Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Michael Tonks

Go down 
AutorWiadomość
Michael Tonks
Michael Tonks

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : Auror
Wiek : 34
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 24
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Michael Tonks 1yGOSmf

Michael Tonks Empty
PisanieTemat: Michael Tonks   Michael Tonks I_icon_minitime04.03.19 0:22


Michael Tonks

Data urodzenia: 22.04.1922
Nazwisko matki: Wilde
Miejsce zamieszkania: Londyn
Czystość krwi: Mugolak
Status majątkowy: Średniozamożny
Zawód: Auror
Wzrost: 186 cm
Waga: 87
Kolor włosów: blondyn
Kolor oczu: szarobłękitne
Znaki szczególne: blizny po zębach i pazurach na lewym barku


Rodzice Michaela byli młodzi, gdy doczekali się pierworodnego i chociaż w domu się nie przelewało, Tonks pamięta z niego spokój i miłość. Mały blondynek był prawdziwym synkiem mamusi. Dynamika zmieniła się nieco, gdy pojawiło się jego rodzeństwo. Justine i Gabriela dzieliła tylko dwuletnia różnica wieku, więc siłą rzeczy zawsze byli ze sobą bliżej niż ze starszym bratem. Rodzice jednak podeszli do sprawy rozsądnie i nigdy nie dali Michaelowi odczuć, że z chwilą pojawienia się maluchów stał się mniej ważny. Mike zawsze chętnie bawił się z rodzeństwem, uważając się za najmądrzejszego i z satysfakcją przyjmując podziw w oczach dzieciaków. Jako dziecko nie miał pojęcia o niemugolskim świecie - matka postanowiła mu nic nie mówić, jeśli miał się urodzić zwykłym mugolem. Dowiedział się o magii dopiero gdy ujawniły się zdolności rodzeństwa i dorastał w pewnym strachu, że jako jedyny okaże się całkowicie zwyczajny. Co prawda, gdy kiedyś mała Justine rzuciła piłką prosto w okno, Michael poczuł się bardzo przrażony odpowiedzialnością za stłuczoną szybę i piłka w ostatniej chwili zmieniła tor lotu.. Nie wiedział jednak, czy naprawdę to jego zasługa, czy może objaw zdolności jego siostry. W mugolskiej szkole też kiedyś trafił do bramki nienaturalnie celnie, ale (podobnie jak nauczyciel) wytłumaczył to sobie silnym wiatrem.


Mógł imponować Justine i Gabrielowi swoim wzrostem, zwinnością, wiedzą o mugolskim świecie i autorytatywnym tonem. Podczas wspólnych zabaw zwykle wchodził w rolę mediatora albo narratora fantastycznych przygód. Jako jedenastolatek był już na tle rodzeństwa prawie dorosły! A potem dostał list z Hogwartu (nie przyznawał się rodzicom ani nikomu jak bardzo bardzo bardzo na niego czekał) i woda sodowa trochę uderzyła mu do głowy. Pierwsza wizyta na Ulicy Pokątnej i wybór różdżki były dla niego niesamowitym przeżyciem - czuł się jakby wkraczał do innego świata. Oprócz podstawowych przyborów szkolnych, namówił też mamę na książkę o historii magii. W wakacje przed rozpoczęciem roku szkolnego nie miał już czasu ani głowy do zabaw z młodszym rodzeństwem. Siedział nad dziejami czarodziejów, nadrabiał zaległości w wiedzy o magicznym świecie (wtedy jeszcze nie wiedział, ile musi nadrobić i że pewne rzeczy - jak czystość krwi - są nie do przeskoczenia) i niecierpliwie czekał na dzień, w którym uda się na Peron 9 i ¾. Lubił mugolską szkołę, ale nie była tak pasjonująca jak czary, więc rozstawał się z kolegami bez specjalnego żalu.


