Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Ramsey Mulciber

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ramsey Mulciber
Ramsey Mulciber

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 54
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Jasnowidz
Ramsey Mulciber 2EStYc7

Ramsey Mulciber Empty
PisanieTemat: Ramsey Mulciber   Ramsey Mulciber I_icon_minitime02.02.16 22:18


Ramsey Mulciber

Data urodzenia: 19.11.1926r.
Nazwisko matki: Rowle
Miejsce zamieszkania: Londyn, Pokątna
Czystość krwi: czysta ze skazą
Status majątkowy: średniozamożny
Zawód: Niewymowny
Wzrost: 185 cm
Waga: 72 kg
Kolor włosów: brązowe
Kolor oczu: stalowoszare
Znaki szczególne: leworęczność, podłużna blizna na żebrach; blizny na dłoniach i nadgarstkach po oparzeniach, Mroczny Znak na prawym przedramieniu; bezkształtna blizna pod prawym obojczykiem; szarpana blizna ciągnąca się po lewej stronie szyi aż do obojczyka



“Akt pierwszy tragedii ludzkiej – narodziny dziecka.”


Wszystko się zaczęło pewnej wyjątkowo zimnej nocy z osiemnastego na dziewiętnastego listopada, gdy szlachetnie urodzona żona Mulcibera pozbywała się swojego ciężkiego brzemienia. Nie wyszła za niego z miłości. To był najlepszy wybór na jaki mogła sobie wtedy pozwolić, a owocem tego małżeństwa miał stać się syn.
Los podwoił nagrodę.
W następstwie obietnic złożonych w przeszłości, w tajemnicy przed wszystkimi, jedno z dzieci zostało zabrane tuż po porodzie. Opłacono akuszerki, by zaświadczyły o przyjściu na świat tylko jednego potomka płci męskiej, a świeżo upieczona mama z przyjemnością i ulgą oddała jeden z ciężarów komuś innemu. Temu, który pomógł znaleźć jej męża, i który wcześniej mu obiecał, że weźmie pod swoje skrzydła jego syna, jeśli nie urodzi się charłakiem.
Stary wdowiec nadał chłopcu imię Ramsey i pozwolił wierzyć, że płynie w nim jego własna błękitna krew. Rosier miał już swoje lata, to naturalne, że wątpiono w jego siły i możliwości, mimo to nikt z rodziny nie kwestionował jego słów. Uznano, że bękart dostanie wszystko to, co powinien jako nieślubny syn, nawet jeśli jego obecność nikogo nie cieszyła, a poczynania nie miały napawać dumą. Ojciec dbał, by od małego podzielał jego niechęć do mugoli i niemagicznego świata, by pojął znaczenie czystości krwi i wielkości szlacheckich rodów. Ich barwy i historie poznał na pamięć, uczył się również francuskiego, zaznajamiał z literaturą, próbował opanować taniec i jazdę konną, choć nigdy nie zakładano aby miał reprezentować rodzinę na gonitwach, czy spotkaniach towarzyskich. Nie miał być niczyją wizytówką, jedynie dziedzictwem samotnego czarodzieja, któremu brakowało cierpliwości każdego młodego rodzica. Ramsey wychowywał się bez guwernantek, a Rosier rządził twardą ręką, nie tolerując błędów i pomyłek, każdą niesubordynację karząc należycie. Kobiece ramiona nigdy nie tuliły go do snu, palce nie czesały jego włosów, a spojrzenie nie obdarowywało troską.
W Dover pojawiały się dzieci. Ciekawski i łaknący towarzystwa Ramsey bywał w ich otoczeniu, patrząc na zachodzące w posiadłości zmiany. Ze skrytą zazdrością obserwował rozwój otoczonego od pierwszych chwil miłością kuzyna, którego nie odstępował na krok przez pierwsze lata. Później pojawiły się Róże, jedna po drugiej. Trzy siostry, będące najpiękniejszymi istotami, jakie kiedykolwiek widział. Śledził jak stawiały pierwsze kroki, słuchał wypowiadanych słów, ciągnął je za włosy, gdy były już na tyle długie i ganiał za nimi po zaczarowanych ogrodach. Łapał łapczywie każdą chwilę spędzoną z nimi, jak desperacki oddech przy nagłym wynurzeniu, a tak naprawdę były to jedyne momenty beztroski jakie poznał w przeciągu całego swojego życia.
Ramsey nie lubił nikogo słuchać, więc wykonywanie poleceń i postępowanie zgodnie z radami ojca przychodziło mu z wielkim trudem, pomimo konsekwencji jakie ponosił za każdym razem, gdy próbował działać na własną rękę. Był żywiołowy, energiczny i żądny wiedzy, więc określano go mianem niepokornego i problematycznego. Ale póki był mały Rosier uważał, że z tego wyrośnie, a on sam z czasem utemperuje jego charakter. Zabierał go więc do rezerwatu smoków, gdzie miał pomagać mu z opieką nad magicznymi stworzeniami, i gdzie musiał nauczyć się odpowiedzialności i pokory wobec ich wielkości. Smoki imponowały mu swoją potęgą i niespotykanym pokładem magii. Były stworzeniami, których nie można było kontrolować nawet w zamkniętych rezerwatach — i od tamtej pory pojęcie kontroli stało się dla niego wyznacznikiem działań i siły.



„Sen i śmierć to bracia bliźniacy”.


