Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Korytarz
AutorWiadomość
Korytarz [odnośnik]10.05.21 21:41

Korytarz

Jeden z wielu korytarzy, które znajdują się w dworku. Charakterystyczną cechą akurat tego jest niebiesko-zielona tapeta ze złotymi ptakami, które czasami się poruszają i przelatują do sąsiadującej złotej gałęzi. Nie brakuje tutaj przeróżnych obrazów i mioteł byłych graczy Zjednoczonych z Puddlemere. Tuż przy oknie postawiono dwa fotele i stolik. Po kątach poustawiane są wazy z kwiatami.
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Korytarz Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

25.12.1957

Nadszedł ten dzień w roku, święta. Rodzinne spotkania, wspólny posiłek, długie rozmowy. Jako dziecko to uwielbiała. Cały rok wyczekiwała tego dnia. Z wiekiem, coś się jednak zmieniło. Zaczęło się robić niewygodnie. Był to pretekst do zadawania kłopotliwych pytań na które niekoniecznie chciała odpowiadać. Wzrok wszystkich ciotek skierowany w jej kierunku.. wprowadzało ją to w zakłopotanie. Uwagi na temat jej wieku, tego, że powinna już dawno znaleźć sobie męża, jakby to było najważniejsze! Dlaczego nikt nie pytał o jej karierę naukową, w tym temacie mogłaby się nawet pochwalić osiągnięciami.
Wstała dosyć wcześnie rano. Jak to miała w zwyczaju. Humor jej nawet dopisywał, w końcu wróciła do zdrowia po bliższym spotkaniu z olbrzymem. Ponownie mogła zająć się swoimi sprawami. Do tego udało jej się wymknąć dwa dni temu i spotkać z Gabrielem, nie mogło więc być lepiej. Dowiedziała się o jego spotkaniu z Anthonym, no i o tym, że kuzyn szpieguje jej korespondencję. Wkurzyła się okropnie, miała ochotę ponownie mu wygarnąć, co o nim myśli, jednak się powstrzymała. Nie mogła działać pochopnie, bo mogło to na nią sprowadzić kolejne kłopoty, a tego nie chciała. Musiała podejść do tematu na spokojnie, bez nerwów.
Z początku planowała dzisiaj na złość wszystkim pojawić się w spodniach, aby dać im temat do rozmów. Przemyślała jednak sprawę i stwierdziła, że nie ma sensu. Przemęczy się, posiedzi z nimi chwilę i pójdzie do siebie. Nie miała ochoty zbyt długo wysłuchiwać tych samych bredni. Nie przygotowywała się specjalnie długo, założyła na siebie białą koszulę, w końcu powinna być elegancka, a do tego długą spódnicę, która sięgała niemal do ziemi w niebiesko- czarną pepitkę. Włosy zaplotła w warkocz, aby nie plątały jej się przy stole. Chwilę przed godziną, o której mięli zacząć świętowanie wyszła z pokoju. W dłoni trzymała koronę, chociaż niekoniecznie miała ochotę ją zakładać. Nie chciała jednak zabierać tej przyjemności młodszym członkom rodziny. W końcu trwała wojna, nie mięli zbyt wiele przyjemności aktualnie, tak jak i ona.
Przemierzała schody, aż dotarła do korytarzu, rozglądała się w poszukiwaniu innych członków rodziny. Miała nadzieję, że te święta będą przebiegać w miarę spokojnej atmosferze, miała już dość waśni, chciała od tego wszystkiego odpocząć.


I was born without this fear.
Now only this seems clear
I need to move, I need to fight
I need to lose myself tonight..
Prudence Macmillan
Prudence Macmillan
Zawód : Specjalista ds. morskich organizmów
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Love, love will tear us apart again..
OPCM : 14
UROKI : 11
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej
Korytarz Original
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9686-prudence-macmillan https://www.morsmordre.net/t9710-limbo https://www.morsmordre.net/t9701-syrenka https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9860-prudence-macmillan#298534

Powrót do góry Go down

Potrzebował tych kilku dni odpoczynku od wszystkiego. Nie było ważne co było powodem, przesilenie zimowe czy jakiekolwiek inne święto, ważne żeby mógł na chwilę zapomnieć o problemach świata i spędzić czas z rodziną. Był wyraźnie zmęczony, ale krył ten fakt. Na jego twarzy pojawił się rzadko widziany w ostatnich miesiącach uśmiech.
Właśnie przejmował od matki kilka rzeczy, które miał postawić w jadalni, wymijając następnie ojca i pozostałych wujków, którzy ledwie czekali na moment w którym mogliby się napić i porozmawiać o swoich sprawach, zapewne w osobnym pokoju. Ria jeszcze szykowała się na górze. Atmosfera w domu była taka, jak gdyby doszło do jakiegoś ograniczonego zjazdu szlachty, choć stroje wskazywały na bardziej rodzinną atmosferę. On sam nie przejmował się zbytnio wyglądem. Ot, koszula, czarno–żółty sweter i ciemnoszare spodnie.
Odstawił kilka dodatkowych świeczników na stół, unikając przy tym zdeptania Pryncypałka, który pracował w pocie czoła. Zapalił świece, co by to dodać więcej światła w pokoju. Wziął kilka papierowych koron, które zamierzał wstawić na głowy tych, którzy ich jeszcze nie założyli. Na jego już znajdowała się jedna, niebieska. Odrobinę się skrzywiła, bo ciągle się schylał i prostował, a ta nie potrafiła utrzymać się w jednej pozycji.
Heath tylko nie biegaj! – krzyknął, a zdawało mu się, że widział blond czuprynę swojego ulubionego brzdąca i rzucił mu wolną papierową koronę, żeby ją założył. – Nie ma podglądania prezentów!
A tych było wiele, choć na pewno nie były tak bogate jak w poprzednich miesiącach. Ważnym było tylko utrzymanie corocznej atmosfery. A być może i doświadczenie wojny miało ich nauczyć odrobinę skromności.
Na widok Prudence na chwilę zastygł. Uśmiechnął się kilka sekund później i kiwnął jej głową na powitanie. Uspokoił się, widząc że nie zamierzała nikogo szokować swoim wyglądem. Być może w ciągu ostatnich miesięcy się kłócili, ale byli rodziną. Byleby nie zamierzała ponownie zmierzyć się z olbrzymem i byleby tylko Tonks się wokół niej nie kręcił.
Widziałaś Virginię? – Zapytał przechodząc obok blondwłosej kuzynki i wypatrując rudowłosej. – I Rię? – Dodał, bo wciąż nie widział swojej żony. – Jadalnia jest prawie gotowa, więc gdybyś mogła kieruj wszystkich tam.


Каранфиле, цвијеће моје
да сам Богд'о сјеме твоје.
Ја бих знао гдје бих цвао,
мојој драгој под пенџере.
Кад ми драга иде спати,
каранфил ће мирисати,
моја драга уздисати
Anthony Macmillan
Anthony Macmillan
Zawód : Podróżnik i wynalazca nowych magicznych alkoholi dla Macmillan's Firewhisky
Wiek : 31/32
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Обійми мене, обійми мене, обійми
Так лагідно і не пускай,
Обійми мене, обійми мене, обійми
Твоя весна прийде нехай
OPCM : 18
UROKI : 25
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej
Korytarz 4d6424bb796c4f2e713915b83cd7690217932357
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5779-anthony-macmillan https://www.morsmordre.net/t5786-bato https://www.morsmordre.net/t5785-dzisiaj-pije-stara-ognista-ogdena https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5790-skrytka-bankowa-nr-1421 https://www.morsmordre.net/t5806-anthony-macmillan

Powrót do góry Go down

Korytarz

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach