Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Szachy czarodziejów
AutorWiadomość
Szachy czarodziejów [odnośnik]04.04.15 20:25
First topic message reminder :

Szachy czarodziejów

Tuż przy głównej ulicy, niedaleko Lodziarni Floriana Fortescue, znajduje się niewielki, zadaszony placyk, na którym postawiono kilka stołów z planszami do gry w szachy. Nad każdym z nich lewitują zaczarowane świece. Szachy cieszą się na ulicy Pokątnej dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród starszych czarodziejów i wiedźm. Zdarza się też - szczególnie wtedy, gdy pogoda dopisuje - że przechodzący tędy czarodzieje zatrzymują się i obserwują grę, a także obstawiają zakłady. Co kilka miesięcy Departament Magicznych Gier i Sportów Ministerstwa Magii organizuje czarodziejskie zawody, w których można wygrać króliczą łapkę i 200 galeonów.

Magiczne szachy: postaci przez trzy tury rzucają kością k100, do rzutu dodając bonus (lub karę) z biegłości numerologia. Wyższy wynik ukazuje przewagę jednej z postaci. Zwycięża postać, która ostatecznie otrzyma wyższy wynik, ale musi on wynosić przynajmniej 100. Krytyczny sukces oznacza natychmiastowe zwycięstwo (szach-mat) a krytyczna porażka natychmiastową przegraną. Efekty krytyczne mają zastosowanie wyłącznie na korzyść tych postaci, które posiadają biegłość numerologii (Przykładowo, jeśli postać wyrzuci krytyczną porażkę, a jego oponent biegłości nie posiada - nie jest w stanie zauważyć błędu swojego przeciwnika i wykorzystać go na swoją korzyść. Podobnież postać, która nie posiada biegłości, nie jest w stanie wykorzystać krytycznego sukcesu na swoją korzyść.
Lokacja zawiera kości.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Szachy czarodziejów - Page 8 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]28.01.21 9:46
The member 'Rigel Black' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 69
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Szachy czarodziejów - Page 8 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]10.02.21 17:12
Dym papierosów nawet jeśli skrzył się pastelowymi kolorami nie leżał w kręgu zainteresowań Evandry. Kiedy raz na szóstym roku dała się podpuścić w wyzwaniu i sięgnęła po papierosa, zakaszlała się tak przeraźliwie, iż była przekonana, że nadszedł kres jej dni. Chwilę później, otoczona śmiechem rówieśników, zorientowała się, że wcale nie umiera, ale pozostały w niej niesmak oraz niechęć. Mimo nieprzyjemnych doświadczeń nie przeszkadzało jej towarzystwo osób palących, powiodła tylko spojrzeniem za kolorową smugą i skinęła głową na prośbę Rigela. - Liczę na to, że nie zapomnisz o mnie, gdy będziecie już otwierać sławny na cały świat dom mody. - Wciąż sceptycznie podchodziła do kwestii zaangażowania się przez niego w tajniki tego przemysłu, lecz głównie ze względu na rodzinę Blacka, która mogłaby nie pochwalić tych zamiłowań. Czy nie oczekiwali, że stanie się on jednym z polityków, dyplomatów, zasłużonych pracowników Ministerstwa Magii? Nie gasiła jednak jego zapału, pasje należało rozwijać. - Świetny pomysł, lordzie Black - przytaknęła z udawaną powagą. - Nie sądziłam, że taki z ciebie filantrop, ale skoro tak, to roześlę kilka zaproszeń i przedyskutujemy plan w szerszym gronie.
Przyglądała się uważnie zastanowieniu Rigela, ciesząc się, że podjął zaproponowane przez nią rozważania. - Może niekonwencjonalne podejście do tematu przyniesie przełomowe wnioski? Pomyśl tylko zrewolucjonizowałoby to krąg gargulkowych zapaleńców. - Sama z rozbawieniem oglądała zaangażowanych w rywalizację graczy, ale od śmierdzących płynów starała się trzymać z daleka.
- Jak zawsze czarujący - podsumowała ze wdzięcznym uśmiechem, który w następnej chwili nieco pobladł, gdy wzrok damy spoczął na szachownicy, a gołym okiem można było dostrzec, że nie obmyśla dalszej taktyki. Ściągnięte w zastanowieniu brwi mogły wskazywać na trudne rozważania, a nieobecny wzrok zdradzał zmartwienia daleko wychodzące poza ułożoną przed nimi planszę. - Po czym poznać, że jest się dobrym rodzicem? - zaczęła wreszcie, powoli dobierając słowa. - Wiem że na swoją własną praktykę wciąż czekasz, ale jesteś przecież świetnym obserwatorem, a zarówno analiza, jak i wyciąganie trafnych wniosków przychodzą ci z łatwością. - Z nienaturalnym dla siebie zawstydzeniem uniosła wzrok, najpierw sunąc nim tylko po jasnym materiale lnianej marynarki i wyhaftowanych na nich hipnotycznych kształtach. Geometryczne wzory przywodziły na myśl barwne ilustracje  z podręcznika do opieki nad magicznymi zwierzętami w wersji dla zaawansowanych. Każde pióro czy łuska różniły się od siebie zaledwie kilkoma drobnymi szczegółami, będąc wręcz nie do rozpoznania dla zwykłego czarodzieja. Nachyliła się nad szachownicą, a jej spojrzenie sięgało już przystojnej twarzy młodego lorda. Jasny błękit oczu półwili spotkał się ze smolistą czernią, mało subtelnie prosząc o pomoc. Od wielu lat łączyła ich przyjaźń, wkrótce mieli stać się także rodziną. Liczyła po cichu na to, iż stanie się on jej sojusznikiem w tej jakże nierównej walce.



Why do I like thunderstorms? Because it shows that even nature needs to scream sometimes.
Evandra Rosier
Zawód : Arystokratka
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
I am blooming from the wound where I once bled.
OPCM : 0
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 14
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Półwila

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8762-evandra-rosier https://www.morsmordre.net/t8771-dzwoneczek#260729 https://www.morsmordre.net/t8766-wanda#260651 https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t9233-skrytka-bankowa-nr-2076#280737 https://www.morsmordre.net/t8767-evandra-rosier#260654
Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]10.02.21 17:12
The member 'Evandra Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 14
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Szachy czarodziejów - Page 8 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]25.04.21 1:35
-Parkinsonowie chyba by mi tego nie wybaczyli. - Black uśmiechnął się szeroko, obserwując jednocześnie i kolorowy dym i szachownicę, którą miał przed sobą. - Ale może, jak już znudzi mi się zagłębianie wszelakich sekretów życia i śmierci, i przejdę na emeryturę, to zastanowię się nad tym.
Mówiąc to, od razu odgonił myśli, że tak naprawdę, jego emerytura raczej będzie wykluczać jakiekolwiek czynności, gdyż będzie przykuty do łóżka. Jednak tliła się w nim nadzieja, że znajdzie sposób na to, aby oszukać podstępną chorobę. Że wyślizgnie się z jej szponów, a nawet, jak dzieciak pokaże jej język w głupim i triumfalnym geście.
-Staram się kontynuować rodzinne tradycje. - wesoło wzruszył ramionami. - Myślę, że nie powinniśmy się ograniczać wyłącznie do szpitala św. Munga. Widziałaś przecież tych ludzi, prawda? W końcu mogą być dumni i nie bać się chodzić w prawdziwych magicznych kreacjach… a przez wojnę są skazani na ubrania z drugiej ręki. Znoszone, połatane.
Zaciągnął się kolorowym błękitno-zielonym dymem.
-To niesprawiedliwe. Każdy mieszkaniec stolicy zasługuje na porządne ubranie. Tym bardziej że już za chwile nadejdzie zima.
Uniósł wzrok ku niebu, jakby wypatrując ciemniejszych chmur i pierwszych płatków śniegu.
-Na pewno nam za to podziękują. I od razu trzeba im podsunąć pomysł, aby zmienili tą paskudną śmierdzącą substancję na coś przyjemniejszego… Może brokat? Wyobrażasz sobie? To by był prawdziwy przełom.
Rigel widział, że ruch, który Evandra zrobiła na szachownicy był… mało rozważny, gdyż odsłoniła swojego króla.
Może to było celowe?
Jednak nic na to nie wskazywało.
Czarodziej bardzo nie chciał wykonywać kolejnych ruchów, które na pewno gwarantowałoby mu zwycięstwo, jednak obiecał, że nie będzie się podkładać. Podniósł skoczka, którego zdążył już stracić, i chwile bawił się nim, udając, że rozważa, co dalej zrobić, chociaż dokładnie wiedział, że może to być koniec partii.
Pytanie przyjaciółki kompletnie wybiło go z rytmu.
-Jak poznać? - uniósł brwi. Faktycznie nie miał praktyki w byciu rodzicem, jednak miał szczęście, że Irma była najlepszą matką na świecie. Dzięki niej poznał, czym tak naprawdę jest bezwarunkowa miłość i bezpieczeństwo. Czuł jednak pewne opory, żeby aż tak uzewnętrznić się Evandrze. To było trochę mało męskie.
-Cóż… To dość… ciekawe pytanie. - zaczął powoli, starając się dobrać odpowiednie słowa. - Myślę, że jeśli jesteś gotowa wspierać i prowadzić w taki swoje dziecko, aby odnalazło się w tym wielkim świecie, to wszystko w porządku.
Uśmiechnął się do niej ciepło.
-Zawsze możesz na mnie liczyć. Nawet w takich kwestiach.
Ciężko westchnął, następnie skierował spojrzenie z powrotem na szachownice i wydał polecenie figurom.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.



Ostatnio zmieniony przez Rigel Black dnia 25.04.21 1:37, w całości zmieniany 1 raz
Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]25.04.21 1:35
The member 'Rigel Black' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 81
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Szachy czarodziejów - Page 8 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]28.04.21 21:15
Optymistyczne myśli o emeryturze rozbawiły Evandrę, lecz nie dlatego, że nie widziała dla niego przyszłości za kilkanaście lat. Oboje dobrze wiedzieli, że nie z własnej winy czy wyboru stąpali po kruchej ścieżce, lecz nie w ich zwyczaju było załamanie rąk i bezwiedne poddanie się losowi.
- Masz rację, mieszkańcy Londynu najbardziej ucierpieli w trwających przepychankach. Powinniśmy pochylić się nad tym tematem i wypracować rozwiązania. Kto wie, czy w przyszłości nie okażą się być potrzebne na większą skalę. - Życzyła sobie, by konflikt już więcej nie eskalował, by buntownicy odpuścili, usuwając się w cień i pozwolili przyzwoitym czarodziejom wieść życie, na jakie zasłużyli.
- Sądziłam, że właśnie ta substancja jest czynnikiem motywującym młodzież do gry w gargulki. Ale może być i brokat, o ile będzie równie, albo i bardziej uciążliwy.
Dostrzegła zawahanie na jego twarzy, nie czuła się źle będąc osobą odpowiedzialną za jego zmieszanie. Wierzyła że odpowie szczerze i w zgodzie z własnym sumieniem.
- Dziękuję - powiedziała w odpowiedzi na dyplomatyczną wypowiedź Blacka. Czy była gotowa, by prowadzić swoje dziecko w wielkim świecie? Wciąż było za wcześnie na takie decyzje, przez kilka najbliższych lat Evanem zajmować się będą guwernanci, dbający o to, by chłopiec miał pełnię wiedzy potrzebnej mu do wejścia w dorosłość. Co sama mogła mu przekazać, czego nauczyć? Należało wszystko poważnie przemyśleć.
Czarna wieża przejęła białego króla, w zadziwiająco łatwy sposób doprowadzając do zakończenia rozgrywki. Kobieta wzdrygnęła się zaskoczona, zupełnie nie spodziewając się, że stanie się to tak prędko. - Mówiłeś, że gry w szachy się nie zapomina? - uśmiechnęła się rozbawiona. - Może nie wychodzi mi dlatego, że na miotle też nie latam? - Lordowie Hampshire i Wight zadbali o to, by ich jedyna córka została odpowiednio zabezpieczona na czas pobytu w Hogwarcie. Długa lista wskazówek, przykazań i zakazów obejmowała nie tylko sprawdzanie czy dziewczynka nie jest nazbyt zmęczona, ale i dopilnowanie, aby nie wykonywała ćwiczeń mogących zagrozić jej kruchemu życiu. Z biegiem lat nauczyła się je obchodzić, powtarzane kłamstwa szybko wchodziły w krew, umożliwiając życie, jakiego pragnęła.
- Winszuję zwycięstwa, lordzie Black - powiedziała teatralnie poważnym tonem, gdy skłaniała lekko głową w geście oddania mu honoru. Od początku nie łudziła się, że będzie miała z nim szansę wygrać, ale może jakkolwiek osłabić? Brak częstej praktyki wywiał z jej umysłu szachowe strategie, pozostawiając pustą, gotową do ponownego zapełnienia stronę. Choć planowała zająć ją praktyką transmutacji, to kto wie, czy taktyka nie okaże się być bardziej przydatna?- Nie sądzisz jednak, że poddam się przy pierwszym starciu! Liczę na rewanż. - Puściła mu sugestywnie oczko. Choć wiele spraw wymagało dopracowania, nie mogła sobie odpuścić zatrzymania go jeszcze na krótką chwilę.



Why do I like thunderstorms? Because it shows that even nature needs to scream sometimes.
Evandra Rosier
Zawód : Arystokratka
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
I am blooming from the wound where I once bled.
OPCM : 0
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 14
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Półwila

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8762-evandra-rosier https://www.morsmordre.net/t8771-dzwoneczek#260729 https://www.morsmordre.net/t8766-wanda#260651 https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t9233-skrytka-bankowa-nr-2076#280737 https://www.morsmordre.net/t8767-evandra-rosier#260654
Re: Szachy czarodziejów [odnośnik]29.05.21 9:56
W kwestii chorób rozumieli się bez słów. Był czas, po diagnozie, kiedy Rigel nie mógł się pogodzić z tym, co go czeka. Nie wyobrażał sobie, że jego i tak, prawdopodobnie krótkie, jak na czarodzieja życie zakończy się w ten sposób - zmieni się w sparaliżowany kawałka mięsa. Wtedy też przyszła mu z pomocą Evandra, która sama od dziecka mierzyła się z chorobą, która mogłaby w każdej chwili ją zabrać z tego świata. Te długie rozmowy w skrzydle szpitalnym i podczas spacerów były jak koło ratunkowe, niepozwalające młodemu Blackowi utonąć w ciemnych wodach rozpaczy.
-Przemyślę, jak najlepiej to zorganizować. - planowanie, jak pomóc innym było najlepszą odskocznią od przykrego tematu, o jaki przez przypadek zahaczyli. - Jak też będziesz miała jakiś pomysł, proszę, daj mi znać.
Ich kontakty, pieniądze i wszelkie możliwości z tego płynące powinny być włożone w pomoc najbardziej potrzebującym i naprawienie tego, co zostało zniszczone w wyniku wojny. Czarodziej czuł się odpowiedzialny za Londyn i jego mieszkańców, w końcu to było ich miasto, ich dom - nie ważne, co tam sobie Crouchowie myślą. To ich - Blacków pieniądze sprawiają, że działa szpital św.Munga, a pracownicy Ministerstwa nadal otrzymują godziwe wynagrodzenie. Dlatego też uważał, że to jego obowiązek - zaopiekować się stolicą.
-Myślę, że wszystko, co ciężko się zmywa z ciała i ubrania będzie właściwe.
I pozwoli kolegom się pośmiać.
To było smutne, ponieważ Rigel nie miałby nic przeciwko, aby użyć srebrnego magicznego pyłku jako ozdoby. Zawsze podczas sabatów i innych wydarzeń obserwował zebrane panie i zachwycał się tym, ślicznie migoczące drobinki prezentowały się na włosach i twarzy.
Król upadł i rozgrywka zakończyła się wygraną Blacka.
-Nie wiem, czy loty i szachy mają ze sobą coś wspólnego, ale jeśli chcesz to sprawdzić i potrzebujesz do szczęścia wysokości i wiatru we włosach - służę miotłą. - uśmiechną się do niej ciepło, po czym z podobną teatralnością w głosie odpowiedział. - I dziękuję, milady.
Szybkim ruchem różdżki rozkazał wszystkim figurom powrócić na swoje miejsca.
-Z całego serca liczyłem, że to zaproponujesz.
Młody lord Black za długo nie widział się ze swoją przyjaciółką, żeby ot tak po pierwszej partii sobie pójść, wracając w objęcia mrocznej rodowej kamienicy. Chciał zostać i na wszelkie możliwe sposoby nadrobić ten cały czas, chociaż zdawał sobie sprawę, że, niestety, jest to niemożliwe.

/ztx2


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647

Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Szachy czarodziejów
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach