Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

[SEN] Matulka Rosja
AutorWiadomość
[SEN] Matulka Rosja [odnośnik]08.09.21 0:45
— Cука блять! Daję ci ostatnie ostrzeżenie, psie! Ostatnie! Jeszcze raz, ostatni, kurwa, raz! — zagrzmiał, a głos miał dziwny, w teorii znajomy, w rzeczywistości mocno zniekształcony; chyba zachrypnięty i przepojony agresją, bo świta służących drgnęła niespodziewanie, zaraz spuszczając głowy w dół, jakby obawiali się ewentualnego uderzenia. I rzeczywiście - przez dłuższą chwilę machał w powietrzu pięścią, wygrażając nią wszystkim, przymierzając się nawet do zadania ciosu, choć w ostatniej chwili schował dłoń, najwyraźniej dochodząc do wniosku, że w takim miejscu nie wypadało bić nikogo, nawet tych psów, co zachowaniem przypominali nie cywilizowanych ludzi, a bandę rozkapryszonych Lachów. Tragedia. Tragedia!
— Aż muszę się napić z tych nerwów, bo już nie wytrzymuję. — dodał jeszcze, choć chęć napicia się nie miała nic wspólnego z wściekłością. Czy to jednak ważne? Pociągnął zdrowo z butelki wypełnionej czystym spirytusem, po czym ruszył dalej, nie oglądając się za targającymi ciężkie wory służącymi.
Pałac Carycy Tatiany "Kreskowej Królowej" Dołohov był miejscem tak pięknym, że nawet jemu - słynącemu z porywczości i braków w znajomości podstaw etykiety hrabiemu - wydawało się, że postawiły go jakieś nieziemskie istoty. Wszystko było nierealnie błyszczące, pięknie złote, bogato zdobione... Najbardziej jednak zachwycał go fakt, że nad porastającymi balustrady i ściany magicznymi kwiatami unosiły się wróżki, pieczołowicie zrzucające pyłek ze skrzydeł do specjalnie przygotowanych pojemniczków.
Tak wyglądała Rosja pod przewodnictwem najdroższej carycy Tatiany. Pięknie, czyż nie? Pięknie zdobyła władzę, pięknie się jej trzymała. Koronowano ją w wieku szesnastu lat jeszcze jako żonę cara, później - gdy car zmarł niespodziewanie w dniu jej siedemnastych urodzin - jako władczynię całej Rusi. Dlatego to była taka ważna sprawa! Mieli do czynienia z kimś ważniejszym od czarodzieja, z kimś lepszym, doskonalszym. Stąd ta panika, Moskiewski Hrabio Panie Multon?
— Zabraniam wam się odzywać. Zrozumiano? — rzucił jeszcze do trzech bogato odzianych postaci z rozmazanymi twarzami. Coś podpowiadało mu jednak, że najwyższa i najszczuplejsza to jego żona, zaś dwie mniejsze to prawdopodobnie bliźniaki - mali Borys i Swietłanka. No, choć ich nie kochał to na audiencje u samej carycy wypadało pojawić się całą rodziną, nawet jeśli wszyscy poza Connorem mieli nic przy tym nie mówić. Tak wypadało, czyż nie?
Niestety, nie zmieniało to faktu, że nigdy tych przeklętych audiencji nie lubił. Najchętniej to kazałby wypowiadać się swojej przygłupiej żonie, ale niestety to on był głową rodu, to on posiadał te ziemie. Zresztą, wiedział że mężczyzna powinien brać sprawy w swoje ręce. Zawsze. Tak go wychowwano, tak Matulka Rosja działala, tego się trzymali... Głowa rodziny ma dostarczyć daninę w postaci towaru, z którego słynie utrzymywany przez nią teren - tego należało się trzymać. Tak więc, gdy dotarł już na salę wypełniona po brzegi pochodzącymi z arystokracji Rosjanami i Rosjankami, przyglądał się towarom przywleczonym przez poszczególnych wasali. Szujscy dostarczali futra z różnych magicznych zwierząt, Aristowie dbali o hodowlę, a jakże rosyjscy Multonowie...
Waszyje Impieratorskoje Wielicziestwo! zarzucił, gdy nadeszła już jego kolej, przy tym kłaniając się nisko i gestem ręki nakazując uczynić to samo nie tylko swojej rodzinie, ale i służącym. Ci drudzy wnieśli na środek sali worek, jeden z mniejszych kładąc tuż pod siedliskiem carycy, by mogła przyjrzeć się podarunkowi z bliska. — Pani, jak dobrze wiesz, przechodzące z Multona na Multona Srebrzyste Wzgórza od zawsze przynosiły ogromne złoża naszej waluty - wróżkowego pyłu, w tym roku jednak przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Ofiarowujemy więc nie trzy wory wróżkowego pyłu, a sześć! Niech będzie to oznaka dozgonnej wierności, którą Multonowie darzą Waszą Wysokość. Niech żyje Kreskowa Królowa! Niech żyje Matulka Rosja! Kurwa! — dokończył, a zebrani ludzie zawtórowali mu, zaraz potem cichnąc, by wysłuchać reakcji spoczywającej na wygodnym siedlisku królowej.
I taka była ładna, że chciałby ją namalować jak wali w nos, choć jednocześnie się obawiał czy zaraz nie wstanie i ich wszystkich nie zapierdoli, bo znana była nie tylko ze swojego zamiłowania do walenia w nos, ale też sadystycznych pobudek. Pamiętał, że jak miał z piętnaście lat i odziedziczył ziemie po dopiero co tragicznie zmarłym ojcu, to kazała mu klęczeć na grochu, bo podobno krzywo na nią spojrzał. Taka z niej tyranka.
Choć ładna tyranka. Urocze miała też dzieci, wszystkie teoretycznie należące do zmarłego już cara, w rzeczywistości zaś łudząco podobne do dwóch członków arystokracji, którzy na dworze Tatiany pełnili bardzo zaszczytne funkcje.
Connor Multon
Zawód : diler
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Ze wszystkich rzeczy ja najbardziej pragnę życia
To dlatego, że je mogę skończyć nawet dzisiaj
OPCM : 6
UROKI : 1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 18
SPRAWNOŚĆ : 25
Genetyka : Czarodziej
gdy patrzę na błędy - widzę mnie
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10363-connor-multon https://www.morsmordre.net/t10413-brawurka#314806 https://www.morsmordre.net/t10411-twoj-wattpadowy-bad-boy#314802 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t10419-skrytka-bankowa-nr-2309#314881 https://www.morsmordre.net/t10415-connor-multon#314816
Re: [SEN] Matulka Rosja [odnośnik]29.09.21 22:08
Ręka przyozdobiona złotem i rubinami uniosła się gwałtownie, a wraz z prostym gestem umilkł fortepian; palce nad klawiaturą zastygły w bezruchu, oddech przyspieszył, wzrok rozbiegł i utonął w końcu w posadzce, czekając na znak. A ona go przedłużała, zaledwie o kilka bezlitosnych sekund; w końcu drgnięcie kilku stawów, kilku ścięgien powiedziało pianiście, że ma prawo wstać. Wstać i bezszelestnie się ukłonić, choć ona już nawet nie zwracała na niego uwagi, kiedy salę tronową wypełniał już tylko cichy dźwięk pozytywki.
Rytm wybijany w mechanizmie, kilka kolejnych ułamków chwili – wyczekiwanie pęczniało, nerwowość rozbijała się o ściany żołądka, niepokój pojawiał w trzepoczących dziko sercach. Wszyscy znaleźli się tu dla niej i przez nią, dzięki niej i wobec niej – wobec tej, która w rękach dzierżyła władzę nad całą Wszechrusią, której naznaczone rodowymi sygnetami palce owijały trzon berła wykonanego z czystego złota. O spojrzeniu pochłoniętym znużeniem, ustami wymalowanymi krwistą czerwienią, włosami puszczonymi wolno pod ciężarem korony.
Pojawiali się po kolei, według spisu który ustalono wieki temu; z kolejnymi darami, kolejnymi dowodami swojej pracy i faktycznej wartości – to co mogli jej pokazać i oddać decydowało o faktycznej użyteczności. Państwo nie potrzebowało bowiem słabych i bezużytecznych.
Rodowe klejnoty i ciężkie szaty szczyciły marmury, ciche wzdechy zachwytów i niepewne spojrzenia rozkwitały na twarzach pojawiającej się w pomieszczeniu arystokracji. Niektórzy widzieli ją po raz pierwszy jako samodzielną władczynię, inni rozpoznawali porcelanowe lico już od lat wielu.
Wszystkich łączyła pokora i szacunek; jednych rozróżniało przaśne pochlebstwo, innych wzrok wbity w podłogę. Hrabia Multon daleki był jednak od zachowań nawet pozornie wstydliwych.
O czym powiadomił już po przekroczeniu progu, wraz z okrzykiem uwielbienia i ukłonem, który prędko odtworzyła reszta jego świty; być może rodzina, być może zamieszkujący jego ziemię plebs. Nigdy nie przywiązywała wagi do członków ciała; głowa była najważniejsza.
Wielki wór, a zanim kolejny, a potem następny, sunęły po lśniącej posadzce, finalnie spoczywając przy stopniach prowadzących na obity czerwienią tron. Kamienna twarz nie zerknęła nawet na podarek kiedy srebrne spojrzenie śledziło poczynania kolejnego z wizytatorów audiencji.
– Zbiory godne pochwały, jaśniehrabio, wybornie wręcz móc słyszeć tak dobre wieści – wypowiedziała, a wraz z pierwszymi słowami dało się usłyszeć po sali ciche westchnienie ulgi – Nie należy marnować gardła do takich okrzyków, mości panie, zaschnie w nim prędko – wskazując podbródkiem na trzymaną w jego dłoniach butelkę uniosła brew.
– To pył najwyższej jakości? Pogoda sprzyjała na tyle, by ponad ilość przełożyć jednak jakość? – zapytała, oplatając dłonią podłokietnik tronu – Na tyle nienaganny, bym mogła ofiarować go poddanym?



will the hunger ever stop?
can we simply starve this s i n?
Tatiana Dolohov
Zawód : emigrantka, pozowana dama
Wiek : lat 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zaręczona
wanderess, one night stand
don't belong to no city, don't belong to no man
I'm the violence in the pouring rain
OPCM : 15
UROKI : 11
ALCHEMIA : 2
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8945-tatiana-dolohov#267430 https://www.morsmordre.net/t8948-ivan#267594 https://www.morsmordre.net/t8949-russian-doll#267610 https://www.morsmordre.net/f312-smiertelny-nokturn-9 https://www.morsmordre.net/t9019-skrytka-bankowa-2104#271324 https://www.morsmordre.net/t8959-t-dolohov#267756
Re: [SEN] Matulka Rosja [odnośnik]07.10.21 18:52
Tak sobie myślał, że może wcale nie powinien się tutaj pojawiać?
Nie wiedział czego się po niej spodziewać. Siedziała niby spokojna, w rzeczywistości chyba jednak chłodna, a w oczach błyszczały jakieś niepokojące ogniki. Nie lubił jej w tej wersji - wolał jak rzucała obelgami, jak kazała klęczeć na tym przeklętym grochu, nawet kiedy w ramach kary zakazywała wciągania wróżkowego pyłu. Wtedy przynajmniej wiedział, że jest wściekła - teraz nie miał pojęcia, co takiego może chodzić jej po głowie.
Może dlatego tak długo szukał odpowiednich słów? Bo taki był zestresowany! Pewnie nawet to zauważyła, bo buźka Hrabiego Multona pokryła się czerwienią, a rączki wyginały się w jakiś specyficzny sposób, zupełnie jakby przesadził z wróżkowym pyłem.
- Naturalnie, Wasza Wysokość. - rzucił więc w końcu, teraz już kompletnie zlany potem, ale jak miał czuć się swobodnie w obecności tak onieśmielającej kobiety? Ech! Dobrze, że coś tam jeszcze do jego przećpanej główki docierało, bo zaraz postanowił przerwać niezręczną chwilę ciszy, którą pozostawił po swojej niezbyt wylewnej wypowiedzi.
- Pani, nie ośmieliłbym się wręczyć ci pyłu wątpliwej jakości... Są to najwspanialsze zbiory, przeznaczone jedynie dla najbardziej wyczulonych nozdrzy. - dorzucił więc, zaraz potem unosząc wyżej wróżkowy pył, by wszyscy mogli się mu lepiej przyjrzeć. - Zapewniam, żę będziesz zadowolona. Jeśli zaś szerzę nieprawdę, to sam poprowadzę się na szafot. - dodał jeszcze, choć zaraz pożałował tych słów, bo właśnie dał władczyni pretekst do odebrania mu życia. Masakra! Co jednak miał zrobić? Każdy szanujący się Rosjanin poświęcał życie Matulce Wszechrusi, co za tym idzie - carycy Tatianie.
Dlatego przygotował dla niej kolejny prezent!
- Pani, wiedz że Rosję i ciebie miłuję ponad wszystko, oto kolejny podarunek. - wyjaśnił jeszcze, idealnie w chwili, gdy w progu mosiężnych drzwi stanął przywiązany do cieniutkiej smyczy... niedźwiedź! Chyba magiczny, bo przebrany w strój różowej baletnicy, a poza tym ze skrzydełkami - uroczy.
- Żywię nadzieję, że będzie służył ci równie długo i wiernie, co ja sam. Co zaś się tyczy wróżkowego pyłu, proponuję sprawdzić jego działanie... - pokiwał główką, czekając na jej reakcje. Teraz był jeszcze bardziej przestraszony, ale przynajmniej udało mu się zapanować nad wszelkimi nerwowymi tikami - teraz tylko co jakiś czas spuszczał spojrzenie w dół, bo tak bardzo go onieśmielała!
Connor Multon
Zawód : diler
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Ze wszystkich rzeczy ja najbardziej pragnę życia
To dlatego, że je mogę skończyć nawet dzisiaj
OPCM : 6
UROKI : 1
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 18
SPRAWNOŚĆ : 25
Genetyka : Czarodziej
gdy patrzę na błędy - widzę mnie
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10363-connor-multon https://www.morsmordre.net/t10413-brawurka#314806 https://www.morsmordre.net/t10411-twoj-wattpadowy-bad-boy#314802 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t10419-skrytka-bankowa-nr-2309#314881 https://www.morsmordre.net/t10415-connor-multon#314816
Re: [SEN] Matulka Rosja [odnośnik]24.10.21 16:57
Ciche strzępki rozmów umilkły na wieki; każdy najdrobniejszy oddech wydawał się w tamtym momencie zbyt głośny, zbyt przeszkadzający, by pozwolić sobie na niego w obecności carycy. Goście sali tronowej utkwili spojrzenie w marmurze posadzki, jedynie wizytatorzy byli zobligowani do spoglądania wprost na nią. Służba zajmująca prawą i lewą stronę od ozdobnego tronu splotła ręce w koszyczek; jeden z szambelanów poczłapał na krótkich nóżkach w dół podwyższenia z królewskim siedziskiem, by niedługo później obejrzeć zawartość ofiarowanych darów.
Sznureczki wypełnionych po brzegi worów puściły wiązania, migocząca zawartość wydawała się wręcz oślepiająca odbijając się od złotych akcentów i kryształowych żyrandoli.
Brew carycy wyraźnie drgnęła w górę, kiedy w sali rozbrzmiało słowo szafot; kilka dam dworu westchnęło ciężko z wyraźnego przejęcia, inni pozostali cisi, władczyni wciąż spoglądała na wypowiadającego ów śmiałe zgłoski hrabię, podczas kiedy służba przyglądała się ofiarowanym złożom wróżkowego pyłu.
– Dobrze więc – wypowiedziała krótko, a blada dłoń uniosła się znad berła i zafalowała w powietrzu; zaraz potem wysoki, szczupły mężczyzna pospieszył do carskiego tronu. Bez słowa obdarzyła go krótkim spojrzeniem, a ten wiedział co należy uczynić; kroki skierowały się w stronę worków, by niedługo później mógł wyjąć z kieszeni tkanej złotą nicią kamizelki nieduże narzędzie, przypominające mikroskopijną łyżeczkę, niegdyś przyrząd niezbędny do wciągania tabaki – dziś otwierający elegancką degustację wróżkowego pyłu.
Nie zamierzała samodzielnie próbować ofiarowanych darów, zamiast to wciąż świdrowała spojrzeniem hrabię Multona. Niedługo później ochłapy uwagi zyskała także jego rodzina, choć finalnie caryca zwróciła znów wzrok na młodego mężczyznę.
– Jaśniehrabio, jeśli wróżkowy pył okaże się najdoskonalszym, czego życzysz sobie w zamian? – zapytała, co spotkało się z zaskoczeniem wśród zgromadzonych; stłumione westchnienia, pospieszne ucieczki wzroku, ona jednak wciąż skupiała się tylko na nim – Nie przyjmuję odmowy. Twoja władczyni ofiaruje ci nagrodę, zastanów się więc dobrze jakie jest twe pragnienie.
Oddelegowany do specjalnego zadania arystokrata niepewnie sięgnął po błyszczący proszek; zaraz potem ciszę przeciął charakterystyczny odgłos wciąganej substancji i pociągnięcie nosem. Przeniosła spojrzenie znów na niego, teraz mrużącego oczy - oby w ekstazie, którą chciała obdarować cały carat z okazji zbliżającego się jubileuszu jej panowania.



will the hunger ever stop?
can we simply starve this s i n?
Tatiana Dolohov
Zawód : emigrantka, pozowana dama
Wiek : lat 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zaręczona
wanderess, one night stand
don't belong to no city, don't belong to no man
I'm the violence in the pouring rain
OPCM : 15
UROKI : 11
ALCHEMIA : 2
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8945-tatiana-dolohov#267430 https://www.morsmordre.net/t8948-ivan#267594 https://www.morsmordre.net/t8949-russian-doll#267610 https://www.morsmordre.net/f312-smiertelny-nokturn-9 https://www.morsmordre.net/t9019-skrytka-bankowa-2104#271324 https://www.morsmordre.net/t8959-t-dolohov#267756
[SEN] Matulka Rosja
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach