Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Schody Głuchych

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Schody Głuchych - Page 12 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime02.01.17 22:16

First topic message reminder :

Schody Głuchych

Niezwykle strome i zdające się nie mieć końca, prowadzące na przemian we wszystkich kierunkach, jakby chciały zwieść podróżników, dając im znak, że gdziekolwiek chcą dojść, nigdy im się to nie uda. Drzewa szumią, szepczą niezrozumiale, ale gdy ktoś wyjątkowo dobrze się wsłucha, usłyszy to, co faktycznie mają do powiedzenia. Wystarczy tylko otworzyć swoje uszy i poprosić. Mgła zdaje się być wszędobylska.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Marcella Figg
Marcella Figg

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6925-marcella-figg#181615 https://www.morsmordre.net/t6971-arkady#183169 https://www.morsmordre.net/t6970-lelolelo-bagiety-jado#183167 https://www.morsmordre.net/f104-szkocja-kres-w-john-o-groats https://www.morsmordre.net/t6991-skrytka-nr-1723#183527 https://www.morsmordre.net/t6972-marcella-figg#183216
Zawód : by walczyć i chronić
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
porysował czas ramiona
OPCM : 36
UROKI : 26
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime26.12.19 1:50

Jej dłoń drżała w całości, kiedy w oczach rysował się okropny obraz chłopaka, który właśnie spróbował w nią celować. Było to tak silne, że ledwo mogła się skupić na jakimkolwiek działaniu, a jej umysł opustoszał kompletnie ze wszystkich myśli, poza jedną. On jest zagrożeniem, jest tym złym, powinien spłonąć. Stawiała powolne kroki, a jej spojrzenie ciskało coraz mocniejsze błyskawice, jednak nadal trzymała się blisko ściany, opierając nieco o nią plecy, tylko po to, by nie stracić gruntu pod nogami. Kiedy machnął różdżką, aż krzyknęła wściekle. Właśnie widziała jak Cattermole strzela w nią zaklęciem, burcząc cos pod nosem. - Ty psidwacza... kupo! - warknęła ze złością. - Nie myśl sobie, że taki kompletny amator mnie pokona, Ty głupa, zawszona poczwaro! - Rzucała przekleństwami jak nigdy wcześniej nie pamiętała. W tym momencie spróbowała odbić się trochę od ściany, ignorując fakt, że może użyć różdżki, a chciała rzucić się na niego z pięściami, ale coś poszło nie tak. Choć jej umysł tego nie widział, znalazła się dokładnie... Przed otwartym wejściem do komnaty. Próbując się od niej odbić, zupełnie straciła równowagę i upadła prosto na plecy, robiąc fikołka na zimnej ziemi, spadając do korytarza. Obiła sobie trochę głowę, na pewno będzie z tego niezły siniak, jednak gdy już się tam znalazła... Jej złość zaczęła zupełnie odpuszczać. Nagle poczuła spływający, stoicki spokój i uświadomiła sobie, że widziała tylko nieprawdę. Ten uśmieszek satysfakcji i zielone światło na różdżce chłopaka... To wszystko była iluzja? Niedziwne, że nikt dotąd nie zdobył tego przedmiotu - ta komnata była okropnie dziwna, ale Marcella nie znała dobrze klątw i run - nie miała pojęcia dlaczego się tak zachowywała. Zrobiło się jej okropnie głupio, jako osobie, która zaproponowała pomoc, a później nie dość, że zaatakowała sojusznika to zrobiła z siebie kompletnego głupka. Po raz kolejny, jeden niefortunny ruch i spadła na zimną ziemię. Nie, żeby to był pierwszy raz, ale nadal było jej tak samo głupio. Natury się nie oszuka...




I dont wanna die
so you're gonna have to
Powrót do góry Go down
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zaręczony
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime26.12.19 3:16

Finite nie wyszło, a Steffen znów usiłował się skupić na zdejmowaniu klątwy, ale rozproszyły go obelgi Marcelli. Zmarszczył brwi aby ukryć drżenie warg, bo był bliski płaczu. Dlaczego naigrywała się z niego tak okrutnie, udając Zakonniczkę i prowadząc go aż do Irlandii?
-Ty... kłamliwy kotołaku! - odparował, używając nazwy najokrutniejszego stworzenia, jakie chodziło po tym parszywym świecie.
-Zobaczymy, czy będziesz taka odważna jak zmienię się w szczura i.. i... pogryzę ci łydki! - zagroził, machając wściekle różdżką.
Potem uformował usta w wielkie "o", obserwując jak Marcella robi pokaz "zwinności", niepodobna ani do kotołaka ani do gwiazdy Quidditcha.
-Hej, gdzie jesteś, tchórzliwy kocie? - zdziwił się, gdy panna Figg zniknęła w ciemnościach korytarza. Z powodu ciemności i iluzji, nie mógł jej już dojrzeć. Klątwa działała zaś tylko, gdy w pomieszczeniu znajdowały się dwie osoby, więc gniew zaczął mijać, a Steff znów przypomniał sobie, że od kilku minut usiłuje rozpoznać i zdjąć klątwę Eris.
-Och, ojej! - jęknął, łapiąc się za głowę. Chciał zawołać Marcellę, ale wspomnienie kobiety znów wzbudziło w nim irracjonalną irytację, więc postanowił nie myśleć na razie o swej sojuszniczce, a skupić się na zadaniu. Klątwa, klątwa... miał tutaj zdjąć klątwę.
Ukląkł przy skrzyneczce, jeszcze raz wpatrując się w rozpoznane już runy. Eris, to na pewno to. Klątwa groźna i trudna do zdjęcia... Steffenowi nieco trzęsły się ręce, gdy uświadamiał sobie powagę zadania. Może powinien stąd wyjść z pustymi rękami? Albo poprosić Marcellę o pomoc? Magicus na pewno by go wsparł...
Był jednak zbyt ambitny na jedno i drugie. To zadanie miało wszak udowodnić jego wartość jako sojusznika, wolał też nie ryzykować kontaktu z drugą osobą zanim zdjął klątwę.
-NIE WCHODŹ TU DOPÓKI TEGO NIE ZDEJMĘ! - ostrzegł, korzystając z resztek przytomności. Wziął głęboki oddech i mocniej zacisnął palce na różdżce. Artefakt był potrzebny Zakonowi, a nie wyniosą go stąd, zanim nie zrobi się bezpiecznie. Może i na co dzień łamał łatwiejsze klątwy, ale musiał się skupić:
Finite Incantatem.




intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Schody Głuchych - Page 12 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime26.12.19 3:16

The member 'Steffen Cattermole' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 4


Powrót do góry Go down
Marcella Figg
Marcella Figg

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6925-marcella-figg#181615 https://www.morsmordre.net/t6971-arkady#183169 https://www.morsmordre.net/t6970-lelolelo-bagiety-jado#183167 https://www.morsmordre.net/f104-szkocja-kres-w-john-o-groats https://www.morsmordre.net/t6991-skrytka-nr-1723#183527 https://www.morsmordre.net/t6972-marcella-figg#183216
Zawód : by walczyć i chronić
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
porysował czas ramiona
OPCM : 36
UROKI : 26
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime28.12.19 1:06

Trzymała się za głowę, nadal bolącą. Ta praca wyglądała jak kompletna amatorszczyzna, tak czuła, zwłaszcza już po tym jak wywaliła się na ten głupi tyłek. Nie sądziła, że te klątwy będą aż tak niebezpieczne i narobią tyle problemu za jednym razem. Całość przeszła przecież bardzo gładko i dopiero na samym koncu pojawiły się problemy. Może własnie to na celu miała ta klątwa? Ludzie, którzy bili się ze sobą nawzajem w końcu zapominali o pierwotnym celu przybycia - o amulecie. I w końcu porzucali najważniejszą sprawę dla kłótni i złości na siebie nawzajem.
Prawdziwie poetyckie, a jednocześnie straszne. Czar, zaślepienie wydobyło z niej jej najgorsze obawy. Jutrzejszego dnia już nic nie będzie takie samo, przyszła cząstka zrozumienia swoich własnych strachów i nigdy nie sądziła, że będzie nim strach przed zdradą. Zakorzeniona głęboko w swojej rodzinie, Marcella nigdy nie sądziła, że to będzie jej największy problem. Wierzyła, że ludzie, którymi się otaczała, będą godni zaufania, wśród takich dorastała i czuła się wspaniale, że mogła sobie pozwolić na taki poziom polegania na innych. Ale dorosła. Już nie była małą dziewczynką z brakiem możliwości, a głową pełną marzeń. Czy to nie zabawne? Gdy miała nieograniczone możliwości przed sobą, najbardziej ograniczał ją strach.
Powoli wstała z zimnej, kamiennej podłogi. Na szczęście nie kręciło się jej w głowie, czuła tylko kilka siniaków w nieprzyjemnych miejscach. Na przykład na jednym z łokci. Można powiedzieć, że ta sytuacja była prawdziwym szczęściem w ich sytuacji. Marcella wyszła spod wpływu klątwy... - Co to w ogóle było?! - spytała, donośnym głosem, jednak słyszała też, że nadal nie zabrzmiał sygnał, że już wszystko jest w porządku? Co jeśli Steffenowi coś się stało...? Co jeśli jego słowa... Jeśli ta iluzja trochę odwzorowywała jego prawdziwy stan? Jego prawdziwe lęki? Dlatego nazwał ją kotołakiem?
Nie zgadzała się w ogóle, że koty są tchórzliwe, ale to swoją drogą. Wyciągnęła różdżkę w stronę pomieszczenia, rozświetlanego Lumosem Maximą i rzuciła: - Magicus Extremos! - Chociaż tak mogła poczuć jakby w ogóle miała tu cokolwiek to zrobienia.




I dont wanna die
so you're gonna have to
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Schody Głuchych - Page 12 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime28.12.19 1:06

The member 'Marcella Figg' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 74


Powrót do góry Go down
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zaręczony
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime28.12.19 7:14

Zaczynał się coraz bardziej martwić, zerkając nerwowo w ciemność korytarza. Co stało się z Marcellą? Czy powinien bać się o nią, czy też bać się jej? Co było prawdą, a co fałszem?
Ku swojej uldze, usłyszał jej głos. Czyli żyła!
... I nadal mogła go zranić. Jęknął cicho, łapiąc się za głowę i nie wiedząc już jak odróżnić prawdziwe emocje od fałszywych. Fakty, fakty, musiał skupić się na faktach.
-Klątwa, to klątwa Eris! - powtórzył w odpowiedzi na wołanie Marcelli, ale bardziej dla siebie, niż dla niej. Nie wiedział czy nazwa klątwy powie cokolwiek osobie nie w temacie, ale sam musiał bezustannie przypominać sobie, skąd bierze się jego strach i co jeszcze ma tu do zrobienia.
Serce biło mu mocno, dłonie drżały, a umysł ogarniało postępujące zniechęcenie. Jeśli nie uda mu się zaraz zdjąć klątwy, będzie musiał ewakuować się stąd bez artefaktu. Przedmiot był ważny dla Zakonu, ale nie miał zamiaru ryzykować zdrowia swojego i Marcelli. Wziął głęboki wdech, usiłując przegnać z duszy poczucie bezradności, ale nagle poczuł jak wstępują w niego nowe siły - nadzieja i magia.
-Och...to ty, Marcella? - szepnął, zdziwiony tym, że jego wróg (a może sojuszniczka? Ojejku, już nie pamiętał) użyła Magicusa. Teraz mógł się przed nią lepiej bronić... a nie, klątwa, miał zdjąć klątwę.
-Muszę zdjąć klątwę a potem stąd wiać. - szepnął do siebie, tak jakby zwerbalizowany plan miał większą szansę się ziścić. Spojrzał na szkatułkę z artefaktem, mając gorącą nadzieję, że będzie mógł ją stąd bezpiecznie wynieść, że nie zostanie pogrzebana w tej jaskini na wieki i nie sprowadzi wrogości na kolejnych śmiałków, którzy będą chcieli ją odnaleźć.
FINITE INCANTATEM - pomyślał, przywołując do siebie własną magię i determinację, wspierane sojuszniczą magią i energią od Marcelli. Był silny, zwarty i gotowy, był doświadczonym łamaczem klątw - i jeśli nie umiał rzucić tego Finite to naprawdę nie wiedział, co jeszcze mógłby tutaj zdziałać.

Magicus 1/3





intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Schody Głuchych - Page 12 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime28.12.19 7:14

The member 'Steffen Cattermole' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 1


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Schody Głuchych - Page 12 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime02.01.20 21:18

Zbyt długie przebywanie w miejscu obarczonym klątwą niosło w sobie ryzyko – Steffen, jako doświadczony łamacz klątw, zdawał sobie z tego doskonale sprawę – ale mimo to pozostał w komnacie, uparcie starając się zdjąć zabezpieczenie z zamkniętej szkatuły. Będącej niewątpliwie głównym źródłem problemu; czarodziej wyczuwał silną, promieniującą od przedmiotu magię, zaburzającą działanie jego własnej, nie mógł się jednak spodziewać, jak bardzo źle połączenie silnych emocji i rozproszenia wywołanego przez klątwę wpłynie na próbę przełamania zaklęcia. W momencie wypowiedzenia niewerbalnej inkantacji jego różdżka zadrżała, najpierw lekko, później gwałtowniej, rozgrzewając się też intensywnie pod opuszkami palców – ale nawet jeśli spróbowałby wypuścić ją z uścisku, nie byłby w stanie tego zrobić. Jego dłoń zdawała się sparaliżowana, zaciśnięta mocno na drewnie bangkirai, w każdej chwili grożącym pęknięciem pod naporem potężnej magii, wspinającej się wzdłuż rdzenia i paliczków, nadgarstka i przedramienia; Steffen poczuł, jak ogarnia go nagła słabość, a zaraz po tym jego serce zaczęło niekontrolowanie łomotać, podczas gdy na czoło wystąpił pot. Cały incydent trwał może minutę, może dwie, po których wszystko ustało – tak niespodziewanie, jak się rozpoczęło. Różdżka znieruchomiała, a tętno czarodzieja zaczęło stopniowo wracać do normy. Nie zniknął jednak niepokój, potęgowany przez fakt, że klątwa, do tej pory otaczająca szkatułę, zdawała się wyparować – tak, jakby nigdy jej tam nie było. Ale jeśli zaklęcie było nieudane – a Steffen był w stanie stwierdzić bez większych wątpliwości, że Finite nie zadziałało tak, jak powinno – to gdzie się podziała?

Steffen - otrzymujesz 50 punktów obrażeń psychicznych i uśpioną niespodziankę, o której Mistrz Gry może (choć nie musi) przypomnieć sobie w przyszłości.

Mistrz Gry nie kontynuuje z Wami rozgrywki.


Powrót do góry Go down
Marcella Figg
Marcella Figg

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6925-marcella-figg#181615 https://www.morsmordre.net/t6971-arkady#183169 https://www.morsmordre.net/t6970-lelolelo-bagiety-jado#183167 https://www.morsmordre.net/f104-szkocja-kres-w-john-o-groats https://www.morsmordre.net/t6991-skrytka-nr-1723#183527 https://www.morsmordre.net/t6972-marcella-figg#183216
Zawód : by walczyć i chronić
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
porysował czas ramiona
OPCM : 36
UROKI : 26
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

Schody Głuchych - Page 12 Empty
PisanieTemat: Re: Schody Głuchych [odnośnikSchody Głuchych - Page 12 I_icon_minitime05.01.20 3:06

Nagle nastała cisza, zaraz po zapytaniu czy to właściwie ona udzieliła mu wsparcia. Nie było tu nikogo innego, kto mógłby to zrobić. Ta cisza była jednak bardzo niepokojąca. Pierwsza minuta dłużyła się okropnie, z kolei kolejna... Marcella już sama nie wiedziała co zrobić. Czy coś się stało? Czy to coś zrobiło mu coś złego? Była pewna, że to klątwa, ale nie miała pojęcia jaka, co mogła powodować. Czy to na pewno go nie skrzywdziło? I nawet jeśli w jej głowie nadal przewijały się obrazy zupełnie odmienne od tego, co jeszcze niedawno uważała, zaczynała zadawać sobie sprawę, że wszystko było wynikiem klątwy. Że to nie było prawdziwe. - Steffen? - jej głos w połowie delikatnie się załamał. Nie dostała również odpowiedzi. Nie chciała zawadzać, w końcu chwilę temu krzyknął, że nie powinna się zbliżać, ale przenikająca, gęsta cisza sprawiła, że w końcu postanowiła się ruszyć, jakoś temu przeciwdziałać. Jeśli chłopakowi coś by się stało, nie mogłaby sobie wybaczyć.
I znalazła go na szczęście... żywego. Jednak bladość skóry, otępienie od razu zauważyła. Coś musiało się stać. Ściskał różdżkę tak mocno, że jego palce zbielały. Natychmiast podeszła bliżej. - Steffen? Steffen! - Próbowała sprawdzić czy na pewno nic mu się nie stało. Jednak od razu zauważyła, że pomimo tego, że tutaj była, nie czuła żadnej złości, żadnych dziwnych obrazów... Udało się? Bo w tej chwili w jej głowie strach mieszał się ze zmartwieniem. Nie powinna go zostawiać, dawać się tej klątwie ponieść... I nie powinna być taką łamagą.
Błękitne oczy kobiety uniosły się na twarz Cattermole'a, gdy objęła jego twarz swoimi dłońmi i przyklepała jeden z policzków, by doprowadzić go znów do w miarę używalnego stanu. Słyszała o takich przypadkach choćby przy zobaczeniu ducha. Czy tego miejsca mógł bronić duch? Ostatecznie jednak zwróciła się ku amuletowi. Wyglądał na... jakiś spokojniejszy. Niedawno wydawało jej się, że dostrzegła na nim jakiś znak... Teraz jednak już go nie widziała. Z niepewnością w oczach podeszła do przedmiotu... I wyciągnęła do niego rękę, by dotknąć samymi palcami i szybciutko cofnęła rękę, zupełnie jakby parzył... Ale nic się nie stało. To było tylko sprawdzenie. Więc skoro nic się nie stało, zabrała amulet jak najszybciej. A wolną dłonią złapała Steffena za nadgarstek. - Idziemy stąd, szybko. - powiedziała stanowczym tonem, wyciągając go z tego przedziwnego pomieszczenia. Wystarczyło wyjść z jaskini, by mogła użyć pewnego świstoklika, aktywowanego wcześniej przez Sheltę, jej przyjaciółkę - prowadził prosto do domu.

| zt, przenosimy się




I dont wanna die
so you're gonna have to
Powrót do góry Go down
 

Schody Głuchych

Powrót do góry 
Strona 12 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Irlandia-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21