Miał przyjaciela w swoim wieku, jednego z synów kolegów ojca. Dostrzegał w nim coś, czego nie widział w nikim innym, ale i Austin traktował go w sposób, jaki trudno mu było wyjaśnić. Był życzliwy, a bezinteresowność, jaką kierował się w życiu intrygowała Ramseya. Nie obchodziły go podziały. Swoim zachowaniem odbiegał od tego, co wpajał mu Rosier przez wiele lat, ale to bezwzględna akceptacja czyniła go człowiekiem, przy którym czuł się swobodnie. I to właśnie w jego towarzystwie stało się to po raz pierwszy. Ramsey miał wtedy dziewięć lat.
Towarzyszył temu lodowaty dreszcz naprzemiennie z uderzeniem gorąca, zimne poty i problem z oddychaniem. Szedł przed siebie w kierunku źródła światła, a to był blask księżyca, który poprowadził go do strumienia. Dotarłszy tam, dostrzegł na pagórku drzewo o pniu białym jak śnieg, gołe, pozbawione liści pomimo ciepłego lata, jakie wtedy zaskoczyło całą Anglię. Stał przy nim chłopiec, który opierał się czołem o konar, zakrywając przy tym oczy. Ramsey lubił tą zabawę i w przeciwieństwie do swoich rówieśników wolał szukać, niż się kryć i właśnie to uzmysłowiło mu, że to nie mógł być Austin. Już po chwili zaskoczony przez wilczy skowyt stał się świadkiem makabrycznego obrazu. Płakał, patrząc na rozrywane na strzępy dziecięce ciało, na bryzgającą krew, słuchając rozpaczliwego krzyku o pomoc. I bał się tak, jak jeszcze nigdy wcześniej i już nigdy później.
Straszliwy sen na jawie przerwał przyjaciel, który potrząsał nim w próbie zbudzenia go ze snu. Obraz własnej śmierci utknął mu głęboko w głowie, a paraliżujący strach czuł jeszcze długo. Był pewien, że wyśnił swój własny koniec, ale zaprzysiągł sobie, że już nigdy więcej nie załka, nie uroni ani jednej łzy i nie pozwoli obezwładnić się uczuciom nawet tak silnym, pozostając zawsze gotowy do działania i reakcji — takiej jak chciał. Miał dziewięć lat, gdy po raz pierwszy zadecydował, że on sam będzie miał pod kontrolą własne życie.
Z dnia na dzień coraz bardziej doświadczał samotności. Nie takiej, która oznacza pustkę wokół człowieka żądnego towarzystwa, lecz takiej, która stawia każdego na krok od obłędu, zmusza do patrzenia w głąb siebie zamiast na innych. Przerażająco zimną i bezkresną, trudną do zrozumienia. Czarną jak magia niedostępna dla reszty. Dorastając pod czujnym okiem człowieka, którego określał mianem ojca nie zaznawał ani idylliczności, ani dziecięcego szczęścia. Nie poznał smaku rodzinnego ciepła, hodowany jak roślina, którą należy pielęgnować we właściwych warunkach aby stała się piękna i interesująca. Austin wynagradzał mu pustkę, którą czuł, nieświadomie zaspokajając jego braki, ale wszystkie bajki jakie Ramsey poznał miały smutne zakończenia.
Wraz z końcem pewnego lata w domu pojawiła się sowa wraz z listem zapraszającym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Sposobem na świętowanie tego miało być polowanie — magiczny rytuał obiecany kiedyś przez Rosiera, gdy jego syn będzie musiał wkroczyć w dorosłość. Za cel wybrał sobie niedźwiedzia, którego skórę chciał wziąć do domu. To miała być zabawa, a wyprawa zakończyła się tragedią, o której nikomu nie pisnął ani słowa. Pod białym drzewem wilkołak rozszarpał jedenastoletniego chłopca, a jedynym świadkiem zdarzenia był stary czarodziej i nie rozróżniający jawy od snu Ramsey. Nie płakał i nie bał się, zgodnie z tym co sobie obiecał. Patrzył szeroko otwartymi oczami, pełen szoku i zainteresowania. Nie rozumiał powtarzalności wizji, nie pojmował dlaczego nie chciał zareagować i dlaczego był zafascynowany widokiem śmierci. Już się jej nie obawiał, jak wcześniej. Być może to coś tkwiło w nim od zawsze, może miało coś wspólnego z czarną magią, którą Rosier mu pokazywał, a może wynikało z naturalnego upośledzenia w odczuwaniu empatii. Przed gniewem bestii uchronił go przerażony ojciec, zabierając z miejsca zdarzenia. I w tym dniu świat miał o Austinie zapomnieć, a tajemnica o tym co zaszło złączyła go z synem na zawsze. Brak reakcji w tamtej chwili wzbudził w Ramsey’u niechęć do siebie, którą jego powoli rozwijająca się osobowość przekształciła w nienawiść do najlepszego przyjaciela, jakby to wszystko było jego winą. Psychika młodego czarodzieja broniła się różnymi mechanizmami przed ciężarem odpowiedzialności. Nauczył się kłamać — zaczął od najtrudniejszego przeciwnika, którym był on sam. Zduszał w sobie smutek i cichą żałobę, ukrywając przed światem swoją słabość — poczucie straty. Uparcie tłumaczył sobie, że to złe, więc musiał się tego pozbyć. Z biegiem lat stawał się coraz bardziej milczący i skryty, jawiąc się jako człowiek ograniczony w sposobie wyrażania swoich uczuć. Uznawał to za bezpieczne i wygodne dla siebie i w samotności zamierzał odnaleźć swoją siłę, wierząc, że do sukcesu potrzeba mu jedynie kontroli.



"Kształcić tylko umysł człowieka, nie udzielając mu nauk moralnych, to świadomie stwarzać zagrożenie społeczne."


Już od pierwszej chwili w szkole zwrócił uwagę na pewnego chłopca. Był równie spokojny i opanowany, w wyrazie jego twarzy nie było zbyt wiele, a jego oczy mówiły wszystko i nic jednocześnie. Tiara ich obu przydzieliła do Slytherinu i od tamtej chwili towarzyszył mu do końca szkoły. To był Tom Marvolo Riddle.
Trzymali się razem w grupie, uznawani za paczkę najlepszych przyjaciół, lecz tak naprawdę żaden z nich nie był przyjacielem Toma. On ich nie posiadał, gromadził wokół siebie jedynie ludzi, których znał, którzy byli lojalni i mogli się przydać. Ramsey doskonale uczył się od innych, więc obserwował go i analizował jego plany z lekką dozą sceptycyzmu. Nie przez wzgląd na ich treść, z którymi się zgadzał. Był ostrożny przez niezwykłe umiejętności Toma, szalenie inteligentnego i czarującego młodzieńca. Takich ludzi należało się bać, szczególnie, gdy udają bliskich.
Zamieszanie na świecie, którego przyczyną stał się Grindelwald sprawiło, że jego rodzina rozjechała się po Europie. Kuzynostwo Ramseya wysłano do francuskiej szkoły, a on widywał ich jedynie w wakacje, z każdym kolejnym rokiem coraz rzadziej. Terror szerzył się wszędzie, siał swoje ziarno szczególnie w rodzinach mieszanej krwi, które nie kryły paniki i obaw wobec nieprzychylnej wizji nadchodzącego jutra. Bezpieczeństwo w Hogwarcie stało się priorytetem, ale różnice pomiędzy uczniami szkolnych domów gwałtownie się zwiększyły. Zwolennicy Toma, czystości krwi i niepodważalnej wyższości nad mugolami czuli, że nadchodził ich czas. Pozostając w cieniu historycznych chwil wciąż uchodzili za grupę przyjaciół. I nazywali się Rycerzami Walpurgii.
Ramsey był jednym z nielicznych, którzy uczestniczyli w otwarciu Komnaty Tajemnic. Śmierć uczennicy jeszcze silniej rozstroiła panujące nastroje. Tom był silny, ale potrzebował swoich towarzyszy. I ci najbardziej lojalni pozostali razem z nim, pojawiając się na wspólnie na spotkaniach u profesora Slughorna. Klub Ślimaka gromadził w końcu najcenniejsze okazy. To było olbrzymie wyróżnienie dla chłopaka, który na przedostatnim roku stanął w przedsionku kryzysu własnej tożsamości.
Urodzony tego samego dnia, miesiąca i roku, kręcił się wśród krukonów Mulciber. Od początku wzbudził zainteresowanie Ramseya, ale uznając to za niedorzeczne i niewłaściwe, lekceważył przeczucia, dopóki ten nie stał się przedmiotem jego wizji. Z czasem nauczył się je interpretować, ale to czego się z nich dowiadywał wcale nie odpowiadało na coraz liczniej pojawiające się pytania w jego głowie. Miał podobne rysy twarzy, ten sam błysk w oku, a myśl o nim nie dawała mu spokoju. Odkąd go poznał poruszał jego temat z Rosierem każdego lata w Kent, ale ojciec zbywał go ze złością. I tak było do szóstej klasy, aż poirytowany gierkami, podburzony wypitym alkoholem zdradził mu całą prawdę. Nastąpił wielki wybuch, a dotychczasową wiedzę zastąpiła przerażająca pustka. Wszystko w co do tej pory wierzył zostało zrównane z ziemią, zasady, przekonania, relacje, zależności. Kłamstwo miało naprawdę niszczycielską siłę. Chcąc nie chcąc wtedy stał się Mulciberem.
Nie planował się z tego tłumaczyć, znosić ciężkich spojrzeń ludzi, których całe życie uważał za krewnych. Był sfrustrowany i zdesperowany by stać się w końcu tym, kim powinien być. Popełniał błędy, jeden za drugim, gubiąc się w ferworze do tej pory maskowanych emocji. Jego relacje z Różami się rozluźniały; podejrzewał, że nie przetrwają próby czasu, że to wszystko co było niedługo nie będzie mieć żadnego znaczenia. Na progu dojrzałości musiał zmierzyć się z dylematem kim właściwie jest. Nastawał początek końca.
Opuścił szkołę przed tym, jak Grindelwald odniósł swój sukces i pozbawił życia jednego z najznakomitszych czarodziejów tamtego okresu. Obserwował z niepokojem świt nowych czasów, które miały wszystko zmienić. Paczka Riddle’a rozeszła się w swoje strony, a Mulciber, wraz z kilkoma innymi poplecznikami pożegnali go w Hogsmeade, gdzie postanowili życzyć mu powodzenia w objęciu posady nauczyciela w Hogwarcie. O tym, że się nie udało, dowiedział się wiele lat później.



„To ty dajesz moc demonom, które zwalczasz”


Siłę czarnej magii i jej zwyrodnialcze skutki poznał już w młodości. Zamiłowanie do niej i do zdobywania niedostępnej dla większości wiedzy było tak wielkie, że poświęcał temu każdą wolną chwilę, dzięki czemu nie musiał martwić się wszystkim, co go do tej pory spotkało. Uciekł w naukę i rozwój, widząc w tym wielką szansę dla siebie.
Musiał z czegoś żyć, chcąc się usamodzielnić i zostawić Rosiera i jego dziedzictwo za sobą. Był wściekły i podminowany prawdą, jaką od niego otrzymał. W jego młodej głowie toczyła się zacięta walka pomiędzy zemstą, a rozwagą. I wygrała nienawiść, jaką w tamtej chwili czuł. Został katem, hańbiąc swojego protektora — w końcu mógł zostać opiekunem smoków, łowcą, tkwić w pięknym Kent. To była osobista zemsta jaką postanowił mu wymierzyć, i której z czasem bardzo żałował, postępując pod wpływem emocji, zamiast kierować się celami, które chciał w życiu osiągnąć.
Gdy to zrozumiał, było już za późno. Ale Mulciber uczył się na błędach. We wszystkim szukał sensu i wyjaśnień, więc będąc egzekutorem jednocześnie zgłębiał tajemnicę śmierci. Badał jej proces, analizował przebieg, raportując wszystko dokładnie. Patrzył na nią bez cienia empatii, próbując uchwycić moment przejścia na drugą stronę. Zapisywał swoje spostrzeżenia, przekładał je na liczby, nie zapominając o gwiazdach i wróżbiarstwie, łącząc wszystko w byt ponuro zwany przez innych losem. Im był starszy tym częściej nawiedzały go wizje i proroctwa. Z czasem przestał traktować swoje jasnowidzenie jak przekleństwo, które miał poza własną kontrolą, a jak dar, który należało dobrze poznać, by zrozumieć jego istotę. Numerologiczne przepowiadanie przyszłości, czytanie z fusów, stawianie kart, czy odnajdywanie odpowiedzi w kryształowej kuli przychodziło mu z dziecięcą łatwością, lecz odbieranie przypadkowych obrazów zdarzeń, które nie miały jeszcze miejsca czyniły go w jakiś sposób wyjątkowym. I poza wiarą w ciężką list do Wilhelminy Tuft nad samym sobą i stały rozwój to właśnie ten niuans pomagał mu odnaleźć siebie. W czasie, w którym nie mordował magicznych istot i nie zgłębiał tajników czarnej magii analizował wszystko, co dotyczyło prekognicji. Wertował księgi, marnował czas w bibliotekach i zbierał rzadkie zapiski licząc, że to okaże się efektywniejsze. Dla zabawy sprzedał teorię o samospełniającym się proroctwie jednemu z amerykańskich żurnalistów podczas delegacji w Londynie, a kilka lat później usłyszał o głośnym odkryciu mugola o beznadziejnie brzmiącym nazwisku o tej samej treści. W późniejszym czasie rozwijał temat jasnowidztwa, choć coraz rzadziej wspomagał dziennikarzy i teoretyków magii swoimi pomysłami, postanawiając zachować je dla siebie. Zaczął prawdziwie doceniać potęgę posiadania wiedzy i informacji niedostępnych dla reszty. Bazując na niewielkich osiągnięciach powziął za cel zmianę departamentu na to, co pociągało go najbardziej. Chciał zostać niewymownym, zgłębiającym tajemnicę śmierci lub utknąć w sali przepowiedni otoczony tym, co uważał za niezwykłe. Nie w imię ministerstwa pragnął dobudowywać kolejne filary wiedzy. Kierowany czysto egoistycznymi pobudkami rozwoju i samorealizacji pchał się w ramiona nauki, choć za badacza nigdy się nie uważał. Jego próby przeniesienia zostały odrzucone dwukrotnie, ale nie zamierzał rezygnować. Był typem człowieka dążącego do celu za wszelką cenę. I po trupach.



„To co ma i tak spasć, należy popchnąć.”


Będąc już Mulciberem posiadał ten przywilej posiadania prawdziwego rodzeństwa. Próby nadrobienia straconego czasu z bratem nie przynosiły zamierzonych skutków. Im bliżej próbowali się poznać, tym bardziej czuli się rozgoryczeni, że tak mocno się od siebie różnią. Łączył ich Tom Riddle i nazwisko, a dzieliła cała przepaść. Nie potrafili się zrozumieć i dogadać tak, jak wydawało im się, że powinni bracia bliźniacy. Z czasem stało się jasne, że nie są w stanie przeskoczyć na drugą stronę, więc przestali próbować, idąc wzdłuż wyznaczonych samodzielnie ścieżek.
Stał się niezdolny do budowania trwałych związków z ludźmi. Odpychając od siebie zwykłą emocjonalność, stawiając na chłodną i analityczną kalkulację wszelakich sytuacji skazywał siebie i innych odgórnie na stertę niepowodzeń na płaszczyźnie relacji międzyludzkich. Szybko okazywało się, że bez zaangażowania związki były zbyt kruche, a wymagania zbyt duże, by próbować im sprostać, kiedy Mulciber przestawał się nimi przejmować. Nauczył się przekonania, że gdy coś się psuje należy się tego pozbyć.
Wiele zmieniło się, gdy drzewo genealogiczne w jego świadomości zaczęło się powiększać. Okazało się, że nie było ich dwóch, a trzech. Mieli jeszcze jednego brata, młodszego od siebie. Poznał też kuzyna, ale dopiero kuzynka wywołała przełom w jego życiu. W Mii widział swoje młodsze i bardziej buntownicze odbicie. Jej fascynacja czarną magią przyczyniła się do tego, że dzielił się z nią swoją wiedzą, kontrolował tok jej nauki, sprawował nad nią pieczę. Gdy jej brat postanowił zostać aurorem, tak jak Graham, znaleźli nić porozumienia, a rozczarowanie własnym rodzeństwem zastąpili sobą. Była jego sercem, które gdzieś po drodze w swoim życiu stracił i niespodziewanie sprawiła, że musiał o nie zadbać. W końcu każdy miał tylko jedno.
Pierwsze aranżowane przez Rosiera małżeństwo spotkało się z gniewem i buntem dwudziestodwuletniego Ramseya. Ostatecznie nie odciął się od niego, bo zbyt wiele korzyści widział w sztucznym podtrzymywaniu tej relacji. Zmądrzał, dorósł, ochłonął. Nie chcąc pozbywać się możliwych do uzyskania od niego przywilejów i koneksji przystał na jego kaprys. Swoją złość wyładowywał w czarnej magii i na mugolach, lub czarodziejach o wątpliwym statusie krwi. Rzeczy, których się dopuszczał rosły w okrucieństwo, ale zatracał się powoli w szaleństwie, siejąc apokaliptyczne zniszczenia.
Nie doczekał ślubu. Jego narzeczona została zamordowana przez mugolaka, którego sam potraktował Imperiusem. Wtedy uzmysłowił sobie, że to zaklęcie jest wszystkim czego potrzebował do sprawowania pełnej kontroli. Mordercę zamknięto w Azkabanie, sprawa została zamknięta, nikt nie dociekał nigdy więcej. Mulciber nie cierpiał z tego powodu. Patrzył ze spokojem i fascynacją na śmierć kolejnej osoby w jego życiu, czerpiąc z tego naukę i dalszą motywacje do uprawiania czarów, które zatruwały jego demoniczne wnętrze. Śmierć wokół niego niosła ze sobą pozorne poczucie władzy i panowania nad wszystkim, ale to nigdy nie zepchnęło go w kierunku bezmyślnej głupoty. Z biegiem lat stał się mistrzem samokontroli. Charakteryzował się ubóstwem uczuć, choć obcując nieustannie z ludźmi był w stanie przyjąć w dowolnej chwili każdą emocjonalną maskę. Stał się pozbawionym poczucia lęku i wstydu czarodziejem, niezdolnym do empatii, lecz z dużą skłonnością do prowokacji i intryg.


Pozostawił za sobą wiele złamanych związków i zniszczonych relacji, choć coraz rzadziej palił za sobą mosty. Doceniał użyteczność ludzi i tych bardziej wartościowych lubił trzymać blisko siebie, opierając znajomości na wzajemnej współpracy, choć dbał głównie o własne korzyści. Powrót Toma Riddle’a do Londynu była dla niego przebudzeniem ze zbyt długo trwającego snu, w którym przygotowywał się do tego, co nastąpi, gdy w końcu przyjdzie otworzyć oczy. Nie tylko jemu, a im wszystkim.



Patronus: Niestety, Ramsey nie potrafi wyczarować patronusa.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 40 Brak
Zaklęcia i uroki: 25 +2 (różdżka)
Czarna magia: 54 +5 (różdżka),
+2 (malachitowy pierścień)
Magia lecznicza: 0 Brak
Transmutacja: 0 Brak
Eliksiry: 0 Brak
Sprawność: 6 +3 (czarna perła)
Zwinność: 5 Brak
JęzykWartośćWydane punkty
Język ojczysty: angielski II0
Język obcy: francuski I 1
Język obcy: rosyjski I 1
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
Astronomia I 2
Anatomia I 2
Historia magii I 2
Kłamstwo III 25
Numerologia IV 40
ONMS I 2
Retoryka I 2
Spostrzegawczość II 10
Ukrywanie się I 2
Zastraszanie I 2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Odporność magiczna I 5  (+61,5 KARA: -5 (pierścień))
Wytrzymałość fizyczna I 2
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Rycerze Walpurgii IV 31
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (wiedza) I ½
Wróżbiarstwo I ½
AktywnośćWartośćWydane punkty
Pływanie I ½
GenetykaWartośćWydane punkty
Jasnowidz - 0 (+2)
Reszta: 3

Wyposażenie

13 punktów statystyk, 15-calowa sztywna różdżka z judaszowca z jadem bazyliszka





[bylobrzydkobedzieladnie]





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew


Ostatnio zmieniony przez Ramsey Mulciber dnia 17.07.19 10:10, w całości zmieniany 64 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ramsey Mulciber Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Ramsey Mulciber Empty
PisanieTemat: Re: Ramsey Mulciber   Ramsey Mulciber I_icon_minitime04.09.17 20:18


Listopad '55 - październik '56

Orientacja polityczna: W takim samym stopniu pozostał wierny swoim poglądom dotyczącym idei czystości krwi. Przeszedłszy próbę rycerza związał się z Czarnym Panem wieczystą przysięgą, tym samym stając się jednym z pierwszych śmierciożerców.
Ścieżka kariery: Przeprowadził przełomowe badania nad zwierciadłem przepowiadającym przyszłość, których wyniki otworzyły mu upragnione drzwi do Departamentu Tajemnic, gdzie został niewymownym w Sali Śmierci.
Rozwój: Nieustannie pogłębiał swoją wiedzę z dziedziny czarnej magii, ale także bardzo intensywnie studiował obronę przed nią, doceniając wagę praktyk defensywnych, które dawniej mocno zaniedbywał. Z biegiem czasu stał się również jeszcze lepszym kłamcą.
Więzy krwi: Spotkał i poznał biologicznego ojca. Krwawe żniwo zabrało Mulciberów. W pierwszej kolejności brata bliźniaka— Grahama, później kuzynkę Alisę, Mię, która obróciła się przeciw niemu i poświęciła swoje życie dla innych, a także trzeciego z braci: Vasyla, Pod sercem Cassandry rośnie jego pierworodny.
Zyskane znamiona: Mroczny Znak na prawym przedramieniu, blade blizny na dłoniach i przedramionach będące pamiątką po Szatańskiej Pożodze i niewielki ślad pod obojczykiem po poparzeniu skażoną anomalią dłonią Lysandry.


Nieplanowane, choć wielokrotnie rozważane spotkanie z prawdziwym ojcem nadeszło nagle i niespodziewanie, krzyżując ich drogi podczas listopadowego wernisażu. Zgodnie z przypuszczeniami, Graham miał z nim więcej wspólnego, ale jednakowy sposób wychowywania starego Rosiera Ignotusa i Ramseya odbił na nich obu podobne piętno, wyrobił jednakowe przyzwyczajenia, ukierunkował jednakowy tok rozumowania, choć biegnące równolegle ścieżki nie były całkiem zbieżne. Ignotus, którego przez ostatni rok poznawał, okazał się człowiekiem bystrym, brutalnym, lecz posiadającym pokrzywiony moralny kręgosłup, którego jemu zdecydowanie brakowało. Choć za późno było na nadrobienie straconego czasu, stał się jego silnym partnerem, sojusznikiem i towarzyszem.

Razem byli też zrzeszonymi w Rycerzach Walpurgii przyjaciółmi Toma Riddle’a, który z upływającym czasem stawał się coraz potężniejszy.  Zgodnie ze swoimi własnymi przekonaniami i życiową filozofią spełniał jego sugestie, a później polecenia, obserwując zachodzące w liderze ich ugrupowania zmiany. Otrzymywał od niego nieodstępną dla innych wiedzę i możliwości bazujące na czarnej magii, coraz głębiej wchodząc w otaczającą go ciemność. Bez wahania. Bez wątpliwości. Robił to, co uważał za słuszne, zgłębiając nieustannie arkana tajemnej wiedzy i rozwijając się w teorii i praktyce. Zapalczywie podchodził do nauki, znając cenę jaką w przyszłości przyjdzie mu za to zapłacić, podejmował się wszystkiego rozważnie, myśląc dużo,  rozważając szanse i zagrożenia, błyskawicznie i czasem intuicyjnie podejmując niezbędne ryzyko, dzięki któremu mógł osiągnąć o wiele doskonalsze rezultaty.

Jako jeden z nielicznych dokonał trzech brutalnych morderstw na niewinnych ofiarach, dobrowolnie ściągając na siebie dożywotnie przekleństwo. Wszystko to dla potężnego Czarnego Pana, którym z czasem stał się Riddle. Próba lojalności zagwarantowała mu aprobatę rosnącego w siłę Voldemorta. Związał się z nim wieczystą przysięgą, oddając mu swoje ciało i swoją duszę w wieczną czarnomagiczną posługę. Mroczny Znak pojawił się na jego prawym przedramieniu, jako dowód przymierza, a wraz z nim wypełniły go niezwykłe siły i moce, których sam nigdy nie zdołałby na siebie ściągnąć. Był silny. Był potężny. I był niebezpieczny - bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. W ten sposób został jednym z pierwszych śmierciożerców, a jego działalność poskutkowała znalezieniem się u boku Voldemorta wśród najwierniejszych i najdzielniejszych.

Rozwój zawsze był dla niego kluczowy. Zdobywanie wiedzy i umiejętności, które miały mu przynieść kolejne możliwości i długowieczność pochłaniały każdą jego wolną chwilę. Uciążliwa bezsenność, na którą cierpiał się stale pogłębiała. Jego zmysły wyostrzały sie, szczególnie wrażliwy na zapachy węch. Wzmacniając umysł tracił witalność, ale nie dbał o to. Będąc w ciągłym ruchu, nieustannie w coś zaangażowany realizował się naukowo, czego efektem stało się porzucenie przez niego pozycji ministerialnego kata, kiedy tylko otrzymał propozycję otwierającą przed nim upragnione drzwi Departamentu Tajemnic. Był gotów do tego, by zgłębiać najbardziej ukrywane misteria metafizycznego świata. Brnął w karierę naukową, w końcu będąc pewnym, że znalazł się na odpowiednim miejscu. Pogrążał się w niedostępnej dla innych mistrzowskiej nauce, poświęcając temu każdą wolną chwilę.

Z bajki o trzech braciach przy życiu pozostał tylko jeden. Pogrzebał ich obu. Bliźniaka, którego niewyjaśniona śmierć i niemożliwość zidentyfikowania ciała jedynie irytowało i bękarta swojego ojca, którego poprzysiągł usunąć jako zagrożenie dla dbającej o niego uzdrowicielki i jej córki. Ostatnie zaklęcie w niego wymierzone należało jednak do jego ojca, który postanowił zdrajcy Czarnego Pana wymierzyć sprawiedliwość. Ale poza nimi dwoma obserwował upadek i przemijanie innych Mulciberów o wielkim potencjale, którzy na końcu swojej drogi okazywali się jednak zbyt słabi, by wygrać walkę ze śmiercią. On nie był — uparcie trzymał się ziemskiego podołu, nie zamierzając go opuścić tak wcześnie. Jego instynkt przetrwania stawał się coraz silniejszy, ale wraz z nim rosło podejmowane każdego dnia ryzyko. Opierał się porażce nieraz wyślizgując jej z rąk jak wąż, lub jak kot — finalnie spadając na cztery łapy. Samodzielnie lub za sprawką wyjątkowej magii w rękach wyjątkowej kobiety.

Oddał to, co było dla niego najcenniejsze — własne życie — w ręce jednego uzdrowiciela, co okazało się jego wybawieniem i zgubą jednocześnie. Milcząca zgoda na podejmowanie działań mających ratować jego zdrowie i życie poza jego własną jurysdykcją ściśle wiązała się obdarzeniem kogoś zaufaniem. Otwarte na wyłączność drzwi były włazem do najgłębiej osadzonych i ukrytych w ciemnościach treści. Poruszenie ich zbudziło latami usypiane przez niego demony — zdziczałe emocje, których używał sprawnie wyłącznie w interesach, przygaszone i kontrolowane przez niego w sposób niemalże doskonały. Tknięte samoistnie pchały go w rozkosz kobiecego ciepła i ukojenie w burzy, której sam nieraz był siewcą. Gotów na oszacowanie kosztów i podjęcie każdego ryzyka zawsze sięgał po to, czego chciał, a to, czego zaczął pragnąć okazało się daleko poza jego zasięgiem. Owocem pożądania i odczuwanego głodu stało się nowe życie. Poczęte w namiętnościach i sączącej się truciźnie.

Nieprzerwanie rósł w siłę, zachowując jedynie pozory pokory, której gorzkiego smaku nie znał za dobrze. Bezduszność była coraz bardziej widoczna w jego działaniach, a coraz bardziej otwarte poczynania udowadniały, że był gotów powziąć wszelkie środki, by osiągnąć zamierzony cel. Był skuteczny, pewny siebie, konsekwentny i niejednoznaczny. Wystawiany na coraz większą ekspozycję aurorów zuchwale umykał przed sprawiedliwością, tkwiąc u boku Czarnego Pana i w jego imieniu wymierzając ją zgodną z własną definicją.





Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 29.01.19 17:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ramsey Mulciber Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Ramsey Mulciber Empty
PisanieTemat: Re: Ramsey Mulciber   Ramsey Mulciber I_icon_minitime04.09.17 20:19

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana
INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!

Przez lata młodości żył w kłamstwie wierząc, że jest synem starego Rosiera, który wychowywał go jak swego pierworodnego. Będąc ofiarą własnych snów i koszmarnych wizji, w których główną rolę grał on sam, dopiero po jakimś czasie zorientował się, że posiada dar. Ambitny, podążający do celu po trupach oraz bezwzględny – takiego ukształtowało go doświadczenie.  

OSIĄGNIĘCIA
Egzekutor
Mroczny Znak I
Artystyczny Mors - graficzny konkurs poza fabularny
Do wyboru do koloru
Szklany pantofelek, Partia nigdy cię nie zdradzi, Lupa, Po szczeblach kariery, W pocie czoła, Samouk, Obieżyświat, Specjalista w czarnej magii, Weteran, Cel uświęca środki, Recydywista, Szklana kula, Złoty Myśliciel, Ślepy los, Nieugięty,
Powieść epistolarna, Multitalent, Mroczny Znak II, Czarmistrz, Weteran II, Kwestia czasu, Czarna wdowa, 50 pierwszych randek, Ostrożny sprzymierzeniec
Na sterydach, Na głowie kwietny ma wianek, Lekką ręką, Towarzyski
 STAN ZDROWIA
Fizyczne
Pełnia zdrowia
Psychiczne
Osobowość dysocjalna, socjopatia, sadyzm, niepoczytalność, chroniczna bezsenność
UMIEJĘTNOŚCI
-
Kartę sprawdzał: Tristan Rosier




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 16.02.19 11:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ramsey Mulciber Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Ramsey Mulciber Empty
PisanieTemat: Re: Ramsey Mulciber   Ramsey Mulciber I_icon_minitime29.01.19 17:31

WYPOSAŻENIE
różdżka, sowa, przypominajka, raporty wykradzione z DT, malachitowy pierścień (+2 CM, -5 jasny umysł), czarna perła

ELIKSIRY - Czuwający strażnik (4 porcje, stat. 26) [od Eir]
- Eliksir słodkiego snu (stat. 0, 2 porcje)
- Eliksir kociego wzroku (1 porcja, stat. 20)
- Eliksir osłabiający (1 porcja, stat. 31) [od Eir]
- Eliksir osłabiający (3 porcje, stat. 32)
- [?] Eliksir osłabiający (3 porcje, stat. 32)
- Memento (3 porcje) [stat. 32]
-  wywar z Ailhotsy (2 porcje) - moc 110 [stat. 32]
- Wieczny Płomień (2 porcje, stat 32. z mocą 114 oczek)
- Kameleon (2 porcji, stat. 32, z mocą 114 oczek)
- Eliksir uspokajający (1 porcja, stat. 32)
- Veritaserum (1 porcje, stat. 40, moc +20, uwarzony 01.09) [od Quentina]
- Felix Felicis (1 porcje, stat. 40, moc +15) [od Quentina]
- wywar ze szczuroszczeta (1 porcje, stat. 40, moc +10) [od Quentina]
- maść z wodnej gwiazdy (1 porcje, stat, 40) [od Quentina]
- kameleon (1 porcje, stat. 40, moc +15) [ od Quentina]
- eliksir grozy (1 porcje stat, 40) [od Quentina]

[24.10.18] Eliksir Słodkiego Snu (stat. 0, 2 porcje)
[11.11.18] Otrzymano: Eliksir Volubilis 1 porcja
[13.11.18] Otrzymano od Quentina: Agonia, antidotum na niepowszechne trucizny (bez bonusu), eliksir grozy, eliksir kociego wzroku
[26.12.18] Przekazano Deirdre: Smoczy eliksir x2, veritaserum x2, eliksir wielosokowy, eliksir osłabiający x2, eliksir Volubilis x1, agonia x1, antidotum na niepowszechne trucizny x1, eliksir grozy x1
[18.04.19] Otrzymano od Valerija: eliksir osłabiający (6)
[20.04.19] Otrzymano od Valerija: Memento (3 porcje), wywar z Ailhotsy (3 porcje) - moc 110
[14.05.19] Otrzymano od Valerija: Wieczny Płomień, Kameleon, Eliksir uspokajający
[25.07.19] Otrzymano: eliksir grozy (1 porcje stat, 40), kameleon (1 porcje, stat. 40, moc +15), maść z wodnej gwiazdy (1 porcje, stat, 40), wywar ze szczuroszczeta (1 porcje, stat. 40, moc +10), Felix Felicis (1 porcje, stat. 40, moc +15), Veritaserum (1 porcje, stat. 40, moc +20, uwarzony 01.09)



INGREDIENCJEposiadane: księżycowy pył x3, srebrny gwiezdny pył x3, sproszkowany meteoryt x1, włosie akromantuli, róg dwurożca, skorupa toksyczka

[19.08.17] Ingrediencje (maj)
[14.05.18] zdobycie eliksirów: 1 porcja: wielosokowy
[30.07.18] Ingrediencje (lipiec/sierpień)
[16.10.18] Ingrediencje (wrzesień/październik)
[20.10.18] Festiwal Lata: zdobycie odłamków spadającej gwiazdy (x2)
[24.10.18] Zużyto: Własie akromantuli
[07.11.18] Oddano Quentinowi: korzeń diabelskiego sidła, kości człowieka, odłamki spadającej gwiazdy
[26.12.18] Przekazano Deirdre: czułki szczuroszczeta, włosie buchorożca, odłamki spadającej gwiazdy x2
[20.03.19] Ingrediencje (listopad-grudzień)
[17.07.19] Ingrediencje (styczeń-marzec)

BIEGŁOŚCI[21.08.16] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[04.01.17] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[21.03.17] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[09.08.17] Rozwój: -2 PB do ukrywanie się (I)
[18.07.17] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[18.08.17] Rozwój: -2 PB do jasny umysł (I)
[29.10.17] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[02.11.17] +1 PB do puli (nagroda za szybką zmianę)
[22.12.17] Zakup 0,5 PB
[22.12.17] Rozwijanie biegłości: Spostrzegawczość (II), -8 PB z puli
[08.02.18] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[13.05.18] Podsumowanie napraw anomalii (maj/czerwiec): +1 PB organizacji
[03.06.18] Zakup: +7 PB
[03.06.18] Rozwijanie biegłości: jasny umysł (III), -8 PB z puli
[18.07.18] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[25.07.18] Zdobycie biegłości: język rosyjski (I), -1 PB z puli
[22.12.18] Wsiąkiewka (wrzesień/październik), +2 PB
[29.01.19] Minął fabularny rok; +1 PB do reszty
[18.02.19] Zakup: +5 PB
[25.05.19] Wsiąkiewka (listopad/grudzień): +2 PB

HISTORIA ROZWOJU[16.02.16] Zakupy: -880 pkt
[01.04.16] Zakup sowy: -100 pkt
[20.04.16] Wsiąkiewka listopad +90 pkt
[20.04.16] Wykonywanie zawodu listopad +50pkt
[24.04.16] Udział w polowaniu +50 pkt
[18.05.16] Wątek Czary Ognia +10 pkt
[03.06.16] Event rycerzy +150 PD
[03.07.16] Umiejętność nakładania klątw -300 PD
[03.07.16] Przypominajka (prezent)
[05.07.16] Wykonywanie zawodu grudzień +50 pkt
[07.07.16] Wsiąkiewka grudzień +90 pkt
[18.07.16] Wyrównanie punktów + 50 pkt
[18.07.16] 4 punkty statystyk, teleportacja: -530 pkt
[18.07.16] +1 do czarnej magii; biegłość Rycerzy Walpurgii
[22.07.16] Klub pojedynków (styczeń) +30 PD
[26.07.16] Osiągnięcie +30 pkt; 1 pkt biegłości
[16.08.16] Spotkanie Rycerzy +25PD, 1 pkt biegłości Rycerzy
[19.08.16] udział w gonitwie; +30 PD
[21.08.16] Wsiąkiewka styczeń/luty +90 PD; 2 pkt biegłości
[21.08.16] Wykonywanie zawodu +50 PD
[21.08.16] Pojedynki luty +20 PD
[05.09.16] Osiągniecie: Artystyczny Mors +60PD
[28.09.16] Czara Ognia +10 pkt
[09.10.16] Zakupy; -30 PD
[26.10.16] Czara Ognia +10 pkt
[29.10.16] Pojedynek marzec +10 PD
[12.11.16] Rozwój: +5 do czarnej magii; -600 pkt
[2.12.16] + 100 PD, + 3 do czarnej magii - Próba Rycerza
[11.12.16] Lusterko, +10 pkt
[15.12.16] Osiągnięcie: Do wyboru do koloru +30 PD
[04.01.17] Zakończenie badań +60 PD
[04.01.17] Uzyskanie doświadczenia (wsiąkiewka - marzec, praca - marzec i kwiecień) +190 PD, +2 pkt biegłości
[06.01.17] Osiągnięcia: Szklany pantofelek, Partia nigdy cię nie zdradzi, Lupa, Po szczeblach kariery, W pocie czoła +240 PD
[05.01.16] +1 do czarnej magii, II poziom biegłości Rycerzy Walpurgii
[17.01.17] +6 do czarnej magii
[19.01.17] Osiągnięcia: +120 PD
[24.01.17] Klub pojedynków (kwiecień), + 20 PD
[26.01.17] Zwrot PD; +20 PD, +1 pkt zaklęć
[06.02.17] Osiągnięcie (Weteran): +100 PD
[07.02.17] Różdżka: -20 PD
[21.03.17] Wsiąkiewka (kwiecień) +90 PD, +2 punkty biegłości
26.03.17 Za zasłoną cienia - udział w evencie; +110 PD
[02.04.17] Zwrot PD (teleportacja); zwrot +350 PD za teleportację i statystyki
[10.05.17] Zakupy: +2 do OPCM, +4 do zaklęć; -600 PD
[27.05.17] Spotkanie Rycerzy +40 PD
[27.05.17] (Nie)zapowiedziane wizyty +3 pkt biegłości organizacji
[28.05.17] +5 pkt do statystyk
[27.05.17] Aktualizacja postaci: +1 CM, -40 PD
[17.06.17] Zakup krwawej pieczęci -20 PD
[18.07.17] Wsiąkiewka (kwiecień) #2, +90 PD, +2 PB
[07.08.17] Zwrot Gringotta +30 PD
[07.08.17] Osiągnięcia: Cel uświęca środki, Recydywista, Szklana kula +80 PD
[11.08.17] +5 OPCM: -500 PD
[11.08.17] Zdobycie osiągnięcia: Złoty Myśliciel; +30PD;
[18.08.17] Zakup biegłości: jasny umysł (I), -2 PB
[18.08.17] Zakup zaklęcia ochronnego - Tenebris, -0 PD
[01.09.17] Wykonywanie zawodu (majoczerwiec), +50 PD
[07.09.17] Zdobycie osiągnięć (Ślepy los, Nieugięty, Powieść epistolarna), +90 PD
[13.09.17] Klub pojedynków (maj) +20
[29.10.17] Wsiąkiewka (maj), +90 PD, +2 PB
[30.10.17] Zdobycie osiągnięcia: Wilk z Pokątnej Street; +60PD;
[11.11.17] Zwrot za statystyki i nakładanie klątw, +820 PD
[19.11.17] Rozwój Postaci: +10 OPCM; -800PD
[19.11.17] Zdobycie osiągnięcia: Multitalent, +100PD
[20.11.17] Zakup zaklęć ochronnych: Tenuistis vivere, Tenuistis evanescunt, Cave Inimicum; Rozwój postaci: +6CM; -560 PD
[29.11.17] Spotkanie Rycerzy, +50 PD
[29.11.17] +1 do czarnej magii, III poziom biegłości Rycerzy Walpurgii
[30.11.17] Zdobycie osiągnięcia: Mroczny Znak II, +60PD
[29.11.17] +1 do czarnej magii, III poziom biegłości Rycerzy Walpurgii
[19.12.17] Klub pojedynków (czerwiec), +10 PD, Lusterko +3 PD
[20.12.16]Zdobycie osiągnięcia: Czarmistrz, +30PD
[22.12.17] Zakup 0,5 PB, -25 PD
[08.01.18] Zwrot PD (zmiany w sklepiku) +20 PD
[08.02.19] Wsiąkiewka: (maj/czerwiec II) +90PD, 2PB
[28.02.18] Konkurs na parszywki, +9 PD
[07.05.18] Zdobycie osiągnięć: Weteran (II), Czarna wdowa, Kwestia Czasu, 50 pierwszych randek, +260 PD
[13.05.18] Podsumowanie napraw anomalii (maj/czerwiec): +50 PD, +1 PB organizacji
[14.05.18] Wydarzenie: Nie kraty tworzą więzienie, +150 PD, +3 PB organizacji
[16.05.18] Zdobycie osiągnięcia (Ostrożny sprzymierzeniec), +30 PD
[03.06.18] Rozwój postaci (+5 OPCM, +7PB): -750 PD
[06.06.18] Spotkanie Rycerzy Walpurgii, +10 PD
[15.06.18] Zakupy: malachitowy pierścień (+2 CM, -5 jasny umysł), -150 PD
[15.06.18] [G] Zakupy: susz z grzybów, -20 PM
[19.07.18] Wsiąkiewka lipcosierpień, +90PD, +2PB
[20.07.18] Wykonywanie zawodu (lipiec/sierpień) +50 PD
[20.07.18] Osiągnięcia: Lekką ręką, Na sterydach, Na głowie kwietny ma wianek, +190 PD
[22.07.18] Rozwój postaci (+5 OPCM): -400 PD
[27.07.18] Udział w wydarzeniu Odbudowa Białej Wywerny: +20 PD, +1 PB organizacji
[05.08.18] Klub pojedynków (lipiec), +20 PD
[26.08.18] Lusterko, +3 PD
[04.10.18] Zdobycie osiągnięcia (Towarzyski), +100 PD
[15.10.18] Podsumowanie napraw anomalii (lipiec/sierpień): +75 PD, +1PB organizacji
[16.10.2018]Rozwój postaci: +5 punktów OPCM, -400 PD
[19.10.18] Zdobycie osiągnięć: Fanatyk, Specjalista w OPCM; +120 PD
[19.10.18] [G] Zakupy na Festiwalu Lata: białe kryształy, -100 PM
[19.10.18]Zakupy na Festiwalu Lata: czarna perła, -100 PD
[05.11.18] Spotkanie Rycerzy Walpurgii, +10 PD
[01.12.18] Wykonywanie zawodu (wrzesień): +50 PD
[01.12.18] Klub Pojedynków (wrzesień): +10 PD
[04.12.18] Korekta PD za przeprowadzenie spotkań organizacji: -30 PD
[22.12.18] Wsiąkiewka (wrzesień/październik), +90 PD
[26.12.18] Przekazano Deirdre: Zwierciadło przeznaczenia (+5 do wywoływania wizji)
[18.02.19] Zakup 5PB -250PD
[18.02.19] Klub pojedynków (październik), +10 PD
[21.02.19] Noc - udział w evencie, +100 PD
[21.02.19] Zdobycie osiągnięć: Weteran III, : Złote Dziecko, Maratończyk,  Mały pędzibimber, Sen na jawie,  Babysitter,  Mądrala, Architekt, Masakrator; +480
[22.02.19] Rozwój postaci: +5 statystyk do czarnej magii, -500 PD
[14.03.19] Podsumowanie napraw anomalii (wrzesień/październik): +50 PD, +1PB organizacji
[14.03.19] +1 do czarnej magii, IV poziom biegłości Rycerzy Walpurgii
[10.05.19] Spotkanie Rycerzy Walpurgii, +20 PD
[23.05.19] Wykonywanie zawodu(listopad/grudzień); +50PD
[24.05.19] Wsiąkiewka (listopad/grudzień): +90 PD
[24.05.19] +5 do uroków, -400 PD
[13.06.19] Klub pojedynków (listopad), +30 PD
[25.07.19] Zdobycie osiągnięcia: Wielki Wodzirej; +100 PD
[26.07.19] Zdobycie osiągnięcia: Złoty myśliciel II, +30 PD
[27.07.19] Klub Pojedynków (styczeń), +10 PD
[28.07.19] Zdobycie osiągnięcia: mam te moc; +30 PD
[01.08.19] Wzmocnienie różdżki: +2 do CM
[02.08.19] Wykonywanie zawou - styczeń/luty/marzec +50PD
[03.08.19] Rozwój postaci: +5 PS do OPCM, -400 PD
[05.08.19] Lusterko +3 PD


Powrót do góry Go down
 

Ramsey Mulciber

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki :: Czarodzieje-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19