Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Oranżeria

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Oranżeria - Page 2 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime02.03.18 12:57

First topic message reminder :

Oranżeria

Już od progu w oczy rzuca się prawdziwa feeria barw, a w nozdrza uderza zapach kwiatów i wilgotnego, ciepłego powietrza. Członkowie rodu korzystają z tego miejsca tym chętniej, im bardziej zimowy krajobraz straszy za oknem. Tutaj przez cały rok jest ciepło i zielono. Można przechadzać się alejkami wzdłuż rzędów egzotycznych roślin, lub odpocząć w samym sercu oranżerii, gdzie znajduje się miejsce przeznaczone do wypoczynku. Na tyłach budynku, którego szklane ściany wzmocnione są magią i tą również ocieplane, znajduje się obszar wydzielony specjalnie do hodowania warzyw czy owoców.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mathieu Rosier
Mathieu Rosier

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t7310-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/t7326-ehecatl https://www.morsmordre.net/t7325-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t7421-skrytka-bankowa-nr-1782#202976 https://www.morsmordre.net/t7339-mathieu-rosier
Zawód : Igram ze smokami
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Here’s the misery that knows no end
OPCM : 21
UROKI : 5
ELIKSIRY : 3
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime10.01.20 23:39

Z informacji, które zostały mu przekazane wynikało jasno, że chodziła właśnie o Zachary’ego. W jego bezpośrednim otoczeniu nie znajdywała się inna osoba, która miałaby zagraniczne korzenie i narzeczeństwo musiałoby być zawierane na zasadach zgodnych z tradycją. Mathieu znał przecież podejście do sprawy i mieszane małżeństwa były niezgodne, niepoprawne i nieakceptowane. Zachary nie mógł wyjść za Lady pochodzącą z Wielkiej Brytanii, musiała więc przybyć do niego z zagranicy, zapewne z rodzinnych stron rodu Shafiq. W tym momencie jednak zaczynał wątpić. Zachary nie wyglądał ani na szczęśliwego zbliżającym się ożenkiem, ani na skrywającego wielkie sekrety przed przyjacielem. Znali się przecież nie od dzisiaj, dlatego Rosier był tak zdziwiony, że dowiaduje się przypadkiem, od osób zupełnie postronnych, nie mających nic do ich bliskiej, przyjacielskiej relacji.
Jego wuj sprowadzał dla niego sadzonki i to właśnie z tego powodu do wybrzeży wysp dobiły statki. Przecież jasno przekazano mu informacje o zaręczynach, nikt nie mówił nic o roślinach, sadzonkach czy innych rzeczach sprowadzanych na Wyspę Man. Pomimo iż z Zacharym często rozmawiali, Mathieu tak naprawdę niewiele wiedział o koneksjach jego rodzinny i sprawami obejmującymi całą kulę ziemską. Podobnie jak Zachary nie wiedział wszystkiego Rosierach i tym, co działo się w Rezerwacie. Każdy z nich miał swoje sprawy, skierowane bezpośrednio do ich rodów, które nie musiały wychodzić poza ten teren… Najważniejsze, że dogadywali się całkiem dobrze i mogli się nazwać przyjaciółmi.
- Nie? – spojrzał na niego zaskoczony, widać było wyraźnie, że informacje na temat klejnotów rodzinnych były dla niego zaskakujące. Przecież wyraźnie słyszał… O kogo innego mogłoby chodzić, jeśli nie o Shafiqa? Nie miał innego pomysłu, a słysząc tamte wieści nawet się nie zastanawiał, sprawa wydawała się banalnie prosta, nieskomplikowana. – Mam nadzieję, że nie żartujesz sobie ze mnie. – dodał jeszcze, w końcu przyjaciel mógł mieć ochotę potrzymać go nieco, zrobić atmosferę tajemniczości, a dopiero później wypalić z dobrą nowiną. Niemniej jednak, widząc minę Zachary’ego Mathieu domyślił się, że on naprawdę nie wiedział o co chodzi Rosierowi.
- Cóż za fatalna pomyłka w takim wypadku… Dotarły do mnie informacje o zaręczynach z kimś spoza tutejszych Rodów. Od razu pomyślałem o Tobie. W pierwszej chwili nawet byłem zły, że nie powiedziałeś ani słowa o swoich planach… – dodał, śmiejąc się lekko. – Więc… Na razie nie planujesz ożenku… Tak? – upewnił się jeszcze. Lepiej spytać dwukrotnie, niż potem nie mieć pewności.




Mathieu Rosier

Powrót do góry Go down
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732
Zawód : Uzdrowiciel na oddziale zatruć eliksiralnych i roślinnych
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Damaged people are dangerous.
They know they can survive.
OPCM : 15
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 25
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
 magic

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime12.01.20 13:08

Wygodnie rozłożony na poduchach przeżuwał kolejne winogrona ze spokojem. Oczywistym było dla niego zachowanie spokoju, należytego chłodu w obliczu tak oczywistej prowokacji, której Mathieu padł ofiarą. Ani przez moment nie pomyślał, by wprowadzać przyjaciela w błąd, nie miał także możliwości, by tego nie robić. Nie wiedział, skąd pojawiły się tak absurdalne plotki prowadzące do finału w jego oranżerii ani kto próbował w tak idiotyczny sposób nadszarpnąć kwitnącą więź łączącą go z Rosierem. Miał jedynie pewność, że wszystko to było kłamstwem szytym tak grubymi nićmi, iż tylko głupiec nie szukałby prawdy, za stan faktyczny przyjmując to, co usłyszał. Mathieu nie był głupi, to wiedział na pewno. Zjawił się, oczekując wyjaśnień z pierwszej ręki, a przy tym nie zarzucił żadnego krzywoprzysięstwa wobec ich przyjaźni.
Nie — odparł, pragnąc go upewnić, że żaden ożenek z udziałem Shafiqa nie mógł mieć miejsca bez jego wiedzy. — Twoje zdrowie — dodał krótko, wychylając nieco z zawartości pucharu. Czy mógł zrobić coś więcej? Nie był co do tego przekonany. Jego słowo winno wystarczyć za wszystkiego wyjaśnienia potrzebne do rozwikłania plotki szkalującej dobre imię Zachary'ego. Stawiał sobie zaledwie pytanie, czy rzeczywiście tak było.
Byłby to wyjątkowo nieśmieszny żart — zasugerował całkowicie poważnie i chłodno, wzrokiem powoli wędrując ku alejce, za którą skrywał się Tahir oczekujący na kolejne niewypowiedziane polecenia. — I skaza na mym honorze, gdybym raczył ukryć taki fakt przed innymi — uzupełnił, wiedząc, jaką renomą odznaczały się arystokratyczne śluby nie tylko w ogólności, ale przede wszystkim w ostatnim czasie. Nie brakowało skandalicznych zachowań z udziałem angielskiej arystokracji, a jemu, jako temu, który samozwańczo stał na czele Wyspy Man nie przyświecało wprowadzanie w błąd dopiero co pozyskanych przyjaciół. Pielęgnowaniu tradycji musiało stać się zadość wraz z pokazaniem przykładnego zachowania dla tych, którzy zbłądzili z jedynej słusznej ścieżki.
Jedyny ożenek, na jaki zostaniesz przeze mnie zaproszony to ten z lady Shacklebolt — odpowiedział szczerze. Umowa zawarta na Stonehenge wciąż miała dla niego wielką wartość. Stanowiła trzon pojednania, zawarcia nowych stosunków na tle polityki rozgrywanej na angielskich ziemiach. Wciąż oczekiwał na odpowiednią kandydatkę wskazaną przez nestora Shackleboltów, być może została wybrana i to właśnie ożywiło plotki. Nie wiedział, nie sięgał ku ślubnym tematom, będąc od nich praktycznie odciętym, woląc zajmować się sprawami dużo bardziej palącymi ich od środka.





One look in my eyes
The chase has just begun
Powrót do góry Go down
Mathieu Rosier
Mathieu Rosier

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t7310-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/t7326-ehecatl https://www.morsmordre.net/t7325-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t7421-skrytka-bankowa-nr-1782#202976 https://www.morsmordre.net/t7339-mathieu-rosier
Zawód : Igram ze smokami
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Here’s the misery that knows no end
OPCM : 21
UROKI : 5
ELIKSIRY : 3
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime16.01.20 22:57

Podniósł puchar na słowa Zachary’ego, kiedy wzniósł ten toast. Był skołowany, nie wiedział jak ma rozumieć to wszystko i dlaczego ktoś miałby wprowadzać go w błąd. Próbował przypomnieć sobie całą sytuację i jakie dokładnie słowa padły.. Przecież nikt bezpośrednio nie powiedział, że to właśnie Shafiq ma brać ślub. Może miał omamy i słuch zaczął go mylić wcześniej niż to przewidziane. Może to przez zmęczenie ostatnich tygodni i ich intensywność… Istniało wiele powodów, a jednak… Wolał zweryfikować te fakty osobiście. Jego powściągliwa natura nie pozwalała mu na nadmierne emocjonowanie się. Podszedł do sprawy tak jak zawsze, spokojnie. Gdyby jednak okazało się, że Zach omyłkowo zapomniał go poinformować… Zapewne byłby zły.
Zachary jednak nie miał dla niego nowin, ewentualnie nie takich dotyczących małżeństwa. Wieści w ich świecie roznosiły się bardzo szybko, a jako jedna z bliższych mu osób zapewne wiedziałby jako pierwszy. Mathieu sam swoim małżeństwem pochwalił się przecież przy pierwszej, nadarzającej się okazji, przy pechowym spotkaniu w Mungu. Zachary pomógł mu wyleczyć rany po potyczce na Pokątnej i niespecjalnie gorącym przyjęciu w Tower of London.
- Wiesz już kiedy to nastąpi? – spytał, przyglądając się przyjacielowi uważnie. Temat ślubów chyba nie był jednym z najbardziej rozchwytywanych w męskim gronie, a jednak w pewnym wieku należało podejść do tych spraw bardzo otwarcie. Mathieu też nie bardzo planował szczegóły własnego ślubu, ale termin został już wyznaczone i czas leciał nieubłaganie. Dostał w prezencie jedynie kilka miesięcy na poznanie się z Isabellą, a to wcale nie było tak łatwe z jego charakterem. – My rozważaliśmy kilka możliwości i ostatecznie padło na czerwiec. Może zapanuje przyjemna aura wczesnego lata. – dodał jeszcze. W zasadzie sam nie brał udziału w wielkim planowaniu, zdecydowanie skupiał się na swoich zajęciach, zostawiając to w bezpiecznych dłoniach profesjonalistów. Branie ślubu to nie taka prosta sprawa, jeśli miało się tradycje do zachowania i obowiązki do wypełnienia. Wszystko zgodnie z rodowymi zasadami. Do tego powinien przywyknąć już dawno, ale jeszcze mu się nie udało.
- Do czego to doszło przyjacielu… – zaśmiał się lekko i pokiwał głową. – Zamiast o wyprawie do Wenus rozprawiamy o ślubach. – dodał. Co jak co, ale mała wycieczka do Wenus by im nie zaszkodziła w obecnej sytuacji.




Mathieu Rosier

Powrót do góry Go down
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732
Zawód : Uzdrowiciel na oddziale zatruć eliksiralnych i roślinnych
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Damaged people are dangerous.
They know they can survive.
OPCM : 15
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 25
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
 magic

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime04.02.20 21:00

Krótki toast miał finalnie zażegnać zarzewie nieistniejącego przecież konfliktu, zabliźnić ranę na łączącej ich przyjaźni. Nie chciał zbyt długo zastanawiać się nad tym, kto, w jakim celu mógłby rozpuścić podobną plotkę. Spokój własnej duszy cenił sobie w sposób wyjątkowo, każdy moment ciszy kładąc na szali, po przeciwnej stronie mając posiadane złoto. Wycenianie tego w ten sposób wydawało mu się niedostateczne – jednak wciąż nie znajdował czegoś, co posiadałoby podobną miarę. Żadne ilości kosztowności nie były w stanie zrównoważyć jego wartości. Istotnie, otaczał się ogromnymi ilościami, przynajmniej takie odnosił wrażenie, gdy na moment opuszczał własne rozumowanie, stając przed samym sobą. W głębi siebie wiedział, że prawdziwa duma, spuścizna przodków była znacznie większa i tylko własna pokora utrzymywała go w przekonaniu, iż pozostawał skromnym sługą najpotężniejszych kapłanów.
Odpowiedź na postawione pytanie znał. Wstrzymał się przed natychmiastowym rozwianiem wątpliwości, obdarzając przyjaciela uważnym spojrzeniem – dokładnie takim samym, jakie jemu zostało ofiarowane. Z identycznym wyrazem twarzy pokręcił przecząco głową. Służba czająca się w zakamarkach oranżerii nie stanowiła przeszkody w podzieleniu się informacją. Ich wierność sprawdzana była niemal na każdym kroku, a przysięga milczenia niemal płynęła w ich żyłach. Mimo to nie chciał mówić tego głośno. Deklaracja została wygłoszona jasno i miała pozostać nią tak długo, jak długo nie będzie kandydatki godnej zawarcia potężnego sojuszu.
Skinął uprzejmie na wieść o planowanych uroczystościach. Pozostając poważnym, tak jak nawykł, będąc uzdrowicielem, zaledwie w głębi cieszył się z dobrych nowin i pomyślności Mathieu. Wiedział, co dokładnie to oznaczało oraz jaką wagę niosło. Polityka w pełnej krasie, której Rosier musiał sprostać i stanąć na wysokości zadania.
To dostatecznie dużo czasu, by dobrze poznać przyszłą lady Rosier — zasugerował krótko, wychyliwszy zawartość pucharu do dna w kilku łykach. Nie zamierzał mówić zbyt wiele o znajomości łączącej go z Isabellą. W swym grobowym zamyśle zamierzał milczeć, póki przynosić mu będzie szczęście oraz trwać przy wyznawanych przez niego wartościach. Teraz mógł jedynie roześmiać się krótko w takt śmiechu przyjaciela, kręcąc głową z niedowierzaniem. Słyszenie samego siebie, ba, samo wyobrażenie wzbudzało w nim odruch trwania w obojętnym bezruchu umacniającym jego chłodne usposobienie. — Na ślubach wypełniamy powierzone nam obowiązki. Nie szukajmy na nich przyjemności — odparł, nie jako zgadzając się, że powinni zakończyć temat i rzeczywiście odwiedzić przybytek Lestrange'ów.





One look in my eyes
The chase has just begun
Powrót do góry Go down
Mathieu Rosier
Mathieu Rosier

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t7310-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/t7326-ehecatl https://www.morsmordre.net/t7325-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t7421-skrytka-bankowa-nr-1782#202976 https://www.morsmordre.net/t7339-mathieu-rosier
Zawód : Igram ze smokami
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Here’s the misery that knows no end
OPCM : 21
UROKI : 5
ELIKSIRY : 3
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime04.02.20 22:23

Musieli spełniać obowiązki wobec Rodu, a każde postawione im zadanie przyjmować z godnością. Małżeństwo było właśnie tym dla Mathieu, miał przecież świadomość politycznych pobudek i budowaniu potęgi własnego rodu. Rosierowie co prawda nie potrzebowali tego sojuszu aż tak bardzo, ale skoro Tristan uznał, że ożenek z Isabellą Selwyn przyniesie korzyści dla rodu, Mathieu nie mógł odmówić. Szczególnie, że Isabella była godną jego partnerką, nie brakowało jej niczego, wręcz przeciwnie, znacznie różniła się od dam napotkanych dotychczas na drodze życia. Była wyjątkowa i Mathieu miał powody by się radować. Mogło go czekać wiele dobrego, mając tak niezwykłą kobietę u swego boku. Widział już kilka małżeństw, które były czystą formalnością. On nie chciał żyć życiem pozbawionym emocji, potrzebował tego, inaczej zwiędłby niczym najpiękniejszy kwiat. A przecież był wspaniałą różą.
Zachary miał jeszcze czas, dane było mu korzystanie z uroków kawalerstwa odrobinę dłużej niż samemu Mathieu. Nie narzekał jednak, zdążył poznać wiele intrygujących kobiet, zaczerpnąć z życia pełnymi garściami, bawić się i kosztować rozrywek różnej maści. Nie był już taki młody, wielu Lordów w jego wieku mogło pochwalić się całkiem pokaźną rodziną. Jemu nie było spieszno. Jak na smoka przystało cenił sobie wolność i swobodę, a małżeństwo siłą rzeczy było wiążące. Zachary mógł korzystać, a póki Rosiera nie wiązała żadna przysięga, zamierzał dotrzymywać mu towarzystwa.
- Wolałbym we wszystkim odnajdywać przyjemność. – odparł z pełną swobodą, jak na jego przystało. Ślub to wydarzenie zorganizowanie głównie dla gości, w końcu mogli złożyć przysięgi w spokoju, bez tłumu świadków, jednakże w przypadku znamienitych rodów taka możliwość nie wchodziła w grę. Isabella będzie miała wymarzony ślub, wszak to kobiety marzą o niesamowitych i niezapomnianych ceremoniach. Mężczyźni w tych kwestiach bywali o wiele mniej wymagający.
- A jeśli o Wenus mowa… Sądzę, że obu nam się przyda odrobina wytchnienia od codzienności. Proponuję spotkanie w najbliższą sobotę… – mruknął, spoglądając na przyjaciela z szelmowskim uśmiechem. Skoro jeszcze mieli czas do jego ślubu, a życie nigdzie się nie spieszyło, mogli sobie pozwolić na dobrą zabawę.





Mathieu Rosier

Powrót do góry Go down
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732
Zawód : Uzdrowiciel na oddziale zatruć eliksiralnych i roślinnych
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Damaged people are dangerous.
They know they can survive.
OPCM : 15
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 25
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
 magic

Oranżeria - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Oranżeria   Oranżeria - Page 2 I_icon_minitime19.02.20 21:17

Tkwiło w nim przeświadczenie o swego rodzaju nieomylności dziadka, czy samego nestora. Obaj żyli dostatecznie długo, by swą mądrością wskazywać kierunek młodym. Mimo tego, mimo całego zaangażowania, jakie okazywał, wciąż jeszcze nie znał motywacji, która skierowała go wprost na angielskie ziemie. Czy tylko po to, aby zaplótł zawiązki nowych sojuszy? Czy może kryło się za tym coś znacznie większego? Dwa pytania przenikały się wzajemnie, gdy jeszcze próbował je analizować. Później przestał, wracając do nich w ważnych chwilach, które przeżywał, wspominając swoje własne kroki, które świadomie postawił w ubiegłych latach, miesiącach, tygodniach i dniach. Były mu one wskazówką, niewidocznym drogowskazem prowadzącym do miejsca skąpanego we mgle. Miał nadzieję, że wkrótce, bądź kiedykolwiek zjawi się nowa wskazówka, gdyby przyszło mu dotrzeć do zgubnej ciemności.
W przyjaźni tak z Craigiem, jak i z Mathieu upatrywał światła utrzymującego go we właściwym położeniu. I z jednym, i z drugim czuł silną więź, choć nie był w stanie jej dostrzec. Nigdy nie chciał. Niewidoczne pozostawało dla niego nieosiągalnym celem, do którego nieustannie zmierzał, nie będąc w stanie go sięgnąć niczym pustynnej fatamorgany.
Uśmiech pełen zrozumienia wykwitł na jego twarzy, będąc odpowiedzią na własne przemyślenia oraz usłyszane stwierdzenie. Dobrze rozumiał potrzebę Rosiera do zniknięcia z nieustannie obserwujących go oczu i zażycia prawdziwej przyjemności w ciszy oraz spokoju. Nigdy nie dane im doznanie było jak fatamorgana oazy dla zagubionego wędrowca pustyni. Raz po raz zmieniali kierunek, widząc ją niemal wszędzie, aż potykając się o własne nogi trafiali na rzeczywistość.
Z całą pewnością — odparł, wychylając jeszcze nieco z kieliszka — ale sugerowałbym pozostawienie tego spotkania w rękach zrządzenia losu. Obaj mamy wystarczająco dużo zajęć, by tę wycieczkę potraktować jako coś... przypadkowego — zwieńczył, wyraźnie akcentując to ostatnie słowo poprzedzone nieco dłuższą pauzą, jednocześnie posyłając Mathieu dość znaczące spojrzenie. Nie chciał, by wszystkie ich spotkania były zaplanowane ze skrupulatnością kaligrafa. W tak niewielu miejscach mogli odetchnąć od pętających ich zasad, rodzinnych obowiązków, zadań powierzanych w zaufaniu, iż wydawało mu się nie na miejscu dodawanie do tej listy czegoś tak prostego, jak zażywanie przyjemności. Żył w poczuciu, że im bardziej niespodziewane było to doznanie, tym lepiej miało zostać zapamiętane.

z/t x2





One look in my eyes
The chase has just begun
Powrót do góry Go down
 

Oranżeria

Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Pozostałe miejsca :: Wyspa Man, siedziba rodu Shafiq-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20