Wydarzenia


Ekipa forum
Piwniczna pracownia
AutorWiadomość
Piwniczna pracownia [odnośnik]27.08.15 0:50
First topic message reminder :

Piwniczna pracownia

★★★
Zajmująca znaczną część piwnic pracownia umiejscowiona została dokładnie pod zapleczem sklepu. Jedyne okno w pomieszczeniu znajduje się na wysokości brukowanej ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Kroki przechodniów niejednokrotnie rzucają cień na niską, zakurzoną podłogę. W pomieszczeniu znajduje się stół, zazwyczaj wypełniony składnikami przeznaczonymi do eliksirów, które powinny być uprzątnięte w kredensach ustawionych pod ścianą. Pod sufitem zawieszone zostały warkocze czosnku i inne wiązanki suchych ziół, które nadają pomieszczeniu ciężkiego zapachu, potęgowanego paleniskiem pod kociołki. Do pomieszczenia mają wstęp jedynie upoważnione osoby.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 19:46, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : -
Wiek : -
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Piwniczna pracownia - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]04.11.23 22:13
|12.08.1958

List od Imogen zawierał dokładne instrukcje czego oczekuje, a nie była to łatwa prośba. Odtworzenie pierścienia w jakim została pochowana babka czarownicy nastręczało sporo trudności. Lady Burke wiedziała, że nie stworzy idealnej kopii, bo nie miała takiej możliwości nie widząc pierwowzoru. Na dodatek chodziło o wsparcie genów willi, a te kapryśne istoty wcale nie ułatwiały w tworzeniu dla ich krwi talizmanów. Nie miała jednak zamiaru się poddawać, ponieważ każde takie zlecenie było dla niej wyzwaniem. Stanowiło możliwość podniesienia swoich umiejętności i doświadczenia, a na tym jej zależało.
Nie miała zamiaru porzucać tego co było jej pasją, choć niektórzy zdawali się tego nie rozumieć, upatrując w tym zajęcia niegodnego damy. Nie rozumiała jak można było być tak zatwardziałym i nie dostrzegać korzyści płynących z jej umiejętności.
Imogen przesłała jej srebro goblinów, ciekawa była, czy jest świadoma jak te istoty podchodzą do kwestii prawa własności.
Sięgnęła po szkice oraz gotowy odlew w jakim miała zamiar wykonać pierścień. Parę dni zajęło jej stworzenie odpowiedniego wzoru, żaden z pomysłów jej się nie podobał, aż w końcu osiągnęła to co chciała. Teraz pozostało przygotowanie wszystkich składników i odpowiednie ich wymieszanie.
Jak zwykle miała w zwyczaju odpowiednio wcześniej przygotowała składniki jakimi była róża piaskowa, złoto, obsydian i podkowa oraz srebro goblinów. Kociołek był dokładnie wyczyszczony i powoli nabierał temperatury. Złoto musiało się powoli rozpuszczać aby nie przywierać i nie tworzyć zbyt dużej ilości pęcherzy na swojej wierzchniej warstwie. Wyciągnęła ze swojej szafki odczynnik z jadu i postawiła obok reszty składników. Kiedy upewniła się, że temperatura jest właściwa ostrożnie włożyła do kociołka złoto oraz dodała cztery krople jadu i patrzyła jak się rozpuszcza, złotą łyżeczką zamieszała cztery razy w prawo aby sprawdzić konsystencję i minimalnie zwiększyła ogień. Następnie dodała podkowę centaura i czekała aż złoto połączy się z nią, by ponownie zamieszać łyżką cztery razy. Substancja w kociołku nabrała pięknej barwy mieszaniny złota i srebrzystości. Wtedy też oczyszczone wcześniej srebro goblinów, za pomocą szczypczyków, powoli dodawała. Tym razem nie mieszała, pozwalając aby srebro wtopiło się samo w mieszaninę jaka była w kociołku.
Sięgnęła po moździerz by rozkruszyć w nim kwiat pustyni, który dodawała powoli do złota. Za każdym razem jak dodała jakąś część zamieszała. Kiedy upewniła się, że składniki dobrze się połączyły dodała skruszony wcześniej obsydian. Uważnie obserwowała zachowanie substancji w kociołku i kiedy była pewna, że mieszanka jest gotowa zdjęła go ostrożnie z ognia, pozwalając by przez chwilę ostygł.
Kiedy była pewna, że dobrze się połączyły tworząc spójną masę dodała czynnik magiczny wykonując odpowiedni gest różdżką i szepcząc słowa: “Coniungere ne eis in perpetuum”. Następnie przelała substancję do formy i odstawiła ją na bok do ostygnięcia. Po ostygnięciu czekało ją polerowanie oraz grawerowanie wszystkich elementów, aby pierścień pasował do dłoni Imogen oraz był bardzo podobny do tego, który nosiła jej babka.
Kiedy zaczął stygnąć nakreśliła z ogromną precyzją odpowiednią runę i zostawiła talizman do całkowitego zastygnięcia i nabrania mocy. Dopiero po całej nocy dowie się czy talizman się udał.


|Wykonuję talizman Runa szczególnej krwi
k100, ST 75 (alchemia 29 + 2)
Srebro goblinów +1 do kości
2k6 - 2 na rzuty do k100
1k3 na rzuty do k10 na wybraną genetykę





May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Piwniczna pracownia - Page 9 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]04.11.23 22:13
The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 84

--------------------------------

#2 'k6' : 1, 4

--------------------------------

#3 'k3' : 1
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Piwniczna pracownia - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]02.12.23 22:08
|30.07.1958

List od pani Macnair jasno wskazywał czego oczekuje od lady Burke. Runa kości nienawiści była talizmanem złożonym oraz ciężkim do stworzenia. Wymagał niezwykłej precyzji oraz odpowiedniego doboru składników na serce i odczynnik, które sprostają kości zwierzęcej oraz siarce.
Kość rema miała te właściwości, że mogła zastąpić praktycznie wszystko. Teraz leżała spokojnie na stole obok woreczka z siarką.
Ujęła w dłonie broszę, która miała stanowić trzon talizmanu. Primrose usunęła kamienie, które stanowiły owoce, nimi stanie się to co wytworzy w swoim kociołku i pracowni.
Zanim jednak do tego przystąpiła zasiadła z kartką i piórem, aby stworzyć wzór numerologiczny pod talizman.
Wahała się między trawertytem a apatytem. Ostatecznie postawiła na ten drugi. Dobór odczynnika stawał się znacznie prostszy. Jad skorpeny w swojej szklanej buteleczce został postawiony przy innych składnikach. Zapis wykonania talizmanu zaś odnalazła w swoich zapiskach. Pozostało teraz nie popełnić ani jednego błędu.
Chwila dłuższego przetrzymania nad ogniem kociołka, zbyt dużo kropel jadu i szanse na powodzenie talizmanu znacznie malały. Zwłaszcza takiego, który miał być na krew mugolską.
Pod kociołkiem rozpaliła płomień, kiedy upewniła się, że temperatura w środku jest odpowiednia odmierzyła za pomocą pipety osiem kropel jadu, zaraz potem dodała siarkę. Dym buchnął nad kociołkiem, a czarownica nie czekając zbyt długo za pomocą szczypczyków dodała wcześniej sproszkowaną kość i na sam koniec dodała trzy małe apatyty. Zmniejszyła ogień oraz przekręciła klepsydrę. Nie pozwoliła sobie na przerwę, wypicie herbaty z cytrynowym ciastkiem. Nie przy tym talizmanie. Co jakiś czas sprawdzała temperaturę i mieszała w kociołku, pilnując, aby siarka wraz z kością rema dzięki jadowi stała się integralna częścią kamieni. Kiedy ostatnie ziarnko piasku w klepsydrze przesypało się, pochwyciła od razu z pomocą rękawic kociołek i wysypała jego zawartość na metalową tackę. Kamienie uderzyły o chłodną powierzchnię. Nie pękły, nie rozsypały się w drobny mak. Odetchnęła z ulgą.
Odczekała aż ostygną, a potem umocowała je w miejscu owoców cyprysu. Pozostało jedynie wyrysować runę. Odwróciła brosze, aby na jej tyle różdżką dokonać tego precyzyjnego zadania. Następnie musiała odczekać, aby dowiedzieć się, czy cała procedura przebiegła bezproblemowo.

|Tworzę runę kości nienawiści, st.75, + 31 do alchemii
Rzut k100 na ST
Rzut 2k6 na +X do rzutu k100 na zaklęcia rzucone przeciwko czarodziejom mugolskiej krwi






May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Piwniczna pracownia - Page 9 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]02.12.23 22:08
The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 9

--------------------------------

#2 'k6' : 5, 2
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Piwniczna pracownia - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]13.02.24 10:53
|17.08.1958

Ostatnie podejście do zlecenia dla pani Macnair nie powiodło się, przez co kolejne dni poświęciła na dokładnej analizie tego co mogło pójść nie tak. Zanotowała odpowiednie adnotacje i wraz z kolejną porcją składników podjęła się kolejnej próby.
Runa kości nienawiści była talizmanem złożonym oraz ciężkim do stworzenia. Wymagał niezwykłej precyzji oraz odpowiedniego doboru składników na serce i odczynnik, które sprostają kości zwierzęcej oraz siarce.
Ostatnio użyła kości rema, która zstąpiła kość słoniową, podejrzewała, że mimo wszystko skład kości musiał się minimalnie różnić ale możliwe też, że nadal nie posiadała odpowiednich umiejętności. Nie miała w zwyczaju obwiniać innych za swoje niepowodzenia. Wina leżała wyłącznie po jej stronie.
Brosza leżała już przygotowana, wcześniej usunęła ostrożnie poprzednie elementy, które sama stworzyła.
Jak wcześniej postawiła na apatyt, tak tym razem wybrała trawertyn.
Dobór odczynnika stawał się znacznie prostszy. Jad skorpeny w swojej szklanej buteleczce został postawiony przy innych składnikach. Zapis wykonania talizmanu zaś znalazła w swoich notatkach wzbogaconych o nowe informacje na podstawie wcześniejszego wykonania. Pozostało teraz nie popełnić ani jednego błędu.

Pod kociołkiem rozpaliła płomień, kiedy upewniła się, że temperatura w środku jest odpowiednia odmierzyła za pomocą pipety osiem kropel jadu, zaraz potem dodała siarkę. Dym buchnął nad kociołkiem, a czarownica nie czekając zbyt długo za pomocą szczypczyków dodała wcześniej sproszkowaną kość, granat i na sam koniec dodała trzy małe trawertyny. Zmniejszyła ogień oraz przekręciła klepsydrę. Pilnowała bardzo dokładnie przesypujących się ziarenek. Co jakiś czas sprawdzała temperaturę i mieszała w kociołku, pilnując, aby siarka wraz z kością słoniową dzięki jadowi stała się integralna częścią kamieni. Kiedy ostatnie ziarnko piasku w klepsydrze przesypało się, pochwyciła od razu z pomocą rękawic kociołek i wysypała jego zawartość na metalową tackę. Kamienie uderzyły o chłodną powierzchnię. Nie pękły, nie rozsypały się w drobny mak. To był dobry znak, ale na ile dobry miała się przekonać później.
Odczekała aż ostygną, a potem umocowała je w miejscu owoców cyprysu. Pozostało jedynie wyrysować runę. Odwróciła brosze, aby na jej tyle różdżką dokonać tego precyzyjnego zadania. Następnie musiała odczekać, aby dowiedzieć się, czy cała procedura przebiegła bezproblemowo.

|Tworzę runę kości nienawiści, st.75, + 31 do alchemii
Rzut k100 na ST
Rzut 2k6 na +X do rzutu k100 na zaklęcia rzucone przeciwko czarodziejom mugolskiej krwi




May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Piwniczna pracownia - Page 9 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]13.02.24 10:53
The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 63

--------------------------------

#2 'k6' : 4, 1
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Piwniczna pracownia - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]13.02.24 11:11
|18.08.1958

Primrose Burke stała w swojej pracowni, otoczona stertami tajemniczych ziół, kryształów pulsujących niezwykłą energią i starych, zakurzonych ksiąg. Patrzyła na lśniącą broszę, od której czuło się skupioną energię magiczną.

Wczorajszego popołudnia skończyła właśnie pracę nad kolejnym dziełem - talizmanem dla Iriny Macnair. Niezwykle trudnym i bardzo wymagającym, gdzie przy pierwszej próbie poniosła porażkę.
Talizman był wyjątkowy, wykonany z rzadkiego minerału, który Primrose znalazła na dnie skrzyni od dostawcy. Ostatnie wydarzenia w kraju sprawiły, że o surowce było jeszcze ciężej niż ostatnio. Kamień ten, o hipnotyzującym odcieniu błękitu, został starannie oszlifowany, a następnie oprawiony w broszę. Wokół kamienia, Primrose wygrawerowała starożytne runy, dodając tym samym do przedmiotu dodatkową warstwę mocy.
Teraz, gdy talizman był gotowy, Primrose wzięła do ręki eleganckie pudełko, którego wierzch ozdobiony był subtelnym, wytłaczanym wzorem. Wnętrze pudełka wyściełał miękki, aksamitny materiał, który doskonale komponował się z błyskiem talizmanu. Umieściła w nim uważnie talizman, a następnie dodała do pudełka małą, ozdobną kartę. Na karcie tej, oprócz jej nazwiska - Primrose E. Burke - wydrukowana była jej wizytówka wraz z eleganckim, kaligraficznym pismem. Na odwrocie karty, ręcznie napisała kilka słów: "Niech ten talizman będzie twoją tarczą i przewodnikiem. Z wyrazami szacunku, Primrose E. Burke".
Po zamknięciu pudełka, Primrose przewiązała je ciemnozieloną wstążką. Każdy szczegół pakowania był przemyślany, aby nie tylko chronić cenny ładunek, ale i dodać do całości poczucie tajemniczości i magii.
W chwili, gdy wszystko było gotowe, Primrose sięgnęła po dzwoneczek. Jego dźwięk rozniósł się po pomieszczeniu. Po chwili do pracowni wszedł chłopiec na posyłki, młody i zwinny, zawsze gotowy do wykonania zleceń. Primrose podała mu pudełko z talizmanem, a w jej oczach malowało się zadowolenie z dobrze wykonanej pracy.
-Proszę, dostarcz to naszemu klientowi z najwyższą ostrożnością. - Powiedziała, wręczając chłopcu pudełko. Chłopiec kiwnął głową z powagą, jakby rozumiał wagę swojego zadania, i z szybkością, która była charakterystyczna dla młodości, ruszył w drogę. Primrose obserwowała go przez chwilę, jak zanikał w labiryncie uliczek miasta, a potem wróciła do swojej pracy. Ta bowiem piętrzyła się przed nią w stosie dokumentów nie tylko związanych z wytwarzaniem talizmanów.

|Przekazuję talizman " runę kości nienawiści" do Iriny Macnair



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Piwniczna pracownia - Page 9 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]22.02.24 22:36
/ 10 września '58

W życiu widziała wiele tragedii, cierpienia, chaosu. Wychowała się na dramacie i właściwie wciąż nie doczekała ostatecznego aktu. Typ obserwatora – widziała więcej, bo kiedy ludzie poświęcali czas na dysputy ona wyciągała wnioski. Nigdy nie oddawała się zbytnio podróżom. Po powrocie z Norwegii bardzo szybko zakorzeniła się na Wyspach i nie czuła wewnętrznej potrzeby zmiany swojego miejsca. Wciąż była też nazbyt młoda by stwierdzić, że w swoim istnieniu doświadczyła już wszystkiego. Ani obieżyświat, ani wielce uczony, ale potrafiła docenić własne doświadczenie. Była zarówno własnym krytykiem jak i narcyzem – nie czuła z tego powodu żalu. Pomimo tego, że widziała wiele nigdy nie była świadkiem tak wielkiego kataklizmu i sądziła, że podobne zdanie mieli wszyscy żyjący na Wyspach. W noc spadających gwiazd przebywała w Durham. Porzuciła Nokturn, który już i tak na zbyt długo stał się jej domem. Kupiła to mieszkanie tylko po to by móc się wyrwać z Sideł, gdy poczuje, że ściany rodzinnego domu zaczynają ją przygniatać. Nic zupełnie nie wskazywało na to co miało się wydarzyć. Przez cały wieczór karciła się za to, że nie wybrała się na czuwanie, a gdy niebo zaczęło spadać im na głowę w postaci ognistych kamieni zaczęła to robić jeszcze intensywniej. Ponownie poczuła się jak tchórz skrywający się w bezpiecznej przestrzeni. Nie umiała znosić podobnych myśli. Uciekła po raz pierwszy, gdy nałóg odebrał jej zdrowy rozsądek, po raz drugi zboczyła ze ścieżki zamknięta za więziennymi kratami mugolskiego zakładu, trzeci raz nie powinien się zdarzyć, a jednak jej myśli raz za razem pędziły ku tym, których życie tak otwarcie stało się zagrożone. Oddać życie w hołdzie życia? Żaden zaszczyt. Komety spadały na ziemię siejąc spustoszenie, zostawiając kłęby trującego dymu, krzyk nie milknący wcale. Ciągle ktoś krzyczał. W końcu kurz opadł, a dla nich nastała nowa rzeczywistość. W pierwszych dniach ogrom strat zdawał się nie mieć końca, wątpiła, że są w stanie znów naprawić to co zostało tak doszczętnie zniszczone. Mijał dzień za dniem, a ludzie jak to ludzie zaczęli się adaptować – lepiej, gorzej, nie istniała opcja „wcale”. W Ministerstwie, w Durham, w sklepie, wszędzie było tak dużo pracy. Krok za krokiem, cios za ciosem. Wszak ona odnajdywała w tym przyjemność. Organizowaniu, planowaniu, poznawaniu. Chłonęła wiedzę, bo jak zwykle liczyła, że ta przyniesie jej przewagę. Na jakim polu? Tego nie wiedziała, ale słowa dziadka raz za razem pobrzmiewały jej w głowie niczym kolejna lekcja, której już nie chciała słuchać.
Upadek ludzkości zmienił ich krajobraz bezpowrotnie. Wiele miejsc dawniej ukrytych i zapomnianych teraz wydostało się na powierzchnie. Nic więc dziwnego, że drzwi do sklepu otwierały się znacznie częściej, a ludzie bez oporów oddawali to co udało im się znaleźć. Usadowiła się wygodnie na krześle w pracowni by przyjrzeć się tym, których historia nie została wciąż odkryta. Wszystko robiła ostrożnie, z uzdrowicielską precyzją. Obok niej leżały rozłożone manuskrypty, a w dłoni trzymała potraktowaną przez czas lupę. Tu nie musiała nikogo udawać, kokietować, odrzucać spojrzeniem. Popadała we własną fascynacje z każdą chwilą mocniej i mocniej – nic dziwnego, że dopiero dźwięk otwieranych drzwi zwrócił jej uwagę. Podniosła spojrzenie znad artefaktu i uniosła kącik ust w tak bardzo personalnym uśmiechu. – Lady – przywitała się odkładając lupę na bok. Zwracały się do siebie po imieniu, ale dziadek przekręciłby się w grobie, gdyby tak bezpośrednio zwróciła się do kobiety, w której żyłach płynęła błękitna krew. Była w tym też pewnego rodzaju iskierka zabawy. Przygryzła wargę w konsternacji. – Coraz to większe dziwactwa nam przynoszą. Znalazłaś może ten manuskrypt, o którym rozmawiałyśmy? – zapytała, a w jej głosie dało się wyczuć nutę irytacji, ale każdy kto znał Antonię wiedział, że ta rzadko ją opuszczała. Była po prostu nieoczywista.



   
Udziel mi więc tych cierpień
 płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
Antonia Borgin
Antonia Borgin
Zawód : pracownik urzędu niewłaściwego użycia czarów & znawca run
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
ognistych nocy głodne przebudzenia
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
OPCM : 7 +2
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t4668-antonia-borgin https://www.morsmordre.net/t4725-vermeer#101224 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/t4733-skrytka-bankowa-nr-1201#101427 https://www.morsmordre.net/t4726-antonia-borgin#101398
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]23.02.24 15:38
Noce były coraz bardziej znośne, koszmary nie nawiedzały jej codziennie. Tak i tego dnia wstała, choć jeszcze ciężko było mówić o wypoczynku. Jedna czy dwie noce nie sprawią, że zmęczenie z całego miesiąca zniknie. Na pewno miała więcej siły oraz łatwej było skupić się na pracy. Wykonywanie codziennych czynności i obowiązków nie nastręczało tylu trudności. Wcześniej planowanie działań zajmowało jej pół dnia.
Pomimo czasu kryzysu na ziemiach Durham nie mogli też zapominać o rodzinnym biznesie. Opanowali już tak plan działania, że dwa w tygodniu pojawiała się w pracowni celem zrealizowania zamówień na talizmany oraz zbadania kolejnych artefaktów. Spadające meteoryty odkryły wiele tajemnic jakie skrywała ziemia. Stare budowle sięgające czasów średniowiecza zaczęły wyłaniać się spod gruzów, a wraz z nimi zapomniane na wieki przedmioty. Jedne miały wartość historyczna, a inne dodatkowo magiczną. Skrzynie oraz kosze najróżniejszych przedmiotów trafiały do nich oraz do innych rynków zbytu jak półświatka i przemytników. Pracownicy sklepu na początku robili przegląd przyniesionych rzeczy i na tyły budynku przynosili te, które wiedzieli, że muszą zostać dokładnie zbadane.
Borginowie i Burke od dawna ze sobą współpracowali, w dobie kryzysu jej dziadek nie skrył się z murami Durham, tylko zakasał rękawy w powziętej decyzji, że jeszcze korona z głowy nikomu od pracy nie spadła. Wychowywana w tym etosie i przeświadczeniu, że czysta krew jest stworzona do czegoś więcej niż tylko brylowania wkroczyła w świat nauki i pracy. Nie było niczym dziwnym, że młoda lady Burke przesiadywała w pracowni tworząc kolejne talizmany, zgłębiała tajemnice historii i dawnych artefaktów, podobnie jak jej bracia i kuzyni. Nikogo nie szokowało takie zachowanie, a stali bywalcy Nokturna przyzwyczaili się do obecności młodej czarownicy pachnącej jaśminem.
Tym razem nie była sama, wspierała ją w pracy Antonia, choć starsza od Primrose o parę lat to nie odczuwała tej różnicy wieku, nie teraz kiedy łączyła je wspólna pasja. -Panno Borgin - powitała czarownicę od progu. To już był rytuał, z jakiego żadna z nich nie zrezygnowała. W dłoni trzymała kolejną skrzynkę z artefaktami. -Zostały już wstępnie opisane i skatalogowane. Wydaje się, że jeden naszyjnik może być czymś intrygującym. - Odstawiła skrzynkę na blat stołu i zdjęła z jej wierzchu zeszyt o czarnej oprawie, gdzie widniały opisy rzeczonych przedmiotów. -Manuskrypt jest.. tutaj. - Podeszła do jednej z licznych półek i wciągnęła przedmiot owinięty w lniany materiał, aby delikatny papier nie ulegał zbytniemu uszkodzeniu. Podała go czarownicy. -Będzie tego spływać coraz więcej, a ludzie z natury ciekawi wchodzą do tuneli i jaskiń nie mając żadnego rozeznania. - Nasłuchała się opowieści o tym jak klątwy i zabezpieczenia odbierały oddech, wzrok, a nawet życie. Korytarze w Mungu były zapełnione, brakowało miejsc. Nie byli przygotowani na taką katastrofę, ale czy ktokolwiek był?



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Piwniczna pracownia - Page 9 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]28.02.24 10:49
Lubiła czuć się zajęta, co chwile wynajdywała sobie nowe obowiązki, bo nie widziała sensu w pozostawaniu bierną. Wszystko co robiła musiało zakrawać o pożyteczne, mające odgórny cel. Nie bała się ciszy, spędzanie czasu z samą sobą było dla niej wytchnieniem, a nie katorgą, ale zwyczajnie nie odnajdowała uciechy w odpoczynku. Dla innych była to dewiacja, coś co należałoby zbadać, z czego powinna się leczyć, ale nie dla Antoni. Zdążyła zaprzyjaźnić się z perfekcjonizmem wpojonym jej przez dziadka i despotycznego ojca, którego opisać można było słowem hipokryta. Problemy ze snem trochę jej w tym pomagały. Już jako dziecko poznała istotę bezsenności i z czasem nauczyła się przekuwać własne wady w zalety. Pokrętnie wciąż dążyła do pozbycia się problemu, ale jak na razie nic nie skutkowało, bowiem jedna przespana noc o niczym nie świadczyła. Obecnie narzekanie na nudne było czymś absolutnie nierealnym. Ministerstwo wrzało od nadmiaru spraw, a każda z nich przyjmowała status niecierpiącej zwłoki, ziemie w hrabstwach wymagały interwencji i choć nie w smak jej było zajmować się czyjąś schedą, to jednak to też wynikało z obranej przez nią drogi, w sklepie pracy również było niemało, ale ta zdawała się być pozbawiona chaosu, bardziej ustrukturalizowana, czyli taka ją Borgin lubiła najbardziej. Sensowna.
Szatynka skupiła spojrzenie na trzymanej przez kobietę skrzynce. – Co w nim jest intrygującego? – zapytała z nutą zaciekawienia w głosie. Artefakty niosły ze sobą tajemnice, często posiadały magiczne właściwości, których działanie zaskakiwało niejedną obytą w temacie osobę. Antonia jako zaklinaczka doceniała również inną część ich natury. Osoby skrywające tego typu przedmioty przed ciekawskim spojrzeniem często posiłkowały się dodatkowymi zabezpieczeniami, a poznawanie ich natury było szalenie interesujące dla kogoś kto lubił doświadczać nowego. Delikatnym ruchem odłożyła podane jej manuskrypty na bok tak aby uchronić je przed ewentualnymi zniszczeniami. Zaplecze sklepu skrywało w sobie prawdziwe skarby. Była tu historia, o której innym przyszło już zapomnieć. Merlin jeden wie jakie szczęście spotkało ich spuściznę, skoro sklep pozostał w niemal nietkniętym stanie. – Dokończę to później. Jeśli chcesz możemy zająć się naszyjnikiem, właśnie mnie zaciekawiłaś. – dodała unosząc kącik ust w leniwym uśmiechu.
Nie miała współczucia dla ludzi, którzy sami zapuszczali się w odkryte rejony. Uczonym pozostawili poznanie odpowiedzi na istotę nawiedzającego ich kataklizmu. Wciąż zbierali tego żniwo, poznawali skutki. Iskierka zadowolenia zapalała się w niej, gdy kolejne tajemnicze przedmioty spływały wprost do ich rąk, ale wciąż nie oddawała pochwał głupocie. – Ciekawi – prychnęła pod nosem bez zrozumienia dla lekkomyślności. – Muszą znać istotę konsekwencji, skoro się na to porywają – dodała bez nadziei w głosie. Wątpiła by faktycznie ową istotę pojmowali. – Jak sytuacja w Durham? – zapytała niemal od razu, gdy kobieta znalazła się tuż obok. Była ciekawa i gotowa do pomocy. O własny dom dbała bez żalu i krytyki. Słyszała, że sytuacja w wielu hrabstwach nie jest zbyt ciekawa, ale dla niej przede wszystkim liczyło się to jedno.



   
Udziel mi więc tych cierpień
 płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
Antonia Borgin
Antonia Borgin
Zawód : pracownik urzędu niewłaściwego użycia czarów & znawca run
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
ognistych nocy głodne przebudzenia
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
OPCM : 7 +2
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t4668-antonia-borgin https://www.morsmordre.net/t4725-vermeer#101224 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/t4733-skrytka-bankowa-nr-1201#101427 https://www.morsmordre.net/t4726-antonia-borgin#101398
Re: Piwniczna pracownia [odnośnik]Wczoraj o 21:52
Nie wiedziała co to nuda. Rodzina skutecznie oduczyła ją popadania w nudę. Babka zawsze powtarzała, że człowiek inteligentny nigdy się nie nudzi. Nawet wypoczywając działa i coś robi. Nuda nie znajdowała swoje miejsca w słowniku lady Burke, która momentami nie wiedziała czy zdąży zjeść pełnoprawny posiłek. Dni zlewały się ze sobą, nieprzespane noce sprawiły, że traciła poczucie czasu, ale nigdy poczucia obowiązku. Musiał ja zatrzymać ojciec, który nakazał córce, aby zajęła się problemem swojej bezsenności i dopiero potem wróciła do obowiązków. Miał rację. Słusznie się obawiał, że zmęczony umysł Primrose nie będzie sprawnie analizował informacji, a co za tym idzie, kobieta rozpocznie serię niefortunnych decyzji. Uzdrowiciele w Mungu stworzyli dla niej skomplikowane eliksiry, które sprawiały, że przesypiała całą noc. Niestety jednocześnie powodowały apatię. Jednak zaczęła się wysypiać, a teraz kiedy koszmary przestawały być problemem, mogła być bardziej skuteczna w działaniu. Pracy nie brakowało. Ta piętrzyła się w sklepie, w hrabstwie, w kopalni. Cała rodzina w pełni zaangażowana nie raz nie widywała się całymi tygodniami; każdy zajęty swoją pracą. Wojna i zawieszenie broni wydawały się pieśnią przeszłości. Rzeczywistość zaś zmieniała się jak w kalejdoskopie. Czego mogła być pewna, to ludzi wokół siebie, takich jak Antonia Borgin. Stały element w życiu, który pozwalał złapać równowagę. Spotkania takie jak te, dawały lady Burke wytchnienia, a przebywanie w otoczeniu czarownicy pozwalało na złapanie dystansu do tego, co się działo.
-Durham nie poniosło aż taki szkód jak inne hrabstwa. - Ulga w jej głosie była wyraźna. -Co nie zmienia faktu, że pracy jest w brud. Jedna miejscowość została przez falę zmieciona z powierzchni ziemi. Ludzie stracili wszystko, cały dobytek. Staramy się znaleźć im lokale zastępcze w miastach, w kamienicach. Inni mieszkańcy sami oferują kat u siebie. Stare budynki chcemy rozebrać celem pozyskania materiału, który można wykorzystać do renowacji zniszczonych domów. - Martwiła się. Jej umysł zaprzątało wiele spraw. Nie mogła pomóc wszystkim, ale chciała dać od siebie najwięcej. Musieli przetrwać katastrofę, znajdować siłę każdego dnia i starać się wspierać innych. Otworzyła skrzynię z naszyjnikiem. -Wygląda na to, że ma na sobie trzy warstwy run i zabezpieczeń. Naszyjnik noszony przez pokolenia i modernizowany przez każde z nich. - Naszyjnik należał do tych cięższych, gdzie sporej wielkości ozdobny kamień osadzony był w tłoczonym srebrze. Można było dostrzec elementy, które zostały odczepione, zastąpiona innymi zdobieniami, tak aby biżuteria pasowała do czasów w jakich była noszona. -Wyczuwam coś jeszcze, ale nie widzę ukrytych run. Podejrzewam, że coś zostało nadpisane, ale nie potrafię określić co to takiego.
Być może panna Borgin posiadając większe doświadczenia mogła doradzić.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Piwniczna pracownia - Page 9 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke

Strona 9 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Piwniczna pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach