Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Kino "Odeon"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Kino "Odeon"   17.07.17 1:46

Kino "Odeon"

Wielki ekran, sławne postaci, dźwięki z najnowocześniejszych głośników - to wszystko zdecydowanie wynagradza fakt, że za biletami niejednokrotnie trzeba odstać trochę w kolejce do kas. Codziennie odbywa się kilka projekcji najnowszych filmów, jednak w tygodniu od czasu do czasu zdarzają się także wieczory ze starszymi filmami, lub seanse tematyczne.
Pomieszczenie jest dość spore, wygodne fotele ustawione są na pochylni, żeby nawet z tylnych miejsc można było widzieć wielki ekran. Szczególnie w weekendy jest tu dużo osób, trudno o momenty w których sala świeciłaby pustkami.


Powrót do góry Go down
Oscar Reid
Oscar Reid

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t4896-oscar-reid https://www.morsmordre.net/t5425-poczta-oscara#129109 https://www.morsmordre.net/t5039-oscar#108249 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6228-oscar-reid#153621
Zawód : n/d
Wiek : 13
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : n/d
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 8
UROKI : 4
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kino "Odeon"   23.06.18 0:21

15.08.1956r

Miał zakaz chodzenia w takie miejsca, jednak dzisiaj jakikolwiek zakaz mało go obchodził. Nie tylko dlatego, że w urodziny wolno przecież więcej, ale też przez fakt, że Oscar był zwyczajnie zły na osobę która stawia mu zakazy. Może nawet mimo tego, że nie jest wcale pewien, czy ma ku temu podstawy. A może po prostu się martwi - nie ważne. Nawet o tym nie rozmawiali - Foxa nie było z rana, Oscar w świetnym humorze jadł śniadanie. Miał zamiar pójść do dziadków - to też oczywiście było zabronione bez dorosłego czarodzieja, ale czego Lis nie widzi to go w kitę nie boli czy cośtam. Przy śniadaniu przeglądał jednak leniwie gazetę - bez większego zainteresowania przerzucał tytuły i zdjęcia, aż nie dotarł do jednego, na którym nie mógł się nie zatrzymać.
I w jednej chwili jakoś tak przestał myśleć o czekoladowym torcie który na pewno właśnie robi dla niego babcia, czy o prezentach jakie niewątpliwie dostanie. Czytał jakby zmrożony, choć przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi już dawno wspominały, że... jest źle.
Nie do końca rozumiał termin "stan wojenny", nie był pewien czy rozumie go dobrze, wiedział jednak czym jest wojna. Opowieści dziadka były żywe - odległe, cudownie odległe, jednak żywe w wyobraźni młodego chłopca na tyle, że wciąż myślał właśnie o tym.
Z Normanem miał się spotkać w mugolskim kinie, mieli iść na jakiś kolejny film z Jamesem Deanem, choć Oscar zdecydowanie wolałby na coś z Grace Kelly - z dość oczywistych przyczyn był jej fanem zdecydowanie bardziej niż jego. On jednak grał w filmach z fajnymi autami, było w nich jakoś więcej akcji i tak dalej a w filmach z Kelly jakoś tak za dużo romansu było. No i od kiedy Dean umarł, jakoś tak częściej go puszczali.
Trochę makabryczne w sumie.
Zamachał do przyjaciela, kiedy ten zamajaczył mu na horyzoncie. W sumie to Norman był teraz chodzącym zagrożeniem, jak w sumie każdy mugol. To też nie wprawiało Oscara w dobry nastrój i na widok przyjaciela jakoś trudniej było mu się wesoło szczerzyć. Nie tyle z lęku - choć jasne, że się bał, jak zawsze kiedy nie rozumiał nic z tego co działo się dookoła - co zwyczajnego zmartwienia. Do dziadków też tak na prawdę bał się iść, bo co jeśli piekarnik postanowił napaść na babcię przy robieniu tortu albo noże uznały, że czas na magiczną masakrę?
- Ahoj. - w sumie to był ciekaw, czy odpalą im seans. Tłumów nie było i w sumie to Oscar się dziwił, że w ogóle kino działa w całym tym chaosie. - Nie miałem drobniaków więc wykupiłem od razu całe kino, wiesz.
Uśmiechnął się trochę blado, wychodząc na chwilę z roli wystraszonego dzieciaka, czy rycerza, a wchodząc w rolę bogacza który nie schyla się po kwotę mniejszą niż dwieście funtów.
- Więc chyba czeka nas prywatny seans.
Bo cała reszta mugolskiego świata właśnie płonie i wybucha.




Powrót do góry Go down
Norman Rineheart
Norman Rineheart

Niemagiczni
Niemagiczni
https://www.morsmordre.net/t5410-norman-rineheart https://www.morsmordre.net/t5421-arondight#122731 https://www.morsmordre.net/t5420-normik https://www.morsmordre.net/t6254-norman-rineheart
Zawód : n/d
Wiek : 13
Czystość krwi : Charłak
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Charłak

PisanieTemat: Re: Kino "Odeon"   25.08.18 18:17

Wielkiej awarii kominków nie udało się za sabotować wakacyjnych planów Normana. Ten i tak, każdą letnia przerwę od szkoły spędzał w mieście w którym to żył wraz z mamą. Trochę upierdliwe stało się przemieszczanie nie tylko między jego mugolską, a magiczną stroną tylko tak całkiem ogólnie - jakiekolwiek. Niemagiczna komunikacja miejska jednak jakoś dawała radę. Norman właśnie  wysiadł na najbliższym kina przystanku. Gdzieś wysoko, ponad jego głową dało się dostrzec gawrona, który przez całą drogę skrupulatnie śledził młodego Rinehearta. Lot skończył na bliskiej kina lampie. Przekrzywił łeb wlepiając swoje spojrzenie w Normana, który był już na przeciw swojego przyjaciela widzianego już wcześniej z oddali.
- Agrr... - odpowiedział na powitanie pieczętując z nim iście piracki uścisk dłoni. Kąciki ust uniosły się w nieco przygaszonej radości. Może nawet poniekąd nieśmiałej, lecz wciąż życzliwej i szczerej. Był to na swój sposób specjalny dzień i nie chodziło tu tylko o stan wojenny. Nie można było o tym zapominać - Chodźmy, wypełnijmy ten rybi gościniec - sparafrazował Homera  zerkając na budynek kina. Takie porównanie wydało mu się bowiem całkiem zabawne i klimatyczne w kontekście piratów. Oczywiście Norman z przezorności trzymał dystans metra od przyjaciela nie chcąc potraktować go przypadkowo jakimś wstrząsem - Dobrze sobie czasem fundować małe przyjemności - zgodził się z nowobogacką postawą Oscara - Chodźmy teraz po tą dla ciała! - zaproponował z chęcią podchodząc do stoiska z kinowymi przekąskami. Zakupił dużą porcję popcornu. Nie mógł się zdecydować czy woli słony czy maślany więc wybrał coś pomiędzy - słony karmel.
- Po filmie wybierasz się do dziadków czy do tego całego Fredericka? - to było wbrew pozorom bardzo znaczące pytanie.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kino "Odeon"   25.08.18 18:17

The member 'Norman Rineheart' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - DN' :


Powrót do góry Go down
Oscar Reid
Oscar Reid

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t4896-oscar-reid https://www.morsmordre.net/t5425-poczta-oscara#129109 https://www.morsmordre.net/t5039-oscar#108249 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6228-oscar-reid#153621
Zawód : n/d
Wiek : 13
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : n/d
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 8
UROKI : 4
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kino "Odeon"   25.08.18 19:19

- Tak sądziłem, że taki drobiazg będzie na miejscu. - wzruszył ramionami niby to obojętnie, bo przecież co to dla niego wykupić całą salę kinową.
- Załatwione. - uśmiechnął się pod nosem, także ruszając do przekąsek. Chłopak za ladą wydawał się zaskoczony tym, że ktoś odwiedza to miejsce. Oscar wziął maślany popcorn, który od wieków był jego ulubioną przekąską do filmów i miał zamiar wyjadać Normanowi karmelowy, oto najlepszy urok brania dwóch różnych rzeczy. Objedzą się nimi, ale hej, ma urodziny, wolno mu!
Najlepsza wymówka świata.
- Dawno nie widziałem dziadków, a babcia na bank zrobi tort czekoladowy. - stwierdził, starając się brzmieć entuzjastycznie i po prostu grać. Nic złego się nie dzieje, babcia i dziadek wcale nie są chodzącymi bombami, jego najlepszy kumpel nią nie jest, koleś który sprzedawał im właśnie popcorn też nie zagraża sobie i innym, nie zaczyna się cholerna wojna, jego ojciec nie uczy się właśnie rzucania zaklęć niewybaczalnych.
Ruszył do przodu, zupełnie jakby ktokolwiek ścigał się z nimi o zajęcie miejsca i wskoczył na siedzenie najbardziej z tyłu, na samym środku.
- Idziesz ze mną? Tylko będzie trzeba zajść po Orloka, zostawiłem go w domu. - dodał po chwili, nie siląc się na ściszanie głosu kiedy film się rozpoczął. I tak byli tutaj sami, nie musi się przejmować, że komuś przeszkadzają w seansie.
Pies mało kiedy zostawał w domu kiedy Oscar wracał na wakacje, duży kundel towarzyszył mu prawie zawsze. Nie ważne czy Reid szedł akurat do teatru dziadków, nad jezioro, na spacer, do kumpla czy gdziekolwiek, jakoś tak trzynastolatek przywykł do swojego czworonożnego przyjaciela i ten był zawsze szalenie niezadowolony kiedy zostawiano go w domu. Dzisiaj też łaził mu pod nogami i po psiemu marudził widząc, że Reid się zbiera, a jemu obroży nie zakłada.
Póki co jednak chłopak patrzył na kolejne przedstawiane postaci, młodego buntownika który ma problemy z prawem, oczywiście jakąś dziewczynę, chłopaka w nowym mieście który usiłuje znaleźć przyjaciół i tak dalej. W sumie to nie podobał mu się główny bohater.




Powrót do góry Go down
 

Kino "Odeon"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19