Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Skrzydło wspomnień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Skrzydło wspomnień   05.02.18 16:54

Skrzydło wspomnień

Dosyć ponure skrzydło zamku, najbardziej ze wszystkich części wysunięte na zachód. Promieni słonecznych dociera tu niewiele, okna są mocno zarośnięte magicznym bluszczem - tylko snopy światła malują niewyraźne plamy na antycznych pojedynczych meblach - gdy dzień sprzyja. Ulubione miejsce duchów oraz obrazów, gdzie często urządzają sobie pogawędki. Lata temu w tej części zamku znajdowała się biblioteka, lecz po pożarze przestrzenie zostały zupełnie zmienione. Nietrudno trafić tu na puste, zakurzone pomieszczenia, stanowiące idealne miejsca dla poszukujących samotności i spokoju.


Powrót do góry Go down
Cressida Fawley
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-cressida https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Malarka
20
Szlachetna
Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
18
12
0
0
5
0
10
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Skrzydło wspomnień   21.05.18 19:24

| 06.07?

Ostatnie dni czerwca i początek lipca Cressida spędziła zamknięta w dworku, niewiele wychodząc nawet do ogrodów, nad którymi zaległa dziwna mgła. Tak wiele mglistych dni wydawało się dziwne nawet jak na brytyjskie warunki, ale zrzucała to na karb anomalii. Był śnieg, teraz najwyraźniej przyszedł czas na mgliste, zimne lato.
Chociaż mąż trzymał ją pod kloszem i chronił ją od wszystkiego, co mogło ją niepokoić, nie mogła nie usłyszeć absolutnie nic o niedawnych wydarzeniach. O pożarze w ministerstwie, o problemach z komunikacją. To przerażało ją z tego względu, że nie mogła odwiedzać rodziny tak często, jak zwykle, bo najczęściej korzystała właśnie z teleportacji. Nie przepadała za miotłami, nie miała też obecnie własnego ateonana, który mógłby ją zanieść na swoim grzbiecie do Charnwood. Była praktycznie uziemiona w dworku rodziny męża, drżąc z niepokoju o rodziców, rodzeństwo i resztę bliskich jej osób. Cała reszta świata nie była tak ważna jak rodzina i przyjaciele. Nie mogąc ich odwiedzać pisała dużo listów, ale po kilku dniach izolacja stała się na tyle ciążąca i nieprzyjemna, że zdecydowała się skorzystać z sieci Fiuu i przenieść do domu rodziców. Podobno miała dużo szczęścia, że wylądowała we właściwym miejscu, ale powrót do Ambleside okazał się możliwy dopiero następnego dnia, więc spędziła dzień i noc w Charnwood, starając się maksymalnie wykorzystać czas z rodziną, bo nie mogła być pewna, kiedy zobaczą się znowu. Rodzice i reszta bliskich, podobnie jak małżonek, także oszczędzili delikatnemu dziewczęciu co bardziej stresujących opowieści, konsekwentnie podtrzymując nad nią ochronny klosz mający strzec je przed złem świata, który nigdy jeszcze w jej młodziutkim życiu nie wydawał się równie mroczny.
Odwaga zdecydowanie nie była mocną stroną Cressidy. Nie była dzielna i odważna, ale bardzo zależało jej na rodzinie. Na tyle mocno, że ośmielona sukcesem w dostaniu się do posiadłości rodziców, popołudniu szóstego lipca postanowiła złożyć wizytę rodzinie od strony matki, Ollivanderom, o których także się martwiła.
Ostatni raz była w Lancaster w dzień urodzin Titusa. To było zaledwie niecałe dwa tygodnie temu, ale przez to wszystko wydawało jej się, jakby minęło znacznie więcej czasu. Trudno było uwierzyć, że tak niedawno dobrze się bawili, a potem teleportowali się na pewną walijską plażę, by tam porozmawiać o jego zakazanym sekrecie. Teraz anomalie (bo była pewna, że to one) odebrały im nawet to – możliwość swobodnego przemieszczania się.
Ale dziś miała mniej szczęścia. Choć początkowo wydawało jej się, że wszystko jest dobrze, w pewnym momencie stało się coś dziwnego. Lecąc przez kominki zielone płomienie nagle straciły impet... I Cressida, zamiast wyskoczyć w jednym z kominków w posiadłości Ollivanderów, nagle poczuła, że ugrzęzła w przewodzie kominowym. Z dołu widziała nikłe światło; nie mogła być wyżej niż dwa metry nad wygasłym paleniskiem. Zawisła głową w dół, mimo wątłej postury klinując się w ciasnej, klaustrofobicznej przestrzeni. Na domiar złego natychmiast zaczęła krztusić się wszechobecnym popiołem. W panice zaczęła głośno krzyczeć i wzywać pomocy, tak naprawdę nawet nie wiedząc, czy wylądowała u Ollivanderów... Czy gdziekolwiek indziej. Co, jeśli wcale nie była w domu swoich życzliwych krewnych, gdzie ktoś mógłby jej zaraz pomóc? Naprawdę się wystraszyła, próbując się oswobodzić, ale niestety nie było to takie łatwe w długiej sukni.




Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?

Powrót do góry Go down
Titus F. Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3427-tytus-flawiusz-w-budowie#59470 https://www.morsmordre.net/t3451-poczta-titusa#59932 https://www.morsmordre.net/t3450-tytus-flawiusz#59928 https://www.morsmordre.net/f240-lancashire-holcot-dworek-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t3485-t-f-ollivander#60769
uczy się różdżkarstwa
19
Szlachetna
Kawaler
be sure to wear some flowers in your hair
11
15
3
0
7
0
5
2
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Skrzydło wspomnień   25.05.18 14:07

/6.07

Lipiec przyniósł ze sobą jeszcze więcej strachu i niepewności niż poprzednie miesiące. Dochodzące zewsząd niepokojące wieści sprawiały, że chyba każdy czarodziej w Zjednoczonym Królestwie czuł nieprzyjemny ścisk w żołądku... Przyszły dawno wyczekiwane wakacje, ale nie przyniosły tej słodkiej beztroski co zwykle, w zamian przerażeni magowie coraz częściej zamykali się w swoich domostwach, a mgliste ulice pustoszały jeszcze bardziej. Atmosfera niepokoju udzieliła się także Ollivanderom, tym bardziej, że przeciez jako ludzie nauki wciąż szukali odpowiedzi na kłębiące się pytania o anomalie i nie tylko. Nastały mroczne czasy i chyba czuł to każdy bez względu na wiek czy przekonania.
Państwo Ollivander starali się jednak zachowywać pozory normalności, chronić swoje najmłodsze dziecko tak jak wcześniej chronili pierworodne, Titus również uśmiechał się blado w towarzystwie Kyry, ale bywały dni, kiedy zwyczajnie potrzebował odrobiny samotności, tak jak dzisiaj na przykład. Zanurzył się więc w skrzydle wspomnień, na obszernych, chłodnych korytarzach mijając jedynie duchy zmarłych przodków nie mogące rozstać się z rodową siedzibą, poszarzałe malunki wołające o renowację. Włóczył się po zakurzonych komnatach wypełnionych jedynie starymi, aczkolwiek eleganckimi meblami i wtedy to usłyszał - przerażliwy krzyk, który początkowo zjeżył mu włosy na całym ciele. W pierszej chwili pomyślał, że to po prostu jeden z duchów przypomniał sobie jak umarł w czasach średniowiecza, rozrywany końmi za głoszone herezje, ale żadna z lokalnych zjaw nie miała przecież tak dziewczęcego głosiku, a dodatkowo ten ewidentnie dochodził z... komina? Młody Ollivander zbliżył się niepewnie, zaglądając wgłąb paleniska, gdzie unosiły się dławiące kłęby pyłu. Odkaszlnął i wtedy dopiero go olśniło.
- Cressida?! Co ty tam robisz? - niesamowite! Uniósł wysoko obie brwi, przesuwając palcami po twarzy, tym samym brudząc sadzą gładko ogolone policzki - Łał, masz naprawdę dużo szczęścia, że tu byłem! Niewielu zapuszcza się do zachodniego skrzydła! - roześmiał się. Jeno samotnicy zwiedzali zakurzone komnaty skrzydła wspomnień, to reszta zamku tętniła zwykle życiem, chociaż w ostatnim czasie jakby trochę mniej. Wsparł dłonie o chłodne ściany komina, wciąż wyginając się lekko by zajrzeć do środka. Zmarszczył brwi, w jednej chwili uświadamiając sobie, że będzie ją musiał stamtąd wydostać, tylko jak?




Every great wizard in history has started out as nothing more than what we are now, students.
If they can do it,

why not us?

Powrót do góry Go down
Cressida Fawley
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-cressida https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Malarka
20
Szlachetna
Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
18
12
0
0
5
0
10
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Skrzydło wspomnień   25.05.18 16:30

Nie było łatwo. Cressidzie doskwierała nawet izolacja od bliskich, z którymi do tej pory zawsze podtrzymywała częsty kontakt. Nie była przyzwyczajona do uziemienia w jednym miejscu. W każdym tygodniu przynajmniej kilka razy gdzieś wychodziła – zwykle do posiadłości rodziców, czasem odwiedzała innych krewnych, jak Ollivanderów, swoich przyjaciół, lub, co robiła rzadziej i zawsze w konkretnym celu, jak na przykład odwiedzenie galerii sztuki, wybierała się do Londynu. Na dłużej utkwiła w dworku tylko w dniach poprzedzających poród i w czasie po nim, niemal cały swój czas poświęcając nowo narodzonym dzieciom. Ale później znów musiała zacząć uczestniczyć w dworskim życiu, nie było ucieczki od powinności. Była matką, żoną i damą z pokorą znoszącą swoje zobowiązania.
Teraz było inaczej. Atmosfera była przesycona strachem, który odbierał nawet twórcze natchnienie. Nawet osoby tak niezainteresowane polityką i nieświadome tak wielu rzeczy jak Cressida odczuwały, że coś złego się dzieje, coś się zmienia. Niosło to ze sobą niepokój, choćby z tego względu, że istniały anomalie i zarówno czary, jak i teleportacja nie działały jak należy, a przecież były nieodłączną częścią ich życia. Dotychczas stabilny i poukładany świat zaczynał stawać na głowie.
Nie dawała też do końca wiary pogłoskom o częstych awariach sieci Fiuu, póki sama nie padła ofiarą jednej z nich, grzęznąc w od dawna nieużywanym kominie. Kiedy tylko zdała sobie sprawę, że utknęła, zamiast polecieć do samego końca i wypaść z paleniska, od razu wpadła w panikę i zaczęła krzyczeć i szamotać się, próbując uwolnić się z pułapki. Niezależnie od tego, czy była u Ollivanderów czy gdziekolwiek indziej, miała nadzieję, że ktoś ją usłyszy i pomoże. Krzyczała, krztusząc się pyłem i sadzą z przewodu kominowego, zapewne też nabijając sobie siniaki przy próbie uwolnienia się.
Ale wtedy niedługo później usłyszała poniżej jakiś głos. Rozpoznała go dopiero po chwili.
- Titus?! – A więc była u Ollivanderów. To bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej położenie. Przynajmniej doleciała do właściwego dworu. – Utknęłam... w kominie! To pewnie awaria sieci Fiuu – krzyknęła do niego, znów krztusząc się sadzą. – Proszę, wyciągnij mnie stąd! Złap mnie za ręce i spróbuj pociągnąć w dół!
Kominki w czarodziejskich domach często były na tyle wysokie, że można było do nich wejść na stojąco, a Cressidę od paleniska dzieliła odległość prawdopodobnie wystarczająca, by dało się ją sięgnąć. Wyciągnęła w dół dłonie, czekając, aż Titus je złapie i zacznie ją ciągnąć. Mimo niewątpliwej ulgi spowodowanej jego szybkim pojawieniem się wciąż była przerażona, zestresowana i bliska płaczu. Chciała jak najszybciej się stąd wydostać. Było jej niewygodnie i coraz trudniej jej się oddychało.




Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?

Powrót do góry Go down
 

Skrzydło wspomnień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Świnka skarbonka Białego skrzydła
» Madara Tenebris
» Restauracja „Pod skrzydłami”
» Skrzydło Szpitalne
» Skrzydło służby

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Pozostałe miejsca :: Lancashire, Lancaster Castle-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18