Jechał do szkoły pełen ekscytacji i optymizmu, ale jego idealistyczne wyobrażenie o świecie czarodziejów rozwiało się już w pociągu. Jakieś dzieci zapytały go o to, z jakiej rodziny pochodzi. Gdy podał swoje nazwisko, z niecierpliwością zaczęły wypytywać o status krwi. Naiwna odpowiedź o tym, że tata robi meble w Londynie, a mama jest urzędniczką w Ministerstwie Magii, zdradziła im wszystko, co chciały wiedzieć. Szlama. Właśnie wtedy Mike po raz pierwszy usłyszał tą obelgę i został wyrzucony z przedziału przez uczniów czystej krwi, aby siedzieć razem z mugolakami i czarodziejami półkrwi. Przyrzekł sobie wtedy, że jeszcze im wszystkim pokaże - że będzie najlepszym uczniem (trochę się tego obawiał, bo wcześniej nie miał do czynienia z magią - ale zakładał, że ambicja i praca czynią cuda) i najlepszym czarodziejem i udowodni wszystkim, że niczym nie odstaje od czystokrwistych czarodziejów! Po raz pierwszy zakiełkował w nim wtedy żal do rodziców. Dlaczego wybrali dla niego życie w mugolskim świecie, nie pytając go nawet o zdanie? Czy gdyby miał więcej do czynienia z czarodziejami, mógłby lepiej przygotować się na wyzwiska i tolerancję? A może gdyby mama nauczyła go jakiegoś prostego zaklęcia, mógłby wszystkim udowodnić, że jest prawdziwym czarodziejem?


Resztę podróży spędził w posępnej ciszy, martwiąc się, że Tiara Przydziału go odrzuci i każe mu wracać do domu. Podczas Ceremonii Przydziału stresował się jeszcze bardziej, ale na szczęście Tiara błyskawicznie przydzieliła go do Gryffindoru. Cieszył się, że nie trafił tam, gdzie wredne dzieci z pociągu (Slytherin) i postanowił zrobić wszystko, aby koledzy z domu go polubili. Był zorganizowany, serdeczny i odkrył w sobie talent do Quidditcha. Od trzeciego do szóstego roku w Hogwarcie był pałkarzem. Marzył o stopniu kapitana, ale zadowolił się stałym miejscem w drużynie i popularnością wśród dziewczyn - nic nie działa na czarodziejki tak dobrze, jak wysoki blondyn na miotle. Dzięki talentowi sportowemu zyskał sympatię we własnym domie i nieco szacunku wśród Ślizgonów - antymugolskie obelgi motywowały go w końcu do uderzania pałką coraz mocniej i szybciej. Poza tym przykładał się do nauki, zwłaszcza zaklęć i obrony przed czarną magią. Lubił też opiekę nad zwierzętami, astronomię i swoją pierwszą naukową miłość, czyli historię magii. Transmutacja i eliksiry zupełnie mu nie szły, ale prof. Dumbledore był wyrozumiałym nauczycielem transumtacji, a w eliksirach pomagał mu kolega z ławki, Olav.


W wakacje najchętniej ćwiczyłby magię i męczyła go decyzja rodziców o tym, by w domu nie używać zaklęć. Nadal zajmował się rodzeństwem, gdy mama i tata wychodzili na randkę, wymyślał coraz lepsze zabawy (teraz wplatał w nie historie zasłyszane w szkole) i opowiadał bratu i siostrze o życiu w Hogwarcie. Stał się jednak mniej beztroski niż w dzieciństwie, jakby cały czas coś go martwiło. W istocie - martwił się, że po skończeniu szkoły będzie zdany całkiem na siebie. Że jak matka będzie musiał żyć wśród mugoli. Nie gardził nimi tak jak czystokrwiści i bardzo kochał swoją rodzinę, ale stopniowo przestał uważać mugoli za swoich. Desperacko pragnął się wtopić w świat czarodziejów i uważać za jego część. Trudno było żyć w dwóch światach. W dodatku musiał mówić mugolskim kolegom, że żyje w szkole z Internatem na północy Anglii, a oni nie rozumieli, czemu ma tak mało zabawnych opowieści z tej szkoły.


Na siódmym roku z ciężkim sercem zrezygnował z gry w drużynie, aby skupić się na nauce do owutemów. Czasami marzył o karierze profesjonalnego zawodnika, ale wydawała mu się ona mało stabilna. Potrzebował kariery, która umożliwi mu aktywną działalność w czarodziejskim świecie i zapewni stabilną pensję. Ścieżka aurora wydawała się idealna - Michael nienawidził pracy biurowej, a aurorom nie brakowało wyzwań i adrenaliny. Poza tym był zdyscyplinowany, pracowity, fizycznie sprawny i obowiązkowy. Czasami kierowała nim nadmierna arogancja (zwłaszcza po zwycięstwach w Quidditcha lub gdy był w czymś dobry i przeceniał własne doświadczenie i umiejętności), ale starannie ukrywał związaną z tym lekkomyślność i starał się przestrzegać wszystkich zasad. Był też bardzo uparty w dążeniu do celów, więc dobre zdanie egzaminów i dostanie się na kurs aurora stało się niemal jego życiową misją. Kompleksy z powodu mugolskiej krwi odbijał sobie poprzez poczucie bycia ważnym i potrzebnym, a aurorzy w końcu zawsze będą potrzebni czarodziejskiej społeczności.


Gdy był na kursie aurorów, rozpoczęła się Wielka Wojna Czarodziejów. Dotarła do Anglii, gdy Michael był już młodym aurorem. Z niepokojem i żalem przyjął wiadomość o śmierci Dumbledora, swojego nauczyciela transmutacji. Bardzo martwił się o swoją rodzinę, szczególnie gdy w Hogwarcie otwarła się Komnata Tajemnic. Zarazem zrozumiał jednak, że aby trzymać się wytyczonego celu, nie może zbytnio angażować się politycznie. Aurorzy pracowali w końcu w Ministerstwie, więc Michael postanowił nie zadawać pytań, udowadniać swoją wartość poprzez profesjonalizm i nie przejmować się dynamicznymi zmianami w polityce ani związanymi z nimi dylematami. Może właśnie dlatego uciekł czyli poprosił o przydział do zagranicznej jednostki aurorów, nie wiedząc jeszcze wtedy, że w jego ślady pójdzie później młodszy brat. Podróżował po Europie, szczególnie Skandynawii. Nie założył rodziny - był pochłonięty pracą i zraniony dawnym, niespełnionym zauroczeniem do czarodziejki o krwi zbyt szlachetnej dla mugolaka.
Jako auror często pełnił rolę ‘złego policjanta’ - pomagały w tym talent do zastraszania i blefu, pokerowa twarz i krzepa. Był spostrzegawczy i wygadany, więc sprawdzał się zarówno w ryzykownych misjach w terenie, jak i tych bardziej dyplomatycznych.Czasami wracał do Anglii i spędzał wtedy czas z rodziną, a z zagranicy pisał do nich okazjonalne listy. Niby wszystko było dobrze, ale był coraz bardziej nieobecny ciałem i duchem i łączące ich niegdyś więzy rozluźniły się.


Do dzisiaj nie wie, dlaczego tamten wilkołak w Norwegii zdołał ukrywać się przed lokalnymi brygadzistami i zwrócił na siebie uwagę dopiero czarną magią. Nie było przecież pełni, więc Michael spodziewał się zastać w lesie jakiegoś szaleńca, który z dala od świata eksperymentuje z nekromancją. Wiedzieli, że bywa tam pewien czarodziej, ale nie znali jego tożsamości - tylko polanę, na której oddawał się zakazanej magii. W lecie 1955 roku Michael wybrał się tam ze dwoma innymi aurorami - Anglikiem i Norweżką. Jako najstarszy stażem, przewodził misji i miał taki sam plan jak zwykle: porządek, dyscyplina, zero emocji.


Ale zaskoczyły go własne emocje na widok Olava, kolegi z Hogwartu. Jasnowłosy Krukon był typowym kujonem , synem norweskich dyplomatów, którzy pracowali przy angielskim Ministerstwie Magii. Siedział z Michaelem na eliksirach i pomagał mu w ciężkim przedmiocie całkowicie bezinteresownie. Był też bogaty - bardzo bogaty - ale nigdy nie dał mugolakowi odczuć swojej wyższości. Po skończeniu szkoły kontakty chłopców rozluźniły się - Olav wrócił do Skandynawii. Jak to bywa ze szkolnymi znajomościami, nigdy się już nie zobaczyli i Michael nawet nie wiedział kiedy ani jak Olav stał się wilkołakiem (w Hogwarcie na pewno nim nie był). Nie wiedział też, dlaczego na jego widok nagle odczuł litość i postanowił użyć Expelliarmusa zamiast ostrzejszego zaklęcia. Bez różdżki Olav był w teorii bezbronny, ale pod wpływem silnych emocji nagle przemienił się w bestię, co zupełnie zaskoczyło trójkę aurorów. Byli na tyle aroganccy, że próbowali go okiełznać zamiast uciekać. Kolejne wydarzenia są niejasne w pamięci Michaela - pamięta krzyk swojej koleżanki, zęby we własnym ciele i błysk zaklęcia, po którym wilkołak rzucił się na drugiego aurora. Gdy obudził się w szpitalu, dowiedział się, że znaleźli go norwescy aurorzy wysłani na miejsce po długotrwałym milczeniu. Że jego partnerzy zginęli, a on sam jest teraz przeklęty. Sprawa Olava została zamknięta, a Michael do dzisiaj zastanawia się, czy dawny kolega w istocie miał złe zamiary, czy w niezupełnie legalny sposób szukał sposobu na uporanie się z własną likantropią.


Norwedzy zdali raport angielskiemu Ministerstwu Magii, więc Michael nie miał wyboru i został zarejestrowany jako wilkołak. Załamało mu się całe życie i wpadł w kilkumiesięczny marazm - rozgoryczony i zrozpaczony własnym losem, a na dodatek cierpiący z powodu przewlekłego zmęczenia. Wrócił do Anglii, chociaż nie miał ochoty na spotkanie z rodzicami ani siostrą. Najchętniej pozostałby za granicą, jak jego brat. Przeprowadził się do małego domku za miastem z murowaną piwnicą i przygotował na spędzenie reszty życia jako parias, zakuty co miesiąc w ciężkie łańcuchy. Aż usłyszał o pracach nad eliksirem z tojadu. Zgłosił się do bycia królikiem doświadczalnym i prawie rozpłakał ze wzruszenia, gdy w kwietniu 1956 okazało się, że eliksir oficjalnie działa.


Oczywiście faceci nie płaczą, ale od kilku miesięcy Michael zauważył u siebie większą emocjonalność i zwiększenie empatii. Nie jest pewien, czy to wszystko jest spowodowane traumą, eksperymentami z eliksirem, czy po prostu poczuciem bycia wyrzutkiem w czarodziejskiem społeczności. Jego największe obawy z dzieciństwa się spełniły - ale wcale nie znalazł się na marginesie z powodu niedostatecznego talentu, a przez nieszczęśliwy wypadek. Przez ostatni rok miał więcej czasu na czytanie gazet i śledzenie angielskiej polityki - na zagranicznych misjach celowo starał się od tego odcinać, aby nie martwić się zbytnio o rodzinę. Teraz ciągle chodzi zmartwiony - nie tylko o rodzinę, ale o całą egzystencję mugolskiego i czarnoksięskiego świata. Anomalie, mowa nienawiści przeciw mugolom… coraz trudniej lekceważyć mu świat polityki i wmawiać sobie, że może zachować neutralność. Ale zarazem wciąż pragnie normalnego, czarodziejskiego życia - nawet kosztem ignorowania tego, co złe. Zauważył, że siostra i matka nie pochwalałyby jego milczenia w sprawie polityki, ale jako wilkołak wciąż odpychał rodzinę od siebie. Nie miał ochoty na żadne pocieszenia ani nic - najpierw chciał tylko rozpaczać w samotności, a potem niecierpliwie czekać nad postępami w badaniach nad eliksirem.


Po pożarze w Ministerstwie Magii dostrzegł swoją szansę na powrót do pracy. W Ministerstwie brakowało doświadczonych ludzi, a on przyjmował już eliksir i był doświadczonym czarodziejem. Poprosił o przywrócenie do pracy jako auror - i chociaż niechętnie patrzono na wilkołaka w ich szeregach, w jego zatrudnieniu dostrzeżono szansę na zareklamowanie nowego wynalazku i nowego, „tolerancyjnego” podejścia do zarejestrowanych bestii. Michael wie, że dostał pracę tylko dlatego, że zbyt wielu zginęło w pożarze. Że jest PR-owym ruchem Ministerstwa, które chce zwiększyć skuteczność Rejestru Wilkołaków. Że jest mugolakiem i wilkołakiem i koledzy już zawsze będą na niego krzywo patrzeć. Ale jest gotów znieść każde upokorzenie, bo jako bezrobotny zwariowałby z nudów.


Zniósł nawet przesłuchanie, na które wezwano wszystkich mugolaków. Od kilku miesięcy Ministerstwo śledziło akurat każdy jego krok, więc niewiele nowego mogli się od niego dowiedzieć. Pytali o rodzinę, ale doskonale wiedzieli, że Michael nie chciał się z nimi kontaktować i ignorował ich próby nawiązania kontaktu. Do końca życia będzie tego żałował, bo chociaż wrócił z przesłuchania w jednym kawałku, to wkrótce dowiedział się o śmierci matki i traumatycznych przejściach siostry. Czy gdyby nie odciął się od nich jako wilkołak, przesłuchanie skupiłoby się na nim? Czy miałby szansę pomóc wtedy siostrze? Gryziony wyrzutami sumienia postanowił być lepszym bratem - zwłaszcza, że Gabriel Tonks wrócił z Europy Wschodniej i na własne oczy przekonał się, że pierworodny Mike zupełnie zawiódł własną rodzinę.





Patronus: Patronus Michaela to oswojny wilk - silny i opiekuńczy względem swojego stada.  Przed przemianą, patronus przyjmował kształt owczarka niemieckiego. Podczas wyczarowywania patronusa, nastoletni Michael przywoływał zwykle wspomnienia zabaw z młodszym rodzeństwem. Potem posiłkował się też wspomnieniem zdania egzaminów na aurora. Po zarażeniu likantropią przez kilka miesięcy nie był w stanie przywołać patronusa. Zaklęcie zaczęło znów działać, gdy w Ministerstwie ruszyły prace nad eliksirem z tojadu, a Michael zgłosił się do badań i odzyskał nadzieję na nieco normalniejsze życie. Wciąż używa tych samych wspomnień, z nadzieją na powrót do trybu życia sprzed zakażenia likantropią, na kontrolę nad swoją klątwą. Od tej pory patronus przypomina oswojonego wilka, chociaż Tonks chciałby w nim widzieć "nieco zmienionego" owczarka.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 23+3 (różdżka)
Zaklęcia i uroki:16+2 (różdżka)
Czarna magia:00
Magia lecznicza:00
Transmutacja:10
Eliksiry:00
Sprawność:11+6 za wagę
Zwinność:6Brak
JęzykWartośćWydane punkty
AngielskiII0
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AstronomiaI2
Historia MagiiII10
KłamstwoI2
RetorykaI2
SpostrzegawczośćIII25
Ukrywanie sięI2
ZastraszanieII10
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Odporność magicznaI5 (+cwaniak
Wytrzymałość fizycznaIII10
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
NeutralnyNeutralny
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleII7
LekkoatletykaI0,5
QuidditchI0,5
Taniec współczesnyI0,5
Walka wręczI 0.5
GenetykaWartośćWydane punkty
Wilkołak-2 (+4)
Reszta: 1,5

[bylobrzydkobedzieladnie]




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him



Ostatnio zmieniony przez Michael Tonks dnia 04.03.19 20:41, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Michael Tonks Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Michael Tonks Empty
PisanieTemat: Re: Michael Tonks   Michael Tonks I_icon_minitime16.03.19 11:00

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana
INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!

Przez długie lata dla Michaela istniał tylko jeden świat - ten, który pozbawiony był magii oraz rzucania zaklęć. Magiczna krew dała jednak o sobie znać, nawet jeśli w sposób niezwykle mało efektowny. Niestety, znikoma znajomość czarodziejskiego świata sprawiła, że chłopak bardzo prędko odczuł co znaczy poniżenie i upokorzenie - został odrzucony przez kolegów oraz dziewczynę o czystszej krwi. Na szczęście nie załamał się, a dzięki ciężkiej pracy i nauce, a także świetnym wynikom w sporcie, udało mu się dostać nawet na kurs aurorski. Dobra passa aurora nie trwała jednak długo. Spotkanie z przyjacielem z dawnych lat powinno być powodem do świętowania - niestety, dla Michaela okazało się ono tragiczne w skutkach. Klątwa wilkołaka już na zawsze miała ciążyć nad życiem mężczyzny, dodając do jego zmartwień i sprawiajac, że czuł się jeszcze bardziej wyobcowany i odrzucony przez społeczeństwo. Tylko czas mógł pokazać, czy Michael zbierze w sobie dość siły, by przeciwstawić się terrorowi rozprzestrzeniającemu się w Anglii oraz czy da radę zawalczyć o własne szczęście.

 STAN ZDROWIA
Fizyczne
Likantropia.
Psychiczne
Pełnia zdrowia.
UMIEJĘTNOŚCI
Brak
Kartę sprawdzała: Deirdre Mericourt


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Michael Tonks Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Michael Tonks Empty
PisanieTemat: Re: Michael Tonks   Michael Tonks I_icon_minitime16.03.19 11:00

WYPOSAŻENIE
Różdżka

ELIKSIRY- [?] Auxilik (1 porcja, stat. 0)
- wywar ze szczuroszczeta (1 porcja, stat. 0)

INGREDIENCJEposiadane: róg dwurożca

[07.03.19] Ingrediencje (wrzesień/październik)
[21.03.19] Wykorzystano: skrzeloziele
[03.04.19] Wykorzystano: ślaz
[26.07.19] Ingrediencje (styczeń-marzec)
[26.09.19] Wykorzystano: wydzielina toksyczka
[28.09.19] Wykorzystano: strączki wnykopieńki

BIEGŁOŚCI
[28.03.19] Wsiąkiewka wrześniopaździernik +0,5 PB
[11.05.19] Wsiąkiewka (listopad/grudzień), +2 PB
[12.05.19] Rozwój: wytrzymałość fizyczna (z II na III), -5 PB (2 z reszty, 3 dokupione; w reszcie zostało 0,5)
[24.11.19] Wsiąkiewka sty-lu-marzec: +2 PB do reszty
[08.12.19] Rozwój: taniec współczesny (na I), lekkoatletyka (na I); -1 PB z reszty

HISTORIA ROZWOJU[04.03.19] Karta postaci, 0 PD
[09.03.19] Wykonywanie zawodu (wrzesień/październik), +50 PD
[11.03.19] Lusterko, +3 PD
[12.03.19] Lusterko, +3 PD
[28.03.19] Wsiąkiewka wrześniopaździernik +0,5 PB +30 PD
[29.03.19] Rozwój postaci: +2 opcm, -160 PD
[03.04.19] Osiągnięcie: Do wyboru do koloru; +30 PD
[10.04.19] Klub pojedynków (listopad), +30 PD
[16.03.19] Wykonywanie zawodu (listopad/grudzień), +50 PD
[16.04.19] Osiągnięcie: Nieugięty, +30 PD
[28.04.19] Lusterko, +3 PD
[04.05.19] Zdobycie osiągnięcia: Złoty myśliciel, +30 PD
[11.05.19] Wsiąkiewka (listopad/grudzień), +90 PD
[12.05.19] Zakup i rozwój postaci: +3 PB, +1 uroki, +1 opcm; -310 PD
[22.05.19] Zdobycie osiągnięcia: Obieżyświat, +30 PD
[01.08.19] Lusterko, +3PD
[16.08.19] Klub pojedynków (styczeń-marzec), +10PD
[24.09.19] Osiągnięcia: Mam tę moc, Księżniczka na wieży; +60 PD
[30.09.19] Osiągnięcie: Mały pędzibimber; +30 PD
[01.10.19] Rozwój postaci: +1U, +2OPCM; - 240PD
[04.11.19] Wykonywanie zawodu styczeń-luty-marzec; +50PD
[16.11.19] [G] Zakup srebrnego łańcucha, -20 PM
[24.11.19] Wsiąkiewka sty-lu-marzec: +90 PD, +2 PB
[04.12.19] Lusterko x2, +6 PD
[05.12.19] Lusterko +3 PD
[31.12.19] Rozwój: +3 OPCM -240PD


Powrót do góry Go down
 

Michael Tonks

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki :: Czarodzieje-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20