Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Stare magazyny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Stare magazyny   10.03.12 23:09

First topic message reminder :

Stare magazyny

Są to rozległe zabudowane tereny ulokowane w odległości trzydziestu jardów od nieczynnego już londyńskiego portu. Stare i wysłużone, obecnie zapomniane zarówno przez władze, jak i społeczeństwo, otoczone zostały betonowymi murami uwieńczonymi wielką żeliwną bramą wjazdową, od lat zamkniętą na kłódkę i chroniącą magazyny przed niepowołanymi gośćmi - głównie ze względu na niebezpieczeństwo zawalenia się niektórych konstrukcji, dziś przeżartych przez rdzę i wysłużonych. Ponure klockowate budowle górują ponad okalającymi je murami, strasząc powybijanymi szybami i odcinając się upiornie od tła, które stanowią urocze kolorowe domki mieszkalne należące do mugoli, niegdyś pracowników tegoż przybytku.
Miejsce to zdaje się żyć własnym życiem. Bujna roślinność, jeszcze jakiś czas temu rosnąca w odpowiednio wygospodarowanych do tego miejscach, dziś pokrywa niemalże większość betonowych placów a także - wdzierając się do środka - magazynowych podłóg pełnych najróżniejszych skrzynek, paczek i kartonów, tymczasem wszędobylskie góry śmieci sprawiają wrażenie rosnąć z każdym kolejnym dniem, zupełnie przez nikogo nieusuwane. Niekiedy dostrzec w nich można prawdziwe zabytki, chociażby puszki po konserwach sprzed kilkunastu lat. Wszechobecna rdza wyżarła w magazynowych drzwiach dziury, które z biegiem czasu stały się coraz większe, kusząco zapraszając do środka niepowołanych gości, zwłaszcza w obliczu zupełnej obojętności ze strony władz miasta, z czego najchętniej korzystają bezpańskie koty oraz psy, urządzając tutaj swoje legowiska.
Magazyny mają jednak swych amatorów także i wśród ludzi, szczególnie czarodziejów, podczas wojny stając się idealnym miejscem do wszelkich tajemnych pojedynków, załatwiania podejrzanych interesów, sekretnych spotkań, jak i kryjówką - czy to dla siebie samego, czy to dla cennych skarbów, których z pewnych względów nie powinno się trzymać nigdzie indziej. Podobno znaleźć tu można najprawdziwsze czarnomagiczne artefakty, nocami zaś spotkać najgroźniejszych z przestępców, szepczą między sobą ludzie, obserwując coraz to kolejnych Aurorów zapuszczających się w te tereny, zawsze jednak bez powodzenia. Lecz sprawa ta nigdy nie została nagłośniona, stając się tematem tabu - mało kto bowiem ma odwagę o tym mówić, bojąc się konsekwencji. Zwłaszcza po tym, gdy tydzień temu tuż za bramą odnaleziono ciało jednego z czołowych dziennikarzy Proroka Codziennego, jedynego, który odważył się zabrać głos w tejże sprawie.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3609-mia-mulciber-budowa#64835 https://www.morsmordre.net/t3846-dimitry#71894 https://www.morsmordre.net/t3650-uwaga-gryze#67008 https://www.morsmordre.net/f161-grimmauld-place-12-5 https://www.morsmordre.net/t3864-mia-mulciber#72368
byłam
22
Czysta
Panna
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
That dreams in which I'm dying are the best I've ever had.
10
20
1
0
0
2
2
6
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   12.03.17 13:46

| Jednak 14?

Dawna fascynacja czasem mocniej dawała o sobie znać. Nie przepadała za mugolami z racji nie tylko naleciałości krwi, ale i niezrozumiałej głupoty. Nie zmieniało to jednak faktu, że nie potrafiła dojrzeć sensu nienawiści do tych istot. Co prawda zgadzała się, że byli od czarodziei słabsi, ale eksterminacja, o której coraz częściej się słyszało - po prostu ją śmieszyła. Mugole mieli jeszcze coś, co - w tym momencie wyciągnęło ją w dokowe rejony lokali. Kiedyś, dawno temu znalazła własnie w tych okolicach niezidentyfikowany fragment...przedmiotu. Jak się później okazało - była to łuska mugolskiego pistoletu, zapewne pochodząca zza czasów wojny. I to ten element przyciągał uwagę Mii, tak jak dziś znajdując się w jednym z portowych pubów.
Wyszła późno, zawczasu (a nawet z wyuczonego nawyku) rozglądając się za podążającymi za nią, niechcianymi gośćmi. Nikogo prócz nocnych cieni jednak nie dostrzegła, dostrzegając tylko w oddali chwiejnie poruszającego się jegomościa. I prawdopodobnie zignorowałaby go - jak wielu innych, kryjąc się w cieniu kolejnej uliczki, ale...zatrzymała się słysząc niewyraźny, kobiecy? Zaklęcie? Zatrzymała się, wstrzymując oddech, nie chcąc zdradzić się niepotrzebnym gestem. Mogła się mylić, a ciemność płatać figle umysłowi, który dorysowywał kolejne scenariusze, które na Nokturnie nie byłyby tak nierealne. Ale doki? Fakt, nie należały do miejsc przyjemnych (ani ładnie pachnących), ale  czarowanie  miejscu zdecydowanie bardziej należącym do niemagicznych stanowiło pewien punkt zaczepiania dla wzmożonej czujności. I możliwe, że i te narastające symptomy niepokoju postanowiłaby zignorować. Po prostu nie wciskając nosa w sprawy, które jej nie dotyczyły, ale kolejne ulatujące w przestrzeń słowo - inkantacja rozwiała wszelkie wątpliwości.
Servio.
Serce Mii załomotało gwałtownie. I chociaż ta dawna część wyła alarmująco, próbując przekonać, że tym bardziej nie powinna mieszać się w taką sprawę, to wbrew? sobie poruszyła się, podążając za dwójką cieni. dwójką - bo przed dostarczonym w pierwszej kolejności mężczyzną, dopiero teraz mogła zauważyć opatuloną w ciemny płaszcz i kaptur sylwetkę. Wysunęła z kieszeni różdżkę, którą zacisnęła w palcach, gotową do użycia. Niewerbalne zaklęcie kameleona skryło? jej obecność przed dostrzeżeniem i ściskając różdżkę ruszyła dalej.
Musiałą wiedzieć i...czy nie dlatego poszła na kurs aurorski? By reagować w obliczu ..mrocznej magii? Coś niespokojnie szarpało się w klatce piersiowej, ale nie wycofała się, sunąc w cieniu kolejnych budynków, docierając w te najmniej uczęszczane i najbardziej nieprzyjemną część portowych doków.






Ja walcząca z nim, ze światłem, ze świtem.

Nadeszły fale, ukradły go i zabrały
na wojnę.
Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa https://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 https://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   26.03.17 22:15

Szła przed nim przez to osnute nocną mgłą miasto. Uciszyła go w pewnym momencie odpowiednim zaklęciem w chwili gdy pijacki bełkot zdezorientowania zaczął przeradzać się w paniczny, irytujący. Zerknęła na niego w czasie tego pochodu kontrolnie po kilkakroć, upominając się w głowie, że mimo wszystko nie powinna nie doceniać nawet kogoś takiego. Upewniała się więc czy zaklęcie działa w sposób odpowiedni, ignorując w sposób skrupulatny tą część jej, która pragnęła chełpić się strachem ofiary. Nie było to w końcu ani godne, ani chwalebne. Nie miał to być również akt przyjemności dedykowany samej sobie. Miała to być lekcja, nauka, ćwiczenie przed ostatecznym gestem oddania, poświęcony Jemu. Niestosownym więc było pozwalać sobie na czerpanie przyjemności z posiadania władzy - czego nie robiła, zduszając w sobie tą prymitywną potrzebę.
Gdy krajobraz się zmienił, na ten bardziej opustoszały zatrzymała się. Odwróciła się następnie do swojej ofiary, którą zmierzyła skrywanymi w cieniu kaptura bystrymi oczami. Czuła, że rzucona przez nią klątwa ustępuje. Niemalże czuła, jak magia wypuszcza tą istotę ze swych objęć, a jednak nie zapowiadało się na to by zamierzał podjąć ucieczkę. W tych jego oczach, w których tliła się trzeźwość Alisa dostrzegała paraliżujący strach przed czymś czego jego umysł nie pojmował. Czego już nie zdąży pojąć.
- Adolebitque - zapowiedziała szeptem, by zaraz patrzeć jak magiczne łańcuchy pozbawiły ofiarę równowagi i zaczęły przeżerać się jarzącym światłem przez materiał jego ubrania. Żaden dźwięk skargi czy agonii nie rozdarł nocnej, portowej ciszy. Zaklęcie wyciszające wciąż pozostawało w mocy.
Zakapturzona przystanęła nad tym widokiem robiąc kilka kroków wokół zawiniątka. Studiowała rysy jego twarzy wykrzywione w karykaturalnym i chaotycznym tańcu oraz uczucia jakie w niej ten obraz budził. Wszystko to miało służyć ocenie postępów, jakich dokonała zaostrzając swą samodyscyplinę. Z pewną satysfakcją udało jej się spostrzec, że to co widziały jej oczy ani nie sprawiało przyjemności, ani nie podsycało lęków. A co jeśli posunie się dalej? Czaszka Mugola...Czy ten sam spokój będzie jej towarzyszył gdy pozbawi tego człowieka głowy?


Powrót do góry Go down
Mia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3609-mia-mulciber-budowa#64835 https://www.morsmordre.net/t3846-dimitry#71894 https://www.morsmordre.net/t3650-uwaga-gryze#67008 https://www.morsmordre.net/f161-grimmauld-place-12-5 https://www.morsmordre.net/t3864-mia-mulciber#72368
byłam
22
Czysta
Panna
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
That dreams in which I'm dying are the best I've ever had.
10
20
1
0
0
2
2
6
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   05.04.17 23:42

Podążała za dwójką cicho. Potrafiła poruszać się bezszelestnie, a noc, zaklęcie i uwaga skierowana poza nią - pomagały mocniej. Zakapturzona sylwetka bez najmniejszego zawahania prowadziła za sobą...ofiarę? Skojarzenie wciąż nie miało wystarczających podstaw, by narazić się na większe miano, ale uporczywe kołatanie i swędzenie dłoni świadczyło o czymś zgoła innym. Niebezpieczeństwo.
Zatrzymała się pod zadaszeniem jednego ze starych budynków. Wystarczająco blisko, by rozumieć co się miało dalej dziać i wystarczająco daleko, by nocne cienie kryły jej sylwetkę przed czujnym spojrzeniem. Serce przyspieszyło, gdy kobieta? uniosła różdżkę. A to co usłyszała przekreśliło wszelkie ale, które przed momentem szarpały świadomością Mii. I niemal się zachłysnęła, gdy czarnomagiczne pęta ogarnęły mężczyznę, który upadł na kolana. Nie krzyczał? Z daleka twarz nieznajomego wykrzywiła się bólem, a rozdziawione usta przecież powinny wydać z siebie dźwięk przeraźliwego wrzasku.
Pierwotny plan runął w gruzach, gdy Mulciber po prostu złapała mocniej różdżkę, kierując jej koniec w stronę zakapturzonej postaci - Concitus - rozbrajanie nie miało w tej chwili większego sensu. Nie po tym co zobaczyła, nie po tym - co usłyszała. Znała zaklęcie, które piekielnym ogniem łańcuchów pożerało ciało nieszczęśnika. Znała i jakaś niewidzialna iskra zakwitła bólem w klatce piersiowej.
Sama się tego uczyłaś Mio.
- Odsuń się od niego - prawie warknęła, wciąż nie wychylając się z kryjącej ją ciemności - Już! - Nie obchodziło jej, czy wycelowane zaklęcie wyszło, czy też mignęło obok stojącej dumnie kobiety....której głos zdawał się lekko trącać znajome nuty pamięci. Mia odsuwała je nie dając im głosu wyjaśnienia, a narastające dudnienie adrenaliny wysuwało na pierwszy plan zupełnie inne priorytety. Nie teraz, gdy z wyciągnięta różdżką czekała na reakcję nieznajomej? Jeśli...jeśli rzeczywiście chciała pomóc mężczyźnie, najpierw potrzebowała pozbyć się jego oprawcy. A to - niekoniecznie musiało być łatwe. Nie mogła sobie pozwolić na lekceważenie przeciwnika, który z taką łatwością posługiwał się czarną magią. Mia była uparta i jeśli już sięgała po jakiś cel - brnęła w jego ramiona aż do bólu. Najczęściej własnego.






Ja walcząca z nim, ze światłem, ze świtem.

Nadeszły fale, ukradły go i zabrały
na wojnę.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   05.04.17 23:42

The member 'Mia Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 80


Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa https://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 https://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   25.04.17 0:32

Być może ktoś w chwili obecnej pokusiłby się o to by nazwać ją wyrachowanym myśliwym, lecz prawda była taka, iż dopiero zaczynała stawiać pierwsze kroki w tym kierunku. Choć w jej ruchach i gestach na próżno było doszukiwać się wahania, niepewności czy też wątpliwości co do słuszności popełnianego czynu, nie świadczyło to jednak o niczym ponad to iż po prostu poczyniła przed realizacją zamiaru odpowiednie przygotowania. Była w końcu naukowcem, jak mogłaby więc przystąpić do ćwiczeń praktycznych przed dokonaniem odpowiedniego studium nad samą sobą. W końcu jeżeli zamierzała za nim podążać to bardziej niż pewne było to, że samym pochylaniem się nad czarno magicznymi pergaminami odpowiednio mu się nie przysłuży. Świat był pełen idiotów, a On miał wielu wrogów - potrzebował armii, zaś wojownik - wojownik musi umieć odbierać życia z łatwością podobnej do tej z jaką ona sama kartkowała magiczne księgi. Musiała więc poznać swoje limity, słabości, przyzwyczaić się by nie okazać słabości w najmniej ku temu odpowiednim momencie. Uczyła się więc chłonąc rzeczywistość, czerpiąc doświadczenie niczym spragniony wodę ze studni, sięgając bezwstydnie po magię empiryzmu.
- Niczym ropucha przed sekcją... - napomknęła pod nosem obchodząc swoją ofiarę wolnym krokiem. Przyglądała jej się przy tym chłodnym, naukowym spojrzeniem myśląc co się stanie, jeśli posunie się dalej. Dojrzy granicę? Zazna śmieszności empatii? Radości? Obojętności...?
Obróciła różdżkę w palcach, czując pierwsze języki ciekawości domagających się czynów i wtedy właśnie - z ciemności dobył się głos, a potem świetlista smuga


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   25.04.17 0:32

The member 'Alisa Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 78


Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa https://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 https://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   25.04.17 1:22

Zaklęcie zaiskrzyło na wytworzonej przez Alisę tarczy, która z mocą rozbłysnęła przed nią. Być może było to wynikiem jej skupienia w które dzisiejszego dnia się przyozdobiła, a może górę wziął wojowniczy instynkt nie dopuszczający do myśli możliwości pozbawienia się własnego oręża - nie było to takie istotne. Prawdziwym problem znajdował się gdzieś tam...
Wiedźma z niezadowoleniem zmrużyła więc oczy nakierowując je z pod cienia kaptura na malujący się w ciemności kontur sylwetki wścibskiej czarownicy, którego kształt szarpała pustka nocy. Zignorowała przy tym leżącego na ziemi spętanego mężczyznę, zupełnie tracąc nim chwilowo zainteresowanie. Minęła go po prostu, jak lezącego na ziemi pniaka, by wysunąć się ten krok do przodu. Nie czuła potrzeby wycofywania się. Dlaczego by miała? Dlatego, że pojawił się w okolicy samozwańcza bohaterka? Nie widziała potrzeby, tym bardziej, że już zdążyła poddać wycenie nieznajomą klasując ją na równi z leżącym u jej stóp mugolem. Wyciągnęła więc różdżkę inkantując zaklęcie mające sięgnąć trzymającą różdżkę dłoń, którą grożono Alisie
- Phalanges


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   25.04.17 1:22

The member 'Alisa Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 86


Powrót do góry Go down
Mia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3609-mia-mulciber-budowa#64835 https://www.morsmordre.net/t3846-dimitry#71894 https://www.morsmordre.net/t3650-uwaga-gryze#67008 https://www.morsmordre.net/f161-grimmauld-place-12-5 https://www.morsmordre.net/t3864-mia-mulciber#72368
byłam
22
Czysta
Panna
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
That dreams in which I'm dying are the best I've ever had.
10
20
1
0
0
2
2
6
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   04.05.17 1:03

Postawiona w stan gotowości, działała jak mechanizm. Wbijane przez ostatnie miesiące do głowy nauki i treningi, odezwały się z zaskakującą - nawet dla samej Mii - intensywnością. Przewartościowanie rzeczywistości nie było łatwe, ale Mulciber dostrzegła, że niektóre kwestii trwały w niej samej - zduszone, ukryte, ale wciąż obecne. Ból i krew, które upatrywała zawsze jako symbol swego rodu - wykręcały się. Potrafiła bez mrugnięcia przetrwać kary, przyjmować rzucone na jej barki cierpienie. Z uniesioną głową pokonywała kolejne przeszkody, a cenę płaciła tylko wtedy, gdy nikt nie patrzył. Przestawała być gniewną dziewczyną, która musiała walczyć z każdym i o wszystko. A na kursie dowiadywała się, że nie mogła bić się z całym światem. Nie każdy tego potrzebował, nie każdy był tego wart i..nie zawsze Mia musiała wysuwać przed siebie obronne mury i tarcze, niczym wojenna kapłanka.
Ale teraz pośród nocnej ciszy, która goniła dźwięki pośród pustych magazynów - krzyczała o bitwę. I Mia nie mogła jej odmówić. Nie, kiedy otulona w ciemność sylwetka z taką satysfakcją pochylała się nad przerażonym mężczyzną, pogrążanym w milczącej pustce. Pogarda z jaką kobieta zwracała się do swej ofiary z jednej strony fascynowała?, a z drugiej przerażała. Fascynacja jednak byłą krótką, obleczona dawną naleciałością podziwu obdarzonych mocą. Nie tędy była droga. Nie za tym chciała podążać.
Nieznajoma bez najmniejszego kłopotu obroniła się przed jej atakiem. Zaklęcie z jasną smugą zniknęło, gdy magicznie wyczarowana tarcza je wchłonęła. Nie czekała długo, gdy znajoma inkantacja rozcięła powietrze i promień czaru z zastraszająco dużym pędem pomknęło ku Mii. Czarna pętla za chwilę miała zacisnąć się wokół jej dłoni i połamać palce. Nie mogła na to pozwolić, ani teraz, ani potem - Protego Maxima - rzuciła przez zęby, ale to nie była jedyna rzecz, jaką chciała zrobić. Magia była kapryśna, w przypadku Miii - nawet bardzo. I jeśli nie zdoła się osłonić, mogła stracić swój najsilniejszy atut w tej niecodziennej potyczce. Jeśli miała zostać trafiona, wolała ból atakujący jej lewą dłoń, by prawą wciąż mieć gotową do walki. Dlatego drugą dłoń wysunęła przed siebie, przyjmując ewentualny pocisk na nią.






Ja walcząca z nim, ze światłem, ze świtem.

Nadeszły fale, ukradły go i zabrały
na wojnę.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   04.05.17 1:03

The member 'Mia Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 61


Powrót do góry Go down
Mia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3609-mia-mulciber-budowa#64835 https://www.morsmordre.net/t3846-dimitry#71894 https://www.morsmordre.net/t3650-uwaga-gryze#67008 https://www.morsmordre.net/f161-grimmauld-place-12-5 https://www.morsmordre.net/t3864-mia-mulciber#72368
byłam
22
Czysta
Panna
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
That dreams in which I'm dying are the best I've ever had.
10
20
1
0
0
2
2
6
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   04.05.17 18:34

Światło błysnęło, gdy wymówiła inkantację i rzeczywiście wokół niej zalśniła bariera, ale...niewystarczająca, by powstrzymać pędzący ku niej, czarnomagiczny pocisk. Zacisnęła gwałtownie usta i zwarła zęby, byleby żaden, nawet najmniejszy jęk nie wydarł się z jej gardła, gdy klątwa szarpnęła jej rękę, a palce z nieprzyjemnym trzaskiem wygięły się nienaturalnie, łamiąc kolejne kości. Powietrze z płuc wypuściła gwałtownie, hamując kotłujący się w krtani krzyk. Milczała, czując tylko jak znajome, rozognione adrenaliną uczucie, zalewa jej ciała. W stalowoszarych tęczówkach błysnęły iskry zapalczywej buty. Postąpiła krok, potem drugi i zamachnęła różdżką - Everte Stati - chociaż ból był nie do zniesienia, musiała skupić całą uwagę i energię na przeciwniczce. Musiała jak najdalej odsunąć ją od ofiary, która wciąż trwała na klęczkach poddana paskudnej klątwie. Nie krzyczał. Nie mógł nawet, ale Mia wiedziała, jak wielki ból musiał być teraz jego udziałem, a drgające impulsywnie ciało - krzyczało za niego.
Im szybciej pozbędzie się czarnoksiężniczki, tym szybciej będzie mogła pomóc nieszczęśnikowi. A to wcale nie wyglądało na proste zadanie. Uparta i dumna - tylko tyle zdążyła wyciągnąć z tej krótkiej wymiany zaklęć. I absolutnie nie miała zamiaru się poddać. Ani jedna ani druga.
Otulająca wszystko ciemność - sprzyjała. Każdej z nich. I obu także przeszkadzała. I tylko przychylność kapryśnej magii mogła zdecydować, po której stronie zatrzyma się fortuna.






Ja walcząca z nim, ze światłem, ze świtem.

Nadeszły fale, ukradły go i zabrały
na wojnę.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   04.05.17 18:34

The member 'Mia Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 92


Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa https://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 https://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   06.05.17 0:49

Zawiesiła w powietrzu słowa zakazanej sztuki z naturalnością podobną do tej z jaką czerpała powietrze. Biła od niej pewność siebie. Przekonanie, że ma do czynienia z kimś nieistotnym bo...kogo innego miałaby się spodziewać w tej okolicy? Co prawda głos pochodzący z ciemności poruszał niepokojąco znajome struny pamięci, lecz Alisa w sposób naturalny odrzucała te myśli. Przypadek, nie roztrząsaj nad tym, nie trać skupienia - mówiła sobie.
Nieznacznie zmrużyła ślepia, gdy jej zaklęcie z błyskiem przegryzło się przez tarczę przeciwnika...sięgając go? Nie była pewna. Żaden jęk bólu nie doszedł do jej uszu sprawiając, że atmosfera nieprzyjemnie zgęstniała budząc w Mulciberowej ostrożność. Być może tylko to sprawiło, że dostrzegła jasny blask zaklęcia, które zmierzało z mocą w jej stronie. Spięła się cała, zmuszając ciało do szybkiej reakcji, obrony. Drżące od magii powietrze podpowiadało jej, że będzie musiała się zdobyć na coś więcej. W jej przypadku nie było to takie proste zadanie. Wciąż posiadała bowiem tą barierę niechęci do tej tchurzliwej dziedziny magii. Nie tak łatwo było zmienić tak poprostu nastawienie. Jednak, jeśli nic się nie zacznie zmieniac teraz, to już nigdy nie będzie...
- Protego Maxima


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   06.05.17 0:49

The member 'Alisa Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 51


Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa https://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 https://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stare magazyny   16.06.17 12:14

Wokół niej zalśnił kształt połyskującej magią niby-bańki niestabilnej strukturze. Zdecydowanie zbyt delikatnej by mogła oprzeć się mocy napierającego zaklęcia. Alisa wiedziała o tym, już w trakcie w którym poruszyła nadgarstkiem w sposób zbyt sztywny. Popełniła błąd. Licha osłona rozprysła się w powietrzu upodobniając się do rzuconego w powietrze wróżkowego pyłu, a czar jej dosięgnął - stopy straciły kontakt z ziemią, a ona sama w sposób bezwładny przecinała powietrze by następnie z głuchym łoskotem zatrzymać się na jednym z pobliskich kontenerów. Aż osunęła się na ziemię, a płuca na moment zbojkotowały się przeciw niej. Dopiero po nieprzyjemnie przeciągających się sekundach ustąpiły. Rozchylające się żebra przy oddechu żebra wywołały ból sprawiając, że powietrze zdawało się być istnym żarem. Z sykiem uniosła się jednak. Różdżka wciąż znajdowała się w jej dłoni. Drugą trzymała się za bok. Już nie znajdowała się pomiędzy nieznajomą, a swoją ofiarą. Odrzuciło ją na tyle daleko, że spętany czarną magią teraz ich dzielił. Skrzywiła się i zacisnęła mocniej dłoń na różdżce wahając się nad podjęciem kontrataku lecz...czy to było tego warte? Siła zaklęcia wiedźmy, która się wmieszała okazała się niespodziewanie duża. Dobry przeciwnik, wyzwanie...lecz nie po to tu przyszła. Musisz się pilnować, Aliso.
Zachowując zimną krew ruchem różdżki teleportowała się znikając obecnym z oczu. Odsuń się od niego - mówiła z takim przekonaniem, że Alisa wątpiła w zaciekły pościg. W końcu jeśli wyrzutkowi,który śmiał się wtrącić w sprawę, zależało na tym mugolu to musiał się śpieszyć. Dlatego też pojawiła się niewiele dalej na dachu pobliskich magazynów, czy też ich ruin by z ukrycia móc obserwować i czekać, aż tamta osoba wyjdzie z cienia. Musiała, jeśli miała zamiar pomóc. Alisa zaś zamierzała ją zapamiętać.


Powrót do góry Go down
 

Stare magazyny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Doki :: Opuszczone magazyny-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18