Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Kino "Odeon"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Kino "Odeon" - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Kino "Odeon" - Page 3 Empty
PisanieTemat: Kino "Odeon"   Kino "Odeon" - Page 3 I_icon_minitime17.07.17 1:46

First topic message reminder :

Kino "Odeon"

Wielki ekran, sławne postaci, dźwięki z najnowocześniejszych głośników - to wszystko zdecydowanie wynagradza fakt, że za biletami niejednokrotnie trzeba odstać trochę w kolejce do kas. Codziennie odbywa się kilka projekcji najnowszych filmów, jednak w tygodniu od czasu do czasu zdarzają się także wieczory ze starszymi filmami, lub seanse tematyczne.
Pomieszczenie jest dość spore, wygodne fotele ustawione są na pochylni, żeby nawet z tylnych miejsc można było widzieć wielki ekran. Szczególnie w weekendy jest tu dużo osób, trudno o momenty w których sala świeciłaby pustkami.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Philippa Moss
Philippa Moss

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7532-philippa-moss https://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta https://www.morsmordre.net/t7540-filipa https://www.morsmordre.net/f26-doki-pont-street-13-5 https://www.morsmordre.net/t7539-skrytka-nr-1834 https://www.morsmordre.net/t7542-phillipa-moss
Zawód : barmanka w "Parszywym Pasażerze", trochę szpieg
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
Czego pragniesz?

Kino "Odeon" - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kino "Odeon"   Kino "Odeon" - Page 3 I_icon_minitime08.08.19 0:31

Zachowywała się całkiem naturalnie. Uciekała w zagrywki utarte, dobrze przyswojone sobie. Przecież działały zawsze. Problemem jednak największym nie było to, że ten cholerny Scaletta się wobec nich nie łamał. Problem istniał głębiej. Oczywiście, że zagryzała język w złości, nie mogąc ujrzeć spodziewanych reakcji. Bardziej jednak drażniło ją to, że nie miała zielonego pojęcia, po co to w ogóle robi. Być może dla rozrywki, może też ze szczerej sympatii do rozgrzewania jego nerwów. Ależ przyjemnie oglądało jej się, gdy gubił się w tym wszystkim. Czy jednak na pewno? Zaskakujący dotyk na jej dłoni, a potem zupełnie spokojne odsunięcie tych palców zbyt ciekawskich i najwidoczniej zupełnie niechcianych. Filipa zamarła. Lekko rozchyliła nagle tak suche wargi, jakby próbowała coś powiedzieć, ale słowa nagle umknęły do ciemnych, dalekich zakątków i już wcale nie potrafiła po nie sięgnąć. Co za gnojek, pieprzony Scaletta! Odkąd jej pewność tak mocno rozkwitła, źle znosiła porażki, a on znów zwyciężał. Nie wiedziała, o co w ogóle ta cała gra, ale dobitnie dał jej znać, że jej słowa i jej gesty są niczym, że nie miały prawa go poruszyć. Ani krzyki, ani groźny, kradzieże i słodkie flirty. Pustka. Opór totalny. Potrafiła to wytłumaczyć tylko w jeden sposób. Nie pragnął jej. On pierwszy. Pierwszy, który znaczył cokolwiek więcej. Nie jednak w jakimś przeklętym, górnolotnym i poetyckim kontekście. Tak po prostu, jako punkt, przez który z jakiegoś powodu chciała się przebić. Smakowite wyzwanie ponownie dusiło goryczą. Odpychał ją.
Powinna teraz odejść, prychnąć pod nosem i tupnąć nogą lub może uderzyć go jakimś paskudnym zaklęciem, aby nakarmić swoją frustrację. Nic jednak nie zrobiła. Trwała tylko nieruchomo i ledwie mrugała, nie potrafiąc wciąż uciec swoim spojrzeniem. Obserwowała go, próbując wyłapać najmniejszą wskazówkę, dzięki której rozwiązałaby tak zawiłą zagadkę. A co jeśli doszukiwał się perfidnej fałszywości w jej działaniu? Może słusznie, bo przecież takie były pierwotne założenia. Kłamstwa zwykle wychodziły jej całkiem nieźle, ale on wcale nie chciał się dać nabierać. Tylko czy o piękne oszustwo tu chodziło? Dawno nikt nie wzbudzał w niej tak wariackiej plątaniny emocji. Emocji w ogóle. Nie chciał się przed nią otworzyć, ale przecież miał do tego prawo. Atakowała go jak przebiegła lwica, zarzucała sieci, drapała pazurami i nie wyobrażała sobie, że mógłby potrafić się przed tym tak po prostu obronić. Dbała jednak o spojrzenie mocne, na tyle silne, aby nie mógł wyczuć, że zbił ją z tropu. Przyjęta jakiś czas temu taktyka wcale się nie sprawdzała. Dlatego, nie mogąc powstrzymaj swej ciekawości, trwała jak zaczarowana, tak nieruchomo i w oczekiwaniu na to, jaki będzie jego kolejny ruch. Pewnie stąd pójdzie, wymieni ją i rzuci krótkie cześć, bo przecież wytrwale umykał przed jej śmiałymi próbami. Jednak wciąż pozostawała bardzo blisko. Rozluźnione mięśnie, brak bezpośredniego dotyku i te oczy, które nigdy nie chciały gasnąć. Mógł zrobić wszystko.


Powrót do góry Go down
Michael Scaletta
Michael Scaletta

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7515-michael-anthony-scaletta#207763 https://www.morsmordre.net/t7521-volare#208020 https://www.morsmordre.net/t7520-michael-the-thief#208017 https://www.morsmordre.net/f293-crimson-street-11-2 https://www.morsmordre.net/t7660-skrytka-bankowa-nr-1828#211185 https://www.morsmordre.net/t7522-m-a-scaletta#208023
Zawód : złodziej
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
L'occasione fa l'uomo ladro
OPCM : 6
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Kino "Odeon" - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kino "Odeon"   Kino "Odeon" - Page 3 I_icon_minitime08.08.19 17:06

Nie uciekał przed jej wzrokiem, choć podejrzewał, że ujrzy w nim iskierki. Reprezentację irytacji, frustracji i rozczarowania, których oczekiwał w napięciu. Nawet jeśli miała go gdzieś, a podejrzewał że tak właśnie było, spodziewał się innej reakcji. Przecież to była Philippa, wyrazista, temperamentna, żywiołowa kobieta. Jej się po prostu nie odmawiało. A on jednak to zrobił i to wcale nie dlatego, że przez ten cały czas skrycie z niej sobie drwił. Wtedy, w Pasażerze, mogła zarzucić mu zbyt wysokie ego i chęć udowodnienia jej jakiejś hipotetycznej słabości, bo patrzyła na nich ta plugawa klientela. Teraz nie towarzyszyły im żadne ciekawskie spojrzenia, a jednak zachował się tak samo. Może i działał chaotycznie; może sam gubił się w swoich swoich przemyśleniach; może powinien jasno się wobec niej ustosunkować. Ten cholerny paradoks i brak logiki przeczyły jego realistycznemu podejściu, i rozsądkowi. Ale chyba inaczej nie potrafił. Jej towarzystwo tak na niego działało. Przy niej odejmowało mu rozum, zupełnie jakby znów miał piętnaście lat; zwłaszcza, gdy na nowo zaczynała te swoje rozgrywki z nastawieniem na własną wygraną. Ale on też nie chciał przegrywać. A w tej materii porażka miała dla niego duże znaczenie.
Oboje trwali tak w zadumie i milczeniu przez dłuższą chwilę. Z czasem zaczynał mieć coraz większe wątpliwości. Dlaczego nie reagowała? Ta bezczynność irytowała go chyba jeszcze bardziej, niż gdyby po prostu trzepnęła go jakimś zaklęciem. Nie był w stanie dostrzec tego, że wybił ją z tropu. Dziwił go tylko ten brak reakcji. Czyżby ta bierność miała być swoistą kpiną i kąśliwą aluzją? Nie potrafił jej zinterpretować, choć czasami wydawało mu się, że zdołał przejrzeć Moss na wylot. A może sterczała w ten sposób, żeby ostatecznie go złamać? Nie przyszło mu do głowy, że wszystko jest wynikiem zmieszania.
Raczej nie potrafił znaleźć w sobie empatii. Słodyczy, uroku, krasy też. Ale i zwykłej, prostej filuterii również. Można stwierdzić, że był po prostu bardzo skromny. Z tym że to też nie było do końca zgodne z prawdą. Czasami był aż nadto obcesowy i arogancki. Natomiast nie wobec kobiet, dopóki nie odczuł, że typowa dla niego rezerwa częściowo się już zatarła. Dlatego z reguły to nie on wychodził z inicjatywą, szczególnie gdy chodziło o panie takie, jak Philippa Moss. Nie chciał jej ufać, nie chciał dać jej za wygraną. Ale to cholernie długie milczenie, oczy, nie dające mu żadnej wskazówki i zaskakująco spokojne oddechy go złamały. Czuł, że nie może tak po prostu uciec, ewakuować się z tego, jak na złość, pustego kibla bez żadnego gestu lub słowa. Bo nie wiedział, czy zrozumiała ten główny przekaz. Myśl, którą pragnął jej przekazać, ale której nie potrafił ubrać w żadne wyrazy. W głowie miał pustkę i odnosił wrażenie, że czegokolwiek by nie powiedział, w ogóle nie miałoby to teraz znaczenia. Wbrew pozorom, cisza okazała się najlepszym rozwiązaniem. Więc pozostał mu jedynie gest, jakże prosty w przekazie i formie; odpowiedni do nadania pożądanej treści.
Do toalety wkroczył jakiś krępy mugol. Znacząco się zdziwił, widząc parę młodych ludzi w męskim szalecie kina, poddanych jakby hipnozie lub innemu transowi. Zignorował ich jednak, nie komentując obecności Moss w tym nieprzeznaczonym dla niej pomieszczeniu. Scaletta tę krótką chwilę wykorzystał do tego, by złożyć na jej policzku subtelny pocałunek. Tego się pewnie nie spodziewała. A potem już zmierzał w kierunku szatni, by zabrać stamtąd swój płaszcz. Nie oglądał się za siebie. Od razu po opuszczeniu kina ruszył słabo oświetloną alejką, z odpalonym papierosem w dłoni i obojętną miną.
W kwestii emocji już tak neutralny nie pozostawał. Ale nie dał odczytać tego innym przechodniom. Pytanie tylko, czy ta jedna, konkretna osoba nie powariowała od jego sygnałów.
I to niby kobiety są zmienne.

zt x2




who knows? not me
i never lost control
you're face to face
with man who sold the world

Powrót do góry Go down
 

Kino "Odeon"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19