Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Zamek w Warwick
AutorWiadomość
Zamek w Warwick [odnośnik]01.11.21 12:36
First topic message reminder :

Zamek w Warwick

W mugolskich kręgach powszechną wiedzą jest, że okazały zamek w centrum Warwick stanowił historyczną twierdzę Warwickshire, albowiem w średniowieczu odbywały się tam jedne z najkrwawszych, a przy tym niezwykle jednostronnych bitew. Władający nim hrabia dzielnie odpierał liczne ataki nie musząc ubiegać się o pomoc swych sojuszników, albowiem położenie budowli, murów oraz w części otaczająca go rzeka pozwalała im skutecznie rozprawiać się z agresorami. Straty w ludziach zniechęcały do kolejnych napadów, które z czasem zupełnie zanikły pochłaniając za sobą najlepszych, wojennych strategów. Wieloletni spokój oraz rzekome zawieszenie broni uśpiło czujność rodu, który to zawierzył jednemu z najbardziej zaufanych i najwyżej postawionych dowódców, jakoby hrabia został otruty podczas wystawnego przyjęcia w sąsiednim hrabstwie. Po latach okazało się to kłamstwem mającym jedynie zmusić do walki na otwartej przestrzeni, którą niezaprawieni w boju wojownicy przegrali z kretesem.
Mieszkańcy zamku już nigdy nie zaznali tej samej stabilności i poczucia bezpieczeństwa, a licznie zmieniający się władcy nieuchronnie doprowadzali twierdzę do ruiny. Zdrady, egzekucje, pragnienie zawłaszczenia ziem na dobre zmieniły losy tego niegdyś wyjątkowego miejsca, które z czasem zostało okrzyknięte jako przeklęte i goszczące jedynie śmierć. Negatywne odczucia wzmocniły nowe fortyfikacje wybudowane w trakcie wojny stuletniej, a także późniejsze przekształcenie części zamku na więzienie dla politycznych jeńców.
Obecnie tajemnicą jest, co dzieje się za murami zamku. Plotki jedynie podsycały ciekawość, lecz każdy kto próbował je zweryfikować wkrótce zostawał uznany za zaginionego w niejasnych okolicznościach.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Zamek w Warwick - Page 14 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Zamek w Warwick [odnośnik]10.02.22 23:05
The member 'Mathieu Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 72
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Zamek w Warwick - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Zamek w Warwick [odnośnik]28.02.22 11:35
Czas zdawał się na moment zatrzymać, kiedy to kurz unosił się leniwie ku górze ze zniszczonych i zawalonych na dziedzińcu murów. Elvira ruszyła z pomocą zdając sobie sprawę, że liczyła się każda minuta.  Była już jednak nader zmęczona, aby w każdym przypadku nieść ją bezbłędnie, a przede wszystkim skutecznie. Jej różdżka przysłużyła się jednak Tristanowi, jaki dzięki jej wsparciu był w stanie wygłosić przemowę oraz rozprawić się - z jego zdaniem – wrogo nastawioną dziewczyną. Kobieta, prześmiewczo nazywana pralinką, wiła się w kałuży własnej krwi pragnąc tylko jednego – śmierci. Chciała zadowolić Rosiera, dać mu informacje, jakich potrzebował w zamian za ziarno litości, lecz nie była w stanie tego uczynić, albowiem wbrew pozorom jej wiedza była znacznie ograniczona. Znalazła się tutaj tylko i wyłącznie na skutek mugolskich żołnierzy; przywieziona oraz oddana do niewoli przeszła tą samą drogę, co wszyscy inni. Od więziennej celi, po uciechę mężczyzn, którzy docenili jej urodę. Brzydziła się sobą, nie mogła pogodzić z tym co ją spotkało, o czym mówiła roztrzęsionym, zapewne również od bólu, głosie. Na rzucone pytanie odparła tylko, że być może poparzenia są wynikiem charłactwa, ale na pewno nie zarzucanej jej zdrady. Ciężko było osądzić o jej winie, szczególnie kiedy zewsząd dochodziło majaczenie i prośby o rychłą pomoc.

Tuż po tym jak udało się uratować Mathieu, Tristan rozpoczął poszukiwania żywych dusz. Na terenie zamku dostrzegł trzy sylwetki, które leżały na posadzce. Dwie znajdowały się w piwnicach, zaś jedna na pierwszym piętrze – dokładnie tam, gdzie wcześniej spotkał Multon. Nie potrzebował wiele czasu, aby zrozumieć, że jedną z ocalałych była kobieta. Pojawił się promyk nadziei. Mathieu doskonale pamiętał, gdzie ostatnim razem widział Rookwood i to właśnie w tamto miejsce się udał, gdy tylko odzyskał władzę nad własnym ciałem. Ilość krwi, rozczłonkowanych ciał oraz zapachu śmierci była ogromna, dzisiejsza walka pochłonęła setki dusz – nie tylko wroga.
Rzucane zaklęcia pozwoliły mu z czasem odkryć ciało Śmierciożerczyni. Była nieprzytomna, miała rozległe rany szczególnie w okolicach głowy, pod którą zebrało się wiele krwi. Maghnus znajdował się na piętrze, znaleźli go młodzi czarodzieje uwolnieni z niewoli. Jeden z nich pamiętał o środkach zapobiegawczych i bez większego trudu stwierdził, że zapadł na klątwę, dlatego też przed wezwaniem odpowiednich osób zakazał go dotykać. Przekleństwo Morfeusza nie było skomplikowane, ale z pewnością bardzo uporczywe i dające się we znaki.
Ostatnia z osób nie była znana Rycerzom Walpurgii, choć Mathieu mógł pamiętać ją z więzienia. Mężczyzna cudem przeżył, choć jego obrażenia nie dawały mu wielkich szans na stuprocentowy powrót do pełnej sprawności.
Elvira podzieliła się swoimi eliksirami oraz jedzeniem. Ranni byli jej wdzięczni za ten gest, albowiem nie było wiadome kiedy nadciągnie pomoc, a noc z pewnością będzie zimna.

Próby odnalezienia figurki Majora spełzły na niczym. Potężny wybuch na dziedzińcu rozbił drewienko w drobny mak i nie było żadnych szans na jego odnalezienie. Prawdopodobnie jeśli figurka ostałaby się w środku zamku, a nie została wyrzucona przez okno, to istniałaby większa szansa na jej przetrwanie.

Stos ciał zbieranych w centralnym punkcie twierdzy nieustannie się powiększał. Młodzi czarodzieje z uznaniem i podziwem patrzyli na Rycerzy Walpurgii, którzy mimo ran oraz posiadanej rangi sami nosili zmarłych.
Przemówienie Tristana znacznie wpłynęło na ich poglądy. Widać było wyraźne poruszenie oraz mobilizację wśród męskiej części słuchaczy. Oddali hołd kolegom, po czym kiwali głowami, gdy wspomniana została kwestia przekazywania tych wydarzeń dalej. Byli gotów to zrobić, byli gotów walczyć za nowy, lepszy świat, w którym będą mogli żyć, nie służyć. O podpułkowniku było wiadomo tylko tyle, że często zmieniał miejsce pobytu. Ostatnim razem widziany był w Szkocji, skąd koordynował wojsko.  

Z czasem pod murami zaczęli pojawiać się mieszkańcy; niektórzy wiedzeni ciekawością, zaś inni chęcią pomocy. W całym Warwick, aż huczało od plotek i choć wiele z nich się różniło, to jeden element był zgodny – Czarny Pan zwyciężył, mugole zostali zgładzeni. Czarodzieje zakasali rękawy i wzięli do roboty. Zdawali sobie sprawę, iż nie byli w stanie naprawić murów zamku, lecz mogli uporządkować gruzy na dziedzińcu oraz znosić ciała. Uratowany młyn miał im służyć, podobnie jak znalezione w zamku zapasy. Nie było ich wiele z uwagi na skalę zniszczeń, ale cieszyli się ze wszystkiego.
Kiedy o upadłej twierdzy rozmawiano już w każdym mieście, miasteczku i wiosce należących do hrabstwa, można było zaobserwować poruszenie na uliczkach. Niemagiczni pośpiesznie kierowali się w stronę granic, zaś czarodzieje sprzeciwiający się polityce Ministerstwa teleportowali z całym dobytkiem w bezpieczne rejony.

Cronos Malfoy przekazał w liście do Tristana pełne poparcie oraz zapewnił, że już trwają pracę nad wydaniem dekretu i uroczystością mającą w swym celu nagrodzenie zmarłych orderami. Wyraził szacunek względem zapewnienia stabilizacji na kolejnych ziemiach i życzył następnych, rychłych sukcesów. Antonia podziękowała za ratunek i obiecała zrobić wszystko, co w jej mocy, aby dotrzeć do więźniów. Sama nie miała żadnych informacji o wspomnianym mężczyźnie.
Dyrektor wyraził pełną gotowość do działania. Poinformował Multon, że jest w bliskich relacjach z dyrektorem szpitala w Warwick i zrobi, co w jego mocy, aby najbardziej ranni już tam uzyskali niezbędną pomoc. Ponadto zapewnił o wysłaniu ratowników na miejsce zdarzenia.
Mathieu udało się dotrzeć do pracowników Ministerstwa, dzięki czemu już dnia następnego na teren twierdzy dotarły osoby mające za zadanie zweryfikowanie skali zniszczeń oraz opracowania planu ewentualnej odbudowy. Zadanie nie będzie łatwe, ale twierdza była zbyt istotnym, historycznym punktem, aby pozwolić jej pozostać ruiną.

Rozpoczęły się prace nad identyfikacją ciał, a sowy krążyły z listami do rodzin. Smutek, żal, płacz i złość, a z drugiej strony poczucie dumy, uznania i ogromnej miłości. Wieść o śmierci Luca dotarła do kamienicy, gdzie przez dłuższy czas panowała cisza. Chcieli odzyskać ciało swego bohatera i pozwolić mu odejść na ich własnych zasadach. Tliło się w nich niezrozumienie, ale sam Luca musiał sobie zdawać sprawę z ryzyka, jakie podjął udając się do zamku.

Anomalia została wyciszona i nie mogła dłużej nękać okolicznych czarodziejów oraz przyszłych pracowników zamku. Wydajność młyna od razu wzrosła, dzięki czemu można było prowadzić produkcję nie tylko dla samej twierdzy, ale i miasta. Mieszkańcy wyrazili wdzięczność, radowała ich wieść o nowym, lepszym świecie.

Mistrz Gry dziękuje za wspólną zabawę oraz zaangażowanie. Możecie kontynuować rozgrywki, działania — od tej pory wszystkie zgłaszane powinny być już w temacie spokojnie jak na wojnie.

Sigrun - kolejny miesiąc musisz spędzić w Mungu z uwagi na odniesione obrażenia. Przez cały kolejny okres fabularny będą obowiązywać cię kary: -5 do kości i - 20 do PŻ.

Maghnus - zapadłeś na klątwę Morfeusza, wymagasz pomocy łamacza klątw.

Tristan - środki na odbudowę są wystarczające, trwać ona będzie cały kolejny okres fabularny. Figurki Majora nigdy nie odnaleziono.

Wkrótce nastąpi aktualizacja ekwipunków oraz znaków szczególnych.

Wszystkie informacje o zdobytych punktach i nagrodach za udział pojawią się w podsumowaniu. Jeszcze raz dziękuję za wspólną zabawę.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Zamek w Warwick - Page 14 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Zamek w Warwick
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach