Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Akwarium z ośmiornicą

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime05.03.16 22:11

First topic message reminder :

Akwiarum z ośmiornicą

Akwarium z olbrzymią ośmiornicą znajduje się w centralnej części magicznego portu; skryte jest pod okrągłą wiatą, przez którą przechodzi główny skwer. Ośmiornica - jeśli wierzyć tabliczce - jest niesamowicie inteligentna i posiada zdolności jasnowidzenia. Kiedy podchodzisz do akwarium, ośmiornica podnosi jedną z piłeczek (możesz rzucić kością k100), a legenda, którą oznakowane jest akwarium, objaśnia wróżbę:

1-20: czerwona piłeczka - jeśli jesteś tutaj z osobą przeciwnej płci, wkrótce może połączyć was głębokie romantyczne uczucie, w innym przypadku - poróżni was kłótnia.
21-40: zielona piłeczka - wkrótce twój sekret może zostać objawiony, jeśli to coś ważnego - miej się na baczności.
41-60: żółta piłeczka - to twój szczęśliwy dzień, cokolwiek by się nie działo - los będzie ci sprzyjał (+1 do wszystkich rzutów na okres bieżącego miesiąca fabularnego).
61-80: niebieska piłeczka - zbyt długo zbierasz się, by coś zrobić - chcesz komuś o czymś opowiedzieć, wyznać, zrzucić z siebie pewien ciężar, ale nie możesz znaleźć właściwej chwili - właśnie nadeszła.
81-100: biała piłeczka - powinieneś uważać na swoje zdrowie bardziej, niż dotychczas (jeżeli któraś z postaci choruje na jakąkolwiek chorobę, w tym momencie rozpoczyna się jej atak).

Od wewnętrznej strony wiaty znajduje się kaligrafowany regulamin, którzy przestrzega przed dokarmianiem ośmiornicy.
Lokacja zawiera kości.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Hjalmar Goyle
Hjalmar Goyle

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6246-hjalmar-goyle#155131 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : n/d
Wiek : 7
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime01.09.18 12:20

-Nie, dlaczego? - odpowiedział lekko zdziwiony spoglądając na marynarza z którym rozmawiał. - w końcu to tylko zwierzęta - dodał jeszcze przy okazji wzruszając lekko ramionami. W końcu jakby nie było, według Hjalmara zwierzęta były raczej przewidywalne, a przynajmniej bardziej niż ludzie.
-Och nie wiem ilu ich jest w tym momencie w porcie. - odpowiedział. - nie znam dokładnych poczynań wszystkich wujów. - W maju byli jeszcze wszyscy, ale czy dalej są w Londynie, tego nie wiedział. Przy okazji pominął pytanie czy wszyscy z nich pływają. Wcześniej faktycznie wszyscy regularnie wyprawiali się w morze, ale od niedawna Cadan już wyjątkowo długo przesiadywał na lądzie. Chłopiec nie miał pojęcia czy to chwilowe, bo ma do załatwienia jakieś ważne sprawy, czy może jednak pozostanie na lądzie nieco dłużej. Kto wie?
Po raz kolejny wzruszył ramionami gdy żeglarz podzielił się z nim swoją opinią o zwierzeniach. Mimo wszystko Hjalmar nie miał ochoty mu się zwierzać, ani nikomu innemu.
-Mhm- potwierdził mruknięciem gdy Johnatan powtórzył jego pytanie o anomalie. Jakby nie było wiekszość ludzi, a w zasadzie to czarodziejów, odkąd magia zaczęła być wyjątkowo kapryśna, zaczęła unikać dzieci jeśli tylko miała taką możliwość. Ale marynarz wydawał się niezbyt przejęty faktem, że zaraz może się stać coś w najlepszym przypadku dziwnego, a w najgorszym niebezpiecznego. Na razie co prawda był spokój, ale czy któryś z nich może powiedzieć na pewno, że nic się nie stanie nawet za minutę? Może to była cisza przed burzą? A może magia dała Hjallowi dzisiaj spokój?
Chłopiec jeszcze przez moment patrzył nieco zazdrośnie na żółtą piłeczkę w rękach czarodzieja. Może innym razem będzie miał więcej fartu? W każdym razie uznał, że powoli nadchodziła pora, żeby wracać do domu. Już i tak sterczał tutaj dobrą chwilę. Zdecydowanie jeśli chciał potem udawać, że kręcił się gdzieś w pobliżu domu powinien się stąd zabierać.
-Muszę lecieć - oznajmił Johnatanowi. - do zobaczenia - pożegnał się i powoli ruszył w swoją stronę.




Ostatnio zmieniony przez Hjalmar Goyle dnia 01.09.18 12:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime01.09.18 12:20

The member 'Hjalmar Goyle' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - DN' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 N2btFvL


Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie nie pójdę, to dojdę i tak
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24*
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime03.09.18 18:18

- No ale niebezpieczne! - zwierzęta czy nie, bardziej niebezpieczne niż ludzie moim zdaniem. Wielu świrów chodziło po świecie, to fakt, jednak spotkania pierwszego stopnia z krwiożerczym, drapieżnym lwem to bym zdecydowanie nie chciał zaliczyć. Ale może mały był jakimś nieletnim zaklinaczem dzikich zwierząt albo coś w tym guście? Mierzę go badawczym spojrzeniem - nie, wyglądał co najwyżej na zaklinacza małych kotków.
- Mhm. - kiwam tylko głową, bo już nic więcej na ten temat od niego nie wyciągnę, a szkoda w sumie! Takie informacje mogłyby mi się kiedyś przydać. Dumam nad tym chwilę, wlepiając ślepia w ośmiornicę i właściwie dopiero kolejne słowa małego Goyla sprawiają, że przesuwam spojrzeniem po gładkiej tafli akwarium, aż zatrzymuję się na dziecięcej twarzyczce mojego towarzysza.
- No to leć, bywaj zdrów Hjalmarze. - salutuję do niego, patrząc jak się oddala, a zaraz sam rozglądam się na boki, myśląc co by tu jeszcze dzisiaj robić, skoro dzień jeszcze młody, a mi przewidziano trochę szczęścia w najbliższym czasie. Trza je łapać za ogon i nie puszczać, ot co! No to tak właśnie postanowiłem zrobić. Wsunąłem dłonie do kieszeni płaszcza, wyciągając zeń skręconego papierosa i wsunąłem go między wargi, odpalając zapałkami. Zaciągnąłem się dymem, wypuszczając nosem szare kłęby i ruszyłem przed siebie, na nowo wgłąb portu, w nadziei, że jednak nie trafie na swojego poprzedniego oprawcę, ani tą dziewuchę, co mi odmówiła. Mógłbym za to przygruchać sobie jakąś nową, bo posucha ostatnio straszna, już mnie to zaczynało męczyć prawie tak jak siedzenie na lądzie. Może to się nawet wiązało ze sobą, bo jednak za granicą pannice jakieś chętniejsze, ośmielone towarzystwem turystów, których nigdy już nie zobaczą, a tutaj? Tutaj coś bardziej nieufne, nie wiem skąd to się brało... Takie mnie rozważania nachodziły z każdym kolejnym krokiem. No niezły ze mnie filozof, nie ma co.

/ztx2?






Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
dangerous
that's what I want you for
dangerous
when I am in your arms
dangerous
know I will come to harm

OPCM : 33
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime03.12.18 19:02

10 październik?

Gorący wrzesień odszedł w niepamięć, a październik raczył ich już właściwą Anglii deszczową i chłodną pogodą, co Sigrun przyjęła z ulgą; jesień, jeśli można było w ogóle tak powiedzieć, była jej ulubioną porą roku. Liczyła na to, że natura powróci do swego naturalnego rytmu, a anomalie nie wpłyną na życie magicznych i niemagicznych zwierząt - dla niej, jako łowczyni, było to nader istotne. Dziesiątego października opuściła jednak rodzime strony, zjawiła się w Londynie, a konkretniej - u progu Parszywego Pasażera, by odnaleźć młodą wróżbitkę.
Wyciągnęła Sybillę z bardziej obskurnej, podejrzanej części magicznego portu, gdzie cuchnęło nieświeżymi rybami, moczem i zwróconym rumem. To zabawne jak wiele czasu ostatnio spędzała u brzegu morskiej toni, nigdy jak dotąd nic jej go nie trzymało, większość życia spędzała w leśnych gęstwinach. Nie pozwoliła jej powiedzieć nie, potrafiła być przekonująca, a już na pewno - potrafiła mówić tyle, aby nie pozwolić rozmówcy dojść do głosu i zaprotestować. Przeszły przez Camden Market, jarmark zachwycający bogactwem towarów i łupów przywiezionych zza morza. Rookwood zapłaciła dziesięć sykli za kilka egzotycznych, barwnych owoców. W momencie, gdy z szarego nieba zaczął sączyć się deszcz wyciągnęła rękę, by wskazać na wielkie akwarium w centralnej części portu, skryte pod okrągłą wiatą.
- Ona podobno też przewiduje przyszłość, słyszałaś o tym? - zagadnęła z szelmowskim uśmieszkiem na ustach, odsłaniającym charakterystyczną przerwę między górnymi jedynkami; ton głosu nie był jednak podszyty szyderstwem, nie kpiła z jasnowidzów i wróżb. Na własnej skórze, bardzo boleśnie, przekonała się, że proroctwa jasnowidzek Vablatsky są prawdziwe, że po tym świecie naprawdę stąpają czarodzieje z wewnętrznym, trzecim okiem, otwierającym się na to, co dopiero będzie. Sigrun nie miała jeszcze okazji, aby przekonać się o talencie Sybilli, jednakże jeśli miał on wiele wspólnego z tym, którym geny obdarzyły Cassandrę - wolała, aby to nie nastąpiło wcale. Dość już przepowiedziano jej nieszczęść, a przynajmniej na najbliższą dekadę.
Nie czekając na odpowiedź ruszyła w stronę akwarium, wchodząc pod wiatę; osłoniło ją to nieco przed zimnym, październikowym wiatrem. Ośmiornica okazała się większa, niż początkowo jej się wydawało; z rzadka miała do czynienia z morskimi istotami, dlatego przyglądała się jej z ciekawością, zastanawiając przy tym, czy ponad nieprzeciętną inteligencją stworzenie jest też obdarzone magicznymi mocami.
Bezceremonialnie zapukała paznokciami w szybę, aby zwrócić na siebie uwagę ośmiornicy.
- Pokaż co potrafisz - zażądała rozbawiona; dopiero wtedy obejrzała się przez ramię, by sprawdzić, czy Vablatsky pozostała na targu, czy też zdecydowała się ruszyć w ślad za nią.




true evil is, above all things, seductive.
Powrót do góry Go down
Sybilla Vablatsky
Sybilla Vablatsky

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5842-sybilla-vablatsky-budowa https://www.morsmordre.net/t7664-parapet-sybilli https://www.morsmordre.net/t5860-lustereczko-powiedz-szczerze https://www.morsmordre.net/f166-doki-parszywy-pasazer-pokoj-4 https://www.morsmordre.net/t6086-skrytka-bankowa-nr-1440 https://www.morsmordre.net/t6087-sybilla-vablatsky
Zawód : wróżbitka
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

she walked with darkness
dripping off her shoulders;
I've seen ghosts
brighter than her soul

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Tumblr_p1vjte0A1B1tfh1dfo3_400

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime31.12.18 17:53

Ostatnimi czasy raczej rzadko zdarzało jej się opuszczać obskurny pokój w dokach, prawie nie zauważyła więc, gdy krótkie, upalne lato, zostało zastąpione przez nieco spóźnioną jesień; aura panująca w tej gorszej części portu była zresztą nieco bardziej odporna na wszelkie wahania atmosferyczne – ciężkie i wilgotne powietrze tchnęło duchotą i ciężkim zapachem morza przez dwanaście miesięcy w roku, a szare opary najczęściej zasłaniały ukryte przed ludzkim spojrzeniem niebo. Skwer, na który zabrała ją Sigrun, choć znajdował się zaledwie kilkanaście minut drogi od Parszywego Pasażera, równie dobrze mógłby być oddalony o dziesiątki kilometrów – tak bardzo panująca na nim atmosfera różniła się od tej, do której Sybilla przywykła przez ostatnie miesiące.
Nie była jeszcze pewna, czy podobała jej się ta odmiana; kolorowy jarmark na Camden Market, choć pełen egzotycznych osobliwości i przykuwających oko towarów, wydawał jej się zbyt głośny i jaskrawy, a poruszający się po nim czarodzieje – stłoczeni zbyt gęsto, by mogła czuć się wśród nich komfortowo. Nie werbalizowała jednak tych wątpliwości, w ogóle mało się odzywając, ale trzymając się za to blisko jasnowłosej kobiety, którą wciąż trudno było jej jeszcze nazywać siostrą. Początkowo w ogóle nie chciała tego robić, odruchowo odcinając się od wszystkiego, co było związane z mężczyzną, którego nawet z braku lepszego słowa nie nazywała ojcem – nie było go w jej życiu do tej pory, nie czuła więc potrzeby, żeby pojawił się w nim teraz – ale Sigrun miała w sobie coś, co ją intrygowało, sprawiając, że mimowolnie chciała poznać ją lepiej. Wysoka, jasna i pewna siebie, stanowiła jej niemal idealne przeciwieństwo, a jednak na pewien sposób potrafiły się porozumieć – nawet jeśli pochodziły z zupełnie odmiennych środowisk.
Uniosła wyżej brwi, słysząc pytanie Rookwood, z wyraźnym powątpiewaniem przyglądając się leniwie poruszającej się w akwarium ośmiornicy. Nie miała najmniejszych wątpliwości, że dryfująca za szkłem istota nie posiadała zdolności jasnowidzenia, a jedynym, co potrafiła, było wyciąganie na chybił trafił kolorowych piłeczek – i jeżeli już, to współczuła stworzeniu, zamkniętemu w przejrzystej klatce ku uciesze przechadzających się po skwerze czarodziejów. To musiało być przygnębiające – znajdować się tak blisko domu, a jednocześnie tak bardzo od niego daleko. – To największa bzdura o jakiej słyszałam – odpowiedziała, przyglądając się z powątpiewaniem legendzie rozpisanej na przyklejonej do szyby tabliczce. Nigdy nie gardziła co prawda samozwańczymi wróżkami i pozbawionymi talentu przepowiadaczami przyszłości, był to sposób na zarobienie kilku sykli dobry jak każdy inny – ale zawsze z pewnym niedowierzaniem obserwowała ludzi, którzy faktycznie wierzyli w to, że od koloru kulki wyciągniętej przez znudzoną ośmiornicę miał zależeć ich los.
Skrzyżowała ramiona na klatce piersiowej, pozwalając, by i w jej kąciki ust wkradła się odrobina rozbawienia, choć z większym zainteresowaniem przyglądała się przemawiającej do stworzenia Sigrun, niż samej ośmiornicy. – Jeżeli chciałaś wróżby, mogłyśmy zostać w Parszywym – zauważyła, zerkając jednak na wyginające się macki i czekając, aż zacisną się na jednej z piłeczek.




it's not the fall that kills you;
it's the sudden stop at the end


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
dangerous
that's what I want you for
dangerous
when I am in your arms
dangerous
know I will come to harm

OPCM : 33
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime07.01.19 18:09

- To niewiele jeszcze słyszałaś - Sigurn parsknęła perlistym śmiechem.
Ośmiornica przewidująca przyszłość była właściwie niczym w porównaniu z bzdurami, które przyszło jej usłyszeć; dziwiło ją, że nie dotarły jeszcze do uszu młodej wróżbitki, skoro od tygodni tkwiła w tym parszywym miejscu. Dosłownie Parszywym Pasażerze. Nie wiedziała co ją trzymało w tym brudnym, cuchnącym miejscu; nie dopytywała jednak o powody, być może tkwił w on pustej sakiewce, a choć była jej siostrą, to za krótko ją znała, by proponować bezinteresowną pomoc - to nie leżało w jej naturze.
- Czy twoje wewnętrzne oko także otwiera się na tragedie, ból i nieszczęście? - spytała Sigrun, spoglądając na [i[siostrę[/i] z ukosa, z wyraźnym powątpiewaniem. - Jeśli jesteś jasnowidzem z darem do czarnowidzenia, to obawiam się, że pozostanę przy tej ośmiornicy. Nie czuj do mnie urazy - dodała, zanim dziewczyna zdążyła udzielić jej odpowiedzi. Podążyła za jej spojrzeniem, zerkając na ośmiornicę, która leniwie to wyciągała, to wciągała macki, jakby nie mogła się zdecydować jakiej barwy piłeczkę winna była dla Sigrun zacisnąć.
- Kilka lat temu Cassandra ujrzała... coś bardzo niepokojącego, jej ostrzeżenie mnie ocaliło - wyznała wróżbitce szczerze; nie wiedziała jeszcze, czy mogła obdarzyć ją zaufaniem. Łączyły je nieoczywiste więzy krwi, ale czyż nie przekonała się nie tak dawno, że nawet własny brat może wbić jej nóż w plecy? Tak odbierała zniknięcie Christophera; nie wierzyła, nie chciała uwierzyć w to, że zginął. Wiedziałaby o tym. Miała przeczucie, że wciąż gdzieś tam jest - dlatego czuła żal i wściekłość. - Sen jej córki spełnił się za to i wierz mi, że nie było to nic przyjemnego - dodała kwaśnym tonem; o tym mówić nie tylko nie chciała, ale i nie mogła. Sybilla nie była - jeszcze? - częścią Rycerzy Walpurgii, a sen Ptaszyny zwiastował mroczne cienie, wysysające z niej radość i szczęście. Tak się stało, z końcem czerwca trafiła do Azkabanu, nie do końca zgodnie z planem; wspomnienie tamtej nocy wciąż nawiedzało ją we śnie.
- Dobrowolnie przyjmuję więc tylko dobre wróżby. Potrafisz przewidzieć wyniki przyszłego losowania na magicznej loterii? - spytała z przekąsem, pełnym rozbawienia głosem; wiedziała, że nie. Dość długo znała już zarówno Cassandrę, jak i Ramseya, jasnowidzów obdarzonych prawdziwym wewnętrznym okiem, by wiedzieć, że wizje nie przychodzą na pstryknięcie palcem. Naigrywała się, żartowała, sprawdzała, czy łączy ją z Sybillą także poczucie humoru - a może nie miała go wcale?
Chciała ją poznać. Nigdy nie przypuszczała, że po tylu latach na jaw wyjdzie podobny sekret. Ojciec miał ich więcej, niż sądziła. Nie mogła powiedzieć, by całe życie marzyła o siostrze, dobrze jej było z braćmi, więcej kobiet w ich domu nie było potrzebne; czuła się jednak zaintrygowana.




true evil is, above all things, seductive.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime07.01.19 18:12

The member 'Sigrun Rookwood' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 79


Powrót do góry Go down
Sybilla Vablatsky
Sybilla Vablatsky

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5842-sybilla-vablatsky-budowa https://www.morsmordre.net/t7664-parapet-sybilli https://www.morsmordre.net/t5860-lustereczko-powiedz-szczerze https://www.morsmordre.net/f166-doki-parszywy-pasazer-pokoj-4 https://www.morsmordre.net/t6086-skrytka-bankowa-nr-1440 https://www.morsmordre.net/t6087-sybilla-vablatsky
Zawód : wróżbitka
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

she walked with darkness
dripping off her shoulders;
I've seen ghosts
brighter than her soul

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Tumblr_p1vjte0A1B1tfh1dfo3_400

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime27.03.19 18:33

- To całkiem możliwe - odpowiedziała ze wzruszeniem ramion, jedynie podciągając wyżej kącik ust. Śmiech nigdy nie przychodził do niej naturalnie, zupełnie jakby mięśnie jej twarzy nie potrafiły właściwie zareagować; nie pamiętała, kiedy po raz ostatni śmiała się tak naprawdę - z Timothym, najpewniej, ale te wspomnienia ukryła daleko, chowając je nie tylko przed światem, ale i przed samą sobą. - Chociaż niektórych rzeczy wolałabym nie słyszeć - dodała po chwili, zerkając na Sigrun spod uniesionych brwi, mając oczywiście na myśli łzawe historie, które - oprócz zapłaty - zostawiali u niej mniej lub bardziej stali bywalcy Parszywego Pasażera. Na ogół twierdziła, że ich słowa jej nie poruszały, ale w rzeczywistości utkane w wyobraźni obrazy zostawały z nią na długo, jak niechciani goście, którzy za nic nie chcieli dać się wyprosić.
Nie odpowiedziała na pytanie Rookwood od razu, przez moment bez emocji obserwując powolne ruchy ośmiornicy. - Otwiera się na różne rzeczy - rzuciła w końcu, choć blondynka miała słuszność - to miękkie i czarne ramiona śmierci otaczały ją w trakcie wizji najczęściej. Nie lubiła jednak o tym opowiadać, czując się trochę, jakby wyciągała na światło dziennie cienie, które powinny były pozostać na swoim miejscu, za powierzchnią lustra, w mglistych odmętach kryształowej kuli. Nie dziwiło jej, że Sigrun również wolałaby o nich nie wiedzieć; nawet jeżeli przyszłości nie dało się zmienić, to życie z jej mrocznym widmem nad głową niejednego wpędziło już w szaleństwo.
Milczała, słuchając o Cassandrze i jej córce, choć miała ochotę zapytać - o istnieniu mieszkających na Nokturnie wieszczek noszących to samo nazwisko dowiedziała się stosunkowo niedawno, póki co zachowywała jednak w tej kwestii charakterystyczną dla siebie ostrożność, uważnie przyswajając każdy strzępek zasłyszanych informacji. - Wierzę - przytaknęła. Nie była ignorantką, matka niejednokrotnie opowiadała jej o przekleństwie, od pokoleń trzymającym się kurczowo jej rodziny. Nie wypytywała jednak Sigrun o szczegóły, nie mając w zwyczaju tego robić; milczenie było z jej strony zazwyczaj najlepszą zachętą do rozmowy, jeżeli Rookwood chciałaby podzielić się tą historią - na pewno by to zrobiła. - Tak, i pogodę na najbliższy tydzień - odpowiedziała, z ironią pobrzękującą między głoskami. Zawiesiła spojrzenie na mackach ośmiornicy, sięgających wreszcie po kolorową piłkę. Niebieską; Sybilla nachyliła się, mimowolnie zaciekawiona, odczytując z legendy rzekome znaczenie wróżby. - Chcesz mi coś wyznać? - zapytała, wciąż z tym samym powątpiewaniem, zerkając na czarownicę z ukosa.
Odwróciła się od niej po chwili, z powrotem skupiając wzrok na morskim stworzeniu. Nie wierzyła w jego moc - ale wydawało jej się, że prosta zabawa sprawia Sigrun jakąś trudną do zrozumienia frajdę, więc po sekundzie zawahania również poniosła dłoń, końcówką krótko obciętego paznokcia stukając w gładkie szkło. - Ja też coś widziałam - odezwała się, pozornie bez związku, chociaż w rzeczywistości odwoływała się do poprzednich słów kobiety. Zerknęła przez ramię, jakby sprawdzając, czy wciąż tam była - lub czy jej słuchała. - Błyskawice uderzające jedna po drugiej, kamienny krąg zapadający się w ziemię. Dziesiątki dementorów na niebie. Dwóch czarodziejów walczących ze sobą pośrodku. Wśród nich był minister magii - i drugi, w długiej szacie, powalający innych na kolana bez wypowiedzenia choćby jednej inkantacji. - W jej oczach błysnął podziw, słabo skrywana fascynacja; nie była pewna, dlaczego opowiadała o tym Sigrun - ale odkąd ujrzała wizję w zamglonym szkle kuli, nie potrafiła wyrzucić jej z pamięci. Nie wiedziała, co oznaczała - ale od zawsze tkwiła przecież w częściowej izolacji od wszystkich i wszystkiego; istniała szansa, że była w tej niewiedzy osamotniona. - Wiesz, co to może oznaczać? - zapytała, prawie nie zwracając już uwagi na ośmiornicę, sięgającą po drugą, przeznaczoną dla niej kulkę. Nie mówiła jeszcze, że oprócz obrazów, słyszała też dźwięki - oraz imię, czy może - przydomek, roznoszący się po wstrząsanym burzą kromlechu wyraźnie jak dudniący dzwon.




it's not the fall that kills you;
it's the sudden stop at the end


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime27.03.19 18:33

The member 'Sybilla Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 90


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
Sigrun Rookwood

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : dowódca grupy łowców wilkołaków
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
dangerous
that's what I want you for
dangerous
when I am in your arms
dangerous
know I will come to harm

OPCM : 33
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
i n s a n e

Akwarium z ośmiornicą - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   Akwarium z ośmiornicą - Page 6 I_icon_minitime18.04.19 23:37

Miała prawo nie słyszeć. Gładziutkie, blade lico, brak najdrobniejszej zmarszczki wokół oczu, świeżość urody jasno świadczyły, że brunetka niedawno ukończyła szkołę, była wciąż zieloną młódką. Sigrun nie dopytywała w którym roku się urodziła, przypuszczała jednak, że miała sporo lat mniej na karku niż ona sama. Nie pamiętała, aby minęły się w szkole - i tak nie było, bo Sybilla znalazła się za murami Hogwartu, kiedy Sigrun już go opuściła.
- Jakich? - spytała, spoglądając na dziewczynę z zaciekawieniem.
Powróciła pamięcią do pierwszych lat po ukończeniu szkoły, gdy była mniej więcej w jej wieku. Zielona, głupia, nie za mądra. Silna, ale nie na tyle, aby przeciwstawić się ojcu. Uległa mu, kiedy zmuszał ją do małżeństwa z Alphardem Montague. Musiał minąć ponad rok, by zdołała się od niego uwolnić. Oby Sybilla już teraz miała w sobie więcej siły. Wydawała się dużo cichsza, spokojnie, bardziej milcząca; Sigrun nie stawiała jednak znaku równości pomiędzy tymi przymiotami, a słabością. Cicha woda brzegi rwie, tak mówiło stare ludowe porzekadła, a one miały w sobie wiele prawdy.
Czego już zdążyła doświadczyć? Blondynka wiedziała jedynie, że poszukuje swojej matki, że Vablatsky zaginęła; zniknięcie jasnowidzki było wszak powodem, dla którego jej córka przybyła aż do Harrogate, szukając śladów, sprawdzając trop u dawnego kochanka matki.
- Co wtedy czujesz? To jak sen?
Znała Ramseya, Cassandrę, córkę uzdrowicielki, wiedziała, że posiadają najprawdziwsze trzecie oko, nigdy jednak nie dopytywała o szczegóły; Śmierciożerca nie dzielił się swymi sekretami, w przypadku Vablatsky nie naciągała bolesnej struny, wiedząc, że widzą czarną przyszłość, miała w nich przyjaciółki i pragnęła, by tak zostało. Zastanawiała się jedyne czasem - jakie to uczucie, gdy zagląda się w przyszłość? Czy widziała wszystko z lotu ptaka, czy może oczyma bohatera wizji? Może jeszcze inaczej? Trudno było sobie to Sigrun wyobrazić, a była zwyczajnie ciekawa, może po kobiecemu wścibska. Zrozumiałaby, gdyby Sybilli trudność sprawiłoby ujęcie tych myśli i uczuć w słowa; sama nie potrafiła do końca opisać jak jej wola wpływała na ciało, dowolnie zmieniając jego kształt. To po prostu się działo.
- By przewidzieć, że w październiku będzie lało nie potrzebuję trzeciego oka - odparła podobnie kąśliwym tonem, a kącik ust drgnął w uśmiechu. Czy jej się wydawało, czy siostra nieśmiało pokazywała pazur? To dobrze, powinna. Może i nosiła nazwisko Vablatsky, może i były do siebie za grosz podobne, płynęła w niej jednak krew Rookwoodów.
Wyznać? Zaskoczona uniosła brew, podążyła spojrzeniem za wzrokiem Sybilli, odczytując z tabliczki oznaczenie kolorów piłeczek, które ośmiornica miała do wyboru. Prychnęła śmiechem.
- Wiele rzeczy mogę wyznać wyłącznie w tajemnicy - pytanie, czy akurat o tym chcesz słuchać - odparła wymijająco, posyłając brunetce szelmowski uśmiech; czyż nie mówiła przed chwilą, że niektórych rzeczy wolałaby nie słyszeć?
Kilkakrotnie postukała jeszcze palcami w szybę, obserwując zabawę ośmiornicy z niebieską piłeczką, którą w końcu upuściła, najpewniej szykując się, by przepowiedzieć przyszłość samej wróżbitce. Na pełnych ustach jawił się uśmiech; w przeciwieństwie do wielu podobnych jej czarnoksiężników nie miała kijka od miotły w tyłku, często się śmiała i żartowała, uwielbiała zabawę i czerpała z życia pełnymi garściami - nie snuła się po Nokturnie jak ponurak. Uśmiech gasł jednak z każdym wypowiedzianym przez Vablatsky słowem.
Minister Magii. Kamienny krąg. Dementorzy. Drugi czarodziej, powalający innych na kolana bez wypowiedzenia choćby jednej inkantacji.
Na kilka uderzeń serca zastygła w bezruchu, próbując przetrawić te informacje; dopiero po chwili przeniosła badawcze spojrzenie na Sybillę. Czarodziejem, który powali wszystkich innych mógł być On.
- Wiesz, że dziś wieczór w Stonehedge ma odbyć się wiec najszlachetniejszych rodzin? - zamiast odpowiedzieć, sama zadała pytanie. Jak dotąd młodziutka Vablatsky sprawiała wrażenie niezorientowanej w aktualnej sytuacji politycznej. Właściwie to nie wiedziała o niej praktycznie nic. Nie zdziwiłaby się, gdyby nie czytała nawet Proroka Codziennego. Co dopiero Walczącego Maga. - Dementorzy w Stonehedge... Czy to w ogóle możliwe? - spytała bardziej samą siebie, niż siostrę.
Azkaban przecież został zniszczony, a szczątki dementorów rozpierzchły się po całej Anglii. Czuła, że powinna była komuś o tym powiedzieć - ale było już zbyt późno. Nerwowym gestem wyciągnęła zza pazuchy kieszonkowy, złoty zegarek. Nawet, jeśli skorzystałaby z najszybszej sowy w Londynie, nie dotrze do Wiltshire na czas - a arystokracja o tej porze zapewne już przybywała na miejsce.




true evil is, above all things, seductive.
Powrót do góry Go down
 

Akwarium z ośmiornicą

Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Magiczny port-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19