Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Noworoczny poranek 58'
AutorWiadomość
Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 12:06
Dolina Godryka
Dom Bathildy BagshotNowy rok, 01 I 1958
Poranek po sylwestrze - Konfrontacja, młodzieńcze dramaty
W lewym narożniku ważący 67 kilogramów Aidan Moore
W prawym narożniku ważący też 67 kilogramów Marcelius Carrington

Szafka zniknięć


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Noworoczny poranek 58' 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 17:10
Otuliło go ciepłe powietrze domku Bathildy, kiedy już miał zdejmować kurtkę, ale złapał go Aidan. Spojrzał na niego bez zrozumienia i trochę niechętnie. Miał mu za złe wiele rzeczy z minionego wieczoru, nawet jeśli nie wszystkie te rzeczy pamiętał. Jedne majaczyły mu w głowie dokładniej, inne mętniej. Nie pomagały wspomnienia, kiedy ostatnio widział Aidana, jedną nogą stał już w grobie, wykrwawiony, z raną, która nigdy nie zagoiła się w pełni, przecinając krtań grubą szramą, bez sił, żeby się poruszyć. Było mu wstyd za tamtą słabość. I było mu wstyd, że nie miał się wtedy gdzie podziać, w przeciwieństwie do Aidana - nie miał rodziny ani bliskich, odważnych starszych braci gotowych skoczyć za nim w ogień, ciepłego domu, własnego. A teraz, teraz łaził za nim, zarzucając podwalanie się do Sheili. Bo co, bo był na to za mało dobry? Czuł się od niego lepszy? Spojrzał na Aidana, początkowo chcąc odwrócić się i odejść, głębiej w dom. Ale ostatecznie wzruszył ramieniem, zabierając z parapetu papierosa, który został po wczoraj.
- O co chodzi? - zapytał, wychodząc razem z nim. Zatlił papierosa i zaciągnął się nim mocno. Wciąż pulsowało mu w głowie. I suszyło go po wczoraj.


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 17:44
Aidan nie widział tego w ten sposób. Nie uważał Marcela za gorszego szczerze mu zazdroszcząc wielu rzeczy. Był odważny, uzdolniony, zaradny, popularny. Patrząc na niego widział to czego nie był w stanie dostrzec u siebie. O co chodziło? O wiele rzeczy. Sam nie wiedział od czego zacząć. Jak dobrać słowa. Naprawdę nie chciał się znów kłócić. Nie chciał rzucać oskarżeniami. Chciał po prostu się dowiedzieć. - Dziś w nocy nie byłem do końca sobą. Chcę cię za to przeprosić. Powinienem był z tobą normalnie porozmawiać, a nie od razu naskakiwać. - I faktycznie z tego powodu było mu przykro. Nie chciał psuć urodzin Marcela, ani zachowywać się jak dupek. - Myślałem, że staje w jej obronie. - Ale czy w ogóle tej obrony potrzebowała? Jakby było jej źle, to by przecież o tym powiedziała Marcelowi. Jej własne słowa wciąż brzmiały w jego głowie, uderzając go raz za razem tam gdzie bolało go najbardziej. - Czy ty i ona... - Zaczął czując jak jego serce się zatrzymuje, a w gardle rośnie mu gula. Czy naprawdę chciał wiedzieć? - Czy coś jest między wami? - Zapytał w końcu spojrzeniem skanując twarz chłopaka w oczekiwaniu na odpowiedź.


The power of touch, a smile, a kind word, a listening ear, an honest compliment or the smallest act of caring, all of which have the potential to
turn the life around
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 17:58
Zaciągnął się papierosem, nie patrząc na Aidana, kiedy zaczął mówić. Patrzył na horyzont, za którym niknął dom Aurory. Aurory, która była brzemienna. Która nosiła jego dziecko. Kotłowały się w nim rożne emocje, strzępy pamięci po wczoraj, mdła zadra po porannej rozmowie z Sheilą, i on, znowu on.
- Powinieneś był - zgodził się z nim, wciąż nie odwracając się w jego stronę. Na jego tłumaczenie prychnął pod nosem, kręcąc z niedowierzaniem głową. Sissy była młodszą siostrą Jamesa, który był mu jak brat, którego nigdy nie miał. Zawsze był mu oddany, od pierwszych kroków stawianych w magicznym świecie, kiedy pociągi do Hogwartu bez strachu woziły do szkoły dzieci mugolskiego pochodzenia. Zrobiłby dla niego wszystko. Rękę dałby sobie za niego uciąć. I za nią też. Opiekował się nią tak jak potrafił od dnia, w którym się poznali. Gotów był ją chronić, przed wszystkim i zawsze. Nie potrzebowała ochrony Aidana. Nie przed nim. Był starszy, dzieliło ich ledwie parę lat, które w tym wieku były przecież przepaścią i wydawały się czasem znacznie dłuższym, niż w rzeczywistości.
- Nie - odpowiedział, dopiero teraz spoglądając na niego. Wiedział, bo Sheila sama o tym powiedziała, wczoraj. Że nic ich nie łączyło. Jego i Sheilę. Ani Aidana i Sheilę. - Dlaczego pytasz?


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 18:47
- Wiem. - Przetarł znów zmęczone, teraz zapewne zaczerwienione oczy, aby zaraz później znów schować dłonie w kieszeniach. Był na niego zły. Widział to. Nie dziwił się. On sam był na siebie zły. - Teraz wiem. Alkohol i te kadzidła nie pomagały w... podejmowaniu mądrych decyzji. - Co nie Marcel? Jak to wyglądało u ciebie? Co z twoimi decyzjami?
Przecząca odpowiedź na pytanie nie przyniosła ulgi. Dlaczego więc ją tak dotykałeś Marcel? W taki sposób. Dlaczego byłeś tak blisko niej? Dlaczego twoja dłoń wodziła tam, gdzie nie powinna była się znaleźć? - I nie masz żadnych planów względem niej? - Zapytał chcąc wiedzieć, co w ogóle mogło kierować chłopakiem. Tylko alkohol i kadzidła? Na to liczył. Nie wiedział jak mu odpowiedzieć na zadane pytanie. Pytał z wielu powodów. Bo się o nią troszczył. Bo ją kochał. Bo bał się, że nie zdąży jej nawet o tym powiedzieć, nie mówiąc już o odrzuceniu. Bo bał się jej stracić. - Bo chcę wiedzieć na czym stoję.


The power of touch, a smile, a kind word, a listening ear, an honest compliment or the smallest act of caring, all of which have the potential to
turn the life around
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 19:16
Może i nie pomagały. Może i wypił za dużo. Może i mocno trzymał go alkohol, wtedy, kiedy patrzył w jej orzechowe oczy. Czy dzisiaj rano błyszczały mniej, czy były mniej urocze niż wtedy? Czy alkohol przestał szumieć mu w głowie, a żołądek wykręcać się od alkoholu? Aidan szukał u niego odpowiedzi, których on sam nie znał. Nie wiedział wiele o uczuciach, nawet jeśli czasem wydawało mu się, że jest inaczej. A Wrzosowisko majaczyło w oddali. Nie odpowiedział, wsłuchując się w jego dalsze słowa.
- Jakich znowu planów, Aidan? - westchnął, otrzepując papierosa z pyłu; zaciągnął się nim mocniej. Nerwowo? - Powiedziała ci wczoraj, na czym stoisz i jestem prawie pewien, że od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Czego u mnie szukasz, rad na przyszłość? To przesłuchanie? - Nie czuł potrzeby otwierania się przed Aidanem, nie łączyło ich nic, co by to uzasadniało. A już na pewno nie po wczoraj. Ale on chciał się tutaj spotkać, porozmawiać i miał w tym swój cel. Cel, który chyba nieszczególnie mu leżał. - Nie bardzo lubię gliny - przyznał, łypiąc na niego ostrzegawczo jednym okiem.


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 20:56
Nie rozumiał tej reakcji. Ignorował go. Wykręcał się. Czemu nie mógł mu po prostu odpowiedzieć? To nie były trudne pytania. - Chcę wiedzieć czy coś do niej czujesz Marcel. - Wyjaśnił stawiając krok do przodu. Musiał wiedzieć. - To nie przesłuchanie. Nie musisz mi odpowiadać, ale cię o to proszę. - Dopowiedział, bo naprawdę nie chciał się kłócić do jasnej ciasnej. Chciał tylko porozmawiać. Dowiedzieć się tego czego potrzebował i dać mu święty spokój. - Zresztą, czy ja ci wyglądam na glinę? - Zapytał rozkładając ręce, którymi po chwili uderzył o spodnie. Odetchnął głęboko patrząc na chłopaka badawczo.
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 21:12
Ściągnął brew, przyglądając mu się niechętnie. Zaciągnął się papierosem, odpowiadając dopiero po dłuższej chwili milczenia:
- Nie wyglądasz, a jednak tak się zachowujesz - odpowiedział wymijająco. Nie cofnął się, kiedy Aidan zbliżył się do niego o krok, z uwagą lustrując jego twarz wzrokiem. - No, mów - Chcesz wyznań - zacznij od swoich. - Jakie są te twoje plany? - Chcesz jej wyznać swoje uczucia? Widać je jak na dłoni, pewnie o nich wie. A jednak wczoraj oberwałeś po uszach. - Kogo chcesz prosić o chodzenie, mnie czy ją?


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 21:38
Zaczynało go to irytować. Marcel nie był mu nic dłużny. Nie byli też przyjaciółmi, ale naprawdę nie mógł mu po prostu odpowiedzieć? Zdziwiony obróceniem sytuacji rozchylił na moment usta, aby po chwili odpowiedzieć nieco gniewnie. - Nie udawaj głupiego. - Pewnie. Jamesowi też jeszcze kilka godzin temu oznajmił, że chce iść z tobą przed ołtarz Marcel. - Ją. Oczywiście, że ją. - Odpowiedział tym razem łagodnie, niemal z czułością, nie potrafiąc ukryć tego co czuł. Nie chcąc już tego robić, bo i ile można? Spojrzał w dal, za ramie chłopaka chcąc jakoś zebrać kotłujące się myśli. - Jak was zobaczyłem... chcę tylko wiedzieć czy ty też liczysz na coś więcej niż przyjaźń. Z nią. - Jasne tęczówki wróciły do tych chłopaka. Pewnie. Nieustępliwie. Nie miał zamiaru stąd odchodzić dopóki tego nie rozwiążą raz na dobre. - Jeśli wtedy się tylko spiłeś i nie wiedziałeś co robisz to w porządku, ale nie pozwolę ci jej zranić, choćby nieumyślnie. Nieważne czy będę dla niej tylko przyjacielem, czy kimś więcej. - Nawiązał do słów Sheili wciąż utrzymując spokojny ton głosu. Nie musiał być jej chłopakiem by troszczyć się o nią.


The power of touch, a smile, a kind word, a listening ear, an honest compliment or the smallest act of caring, all of which have the potential to
turn the life around
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 21:55
Oczywiście, że ją, a to jednak do jego uczuć próbował dotrzeć. Nie znał ich i wydawały mu się mało istotne. Jak wszystkie inne, które czuł, bo ciążył na nim obowiązek, któremu nie mógł się sprzeciwić.
- Nie liczę - odpowiedział szczerze, wyrzucając niedopałek papierosa w śnieg, przydeptał go butem, trochę mocniej niż musiał. Gwałtowniej. Nie liczył, oczywiście, że nie. Na nic już w życiu nie liczył. Oświadczył się Aurorze parę tygodni temu. I nie zamierzał się z tego wycofywać, nawet jeśli ledwie ją znał. Była piękna i szlachetna, ale jego serce nie biło dla niej mocniej. To wszystko było bez znaczenia, bo Aurora była w ciąży, a jego obowiązkiem jako mężczyzny było się zaopiekować nią i ich wspólnym dzieckiem. Nie chciał zachować się jak chłopiec. Nie mógłby. - Strzeż jej przed tymi, którzy jej naprawdę zagrażają, Aidan - rzucił zdawkowo, on do nich nie należał. Był jej przyjacielem, dokładnie tak jak Aidan. I mimo gorzkich słów, które dzisiaj od niej usłyszał, nigdy, przenigdy nie stanąłby jej na drodze. Nigdy nie zatrzymywałby Jamesa, żeby nie mógł ruszyć dalej z rodziną. Dlaczego wszyscy mieli go za problem? Dlaczego wszyscy szukali u niego złej woli? Sheila dobrze się wczoraj bawiła, nie potrzebowała jego interwencji. - Przy mnie nic jej nie grozi - oznajmił, ostrzej niż wcześniej, przenosząc spojrzenie prosto na jego oczy. Równie nieustępliwe co jego.


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 22:28
Nie liczył. Czyli nie będzie próbował. Czyli nic więcej do niej nie czuł. Tak to przynajmniej rozumiał Aidan, tak to widział. A jednak nie poczuł spokoju, na który liczył. Wciąż z mieszanką emocji wpatrując się w drugiego blondyna próbując rozgryźć co siedziało teraz w jego głowie. - Taki mam zamiar. - Odparł pewnie w dalszym ciągu nie spuszczając oczu z Marcela. Co z tobą? Możesz być przyjacielem Jamesa, nawet bratem, ale nie traktujesz Sheili jak młodszej siostry, był tego świadkiem. Zmrużył oczy w odpowiedzi na ostrzejszy ton chłopaka. Czy na pewno nic jej przy tobie nie groziło? Nie wykorzystałeś wczoraj sytuacji, a teraz jej nie zwodziłeś Marcel? Postawił kolejny krok sprawiając, że dzielił ich może niecały metr. - Jeśli ją skrzywdzisz, jeśli dotkniesz ją drugi raz w taki sposób bez jej przyzwolenia, trzeźwego przyzwolenia, to wiec, że nie będę z tobą rozmawiać tak jak teraz. - Nie obchodziło go czy miał prawo tego żądać od niego, czy nie. Nie miał zamiaru pozwolić chłopakowi złamać jej serce tylko dla własnej uciechy. No chyba, że mówił prawdę. Wtedy nie waży się tknąć jej drugi raz w taki sposób. Jak to z tobą było Marcel, co?


The power of touch, a smile, a kind word, a listening ear, an honest compliment or the smallest act of caring, all of which have the potential to
turn the life around
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 22:44
Nie spuścił z niego spojrzenia, tym ostrzejszego, im ostrzejsze stawało się jego; jasna brew ściągnęła skórę na powiekę, usta skrzywiły się w grymasie niezadowolenia. Miał już tego wszystkiego dość: dość traktowania go z góry, jak napastnika, przecież by pamiętał - gdyby zobaczył u niej choć jeden niechętny grymas, gdyby szepnęła choć jedno słowo sprzeciwu. Nie zrobiła tego. Nie skrzywdził jej. Nie uczynił nic wbrew jej. I tym razem nie cofnął się ni pół kroku, choć Aidan zbliżał się do niego już nie pierwszy raz. - Co ty znowu pieprzysz, Aidan? Wmawiasz sobie i wszystkim dookoła, że kieruje tobą jakaś śmieszna troska, ale tak naprawdę gówno o niej wiesz. Próbowałeś się wczoraj wtrącić - znasz zdanie Sheili. - Chciała tego. Powiedziała wyraźnie, że jej nie przeszkadzałem. - Ale zdanie Sheili cię nie obchodziło, więc poleciałeś na skargę do Jamesa, zmyślając mu jakieś farmazony. A teraz jesteś tutaj: sądząc, że zestrofujesz mnie jak niesfornego kundla. Gdyby chodziło ci o nią, uszanowałbyś jej zdanie za pierwszym razem. Ale uszanować go nie potrafisz. - Nie był, na litość, drapieżcą poszukującym niewinności dziewcząt. Nie zrobił niczego złego. Ani niczego wbrew Sheili. Bolała go głowa, miał kaca. Ten dzień źle się zaczął. I źle się toczył. Był zły. - Opuść gardę, rycerzu w lśniącej zbroi i poszukaj smoka w innej wiosce, tutaj walczysz z wiatrakami - oznajmił, powoli, gniewnie cedząc słowa.


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
OPCM : 3 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 2 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 40
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t8835-marcelius-sallow#263320 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 23:37
On też miał już tego dość. Nie rozumiał dlaczego Marcel nie mógł zrozumieć tego co on rozumiał. - Była pijana i pod wpływem kadzidła. Może i ona nie widzi w tym problemu, ale ja tak, bo jaki facet wykorzystuje okazje i robi coś takiego? - Wystarczyłoby żeby powiedział, że on też był nie do końca świadom tego co robi i tyle. Tyle potrzebował Aidan by dać jemu i sobie święty spokój. Potwierdzenia, że faktycznie Marcel nie miał złych intencji, bo tym właśnie było dla niego to co zrobił chłopak. Nigdy nie dotknąłby jej w taki sposób, w takich okolicznościach. Nie znieważyłby jej tak. Nie zhańbił. - Nic nie powiedziałbym Jamesowi jakby sobie blondynów nie pomylił. Wszystko widział i myślał, że to byłem ja. Co myślałeś, że wezmę to na siebie? Przecież nic się nie stało Marcel, sam tak twierdzisz, to czemu się przejmujesz? - Czemu ty z nim o tym nie porozmawiałeś? Niewinny, biedny Marcel. W końcu nie wytrzymał, a jego dłoń pomknęła do przodu łapiąc chłopaka pięścią za poły ubrania i przyciągając go jeszcze bliżej siebie. - Nie zasłaniaj się nią. - Wycedził przez zęby. - Niech ci będzie, że nie szanuję jej zdania, ale czy ty szanujesz ją? - Pytanie zawisło na długą, napiętą chwilę między nimi, pełen złości grymas nie zniknął z jego twarzy, nawet wtedy gdy puścił już chłopaka z zamiarem odejścia i zostawienia go za sobą. - Pieprz się.
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 23:40
rzucam bom lama


The power of touch, a smile, a kind word, a listening ear, an honest compliment or the smallest act of caring, all of which have the potential to
turn the life around
Aidan Moore
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 18
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
The only way to deal with
an unfree world is to become
so absolutely free that your very existence is an act of rebellion.
OPCM : 8 +2
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9575-aidan-moore#291411 https://www.morsmordre.net/t9693-bazyl#294574 https://www.morsmordre.net/t9692-zabie-udko#294568 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t9923-skrytka-bankowa-nr-2197#299908 https://www.morsmordre.net/t9696-aidan-moore#294585
Re: Noworoczny poranek 58' [odnośnik]12.01.22 23:40
The member 'Aidan Moore' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 24
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Noworoczny poranek 58' Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Noworoczny poranek 58'
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach