Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Ukryte stoliki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Ukryte stoliki - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Ukryte stoliki - Page 3 Empty
PisanieTemat: Ukryte stoliki   Ukryte stoliki - Page 3 I_icon_minitime06.09.16 22:29

First topic message reminder :

Ukryte stoliki

Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora, i smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny, w noc ciemną i złą nam będzie się śnił... Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover i znów noc w kubryku wśród legend i bajd...  W tawernie już od wejścia czuć przejmujący swąd nade wszystko męskiego potu, a w drugiej kolejności - męskiego moczu. Silny zapach alkoholi drażniąco przesyca powietrze, skądinąd wyczuć można również nuty aromatów zgniłych ryb. Huk pijackich przyśpiewek dominuje nad wszechobecnym gwarem - prawie nie słychać przechwalającego się przy szynku mężczyzny, który opowiada o swojej ostatniej batalii, w której rzekomo wypatroszył morskiego smoka, mało kto zwraca uwagę na marynarzy tłukących się po mordach po przeciwległej ścianie. Zrezygnowany barman dekadencko przeciera brudną szklankę brudną szmatą, spode łba łypiąc na drzwi, które właśnie otworzyłeś...
Możliwość gry w czarodziejskie oczko, darta, kościanego pokera


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Michael Tonks
Michael Tonks

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : Auror
Wiek : 34
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 18
UROKI : 14
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 7/9
Genetyka : Wilkołak
Ukryte stoliki - Page 3 1yGOSmf

Ukryte stoliki - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ukryte stoliki   Ukryte stoliki - Page 3 I_icon_minitime26.03.19 22:19

Kiedy jego mała siostrzyczka zrobiła się taka...dorosła? Michael zerkał na nią kątem oka, podziwiając jej opanowaną mimikę - widać pokerowe twarze były u Tonksów rodzinne. Czy też wyćwiczyła samokontrolę w Hogwarcie, wyzywana od szlam? Nie byli nigdy razem w Hogwarcie, skończył szkołę zanim Just ją zaczęła. Często pytał Just co słychać, ale zwykle o...dobre rzeczy. Jakoś nie rozmawiali o tych trudnych. Potem był zajęty kursem, potem pracą, potem rozjazdami...nadal rozmawiali, ale nie tak często jak kiedyś.
Żałował.
Just ani karczmarz nie mogli domyślić się jego emocji. Podobnie jak siostra, miał pokerową twarz.
-Przejmujesz się zdrowiem innych, czy własnym biznesem? - parsknął i przewrócił, dla zwiększenia efektu zastraszenia.
Karczmarz nabrał powietrze i wyłupił oczy niczym wyjęta z wody ryba, usiłując odpowiedzieć i znaleźć słowa. Aurorzy nie powiedzieli mu jak poważna jest sprawa, ale po ich zachowaniu i obecności poznał, że chodzi o coś poważnego. Nie umiał znaleźć właściwej wymówki i ewidentnie szukał słów odpowiedzi.
-Daruj sobie. - przerwał mu Mike. Mieli adres, to się liczyło. Karczmarz tolerował dealowanie narkotykami, a nie czarną magię, więc jego interes nie był już sprawą aurorów...ale Tonks niezwłocznie poinformuje o tym policję. Just obiecała, że jeśli łysy będzie kooperował to nie zajmą się sprawą dzisiaj ani osobiście. I tak miłosiernie dawali mu czas na ogarnięcie legalności własnego interesu.
Ledwo pohamował uśmiech, słysząc zdecydowanie siostry. Podobało mu się, że instynkt kazał jej sprawdzić wszystko od razu. Będzie z niej dobry auror.
Ruszył za Just pod wskazany adres, ale niestety nie znaleźli tam "Badyla." Drzwi otworzyła im jego gospodyni - mieszkanie było wynajęte. Kobiety nie mogli i nie chcieli o nic oskarżyć, ale słysząc, że są aurorami wpuściła ich do pokoju dilera. Nie znaleźli tam wielu rzeczy osobistych - Badyl ewidentnie używał pokoju tylko tymczasowo. Znaleźli i zabezpieczyli za to ślady srebrnego pyłku oraz puste torebeczki po narkotykach - zarówno mugolskiej kokainie, jak i Wróżkowym Pyle. Tyle na razie wystarczy. Nie spodziewali się, aby Badyl wrócił tu, podejrzewając aurorów na ogonie. Postanowili jednak sprawdzić to miejsce ponownie i zajść do karczmy znowu "w środę lub piątek." Jeszcze go dorwą.
Po całej akcji udali się do Munga, wyleczyć poparzenia po oberwaniu anomalią. Po wszystkim, Mike pogratulował siostrze akcji i poszedł z powrotem do Tower, napisać raport.

/zt




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Craig Burke
Craig Burke

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t6332-skrytka-bankowa-nr-965#159559 https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Zawód : Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
Wiek : 32
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
OPCM : 5
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 23
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

Ukryte stoliki - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ukryte stoliki   Ukryte stoliki - Page 3 I_icon_minitime17.04.19 16:22

10.11?

Szczerze nie znosił tego miejsca. Było brudne i obrzydliwe, a zapach, który bezustannie atakował jego nozdrza, prawie przyprawiał go o mdłości. Nie dało się go zignorować - tak samo z resztą jak głośnych krzyków portowej gawiedzi, która jak co wieczór zebrała się w głównej izbie, aby wlać w siebie litry taniego, cienkiego jak popłuczyny napoju, kolorem przypominającego bardziej szczyny niż jakikolwiek porządny alkohol. Blat stolika, przy którym usiadł, lepił się nieprzyjemnie, więc Burke odpuścił sobie próby opierania się o niego. Wiele razy miał już do czynienia z podobnymi przybytkami, ba, część jego pracy polegała na tym, że musiał czasami odwiedzać takie miejsca, a jednak za każdym razem zastanawiało go to, jak człowiek mógł się tak nisko stoczyć. Mężczyzna, który właśnie w tej chwili odchylił się na krześle, by dopić resztki ze swojego kufla, po czym upadł na paskudnie brudną podłogę, nie mogąc nawet utrzymać równowagi, przypominał Burke'owi nędzną kreaturę. Ten poziom upodlenia dotknął jego samego tylko raz - nie z własnej woli, rzecz jasna. Ale nawet leżąc skulonym pod łachmanami w lodowatej celi Azkabanu, Burke wciąż posiadał więcej godności niż jegomość przy barze, który właśnie zwymiotował wszystko to, co wypił. Burke skrzywił się wyraźnie, odwracając wzrok w drugą stronę.
Wybrał miejsce na uboczu - stąd łatwo było obejmować wzrokiem cały lokal i najłatwiej wypatrzeć coś interesującego. Czy może raczej - kogoś. Mężczyzna westchnął, po raz kolejny przeczesując zgromadzone w przybytku tałatajstwo. I szczerze mówiąc, w tym momencie poczuł coś na kształt podziwu do swojej dzisiejszej informatorki. Za to, że była w stanie pracować w takich warunkach. Pijani mężczyźni zawsze opowiadali głośno o tym, o czym nie powinni, i na tym można było zarobić, ale jednak... gdy tylko Burke przekroczył próg Parszywego Pasażera, odniósł wrażenie, że brud przykleił się do jego ubrania prosto z powietrza. Pocieszał się tym, że informacje, które miał dziś dostać, są warte tego poświęcenia. W końcu udało mu się dowiedzieć czegoś o jednym z ostatnich skradzionych mu podczas pobytu w Azkabanie artefaktów. Nadal jednak nie wiedział, gdzie przebywała ta niepozorna, niewielka skrzynka - i miał szczerą nadzieję, że usłyszy odpowiedź na to pytanie w szepcie kropel deszczu.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
 

Ukryte stoliki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Doki :: Parszywy Pasażer-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19