Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Bodmin Moor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 15, 16, 17
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Bodmin Moor - Page 17 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime07.10.16 22:37

First topic message reminder :

Bodmin Moor

Bodmin Moor to jedna z najbardziej znanych części Kornwalii z licznymi skalnymi pagórkami, które otaczane są przez dziesiątki kilometrów dzikich wrzosowisk. Zwykle tereny te służą mugolom jako pastwiska, lecz czarodzieje bardziej kojarzą je z przedostatnimi Mistrzostwami Świata w Quidditchu, gdzie u podnóża najwyższego szczytu Kornwalii Anglia rozgromiła albańską drużynę. Tereny te podlegają rodowi Macmillanów, którzy chętnie po dziś dzień przeprowadzają tu mniejsze jak i większe rozgrywki. Efektem sportowych rywalizacji jest niewielki stadion, którego granice wyznacza koryto biegnącej rzeki.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 10.10.16 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Gwendolyn Grey
Gwendolyn Grey

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f232-aldermanbury-5-15 https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Zawód : malarka, przewodniczka
Wiek : 20
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Nic, co ludzkie, nie jest mi obce.
Nawet jeśli to magia.
OPCM : 10
UROKI : 15
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Po co postępować z głową, skoro można bez

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Re: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime29.12.18 19:16

Zachowanie Gwen chyba nie miało wiele wspólnego z typową dla dorosłych cierpliwością. Dziewczyna była szczerze zainteresowana interakcją z chłopcem, a ten przez raczej grzeczne i ciekawskie zachowanie jak na razie niczym jej nie podpadł. Kto wie, jak zachowałaby się niedoświadczona dwudziestolatka, gdyby nagle okazało się, że Heath zaczyna wybrzydzać i marudzić?
Słysząc pytanie malca, Gwen odłożyła na chwilę swój szkicownik i poszła po paletę, która leżała do tej pory zapomniana na boku. Gdy wróciła, ponownie usiadła na płaszczu, trzymając przedmiot w ręku. Heath swobodnie mógł wyczuć nieprzyjemny zapach farb.
Aby zrobić farby – zaczęła tłumaczyć – potrzebujemy barwnika, czyli czegoś, co nada im kolor i bazy. No wiesz, tak jak robisz ciasto: mieszasz mąkę z wodą, czy jajkami. W przypadku farb olejnych, czyli takich jak te bazą jest olej. Przez to są gęste i bardzo emm… mocne. Farbki wodne mogłeś nawet mieć. Mają suchą formę takiego jakby…. Kamyka? Kredy? Dodaje się do nich wody i wtedy dopiero można ich używać – wyjaśniła, mając nadzieję, że chłopiec zrozumie o co jej chodzi. – Tylko nie próbuj takich zabaw z mieszaniem barwników z wodą i olejem w domu, OK? Zrobienie farb nie jest proste, sama tego nie potrafię.
Odłożyła paletę na bok, tak aby chłopiec przypadkiem nie wybrudził się trudnymi do zmycia i raczej nieprzyjemnymi dla skóry farbami. Znów wzięła do ręki swój szkicownik i zaczęła pracować nad rysunkiem.
Świetny pomysł! – powiedziała, słysząc koncepcję Heatha na jego rysunek, kątem oka cały czas obserwując, co chłopiec tworzy. Uśmiechnęła się, pamiętając, że jej obrazki tworzone w tym wieku wcale nie odbiegały od dzieła młodego arystokraty.
Skinęła głową, słysząc pomysł chłopca i natychmiast zaczęła dorysowywać balon, a na nim stojącą, damską sylwetkę.
Oczywiście. Wieża jest tak zaczarowana, że nie może z niej wyjść, ale przez to jest bardzo samotna i dlatego zawsze chętnie przyjmuje gości, dbając o nich tak dobrze, jak tylko potrafi – powiedziała. Jej ton też był dosyć poważny: w tej chwili z tego jednego szkicu zaczęła się tworzyć jej cała historia! Czasem dobrze mieć takiego słuchacza. Gdy tylko wróci do domu na pewno spróbuje wykorzystać swoją pracę do stworzenia większego obrazu.
Przez chwilę rysowała w milczeniu, próbując stworzyć nieco bardziej skomplikowany detal, po czym zwróciła się do chłopca:
Z rysunku i twojego przybycia tutaj wnioskuję, że marzy ci się kariera sportowca, co? – Uniosła brew ku górze.





Nie będę milczećani kłaniać się prawom zrodzonym z pogardy.


Ostatnio zmieniony przez Gwendolyn Grey dnia 31.12.18 2:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Heath Macmillan
Heath Macmillan

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t6237-heath-macmillan#216112
Zawód : n/d
Wiek : 5
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Re: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime30.12.18 11:41

Och, Gwen była trochę niezwykła pod tym względem. Niewielu dorosłych miało ochotę odpowiadać na niekończące się pytania pięcioletniego chłopca. Wtedy mogło być różnie. Heath z nudów wpadał na różne głupie pomysły. No, ale malarka ewidentnie potrafiła go zainteresować tematem to był dość spokojny i nie broił. Do tego nadal było mu trochę głupio z powodu zniszczonego obrazu. Niby rudowłosa powiedziała, że nie szkodzi, ale Heath nie był do końca o tym przekonany.
Mały Macmillan nachylił się nad paletą z plamami farb i zmarszczył nieco swój nos. Nie spodziewał się tak ostrego zapachu.
-Mhm- kiwnął tylko głową gdy zaczęła mu wyjaśniać jak się takie farby robi. W sumie nie wiedzial jak się robi ciasto. Do kuchni zaglądał głównie po to by zwędzić jakiś smakołyk, ale potrafił sobie w miarę wyobrazić to o czym mówiła Gwen. - Chyba takie mam, ale źle się nimi maluje... -przyznał. Prawdopodobnie nie potrafił ich używać, a po tym jak wyszła mu poraz kolejny kolorowa plama, to zwyczanie stracił zainteresowanie tym tematem.
-To aż takie trudne?- zdziwił się trochę. Szkoda bo miał już wizję jak sam tworzy jakiś fajny kolor. Najlepiej taki jakiego nikt jeszcze nie widział, a co! Prawdopodobnie nic by z tego nie wyszło, a skrzaty miałyby tylko wiele dotatkowej roboty. Kto wie, może jednak kiedyś spróbuje? O ile nie zapomni o tej rozmowie.
Gdy Gwen zaczęła domalowywać to o co poprosił, już całkiem porzucił swój rysunek i tylko przyglądał się temu co powstaje pod ołówkiem rudowłosej.
-Jak myślisz, dlaczego ktoś miałby chcieć tak zaczarować tę wieżę?- zapytał całkiem poważnie zapominając, że takowa istnieje jedynie na obrazku i w ich wyobraźni.
-Uhm.-pokiwał poważnie głową słysząc pytanie Gwen. -Będę grał w Zjednoczonych z Puddlemere!- oznajmił Gwen, na szczęście nie zanudzając jej zbytnio szczegółami tej przyszłej kariery sportowej, jaka chyba była mu pisana.
W międzyczasie opiekunka chłopca zorientowała się, że spędzili już tutaj całkiem sporo czasu i powoli powinni się zbierać.
-Pożegnaj się powoli Heath i podziękuj za towarzystwo- zakomenderowała. Prawdopodobnie gdy mały lord nieco się oddalił poprosiła jeszcze Gwen o jakiś kontakt do siebie. Tak na wszelki wypadek gdyby młody Macmillan jednak zechciał spróbować swoich sił w rysunku.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Bodmin Moor - Page 17 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Re: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime30.12.18 11:41

The member 'Heath Macmillan' has done the following action : Rzut kością


'Anomalie - DN' :
Bodmin Moor - Page 17 N2btFvL


Powrót do góry Go down
Gwendolyn Grey
Gwendolyn Grey

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa https://www.morsmordre.net/t5762-varda https://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 https://www.morsmordre.net/f232-aldermanbury-5-15 https://www.morsmordre.net/t5764-skrytka-bankowa-nr-1412#135988 https://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
Zawód : malarka, przewodniczka
Wiek : 20
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Nic, co ludzkie, nie jest mi obce.
Nawet jeśli to magia.
OPCM : 10
UROKI : 15
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
Po co postępować z głową, skoro można bez

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Re: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime31.12.18 2:50

By malowało się dobrze, trzeba znać pewne techniki…  i dużo ćwiczyć. Jak dużo ćwiczyłeś? – spytała z uśmiechem, unosząc brew, gdy usłyszała narzekanie Heatha. Wbrew pozorom akwarele nie były tak łatwym narzędziem pracy. Wymagały pewnych umiejętności, aby wyciągnąć z nich wszystko, co się da.
Przytaknęła, słysząc pytanie o tworzenie farb, rzucając znaczące spojrzenie guwernantce: czuła, że sama chyba powiedziała o słowo za dużo i w najbliższym czasie lepiej byłoby, gdyby jego opiekunowie pilnowali chłopca, aby przypadkiem nie zrobił sobie krzywdy w trakcie zabawy w chemika.
Na pytanie dotyczące wieży Gwen miała już właściwie przygotowaną odpowiedź:
Zaczarowano ją przez księżniczkę właśnie. Dzięki temu, że się świeciła ludzie nie bali się do niej przychodzić… a zamknięta przez złą macochę dziewczyna umarłaby z głodu, gdyby nie miała gości. To oni przynosili jej strawę.
Cóż, historia o wieży nie była wcale tak radosna i przyjemna, jak na samym początku zakładała Gwen. Ale czy tak nie wygląda życie? Najpierw jest miło, prosto i radośnie, a potem okazuje się, że nawet dziecięce przyjemności są przeciwko nam.
Zaśmiała się, słysząc nazwę drużyny sportowej. Niewiele mówiła Gwen, która nie znała się na magicznych zabawach.
Na pewno będziesz najlepszym ze wszystkich graczy! – powiedziała radośnie. Naprawdę tego życzyła chłopcu. W końcu jak można byłoby chcieć, aby nie spełniło się marzenie tak uroczego dziecka?
Gdy guwernantka młodego lorda się odezwała, mina Gwen na chwilę posmutniała; naprawdę polubiła malca i nie miała szczególnej ochoty zostawać na wrzosowiskach sama, ale nie miała prawa ich tu zatrzymywać.
Możesz wziąć sobie szkicownik. I ten ołówek – powiedziała do Heatha.

Nie opierała się, gdy opiekunka Heatha poprosiła ją o kontakt: nie miała nic przeciwko temu, aby w razie czego pomóc w edukacji chłopca, choć napomknęła też, że nigdy się tym nie zajmowała. Ale jeśli rodzina dziecka nie miałaby nic przeciwko chętnie spędziła z nim trochę czasu, aby sprawdzić, jak da sobie radę jako nauczycielka.
Gdy Heath i guwernantka się oddalili, Gwen znów usiadła na płaszczu i dalej szkicowała, odchodząc dopiero po kilku kolejnych godzinach.

| z/t x2





Nie będę milczećani kłaniać się prawom zrodzonym z pogardy.
Powrót do góry Go down
Heath Macmillan
Heath Macmillan

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t6203-heath-macmillan#151883 https://www.morsmordre.net/t6876-listy-do-heatha#179597 https://www.morsmordre.net/t6233-bo-jak-nie-my-to-kto https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t6237-heath-macmillan#216112
Zawód : n/d
Wiek : 5
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Re: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime03.08.19 22:35

Koniec stycznia?
Aura była ledwie nieco lepsza niż w grudniu i Heath musiał się porządnie napracować, żeby namówić, którąś z opiekunek na wyjście z domu. Mało która chciała opuszczać ciepły dom w taką pogodę. Na szczęście jedna z nich mrozu się nie bała i po paru minutach namawiania przez chłopca zgodziła się go zabrać na wrzosowiska. Nawet wyraziła zgodę na to, żeby mały Macmillan wziął ze sobą miotłę. Jedyny warunek jaki miała to taki, żeby Heath się ciepło ubrał i założył czapkę. Młody Lord szybko się zorientował, że bez wełnianej czapki na głowie nie ma mowy o wyjściu z domu, więc z ciężkim westchnieniem i rezygnacją w oczach naciągnął ją na głowę. Nie cierpiał czapek. Zawsze go gryzły i wszystko go pod nią swędziało. Chociaż… może ją po prostu gdzieś zgubi, jak będą już daleko od domu? Można by tak zrobić. Nie żeby to była trzecia zgubiona czapka w tym tygodniu, czy coś. Nic podejrzanego prawda?
Heath był zachwycony, bo nawet pozwolono mu na wzięcie swojej miotełki na spacer. Po tym jak dotarli na wrzosowiska, jedno z ulubionych miejsc chłopca, mały Macmillan latał zygzakami wokół czarownicy, która z nim była. Dzięki temu dzieciak był szczęśliwy, a ona nie marzła stojąc w miejscu. Chociaż tak szczerze mówiąc już zaczynała marzyć o kubku gorącej herbaty. Jak to się działo, że te wszystkie dzieciaki sprawiały wrażenie jakby w ogóle mróz im nie przeszkadzał? Trochę im tego zazdrościła.
-O wiem! Zróbmy bałwana! - Heath nagle się zatrzymał w locie i porzucił swoją miotełkę gdzieś obok tylko po to, żeby zacząć toczyć kulę śniegu. Nie szło mu to najlepiej, ale się nie poddawał tak łatwo i wszystko wskazywało na to, że właśnie utknęli tutaj na dłużej.
-Heath… nie wiem czy z tego śniegu uda się zrobić ładnego bałwana, wiesz? Jest trochę zbyt zmarznięty…- czarownica próbowała pertraktować z Małym Lordem. Nie uśmiechało jej się za bardzo spędzić tutaj najbliższą godzinę.


Powrót do góry Go down
Gabriel Tonks
Gabriel Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t6145-gabriel-tonks https://www.morsmordre.net/t6193-gabrysiowe-listy https://www.morsmordre.net/t6192-ja-nie-mam-recepty-na-szczescie https://www.morsmordre.net/f90-manor-road-35 https://www.morsmordre.net/t6795-skrytka-bankowa-nr-1529 https://www.morsmordre.net/t6194-gabriel-tonks
Zawód : kolekcjonuję czarnoksiężników jak karty z czekoladowych żab
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Better not to breathe
than to breathe a lie
OPCM : 23
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Bodmin Moor - Page 17 Empty
PisanieTemat: Re: Bodmin Moor   Bodmin Moor - Page 17 I_icon_minitime13.09.19 15:32

Nie miał bladego pojęcia, że przyjdzie mu dzisiaj spotkać małego towarzysza z mglistego lasu, w którym pojawił się tak nagle, jak zniknął. Podobno każdy mężczyzna czuje w sobie dziecko, prawda? Tak właśnie było dzisiaj z Gabrielem. Od świąt dręczyła go świadomość tego, że nie widział się ze swoim ojcem, który pewnie cierpiał tak samo jak oni po śmierci ich matki. I chociaż zdawał sobie sprawę z tego jak bardzo nierozsądne może być jego zachowanie to postanowił udać się do Kornwalii, w odwiedziny. Czy to było dziwne, że dorosły facet najzwyczajniej w świecie tęsknił za swoim ojcem? Chyba nie. Szczególnie w tym okresie poświątecznej, rodzinnej atmosfery rozprzestrzeniającej się wszędzie niczym nieznośny smród. Może chociaż przez chwilę chciał poczuć się tak, jakby wszystko było w porządku, a ich rodzina nie została dotknięta przez ogromną tragedię, która ostatecznie doprowadziła do tragicznego rozpadu wszystkiego, co niegdyś zdawało się najtrwalszą konstrukcją na świecie. I chociaż było zimno to w porównaniu z grudniem mróz zelżał i pogoda okazała się cudowna. Nie do końca chcąc też ryzykować rozszczepieniem postanowił udać się na miotle. Przecież nie mogło być aż tak źle, prawda? Teraz był już w drodze powrotnej, kiedy przelatywał nad wrzosowiskami i zauważył z daleka malca, który postanowił porzucić miotełkę i ulepić bałwana. Już z daleka wydawało mu się, że chłopiec wygląda znajomo. Obniżył nieco lot, aż w końcu jego stopy stanęły na miękkim śniegu.
- Pani ma rację, nie uda się ulepić bałwana - potwierdził, uśmiechając się w stronę malca. Ciekawe czy chłopiec będzie go jeszcze pamiętał. Właściwie sam nie wiedział dlaczego się zatrzymał. Może dlatego, że ostatnim razem chłopiec zdobył sympatię Tonksa? Jak na małego czarodzieja był naprawdę dzielny podczas ich wędrówki przez dosyć przerażająco wyglądający las. Ułożył swoją miotłę na śniegu. - Cześć Heath, pamiętasz mnie jeszcze? - zagadnął, chociaż nieskromnie sądził, że poprzez pokazanie małego czarodziejowi latarki zaskarbił sobie miejsce w jego pamięci.


Powrót do góry Go down
 

Bodmin Moor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 17 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 15, 16, 17

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Kornwalia, Puddlemere-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19