Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Hertford Road
AutorWiadomość
Hertford Road [odnośnik]10.03.12 23:22
First topic message reminder :

Hertford Road

Hertford Road to mugolska, urocza ulica otoczona z obu stron rzędami niemal identycznych kompleksów domowych i kamienicznych, przeplatającymi się z licznymi sklepami oraz budynkami: chociażby takimi jak poczty, świetlice, przychodnie zdrowia, lecznice weterynaryjne, warsztaty samochodowe, krawieckie, czy także siedziba lokalnej gazety... Innymi słowy - jest tu wszystko, czego tylko się zapragnie.
Kolorowe witryny kuszą coraz to nowymi rabatami i promocjami, podczas gdy tłumy zabieganych mugoli spieszą gdzieś przed siebie, mijając maleńkie ławeczki, ceglane murki, zielone krzewy, samochody dostawcze i pojedynczych czarodziejów - zupełnie nieświadomie. W oddali, tuż za zielonym pasem parkowych drzew, majaczy sławna na cały świat wieża zegarowa: przepiękny Big Ben.
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hertford Road - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Hertford Road [odnośnik]06.02.21 17:37
Jego zaklęcie o dziwo wyszło, inteligenta na schodach niestety nie. Znajdując się w znacznie gorszej sytuacji — odkrycia, musieli działać szybko. Bez żadnej zapowiedzi Weasley zaszturmował na schody, rzucając po drodze na siebie Cito, które oczywiście nie miało zamiaru zadziałać, kiedy próbował dodać sobie nieco w przyspieszeniu ruchów. Mimo to był w stanie dobiec do pokoju, w którym już stał Herbert wykrzykujący zaklęcie. Bez zbędnych pytań podniósł różdżkę, ponownie próbując czarować niewerbalnie, być może tym razem się nie zawiedzie! Pullus
Wystarczył jeden rzut oka, żeby spostrzec, że spośród dwóch rzezimieszków tylko jeden miał w ręku różdżkę, drugi przeszukiwał w tym czasie szafki. Wraz z zaklęciem rzuconym przez nieszczęśliwego towarzysza tamci zdołali się do nich odwrócić w przestrachu. Nikt chyba nie spodziewał się w środku rabunku zostać przyłapanym!
- Jazda stąd, JUŻ. - warknął nawet bez zbyt mocnego seplenienia, które go charakteryzowało przez wybrakowane zęby. Wiedział, że się nie znają; były to jakieś totalne podlotki, które nie babrały się w równie ciemnych zakątkach co on jako Remy, więc nic dziwnego, że żaden z nich nie był jego klientem. Być może to i dobrze, obędzie się bez dramatów, i pogłosek o zmięknięciu; choć kto wie, co w rzeczywistości czaiło się w ich głowach przy tym bezczelnym natarciu na złodziejów.
Dopiero po chwili zorientował się, że obdartusy nie miały zamiaru odpuścić; ten bez różdżki ruszył do starszej kobiety i dzieciaka, nie pozwalając im uciec, drugi zaczaił się z zaklęciem. Jego ręka wykrzywiona była pod bardzo dziwnym kątem; jakby gość kompletnie nie wiedział, jak należało trzymać różdżkę albo po prostu nie czuł się z nią zbyt swobodnie; mogło to zadziałać dwojako. Tylko dlaczego nie rzucał żadnych zaklęć? Czyżby trafili na niemowę? Przecież jeszcze przed chwilą potrafił nawiązać tak słodziutki i piękny dialog, dziwne. Zostało tylko zobaczyć, jak zareagują na to wszystko, a oni jakby zamarzli. Zapowiadało się dość ciekawie.

| Pullus niewerbalnie, ST 60+15=75

[bylobrzydkobedzieladnie]


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję



Ostatnio zmieniony przez Reggie Weasley dnia 22.05.21 11:46, w całości zmieniany 1 raz
Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Hertford Road [odnośnik]06.02.21 17:37
The member 'Reggie Weasley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 28
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hertford Road - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Hertford Road [odnośnik]07.02.21 21:02
Jak na złość zaklęcie nie chciało wyjść, czy to dlatego, że był podenerwowany, czy nie wypowiedział wyraźnie zaklęcia, strzeliła tylko iskierka i tyle, koniec nic. Jednak zadziałał element zaskoczenia i opryszek rozdział gębę nie wiedząc na początku jak się zachować. Zaraz jednak obok Greya pojawił się koleżka z dołu, botanik zastanawiał się czy ten postanowi dołączyć czy jednak będzie obserwował wszystko z bezpiecznej odległości skoro znalazł się osioł w osobie Herberta, który na własne życzenie wszedł do paszczy lwa. Tamci zaś zorientowali się, że nie są już sami więc skupili się na intruzach. Widział tego, który zaczaił się z różdżką, drugi zaś zagrodził drogę ucieczki kobiecie z dzieciakiem. Musiał szybko podjąć decyzję co mają zrobić. Zerknął na mężczyznę z dołu, który teraz był obok niego. Oni sami blokowali opryszkom ucieczkę schodami więc mogli wykorzystać swoją przewagę i element zaskoczenia. Nie wydawali się też chętni do opuszczenia przybytku chociaż koleżka warknął na nich jednoznacznie. Bójka oraz wymiana ognia była nieunikniona, pytanie jakie samo się nasuwało brzmiało kto wyjdzie z tego cało. Musieli działać szybko, bo Grey podał się za Pryszczatego a to oznaczało, że ten gdzieś się kręci i albo właśnie biegnie po koleżków by udzielili wsparcia albo za chwilę to zrobi kiedy zorientuje się co się właśnie dzieje. W każdym razie stanie i gapienie się na siebie im nie pomoże więc musiał podjąć decyzję co dalej.
Herbert odwrócił się do tego z różdżką, by samemu wypalić w jego stronę.
-Colloshoo - Uznał, że lepiej gościa unieruchomić, a potem po prostu zdjąć go pięścią. Wydawał się przerażony faktem, że w ogóle ktoś ich nakrył. Okazało się jednak, że on uznał iż też czas rzucić jakiś czar i w tym samym momencie wypalił:
-Expelliarmus!
W tym czasie ten, który stał nad kobietą i dzieckiem zaczaił się na Reggiego i sięgnął po jedną z różdżek, które trzymał by wymierzyć w niego zaklęciem.
-Petrificus Totalus! - Ryknął jakby to miało pomóc w rzuceniu zaklęcia i sprawić, że będzie bardziej skuteczne.

|Kość 1: Greya Colloshoo, ST 55, wynik + 3k8 z OPCM 15
Kość 2: Opryszek 1 Expelliarmus ST 65
Kość 3: Opryszek 2 Petrificus Totalus ST 75


Zły pomysł?Nie ma czegoś takiego jak zły pomysł, tylko złe wykonanie go


Herbert Grey
Zawód : Botanik, podróżnik, awanturnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Podróżowanie to nie jest coś, do czego się nadajesz. To coś, co robisz. Jak oddychanie
OPCM : 15
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9088-herbert-grey https://www.morsmordre.net/t9097-awanturnik https://www.morsmordre.net/t9098-ten-drugi-grey#274432 https://www.morsmordre.net/f179-dorset-bockhampton-greengrove-farm https://www.morsmordre.net/t10001-skrytka-bankowa-nr-2134#302368 https://www.morsmordre.net/t9106-herbert-grey#274578
Re: Hertford Road [odnośnik]07.02.21 21:02
The member 'Herbert Grey' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 94

--------------------------------

#2 'k100' : 40

--------------------------------

#3 'k100' : 59
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hertford Road - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Hertford Road [odnośnik]14.02.21 19:01
Statystyki: Opryszek 1 (OPCM 5, U 5, Z 10, S 15), Opryszek 2 (OPCM 5, U 5, Z 15, S 10)

Dokładnie tego się spodziewał, ognistego odzewu ze strony oprychów, którzy wydawali się bardziej fascynatami okładania się pięści niż czarowania. Weasley'owi zdecydowanie nie podobało się to, że w pomieszczeniu znajdowały się dodatkowe osoby, które nijak nadawały się do walki. Oczywiście głównym problemem był fakt ich obecności - nie bezużyteczności!
Krzyki zdecydowanie nie były rozsądnym sposobem na walkę, która przecież miała się nawet nie odbywać. Samobójca, czy też idiota (w tym konkretnym momencie Grey wydawał się jednym i drugim) postanowił jednak ujawnić ich obecność, popisując się zaraz całkiem niezłymi umiejętnościami w postaci mknącego zaklęcia! Nikt inny z obecnych nie był w stanie wykrzesać z siebie wystarczająco dużo magii, żeby posłać w kierunku przeciwnika wiązkę czaru, co stawiało Herberta w bardzo ciekawym świetle. Może jednak nie jest taki głupi... Przemknęło przez myśl metamorfomaga, który zdecydowanie nie miał zamiaru odpuszczać sobie również kolejnego zaklęcia; formującego się w jego głowie. W takich momentach ponownie działanie było ważniejsze od myślenia i obserwacji, a to nigdy nie było to, na co się faktycznie pisał.
- Concitus - zainkantował szybko i cicho w gościa koło kobiety i dziecka. Niepotrzebna im była dodatkowa uwaga ze strony ewentualnych przechodniów. Nie daj Merlinie, żeby nagle pojawił się jakiś patrol! Zadusiłby tego gościa, który wpakował ich na pierwsze piętro.
W tym samym czasie przeciwnicy zauważając brak efektów swojego zaklęcia nastroszyli się, choć wiązka zaklęcia ze strony Grey'a mknąca w kierunku pierwszego oprycha skutecznie zmusiła go do defensywy.
- Protego Maxima - ryknął atakowany przez Grey'a oprych zaś drugi - stojący obok postronnej dwójki, ponownie próbował uderzyć zaklęciem w metamorfomaga, inkantując jak wcześniej kolega - Expelliarmus!
Niestety w żadnym z tych wypadków nie było czasu do stracenia. Najgorsze było to, że tuż obok jegomościa, z którym mierzył się Reggie, znajdowało się dziecko i starsza kobieta. Nic nie mogło im się stać, dlatego Weasley przez cały czas uważnie skupiał się na zaklęciach, nie chcąc źle wycelować.

| Reggie, Concitus ST 55-13=42
| Oprych 1, Protego Maxima ST 75-5=70
| Oprych 2, Expelliarmus ST 65-5=60


[bylobrzydkobedzieladnie]


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję



Ostatnio zmieniony przez Reggie Weasley dnia 14.02.21 19:04, w całości zmieniany 2 razy
Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Hertford Road [odnośnik]14.02.21 19:01
The member 'Reggie Weasley' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 77

--------------------------------

#2 'k100' : 1

--------------------------------

#3 'k100' : 20
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hertford Road - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Hertford Road [odnośnik]17.02.21 21:25
Mógł sprawić, że mieliby obydwaj kłopoty. Wystarczyło, że napatoczył się jakiś patrol, który uznałby Greya i jego towarzysza broni już teraz za zbirów, którzy napadają innych. Mieli jednak szczęście i jak na razie ani Pryszczaty ani żaden patrol nie był w pobliżu. Zaś zaklęcie unieruchamiające jednego z nich zadziałało perfekcyjnie więc mógł jedynie mierzyć groźnie na Greya i starać się rzucać swoje zaklęcia. Miał jednak pecha i to mu nie wyszło, a jego twarz pobladła kiedy zorientował się, że właśnie stracił swoją przewagę, gdyż w trzech susach Grey znalazł się obok niego i prosto z pięści zdzielił w brzuch oraz wyrwał różdżkę by więcej nie mógł ich atakować. Wtedy też obejrzał się na towarzysza sprawdzając co on robi, a jego zaklęcie też wyszło i opryszek miał problem z trzymaniem różdżki. Ofiary całego zamieszania patrzyły na to wszystko z nadzieją w oczach, że zostali uratowani, ale strach ich sparaliżował i sprawił, że nie potrafili się ruszyć z miejsca. Dzieciak rozdziawił usta ze zdumienia, a kobieta przestała pochlipywać tylko zerkała na Reggiego.
-Nic nie kombinuj - zwrócił się do opryszka ze sklejonymi palcami. - Dobrze radzę.
Wyciągnął w jego stronę różdżkę ostrzegawczym gestem. Na zewnątrz był spokojny, ale w środku jakiś głośnik rozsądku mu podpowiadał, że mógł się wpuścić w maliny i wylądować w Tower. Teraz jednak musieli zdecydować co dalej. Nie działał sam więc zerknął na towarzysza szybko.
-Jaki miałeś plan? - Zapytał wracając spojrzeniem do dwóch opryszków, których przyłapali na szabrze. - A wy? Czego tu szukaliście?
Zwrócił się teraz do mężczyzn, których przyłapali w kamienicy. Ten bardziej wygadany splunął pod nogi Greya.
-Zaraz przyjdą nasi i obiją ci tą ładną mordkę - zarechotał łypiąc na Herberta, a ten zaprezentował przerażoną minę zakrywając dłonią usta.
-O nie - zakpił jawnie - jak spojrzę potem w lustro?
Mógłby prowadzić tą uroczą pogawędkę dłużej, ale jednak spieszyło mu się wykopać opryszków na zbity pysk z kamienicy, a następnie zająć się kobietą z dzieckiem. Chciał jak najszybciej załatwić całą tą farsę, gdyż czuł, że im dłużej będą tu mitrężyć tym większe prawdopodobieństwo, że to oni zapłacą największą cenę.

|Wyważony cios w brzuch: K100 + 2x10, obrażenia: 60 - 79, lekki cios: 12 - 30 lub 31 - 59


Zły pomysł?Nie ma czegoś takiego jak zły pomysł, tylko złe wykonanie go


Herbert Grey
Zawód : Botanik, podróżnik, awanturnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Podróżowanie to nie jest coś, do czego się nadajesz. To coś, co robisz. Jak oddychanie
OPCM : 15
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9088-herbert-grey https://www.morsmordre.net/t9097-awanturnik https://www.morsmordre.net/t9098-ten-drugi-grey#274432 https://www.morsmordre.net/f179-dorset-bockhampton-greengrove-farm https://www.morsmordre.net/t10001-skrytka-bankowa-nr-2134#302368 https://www.morsmordre.net/t9106-herbert-grey#274578
Re: Hertford Road [odnośnik]17.02.21 21:25
The member 'Herbert Grey' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 47
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hertford Road - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Hertford Road [odnośnik]18.02.21 19:35
Nie potrafił ukryć irytacji, która pojawiła się na jego już i tak nieco pomarszczonej twarzy. Knypek ewidentnie próbował rozzłościć nie tylko dwóch oprychów, ale również i jego; był arogancki, gadatliwy i co najgorsze z całego pakietu – zdawał się nie baczyć na konsekwencje. Przez chwilę Weasley miał wrażenie, że trafił na swojego bliźniaka sprzed lat; jakby ta nastoletnia postawa mu coś przypominała, a może to był ten kąt ostrej szczęki...
- Confundus, Confundus - zainkantował w kierunku dwóch oprychów, nawet niezbyt interesując się tym, czy zaklęcia faktycznie dadzą upragniony efekt wymazania pamięci. Nie byli tu przecież po to, żeby jakkolwiek ingerować w umysły rzezimieszków, a przynajmniej nie Weasley. Czasy były ciężkie i wiedział o tym wręcz doskonale, dlatego starając się zdobyć jak najwięcej nie tylko z myślą dla wszystkich portowych i poza-portowych mordkach, ale również samego siebie. Nie był pewien, czy zdołałaby przeżyć kolejny dzień z drożdżówką o nadzieniu marmoladkowym i zsiadłym mleku na popitkę. Zwykle takie dobroci udawało mu się wyhandlować, jednakże w tym przypadku wszystko zależało tylko i wyłącznie od zasad oddaj – weź. Nie była to ulubiona metoda, ponieważ zwykle ktoś bywał niezadowolony; w tym konkretnym przypadku był to właśnie on. Po co mu jeść na śniadanie drożdżówkę z marmoladą i pić zsiadłe mleko? Chyba tylko po to, żeby wyłapać jakąś felerną biegunkę, czy inne cholerstwo na brzuch.
- Ty…bohater…lepiej sprawdź, czy z ludźmi wszystko w porządku – odezwał się do bardzo rozgadanego towarzysza, który dziwnym trafem pomimo nie fata w kościach był w stanie pokazać nieco pazura w pomniejszej walce. Kto by pomyślał, że taki z niego kocur! Faktycznie, podróże zwykle wymagały pewnych zdolności i ogłady, jednakże nikt nie mówił o ofensywnych zaklęciach! Dając ciemnowłosemu temat do zajęcia się, sam powędrował w kierunku potężnej komody, którą kilkoma ruchami obszukał. Nigdzie nie było żadnych medykamentów, co znacznie pogarszało całą sytuację, bo w jaki sposób mógł schować zaczerwienione od połamań kostki na ręku? Spotkania w Devon wymagały pewnych przygotowań, do których należało między innymi pokazywanie własnej ogłady; ogłady, której nie miał.
- Jazda, nie mamy całego dnia. Mugolaki, czy półkrwi? – zaczął chrapliwym głosem, który modulował tylko i wyłącznie samemu, bez wykorzystywania swoich metamorfomagicznych zdolności. Sam już nie wiedział zbytnio, kogo pogania, swojego niespodziewanego kompana, opryszczków, czy też pytaną dwójkę. Był zbyt szorstki, ale ciemności ulic właśnie takie były; nikt nie miał czasu na dyrdymały, choć w głębi serca coś mocno ściskało się przy każdym warknięciu skierowanym w stronę drugiego człowieka, bo po co i dlaczego? Przecież to nie ich wina, że znaleźli się w takim, a nie innym miejscu, jednak scena trwała, kostiumy były przywdziane, a kurtyna wciąż utrzymywała się w górze.

| Reggie, Confundus x2 (na knypków) ST 30


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Hertford Road [odnośnik]18.02.21 19:35
The member 'Reggie Weasley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 98, 99
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hertford Road - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Hertford Road [odnośnik]18.02.21 20:59
Zdał sobie sprawę, że działa irytująco na gościa kiedy ten szorstko nakazał się zająć dwójką ludzi, która nadal kuliła się w kącie. Z konsternacją patrzył jak rzuca się na komodę i ją przeszukuje.
-Czasami wystarczy zapytać - rzucił kąśliwie, gdyż rozumiał, że najprawdopodobniej zniszczył temu cały plan jaki sobie ułożył, ale nie oznaczało to, że musiał zachowywać się jak te osiłki, których właśnie położyli. Jego cios w brzuch sprawił, że opryszek jęknął głucho łapiąc się za uderzone miejsce obiema dłońmi co ułatwiło Herbertowi wyrwanie mu różdżki. Podszedł do dwójki, która cała się trzęsła i kucnął przed nimi.
-Już w porządku, nic wam nie grozi, ale nie możecie tutaj zostać - powiedział cicho Herbert starając się nadać swojemu głosowi ciepłą barwę. Hałas jaki powodował jego towarzysz nie ułatwiał zadania. Chyba obydwaj działali sobie na nerwy nawzajem. Zaraz w nim się krew mocniej zagotuje i sprzeda prawy sierpowy koledze, który wykazywał się brakiem jakiejkolwiek empatii. - Mugole czy półkrwi?
Powtórzył pytanie, które już padło, a kobieta wypuściła z objęć chłopca, który otarł załzawione oczy.
-Jestem charłakiem, to syn mojej siostry czarownicy, zginęli w czystkach - odpowiedziała drżącym głosem kobieta, a Herbert zacisnął mocniej szczęki słysząc te słowa.
-Macie gdzie uciekać? Londyn nie jest teraz bezpieczny.
-Mogę wyjechać do brata do Irlandii - odpowiedziała cicho kobieta, a Grey pokiwał głową.
-Nie mamy czasu, bierzcie niezbędne rzeczy i wynosimy się stąd.
Zerwali się z ziemi i zaczęli pakować w pośpiechu jedną walizkę, choć chłopiec bardziej stał w miejscu i patrzył na opryszków, którzy cały czas byli pod wpływem zaklęcia Reggiego, całkiem nieźle rzuconego musiał przyznać podróżnik. Zerknął na zegarek i ponaglił kobietę, która nakładała pospiesznie płaszcz.
-Wyprowadzę ich poza Londyn - zwrócił się do Reggiego uznając, że skoro miał jakiś plan to zapewne wykopie tych dwóch na zbity pysk. - Trzymaj - podał kobiecie jedna z różdżek, a ta chwyciła ją niepewnie. Szybko udzielił instrukcji jak mają się zachowywać aby nie wzbudzać zbytniego zainteresowania. W mieście nie byli bezpieczni więc musieli prześlizgnąć się niezauważenie. Miał nadzieję, że nie natrafią na zbyt dociekliwy patrol, który zacznie zadawać pytania i prosić o papiery. Nie był pewien czy dałby im radę jednocześnie chroniąc dwójkę, której teraz zaoferował pomoc. Jeszcze z dwa miesiące temu przeklinał by sam siebie, ale teraz czuł, że to co robi jest właściwe. Nie mógł inaczej postąpić nawet jeżeli jego towarzysz miał go za kompletnego idiotę i debila, którym zapewne był w tym momencie z racji swojego zachowania. Gdyby patrzył na siebie z boku też by uznał, że jest skończonym głupkiem, który nie potrafi pilnować własnych spraw tylko zawsze musi się w coś wmieszać.
Schodził po schodach z wyciągniętą różdżką gotów odeprzeć atak chociażby Pryszczatego, który miał tu być, ale być może zatrzymały go ważniejsze sprawy. Kiedy wyszli na ulicę upewnił się jeszcze, że towarzysz jednak nie potrzebuje pomocy, a potem wziął dzieciaka na barana by nie spowalniał ich drogi. Mieli kawałek do przejścia.


Zły pomysł?Nie ma czegoś takiego jak zły pomysł, tylko złe wykonanie go


Herbert Grey
Zawód : Botanik, podróżnik, awanturnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Podróżowanie to nie jest coś, do czego się nadajesz. To coś, co robisz. Jak oddychanie
OPCM : 15
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9088-herbert-grey https://www.morsmordre.net/t9097-awanturnik https://www.morsmordre.net/t9098-ten-drugi-grey#274432 https://www.morsmordre.net/f179-dorset-bockhampton-greengrove-farm https://www.morsmordre.net/t10001-skrytka-bankowa-nr-2134#302368 https://www.morsmordre.net/t9106-herbert-grey#274578
Re: Hertford Road [odnośnik]19.02.21 14:05
Zapytać, ZAPYTAĆ? Dobrze, że kurwa na czas mówisz o pytaniach. Zadźwięczało w głowie metamorfomaga, który już i tak unikał patrzenia w stronę gościa. Ewidentnie miał mało oleju w głowie i choć faktycznie tym razem byli na wygranej pozycji, kto wie, czy w taki sposób kiedyś nie wpakuje innych na minę? Szkoda gadać, lepiej szabrować! Niestety wszystko, co było już dość cenne, zostało wyniesione, a włączały się w to również niezbędne medykamenty, które mogły całkiem nieźle poratować w potrzebie. Opryszczki zdawały się też nie cieszyć z łupów, tym bardziej że ktoś im przerwał i całkiem nieźle namieszał w głowie.
Od jego zaklęcia gamonie zaczęły patrzeć się na siebie i idiotycznie uśmiechać, robiąc tak głupie miny, które śmiało mogłyby robić za te cyrkowe. Wolał już obserwować oprychów niż przejmującego się losem znalezionej dwójki bohatera. Zdecydowanie chciał mu przywalić, gdyby tylko nie ci ludzie w potrzebie, któż wie, czy faktycznie przetarcie tyłka gościa nie byłoby złym pomysłem.
- Najbliższe przejście jest przy Holdbrook. Trzymajcie się cienia. – powiedział jedynie na odchodne, nawet nie próbując przenosić na nich wzrok. Obserwowanie cierpienia ludzi bolało zbyt mocno, żeby być w stanie zawsze stawić mu czoła. Pomogli, a to było najważniejsze. Nikt nie mówił, że musi być oparciem psychicznym, tym bardziej że lepiej potrafił sobie radzić tam, gdzie był ból i krew. Jego żywioły domagały się czegoś więcej, a on mógł tylko i wyłącznie je nakarmić, więc czas jeść!
Pierwszy sierpowy był raczej typowym, choć kąt uderzenia, które było ściągane w dół, nadało dodatkowego pędu, praktycznie momentalnie nokautując jednego z knypków. Drugi zdawał się cucić już z konfundusa, jednak to nie przerwało żądzy krwi, którą Weasley czuł w żyłach. Ktoś musiał oberwać, jeśli nie wypucowany czarodziej, który wyprowadził kobietę i dziecko, to inni panowie. Tym razem nie mieli szczęścia.
Ręka napotkała nos, który idealnie odsłonił się przy próbie uniku od kolejnego uderzenia wyprowadzonego tym razem na drugiego gościa. Przeciągły jęk był piękną melodią dla narastającej chęci starcia oprychów w proch. Metamorfomag nie miał pojęcia, dlaczego przybierając inną skórę, krzywdzenie innych przychodziło mu z taką łatwością. Być może powodem nie była zmieniona twarz, a ta szczególna scena, kiedy złamał wszystkie zasady Strażnika, odsłaniając się, żeby tylko opłakać i próbować uratować swojego kompana, przewodnika, a nawet i przełożonego w jednym. Akt agresji, który zrodził kolejny akt agresji, zdawał się nie kończyć.
Ręka jedynego przytomnego gościa odnalazła jego żebro, gdzie zbita pięść wbiła się w miękkie cielsko. Weasley nawet nie myślał, bo przecież działania polegały właśnie na…działaniu. Różdżka już dawno została odłożona na bok, więc wolne ręce złapały wycofującą się dłoń oprycha, tylko po to, żeby dynamicznie go przyciągnąć i zadać bardzo precyzyjne uderzenie kolanem. Jeden punkt, jeden cios. Nikt raczej nie potrzebował do tego wiedzy z dziedziny anatomii, żeby wiedzieć, gdzie boli najbardziej, a tego pana zabolało, oj jeszcze jak.
- Teraz panowie...mam propozycję... - zaczął chrapliwym tonem, z którego wybijał się nierówny rytm po wysiłku.

| zt.x2


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Hertford Road
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach