Wydarzenia


Ekipa forum
Polana przy ruinach
AutorWiadomość
Polana przy ruinach [odnośnik]13.01.18 21:47

Polana przy ruinach

Z polany przy dawnym zamku rozciąga się widok na całe jezioro, oczywiście pod warunkiem, że wyjątkowo nie zasłania go mgła. Ta jednak zdecydowanie rzadziej (choć to nie oznacza, że w ogóle!) pojawia się przed czarodziejami. Sławny wśród mugoli potwór z Loch Ness, który ją powoduje częściej bowiem ujawnia się przed osobami potrafiącymi czarować. Z polany często można obserwować jak przemierza dumnie jezioro. Oprócz tego miejsce idealnie nadaje się do gry w magiczne polo albo zwykłego pikniku i obserwowania gwiazd albo szkockich wzgórz powleczonych fioletowym wrzosem.
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : -
Wiek : -
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Polana przy ruinach Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]14.01.18 21:53
Gąski, gąski do domu

Polana przy ruinach ostrzyżona została w dwubarwną szachownicę, na której dumnie prezentują się figury, tak charakterystyczne dla szachów czarodziejów - król, królowa, laufer, koń, wieża oraz piony. Tuż obok stoi Szkot trzymający w dłoniach wstążki, na których końcach gęgają zniecierpliwione gęsi. Co rusz zerkał na zegarek, szukając chętnych do zabawy.

Zabawa nie ma limitu osób. Zasady zostaną przedstawione po zebraniu grupy. Każdy chętny proszony jest o wysłanie pw ze zgłoszeniem do Eileen. Wszelkie późniejsze wątpliwości co do zasad proszę kierować do Herewarda.



I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Polana przy ruinach 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]07.03.18 19:05
Słońce wciąż jeszcze wisiało na niebie, oblewając polanę ciepłymi łunami, kiedy do waszych uszu dopłynęło tajemnicze gęganie. Zjawiliście się na polanie i od razu wręczono wam do dłoni aksamitne smyczki, których końce oplecione były lekko wokół długich, gęsich szyi. Każda z nich była inna. Nieznany wam Szkot chrząknął znacząco i skinął brodą na waszych nowych pupili oraz szachownicę, prosząc o zajęcie odpowiednich miejsc. Zabawa za chwilę miała się zacząć!

| Z lekkim poślizgiem, ale gęsi przybyły!
W tej kolejce macie czas na zaznajomienie się z waszymi gąskami. Możecie opisać ich wygląd (również powierzchowne cechy charakteru, jeśli tylko macie na to ochotę) oraz nadać im imiona. To nie takie pospolite gąski, pamiętajcie!
Rzucacie również kością k15!
Czas na odpis wynosi 48h.


Wyścig gąsek

Każdy z uczestników zabawy dostał gąskę na smyczy, którą przeprowadzić musi na drugą stronę szachownicy. W jednej turze pokonać można dwa pola, jeśli wcześniej poradzi się sobie z figurą szachową, która będzie utrudniać i gąsce i jej opiekunowi przejście.

Mechanika
Co turę (jeśli wykonało się zadanie poprzednie) należy rzucić kością k15, by wylosować, z którą figurą nastąpi spotkanie. W następnej turze wykonuje się zadanie wymagające od opiekuna gąski wykazania się różnorodnymi umiejętnościami. Jeśli opiekun zostanie ze swoją gąską na tym samym polu 3 kolejki z rzędu, znudzona gęś odleci z głośnym gęganiem, a sam jej opiekun utraci szansę ukończenia gry.
Wygrywa ten, kto po przechytrzeniu 3 figur będzie miał najwięcej punktów.

Pod oczkiem 8 kryje się bonus, który zostanie udostępniony osobie, która go wylosuje!

Figury

Królowa - 1, 15:
Król - 2, 14:
Laufer - 3, 13 :
Koń - 4, 12 :
Wieża - 5, 11 :
Pion nr 1 - 6, 10 :
Pion nr 2 - 7, 9:

Punktacja
Ukończenie wyścigu w 3 turach: 20  
Ukończenie wyścigu w 4 turach: 15
Ukończenie wyścigu w 5 turach: 10
Ukończenie wyścigu: 5
Przejście obok królowej: 10
Przejście obok króla: 9
Przejście obok wieży: 5
Przejście obok laufra: 4
Przejście obok konia: 3
Przejście obok piona: 1
Bonus: 15



PostaćPunktacja
Poppy0
Aldrich0
Florence0
Joseph0
Charlene0



I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Polana przy ruinach 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]10.03.18 23:43
Na tańcach wybawiła się wyśmienicie, uśmiech nie schodził jej z twarzy niemal ani na moment. Może co prawda nie zdobyła największej liczby punktów za styl, ale w sumie kto by o to dbał, kiedy już same tańce sprawiały tyle frajdy? Tym większą miała uciechę, kiedy czuła ciężar róży, którą przecież sama zdołała złapać w locie. Nie podejrzewała się o taki refleks, w końcu nigdy nie była specjalnie wysportowana! Wciąż jednak miała okazję się wykazać! Była przecież zapisana także na zabawę zatytułowaną "gąski, gąski". Niby zabawa ta była znana wśród dzieci (chociaż minęło już trochę czasu od chwil, kiedy Florence była dzieckiem!), ale podejrzewała, że konkurs ten będzie wyglądał zupełnie inaczej, niż mogłaby się tego spodziewać. Byli w końcu na magicznym weselu! Tu można się było spodziewać wszystkiego. Tak więc, kiedy tylko oboje z Josephem trochę odsapnęli po tańcach i kiedy nadszedł już czas na drugą zabawę, Flo złapała mężczyznę za rękę i pociągnęła go w stronę polany. Wiedziała, że będzie mogła liczyć na doping brata, gdyż w tej konkurencji nie brał udziału. Na pewno na nim skorzysta, co do tego nie było wątpliwości!
Kiedy tylko przybili na miejsce, Florence nieco zaskoczona przyjęła w ręce smyczkę, na końcu której gęgała cicho... gęś. Cóż, może istotnie powinna się domyślić, że coś podobnego może mieć miejsce, zważywszy na samą nazwę gry... ale jednak jej mina przez kilka pierwszych chwil musiała być cudowna! Już wkrótce potem jednak wzruszyła ramionami, kucając przy ptaszysku i ostrożnie głaskając je po łebku. Gąska była wyjątkowo urokliwa, chociaż jej głowa wyglądała, jakby była nieco zdeformowana. Mężczyzna od gęsi szybko jednak uspokoił ją, mówiąc, że to po prostu uroki tej rasy. Kobieta, uspokojona, wróciła do głaskania brązowych piórek i podziwiania, jak promienie słońca odbijają się w jaśniejszych, niemal złocistych pierzach na piersi ptaka.
- Nazwę cię Jaśmina. Damy im wszystkim popalić, co ty na to? - przemówiła do gęsi, a ta odpowiedziała jej krótkim, nosowym gęgiem, przypominającym nieco zepsutą trąbkę.


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!

Florence Fortescue
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror
Look a little closer
Stare a little longer
OPCM : 5 +2
UROKI : 4 +3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 10
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Polana przy ruinach Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]10.03.18 23:43
The member 'Florence Fortescue' has done the following action : Rzut kością


'k15' : 8
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Polana przy ruinach Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]11.03.18 21:23
Po tańcach i rzucaniu do skarpet Charlie dopisywał dobry nastrój. Ale na tym weselne atrakcje się nie kończyły, więc niedługo później pojawiła się na miejscu kolejnej. Wcześniej zdążyła się doprowadzić do ładu i pozbyć z sukienki plam pozostałych po tym, jak podczas tańca podchmielony Szkot oblał ją piwem, a później skarpetki opluły ją marchewkowym sokiem za chybiony rzut. Wyglądała więc zupełnie normalnie, gotowa zmierzyć się z nowym wyzwaniem.
Jak mogła się domyśleć, zabawa miała być związana z gęsiami. Kiedy pojawiła się na miejscu, ktoś włożył jej w dłoń smyczkę, do której drugiego końca uwiązana była dość sporych rozmiarów gęś o długiej, smukłej szyi. Miała aksamitne pióra o brązowo-szarym ubarwieniu, czarne, paciorkowate oczka i jasnopomarańczowy dziób. Była naprawdę piękna. Na jej szyi była zawiązana niebieska kokarda przechodząca we wstążkę, której drugi koniec trzymała Charlie. Widząc ją, gęś zagęgała cicho i poruszyła długą szyją, z ciekawością wyciągając łeb. Charlene pochyliła się i ostrożnie pogłaskała ją po upierzeniu, próbując zdobyć jej zaufanie. Nie chciała, by gęś nagle jej uciekła, bo domyślała się, że przez szachownicę musiała przejść razem z nią, żeby ukończyć zabawę.
- Jesteś piękna – powiedziała, uśmiechając się i wciąż lekko gładząc miękkie pióra. – Będziesz się nazywać... Linda. Ładnie, prawda? – Naprędce postanowiła nazwać gąskę jednym z pierwszych imion, które przyszły jej do głowy, bo chyba powinna się jakoś nazywać, choć Charlie nie miała pewności, czy jest to gąska, czy może pan gęś. Nie znała się na gęsiach, ale wiedza z opieki nad magicznymi stworzeniami powinna wystarczyć, by wiedzieć, jak się właściwie obchodzić także z takim niemagicznym ptakiem. Musiała przeprowadzić tę gąskę przez szachownicę.
Oczywiście powitała się też z innymi pojawiającymi się osobami. Uśmiechnęła się do Poppy i do Aldricha, którego spotkała jeszcze przed ślubem i tańcami, pomachała wesoło Josephowi, przywitała też nieznaną sobie kobietę (Florence). Wszystkich ich widziała w gronie tańczących, choć zdziwiła się nieco, że tak mało gości przyszło bawić się z gąskami. Ale kto wie, może jeszcze się pojawią? Zanosiło się na ciekawą zabawę, chociaż Charlie bardzo dawno nie grała w szachy, ostatni raz jeszcze w Hogwarcie, z kolegą w pokoju wspólnym Ravenclawu. Patrząc na szachownicę i figury, miała nadzieję, że pamięta cokolwiek.
- Zapowiada się interesująco – odezwała się pogodnie do pozostałych, a potem mocniej ścisnęła smyczkę, zachęcając gąskę, by ruszyła na przód, a sama zaraz do niej dołączyła.




Best not to look back. Best to believe there will be happily ever afters all the way around - and so there may be; who is to say there
will not be such endings?
Charlene Leighton
Charlene Leighton
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Chciałoby się uciec,
ale nie przed wszystkim się da.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5367-charlene-leighton https://www.morsmordre.net/t5375-listy-do-charlie https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t5388-skrytka-bankowa-nr-1338 https://www.morsmordre.net/t5387-charlene-leighton
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]11.03.18 21:23
The member 'Charlene Leighton' has done the following action : Rzut kością


'k15' : 11
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Polana przy ruinach Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]12.03.18 9:30
Szaleńczy taniec się zakończył i Joe wreszcie mógł odetchnąć przy kuflu dobrego piwa, którym tak niezmordowanie próbowano go oblać. Nawet był z siebie dumny po potańcówce - wprawdzie nie okazał się tak dobry jak Fox (ale z nim to akurat mógł przegrywać, w końcu to Fox), ale i tak uważał, że nieźle sobie poradził i nawet się nie zbłaźnił. Tak więc toast był jak najbardziej wskazany z tej okazji. Niestety, Joe dosłownie zdążył napić się tylko jednego piwa, kiedy ogłoszono, że rozpoczyna się właśnie kolejna zabawa. Gdyby przyszedł na wesele sam, całkiem możliwe, że darowałby sobie te całe gąski na rzecz naprawdę dobrego ale... ALE nie był sam, a to zobowiązywało, prawda? Więc chcąc nie chcąc dopił alkohol i już przebrany (w swoje spodnie) ruszył w stronę malowniczej polanki przy ruinach tylko trochę ciągnięty przez Florence.
Gęsi. Joseph nigdy nie miał specjalnie do czynienia z tymi ptakami (nie licząc jednego bliskiego spotkania z całym gęsim kluczem podczas meczu quidditcha w wyjątkowo złych warunkach pogodowych), ale najważniejsze, że nie były to magiczne zwierzęta tylko (oby) takie zwykłe-najzwyklejsze gąski. Gąski, które mimo głośnej muzyki dobywającej się z ruin, dobrze było słychać.
Joe zlustrował cały obrazek: szachownicę z trawnika, figury szachowe i gęsi na smyczach uważnym spojrzeniem spod uniesionych lekko brwi, po czym poszedł w ślady Flo i ruszył do mężczyzny po swoją gęś. W zasadzie była jedną z mniejszych, ale nieustannie przebierała pomarańczowymi łapkami i obserwowała wszystko wokół swoimi czarnymi jak węgielki, lśniącymi oczkami. Joe wziął to za dobry znak i przyjął granatową wstążkę, która robiła za jej smycz. Pięknie. Musiał wyglądać z tą gęsią doprawdy dostojnie.
- Chodź, Kometo 210, pokażemy im gdzie raki zimują - zwrócił się do ptaka. Gęś nawet jakby go zrozumiała - wspięła się wyżej na krzywych nóżkach i zatrzepotała dumnie skrzydłami. Kometa 210 to zdecydowanie dobre imię. Imiona na cześć mioteł zazwyczaj były najlepsze - szczególnie dla ptaków, bo przecież latały i szczególnie dla tej brunatno-szarej gęsi, która nawet kolorem upierzenia przypominała mu miotłę - idealnie. Nawet sama gęś wyglądała na ukontentowaną takim mianem, więc zadowolony Joe poprowadził ją, grzecznie człapiącą za nim kolebiąc się trochę na boki, na odpowiednie miejsce.


Beat back those Bludgers, boys,
and chuck that Quaffle here
No team can ever best the best of Puddlemere!


Joseph Wright
Joseph Wright
Zawód : Bezrobotny
Wiek : 28 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
What if I'm far from home?
Oh, brother I will hear you call.
What if I lose it all?
Oh, sister I will help you out!
Oh, if the sky comes falling down, for you, there’s nothing in this world I wouldn’t do.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Zjednoczeni z Puddlemere
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5364-joseph-e-wright https://www.morsmordre.net/t5428-do-joe#123175 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f108-piddletrenthide-79-kamienny-domek https://www.morsmordre.net/t5462-skrytka-bankowa-nr-1335#124469 https://www.morsmordre.net/t5441-joe-wright
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]12.03.18 9:30
The member 'Joseph Wright' has done the following action : Rzut kością


'k15' : 14
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Polana przy ruinach Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]12.03.18 22:37
Zaledwie kilka chwil temu wirowała w tańcu, w radosny i energiczny rytm szkockiego reela; taniec ten był tak żywiołowy, że na koniec dostała aż zadyszki. Od dawna nie miała tej przyjemności, aby poskakać do radosnej muzyki, nie chadzała do takich miejsc jak potańcówki, zwykle po prostu się wstydziła, a w obecnych, ponurych czasach nie było wielu okazji, by świętować je tak jak dzisiaj. Uśmiech nie schodził z ust panny Pomfrey; policzki wciąż miała zarumienione po części od ruchu, a po części wciąż ze wstyd, który palił ją przez wpadkę z piwem. Oczywiście - nie jej piwem, tylko przypadkowego krewnego Harewarda, którego zaczepiła łokciem. Wylany trunek pobrudził cały przód jej sukienki i zdawał się Poppy, że wszyscy patrzą na tę plamę i przez jej pryzmat ją oceniają. Kiedy skończyły się tańce i rozdano nagrody tym, którzy najjaśniej w tańcu błyszczeli, usunęła się w bok, by z ukrytej kieszeni w spódnicy sukienki wyciągnąć różdżkę i zaklęciem usunąć plamę. Wtedy odetchnęła z ulgą i mogła ze spokojem pokazać się znów ludziom, opuszczając ruiny zamku.
Przepełniała ją radość i ulotne szczęście, pragnęła tę chwilę zapamiętać w każdym najdrobniejszym szczególe i pielęgnować przez nadchodzące tygodnie, a może nawet miesiące. Niewiadomo wszak, kiedy znów miłość zatriumfuje nad ciemnością.
Znalazła się na polanie, gdzie prędko została wciągnięta do kolejnej zabawy; opierała się, początkowo, nie lubiła wychylać się przed szereg, zazwyczaj trzymała się w z boku, stała w cieniu i w kącie, skryta przed spojrzeniami innych - lecz w końcu dała się namówić i wystąpiła przed innych, wciąż nieco zarumieniona. Ujęła w dłoń wstążkę i przyjrzała się swojej gęsi.
Była średniej wielkości - jak na gęś - o długiej szyi i ciemnych nóżkach; klatkę piersiową miała białą, lecz upierzenie tułowia było coraz ciemniejsze, szyja zaś całkowicie czarna. Zagęgała radośnie, wpatrując się w Poppy swoimi paciorkowatymi oczkami, a kiedy pielęgniarka wyciągnęła drugą dłoń, by poklepać ją po łepku - zatrzepotała skrzydłami, wyraźnie sugerując, ze m w sobie za dużo energii.
-Będziesz... - zastanowiła się chwilę, próbując odnaleźć w pamięci odpowiednio urocze imię -Balbinka. O gąsce Balbince opowiadała mi mama, wiesz? - mówiła cicho, bo skoro inni rozmawiali ze swoimi gąskami, to może ona też powinna była?
Poprowadziła więc Balbinkę ku szachownicy, trzymając w lewej dłoni wstążkę, a w drugiej różdżkę; ptak był zdecydowanie bardziej ruchliwy i podekscytowany niż inne gęsi.
Poppy Pomfrey
Poppy Pomfrey
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]12.03.18 22:37
The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


'k15' : 9
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Polana przy ruinach Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]14.03.18 17:44
Kiedy ochłonął chwilę po tańcach, Aldrich, jak obiecał, skierował się w stronę polany, gdzie – a może tylko mu się zdawało? – rozbrzmiewało niespokojne… gęganie. McKinnon był w czasach szkolnych pasjonatem opieki nad magicznymi stworzeniami. Nie brzydził się gumochłonów, kiedy trzeba było się nimi zajmować, nie narzekał na czyszczenie akwariów z druzgotkami, chociaż nieraz parzyły mu ręce. Lubił też zupełnie zwyczajne stworzenia odwiedzane w zoo, ale kiedy przychodziło do gęsi, był zdecydowanie największym ich zwolennikiem, gdy podawano je na talerzu z jabłkami. Nie można mu się chyba dziwić, prawda? Nie gęsi się spodziewał, gdy zaproponowano mu partyjkę szachów, choć rzeczywiście same w sobie mało pasowały do weselnego repertuaru atrakcji. W tej dziedzinie, jak mu się zdawało, też był wcale niezły. Nie spostrzegł się nawet, gdy polubił tę rozrywkę ludzi statecznych, by nie nazwać ich starymi. Wcale przecież nie czuł się stary. Przeciwnie, gdy przemiły Szkot wcisnął mu w dłoń wstążkę, do której uwiązana była okazała biała jak śnieg gęś domowa (w sam raz na świąteczną pieczeń, przeszło mu przez myśl; kto by się spodziewał, że z niego taki amator gęsiny…) poczuł się raczej jak zagubione dziecko. Szczęśliwie strażnik ptactwa wskazał mu też miejsce na szachownicy, więc zajął je czym prędzej, by rozpocząć tę dziwaczną grę. Przez chwilę przyglądał się gęsi, której towarzystwo przeznaczył mu przypadek, ostrożnie ją pogłaskał. Nie miał przedtem zbyt wiele do czynienia z tymi ptakami, ale zasada zachowania ostrożności mogła obowiązywać przy każdym zwierzęciu. Gęś Aldricha, czy też Fanny, jak ją nazwał w myślach, była sporych rozmiarów, miała miękkie śnieżnobiałe pióra i rozbrajająco zabawny czerwonawy dziób, znad którego patrzyły na uzdrowiciela – bardzo rezolutnie zresztą – czarne oczka. Ponieważ nie brakowało mu dobrego nastroju, a po wzniesieniu kilku toastów w tak wyśmienitym humorze wszystko zdawało się mu wesołe do stopnia komizmu, poklepał gęś po głowie jakby była ogarem, wiernym kompanem wielu polowań i rozejrzał się wokół. Kilkoro znajomych dołączyło się do zabawy wraz z nim, a naprzeciw stały figury, z którymi miał się zmierzyć. Z czarodziejskimi szachami zaś nigdy do końca nie wiadomo, jaki okażą się mieć charakterek.
Aldrich McKinnon
Aldrich McKinnon
Zawód : uzdrowiciel
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I am and always will be the optimist. The hoper of far-flung hopes and the dreamer of improbable dreams.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4821-aldrich-mckinnon https://www.morsmordre.net/t5110-poczta-aldricha https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f123-earl-s-court-road-17-3 https://www.morsmordre.net/t6054-aldrich-mckinnon
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]14.03.18 17:44
The member 'Aldrich McKinnon' has done the following action : Rzut kością


'k15' : 11
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Polana przy ruinach Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]14.03.18 18:58
Jak tylko wszyscy zawodnicy zajęli miejsca ze swoimi gąskami (Florence z Jaśmina, Charlene z Lindą, Joseph z Kometą 210, Poppy z Balbinką, a Aldrich z Fanny), figury szachowe ożywiły się nieco, usuwając ostatnie ślady zaspania ze swoich marmurowych lic. Kilka z nich zauważyło przed sobą wasze twarze i natychmiast zareagowało. Musieliście sobie z nimi poradzić, jeśli chcieliście szczęśliwie dotrzeć do końca.
Jedyną osobą, przed którą nie pojawiła się figura, była Florence. Jej gęś chyba już od początku planowała odważny bunt.

Zdarzenia:

| Na odpis macie 48h.
Joseph - w związku z tym, że opisałeś toast, ST akcji maleje do 10! Aldrich też, pamiętaj o tym, kiedy wyrzucisz odpowiednią kostkę!


PostaćPunktacja
Poppy0
Aldrich0
Florence0
Joseph0
Charlene0


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Polana przy ruinach 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Polana przy ruinach [odnośnik]14.03.18 20:35
Joe zajął swoje miejsce z Kometą 210 i jeszcze raz przyjrzał się figurom. Może nie będzie tak źle? Mistrzem szachów wprawdzie nigdy nie był, ale te figury wcale nie wyglądały jakoś bardzo groźnie. Nawet jego gęś się ich nie bała, więc był dobrej myśli.
Gra się rozpoczęła. Ruszył do przodu, Kometa 210 poczłapała sprawnie za nim przy akompaniamencie głośnego gęgania, które być może miało jej (albo jemu ?) dodać otuchy i animuszu - Joe nie był pewny, ale chyba działało. Mimo to nie zaszli wcale za daleko. Drogę zagradzał im śpiewający radośnie Król. Nie wyglądał, jakby chciał ich tu zaraz atakować, a melodia jego przyśpiewki całkiem zresztą zabawnej (Joe wcale nie uważał, żeby jej treść była obraźliwa w stosunku do szanownej Królowej), momentalnie wpadła Wrightowi w ucho.
- Póki królować nam będzie baba,
póki ciastka z kremem każe nam jeść...
- zaintonował tylko odrobinę bełkotliwie Król, a Joe parsknął śmiechem, żeby zaraz mu zawtórować:
- Póty kondycja nasza będzie słaba,
Tłusty żywot przyjdzie nam wieść.

Już wrogowie nie będą umykać przed twym pazurem,
Stracisz swój tygrysi wzrok.
Od teraz będziesz tłustym kocurem,
Do słonka obracającym się z boku na bok.

Bo wiadomo, że póty siła i gibkość cechuje nas,
Póki nie jesteś żonatym frajerem,
Merlinie, niech ta pieśń nie pójdzie w las:
Daj mi umrzeć kawalerem!


I to wcale nie tak, że Joe się upił tamtym jednym piwem, skądże znowu! Kto go znał, ten wiedział, że nigdy nie przepuszczał okazji do tego typu przyśpiewek, nawet jeśli śpiewakiem był żadnym. Bo może nie potrafił śpiewać, ale wierszokletą był przednim, ot co. Kometa 210 osobiście mogła to potwierdzić jako świadek naoczny i nauszny. Sam Joseph zresztą uznał, że się jego ptasiej towarzyszce piosenka podobała, bo zakończyła ją głośnym gęganiem i energicznym tupaniem w miejscu. To chyba najmilsza gęś z jaką miał do czynienia! Może powinien sobie taką sprawić zamiast sowy? Na pewno dałoby się ją spokojnie wyszkolić w noszeniu listów... tylko czy inna gęś będzie tak urocza jak jego Kometa 210? W to właśnie niestety powątpiewał, szczególnie kiedy kątem oka dostrzegł Flo dyskutującą ze swoją, żeby jednak nie odlatywała.


Beat back those Bludgers, boys,
and chuck that Quaffle here
No team can ever best the best of Puddlemere!


Joseph Wright
Joseph Wright
Zawód : Bezrobotny
Wiek : 28 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
What if I'm far from home?
Oh, brother I will hear you call.
What if I lose it all?
Oh, sister I will help you out!
Oh, if the sky comes falling down, for you, there’s nothing in this world I wouldn’t do.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Zjednoczeni z Puddlemere
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5364-joseph-e-wright https://www.morsmordre.net/t5428-do-joe#123175 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f108-piddletrenthide-79-kamienny-domek https://www.morsmordre.net/t5462-skrytka-bankowa-nr-1335#124469 https://www.morsmordre.net/t5441-joe-wright

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Polana przy ruinach
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach