Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Czarodziejski wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime12.11.18 10:27

First topic message reminder :

Czarodziejski wąwóz

W pewnym zakątku zamglonego lasu znajduje się wąska ścieżka - odnajdzie ją tylko ktoś niezwykle spostrzegawczy. Ścieżynka zdaje się wydeptana setką bosych nóżek, prowadzi też w dół, w gęste krzewiny, za którymi rozciąga się widok na zadrzewiony wąwóz. Jego ściany są niezwykle strome, do wąwozu można zejść wyłącznie tą jedną drogą, a i ona nie należy do łatwych.
Dno wąwozu wysypane jest kamieniami, większymi i mniejszymi: pulsują one dziwną energią, są przez cały rok ciepłe, nie zalega tu więc śnieg, a strome nawisy wąwozu nie pozwalają dotrzeć tutaj zawiejom. Dzięki magicznej specyfice tego miejsca przez cały rok w wąwozie panuje wiosna: rosną tutaj zielone kwiaty, płożą się świeże pędy, a spomiędzy kamieni wyrastają ciepłolubne rośliny. Choć panuje tu duchota, to miejsce jest wyjątkowe i, jak powiadają, przeklęte. Gdzieniegdzie na kamykach lśni zaschnięta krew a na ścianach wąwozu tkwią drewniane drzazgi. Ta anomalia przyrodnicza przyciąga wielu badaczy oraz miłośników flory - bowiem zwierzęta omijają to miejsce z daleka, nie sposób ujrzeć tu nawet gryzonia czy ptaka.
Miejsce odkryte przez uczestników eventu Noc - październik 1956


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime09.02.19 16:47

The member 'Justine Tonks' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 42

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Czarodziejski wąwóz - Page 19 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Alix Lestrange
Alix Lestrange

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6354-alix-e-lestrange#160659 https://www.morsmordre.net/t6410-daphne#163152 https://www.morsmordre.net/t6389-rady-i-komplementy-warte-pol-knuta#162474 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6431-alix-lestrange#164054
Zawód : Salonowa mądrala i tłumaczka
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
"Lecz nie! To tylko maska, sztuki podstęp nowy -
Ta twarz, co wyszukanym uśmiechem porywa.
Oto ściągnięte bólem straszliwym oblicze,
Oto prawdziwa głowa i oto twarz żywa
Za rysy tamtej maski kryje się zwodnicze.
Biedna wielka Piękności! Łkanie piersi twojej. "
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila
Czarodziejski wąwóz - Page 19 5c8e360beef9b333e33e9e19bb3f481b

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime09.02.19 17:53

Świst; wysoki, wciskający się do świadomości dźwięk przenika przez jej ciało. Pierwotnie nie jest pewna czy to co czynią nie przynosi czasem odwrotnego, śmiertelnie niebezpiecznego skutku, lecz najwidoczniej wspólnymi siłami udaje im się pokonać potwora anomalii.
Mroczne sklepienie rozpostarte nad ich głowami zapada się, rysa na policzku oraz rana na dłoni otwierają się pod naporem nieznanej siły. Czuje na skórze ciepłą krew, niemalże równie palącą co deszcz ognia spływający na nich z nieba. Wzdryga się, instynktownie próbując pozbyć się malutkich płomyków oblepiających ciało; ma wrażenie, że wstępują do któregoś z kręgów dantejskiego piekła, że wszystko co do tej pory dziś doświadczyła było jedynie preludium piekielnej anarchii.
Widząc dziecięce ciała ogarnięte bezwładem, zaczyna dusić się wdychanym powietrzem. Wie, iż niedługo nie będzie miała czym oddychać, a każdy kolejny wdech dzielić ją będzie od podzielenia losu szczątek ciała, którymi żywiły się wcześniej dzieci.
Chce uciec. Tak nakazuje jej instynkt - ratować siebie, nie myśleć o innych. Obserwuje czarnoksiężnika, który oddala się, niewzruszony niczym losem. Przez płomienne kotary widzi również Tinę oraz chłopaka.
Nie możemy pozwolić im zginąć.
Lestrange zaciska różdżkę w dłoni; wzrok jej zastyga na niemrawej postaci, zataczającej się nieopodal. Słabe, żałosne pomocy targa sercem zakrwawionej Alix. Co robić? Dziewczyna nie wygląda dobrze - nie żeby sama Lestrange ma należeć do tryskających okazów zdrowia, ale Tilda zdaje się ostatnimi skrawkami sił poruszać się w topniejącym wąwozie.
Nikt inny jej nie pomoże.
- Tilda, zaczekaj. Przeniosę cię - wyjaśnia, nie chcąc by czarownica wystraszyła się dalszych poczynań Alix, która próbuje się do niej przedostać.
-Pullus!
Nie jest doświadczona w dziedzinie transmutacji, ale nie ma innego pomysłu na pomoc. Gęś będzie w stanie przenieś, w przeciwieństwie do dorosłej kobiety.





Change in the air
And they'll hide everywhere. And no one knows who's in control


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime09.02.19 17:53

The member 'Alix Lestrange' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 43

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Czarodziejski wąwóz - Page 19 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime12.02.19 18:21

Ramsey szedł przed siebie, a z każdym krokiem krwawienie z dziąseł i nosa nasilało się; cały przód jego koszuli wręcz lepił się od krwi, tej świeżej i tej zaschniętej. Przed oczami latały mu czarne plamy, lecz były niczym w porównaniu z otaczającą go wcześniej nieprzeniknioną ciemnością. Teraz widział wszystko wyraźnie - i także czucie powróciło do normalnego stanu. Doskwierało mu zmęczenie i słabość, a ból promieniował z lewej strony szyi aż do obojczyka. Skóra nabiegła tam krwią, popękała, tak, jakby w tym konkretnym miejscu skumulowała się pochłonięta czarnomagiczna moc, użyta do uleczenia anomalii. Wybroczyna pulsowała coraz mocniej, a Mulciber musiał wypluwać krew, by się nią nie zadławić. Udało mu się jednak wydostać z wąwozu znaną już ścieżką, lecz wszędzie wokół niego rozpoczynały się pożary; leśna ściółka wręcz wchłaniała iskry i skrzące się, opadające z nieba fragmenty papieru - knieja, która tak długo była spowita magicznym mrokiem, teraz zaczynała jaśnieć niezdrową łuną. Mężczyzna widział wokół siebie drzewa, nad sobą gwiazdy i księżyc w pełni - w oddali, tam, gdzie poprzednio mijał zabudowania sierocińca, znajdowała się teraz kupa gruzu, znad której unosił się dziwny, brudnoszary dym, szybko jednak rozmywający się w chłodnym, nocnym powietrzu. Rześkim i pozwalającym stwierdzić, że czar opanowujący las opadł - teraz Mulciber musiał tylko wydostać się z kniei - wiedział, że wymaga natychmiastowej pomocy uzdrowiciela.

Ramsey zniknął pozostałym z oczu, przesłonięty ciemnością lasu, górującego nad wąwozem, w którym ciągle płonął ogień. Tilda samodzielnie nie mogła się poruszyć, zdołała jednak zacisnąć dłoń na różdżce i głośno krzyknąć, tak, że inni bez problemu zlokalizowali jej położenie oraz stan. Żywy, przynajmniej na razie; Fancourt z trudem oddychała, nie miała też siły samej podnieść się na nogi i ustać - potrzebowała pomocy. Przy bezpośrednim wsparciu jakiejś osoby mogłaby zapewne wstać i przemieścić się dalej zanim ponownie straci przytomność.

Zaklęcie Bertiego nie powiodło się a noga znów zapulsowała potwornym bólem. Naga kość, obdarta ze skóry, tkanki, mięśni i ścięgień, brudziła się od piasku; groziło to zakażeniem, z którym może nie poradzić sobie nawet czarodziejska medycyna. Bott nie mógł się poruszać, jeśli nie chciał pogorszyć swego stanu; pozostawała mu tylko różdżka. Alix próbowała przemienić Tildę, lecz jej próba okazała się nieskuteczna - kobieta pozostała w swej ludzkiejj postaci. Kilka sekund później udane zaklęcie Justine opadło fioletową chmurą na część płomieni wokół niej, gasząc je i tłumiąc na tyle, że nie zrobiły nikomu dodatkowej krzywdy. Dalej jednak wszyscy znajdowali się w oku ognistego cyklonu i chociaż deszcz płonących elementów słabł, to niedaleko ciągle wybuchały nowe ogniska pożaru, którym zajmowały się skrzynie, drzewa i...ciała dzieci.

Tonks z tej odległości mogła ocenić, że wiekszość z nich - jeśli nie wszystkie - nie żyją, nie poruszały się, nie budziły się nawet, gdy potworne płomienie pożerały ich żywcem. Jedynie Chłopiec, uratowany przed ogniem, nerwowo poruszył się na ziemi, a jego na wpół spalone, złote włosy przesłaniały twarz, ciągle wciśniętą w piasek. Mógł ciągle żyć, w dłoni kurczowo ściskał dębową różdżkę, leżącą nieopodal.

| Mistrz Gry przeprasza za obsuwę spowodowaną przeprowadzką. Na odpis macie czas do 15.02 do godziny 17:30.

ST odnalezienia najkrótszego i bezpiecznego wyjścia z lasu dla Ramseya (i każdego, kto opuści wąwóz w tej kolejce) wynosi 3.

Justine i Alix mogą w tej kolejce wykonać jedną akcję ORAZ podejść do Tildy/chłopca/siebie wzajemnie/Bertiego.

Jeśli któreś z was (które może samodzielnie się poruszać) zdecyduje się opuścić wąwóz bez podejmowania innej akcji, uda mu się to zrobić w tej kolejce.

Inne ruchy - zgodnie z mechaniką poruszania się.

Tilda i Bertie nie są w stanie samodzielnie szybko się poruszać.



Mapa:
 

Żywotności:
 


Powrót do góry Go down
Ramsey Mulciber
Ramsey Mulciber

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 35
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 52
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Jasnowidz
Czarodziejski wąwóz - Page 19 V1E1l7l

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime12.02.19 22:39

Zostawił ich za sobą, nieszczególnie przejęty którymkolwiek z nich. Jeśli miałby zastanawiać się nad kimkolwiek rozważyłby Fancourt, ale tylko dlatego, że przyjaźniła się z Cassandrą — zrobiłby to dla niej, przyprowadziłby ją żywą, ale to co pokazała wcześniej udowodniło, że nie stoi po tej samej stronie. A takich przyjaciół uzdrowicielka nie potrzebowała. Zakłamanych, niepewnych, po której stronie barykady stanąć. A żyła, musiała żyć. Krew, którą miał na sobie nie mogła należeć do niej. Chłopiec wskazał, że to mogła być prawda. Być może miał koszmar, nim tu trafił, a może pozbawił życia kogoś innego, a pod wpływem anomalii umysł podpowiedział mu coś, o czym myślał ostatnio rzadziej. Udawało mu się uwolnić od myśli o uzdrowicielce, wyciszyć je, stłumić, może nawet wygasić. A jednak to właśnie nad nią się pastwił z premedytacją, żądzy krwi i śmierci.
Pozostawił ich więc za sobą, bo nie było nikogo, kto byłby godzien jego poświęcenia. Najważniejsze teraz było to, by wydostać się z tego przeklętego lasu. A las się palił. Nad knieją jaśniało światło, ogień był blisko. To znaczyło, że nie miał zbyt wiele czasu, musiał wydostać się stąd jak najszybciej. Na domiar tego wszystkiego krew płynęła mu strugą wartką. Usta pełne miał własnej posoki, wypluwał ją, a to, co nadpłynęło ściekało mu po brodzie. Tors błyszczał od burgundowej cieszy, która z niego upływała — adrenalina wciąż trzymała go dość silnego, wystarczająco, aby mógł się stąd wydostać. Choć miał mroczki przed oczami, uniósł powoli głowę w górę, próbując rozeznać się w niebie. Nad sobą miał gwiazdy i księżyc. Na tej podstawie obrał kierunek. Z dala od ognia, z dala od pożaru. Tam, skąd dobiegało go rześkie, lekkie powietrze. Ruszył w tamtym kierunku, oddychając powoli, w dłoni zaciskając różdżkę.





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime12.02.19 22:39

The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 93


Powrót do góry Go down
Bertie Bott
Bertie Bott

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Pracownik w Urzędzie Patentów Absurdalnych, cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 40
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Giphy

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime13.02.19 12:16

Odetchnął z ulgą, kiedy dookoła nich pojawiła się gęsta mgła. Zaklęcie powiodło się i ognia dookoła było trochę mniej, w kazdym razie był w stanie zobaczyć Just i pozostalych. Szczególnie w chwili kiedy Justine także zaczęła gasić płomienie dookoła siebie. Nie mieli jednak szans ugasić wszystkiego, ognia i tak powoli przybywało, musieli się ratować, nie mogli liczyć na to że dadzą radę gasić go bez końca, szczególnie że z dymem nie bardzo byli w stanie zrobić cokolwiek. Trzeba było zbierać rannych i po prostu uciekać. Bott w tej chwili był jednak kompletnie bezużyteczny, jakkolwiek się nie poruszył, znów przeszywał go potworny ból przyprawiający o mdłości, nie był w stanie nawet czołgać się w kierunku pozostałych, a tam była jeszcze potrzebująca pomocy kobieta i zapewne dzieci - nie widział ich za dobrze i nie był w stanie ocenić ich stanu, wiedział że część już pożarły płomienie, jednak jeśli mogą jakieś uratować to trzeba to zrobić.
Myśląc, co może zrobić przeklął pod nosem, najlepsze wyjście nie związane z targaniem nogą po ziemi, nie powodowaniem wypadków, nie wpadaniem w ogień i nie ryzykowaniem rozszczepienia wiązało się z transmutacją, dziedziną której nigdy za bardzo nie łapał. Trzeba było jednak spróbować. W tym stanie i tak nie będzie raczej pomocny, nie jest w stanie nikogo ani niczego przenieść, jego jakiekolwiek zdolności stają się bezużyteczne i musi myśleć po prostu o tym żeby jakoś sobie pomóc.
Był już zagubiony w tym, co jest tutaj prawdą, a co nie, zapewne jak wszyscy dookoła, jedynie zagrożenie było realne w stu procentach. Skierował koniec własnej różdżki w siebie z nadzieją, że uda mu się w ten sposób zmienić się w ptaka. Cholerne skrzydła byłyby w tej chwili bardzo pomocne, nie zamierzał tu zostawać, za bardzo cenił własne życie, nie zamierzał być też balastem dla nikogo.
- Pullus.
Wypowiedział jak najspokojniej był w stanie, poruszając przy tym różdżką powoli i uważnie, jak na zajęciach z transmutacji, jej końcem ostatecznie wskazując na siebie. To było jedno z łatwiejszych zaklęć, takie jeszcze miało jakąkolwiek szansę mu się udać. Oby.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime13.02.19 12:16

The member 'Bertie Bott' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 51

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Czarodziejski wąwóz - Page 19 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f192-st-james-s-street-13-8 https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : przyszły auror, ex ratowniczka
Wiek : 27
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 42
UROKI : 26
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Czarodziejski wąwóz - Page 19 565cc0a39bb19d6167cc0c70d0dfef69

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime14.02.19 13:26

Pieprzony egoista - ale nie spodziewała się po nim niczego innego. Miałby komuś pomóc, nie posiadając w tym korzyści? Zdecydowanie nie widziała go w tej roli. W końcu zniknął. A ona, ona zrozumiała, że nie jest w stanie zrobić wszystkiego. Że nie zapanuje sama nad sytuacją. Znów poczuła się bezsilna, a przecież obiecała sobie, że więcej nie pozwoli by to uczucie do niej dopadło. Machnęła różdżką, zdecydowanie, wypowiadając urok który zgasił trochę płomieni, niewiele. Zacisnęła zęby, rozglądając się po ogniu, który kłębił się wokół nich. Ten który ugasiła ukazał jej Łobuza, chłopiec drgnął. Poruszył się - czy w przeciwieństwie do innych dzieci nadal żył? Działanie, mogłaby po niego pójść, jednak Alix może nie udźwignąć Tildy. A urok Bertiego może nie przynieść zamierzonego skutku. Warknęła pod nosem. Mogła stąd uciec jak Mulciber, mogła skorzystać z mocy Zakonu, ale to nie byłaby ona. Znienawidziłaby siebie całkowcie.
Myśl, Tonks.
Nakazała sobie, biorąc wdech dławiącego powietrza.
- Alix! - zwróciła się gwałtownie do kobiety. Musieli zniknąć z tąd możliwie jak najszybciej, ale jej serce znów przyjmowało kolejne ciocy, gdy zrozumiała, że dzieci, które nie zawiniły niczym miały ponieść tak straszliwy los. - Łobuz, weź Łobuza, jest mniejszy i idź w stronę Bertiego. - poleciła kobiecie wskazując na niego ręką, miała nadzieję, że czarownica jej posłucha. Zerknęła na Bertiego, to był dobry pomysł, choć jako gęś byłby doznać więcej obrażeń był w stanie asekurować się skrzydłami. Po kolei, powoli musiała to ogarnąć. Musiała.
Puściła się biegiem w kierunku Tildy padając obok niej na kolana. Szybko przesunęła spojrzeniem po jej ciele w końcu kierując różdżkę w stronę poranionego ciała. Odzyskanie przez nią przytomności nie mogło trwać długo, był w opłakanym stanie. Musieli się stąd wydostać.
- Posłuchaj, rzucę zaklęcie, zrzuć mój płaszcz - ukochany, jedyny, najlepszy, miała ochotę westchnąć, ale rzeczy nie były ważniejsze od życia. - z ramion i usiądź na nim, tak, żebym mogła złapać za jego brzeg. - tłumaczyła jej spokojnie. Czy to miało w ogóle szansę się udać? Lilę udało jej się targać za sobą. - Curatio Vulnera Maxima. - wypowiedziała, cicho prosząc różdżkę by tym razem jej posłuchała i jej pomogła.

| biegnę do Tildy i rzucam zaklęcie





She made broken look beautiful, and strong look invincible. She walked with the Universe on her shoulders and made it look like a
"pair of wings"

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime14.02.19 13:26

The member 'Justine Tonks' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 80

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Czarodziejski wąwóz - Page 19 HXm0sNX


Powrót do góry Go down
Alix Lestrange
Alix Lestrange

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t6354-alix-e-lestrange#160659 https://www.morsmordre.net/t6410-daphne#163152 https://www.morsmordre.net/t6389-rady-i-komplementy-warte-pol-knuta#162474 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6431-alix-lestrange#164054
Zawód : Salonowa mądrala i tłumaczka
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
"Lecz nie! To tylko maska, sztuki podstęp nowy -
Ta twarz, co wyszukanym uśmiechem porywa.
Oto ściągnięte bólem straszliwym oblicze,
Oto prawdziwa głowa i oto twarz żywa
Za rysy tamtej maski kryje się zwodnicze.
Biedna wielka Piękności! Łkanie piersi twojej. "
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila
Czarodziejski wąwóz - Page 19 5c8e360beef9b333e33e9e19bb3f481b

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime15.02.19 16:17

Powinna się tego spodziewać - rzucanie bardziej wymagających, transmutacyjnych zaklęć w momencie zagrożenia życia jest i zawsze będzie ryzykowne. Spartaczyła już dzisiaj wiele uroków, niestety Pullus ciśnięte na biedną Tildę, jest kolejnym z nich.
Na szczęście, nie przykrywa ich od razu ognista markiza; fioletowa chmura opada na zżerający wszystko wokół żywioł, gasi to, co zaraz by do nich dotarło. Wciąż jednak znajdują się w płomiennym pierścieniu, widzą jak ogień trawi na swojej drodze wszystko - począwszy od skrzyni, a kończąc na... dzieciach.
Instynkt i panika znów w nią uderzają, tym razem ze zdwojoną siłą. Pragnie dołączyć do czarnoksiężnika, nie myśleć o poczuciu winy, honorze. Cholernym honorze i dumie, od zawsze tak wiernie pielęgnowanej. Ale Lestrange pamięta również o dzieciach, ich umorusanych buźkach, lepkich rączkach dziewczynek zaplatających warkocze na jej jasnej głowie. O śpiewach, o marach, które mieszały w głowie; o majakach, w których twarze dzieci przemieniły się w nieżywą od dawna Edith.
Głos Tiny wybudza ją z chwilowego bezruchu. Dziecko, chłopiec, wciąż żywy.
Alix ewidentnie się waha - zezuje pomiędzy Tildą a Tiną, podjąć decyzję. Ale wie, że słuszność wyboru leży w posłuchaniu kierowań kobiety.
Wodzi wzrokiem za wskazaniem Tonks i lokalizuje Łobuza. Na szczęście ustąpienie płomieni eksponuje jego usytuowanie. Podchodzi niepewnie i nachyla się nad nim, przekręcając go i próbując wydostać twarz z piasku. To tylko dziecko.
- Złap mnie za szyję, możesz?
Nie wie na ile jest przytomny i świadom własnych ruchów, więc niezależnie od odpowiedzi, łapie go pod pachami i ciągnie w kierunku Botta.





Change in the air
And they'll hide everywhere. And no one knows who's in control


Powrót do góry Go down
Tilda Fancourt
Tilda Fancourt

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3972-tilda-fancourt https://www.morsmordre.net/t3987-arachne https://www.morsmordre.net/t3985-porozmawiajmy-o-pajakach https://www.morsmordre.net/f149-redwood-avenue-17-3 https://www.morsmordre.net/t4010-skrytka-bankowa-nr-1022 https://www.morsmordre.net/t6385-tilda-fancourt#162295
Zawód : hoduję pająki
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna


the good ones always seem to break


OPCM : 10
UROKI : 17
ELIKSIRY : 4
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 4
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Zwierzęcousty

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime15.02.19 16:28

Udało się – odnalazła różdżkę i zacisnęła kurczowo palce na gładkim, wiśniowym drewnie, czując momentalny przypływ ulgi. Choć wciąż była skrajnie osłabiona i walczyła o każdą sekundę przytomności, z różdżką w dłoni czuła się pewniej, nawet jeśli nie miała siły rzucić żadnego czaru, który poskromiłby szalejące wokół promienie.
Skinęła niemrawo głową na słowa Alix – jej pomysł miał sens, w ludzkiej postaci Tilda stanowiła znaczny balast - ale zaklęcie czarownicy zawiodło. Fancourt momentalnie pożałowała, że jej własne umiejętności z zakresu zaklęć transmutacyjnych były tak mizerne; w przeciwnym razie być może byłaby w stanie przemienić się w ptaka i odciążyć Alix.
W następnej chwili u jej boku pojawiła się Tonks, a Tilda spojrzała na nią zamglonym wzrokiem – w jej oczach tliła się nadzieja, że Justine – tak jak zawsze – potrafiła znaleźć wyjście z sytuacji. Przez moment chciała zapytać ją, co tu się wydarzyło, ale szybko zrezygnowała i zamiast tego zdjęła powoli płaszcz, krzywiąc się przy tym z bólu i siadając na nim ostrożnie. Miała nadzieję, że zaklęcie Tonks się powiedzie.
- Przepraszam, że jestem tak bezużyteczna – ciche słowa opuściły jej usta z ukłuciem wstydu. W żaden sposób nie była w stanie zaradzić sytuacji; nie potrafiła nawet stanąć o własnych siłach na nogi.




You have witchcraftin your lips



Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime16.02.19 11:20

Bezradny Bertie próbował przemienić się w gęś, lecz był zbyt osłabiony, kręciło mu się w głowie a strzępki dogorywającej wokół nich anomalii widocznie igrały z magią. Pozostawało mu na razie tylko rozglądanie się dookoła: szczęśliwie płomienie, ugaszone silnymi zaklęciami Zakonników, zdawały się trzymać z dala od zagaszonego terenu - poza nim rozprzestrzeniały się jednak coraz szybciej, pełzły po skrzyniach, zamieniały piach w skrzące się drobinki przypominające szkło, pożerały ognistym żywcem chylące się nad wąwozem drzewa. Robiło się duszno i gorąco, a wirujący w powietrzu pył i popiół utrudniał wszystkim oddychanie.

Szara maź oblepiała usta Justine, ale ta na przekór osłabieniu pobiegła ku Tildzie. Skutecznie uleczyła ją mocnym zaklęciem: Fancourt poczuła, że wstępują w nią nowe siły, część obrażeń ciętych na ramionach, zadanych przez Bertiego, zagoiła się, porastając nową zgrubiałą tkanką. Czarownica ciągle była jednak osłabiona, lecz była w stanie wysłuchać Justine, wykorzystując płaszcz jako tymczasowe siedzisko. Tonks, pracująca do niedawna w magicznym pogotowiu ratunkowym, wiedziała, jak zrobić coś z niczego i jak radzić sobie w kryzysowych sytuacjach z ograniczonymi zasobami. Dobrze rozporządzała też Alix - półwiła bez problemu dotarła do ciała Chłopca. Leżał tuż obok syczącego ognia, twarz szlachcianki owionął podmuch gorąca, drażniący ranę na policzku. Nie wycofała się mimo tego, pochyliła nad bezwładnym ciałkiem. W pierwszej chwili Lestrange była pewna, że Łobuz zmarł, że nie żyje, że anomalia, która utrzymywała czarną magią przy życiu całe to makabryczne plemię, odeszła wraz ze świadomością i biciem serca dziecka. Po kilku sekundach blondyn się jedna poruszył, ponownie, słaby; przekręcił twarz w bok - zalaną krwią i zlepioną piachem - rozchylając powieki. Jego oczy były potwornie przekrwione a źrenice niewielkie. Zakaszlał, wypluwając dwa zęby: może własne, może czyjeś. Nie potrafił skupić wzroku na twarzy Alix, ale bez wątpienia żył. I słyszał; nieudolnie zarzucił chude, potwornie brudne ręce na szyję półwili, szarpiąc ją przy tym za włosy, w które wtulił zapłakaną, zakrwawioną i poparzoną twarz. - Masz włosy jak Ana - wymamrotał prawie niesłyszalnie, a z jego głosu zniknęła dorosła hardość. W jednej z drżących rąk ciągle trzymał prowizorycznie ociosaną gałąź, obijającą się o plecy szlachcianki.

Wokół was płomienie sięgały coraz wyżej - z nieba przestały sypać się czarne szczątki, ale raz rozgorzały pożar rozciągał się na coraz większą przestrzeń. Bezpieczne wyjście z wąwozu bez poparzeń stawało się prawie niemożliwe, część piasku stała się już mocno rozgrzana, lecz ciągle mieliście szansę wbiec na ścieżkę wychodzącą z zapadliny.

| Na odpis macie czas do 18.02 do godziny 16:00, ale jeśli wszyscy odpiszecie do niedzielnego wieczora, Mistrz Gry także postara się napisać post wcześniej.

W poprzednim poście MG przegapił przerzuconą kostkę Bertiego (biegłość szczęście) - zaklęcie Botta także było udane.

Ramsey - piszesz tutaj po poście MG (pojawi się za moment).

Bertie z pomocą drugiej osoby może się przemieszczać. Tak samo Tilda. Pomoc innym nie liczy się jako akcja, oprócz tego możecie się przemieszczać (bez mechaniki poruszania się, nie trwa pojedynek) lub wykonać inną akcję (zaklęcie/biegłość/coś, co wymyślicie).



Mapa:
 

Żywotności:
 


Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f192-st-james-s-street-13-8 https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : przyszły auror, ex ratowniczka
Wiek : 27
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 42
UROKI : 26
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Czarodziejski wąwóz - Page 19 565cc0a39bb19d6167cc0c70d0dfef69

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime16.02.19 22:54

Myślała o wezwaniu pomocy, ale nie była w stanie nawet powiedzieć, gdzie byli. Nikt nie zdążyłby na czas. Nie mogła się poddać obezwładniającej mocy. Wiedziała, jak wiele jest w stanie zdziałać odpowiednie nastawiona. A ona przeszła już wiele. Pamiętała pożar w Hogwarcie w którym zostawiła Bartius w którym próbowała pomóc chłopcu bezskutecznie. Teraz musiała dać z siebie więcej. Dzięki pracy w Pogotowiu Ratunkowym nauczona była szybkich relacji, choć za każdym razem zdawało jej się, że za mało. Szara maź oblepiała jej ust. Uniosła lewą prawą dłoń i zakryła nią nos rzucając się do biegu w kierunku Tildy. Zaklęcie zadziałało - chwała Merlinowi, jednak wiedziała, że to jedynie kropla w morzu.
- Nie załamuj mi się teraz Fancrout, to jeszcze nie koniec. - powiedziała do niej jedynie, choć doskonale wiedziała jak ta się czuje. Sama czuła się tak już zbyt wiele razy. Czuła się tak nawet teraz, bowiem nie była w stanie poradzić sobie z tak wielkim ogniem, który zabrał wiele małych istnień. Podniosła się, zerkając w stronę Alix, gdy Tilda siadała na jej płaszczu. Schyliła się, by złapać za rękawy. - Nie spadnij. - poleciła jej, zerknęła na Bertiego. - Ogień, Bert, spróbuj coś z nim zrobić! Idziemy za Mulciberem. Alix, za nami! - dym szarpał i ranił jej gardło. Zakaszlała, czując jak oczy zachodzą jej łzami, nie zaprzestała działań. Wsadziła różdżkę między zęby i złapała za rękawy które zaplotła przed sobą w supeł, ten przytrzymywała dłońmi. Ruszyła, ciągnąc z całej siły, kierując się w stronę Botta. Tilda oglądała jej plecy, prawdopodobnie podróż w ten sposób nie była wygodna, ale jedyna możliwa. Pot zrosił jej czoło, mięśnie napinały się. Dzięki codziennym treningom zyskała zarówno na sile jak i zwinności, jednak, mimo wszystko, nadal brakowało jej wiele. Znalazła się przy Bertie, spojrzała na niego z góry, noga wyglądała tragiczne, jednak druga, druga była sprawna. - Idziemy, niezależnie od ognia. - wyciągnęła ku niemu dłoń. Martwiła się, martwiła, że nie będzie w stanie asekurować ich obojga. Ale musiała spróbować. Bertie prawdopodobnie potrzebował podpórki, czegoś co pozwoli mu zachować równowagę skacząc na jednej drodze, druga - widziała - nie nadawała się do użytku. - Alix? - zapytała, sprawdzając, czy kobieta jest za nimi. - Ruszamy. - zarządziła, jedną dłoń zaciskając na suple rękawów, które zrobiła wcześniej, drugą podtrzymując Bertiego. Jeśli to jej się uda, pójdzie i wręczy butelkę najlepszego alkoholu swojemu trenerowi na kursie. Napięła mięśnie ruszając, wolniej, teraz musząc koordynować działania swoje, jak i iść w miarę równo z Bertiem. Kierowała się w stronę w której zniknął Mulciber, stamtąd też przyszedł. Tam musiało być wyjście.
Musiało.

| rzucam, nie wiem czy potrzebnie, na wyjście/ciągnięcie Tildy i asekurowanie Bertiego do wyjścia?





She made broken look beautiful, and strong look invincible. She walked with the Universe on her shoulders and made it look like a
"pair of wings"

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Czarodziejski wąwóz - Page 19 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Czarodziejski wąwóz - Page 19 Empty
PisanieTemat: Re: Czarodziejski wąwóz   Czarodziejski wąwóz - Page 19 I_icon_minitime16.02.19 22:54

The member 'Justine Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 77


Powrót do góry Go down
 

Czarodziejski wąwóz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 19 z 20Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19