Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Pojedynek na alkohol - 29.03.57

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Ain Eingarp
Ain Eingarp

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 3baJg9W

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime24.02.20 13:37

First topic message reminder :

Sala Zabaw
Posiadłość Macmillanów, Sala Zabaw29.03.1957 r.
Marcella Figg, Keat Burroughs, Gabriel Tonks, Anthony Macmillan, Steffen Cattermole i Florean Fortescue spotkali się w Sali Zabaw, żeby uczcić powrót Gabriela Tonksa do żywych. Rozpoczynają nieoficjalny pojedynek na najbardziej trzeźwą osobę.

Szafka zniknięć




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime28.02.20 21:18

-35 pż
151/216


-Dostałeś kiedyś trolla? Z historii magii? Mój też był z historii magii! - Steffen rozdziawił usta, wpatrując się z miłym zaskoczeniem w pana Floreana, swojego nowego idola, bratnią duszę i obrońcę pięćdziesięciu odcieni bieli.
-Keat, jesteś geniuszem! Może powinieneś zmienić pracę ze mną? Wiem, że w Peak District są smoki, no ale w Gringottcie też jest smok... Można by go wytresować, żeby nie bał się brzękadła! - zapalił się, bo raźniej byłoby pracować z przyjacielem, no a smoki są przecież nie tylko w rezerwatach. No i ten z Gringotta naprawdę potrzebował szkolenia, hehe.
-Marcella! - zachłysnął się, gdy posłała dziwne spojrzenie i jeszcze dziwniejszy uśmiech Keatonowi. -Uhm... nieważne. - dodał potulniej, pijąc pośpiesznie. Gdyby był bardziej pijany, to pewnie stanąłby w obronie druha i wyznał, że jemu samemu jednorożec również pozwoliłby do siebie podejść, ale jeszcze nie teraz. Pokraśniał i zmarkotniał na raz (tak, to możliwe!), bo zrobiło mu się raźniej, że Keat również nie miał doświadczenia, ale z drugiej strony nie wiedział, z kim mógłby teraz porozmawiać o nabieraniu doświadczenia. Kto by pomyślał...
-Ooo, proszę nam opowiedzieć! Widziałeś jasną stronę? Duchy? Chmurki? - utkwił w Gabrielu błagalne spojrzenie.
-Myślicie, że Prewettowie wyprawią festiwal nawet podczas wojny? Bo ja też nigdy nie byłem, a bym chciał!




intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime28.02.20 21:18

The member 'Steffen Cattermole' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 35


Powrót do góry Go down
Florean Fortescue
Florean Fortescue

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3393-florean-fortescue https://www.morsmordre.net/t3438-laverne#59673 https://www.morsmordre.net/t3432-pan-fortescue#59587 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t4591-skrytka-bankowa-nr-854 https://www.morsmordre.net/t3439-florean-fortescue#59674
Zawód : lodziarz na wygnaniu
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Pijemy z czary istnienia
Z zamkniętymi oczami,
Złote skropiwszy jej brzegi
Własnymi gorzkimi łzami.
OPCM : 34
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 11
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_nopsv0EoJX1tjygs9o1_540

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime28.02.20 22:24

195/240

- Marcy ma rację. Było minęło, jakoś sobie poradziliśmy i to najważniejsze - zgodziłem się z nią, bo choć na samym początku rozmawianie o smoku było całkiem zabawne, rozmowy o nowym ministrze już wywoływały we mnie odruch wymiotny. Na przekór wojnie mieliśmy spędzić dzisiejszy wieczór na radosnym świętowaniu. Obok nas stał dowód na to, że cała ta nasza walka miała sens.
Pomału zaczynałem czuć alkohol w swoim organizmie. Chyba dlatego rozwinął mi się język – na trzeźwo dużo mówiłem, ale pijany mówiłem jeszcze więcej. - No zniknąłbyś. Ale tamten ty z tamtych czasów w końcu doszedłby do czasu kiedy się cofnąłeś i mógłby podjąć inną decyzję i się nie cofnąć i wtedy byś znowu był. Ale czy byłbyś taki sam? Czy to byłbyś inny ty? W sensie czy wasze życie byłoby takie samo czy niby bylibyście tą samą osobą ale jednak nie do końca? - Rozkmina Keata wydała mi się naprawdę ciekawa. Ach, te problemy czasoprzestrzeni. Trochę miałem w nich doświadczenie, bo jako historyk-hobbysta lubiłem sobie czasem pogdybać. - To się nazywa efekt chaosu det... deterstycznego. Determistycznego. Deterministycznego, o - Dodałem na wzmiankę o tym motylu, bo gdzieś o tym kiedyś czytałem. Nie potrafiłem jednak powiedzieć o tym nic więcej. Dlaczego motyl? Jaka Japonia? Nieważne.
- Wiklinowy mag to taka... eee... bardzo duża i niebezpieczna kukła. To taka tradycja, że co roku mężczyźni stają z nim do walki, i tak, na zaklęcia. No mi się nie udało z nim wygrać, nie polecam, trochę bolało - wzruszyłem ramionami, chociaż ogólnie wspominałem ten dzień całkiem dobrze. W ogóle cały festiwal. I czas spędzony z Frances. Hmm, Frances... Musiałem się napić. - Anthony opowie coś więcej, bo z nim wygrał. Jaka tam była nagroda? - Trochę go podpuszczałem, sam dobrze pamiętałem jaka tam była nagroda. Mam nadzieję, że nie kłamali, a lordowi Macmillanowi urodzą się zdrowe pięcioraczki.
Wziąłem głęboki wdech, kiedy Steffen zapytał się o mojego trolla z historii magii. Czekałem na to pytanie. - Tak, dostałem trolla z historii magii - powtórzyłem, żeby to było jasne. - Napisałem referat o wojnach olbrzymów. Cztery stopy drobnym druczkiem. Dużo uwagi poświęciłem tam Branowi Krwiopijcy, bo to ważna persona w świecie olbrzymów, i tutaj zaczął się problem, bo według profesora Binnsa nie miał żadnego wkładu w wojnę. Żadnego! - Parsknąłem śmiechem, bo wciąż nie mogłem uwierzyć, że profesor mógł podzielać tę opinię. - Według najnowszych odkryć było wiadomo, że Bran Krwiopijca zjadł... - przerwałem, spoglądając na twarze swoich kolegów. - No, poróżniliśmy się po prostu - wzruszyłem ramionami, po czym westchnąłem z rezygnacją, bo owszem, byłem na festiwalu lata i znowu musiałem się napić. Chyba muszę zacząć kłamać.




Beatus, qui prodest, quibus potest
for the rescue

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime28.02.20 22:24

The member 'Florean Fortescue' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 10, 88


Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 55
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 13:46

Była wściekła. A może była przerażona - kiedy weszła do domu i zachodząc do pokoju Gabriela zrozumiała jedno - nie było go. Machnięcie różdżki sprawdzające obecność istot nie wykazało niczego. Wyszła na chwilę, trochę dłuższą. Musiała załatwić zioła wzmacniające, jedzenie bo lodówka dwóch kawalerów nie składała się z wielu produktów, wstąpić do Oazy by sprawdzić jak idą kolejne działania i skoczyć po księgę dotyczącej oklumecji. Vincent wyszedł przed nią, ale miała nadzieję, że jej brat nie ruszy się nigdzie. Powinna była zabrać mu różdżkę i rzucić zaklęcie - ale nie zrobiła tego, wiedząc jak sama się czuła, kiedy zrobił to Skamander. I co zamiast tego dostała? Pusty dom. Dopiero wyciągniętych kilka koszul sprawiły, że zrozumiała. Zacisnęła wargi. Domyślała się, gdzie poszedł jej brat. Zaciskając ze złości zęby. Kiedy zjawiła się pod posiadłością Macmillanów wychodzaca na jej spotkanie skrzatka dostała tylko jedną prośbę, czy może raczej polecenie. Prowadzić do Anthony’ego. A kiedy znalazła się pod drzwiami, wzięła wdech, by popchnąć je z całą siłą wpadając do środka.
- Gabrielu Tonksie. - zagrzmiała wchodząc do sali szybkim krokiem. Burza kroczyła razem z nią. - Rozumiem, że cieszy cię powrót do żywych, ale czy poza chęcią libacji, przez chwilę pomyślałeś o wszystkim wokół? Czy któreś z was to zrobiło? - zapytała zawieszając na nim spojrzenia, a potem przesunęłą po Anthonym, Keatonie. Steffenie, Floreanie i Marcelli. Uniosła dłoń by powstrzymać jakiekolwiek słowo, które mogło wypaść z ich ust. Jeszcze nie skończyła. - A ty. - machnęła dłonią, oskarżycielsko wskazując na swojego brata. - Widzę, że planujesz kolejny zgon. Nie ma problemu, mogę Ci to załatwić.  - zapewniła, biorąc dech w płuca. -A skoro czujesz się już tak dobrze, jutro czeka Cię trening. - zapewniła uśmiechając się wymuszenie. Dopiero z niej schodziło. Dopiero puszczało ją przerażenie, które zawładnęło, gdy znalazła się w domu który wypełniała pustka. Uniosła dłoń, zaciskając palec wskazując i kciuk na nosie pomiędzy oczami. Biorąc wdech. - Rozumiem, że chcecie świętować. - mówiła powoli. Mogli nazywać ją paranoiczką, miała to gdzieś. Miała też nadzieję, że nikt nawet nie poruszy tego tematu, bo to nie była pora, żeby próbować ją pouczać. Nie skończyła myśli. Zostawiła ją taką. Opuściła dłoń. - Mam nadzieję, że dla wszystkich jasne jest, że to czego byliśmy świadkami na ten moment pozostaje sekretem dzielonym jedynie przez nas. - przesunęła spojrzeniem  po nich oczekując potwierdzenia. Informacje na temat tego, że wiedzieli jak przywracać do życia zmarłych nie mogła się rozprzestrzenić. To wiedza, którą wielu chciałby posiąść. A każde z nich od wczoraj nosiło ten sekret, przez co mogło stać się celem. Do tego dochodził fakt, że Gwardia nie postanowiła jeszcze, co dalej. Zwaliła się ciężko na podłogę. Siadając po turecku.
Zrzuciła płaszcz, odpięła pas z eliksirami kładąc je obok. Wyciągnęła z kieszeni białą różdżkę kładąc ją przed sobą. - Jak już tu jestem, chętnie dowiem się o was więcej. - powiedziała pojednawczo, unosząc dłoń, by zaczesać kosmyki za ucho. -  Liczę że jest tu do picia coś, poza alkoholem. - ostatnie słowa skierowała do Macmillana, na którego spojrzała. Nie mogła odebrać im prawa do świętowania, nie chciała by nie mogli znaleźć miejsca w którym choć przez chwilę poczują się bezpiecznie. Kiedyś potrafiła odnajdywać radość w niewielkim momencie. Te czasy zdawały się jednak odległe. Postanowiła zostać, mogła zareagować, jeśli to byłoby konieczne. Dopilnować, żeby każdy wrócił do domu bezpiecznie. I mieć oko na powstającego z martwych brata.





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
Gabriel Tonks
Gabriel Tonks

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t6145-gabriel-tonks https://www.morsmordre.net/t6193-gabrysiowe-listy https://www.morsmordre.net/t6192-ja-nie-mam-recepty-na-szczescie https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t6795-skrytka-bankowa-nr-1529 https://www.morsmordre.net/t6194-gabriel-tonks
Zawód : ochroniarz w leśnej lecznicy, wyjęty spod prawa auror, terrorysta Longbottoma
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
I've got a message that you can't ignore
Maybe I'm just not the man I was before
OPCM : 23
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 19:48

190 - 5 = 185

Naprawdę był pod wrażeniem wszystkich tych opowieści i włos mu się jeżył, a jednocześnie łezka w oku kręciła. A jako, że już powoli alkohol zaczynał oddziaływać na Tonksa to aż poczerwieniał delikatnie. Niczym zawstydzona, wzruszona niewiasta. Cała ta dyskusja o zmieniaczu czasu i fakt, że próbował za nią nadążyć naprawdę przysporzyła mu bólu głowy, dlatego nie miał zamiaru już więcej się wysilać. Czy to tak czuli się wszyscy ci, którzy mieli problem z nadążeniem za materiałem w hogwarckiej ławce?
Zadumał się wielce – w końcu to nie było takie łatwe pytanie, wszakże mogło ono dotyczyć samych doznań związanych z jego stanem fizycznym, ale i psychicznych skutków ubocznych. – Mogę wam powiedzieć, co prawdą nie jest. Słyszeliście o tym światełku w tunelu, za którym masz iść? No, no to ja żadnego światełka nie widziałem. Chyba, że to nie jest reguła, to nie wiem. Nie miałem okazji zapytać – no bo taka prawda, że nikogo po drodze nie spotkał. Z wyjątkiem własnych wspomnień. – A no i to całe gadanie, że niby chwilę przed śmiercią całe życie ci przelatuje przed oczami. Kolejna bzdura, bo to też po śmierci widzisz - jego głos był bardzo rzeczowy, wręcz naukowy. A co? Miał się teraz nad sobą użalać? W sumie to na razie nie miał do tego głowy, trzymał alkohol w ręku i był w otoczeniu ludzi, którym dosłownie zawdzięczał życie. - Ale przynajmniej wróciłem w pełni sprawny, bo ten zapyziały skurwysyn skopał mnie tam, gdzie się kopać nie powinno - poskarżył się, licząc iż męska część towarzystwa - czyli znaczna większość - zrozumie jego problem.
Chciałoby się powiedzieć, że wtargnięcie Justine spowodowało nagłe otrzeźwienie, ale prawda była zupełnie inna. Pierwotne na jego twarzy odmalowało się zaskoczenie, ale potem jego usta rozciągnęły się w nieco mętnym, ale bardzo pociesznym szerokim uśmiechu. No czy nie przypominał teraz wielkiego misia do przytulania?  - Tak, to ja - odpowiedział posłusznie, kiedy pełen złości głos rozbrzmiał w sali.Spojrzał na swoją siost rę i podszedł do niej, zamykając ją w niedźwiedzim uścisku, nawet poklepał ją po głowie jak małą dziewczynkę. - No już, już. Nie złość się, bo zmarszczek dostaniesz, a za młoda na nie jesteś - rzucił zaczepnie, jakby wcale nie widział unoszącej się nad jego głową burzy. - A przestań dramatyzować, co za różnica czy głowa będzie bolała od kaca, czy od zmartwychwstania - tu spojrzał na swoich towarzyszy, szczególnie na Keata, który to chyba rzucił mądrością odnośnie wiedzy uzdrowicielskiej na temat ludzi wracających zza światów.
- A wracając do Festiwalu, to wymyślcie co innego, bo na Festiwalu byłem i chyba nawet Poppy wianek wyciągnąłem - zadumał się, czkając w środku wypowiedzi. Ups?
Skoro był na Festiwalu, to i napić się nie omieszkał.




Ostatnio zmieniony przez Gabriel Tonks dnia 02.03.20 19:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 19:48

The member 'Gabriel Tonks' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 67

--------------------------------

#2 'k3' : 3


Powrót do góry Go down
Gabriel Tonks
Gabriel Tonks

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t6145-gabriel-tonks https://www.morsmordre.net/t6193-gabrysiowe-listy https://www.morsmordre.net/t6192-ja-nie-mam-recepty-na-szczescie https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t6795-skrytka-bankowa-nr-1529 https://www.morsmordre.net/t6194-gabriel-tonks
Zawód : ochroniarz w leśnej lecznicy, wyjęty spod prawa auror, terrorysta Longbottoma
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
I've got a message that you can't ignore
Maybe I'm just not the man I was before
OPCM : 23
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 19:52

się nie klikło to rzucam dodatkowo


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 19:52

The member 'Gabriel Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 47


Powrót do góry Go down
Anthony Macmillan
Anthony Macmillan

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5779-anthony-macmillan https://www.morsmordre.net/t5786-bato https://www.morsmordre.net/t5785-dzisiaj-pije-stara-ognista-ogdena https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemere-dwor-macmillanow https://www.morsmordre.net/t5790-skrytka-bankowa-nr-1421 https://www.morsmordre.net/t5806-anthony-macmillan
Zawód : Podróżnik i wynalazca nowych magicznych alkoholi dla Macmillan's Firewhisky
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
I am the Lizard King
I can do anything
OPCM : 18
UROKI : 25
ELIKSIRY : 10
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 29dcd797e08c26682d2d5e08269b2561

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 21:58

|PŻ: 160/215 (74,4%)
Czy dobrze policzyłam?

Zainteresowała go ta troska Burroughsa o smoki. Teraz był pewien, że miał do czynienia ze smokologiem. Na pewno! Kto inny martwiłby się o ich prawa? Słowa Steffena potwierdziły zresztą jego teorię! Sprawa związana ze zmieniaczem czasu także była intrygująca, ale na tyle gdybająca i stawiająca tyle znaków zapytania, że nie potrafił dołączyć do rozmyślań nad tym co by było gdyby…
Czy było fajnie skopać tyłki przydupasom Malfoya? Tak, ale czuł pewien brak satysfakcji, bo wiedział, że po lesie pałętało się ich wtedy znacznie więcej. Gdyby tylko mogli dać wszystkim popalić… ale nie mogli. Ważniejsza była misja i przywrócenie życia Gabrielowi. Marcella miała rację, żeby nie zadręczać myśli planami Ministerstwa… ale mimo wszystko jego myśli odbiegały od czasu do czasu w tę stronę. Musieli działać, by zapobiec dość niebezpiecznemu sojuszu olbrzymów z czarnoksiężnikami. Kiwnął jednak głową, potwierdzając słowa (na razie) jedynej czarownicy w męskim gronie.
Z kolei fakt, że to Keaton podszedł do jednorożca nie budził w nim takiego zdziwienia jak wśród pozostałych. Właściwie możliwość tego, że był „czysty” w sprawach łóżkowych nie sprawiała takiego zdziwienia jak u pozostałych. Nie rozumiał dlaczego czarodziej tak bardzo chciał się wytłumaczyć, ani też nie rozumiał sensacji wokół tego powstałej. Żałował jedynie, że przypadkiem wprowadził go w tak nieprzyjemną sytuację.
Wrócili jednak to picia i do spraw życia po śmierci.
Ponoć nie powinno się pić alkoholu po eliksirów, ale eliksirów chyba nie zażywasz, prawda? – wtrącił się, trochę niepotrzebnie. Nie zamierzał przecież wspominać, że sam wciąż był w trakcie przyjmowania eliksiru uspokajającego i chyba nie powinien pić. Bardziej zresztą zainteresowało go pytanie o to, co Tonks widział po śmierci, a jego odpowiedź wyraźnie go zaintrygowała i zaskoczyła. Naprawdę nie widział nic? Znaczy, że była jedynie pustka? Myślał też, że chyba zrozumiał co miał na myśli Gabriel, bo wykrzywił swoje usta w geście nieistniejącego bólu i zniesmaczenia. Współczuł mu, naprawdę mu współczuł.
Pytanie o Wiklinowego Maga wyraźnie go zaskoczyło, ale i trochę go rozchmurzyło. Od czego zacząć? Nie wiedział. Na całe szczęście Florean postanowił wyjaśnić to za niego. Po części. Dopiero teraz przypomniał sobie, że jego twarz kojarzył właśnie z Festiwalu. A skoro nigdy nie tyczyło się jednak pytania czy ktokolwiek był na wydarzeniu organizowanym przez Prewettów – wypił uczciwie swój kieliszek.
Uff… – wypuścił powietrze, by wkrótce go nabrać. – Każdy zaczynał z dość dużej odległości. Celem oczywiście było zniszczenie kukły. A same zawody były bolesne i trochę niebezpiecznie, bo kukła rzucała kulami ognia w zawodników. A nagroda… – tu zagwizdał głośno, by przywołać skrzata i poprosić go o przyniesienie broszki, którą zazwyczaj nosił. Kiedy skrzat wrócił natychmiast pokazał ją pozostałym. Po małym pomocniku z kolei nie było śladu. – Ta oto broszka, obietnice o kobietach i huczna feta – uśmiechnął się szeroko, miło wspominając tamten dzień.
Słysząc jak Florean otrzymał trolla, nie mógł powstrzymać się od wypicia szklaneczki whisky. Temat olbrzymów znacznie go zainteresował. Może pan Fortescue wiedział coś znacznie więcej na temat historii poszczególnych grup?
I wtedy, niczym furia, do pokoju wpadła Justine, której w ogóle nie oczekiwał. Naprawdę, nie spodziewał się, że panna Tonks miała tak ognisty charakter. W swoim obłędzie spowodowanym troską o brata przypominała mu jedną z kuzynek, która potrafiła przywołać niejednego mężczyznę do porządku. Było w jej postawie coś groźnego, ale i ciepłego. Wiedział, że przybyła tutaj ze strachu i troski o rodzinę.
Wszystko pozostaje w tajemnicy – upewnił ją. – Jesteśmy tutaj sami. A na pewno nie pozwolimy Gabrielowi ponownie… – nie chciał użyć słowa „umrzeć”, bo nie chciał niczego zapeszać, ani nie chciał jej jeszcze bardziej rozwścieczać. Jej stwierdzenie o „dowiedzeniu się czegoś więcej” o nich brzmiało trochę złowieszczo, jednak Macmillan nie miał nic przeciwko temu. – Otóż… jest, ale nie wypadałoby urażać naszego solenizanta, ani mnie jako gospodarza – odpowiedział całkiem poważnie. Wstał i podszedł do niej, by następnie wyciągnąć w jej stronę dłoń. Na jego twarzy ponownie zagościł bardzo ciepły uśmiech. Nie mógł pozwolić na to, żeby dama siedziała na podłodze. Nie w jego domu. Chciał, żeby czuła się komfortowo, a w jego rozumieniu siedzenia na posadzce nie było czymś przyjemnym, ani zapewne dobrym dla zdrowia. – Wolałbym jednak, gdybyś usiadła w fotelu lub na sofie – jego spojrzenie wyraźnie prosiło o to, żeby jednak go posłuchała. – Proszę.
Z całą pewnością był już podpity. Po alkoholu jednak zdawał się jeszcze bardziej miły, odważny, ale i poważny.




Каранфиле, цвијеће моје
да сам Богд'о сјеме твоје.
Ја бих знао гдје бих цвао,
мојој драгој под пенџере.
Кад ми драга иде спати,
каранфил ће мирисати,
моја драга  уздисати
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 21:58

The member 'Anthony Macmillan' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 52, 37


Powrót do góry Go down
Marcella Figg
Marcella Figg

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6925-marcella-figg#181615 https://www.morsmordre.net/t6971-arkady#183169 https://www.morsmordre.net/t6970-lelolelo-bagiety-jado#183167 https://www.morsmordre.net/f104-szkocja-kres-w-john-o-groats https://www.morsmordre.net/t6991-skrytka-nr-1723#183527 https://www.morsmordre.net/t6972-marcella-figg#183216
Zawód : by walczyć i chronić
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wszyscy śnimy swój sen
o wzbiciu się w
niebo
OPCM : 35
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 22:42

| ż: 180

Uniosła swój kieliszek do ust, nie próbując dać po sobie poznać o czym teraz pomyślała, bo to naprawdę jej nie przystało, serio, lepiej żeby nikt nie wiedział. Jakoś tak dziwnie jej się patrzyło teraz na Keata, nie dlatego, że domyśliła się takich rzeczy, ale bardziej dlatego, że o wiele łatwiej było jej z ludźmi obcować, kiedy w ogóle nie myślała o jakichś ich łóżkowych sprawach. To zawsze strasznie... Konfundujące. A później takie myśli przynoszą lawinę kolejnych dziwnych myśli o wszystkich zebranych wokół, przez co bardzo szybko jej policzki stały się czerwone jakby ktoś musnął je jakimś specjalnym kosmetykiem do tego typu makijażu, ale miała nadzieję, że wszystko zostanie zrzucone na alkohol. Lepiej, żeby w ogóle nic teraz nie mówiła, bo jeszcze palnie coś głupiego, a powoli się tutaj ciepło robiło. A miała nie pić alkoholu... Słuchała po prostu panów i ich wszystkich słów, podobno nie powinno przerywać się męskich konwersacji jak i tych damskich prowadzonych w gronie kobiet. A powoli zaczynało to wchodzić na tory. Rozprawki na temat kolorów, olbrzymów i jakichś... efektów chaosu? Co tu się działo?
No i wtedy wpadła Just. Wyglądająca trochę bardziej jak wściekła osa niż nawet kobieta Just. Tak ona w ogóle tutaj weszła bez pomocy Macmillana? Korzystając z lekkiego chaosu, który się stworzył wokół, przemieściła się powoli, przysuwając się trochę bliżej Floreana. Znała go chyba najdłużej z całej tej ekipy, a po wykonaniu dokładniejszych obliczeń w głowie stwierdziła, że tak, zdecydowanie najdłużej. Kto by pomyślał, że to już tyle lat mineło od czasów szkoły. Dziesięć lat... - No i zaczęło się tornado. - Mruknęła dosyć cicho, konspiracyjnie do mężczyzny stojącego obok. Just powinna dostać medal psucia zabawy ze swoją przesadzoną wojenną musztrą. - Wow, Tonks... - Mruknęła kobieta z lekko przeciągniętym tonem. - Jesteśmy grupą dorosłych ludzi, a nie nieodpowiedzialnych dzieciaków. A Twój brat ma trzydziestkę, nie potrzebuje pozwolenia na picie. Mamy prawo świętować, że coś nam się powiodło. Ty też powinnaś, w końcu to święto nowych narodzin, ważniejszych dla Ciebie niż dla nas. Ale nadal ważny... Więc no, wznieśmy toast! Za Tonksów.
Uniosła kolejny kieliszek. Była przecież na festiwalu lata, niestety nie ostatnim ale już bardzo dawno.
- Kiedyś byłam na Festiwalu Lata, gdy graliśmy tam mecz. Było bardzo milo. - Mruknęła, zupełnie jakoś tak bez pomyślenia, że przecież nie miało to sensu dla niej jako policjantki, że grała w ogóle jakiś mecz.





You don’t have to be a hero to save the world.
You don’t have to know what to say, or what to think.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 22:42

The member 'Marcella Figg' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 37, 32


Powrót do góry Go down
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 23:14

-10 pż
141/216

Steffenowi już trochę kręciło się w głowie, ale za to świat zaczął jawić się w wyjątkowo różowych barwach. Nawet przybycie Tonks nie zakłóciło jego radości - wręcz przeciwnie!
-JUST ALE SUPER ŻE JESTEŚ! - wybuchnął. -Patrz, jak ładnie wyleczyłaś mi rękę! - popisowo przełożył kieliszek z prawej ręki do lewej i z powrotem i wziął solidnego łyka, gul gul gul.
-Świętujemy nowe urodziny Gabriela! Napij się z nami, no napiiiij! I gramy w grę! - zaproponował radośnie. -ZA TONKSÓW! - gul gul gul!
Rozejrzał się po wszystkich, czekając aż kolejna osoba wypije ku czci Festiwalu Lata, aż uświadomił sobie, że kolejka "nigdy" dobiegła końca.
-Nigdy nie byłem szczęśliwie zakochany z wzajemnością - wspomnienie pocałunków z Isabellą było wszak skażone krokami jej ojca oraz późniejszymi zaręczynami -ale kiedyś bym chciał! Mam nadzieję, że wy byliście, bo życie to piękno, życie to miłość! - skonkludował filozoficznie.




intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Pojedynek na alkohol - 29.03.57   Pojedynek na alkohol - 29.03.57 - Page 4 I_icon_minitime02.03.20 23:14

The member 'Steffen Cattermole' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 43


Powrót do góry Go down
 

Pojedynek na alkohol - 29.03.57

Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Szafka zniknięć-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20