Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Karczma "U Bobby'ego"
AutorWiadomość
Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]10.03.12 23:15
First topic message reminder :

Karczma "U Bobby'ego"

Karczma ta znajduje się w samym środku gęstego lasu na obrzeżach Londynu, słynącego z ogromnej ilości grzybów, które w nim rosną. Jest to nieco obskurny budynek z zapadającym się dachem, zbudowany z kamieni i drewna, otoczony gęstą ścianą drzew, która skrywa go przed niepowołanymi oczami. Jego wnętrze jest jasne, swojskie i duszne, zwykle zadymione papierosami lub zasnute dymem wydobywającym się z kominka. Na prawo od wejścia, przy pokrytej boazerią ścianie, stoi stara szafa grająca. Bójki, śpiewy, tańce i krzyki są tu już niemalże tradycją, acz mimo wszystko trudno oprzeć się uroczej atmosferze panującej dookoła, nieco mrocznej, jakby z westernu.
Karczma to istna kopalnia wszelkich informacji - bywają tu bowiem zwolennicy przeciwstawnych stron konfliktu, jak i pracownicy wszelakich instytucji, gazet, a nawet przedstawicie prawa, wszyscy oczywiście pod przebraniem, w ukryciu. To tutaj rozkwita czarnomagiczny interes, to tutaj można kupić truciznę, zakazaną księgę lub smocze jajo. Nigdy nie wiadomo, co tutaj znajdziesz, ta karczma stanowi prawdziwy moralny rynsztok, więc miej to na uwadze.
Kominek podpięty jest do Sieci Fiuu.

Możliwość gry w kościanego pokera
[bylobrzydkobedzieladnie]
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]12.03.16 21:57
The member 'Cassian Morisson' has done the following action : rzut kością


'k100' : 22
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]13.03.16 0:50
Dekret... z kiedy? Co to za absurd - kolejny? Po dziwacznych aresztowaniach na Pokątnej, zaczęto aresztować też w innych rejonach Londynu i wciąż bez powodu? Niezarejestrowane zgromadzenia? Na Merlina, było ich tylko kilkoro! I jeszcze ta data, z kiedy? Z dzisiaj? Polityka Ministerstwa robiła się coraz śmieszniejsza! I być może Minerwa podjęłaby dyskusję na ten temat, gdyby policjanci nie zaczęli łapanki; nie minęła chwila, kiedy zarówno Keira, jak i Lilith, były już schwytane. W pierwszej chwili znieruchomiała, mocno ściskając różdżkę - nie wiedząc, co robić. Zaraz jednak kompani zaczęli wyswobadzać się z niewoli bandyckich stróżów prawa - smutny widok, uciekać przed tymi, przy których wszyscy powinni czuć się bezpiecznie. Wszystko działo się tak szybko, zbyt szybko.
Obserwując szamotaninę, powoli zaczęła się cofać, spoglądając to na Cynthię, to na Garretta, których również nie dopadli policjanci. Rozsądek podpowiadał - uciekać co sił, wszyscy powinni wziąć nogi za pas. Przecież nawet nie mogli się bronić, bo i jak - atakując policjantów na służbie? Wycofując się wpierw powoli, po chwili biegiem rzuciła się do odwrotu, w tym samym kierunku, w którym biegli pozostali. To wszystko na pewno w końcu się wyjaśni...


Kto pierwszy został królem? A kto chciał zostać bogiem? Kto pierwszy był człowiekiem? Kto będzie nim
ostatni?




Minnie McGonagall
Zawód : Kariera naukowa
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Be careful as you go,
cos little people grow.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1950-minerwa-mcgonagall https://www.morsmordre.net/t1967-niktymene#27808 https://www.morsmordre.net/t1966-minnie https://www.morsmordre.net/f264-maxwell-lane-17 https://www.morsmordre.net/t3014-skrytka-bankowa-nr-559 https://www.morsmordre.net/t3213-minnie#53350
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]13.03.16 0:50
The member 'Minnie McGonagall' has done the following action : rzut kością


'k100' : 46
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]13.03.16 21:26
Pytania mnożyły się zamiast znikać, bombardując wnętrze jej czaszki, ale krótkie, ciche zapewnienie Garretta, skutecznie powstrzymało ją od zadania pierwszych dziesięciu. Skinęła milcząco głową, starając się powstrzymać zalew sprzecznych emocji i skupić się na tym, co działo się dookoła niej. A wbrew pozorom działo się wiele; kolejne sylwetki raz po raz wyłaniały się spomiędzy drzew, dołączając do osobliwego zgromadzenia, którego i ona – w tajemniczy i niewyjaśniony sposób – również stała się częścią. Przyglądała się migającym w półmroku twarzom, niektórym znanym, innym nie, całkowicie świadoma, że rosnąca z każdą chwilą dezorientacja musiała coraz wyraźniej odzwierciedlać się w jej rysach. Próbowała odszyfrować klucz, jakim kierował się ktoś, kto rozesłał im pióra, ale nie miała pojęcia, co mogłoby ich wszystkich łączyć; wydawało się, że stanowili zbiorowisko kompletnie przypadkowe, a najwięcej fantomowych znaków zapytania wirowało wokół rudowłosej postaci Garry’ego.
Z zamyślenia wyrwało ją pięć głośnych trzasków. Mignęły charakterystyczne szaty czarodziejskiej policji, dookoła zapanowało nagłe poruszenie, a w następnej chwili poczuła uścisk na ramieniu, mimo że nie zdążyła wykonać żadnego ruchu, który zapowiadałby ucieczkę. Rozejrzała się z nagłym niepokojem, zauważając, że większość jej towarzyszy również znajdowała się w podobnej sytuacji, podczas gdy słowa jednego z funkcjonariuszy dźwięczały jej nieprzyjemnie w uszach, sprawiając, że już i tak niecodzienna sytuacja, wydała jej się dziwnie odrealniona.
W pierwszym odruchu chciała zacząć się tłumaczyć; w końcu musiała nastąpić jakaś pomyłka, nie była kryminalistką i w swoim krótkim życiu chyba nigdy nie zdarzyło jej się złamać żadnego prawa. Otworzyła usta, mając zamiar zapewnić, że przecież nie robili nic nielegalnego, ale… Zawahała się, kolejne uderzenie serca zabrzmiało dziwnie ostrzegawczo. Przypomniała sobie słowa pieśni, dziwny sposób doręczenia wiadomości z datą spotkania; objęła wzrokiem ich ubrane w ciemne szaty sylwetki, szerokie kaptury, cieszącą się kiepską opinią karczmę; wreszcie spojrzała pytająco na resztę czarownic i czarodziejów, z których część zdążyła już rzucić się do ucieczki – i nagle nie była już taka pewna.
Zadziałała wbrew własnemu sumieniu i zdrowemu rozsądkowi, ale za to zgodnie z intuicją, niespodziewanie zmieniając taktykę i próbując wyszarpnąć rękę ze słabego uścisku przedstawiciela prawa, by następnie – jeżeli istniała taka możliwość – rzucić się do ucieczki.


sorrow weighs my shoulders down
and trouble haunts my mind
but I know the present will not last

and tomorrow will be kinder


Margaux Vance
Zawód : starszy ratownik magicznego pogotowia ratunkowego
Wiek : 27
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna

all those layers
of silence
upon silence

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1789-margaux-vance https://www.morsmordre.net/t1809-parapet-margie https://www.morsmordre.net/t1791-margo https://www.morsmordre.net/f192-st-james-s-street-13-8 https://www.morsmordre.net/t4449-skrytka-bankowa-nr-479#95033 https://www.morsmordre.net/t1817-margaux-vance
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]13.03.16 21:26
The member 'Margaux Vance' has done the following action : rzut kością


'k100' : 30
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]13.03.16 21:36
Miał przeogromną potrzebę trzepnięcia Morissona w ten pusty, zapijaczony łeb, jednak za zrobieniem tego przemawiało równie wiele argumentów, jak przeciw - tylko i wyłącznie z tego powodu zdecydował się odwlec pełną przemocy reakcję na czas bliżej nieokreślony. Ograniczył się wyłącznie do niezbyt silnego odepchnięcia nietrzeźwego uzdrowiciela (to powinno starczyć, aby poplątały mu się nogi i żeby odsunął się na bezpieczną odległość); popatrzył na niego z mieszaniną złości i obrzydzenia.
- Daj mi jeszcze jeden powód do wbicia ci różdżki w oko, Morisson - ni to palnął, ni to mruknął, dziwiąc się zarazem, że mimo wszystko udało mu się zachować (prawie że) całkowity spokój. A potem już ruszył dalej, starając się nie spoglądać zbyt często przez ramię.
Ale cóż, w końcu musiał to zrobić.
Nocną ciszę przerwał dźwięk deportującej się magicznej policji i w pierwszym odruchu chciał im pogratulować, że wreszcie odważyli się zainterweniować w tym podrzędnym lokalu będącym notabene siedliskiem wszelakiej sodomy i gomory, ale i tak czysto profilaktycznie - w końcu nie znajdował się tu służbowo - zatrzymał się i na powrót nałożył na włosy kaptur. Jak się ledwie chwilę później okazało - wyjątkowo słusznie.
- Dekret - powtórzył szeptem z niedowierzaniem i miał wrażenie, że jego wnętrzności podległy nagle transmutacyjnemu zanikowi organowemu i serce nie tyle podeszło mu do gardła, co zamieniła się w nie krtań i teraz wybijała szalony rytm przerażenia i desperacji. Kto wie, być może udałoby mu się z tego wszystkiego - choćby jako aurorowi - wyłgać, ale co z pozostałymi? Czuł się za nich, cholera jasna, odpowiedzialny; nie może ich zostawić. Nie może próbować podważyć sensu kolejnego dekretu (wolał póki co nie zastanawiać się nad nim głębiej, nie doszukiwać się logiki tam, gdzie jej nie było, bo najzwyczajniej w świecie nie miał na to czasu) - nie teraz, kiedy... kiedy czuł, że od tego, co teraz zrobi, zależało bezpieczeństwo pozostałych.
Dekret Minister Magii. O nierejestrowanych zgromadzeniach. Jak zdesperowany (bądź nietrzeźwy - spojrzał na Cassiana) musi być człowiek, który wprowadził tak bzdurną ustawę?
- Uciekajcie! - palnął, choć najprawdopodobniej wcale nie musiał tego robić - wszyscy jak jeden mąż rzucili się do przodu, wyrywając się policjantom i ruszając w jakimkolwiek kierunku. Do nieodległego lasu, chciał krzyknąć - być może zgubią funkcjonariuszy wśród meandrów leśnych korytarzy? Cóż za absurd, że on, auror, musiał tak bezczelnie łamać prawo. Być może nałożył kaptur na głowę wystarczająco szybko, być może nikt go nie rozpoznał.
W innym wypadku będzie musiał odnaleźć alibi.
Tym również będzie martwił się później - teraz panicznie zerkał w stronę Margaux, gotów do natychmiastowej interwencji. I morderstwa na tym, który śmiał ją pochwycić? Kto wie.
Ale kiedy dostrzegł, że i jej udało się wyrwać, rzucił się w natychmiastową ucieczkę. Powinien wybić się na przód, by pokierować zgromadzonych do kwatery - w końcu właśnie to było celem tego tragicznego w skutkach spotkania, czyż nie?
Więc ruszył, mając nadzieję, że inni nie rozpierzchną się, a podążą za nim. Kumulując siły, dadzą radę. A w pojedynkę... w pojedynkę nie osiągną przecież nic.


a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

Garrett Weasley
Zawód : auror
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
żyjąc - pomimo
żyjąc - przeciw
wyrzucam sobie grzech niepamięci
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_o0qetnbY2m1rob81ao9_r1_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t597-garrett-weasley https://www.morsmordre.net/t627-barney#1770 https://www.morsmordre.net/t630-garrett https://www.morsmordre.net/f112-st-martin-s-lane-45-3 https://www.morsmordre.net/t2785-skrytka-bankowa-nr-122#44963 https://www.morsmordre.net/t975-garrett-weasley#5311
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]13.03.16 21:36
The member 'Garrett Weasley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 46
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 0:10
Policjanci zdawali się być co najmniej zdziwieni waszym zachowaniem. Stali przez chwilę zdziwieni aż wreszcie opamiętali się i wszyscy wycelowali różdżkami w uciekających na samym końcu Frederica i Cassiana. Jeden tylko pozostał w takim szoku, że nie zauważył Cynthii, która przekradła się niepostrzeżenie między policjantami. Ze wszystkich czterech drętwot tylko jedna leciała w cel, którym był Frederic. Na unik miał jednak dosłownie sekundy.

|Na odpis macie 48 godzin, każdy rzuca kością niezależnie od podejmowanej czynności, również przy kontynuowaniu ucieczki.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 1:09
Tym razem już nie tracił czasu na oglądanie się za siebie. Biegł do przodu, jednocześnie przeklinając się w duszy za mało bohaterską ucieczkę i dziękując siłom wyższym, że obdarzyły go umiejętnością podejmowania racjonalnych decyzji nawet w chwilach kryzysu. Bo lepszego rozwiązania nie było - stanąć w szranki z funkcjonariuszami magicznej policji? Potraktować ich obezwładniającymi zaklęciami i wycofać się z pola bitwy, udając, że nigdy się na nim nie pojawiło? To byłoby o wiele bardziej haniebne niż ukradkowa (i jakże angielska) ewakuacja przed pojmaniem.
- Za mną! - rzucił bezmyślnie, mając nadzieję, że nie sprowadzi to w jego kierunku całej fontanny zaklęć mordująco-rozbrajających; kiedy usłyszał trzask rzucanych zaklęć, w mimowolnym akcie obrony pochylił głowę, choć nawet na chwilę nie przerwał biegu. Oby nic nikomu się nie stało, oby nic nikomu się nie stało - powtarzał w duszy jak mantrę, bo... bo co wtedy? Niedoszłych zakonników czekałaby natychmiastowa wycieczka do Tower i publiczny proces, a jego przygniotłyby i tak nawarstwiające się wyrzuty sumienia?
Biegł w kierunku lasu, licząc na to, że uda im się zgubić policjantów wśród drzew. Z każdą kolejną sekundą jego oddech stawał się coraz mniej miarowy, choć nie było to efektem słabej kondycji - raczej desperacji, strachu, zbyt wielu niepewności i troski o to, czy wszyscy wyjdą z tego cało, czy jego akt improwizacji nie przyniesie skutków gorszych niż poddane się policjantom.
Ale gdyby usłyszał czyjkolwiek krzyk, dźwięk ciała opadającego bezwładnie na ziemię czy nawet świst wytrąconej z dłoni różdżki, nie wahałby się nawet chwili. Otwarta walka z magiczną policją nie byłaby może najrozsądniejsza, ale był gotów rozpocząć ją w każdej sekundzie. Jak w wypadku muszkieterów, z tym, że teraz było ich więcej niż trzech. Jeden za wszystkich... wszyscy za jednego?


a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

Garrett Weasley
Zawód : auror
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
żyjąc - pomimo
żyjąc - przeciw
wyrzucam sobie grzech niepamięci
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_o0qetnbY2m1rob81ao9_r1_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t597-garrett-weasley https://www.morsmordre.net/t627-barney#1770 https://www.morsmordre.net/t630-garrett https://www.morsmordre.net/f112-st-martin-s-lane-45-3 https://www.morsmordre.net/t2785-skrytka-bankowa-nr-122#44963 https://www.morsmordre.net/t975-garrett-weasley#5311
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 1:09
The member 'Garrett Weasley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 99
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 7:07
Uciekała przed policją. Uciekała przed p o l i c j ą. Irracjonalna, abstrakcyjna myśl obijała się o wnętrze jej czaszki jak zaklęcie, zamknięte w szczelnej bańce, podczas gdy wskazówka kompasu moralnego wirowała we wszystkie strony. Całe szczęście, że bieg i nagły zastrzyk adrenaliny nie pozostawił jej czasu na racjonalne myślenie, bo w innym wypadku już dawno zmieniłaby zdanie, odwracając się i podejmując próbę wyjaśnienia sytuacji w sposób pokojowy i cywilizowany. Bo przecież nie zrobiła nic złego; ślepe przekonanie o tym, że czarodziejskie prawo stało w tym wypadku po jej stronie, wracało jak bumerang, razem z piekącymi wyrzutami sumienia i czymś w rodzaju strachu. A co jeśli któryś z funkcjonariuszy ją rozpoznał? Pracowała w ministerstwie, mogłaby za to zostać co najmniej dyscyplinarnie zwolniona; a co, jeśli…
Wściekły świst kilku zaklęć gdzieś za jej plecami odwrócił jej uwagę od wewnętrznych rozterek, sprawiając, że ponownie skupiła się całkowicie na tym, co działo się dookoła. Obejrzała się przez ramię, ale jedyne, co była w stanie dostrzec – mrużąc łzawiące od chłodnego powietrza oczy i odgarniając z pola widzenia szarpane wiatrem włosy – to kilka smug czerwonego światła i migające sylwetki czarownic i czarodziejów. Wydawało jej się, że nikt nie został schwytany, ale to mogło się zmienić w każdej chwili. Wyciągnęła różdżkę odruchowo, póki co co prawda nie zwalniając biegu, ale przygotowując się do ewentualnej reakcji, w razie gdyby karmazynowe drętwoty dosięgły jednak celu. W międzyczasie pojawił się jednak kolejny problem, o którym na razie starała się nie myśleć, ale narastające z każdym krokiem pieczenie w płucach i coraz trudniejsza walka o złapanie oddechu były trudne do zignorowania. Jak długo była jeszcze w stanie utrzymać tempo? Wbiła spojrzenie w postać, która niejako wyznaczała jej własną trasę, mając wrażenie, że dystans między nimi stopniowo się zwiększał. Dokąd tak właściwie zmierzali? I, co ważniejsze – w imię czego?


sorrow weighs my shoulders down
and trouble haunts my mind
but I know the present will not last

and tomorrow will be kinder




Ostatnio zmieniony przez Margaux Vance dnia 15.03.16 7:11, w całości zmieniany 2 razy
Margaux Vance
Zawód : starszy ratownik magicznego pogotowia ratunkowego
Wiek : 27
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna

all those layers
of silence
upon silence

OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1789-margaux-vance https://www.morsmordre.net/t1809-parapet-margie https://www.morsmordre.net/t1791-margo https://www.morsmordre.net/f192-st-james-s-street-13-8 https://www.morsmordre.net/t4449-skrytka-bankowa-nr-479#95033 https://www.morsmordre.net/t1817-margaux-vance
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 7:07
The member 'Margaux Vance' has done the following action : rzut kością


'k100' : 14
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 8:17
Pomijając fakt, że nawet taka czytelniczka jak Keira, nie miała zielonego pojęcia, o co chodzi, zaczęła naprawdę myśleć, iż wszystkie duchy tej ziemi sprzeciwiły się jej snom. Miała tu tylko przyjść, pomachać piórkiem, dowiedzieć się o co chodzi. Ciekawość Keiry sięgała już granic możliwości. Czy kiedykolwiek w jej głowie pojawi się rozsądek, informujący: halo, nie wiesz, ani czyje jest to pióro ani dlaczego je masz, wyrzuć je z łaski swojej do kosza i wróć do pracy. Nie, Keira od razu ruszyła szukać swojej największej przygody życia. Taką właśnie otrzymała. Uciekała prawie że na oślep za jakimś rudym człowiekiem, którego imienia zapewne nie pamiętała. Gnała, ile miała tylko sił w nogach, bo publiczny proces o nieznany jej dekret brzmiał tak paskudnie, że nawet rozsądek nakazał szybko znaleźć się w domu, zapominając o przeklętym piórze. Słyszała jakieś zaklęcie za sobą, ale mimo to nawet się nie odwróciła za siebie. Mięśnie drżały, wołały o pomstę do nieba i prosiły, aby odnalazła szybko kryjówkę. Co jej przyszło do głowy!
Gość
Anonymous
Gość
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 8:17
The member 'Keira Moore' has done the following action : rzut kością


'k100' : 67
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Karczma "U Bobby'ego" - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Karczma "U Bobby'ego" [odnośnik]15.03.16 11:58
Cassian prawie zalowal, ze wczesnjej tyle wypil. Ogladajac sie za siebie widzial dwojke kudzi ciskajacych w nich zakleciami. Watpil zeby ten dekret upowaznial funkcjonariuszy od razu do rzucanja w ludzi zakleciamk, ale co kn tam wiedzial. Byl tylko pijanym czlowiekiem, ktory poszedl sie napic przypadkowo tam, gdzie mieli sie spotkac ewentualni przyszli czlonkowid zakonu. Tym bardziej nie wiedzial po co komu taki odwlok jak on w areszcie. Przekonal sie jednak, ze takie sytuacje potrafia go otrzezwic. Niestety. Rzeczywistosc nie podobala mu sie nantrzezwo. Policja. Zaklecia. Grozbg. Dekrety. Ucieczka. O ile latwiej wyglada zycie kiedy masz totalnie gdzies wyzsze sprawy, a jedyne czgm sie przejmhjesz to tym, zeby zasnac. Niewazne gdzie. Moze byc na wycieraczce twojego mjeszkania. Nie ma to dla Ciebie zadnego znaczenia. Natomiast teraz liczylo sie wszystko. Bezpieczenstwo innych osob, wlasne, kazdy najmniejszy ruch i decyzja. Oj, jak bardzo ACassian nie lubil podejmowac tak istotnych wyborow.
- Ojh! - krzyknak ostrzegawczi, bo tylko tyle zdazyl zanim zaklecie pomknelo w kierunku Fredericka. I przeklal Garretta. Za takie psucie mu pijackiego wieczoru rudzielec wisial mu na pewno flaszke. Najlepiej Ognistej. Najlepiej teraz, zeby przytlumkc sensowne mysli, ktore powoli wracaly na normalna trajektownie. Nie chcial. Czlowiek na trzezwo mial tyle trosk... i powinnosci. Chcial sie pozbyc tych dziwnychodruchow, ktore kazaly mu zajac sie kims wiecej niz tylko soba. Biegl na wprost, ale rozdzke mial juz orzygotowana do ewentualnego ataku. Az dziwne, ze udalo mu sie ja wyciagnac, imo, ze w pierwszym momencie schwycil magiczne pjoro... hehe. Moze jsslk dobrze nim zamachac go oslepiloby akbo chociaz zdezorientowalo magiczna policje?


I don't want to understand this horror
There's a weight in your eyes

I can't admit

Everybody ends up here in bottles



Cassian Morisson
Zawód : UZDROWICIEL ODDZ. URAZÓW POZAKLĘCIOWYCH
Wiek : 33 LATA
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Wdowiec
I will not budge for no man’s pleasure, I
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t2183-cassian-t-morisson#33199 https://www.morsmordre.net/t2797-whisky#45280 https://www.morsmordre.net/t2247-witaj-w-piekle#34028 https://www.morsmordre.net/f225-blackhorse-lane-13-5 https://www.morsmordre.net/t3257-skrytka-bankowa-nr-618#55081 https://www.morsmordre.net/t2795-cassian-tobias-morisson#45256

Strona 9 z 16 Previous  1 ... 6 ... 8, 9, 10 ... 12 ... 16  Next

Karczma "U Bobby'ego"
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach