Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Plac Piccadilly Circus

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Plac Piccadilly Circus - Page 22 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitime02.05.15 12:47

First topic message reminder :

Plac Piccadilly Circus

Plac Piccadilly Circus przecina ulice West End, centrum teatralnego Londynu. To częste miejsce spotkań młodzieży, blisko kultury, oraz jedna z bardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych miasta. Gwarny i mocno zatłoczony, usytuowany w pobliżu dużej ilości mniej lub bardziej znanych kawiarenek i sklepików otoczony jest wieloma starymi kamieniczkami.
Pośrodku placu, na podwyższeniu, znajduje się urokliwa fontanna z figurką bożka Anternosa, chłopca o motylich skrzydłach, który symbolizuje nieszczęśliwą miłość. Na schodach pod fontanną gromadzą się młodzi ludzie.  

W tej lokacji obowiązuje bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Zakonników i +10 dla Gwardzistów.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Nicholas Bulstrode
Nicholas Bulstrode

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t8984-nicholas-bulstrode https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9172-nicholas-bulstrode https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9171-skrytka-bankowa-nr-1117 https://www.morsmordre.net/t9174-nicholas-bulstrode#277930
Zawód : naukowiec
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If I fail it is only because I have too much pride and ambition.
OPCM : 10
UROKI : 4
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 21
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Re: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitime12.02.21 21:19

Udręka chyliła się już ku końcowi, gdy dźwięczne, melodyjne tony wiadomości wreszcie ucichły, a pergamin uległ samospaleniu. Dzięki Merlinowi, że wyjce dysponowały przynajmniej jedną użyteczną funkcją: ulegały autodestrukcji, dzięki czemu Nicholas nie musiał martwić się o unicestwienie dowodów krzywdy, która go właśnie spotkała. Już, już miał przygotowywać się do wyjścia z cuchnącej uliczki, poprawiać przekrzywiony kapelusz i upewnić się co do swojej nienagannej prezencji – gdy spotkała go nieprzyjemna niespodzianka.
Słysząc czyjś głos, raptownie podniósł głowę i zaokrąglonymi ze zdumienia oczyma wpatrzył się w fizjonomię jego właściciela. A była to nie byle jaka fizjonomia! Szpetne to, a na dodatek co drugi ząb wystąp, za to, o dziwo, ubrane zgoła nie najgorzej. Nicholas nie przypuszczał, że spotka go wątpliwy zaszczyt natrafienia na podobne indywiduum akurat w zaułku, który sobie radośnie zwiedzał; nie pojmował też, jak bardzo zaaferowany musiał być, żeby nie zauważyć tego przyjemnego, skorego do pogawędki jegomościa. Czyżby zbyt dobrze wtopił się w tło śmietnika? Czy przebywał tutaj sam? Jak długo go śledził? Jak wiele bodźców pochodzących z zewnątrz przeoczył Bulstrode? Nicholas miał szczerą ochotę wyrwać sobie z głowy wszystkie włosy. Obiecał sobie solennie, że odłoży akt autoagresji na później i w razie silnej potrzeby uczyni to dopiero w domu. Nic dziwnego, że po równie gorącym postanowieniu chęć wybicia ostatnich zębów z parszywej, roześmianej mordy przeważyła nad złością na samego siebie.
- Kim ty, na Merlina, jesteś...? – zapytał, w ostatniej chwili powstrzymując język przed palnięciem „...żeby tak się do mnie zwracać?”. Ledwie panował zarówno nad słowami, jak i nad swoim głosem. Narobił już wystarczająco dużo głupot, by nie dokładać sobie zmartwień rykiem na pół dzielnicy. Z drugiej strony, może gdyby huknął dostatecznie głośno, nikt nie ośmieliłby się zbliżyć...
Czy należało przejmować się dziecinną groźbą tego szurniętego, zapewne rozweselonego alkoholem włóczęgi? Zapamiętał nazwisko niezbyt wstydliwej wielbicielki, pospolite nazwisko, ale czy faktycznie mógł mu w jakiś sposób zaszkodzić? Z tym człowiekiem stanowczo coś było nie w porządku, począwszy od okoliczności jego pojawienia się na zapomnianej uliczce, a na wyglądzie kończąc. Jedno było pewne – im dłużej przypatrywał się Nicholasowi, tym więcej szczegółów mógł w przyszłości rozpoznać.
- Zejdź mi z drogi – warknął Bulstrode, przymierzając się do opuszczenia sceny.


Powrót do góry Go down
Reggie Weasley
Reggie Weasley

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f156-doki-pont-street-37-4 https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Zawód : co się nawinie pod rękę
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 21
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Metamorfomag

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Re: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitime14.02.21 20:20

Naprawdę, jakby imiona i nazwiska faktycznie miały jakiekolwiek znaczenie! Weasley nie był jednak zdziwiony równie mocno co Nicholas, na którego twarzy początkowo było widać ewidentne zmieszanie. Nie miał ochoty go denerwować, choć widok znajomego ze szkoły, który tak pięknie lawiruje pomiędzy chęcią faktycznego uwolnienia swojej furii a porządnym zachowaniem godnym grzecznego chłopaka - Urien nie był w stanie się powstrzymać od wyszczerzonego wyrazu twarzy.
- Robakiem...wystarczająco wścibskim, żeby wiedzieć, gdzie mieszkasz, kim jesteś i czym się zajmujesz Nicholasie Bulstrode. - odpowiedziało w chwili, kiedy tamten postanowił spróbować uciec z miejsca 'zbrodni', po której został tylko popiół i pamięć. Weasley ani myślał ustąpić mu na krok. Chciał go nastraszyć, nie myślał jeszcze o profitach, które niosły za sobą wspomnienia będące jedną z cenniejszych rzeczy do sprzedaży.
- Chyba wiesz jak łatwo sprzedać informacje. Czasem wystarczy tylko jedna fiolka z odpowiednią zawartością, żeby móc skosztować światła jupiterów, co Ty na to? - zaproponował mu raźno, będąc na tyle bezczelnym, żeby lekko podnieść jeszcze brew; jakby mu mówił - co mi zrobisz? Metamorfomag nie zwykł zapuszczać się w tak niesprawiedliwe i niepochlebne momenty, jednakże był świadom tego, że Londyn nie był już tym samym miejscem co niegdyś. Każdy musiał skrobać własną rzepkę, a kiedy trafiła się jakaś bardziej wypolerowana - należało dobrać się do niej z odpowiedniej strony.
W jego umyśle panowały różne myśli, jednakże był on w stanie je przepędzić na rzecz jednej, bardzo prostej układanki, którą były układy. Bez nich można było zwyczajnie umrzeć, a po co, skoro mógłby dzięki temu uratować jakieś istnienia? Któż wie, kiedy przyda się pomoc szlachcica, który przecież miał ze sobą nie tylko porządną prezencję, ale również odpowiednie środki perswazji niebędących typowymi dla szaraczków takich jak on. Życie w porcie robiło swoje, bycie Weasley'em zdecydowanie nie dawało tak wielkich profitów, jak w przypadku bardziej konserwatywnych rodzin, ale czy za któreś z tych żałował? Wątpliwe, w końcu było to jedyne, co znał i kochał z całego serca. Zarówno jedną, jak i drugą rodzinę, w której odnajdywał się pod wieloma twarzami i charakterami, pośród których zaczynał powoli samemu się gubić.




Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Powrót do góry Go down
Nicholas Bulstrode
Nicholas Bulstrode

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t8984-nicholas-bulstrode https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9172-nicholas-bulstrode https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9171-skrytka-bankowa-nr-1117 https://www.morsmordre.net/t9174-nicholas-bulstrode#277930
Zawód : naukowiec
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If I fail it is only because I have too much pride and ambition.
OPCM : 10
UROKI : 4
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 21
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Re: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitime16.02.21 18:53

Jedno było pewne - człowiek, z którym rozmawiał, dysponował przynajmniej podstawowymi informacjami na jego temat, mimo że przebywali w Londynie, oddalonym o parę mil od jego rodzinnych stron. To z kolei oznaczało, że albo ma do czynienia z kimś znajomym, co od razu wykluczył, albo ze szpiegiem. Dodatkowo na korzyść drugiej opcji przemawiała zaskakująca zbieżność lokalizacji, w których obaj przebywali - bo jak duże byłyby szanse na to, że dwóch znajomych, których łączyła słaba, uniemożliwiająca mu rozpoznanie więź, znalazło się o tej samej porze i w tej samej uliczce wielkiego miasta?
A więc szpieg. Szpieg, który nosił na sobie względnie charakterystyczny strój i beztrosko pokazywał mu swoją równie charakterystyczną facjatę. Wyglądało to niemal tak, jak gdyby ktoś chciał go zmylić, instruując kiepsko opłaconego bezdomnego i oczekiwał raportu.  Skoro to szpieg, wydawałoby się całkiem logiczne, że to właśnie on ma coś wspólnego z wyjcem, świeżo doręczonym Nicholasowi. Jeżeli nie potrafił w cudowny sposób zmienić swojego głosu na całkowicie odmienny, oznaczałoby to, że w istocie z kimś współpracował – z jakąś kobietą? Czy to pora wyjąć różdżkę? I jak to uczynić, żeby nie zdradzić po sobie zbyt wiele?
Szczęśliwym trafem wesoły, sympatyczny włóczęga sam dał po temu świetny pretekst, blokując drogę ku wyjściu. Nicholas nie zamierzał bawić się w dyskusję i wysłuchiwać szantaży. Póki żądania nie zostały przedstawione, mógł żywić fałszywą nadzieję na wykaraskanie się z najbardziej absurdalnej sytuacji, w jakiej miał przyjemność uczestniczyć – przynajmniej od czasu ukończenia Hogwartu. W ciągu zaledwie kilkunastu minut, jak szacował, zdołał wysłuchać serenady miłosnej i spotkać dziwacznego nędzarza, który groził, że sprzeda komuś swoje szczególne świadectwo. Komu, skoro nikt nie wpuści go na salony? I co takiego zamierza w ogóle zrobić? Czy mógł mu w jakiś sposób zaszkodzić? Jeżeli nie blefował, znał jego adres zamieszkania, a to rodziło pewne komplikacje.
- Sądzisz, że ktokolwiek zapłaci ci za podobne brednie? – prychnął, wyzbywając się szczątków zaskoczenia. Facet musiał być zdrowo kopnięty. Gdyby Nicholas nie obawiał się większej intrygi, skrytej za pozornie niewinnym liścikiem, zapewne głośno by się roześmiał z całej tej dziecinnej farsy. - Nie powtórzę po raz trzeci. Zejdź mi z drogi, zanim usunę cię siłą.
Dla nadania swoim słowom większego znaczenia popatrzył swojemu oponentowi w ślepia i uniósł swoją różdżkę.


Powrót do góry Go down
Reggie Weasley
Reggie Weasley

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f156-doki-pont-street-37-4 https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Zawód : co się nawinie pod rękę
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 21
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Metamorfomag

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Re: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitime18.02.21 19:46

Czegóż on nie posiadał, poza godnością osobistą!
Niestety panicz zdecydowanie nie miał zamiaru uwierzyć mu na słowo, co wielce psuło cały koncept nastraszenia czterech liter wysoko urodzonego Nicholasa. Weasley’owi zrobiłoby się nawet przykro, gdyby nie fakt, że nie zależało mu na udowadnianiu czegokolwiek, to przecież on miał informację, za które tamten mógł tylko próbować go przekląć, bo cóż innego by zrobił? Może w pogranicznym przypadku, zaczarował w krzesło – w końcu specjalizował się w transmutacji, czyż nie?
- Czasem brednie, czasem prawda, w gazecie przecież nikt nie pyta? –wzruszył ramionami, faktycznie nie robiąc sobie niż z jego słów, bo przecież to on był zagrożeniem, nie naukowiec i jego świetlisty wzrok zdradzający stres.
- I co, może proste czyszczenie pamięci? Przecież nikt nie będzie wiedział, hm? – zaproponował mu dosyć oschłą wiązanką wyseplenionych pytań. Jego wścibstwo szarpało na lewo i prawo, wpakowując go w dosyć nietypowe i zdecydowanie mało przyjazne miny towarzyskie, co było widoczne tu i teraz w tym momencie. – Droga jest wolna. – odpowiedział w końcu, odsuwając się do miejsca, w którym jeszcze przed chwilą kulił się niczym jeden z tych śmietników pozostawionych samym sobie. Wręcz szarmanckim ruchem wskazał mu róg, za którym dobiegały skandy protestujących. - Nie śmiem zatrzymywać mości panicza.
Starał się z całych sił nie ruszać różdżką do własnej kieszeni, z której wystawała jego różdżka. Głupotą byłoby odkrywać coś znajomego dla Bulstrode'a. Miał przecież w zanadrzu wszystko, bo znajomy ze szkoły go nie poznawał, w przeciwieństwie do niego. Niejednokrotnie wpadł mu do rąk naukowy artykuł, którego autorem był nie kto inny, jak odbiorca krzykliwej wiadomości; faktycznie zwykle nie próbował zgłębiać się w lekturę, w końcu potrzebował jego twarzy, niewzniosłych monologów o transmutacji. Być może niegdyś była to jedna z jego ulubionych dziedzin, jednak przyćmiony dziecinnym przeświadczeniem o wyścigu - odpuścił sobie już dawno temu. Nie starał się nawet przekonywać, czy choćby kilka zdań napisanych przez Nicholasa miało sens, bo przecież się na tym nie znał, jak zwykle poddał temat lepszym. Niestety w przypadku ulicznego życia, to właśnie jego metamorfomagiczna postać wygrywała i Bulstrode nie mógł nic z tym zrobić; jak to było...jeden-zero Ślizgoni!
- Pamiętaj tylko, że wspomnienia nie są zbyt ulotne, a zdeptać karierę jest łatwiej niż ją zbudować. - wyseplenił do niego na odchodne, nie próbując nawet spojrzeć na reakcję jegomościa; zniknął za rogiem, wtapiając się w tłum.

| zt.




Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Powrót do góry Go down
Augustus Rookwood
Augustus Rookwood

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t9814-augustus-rookwood https://www.morsmordre.net/t9940-macaria#300561 https://www.morsmordre.net/t9939-sierpnius#300560 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t10009-skrytka-bankowa-nr-2232#302530 https://www.morsmordre.net/t9941-a-rookwood#300562
Zawód : Poszukiwacz Śmierci, badacz, naukowiec
Wiek : 31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
in grief, in horror
i let myself down
OPCM : 9
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Re: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitime10.06.21 15:48

13.11.1957

Jasne spojrzenie prześlizgiwało się powoli po ludziach, którzy przechodzili obok niego, zdawać by się mogło, we wszystkie możliwe strony. Zajęci swoimi własnymi problemami dnia codziennego, zdawali się w ogóle nie zwracać na niego uwagi. Był przecież jedną z wielu twarzy, którą każdy oglądał dzień po dniu, a której wygląd nie był warty zapamiętania, bo najpewniej i tak nigdy więcej by się jej nie zobaczyło.
Pogoda była nawet przyjemna, a przynajmniej jak na tę, której zwykle można było się spodziewać w listopadzie. Było nawet chłodno, ale przynajmniej bezwietrznie i mimo, że szare chmury przysłaniały niebo, to nie padał deszcz. Ciepły płaszcz, który miał na sobie, przykrywał ubranie i sprawiał, że nie wyróżniał się z tłumu w żaden znaczący sposób. Idealnie więc, by poświęcić chwilę na przespacerowanie się i zrobienie sobie przerwy między sprawunkami, jakie miał zaplanowane na dzisiaj. Jedyne czego brakowało mu w tym momencie, to możliwości sięgnięcia po papierosa - aktualna sytuacja z zaopatrzeniem dawała mu się we znaki pod tym względem i nawet jeśli na co dzień nie palił, te nieliczne chwile kiedy miał na to ochotę, a nie mógł, nieco psuły mu humor.
Dłonie powędrowały więc do kieszeni płaszcza, kryjąc się w nich przed chłodnawym powietrzem, a spojrzenie znowu przetoczyło się po otoczeniu, tym razem zatrzymując się na schodkach fontanny, koło której się zatrzymał. Mimo jakże średniej pogody, siedziało na nich parę osób, które zdawały się albo czekać na swoich nieobecnych towarzyszy, albo ogólnie robić sobie przerwę w życiu. Nikt z obecnych jednak nie wyróżniał się na tle brudnej, szarej mugolskiej masy, jaka się tutaj kręciła. A nad tym wszystkim królował Anteros, zwieńczający fontannę i celujący z łuku do jemu tylko znanego celu. Augustus zastanawiał się, czemu akurat to jego postanowiono umieścić na Piccadilly Circus, ale z drugiej strony bardziej opłacało się chyba w tym celu sięgnąć po odpowiednią lekturę.


Powrót do góry Go down
Sheila Doe
Sheila Doe

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895
Zawód : Krawcowa
Wiek : 18
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : 9
UROKI : 4
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 2
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Plac Piccadilly Circus - Page 22 Empty
PisanieTemat: Re: Plac Piccadilly Circus [odnośnikPlac Piccadilly Circus - Page 22 I_icon_minitimeYesterday at 15:47

Zatrudniono ją, aby grała. Nie radosne piosenki, do których często tańczyło się kiedy słońce schowało się już gdzieś za horyzontem, chociaż pomarańcz mógł się czasem jeszcze rozlewać po chmurach. Nie takie, do których wszyscy śpiewali, bo każdy znał melodię i można było jedynie zagrać parę nut i odsunąć dłonie, a całe otoczenie by dalej zawodziło o pięknych polach i ślicznych dziewczynach. Nie były to też melancholiczne melodie, które sprawiały że ludzie płakali albo trwali w zamyśleniu. Nie, teraz miała grać na chwałę rządu, wspierać obecną władzę sławiąc wydarzenia, które doprowadziły do wypędzenia mugoli z miasta. Wiedziała, że takie wydarzenia niemal prosiły się o skomentowanie, ale nie chciała czegokolwiek powiedzieć, co sprawiło, że jej widoki na przyszłość skończyłyby się gdzieś za kratami Tower.
Harfa nie była najlżejsza, dlatego czuła już jak pasek wbija się w jej ramię po całym dniu pracy. Zmęczenie wydawało się pojawiać się dla niej prędzej ostatnimi czasy, zwłaszcza, że nie mieszkała teraz jedynie z jedną osobą, ale z braćmi, nad którymi zajmowała się całościowo i jeszcze pracowała, dlatego bardzo zmęczyła się nawet na prostych czynnościach. Musiała jednak przynosić do domu pieniądze, bo nie mogła jedynie objadać rodzinę, musiała też dokładać się do budżetu rodzinnego. Może właśnie to im pomoże? Miała grać i dzięki temu zyskiwać możliwość zarobku nie tylko od przypadkowych przechodniów, ale też od tych, którzy postanowili ją zatrudnić. Miała nadzieję, że rozumieli całkiem dobrze, jaki to był problem.
Wyjęła z torby fragment materiału, kładąc go na schodach aby nie siedziała zupełnie na gołych schodach, ale zaraz po tym odsłoniła ostrożnie harfę z futerału, odkładając go przed siebie. Jeżeli ktoś zamierzał rzucić jej chociaż odrobinę pieniędzy – w co, mimo dobrej gry, szczerze wątpiła – miał do tego miejsce. Za to teraz zaczęła grać, najpierw spokojnie i jedynie melodie, potem dodała słowa. Czuła się wielce nieszczerze, śpiewając jednak sprawnie i bez cienia zawahania. Jeżeli chciała przetrwać, musiała zdecydowanie wytrwać i nie poddawać się komukolwiek, kto nagle chciałby wciągnąć ją w antyrządowe zachowania. Musiała śpiewać, aby dać radę przetrwać.
Historia złożona była w melodyczne, rymowane tony, które mogły zapaść ludziom w pamięć. Cieszyła się, że otrzymała słowa, dokładając do tego jedynie melodię, nie zerkała więc na kogokolwiek dookoła. Wolała nie patrzeć na ludzi, którzy mogliby spoglądać na nią z pogardą. Dopiero kiedy skończyła melodię i spokojnie przesunęła dłońmi po strunach, aby je wyciszyć, uniosła głowę i spojrzała na mężczyznę znajdującego się niedaleko. Miała nadzieję, że nie będzie zwracał jej uwagi na nic negatywnego.




Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Powrót do góry Go down
 

Plac Piccadilly Circus

Powrót do góry 
Strona 22 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21