Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
1958 | Rodzina Tonks
AutorWiadomość
1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]09.09.21 12:44
First topic message reminder :

Rozmowy kuchenne
Rodzina Tonks1958
Kerstin Tonks, Michael Tonks, Gabriel Tonks, Justine Tonks, Vincent Rineheart i spółka
Szafka na rozmowy i rozmówki pomniejsze



I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]30.12.21 12:28
Zagryzł nerwowo policzek, wreszcie wbijając spojrzenie w stół, który ich dzielił. Noga chodziła mu cały czas, ale w obliczu wyłożenia mu tej prostej przecież kwestii jasno i klarownie — miłość brata do siostry była przecież mu znana, sam reagował źle na łzy Aurory, poszedł przecież w sam środek Londynu rozprawić się z lordem Black za sam fakt ich spowodowania, za potencjalne naruszenie honoru i czci — nagle wszystko stało się jasne. Mike nie ubrał tego w te słowa, ale przecież Castor miał się domyślać. Pokiwał więc głową, dając znać, że zrozumiał.
Ani koncert życzeń, dołożył sobie w myślach, karcąc się jeszcze raz, tak na wszelki wypadek. Obecność Justine wydawała się go wreszcie uspokajać, przynajmniej na tyle, że zdołał uspokoić myśli. W podobnej sytuacji Michael musiałby chyba na niego warknąć, błysnąć tym złotym blaskiem, spróbować okiełznać rozemocjonowane szczenię. Z Justine sprawa miała się zupełnie inaczej i właściwie to nie potrzebowała robić wiele, żeby doprowadzić go do porządku. Mogła spokojnie jeść posiłek i przyglądać mu się w milczeniu, a jego wszelkie objawy topniałyby w mgnieniu oka, pozostawiając po sobie kałużę i obnażony wreszcie rozsądek.
Uśmiechnął się kątem ust na wzmiankę o braku skłonności przestępczych. Wciąż pamiętał list Thomasa z tym, że zamykali go do Tower trzy razy. Przez moment bił się z myślami, czy nie zdradzić tego faktu Just, ale pamiętał, że ten ostatni raz był zupełnie przypadkowy i może nie powinien za to obrywać? Zresztą, nie jemu było decydować, co w tej sytuacji wypadało, a co nie. Just robiła się coraz bardziej zła, w kuchni pojawił się feniks, od którego nie potrafił oderwać wzroku. Coś ścisnęło go w żołądku, ale zaraz puściło. Chyba był spokojniejszy.
— Tak jest — odparł, od razu podnosząc się z miejsca i otrzepując z tych ptasich piór, które mógł póki co dojrzeć. Gdy Justine była gotowa, oboje wykonali pierwszą część planu.
W kuchni zostały tylko niepozmywane naczynia.

— Wiesz, gdzie iść? — spytał raczej kurtuazyjnie. Tonksowie byli z okolic Londynu, nie musieli znać się na Dolinie Godryka równie dobrze, jak on sam. [bylobrzydkobedzieladnie]


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]30.12.21 13:19
Szarpnięcie w okolicy pępka było znajome. Stała stabilnie na dwóch nogach w wąskiej uliczce obok piekarni. Nie zmieniała twarzy. Ale mimo wszystko naciągnęła na głowę kaptur ruszając jaki pierwsza.
- Pracowałam w lecznicy. - odpowiedziała krótko, uznając, że to dostateczne wytłumaczenie, na swoją znajomość w terenie. Tak, wiedziała, gdzie znajdował się dom profesor. Mijała go nie raz. Nie biegła, ale tempo miała szybkie. Z piekarni nie było daleko, ale dojście miało chwilę zająć. Wolała tak, niż teleportacje pod dom i możliwe wpadnięcie we wspomniane pułapki.
- Wiesz jakie, te pułapki? - zapytała Castora, zaciskając rękę na różdżce w kieszeni. - I znasz ich? Czemu akurat dom profesor Castor? - chciała wiedzieć, od niego oczekując kolejnych informacji.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : auror, rebeliant
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58 +3
UROKI : 36 +6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7 +3
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 Atomic-blonde-ice-bath
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]30.12.21 13:39
Chwała Merlinowi za to, że był dość wysoki, przez co nogi miał długie i mógł stawiać dłuższe kroki. Dorównywał Justine przez to trochę mniejszym wysiłkiem fizycznym, choć emocje wciąż nie dały się ścierać z jego twarzy, kolorując mu policzki w odcieniach czerwieni, łączących się z rozlanymi pod oczami sińcami.
— Z tego co mi mówił... — Steffen, cholera, nie mógł też go zatopić! — Z tego co mi mówili to Cave Inimicum, Muffliato i Nigdziebądź — powiedział, próbując przypomnieć sobie wszystkie zabezpieczenia, jakie nakładał tamtego dnia Cattermole. Chyba żadnego nie pominął. Sam odruchowo zacisnął rękę na różdżce, chociaż nie do końca wierzył w swoje umiejętności. Sylwestrowa bijatyka i jej niemiłe dlań skutki nie podbudowywały mu wiary w umiejętności, ale trudno. Dziś nie był sam, miał okulary, jak będzie trzeba, to przejdzie do rzeczy, choć miał nadzieję, że uda mu się uniknąć takiego obrotu sytuacji.
— Znam. Za dobrze. Ze wszystkimi chodziliśmy do szkoły, ja byłem ich prefektem, oni wtedy na jakimś... w sumie od szósto—piątego do pierwszego roku nawet. To dzieciaki — moje dzieciaki, chciał dodać, ale pamiętał, jak Michael był zły, że nawet myślał postawić tę grupę powyżej Tonksów, którzy dali mu dom, bezpieczeństwo i w pewnym sensie rodzinną miłość. Nie miał wątpliwości, po czyjej stronie miał dzisiaj stanąć. — Oni się boją, Just. Tego wszystkiego. Są trochę... Ech, nie chcę ich usprawiedliwiać, ale jak dzieci we mgle. Wiesz, co strach robi z ludźmi...
Ale mimo wszystko w nich wierzył. Że kiedyś przejrzą na oczy. Odnajdą drogę do odwagi, miast do brawury, która uderzała im do głowy wtedy, gdy nie trzeba.
— A dom pani profesor... To długa historia. Opowiem ci po wszystkim, dobrze? — zerknął na nią kontrolnie. Może mu uwierzy i po wcześniejszej wylewności uzna, że naprawdę lepiej zostawić tę rozmowę na potem?


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]30.12.21 14:26
Wysłuchała w ciszy wymienionych zabezpieczeń. Większość nie miała być przeszkodą. Wejście na tern domu Bathildy zaczynał być już widoczny. Słuchała też dalej odpowiedzi w milczeniu. Jak sądziła, Castor musiał znać tego Thomasa. Nie pomyliła się. Uniosła na niego spojrzenie marszcząc gniewnie brwi. Dzieciaki.
- Dlatego w tradycji mają porywanie własnych żon? - upewniła się spoglądając na niego z uniesioną jedną brwią. - Możesz za niego - tego Thomasa - poświadczyć? - zapytała odwracając głowę. Wszyscy się bali. Ona też. Każdego dnia, nie była pewna, czy w ogóle wróci do domu. Ale czy ich strach mógł wpłynąć na złe decyzje odnośnie jej siostry? Czy Kerstin rzeczywiście coś groziło, czy ta podróż była jedynie wynikiem paniki.
- Dobrze. - zgodziła się nie spoglądając na niego. - Ale uświadomiłeś znajomych, że to dość feralny wybór? Stoi wiele pustostanów, ale ten to najgorszy z możliwych wyborów. - głównie przez funkcję, którą profesor Bagshot pełniła i przez przeciwników, którzy byli tego świadomi. Trudno powiedzieć, czy zdążyli już dom przeszukać, czy może w ogóle nigdy nie powezmą takiego zamiaru. Dla niej to miejsce do życia na dłużej, było jak tykająca bomba.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : auror, rebeliant
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58 +3
UROKI : 36 +6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7 +3
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 Atomic-blonde-ice-bath
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]30.12.21 19:20
— Mnie o ich tradycje nie pytaj, nie znam się na tym wcale — szepnął wyraźnie nieswój. Im bliżej byli domu Bathildy Bagshot, tym bardziej czuł, że żołądek i jelita pragną zwinąć się mu w supełek. Bał się, ale nie wiedział już, o kogo najbardziej. O biedną Kerrie, której wczoraj ścierał łzy z policzków? O Michaela, który zniknął bez śladu? O to, że w środku wciąż może siedzieć na przykład James i rzucić się na Justine z łapami? To, że rzuci się na niego, jeżeli oczywiście będzie, było rzeczą oczywistą, a Castor zdążył się do tego mentalnie przygotować.
Pytanie o poświadczenie jednak prawie wryło go w ziemię. Pobladł nagle, nabrał świszczący wdech i jeszcze głośniejszy wydech.
Chude palce złapały nadgarstek Justine. Bez pytania, bez przygotowania. Ale chciał, by zrozumiała, co miał jej do przekazania.
— Jakkolwiek to nie brzmi, to mój przyjaciel. Ale jeżeli pytasz mnie jako siostra mugolki i jako kobieta, której twarz i objęta strona wojennego konfliktu oblepia większość murów tego kraju — zawahał się. To była poważna sprawa. I od niej zależało nie tylko bezpieczeństwo Kerstin, ale i całej rodziny. Justine przeszła wystarczająco dużo, poniosła konsekwencje wszystkich swych wyborów, ale za każdym razem pragnęła stawać w obronie słabszych. Castor wiedział, że porywy serca jego przyjaciela nie były warte życia i zdrowia osób trzecich. Była wojna. To nie czas na zakochanie i sam zweryfikował swoje poglądy dość ostro. Lubił Thomasa, przecież między innymi przez jego odsiadkę po raz pierwszy przemienił się pod wpływem emocji, dla niego niemal nie poszedł na pewną śmierć w koszarach. — Nie. Nie będę w stanie za niego poświadczyć. Trzy odsiadki w Tower powinny ci wystarczyć — choć starał się kierować wyłącznie zdrowym rozsądkiem i oceną sytuacji na podstawie posiadanych do tej pory informacji, nigdy nie chciał wybierać między tymi grupami. Dzieciaki i Tonksowie nigdy nie powinni się przecinać, ale jeżeli już musiały...
— Wiesz co, nie było za bardzo okazji... — właściwie przyszedł na gotowe. Miał oczywiście jakieś tam wątpliwości, ale Steffen uznał, że starsza pani by tak chciała, więc...


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]10.02.22 23:49
14 luty rano - śniadanie
(my tam wyżej wyszliśmy)

Od kilku dni łaziła jakby ukąsiła ją osa, widocznie niezadowolona. Mocno zamyślona, wzdychając kiedy stawała obok kubka czekając, aż nie zagotuje się woda na kawę. A dzisiaj wcale nie miało być łatwę. Zapowiedziała się wcześniej u Vincenta, żeby powiedzieć mu o ciąży, ale wiedziała też, że przed domownikami jej nie ukryje. Najlepiej było zerwać plaster jednego dnia. Od razu. A dzisiaj chyba nikt jeszcze nie wyszedł z domu. Kerrie na pewno była. Zeszła więc na dół, naciągając na siebie spódnicę i sweter, który ukrywał brzuch. Tak, była wściekła, bo to całkowicie stopowało pewne działania. A ona... nawet nie chciała myśleć. Ale choć sama się zdiagnozowała, to wynik potwierdziła jeszcze u innego uzdrowiciela. Nie pomyliła się. Sprawa była jasna.
Weszła do kuchni, zajmując krzesło na którym zazwyczaj siadała. Podwinęła nogę pod siebie i zgarnęła kubek z ciepłą kawą. Czekała na resztę, widelcem przerzucając jedzenie.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : auror, rebeliant
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58 +3
UROKI : 36 +6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7 +3
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 Atomic-blonde-ice-bath
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 2:45
-No cześć. - rzucił, zjawiając się w kuchni. Walentynki. Justine miała z kim spędzić ten dzień, za to o Kerrie trochę się martwił. Usiadł naprzeciw siostry, ale nawet jeśli był spokojny o jej życie miłosne to... wyglądała jakoś inaczej. Spięta? Promieniejąca? Sprzeczne wrażenia, trudno mu to określić.
-Smacznego. - nałożył sobie jedzenia, nalał kawy. Justine nie jadła, tylko mieszała widelcem w talerzu. Dziwne, mieli na tyle niewiele jedzenia, że trudno wybrzydzać.
-Wszystko w porządku?


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 42 +4
UROKI : 34 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Wilkołak
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 6:42
Odcięcie w świadomości daty od pewnych ustalonych na ten dzień zwyczajów zdecydowanie pomagało. Zwłaszcza, gdy Dzień Zakochanych odbywał się idealnie dwa tygodnie po złamanym sercu, nadziei na normalne życie i kilku innych perypetiach. Niedawne docenienie odwróciło uwagę młodego mężczyzny od topienia się we własnym żalu; potrzebował działania, zrobił swoje, nie musiał już nawet szczególnie myśleć, mogło być gorzej. Na pewno mogło.
Zszedł więc na śniadanie zaspany jak diabli, z włosami nieznającymi grzebienia, ledwie tłumiąc ziewnięcie w rękaw za dużego swetra. Okulary miał wzniesione na czoło, przecierał kilkukrotnie oczy, chcąc pozbyć się resztek snu i nim się zorientował, czuł już zapach kawy i jedzenia. Wszystko na miejscu.
— Oho, wszyscy dziś o jednej porze? — spytał, uśmiechając się najpierw do Justine, później do Michaela; ależ że sobą dziś kontrastowali. Nie do końca spodziewał się, że Justine ma im do przekazania jakieś duże wieści. Siedziała przy stole jak zdarzało jej się często, z tą podwiniętą nogą. Coś tam dłubała w talerzu, ale dla niego nawet lepiej, może Mike nie skupi się na tym, że znowu Sprout nalał sobie do kubka tylko wrzątku i póki co nie sięgał po nic więcej.


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 6:52
Walentynki. Jeszcze trzy tygodnie temu czekałby na ten dzień wiedząc, że będzie go świętował, jak wtedy myślał, z tą jedyną. Życie jednak postanowiło mu zrobić psikusa.
Nie miał zamiaru dzisiaj wychodzić z domu, no chyba, że nie będzie innego wyjścia. Mimo wszystko obudził się dość wcześniej. Narzucił na siebie jakiś sweter i na boso, przeciągając się zszedł na dół.
-O dzień dobry, a gdzie to nasza najmłodsza?- spytał rozglądając się po kuchni.
Brakowało tylko Kerry. Justine jak zwykle z podwiniętą nogą, Michael wydawał się być w dobrym humorze i Castor, który zdecydowanie pokłócił się z grzebieniem. Gabriel nalał sobie kawy i nałożył na talerz jedzenia, po czym zasiadł przy stole obok Sprout’a.
- Ja wiem, że przed wynalezieniem kawy i herbaty w Anglii piło się sam wrzątek, ale teraz żyjemy w cywilizowanych czasach mój drogi.- zażartował z delikatnym uśmiechem widząc zawartość kubka Castora.


Between life and death
you will find your true self, you will know what you are and what you never expected to be
Gabriel Tonks
Zawód : Szpieg
Wiek : 32
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony - no nie powiedziałbym.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
 Ten co martwy chodzi wśród żywych
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9947-gabriel-tonks https://www.morsmordre.net/t9987-pimpek#301926 https://www.morsmordre.net/t9990-zombie-zbiera-znajomych#301965 https://www.morsmordre.net/f179-dorset-bockhampton-greengrove-farm https://www.morsmordre.net/t10857-skrytka-nr-2261#330979 https://www.morsmordre.net/t9988-gabriel-tonks#301946
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 13:10
Zwykle pojawiała się na śniadaniu jako pierwsza - siedziała przy starannie nakrytym stole z kraciastą, sponiewieraną już nieco ścierką na kolanach i witała każdego promiennym uśmiechem, jak przystało na gospodynię i najmłodszą siostrę dbającą o dobre samopoczucie w domu. I - wiadomo - w dzień walentynek również krzątała się w kuchni od bladego świtu, by przygotować dla rodziny śniadanie pełne miłości. Potem podreptała do spiżarki, by z najwyższej półki (po uprzednim wspięciu się na krzesło rzecz jasna) wydobyć ostatnią zakurzoną butelkę, którą ukryła tam za koszem z suchym pieczywem. Na specjalną okazję, a po wyschnięte chleby rzadko kto sięgał, czekały na gorszy moment, który - miała nadzieję - nigdy nie nadejdzie.
Musiała się w tej spiżarni zasiedzieć, że po powrocie znalazła prawie całą rodzinę w komplecie. Brakowało tylko Vincenta. Stanęła w progu, zaskoczona, a potem uśmiechnęła się i uniosła triumfalnie butelkę.
- Szczęśliwych walentynek wszystkim! Jako, że bardzo was wszystkich kocham, pomyślałam, że napijemy się do śniadania odrobiny miodu. Jest tylko jedna butelka, więc rozlejemy sobie po troszku, akurat, żeby się rozgrzać, ale nie upić. - Podeszła do Michaela i poprawiła mu rozczochrany włos, a potem wręczyła butelkę. - Jesteś najstarszy, czyń honory. I... Castor - Podparła dłonie na szerokich biodrach, patrząc na niego ze smutkiem i przyganą. - Zrobiłam pyszny napar z rozrzedzonej herbaty, doprawiony, słodki. Jak ci nie smakuje, to powiedz, mogę coś poprawić albo zrobić dla ciebie coś innego! - Co on sobie myślał, że Kerstin zignoruje ten kubek wrzątku? Była gospodynią i nie chciała, by ktokolwiek w tej kuchni chodził głodny.
Tak głodny jak...
Nie, nie mogła o tym teraz myśleć. Paczuszki na walentynki były gotowe, musiała tylko znaleźć dogodny moment na to, by je wysłać.




The bees had declared a war, the sky wasn’t big enough for them all
Kerstin Tonks
Zawód : Pielęgniarka
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Charłak
Stan cywilny : Panna
and sometimes,
against all odds,
against all logic,
we still hope
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Charłak
please be brave
Niemagiczni
Niemagiczni
https://www.morsmordre.net/t8101-kerstin-tonks https://www.morsmordre.net/t8192-parapetowa-skrzynka-pocztowa#235933 https://www.morsmordre.net/t8115-sister-kerstin#232161 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t8799-skrytka-bankowa-nr-1965#261717 https://www.morsmordre.net/t8213-kerstin-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 13:45
Witała się z kolejnymi domownikami w końcu wrzucając do ust trochę jedzenia. Jeszcze rozważając, czy powinni dowiedzieć się teraz, czy kilka godzin później. Ale jaka to była różnica tak właściwie? Spojrzała na Michaela i skinęła mu głową. A zaraz potem na Castora. Cóż, miał rację, rzadko kiedy spotykali się wszyscy razem. Wzruszyła ramionami na pytanie Gabriela. Kerstin się tu gdzieś kręciła. A kiedy wpadła jej siostra z życzeniami aż oczy przymknęła. Świetną datę wybrała te kilka dni temu całkowicie zapominając o jej znaczeniu, kiedy pisała list do Vincenta. Z pewnością nie spodziewa się… tego.
- Jestem w ciąży. - rzuciła przed siebie, do nikogo konkretnie, postanawiając, że jednak wyciągnie coś dla siebie. Chociaż chwilowe rozbawienie ich minami. Niech i tak będzie. Nadziała kolejny kęs na widelec i wrzuciła sobie do ust.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : auror, rebeliant
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58 +3
UROKI : 36 +6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 7 +3
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 Atomic-blonde-ice-bath
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 15:16
-Kerrie! - twarz Michaela pojaśniała, gdy siostra podała im miód! Im, nie swojemu nowemu adoratorowi! Wcale nie był zazdrosny o jej czas i uwagę, co najwyżej zmartwiony że wszystko tak się potoczyło, ale miło, że… no. Carrington pisał mu jakieś listy z pretensjami o niefrasobliwość Kerrie, ale nie wiedział jak cudowną osobą była i że znalazła miód w tych trudnych czasach.
-Z przyjemnością. - siostry faktycznie go rozproszyły, ale Kerrie i Gabriel czuwali nad pełnymi talerzami. Z wdzięcznością uśmiechnął się do brara, a potem przeniósł natarczywe spojrzenie na Castora.
-Napij się, Castor. I coś zjedz. - komenda krótka, wzrok odwrócony po sekundzie, aby go nie peszyć. Wstał aby rozlać miód i…
-…co? - zareagował na wyznanie Just jako pierwszy, zamierając z miodem w dłoni.


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 42 +4
UROKI : 34 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Wilkołak
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 16:49
Uśmiechnął się dalej nieco zaspany do wchodzących Gabriela i Kerstin, wciąż ogrzewając sobie dłonie ciepłym wrzątkiem. Gdy drugi z braci Tonks zasiadł na miejscu obok i postanowił od razu skomentować jego nietypowe nawyki poranne, blondyn zmarszczył lekko nos, wzrok zawieszając na parującej wodzie. Okulary zsunęły mu się na nos i od razu pokryły mleczną mgiełką.
— Weź się zainteresuj swoim talerzem, co? — mruknął, chociaż w głosie zadźwięczała jakaś, skromna bo skromna, wesołość. Niekoniecznie lubił, gdy ktoś wtrącał się w jego nawyki pitno—żywieniowe, ledwo znosząc ingerencje Michaela, ale ostatecznie szturchnął nawet lekko rękę Gabriela własnym łokciem, wskazując brodę na leżący przed nim talerz.
Wejście Kerstin przypomniało mu o dacie, akurat jak mgła zsuwała się z okularów, pozwalając przez to na zajrzenie w szeroko otwarte, szarobłękitne oczy. No tak, burknąłby do siebie, wracając myślami do starego kalendarza, który wisiał w szopie. To dziś.
— Oj no już... — jęknął żałośnie, na moment kuląc się w miejscu pod naporem spojrzenia Tonksówny, po czym wstał z krzesła, bardzo teatralnie przechodząc do jednej z szafek, w których przesiadywała przyniesiona przez niego jeszcze w styczniu czarna herbata. Dosypał do nieco przestygniętej wody łyżeczkę, zamieszał i westchnął, jakby pragnął spytać, czy wszyscy byli już zadowoleni. Ech, ta chłopięca duma.
Skinął głową do Michaela, nabierając na trzymany w drżącej ręce talerz coś, co przypominać mogło połowę dziecięcej porcji, ale lepsze to niż nic. Tym razem jednak bez marudzenia nabił jedzenie na widelec i już wsuwał go sobie do ust, gdy...
— Gratulacje? — z jakiegoś powodu to jedyna rzecz, która mu przyszła do głowy, gdy brwi miał uniesione, a usta rozwarte w oczekiwaniu na wsadzenie w nie widelca z jedzeniem. Jakimś cudem udało mu się jednak dokończyć dzieła i przełknąć pierwszy gryz nim nie odwracając wzroku od nonszalanckiej Justine, dodał. — Długo?
Wcale nie przeprowadzał wywiadu. A już na pewno nie był w szoku?


Myślę sobie, zaraz obudzę się.
Lecz im bardziej spadam,
tym bardziej widzę, że
To wszystko chyba nie jest sen.
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie rzucą kość
będziesz jak szczeniak biegł
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 17:02
Kiedy Castor szturchnął go w rękę spojrzał na niego lekko rozbawiony. Młody musiał się do tego przyzwyczaić i tyle. Raz, że Gabriel ostatnimi czasy zrobił sie bardzo opiekuńczy w stosunku do najbliższych, a Castor do nich należał, a dwa, po prostu lubił sie droczyć. Jak to kiedy ktoś mu powiedział, żartem i czarnym humorem pięknie maskował swoje traumy i nieprzyjemne przeżycia. Ale dobrze mu z tym było i jak na razie nie miał zamiaru sie w żadnym wypadku zmieniać. Nie pod tym względem w każdym razie.
- Kerstin Tonks jest chodzącym po niebie aniołem! - klasnął w dłonie z uśmiechem widząc co przyniosła do kuchni jego najmłodsza siostra - Możemy sobie zrobić herbatkę z gratisem. Castorowi widzę zimno, jemu dolej pierwszemu. - powiedział z uśmiechem puszczając do siostry oczko, po czym spojrzał na Sprout’a - Moj talerz jest bardzo interesujący, dziękuje bardzo. - i dla potwierdzenia swych słów nabił na widelec trochę tego co miał na talerzu i wsadził do ust.
Z rozbawieniem obserwował jak chłopak po krótkie i zwięzłej komendzie Michaela podniósł sie aby uzupełnić wrzątek o herbatę, a talerz o jedzenie. W tym domu zdecydowanie Castor był chyba jedyną osobą, która sie Michaela słuchała.
Wybrał zły moment na popijanie kawą, akurat tego co połknął. Słysząc krótką informacje, która obwieściła im Justine z szoku, który go ogarnął wciągnął ze świstem powietrze razem z pitym napojem, pięknie i podręcznikowo dzięki temu sie zachłystując. Próbując sie ratować zaczął kaszleć, jednocześnie opluwając sobie koszulkę.


Between life and death
you will find your true self, you will know what you are and what you never expected to be


Ostatnio zmieniony przez Gabriel Tonks dnia 11.02.22 23:39, w całości zmieniany 1 raz
Gabriel Tonks
Zawód : Szpieg
Wiek : 32
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony - no nie powiedziałbym.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
 Ten co martwy chodzi wśród żywych
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9947-gabriel-tonks https://www.morsmordre.net/t9987-pimpek#301926 https://www.morsmordre.net/t9990-zombie-zbiera-znajomych#301965 https://www.morsmordre.net/f179-dorset-bockhampton-greengrove-farm https://www.morsmordre.net/t10857-skrytka-nr-2261#330979 https://www.morsmordre.net/t9988-gabriel-tonks#301946
Re: 1958 | Rodzina Tonks [odnośnik]11.02.22 23:35
Była skromnie zadowolona, że wysiłki jej oraz Michaela, aby wyuczyć Castora zdrowej, pożywnej diety pomału przynosiły - wątłe bo wątłe, ale jednak - efekty. Uśmiechając się radośnie do wszystkich, postawiła butelkę miodu przez Michaelem i nie wyobrażała sobie, by cokolwiek jeszcze podczas ich wspólnego śniadania mogło pójść niezgodnie z rutyną.
Tylko czy w ich domu można było kiedykolwiek mówić o rutynie?
- ŻARTUJESZ! - wykrzyknęła, zanim zdążyła się powstrzymać, gdy w chwilowo zapadłym milczeniu wybrzmiało lekko rzucone hasło Justine. Może naprawdę żartowała, może chciała zrobić im nadzieję, może...
- Oj, Gab - rzuciła się ze swoją ściereczką, żeby pomóc bratu, posyłając mu mocny cios między łopatki, pierwszy gest ratunku i Jezu, żeby tylko nie musiała dalej walczyć z jego dusznościami, żeby zaraz zaczął oddychać!
Popatrzyła błagalnie po wszystkich siedzących przy stoliku. Zróbcie coś! A potem położyła pewnie dłoń na ramieniu Justine. Starała się zachować powagę do końca, ale łzy już podchodziły jej do oczu.
- Jeśli to prawda, to trzeba... Tyle rzeczy trzeba... Och, będę ciocią! - Rozkleiła się i zaszlochała z mieszaniną radości i trwogi.
Będę ciocią, będziemy mieli w rodzinie dzidziusia! - krzyczała jedna część jej umysłu, podczas gdy druga już zaczynała panikować. Justine walczy na wojnie! Justine nie ma ślubu! Boże, a co powiedział Vincent?




The bees had declared a war, the sky wasn’t big enough for them all
Kerstin Tonks
Zawód : Pielęgniarka
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Charłak
Stan cywilny : Panna
and sometimes,
against all odds,
against all logic,
we still hope
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Charłak
please be brave
Niemagiczni
Niemagiczni
https://www.morsmordre.net/t8101-kerstin-tonks https://www.morsmordre.net/t8192-parapetowa-skrzynka-pocztowa#235933 https://www.morsmordre.net/t8115-sister-kerstin#232161 https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t8799-skrytka-bankowa-nr-1965#261717 https://www.morsmordre.net/t8213-kerstin-tonks

Strona 5 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

1958 | Rodzina Tonks
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach