Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Leczenie w spiżarce - 14 XII
AutorWiadomość
Spiżarka
Spiżarka w Warsztacie w Dolinie Godryka14 XII
Leczenie Steviego Becketta + Romulus Abbott, Trixie Bekcett, mugolka (Willow Fawn)

Szafka zniknięć


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Leczenie w spiżarce - 14 XII 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Słyszał jej głos, słyszał głos Romulusa. Nie spać? Jak to nie spać, kiedy to oczy same lecą, a słodki Morfeusz tuli go do snu. Zamrugał jeszcze kilka razy, a ból nie przemijał, jednak teraz był nieco inny, teraz był tępy. Usiłował unieść dłoń do góry, aby chwycić córkę za dłoń, gdy ta trzymała jego twarz, jednak nie dał rady. Był bezsilny i zmęczony, zwyczajnie zmęczony. Słyszał każde słowo, chociaż głowa kazała większość z nich ignorować. - To nic, jutro posprzątam - powiedział spokojnie, gdy jego głowa znów niemal poleciała w dół, gdyby nie to, że trzymana była przez Beatrix w pionie. Uścisk jednak zelżał, a ten obrócił spojrzenie nieco na bok, prosto na Romulusa. Oczy leciały w dół, ale próbował unieść je ku górze. Nie miał jednak tyle siły. Odpychał od siebie te potworne uczucie zmuszające go, by zasnąć, ale już po chwili nie pamiętał dlaczego. Przecież było tam tak miękko. To nie gorący prysznic leciał mu właśnie na włosy, to strużki gorącej krwi spływały po twarzy, kapiąc na szatę.


Am I going crazy? Would I even know? Am I right back where I started forty years ago?
Wanna guess the ending? If it ever does... I swear to God that all I've ever wanted was
A little bit of everything, all of the time, a bit of everything, all of the time
Apathy's a tragedy, and boredom is a crime. I'm finished playing, and I'm staying inside.
Stevie Beckett
Stevie Beckett
Zawód : twórca świstoklików, wynalazca
Wiek : 57
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Wdowiec
The blues ain't nothing but a good man feelin' bad.
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 26
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9282-stevie-beckett https://www.morsmordre.net/t9293-einstein https://www.morsmordre.net/t9292-wujek-stevie#282938 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9294-skrytka-bankowa-nr-2137 https://www.morsmordre.net/t9295-stevie-beckett

Powrót do góry Go down

| nieudana Ignominia oraz Purus (Paxo zapomniałem powiedzieć więc się nie liczy)

Jaki olbrzym? Cóż, nie było mu dane poznać jego imienia, lecz sądził, że pytanie musiało wymsknąć się młodej kobiecie przypadkiem. – Byliśmy Gloucestershire, gdy się zjawił – rzucił pobieżnie, próbując streścić sytuację. Gdy wszystko okazało się prawie gotowe, kiwnął głową w kierunku młodej Beckettówny, a zaraz potem pochylił się ponownie nad Steviem, zerkając na ranę. Nie wyglądała dalej na czystą i odkażoną, najwyraźniej zaklęcie go zawiodło. – Ignominia – wyrzekł pod nosem, przykładając koniuszek różdżki do piersi starszego czarodzieja, a zaraz potem, ponownie wyrzekł odkażającą inkantację. – Purus.
W tej samej chwili mugolka, drżąc podniosła, się z krzesła i udała do zlewu, obmywając prędko dłonie. Wreszcie stanęła tuż obok lorda oraz Becketta. – Ja… jestem sanitariuszką, mogę pomóc – mówiąc to, zwróciła się bardziej do lorda, na co ten omiótł ją prędkim spojrzeniem i przytaknął niemo. Nie było sensu, aby jej nie ufać, jeśli miała w sobie godność, musiała mieć dobre zamiary, w końcu uratowali jej życie. Lord niewiele mówił do naukowca, pozwalając, aby córka numerologa zajmowała go rozmową. W myślach przemkną do swojej rodziny oraz kochanej córeczki, zastanawiając się, jak ona by zareagowała, gdyby powrócił w takim stanie. Chociaż… pamiętał to przerażenie po pożarze ministerstwa, aż za dobrze.
Mugolka chwyciła jeden z wyparzonych ręczników i ostudziwszy go odrobinę w dłoniach, zaczęła delikatnie przecierać twarz naukowca. Starannie i delikatnie, tak aby ominąć otwartą ranę, a zająć się obszarem wokół. – Purus – mruknął Romulus, ponownie przejeżdżając cyprysowym drewnem przy krwawiącej ranie.

| Purus (st35), Ignominia (st45), Purus (st35)


Kto zatem czyni postępy?
Ten z was, kto machnąwszy z pogardą ręką na rzeczy zewnętrze, wszelkim staraniem otacza swą wolną wolę, tak ją zaprawia, tak ją hartuje i w rezultacie doprowadza ją do stanu takiej doskonałości, iż jest ona zgodna z naturą, prawdziwie wzniosła, wolna, niezależna od wszelkich trudności i przeszkód, wierna i skromna.


Romulus Abbott
Romulus Abbott
Zawód : Radca prawny
Wiek : 39
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
sprawiedliwości musi się stać zadość, choćby niebo miało runąć
OPCM : 26
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9935-romulus-abbott#300392 https://www.morsmordre.net/t9965-minerva#301345 https://www.morsmordre.net/t9966-quo-vadis#301348 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-dunster-castle https://www.morsmordre.net/t9968-skrytka-bankowa-nr-2258#301376 https://www.morsmordre.net/t9969-romulus-abbott#301428

Powrót do góry Go down

The member 'Romulus Abbott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 21, 29, 9
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Leczenie w spiżarce - 14 XII Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Nie chodziło jej przecież o imię, a okoliczności. Jednak słowa Romulusa Abbotta wystarczyły, by zrozumiała. By pojęła, że za pozornie niewiele znaczącą karteczką o wyjściu kryła się tajemnica, której Stevie nie chciał wyjawić, uważając ją najpewniej za zbyt niebezpieczną dla córki - jakie to w jego stylu. Ale jutro posprzątam? Tego Trixie nie mogła się spodziewać. Spojrzała na ojca z otwartymi ustami, nim zatrzepotała głową w otrzeźwieniu i spróbowała podejść go inaczej. Musiał być przytomny, musiał przeżyć. - Mam dzisiaj urodziny - przypomniała mu szybko, nie dając głowie podtrzymywanej przez jej dłonie opaść na dół czy na boki. - Dwudzieste trzecie. Zaśpiewaj mi sto lat, pamiętasz słowa. Albo chociaż zanuć - poprosiła, po czym spełniła prędko instrukcje szlachcica, z ulgą odnotowując też medyczną profesję nieznajomej kobiety. Jej wiedza mogła okazać się nieoceniona. - Pomóż mi - zwróciła się do niej w desperacji, cały garnek przenosząc na stół obok krzesła, na którym siedział - ledwo - Stevie. Za pomocą kuchennych szczypców wyjęła z wody odparzone ręczniki, po czym wyłowiła też igłę z nitką. Biała nić była mokra, ale to nie przeszkodziło Beckettównie w nawleczeniu jej przez mały otwór. Była gotowa - przerażona, ale gotowa, oczekująca wskazówek. Z pewnością szyła najlepiej spośród nich wszystkich... Nawet ludzką skórę. Swojego ojca. Ledwo żywego. O Merlinie, bądź łaskawy...


and the lust for life
keeps us alive, 'cause we're the masters of our own fate, we're the captains of our own souls, there's no way for us to come away, 'cause boy we're gold, boy we're gold.
Trixie Beckett
Trixie Beckett
Zawód : krawcowa, gospodyni w Warsztacie
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
I'll ignite the sun just like the spring has come.
flames come alive.
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9401-trixie-beckett#285649 https://www.morsmordre.net/t9405-stevie#285909 https://www.morsmordre.net/t9408-ta-normalna-beckett#285922 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9407-skrytka-bankowa-nr-2175#285917 https://www.morsmordre.net/t9406-trixie-beckett#285911

Powrót do góry Go down

Głęboki wdech przez nos rozpuścił świeże powietrze po zatokach, gdy metaliczny smak krwi z łuku brwiowego wpadł w końcu przez kącik ust, prosto do ust. Ten nieco orzeźwiał, ale i przypominał o potwornej sytuacji, w której się znaleźli. Gloucestershire? No tak, przecież byli tam zaledwie przed chwilą. Chociaż minuty mieszały się z godzinami, a szarość nieba za oknem sugerowała, że minęło sporo czasu, to Beckett wciąż usiłował dokładnie rozumieć przebieg zdarzeń, gdy znów wsłuchał się w głos Beatrix. Urodziny? Jakim cudem dwudzieste trzecie? Przecież jeszcze przed chwilą miała naście lat, a on odbierał z Hogwartu listy, o tym, że znów dostała szlaban. Z ust wydobyło się dziwne jęknięcie, niczym nieprzypominające jakiegokolwiek wyrazu, chociaż numerolog usiłował wydusić słowo "prezent". Ten leżał zapakowany w szafce tuż obok, miała go przecież dzisiaj dostać, jak mógł zapomnieć? Ale czy na pewno zapomniał? Może po prostu to świat postanowił płatać mu figle. Dłoń położył na stół, ale ta szybko z niego spadła. Paraliżujący ból wciąż rozchodził się po rękach, a głowa pulsowała. Oko zalane krwią już miał zamknięte i nie miał siły otworzyć je, zwłaszcza sklejonego szkarłatem.  Może i mógł jej powiedzieć, gdzie zmierza i co robi, ale co by to dało? Byłaby wściekła i martwiła się... A przecież to ją chciał chronić przed wojną, to dla niej walczył.


Am I going crazy? Would I even know? Am I right back where I started forty years ago?
Wanna guess the ending? If it ever does... I swear to God that all I've ever wanted was
A little bit of everything, all of the time, a bit of everything, all of the time
Apathy's a tragedy, and boredom is a crime. I'm finished playing, and I'm staying inside.
Stevie Beckett
Stevie Beckett
Zawód : twórca świstoklików, wynalazca
Wiek : 57
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Wdowiec
The blues ain't nothing but a good man feelin' bad.
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 26
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9282-stevie-beckett https://www.morsmordre.net/t9293-einstein https://www.morsmordre.net/t9292-wujek-stevie#282938 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9294-skrytka-bankowa-nr-2137 https://www.morsmordre.net/t9295-stevie-beckett

Powrót do góry Go down

Starał się nie wsłuchiwać w słowa wypowiadane przez pannę Beckett. Próbował je od siebie oddalić, w pełni skupić się na ratowaniu stanu numerologa. – Ignominia – powtórzył ponownie. – Purus – i jeszcze raz. Mugolka była, jak na zawołanie dla Trixie, służąc jej swoją pomocą.
Romulus spostrzegł dziwny ruch rąk pana Becketta i zwrócił się do mugolki. – Zdejmijmy szatę z jego ramion – wyjaśnił, samemu rozpoczynając rozbieranie Steviego z odzienia wierzchniego. – Panno Beckett, proszę przytrzymać jeszcze ojca – skierował się do młodej czarownicy, a gdy szata leżała już z boku, szlachcic ostrożnie podwinął rękawy koszuli numerologa wraz z mugolką. Pobieżnie zbadał lewe przedramię, zaś sanitariuszka prawe i wymieniwszy się diagnozą, czarodziej przyłożył różdżkę do jednej z rąk naukowca. – Episkey.
 
| Ignominia (st45), Purus (st35), Episkey(st30) no udaj się coś wreszcie Neutral


Kto zatem czyni postępy?
Ten z was, kto machnąwszy z pogardą ręką na rzeczy zewnętrze, wszelkim staraniem otacza swą wolną wolę, tak ją zaprawia, tak ją hartuje i w rezultacie doprowadza ją do stanu takiej doskonałości, iż jest ona zgodna z naturą, prawdziwie wzniosła, wolna, niezależna od wszelkich trudności i przeszkód, wierna i skromna.


Romulus Abbott
Romulus Abbott
Zawód : Radca prawny
Wiek : 39
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
sprawiedliwości musi się stać zadość, choćby niebo miało runąć
OPCM : 26
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9935-romulus-abbott#300392 https://www.morsmordre.net/t9965-minerva#301345 https://www.morsmordre.net/t9966-quo-vadis#301348 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-dunster-castle https://www.morsmordre.net/t9968-skrytka-bankowa-nr-2258#301376 https://www.morsmordre.net/t9969-romulus-abbott#301428

Powrót do góry Go down

The member 'Romulus Abbott' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 35, 50, 4

--------------------------------

#2 'k8' : 2
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Leczenie w spiżarce - 14 XII Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Bez słowa sprzeciwu usłuchała kolejnego polecenia Romulusa, podtrzymując ojca, podczas gdy ten z mugolką badali stan posiniaczonych rąk. Nie wyglądało to dobrze, wyglądało kolorowo, jak gama plam z ciemnych farb rzuconych niedbale na kawałek trochę pomarszczonego pergaminu. Trixie patrzyła na te obrażenia z przerażeniem, czasem łapiąc się na tym, że zapominała oddychać. Zrobił mu to olbrzym. Pieprzony olbrzym.
Ciepły, wyciśnięty z wody ręcznik ujęła w jedną dłoń i zaczęła delikatnie ocierać krew z ojcowskiej twarzy, podczas gdy jego głowę trzymała w pionie drugą ręką. Bała się, strasznie, ale jednocześnie robiła wszystko, by tego nie okazać. - Nuć, proszę - ponowiła, gdy starszy czarodziej próbował coś wybełkotać; stała się brzmieć łagodnie, ostrożnie sunąc materiałem po odkażonej ranie aż do ust.


and the lust for life
keeps us alive, 'cause we're the masters of our own fate, we're the captains of our own souls, there's no way for us to come away, 'cause boy we're gold, boy we're gold.
Trixie Beckett
Trixie Beckett
Zawód : krawcowa, gospodyni w Warsztacie
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
I'll ignite the sun just like the spring has come.
flames come alive.
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9401-trixie-beckett#285649 https://www.morsmordre.net/t9405-stevie#285909 https://www.morsmordre.net/t9408-ta-normalna-beckett#285922 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9407-skrytka-bankowa-nr-2175#285917 https://www.morsmordre.net/t9406-trixie-beckett#285911

Powrót do góry Go down

Czy to świat stanął na głowie, czy tak teraz wyglądał i będzie wyglądać już zawsze? Dolina przecież była bezpieczna, a przynajmniej usilnie w to wierzył, nie pozwalając sobie na zwątpienie w sojusz Prewetta, Abbotta i całej reszty tych dobrze urodzonych czarodziejów. Urodzenie zresztą nie miało wiele do rzeczy, on sam odkrył dopiero niedawno, że w życiu liczyła się rodzina... Nie potrafił jeszcze tego okazać, a to przez pracę stracił najpierw żonę i córkę, a potem omal nie stracił Beatrix. Ta jednak dziwnym szczęściem, wciąż była przy nim. Dwadzieścia trzy lata... Merlinie, kiedy to zleciało? Przecież jeszcze wczoraj była w kołysce, gdy to wszystko wydawało się być normalne. Dzisiaj była dorosłą kobietą, zajętą swoim fachem, opiekuńczą córką i urodzinową panną. - Niech na-am żyje sto-o lat - wydukał cicho, usiłując chwycić jeszcze jej dłoń, ale nie miał siły, aby faktycznie to zrobić, więc ta zjechała po kolanie w dół, wisząc bezwiednie. - Niech na-am żyje sto-... - głos wydobywał się z gardła ledwo co, zamieniał bardziej w szept, aż całkowicie gasł, zostawiając ostatnie sylaby w środku. Zamknął w końcu drugie oko, potrzebował odpocząć. Tylko na chwilkę. Tylko na pięć minut.


Am I going crazy? Would I even know? Am I right back where I started forty years ago?
Wanna guess the ending? If it ever does... I swear to God that all I've ever wanted was
A little bit of everything, all of the time, a bit of everything, all of the time
Apathy's a tragedy, and boredom is a crime. I'm finished playing, and I'm staying inside.
Stevie Beckett
Stevie Beckett
Zawód : twórca świstoklików, wynalazca
Wiek : 57
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Wdowiec
The blues ain't nothing but a good man feelin' bad.
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 26
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9282-stevie-beckett https://www.morsmordre.net/t9293-einstein https://www.morsmordre.net/t9292-wujek-stevie#282938 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9294-skrytka-bankowa-nr-2137 https://www.morsmordre.net/t9295-stevie-beckett

Powrót do góry Go down

Pochylił się nad przedramionami Becketta i przeanalizował je ponownie, by potem przesuwać powoli różdżką od punktu do punktu. – Episkey – wypowiadał powoli, starając się, aby zaklęcie odniosło skutek, jednak nie poprzestawał. – Episkey – ponownie rzucone, nieco wyżej. – Episkey – kolejna inkantacja wystosowana nieco niżej. – Dobrze, panno Beckett. Proszę nie dać mu zasnąć – rzucił jeszcze do córki Steviego, ciesząc się, że tu była. Każda para rąk była przydatna, chociaż w jego głowie pojawiła się kolejna idea. Być może ktoś z lecznicy byłby w stanie im pomóc?

| Episkey(st30), Episkey(st30), Episkey(st30)

| [Żywotność: 137/212 (-15 do kości, -75pż rana II stopnia (tłuczona) -50 do sprawności i zwinności)
pęknięta czaszka, pęknięty łuk brwiowy,
stłuczenie nerwu promieniowego, paraliżujący ból rąk, upośledzenie ruchu rąk]

Rana na głowie odkażona.


Kto zatem czyni postępy?
Ten z was, kto machnąwszy z pogardą ręką na rzeczy zewnętrze, wszelkim staraniem otacza swą wolną wolę, tak ją zaprawia, tak ją hartuje i w rezultacie doprowadza ją do stanu takiej doskonałości, iż jest ona zgodna z naturą, prawdziwie wzniosła, wolna, niezależna od wszelkich trudności i przeszkód, wierna i skromna.


Romulus Abbott
Romulus Abbott
Zawód : Radca prawny
Wiek : 39
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
sprawiedliwości musi się stać zadość, choćby niebo miało runąć
OPCM : 26
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9935-romulus-abbott#300392 https://www.morsmordre.net/t9965-minerva#301345 https://www.morsmordre.net/t9966-quo-vadis#301348 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-dunster-castle https://www.morsmordre.net/t9968-skrytka-bankowa-nr-2258#301376 https://www.morsmordre.net/t9969-romulus-abbott#301428

Powrót do góry Go down

The member 'Romulus Abbott' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 60, 75, 91

--------------------------------

#2 'k8' : 2, 3, 1
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Leczenie w spiżarce - 14 XII Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Coś w tej dukanej melodii zmusiło kolejne kilka słonych, gorących łez do ścieknięcia po policzkach. Jak blisko było do tego, by nigdy więcej nie usłyszała urodzinowych życzeń od swojego ojca? Świat mógł jej to odebrać jednym głupim olbrzymem, który z jakiegoś powodu stanął dziś na ich drodze - pięścią i stopą próbując pozbawić ją jedynego szczęścia w tym całym bagnie. Odzyskanego rodzica. W końcu był tylko jej, w końcu dostrzegał ją przez szkła okularów, w końcu ją kochał, tylko ją. Nie zabierze mi tego żaden potwór. - Dziękuję - wydusiła pomimo formującej się w gardle guli utrudniającej swobodną mowę, cały czas ścierając przy tym krew z ojcowskiej głowy. Tymczasem lord Romulus zajął się ranami na rękach Becketta, ale Trixie nie patrzyła na jego poczynania, kiwnęła tylko, wzrok utrzymując na cierpiącej, śpiącej twarzy numerologa. - Jakiego świstokliku użyłeś żeby was tu sprowadzić? Jaki miał kształt, kiedy go zrobiłeś? Opowiesz mi? - zachęciła ojca, wymyślała cokolwiek, byle tylko mówił; czekała tym samym na sygnał do rozpoczęcia szycia, na wskazówkę, na instrukcję, na znak, że nadszedł czas - jej największego wyzwania z igłą i nicią. - Chciałam upiec wieczorem tort... - przyznała cicho, szeptem, ledwo dosłyszalnym. Tylko oni we dwoje i dwadzieścia trzy świeczki wbite w krem.


and the lust for life
keeps us alive, 'cause we're the masters of our own fate, we're the captains of our own souls, there's no way for us to come away, 'cause boy we're gold, boy we're gold.
Trixie Beckett
Trixie Beckett
Zawód : krawcowa, gospodyni w Warsztacie
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
I'll ignite the sun just like the spring has come.
flames come alive.
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9401-trixie-beckett#285649 https://www.morsmordre.net/t9405-stevie#285909 https://www.morsmordre.net/t9408-ta-normalna-beckett#285922 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9407-skrytka-bankowa-nr-2175#285917 https://www.morsmordre.net/t9406-trixie-beckett#285911

Powrót do góry Go down

Czuł delikatne mrowienie, gdy czary lecznicze powoli w niego trafiały. Nie czuł wyraźnej poprawy, ale coś jakby przyjemne ciepło, powoli rozchodziło się po skórze. Zamknięte oczy wcale nie chciały się otworzyć, a ściekająca krew nie chciała po prostu przestać lecieć. Ciemność nastawała coraz mocniej, tak jakby całe światło odpłynęło z tego świata, razem z przelaną juchą starego numerologa. Głowa, która niegdyś kreowała wynalazki, tworzyła, wymyślała, dzisiaj była całkowicie bezużyteczna, zmęczona i obolała. Chciało mu się wymiotować, ale jeszcze bardziej chciało mu się spać. Jego stawał się więc coraz płytszy i słabszy. Stevie Beckett w końcu mógł odpocząć, w końcu było wystarczająco dużo czasu. Wtem głos córki znowu rozerwał ciszę i pisk w uszach, ale nie dosłyszał, co dokładnie powiedziała. Oczy pod zamkniętymi powiekami poruszyły się jednak na boki, drgając lekko. - Nie-... Ja nie-, nie pamiętam - usta otwierał na kilka milimetrów, nie miał już siły utrzymać głowy w górze. Chciał się tam trzymać dla niej, dla przyszłości, dla sprawy. Nie było za późno. Nie było, prawda? Gdy czary trafiły w dłoń, wysunął ją lekko do góry, poszukując nadgarstka Trixie, za który w końcu złapał. - Mary, Ro-... Rosie płacze. Spra-sprawdź co-o u niej - wydukał, puszczając chwilę potem nadgarstek córki, by jego dłoń swobodnie opadła w dół.


Am I going crazy? Would I even know? Am I right back where I started forty years ago?
Wanna guess the ending? If it ever does... I swear to God that all I've ever wanted was
A little bit of everything, all of the time, a bit of everything, all of the time
Apathy's a tragedy, and boredom is a crime. I'm finished playing, and I'm staying inside.
Stevie Beckett
Stevie Beckett
Zawód : twórca świstoklików, wynalazca
Wiek : 57
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Wdowiec
The blues ain't nothing but a good man feelin' bad.
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 26
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9282-stevie-beckett https://www.morsmordre.net/t9293-einstein https://www.morsmordre.net/t9292-wujek-stevie#282938 https://www.morsmordre.net/f318-dolina-godryka-warsztat https://www.morsmordre.net/t9294-skrytka-bankowa-nr-2137 https://www.morsmordre.net/t9295-stevie-beckett

Powrót do góry Go down

Różdżka zadrżała magią, która przelała się na przedramiona Becketta, lecząc pomniejsze obicia i krwiaki. Jednak nie była to wystarczająco silna magia. Mimo tego czarodziej spojrzał ponownie w kierunku pękniętego łuku brwiowego i powoli wypuścił powietrze, badając dokładniej ranę. Wydawało mu się, że czaszka musiała być również naruszona, należało zadbać o to, aby kość się zrosła. Cofnął się o krok i przetarł twarz wierzchem dłoni od kropelek potu i spojrzał na córkę Steviego. – Panno Beckett, proszę prędko udać się do lecznicy i sprowadzić kogokolwiek. Jest znacznie gorzej, niż podejrzewałem – stwierdziwszy, poprosił mugolkę, aby teraz ona trzymała głowę numerologa w pionie, zaś sam swoją lewą ręką próbował trzymać ręcznik przy ranie, tak aby nie tamować zbytnio krwi – w końcu przy możliwym pęknięciu mogło być to tragiczne w skutkach – a jednocześnie nie pozwolić, by krew ściekała dalej na twarz naukowca. – Diagno coro. – Wiodącą dłoń przyłożył różdżkę do piersi starszego czarodzieja, aby rzucić zaklęcie, które pozwoli monitorować mu bicie serca. Nie, żeby stwierdzić nieprawidłowości – co zresztą wykraczało poza jego umiejętności – jednak dla własnego spokoju, wolał je słyszeć w oczekiwaniu na uzdrowiciela z lecznicy, w końcu gdyby przestało bić, byłoby to alarmującym sygnałem. – Panie Beckett, czy pamięta pan cokolwiek? Dlaczego i jak się pan tutaj znalazł? – spróbował podtrzymać rozmowę z mężczyzną, chociaż nie był pewien czy będzie w stanie to robić tak skutecznie, jak Trixie.  
 
| Diagno coro (st10)
| Stevie: [Żywotność: 158/212 (-10 do kości, -75PŻ + 21 (uleczonych) = -54PŻ,
rana II stopnia (tłuczona) -50 do sprawności i zwinności – na 2 miesiące
pęknięta czaszka, pęknięty łuk brwiowy,
stłuczenie nerwu promieniowego, paraliżujący ból rąk, upośledzenie ruchu rąk]

Rana na głowie odkażona.


Kto zatem czyni postępy?
Ten z was, kto machnąwszy z pogardą ręką na rzeczy zewnętrze, wszelkim staraniem otacza swą wolną wolę, tak ją zaprawia, tak ją hartuje i w rezultacie doprowadza ją do stanu takiej doskonałości, iż jest ona zgodna z naturą, prawdziwie wzniosła, wolna, niezależna od wszelkich trudności i przeszkód, wierna i skromna.


Romulus Abbott
Romulus Abbott
Zawód : Radca prawny
Wiek : 39
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
sprawiedliwości musi się stać zadość, choćby niebo miało runąć
OPCM : 26
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9935-romulus-abbott#300392 https://www.morsmordre.net/t9965-minerva#301345 https://www.morsmordre.net/t9966-quo-vadis#301348 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-dunster-castle https://www.morsmordre.net/t9968-skrytka-bankowa-nr-2258#301376 https://www.morsmordre.net/t9969-romulus-abbott#301428

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Leczenie w spiżarce - 14 XII

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach