptak. Przy okazji bardzo głośny, zwłaszcza w okresie największej aktywności lelków wróżebników. Ten wieczny ptasi malkontent zawsze znajdzie powód do narzekania. Najczęściej marudzi na ładną, słoneczną pogodę, bowiem jak każdy lelek, znacznie bardziej woli deszcze. Kiedy wydaje z siebie największe jęki, zwłaszcza zimą, wróży to deszcz. Clementine wypuszcza go wtedy z woliery, wiedząc, jak uwielbia on deszczową porę. Panienka Baudelaire utrzymuje jego dietę, żywiąc go wyłącznie dużymi owadami. Maruda jednak znacznie bardziej woli spożywać elfy, na które poluje podczas swoich deszczowych lotów.

Elbo
Urodzony ze słabszego miotu kociąt cierpiących na albinizm. Przeżył jako jedyny ze swoich braci i sióstr, choć nie w pełnym zdrowiu. Od urodzenia cierpi na niewielką zaćmę w jednym oku> Lekko zamglone oczko odbiera mu trochę gracji, ale nie animuszu. Bardzo żywiołowy, choć też troszkę niezdarny kotek. Czasami wydaje się głupiutki, zwłaszcza, kiedy wpada na ściany. Mimo, że jest dość słaby fizycznie, a jego chude łapki ledwie utrzymują jego ciężar, wszędzie go pełno. Nie da się go nie zauważyć. Biale jak śnieg futro rzuca się zawsze w oczy, a wzrok przyciągają intensywne zaróżowienia przy łapkach, pyszczku i oczkach. Te zaś mają kolor charakterystycznego chłodnego błękitu. Kotka Clementina nazwała Elbo, od gaelickiego Albho, oznaczającego "biały". Nabyła go ze schroniska dla zwierząt w ramach podziękowania za przyprowadzenie rannego dirikraka pod odpowiednia opiekę.

Sissi
Ku pamięci zapisania zdjęcia. NIE POSIADAM.



Pozostałe
Bank Gringotta
Ptaszarnia (mała hodowla)



[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Clementine Baudelaire dnia 16.02.17 13:47, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry Go down
Clementine Baudelaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2770-constanine-faye-baudelaire-budowa#44793 http://www.morsmordre.net/t2843-hanok#45618 http://www.morsmordre.net/t2840-poznaj-klementynke#45614 http://www.morsmordre.net/f268-mole-valley-little-ash-park http://www.morsmordre.net/t2844-clementine-faye-baudelaire#45621
hodowczyni ptaków
19 lat
Czysta
Panna
There's no need to be perfect to inspire others let people get inspired by how you deal with your imperfections.
1
3
6
8
2
0
0
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Clementine Faye Baudelaire   30.04.16 12:32

MyślodsiewniaDawniej
kiedy? ▲ kto? ▲ GDZIE?
OPIS




[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Clementine Baudelaire dnia 30.04.16 12:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Clementine Baudelaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2770-constanine-faye-baudelaire-budowa#44793 http://www.morsmordre.net/t2843-hanok#45618 http://www.morsmordre.net/t2840-poznaj-klementynke#45614 http://www.morsmordre.net/f268-mole-valley-little-ash-park http://www.morsmordre.net/t2844-clementine-faye-baudelaire#45621
hodowczyni ptaków
19 lat
Czysta
Panna
There's no need to be perfect to inspire others let people get inspired by how you deal with your imperfections.
1
3
6
8
2
0
0
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Clementine Faye Baudelaire   30.04.16 12:41

Rozgrywka '55Listopad-grudzień
1 grudnia ▲ Barry ▲ świstoklik + Polana
"Panienka Baudelaire zamarła. Nie potrafiła wyjaśnić jak to się stało, że przestrzeń wokół niej nagle uległa tak drastycznej zmianie i nie do końca była pewna, gdzie się teraz znajdowali, ale to, co wiedziała na pewno to fakt, że czyjaś noga niewątpliwie w bardzo nieszczęśliwych okolicznościach znajdowała się teraz pomiędzy jej udami, ale nie miała nawet śmiałości powiedzieć tego głośno. Zamiast tego delikatnie uniosła podbródek, próbując nie tracić rezonu i opanowania, nawet jeśli sytuacja wydawała się mocno nieprzychylna i niekomfortowa, a co więcej, przyprawiała ją o niepokojąco szybko bijące serce i nierówny oddech. "

4 grudnia ▲ Samuel ▲ Kawiarnia Fidelius
"Czuła jego ciepło, bardzo nieznane jej uczucie, okraszone dziwną nutką podniecenia, jakiego nie doświadczała w towarzystwie ojca. Czuła też mocne bicie jego serca, pod dłonią, która nie wiadomo kiedy z barku prześlizgnęła się na jego pierś. Na jego piersi dało się wyczuć silne uderzenia, bardzo pewne, w przeciwieństwie do jej, zawsze słabego, teraz przyśpieszonego, spłycającego oddech. Dłoń samoistnie rozłożyła się na jego klatce piersiowej, pod którą dziewczyna wyczuwała bardzo wydajne życie."

11 grudnia ▲ Lyra ▲ Mieszkanie Weasleyów
"Lyra bardzo dobrze znała stan zdrowia Clementine. Przyzwyczajona była, że czasami, jeśli dziewczę się przeciążało odpoczynek był naturalną koleją rzeczy. Nie forsowała niczego. Ich więzi były w dalszym ciągu dość niestabilne, lekkie, jakby stworzone z bardzo cienkiej nici. Clementine jeszcze nigdy nie była w domu Lyry, dlatego szła wolnym krokiem, puszczając ramię koleżanki, poruszając się wzdłuż ściany. "

13 grudnia ▲ Rémi ▲ Salon + Kuchnia
"Nie może uwierzyć. Wstając posuwa z nieprzyjemnym zgrzytem siedzisko z przed pianina. Ciężkie drewno najpewniej rysuje podłogę, ale to nieważne. On tu jest. Jego głos, łagodny i jedwabisty przechodzi jej wszelkie oczekiwania. Czuje zapach jaśminu, jaki przejął jego garderobę, kiedy stał na zewnątrz, wśród tych drzew. Śni? Rzadko miewa gości. Takich jeszcze nigdy… Jest jej gorąco, a wargi zdają się drżeć przy każdym słowie. Nie chce się obudzić z tego snu."

XYZ ▲ Douglas ▲ King Cross
"Echo jakie szło po peronie oszukało jej zmysły, bo kiedy wydawało jej się, że znajdowała się jeszcze bardzo daleko, wpadła na jego plecy. Zgadywała, że był to mężczyzna, bo jemu udało się utrzymać w pionie, a dziewczyna wylądowała twardo na ziemi, odbijając się od sylwetki nieznajomego. "

31 grudnia ▲ wszyscy zebrani ▲ park + tafla + bufet
"Samuel znalazł się przed nią. Instynktownie uniosła podbródek wyżej, dłoń wyciągnęła  w jego kierunku, lekko opierając ja na jego ramieniu, kiedy się nad nią pochylił. Przymknęła powieki i uchyliła je dopiero, kiedy jego ramię, naturalnie, wymsknęło jej się spod palców, kiedy się cofał. — Samuelu… — zostawił elektryzujący ślad na jej policzku, niewidoczny dla oka."



[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Clementine Baudelaire dnia 29.01.17 16:33, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Clementine Baudelaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2770-constanine-faye-baudelaire-budowa#44793 http://www.morsmordre.net/t2843-hanok#45618 http://www.morsmordre.net/t2840-poznaj-klementynke#45614 http://www.morsmordre.net/f268-mole-valley-little-ash-park http://www.morsmordre.net/t2844-clementine-faye-baudelaire#45621
hodowczyni ptaków
19 lat
Czysta
Panna
There's no need to be perfect to inspire others let people get inspired by how you deal with your imperfections.
1
3
6
8
2
0
0
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Clementine Faye Baudelaire   11.07.16 22:48

Rozgrywka '56Styczeń-luty
10 stycznia ▲ Ramsey ▲ Ptaszarnia
"Jej opuszki palców opierają się na czymś miękkim, bardzo blisko niej – za blisko. Nie kalkulowała takiej odległości. Dłoń ma opartą na czyjejś piersi. Zadziera głowę w górę, żeby przeprosić, ale wtedy w jej nozdrza uderza znajomy zapach, którego nie potrafi zidentyfikować. Nie wie, dlaczego wydaje jej się on taki bliski. Jej zawahanie zatrzymuje ją w miejscu. (...) Ten drażniący nozdrza zapach nie daje jej spokoju."

12 stycznia ▲ Evandra ▲ Wierzbowy park
"Ciało reagowało samoistnie, natomiast naiwny umysł Clementine kazał jej wierzyć, że ten człowiek nie miał złych zamiarów. Nawet jeśli warczał na nią, karząc jej się zamknąć. Emmie milczy, według jego zalecenia. Cóż, mężczyzna może mieć rację, wtrąciła się w sam środek rozmowy. Może zepsuła mu dowcipną opowieść, w ktorej ten gatunek ptaka miał być pomieszany? "

14 stycznia ▲ Bertie ▲ Sypialnia Clementine
"Wiatr podrywa się do życia. Wdziera się do niewielkiego pomieszczenia, wzbijając firany i materiał Klementynkowej sukienki. Dziewczyna wydaje z siebie zdumiony okrzyk, przygładzając materiał sukni. Powiew tarmosi jej włosy i złośliwie smaga jej twarz. (...) Dopiero po chwili wiatr ustaje. Clementine słyszy, jak zabiera ze sobą część rzeczy, które leżą na półkach. Na ziemię spada kałamarz pełen atramentu. Samopiszące Pióro wzbija się w powietrze i dźga policzek panienki Baudelaire pojedyńczą smugą, pozostawiając na jej porcelanowej cerze pociągłego kleksa. W tym samym momencie pergamin uderza Bertiego Botta w twarz, a na jego ustach rozmazuje się tusz, dając mu się posmakować."

17 stycznia ▲ Enzo ▲ Główna Brama
"Chyba zbiła coś cennego. Kłania się mu lekko, przepraszająco, bo nie ma słów, którymi mogłaby zastąpić cokolwiek, co właśnie się stłukło. Wydaje się tym bardzo przejęta, bo nawet się nie porusza. Chociaż stoi bardzo blisko niego, czując jego oddech na swoich ustach, bo w takiej pozycji stawiają ich okoliczności, nawet nie drga. Wsłuchuje się w jego dech, próbuje wyczuć na odległość bicie jego serca. Ma nadzieję, że mężczyzna nie jest zly, nie zrobiła niczego specjalnie."

21 stycznia ▲ Duncan ▲ Szklarnia
"Ma aksamitną fakturę kwiatów, ale rozpoznaje w roślinie drzewo. Konar jest smukły, niedrażniący w dotyku, gęsto rozpościera gałęzie we wszystkie strony. Niski, otoczony liśćmi. Idealny dla schronienia dla mniejszych gatunków egzotycznych ptaków, jakie Emmie hoduje w swojej ptaszarni. Panienka Baudelaire napotyka jednak pierwszy problem. Nie ma pojęcia, jak ta roślina się nazywa. Ma niezwykłe szczęście, bo słyszy czyjeś kroki."

15 lutego ▲ Barry, Sally ▲ Ptaszarnia
"Clementine nie podzielała zdania Barry’ego, że nic się nie dzieje. Ptaki źle reagowały na gwałtowne czynności obecnych w wolierze. Gwałtowne ruchy wywoływały stres. Emmie słyszała popiskiwania niektórych ptaszków. Caro oddaliła się możliwie jak najbardziej od źródła hałasu, wlatując tym samym w nie swój rewir. U większości obecnych tu ptaków te zmiany wzbudziły poruszenie. "

18 lutego ▲ Samuel ▲ Sypialnia głowna
"Nie chciała zawieść niczyich oczekiwań. Kobiety w jej wieku wyglądały zjawiskowo. Słyszała niejednokrotnie zachwyt mężczyzn nad pięknem mijanych dziewcząt. Ona zawsze, o ironio, pozostawała niewidoczna. Przez wzgląd na jej ułomność, mężczyźni nie zwykli patrzeć na nią, jak na inne damy. Była wybrakowana. Nie chciała zachwycić Samuela. Chciała jedynie od niego za mocno nie odstawać, bo wiedziała, jak on zachwycał innych. Dla niego na pewno mogła postarać się bardziej... pasować."

22 lutego ▲ zaproszeni goście ▲ Salon Potterów
"Nie wiedział, na ja głęboką wodę ją rzucił, kiedy musiala się zmagać z własnymi obawami, puszczając materiał sukienki, żeby poprawić uścisk na ręcznie wyszytej dla dziecka kołderce, na pewno krzywo haftowanej, ale z pewnością z całą jej dobrotliwością i szczodrością. Szczerością, bo chciała wręczyć dziecku coś swojego, co mogłoby być podarunkiem od serca. Zamiast tego, ścisnęła palce na prosto poskładanym materiale, owiniętym inną, gładką tkaniną i przytuliła swój opatrunek do piersi, zastępując nim sobie obecność Becketta i przy okazji majac wrażenie, ze schwytuje serce, które chciało opuścić jej klatkę piersiową czym prędzej. "

25 lutego ▲ Titus ▲ Schronisko magicznych zwierząt
"— Słyszałeś? To Dirikrak (...) Mugole wierzą, że dirikraki wymarły. Nazywają je dodo. Często użyczają swoich piór do rdzeni różdżek. Łatwo je zdobyć, bo gubią je podczas teleportacji. Na pewno jest ich tu bardzo dużo (...) Możemy spróbować zebrać pióra dirikraka. Myślisz, ze lord Fawley na to pozwoli?"

26 lutego ▲ Lewis ▲ Biblioteka Londyńska
"Starała się wszystkich w tej przestrzeni traktować równo, ale nie mogła nic poradzić na to, że kiedy przechodząc koło stanowiska bibliotekarza nie usłyszała nerwowego szurania butem pani Fiennes, ani ciężkiego oddechu pana Randalla, przyśpieszyła kroku spodziewając się jedynej osoby, która mogła zachować taki wyraźnie wyczuwalny spokój. "



Powrót do góry Go down
Clementine Baudelaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2770-constanine-faye-baudelaire-budowa#44793 http://www.morsmordre.net/t2843-hanok#45618 http://www.morsmordre.net/t2840-poznaj-klementynke#45614 http://www.morsmordre.net/f268-mole-valley-little-ash-park http://www.morsmordre.net/t2844-clementine-faye-baudelaire#45621
hodowczyni ptaków
19 lat
Czysta
Panna
There's no need to be perfect to inspire others let people get inspired by how you deal with your imperfections.
1
3
6
8
2
0
0
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Clementine Faye Baudelaire   07.12.16 13:08

Rozgrywka '56Marzec
21 marca ▲ Mathilde, Matthew ▲ Trybuny
"Była bardzo ciekawa jak rozgrywa się taki mecz. Nigdy wcześniej na takim nie była. Przysiada sobie na trybunach, w miejscu, gdzie jak jej się wydaje jest wolne, ale wokół znajduje się tyle ludzi, że nie ma pewności, czy ktoś na kogoś nie czeka. Nikt jej nie wygania, dlatego pozostaje tutaj gdzie siedzi, chociaż trochę tu głośno. Jej wzrok krąży gdzieś chaotycznie wokół. Wyłapuje szczątkowe rozmowy. Próbuje znaleźć jakiś znajomy głos."

19 marca ▲ Samuel ▲ Park Centralny
"Clemmie czuje mocny, bardzo zimny dotyk na skórze i paznokcie pozostawiające trwałe ślady na jej skórze, a później twardy bruk, wbijający się w jej kręgosłup, wyginający amortyzujące upadek kręgi pod dziwnymi kątami. Emmie przez chwilę nie wie co się dzieje. Przytrzymuje kotka w ramionach, chroniąc go swoim ciałem przed nieznanym złem, które właśnie okazało się jej agresorem."

22 marca ▲ Rodrick ▲ Gabinet
"Lubiła śledzić proces opracowywania jego projektów. To był niemalże ich rytuał. Nie przeszkadzała mu. Po prostu stała w miejscu. (...) Starając się nie przeszkadzać mu w toku pracy, przeszła się w jego kierunku, stając idealnie obok biurka. Dłonie oparła na jego krześle, chwilę wspierając go swoją ciszą jak zawsze, tym razem z mniejszej odległości. Zaraz jednak, dotykając smukłymi palcami jego ramienia, przejechała po nim od barku w dół i upewniając się, że w niczym mężczyźnie nie przeszkodzi, przysiadła na jednej jego nodze, opierając się policzkiem na jego ramieniu. "



Powrót do góry Go down
Clementine Baudelaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2770-constanine-faye-baudelaire-budowa#44793 http://www.morsmordre.net/t2843-hanok#45618 http://www.morsmordre.net/t2840-poznaj-klementynke#45614 http://www.morsmordre.net/f268-mole-valley-little-ash-park http://www.morsmordre.net/t2844-clementine-faye-baudelaire#45621
hodowczyni ptaków
19 lat
Czysta
Panna
There's no need to be perfect to inspire others let people get inspired by how you deal with your imperfections.
1
3
6
8
2
0
0
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Clementine Faye Baudelaire   29.01.17 16:29

Rozgrywka '56Kwiecień
2 kwietnia ▲ Ulysses ▲ Ptaszarnia
"Myśli o wizycie Ulyssesa rozgrzewały jej serce, sprawiając, że zasady zachowanej etykiety, prawidłowego powitania, umknęły jej, bo usta same goniły kwestię, która wydawała jej się przepełniać ją przyjemnością. Cieszyła ją poprawiająca się opinia o jej hodowli, fakt, że coraz więcej nawet obcych jej osób, odwiedzało ją w celu nabycia sowy."

21 kwietnia ▲ Lyra ▲ Ogrody w Norfolk
"Powoli, przechodzi z cienia w słońce. Staje na środku, przymykając oczy, chłonąc ciepło na twarzy. Uwielbia je. Jak promienie smagają jej bladą cerę, łaskoczą ją lekko swoją siłą i jak przyjemne mrowienie otula jej twarz. Kocha też lekki wietrzyk, bardzo przyjemny, jaki czuć tylko na dworze. Rozkłada lekko ręce, czując jak materiał zwiewnej sukienki wypełnia się powietrzem. Pierwsze wiosenne powietrze wypełnia jej nozdrza świeżością i przyjemnością rodzących się do życia roślin. "



Powrót do góry Go down
 

Clementine Faye Baudelaire

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17