Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

1958 | Rodzina Tonks
AutorWiadomość
First topic message reminder :

Rozmowy kuchenne
Rodzina Tonks1958
Kerstin Tonks, Michael Tonks, Gabriel Tonks, Justine Tonks, Vincent Rineheart i spółka
Szafka na rozmowy i rozmówki pomniejsze



I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down


Zagryzł nerwowo policzek, wreszcie wbijając spojrzenie w stół, który ich dzielił. Noga chodziła mu cały czas, ale w obliczu wyłożenia mu tej prostej przecież kwestii jasno i klarownie — miłość brata do siostry była przecież mu znana, sam reagował źle na łzy Aurory, poszedł przecież w sam środek Londynu rozprawić się z lordem Black za sam fakt ich spowodowania, za potencjalne naruszenie honoru i czci — nagle wszystko stało się jasne. Mike nie ubrał tego w te słowa, ale przecież Castor miał się domyślać. Pokiwał więc głową, dając znać, że zrozumiał.
Ani koncert życzeń, dołożył sobie w myślach, karcąc się jeszcze raz, tak na wszelki wypadek. Obecność Justine wydawała się go wreszcie uspokajać, przynajmniej na tyle, że zdołał uspokoić myśli. W podobnej sytuacji Michael musiałby chyba na niego warknąć, błysnąć tym złotym blaskiem, spróbować okiełznać rozemocjonowane szczenię. Z Justine sprawa miała się zupełnie inaczej i właściwie to nie potrzebowała robić wiele, żeby doprowadzić go do porządku. Mogła spokojnie jeść posiłek i przyglądać mu się w milczeniu, a jego wszelkie objawy topniałyby w mgnieniu oka, pozostawiając po sobie kałużę i obnażony wreszcie rozsądek.
Uśmiechnął się kątem ust na wzmiankę o braku skłonności przestępczych. Wciąż pamiętał list Thomasa z tym, że zamykali go do Tower trzy razy. Przez moment bił się z myślami, czy nie zdradzić tego faktu Just, ale pamiętał, że ten ostatni raz był zupełnie przypadkowy i może nie powinien za to obrywać? Zresztą, nie jemu było decydować, co w tej sytuacji wypadało, a co nie. Just robiła się coraz bardziej zła, w kuchni pojawił się feniks, od którego nie potrafił oderwać wzroku. Coś ścisnęło go w żołądku, ale zaraz puściło. Chyba był spokojniejszy.
— Tak jest — odparł, od razu podnosząc się z miejsca i otrzepując z tych ptasich piór, które mógł póki co dojrzeć. Gdy Justine była gotowa, oboje wykonali pierwszą część planu.
W kuchni zostały tylko niepozmywane naczynia.

— Wiesz, gdzie iść? — spytał raczej kurtuazyjnie. Tonksowie byli z okolic Londynu, nie musieli znać się na Dolinie Godryka równie dobrze, jak on sam. [bylobrzydkobedzieladnie]


From my rotting body
flowers shall grow
and i am in them, and that is

eternity
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 23/24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
If there is a liberty in this clear blue sky
I won’t mind tearing up these wings of pride
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 30
UZDRAWIANIE : 8
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999

Powrót do góry Go down

Szarpnięcie w okolicy pępka było znajome. Stała stabilnie na dwóch nogach w wąskiej uliczce obok piekarni. Nie zmieniała twarzy. Ale mimo wszystko naciągnęła na głowę kaptur ruszając jaki pierwsza.
- Pracowałam w lecznicy. - odpowiedziała krótko, uznając, że to dostateczne wytłumaczenie, na swoją znajomość w terenie. Tak, wiedziała, gdzie znajdował się dom profesor. Mijała go nie raz. Nie biegła, ale tempo miała szybkie. Z piekarni nie było daleko, ale dojście miało chwilę zająć. Wolała tak, niż teleportacje pod dom i możliwe wpadnięcie we wspomniane pułapki.
- Wiesz jakie, te pułapki? - zapytała Castora, zaciskając rękę na różdżce w kieszeni. - I znasz ich? Czemu akurat dom profesor Castor? - chciała wiedzieć, od niego oczekując kolejnych informacji.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : Rebeliantka
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58
UROKI : 37
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 Just6
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks

Powrót do góry Go down

Chwała Merlinowi za to, że był dość wysoki, przez co nogi miał długie i mógł stawiać dłuższe kroki. Dorównywał Justine przez to trochę mniejszym wysiłkiem fizycznym, choć emocje wciąż nie dały się ścierać z jego twarzy, kolorując mu policzki w odcieniach czerwieni, łączących się z rozlanymi pod oczami sińcami.
— Z tego co mi mówił... — Steffen, cholera, nie mógł też go zatopić! — Z tego co mi mówili to Cave Inimicum, Muffliato i Nigdziebądź — powiedział, próbując przypomnieć sobie wszystkie zabezpieczenia, jakie nakładał tamtego dnia Cattermole. Chyba żadnego nie pominął. Sam odruchowo zacisnął rękę na różdżce, chociaż nie do końca wierzył w swoje umiejętności. Sylwestrowa bijatyka i jej niemiłe dlań skutki nie podbudowywały mu wiary w umiejętności, ale trudno. Dziś nie był sam, miał okulary, jak będzie trzeba, to przejdzie do rzeczy, choć miał nadzieję, że uda mu się uniknąć takiego obrotu sytuacji.
— Znam. Za dobrze. Ze wszystkimi chodziliśmy do szkoły, ja byłem ich prefektem, oni wtedy na jakimś... w sumie od szósto—piątego do pierwszego roku nawet. To dzieciaki — moje dzieciaki, chciał dodać, ale pamiętał, jak Michael był zły, że nawet myślał postawić tę grupę powyżej Tonksów, którzy dali mu dom, bezpieczeństwo i w pewnym sensie rodzinną miłość. Nie miał wątpliwości, po czyjej stronie miał dzisiaj stanąć. — Oni się boją, Just. Tego wszystkiego. Są trochę... Ech, nie chcę ich usprawiedliwiać, ale jak dzieci we mgle. Wiesz, co strach robi z ludźmi...
Ale mimo wszystko w nich wierzył. Że kiedyś przejrzą na oczy. Odnajdą drogę do odwagi, miast do brawury, która uderzała im do głowy wtedy, gdy nie trzeba.
— A dom pani profesor... To długa historia. Opowiem ci po wszystkim, dobrze? — zerknął na nią kontrolnie. Może mu uwierzy i po wcześniejszej wylewności uzna, że naprawdę lepiej zostawić tę rozmowę na potem?


From my rotting body
flowers shall grow
and i am in them, and that is

eternity
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 23/24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
If there is a liberty in this clear blue sky
I won’t mind tearing up these wings of pride
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 30
UZDRAWIANIE : 8
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999

Powrót do góry Go down

Wysłuchała w ciszy wymienionych zabezpieczeń. Większość nie miała być przeszkodą. Wejście na tern domu Bathildy zaczynał być już widoczny. Słuchała też dalej odpowiedzi w milczeniu. Jak sądziła, Castor musiał znać tego Thomasa. Nie pomyliła się. Uniosła na niego spojrzenie marszcząc gniewnie brwi. Dzieciaki.
- Dlatego w tradycji mają porywanie własnych żon? - upewniła się spoglądając na niego z uniesioną jedną brwią. - Możesz za niego - tego Thomasa - poświadczyć? - zapytała odwracając głowę. Wszyscy się bali. Ona też. Każdego dnia, nie była pewna, czy w ogóle wróci do domu. Ale czy ich strach mógł wpłynąć na złe decyzje odnośnie jej siostry? Czy Kerstin rzeczywiście coś groziło, czy ta podróż była jedynie wynikiem paniki.
- Dobrze. - zgodziła się nie spoglądając na niego. - Ale uświadomiłeś znajomych, że to dość feralny wybór? Stoi wiele pustostanów, ale ten to najgorszy z możliwych wyborów. - głównie przez funkcję, którą profesor Bagshot pełniła i przez przeciwników, którzy byli tego świadomi. Trudno powiedzieć, czy zdążyli już dom przeszukać, czy może w ogóle nigdy nie powezmą takiego zamiaru. Dla niej to miejsce do życia na dłużej, było jak tykająca bomba.



And oh, stupid things I do. I'm far from good, it's true. But still, I find you
next to me.
Justine Tonks
Zawód : Rebeliantka
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women.
Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 58
UROKI : 37
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
1958 | Rodzina Tonks - Page 5 Just6
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701p15-just-tonks

Powrót do góry Go down

— Mnie o ich tradycje nie pytaj, nie znam się na tym wcale — szepnął wyraźnie nieswój. Im bliżej byli domu Bathildy Bagshot, tym bardziej czuł, że żołądek i jelita pragną zwinąć się mu w supełek. Bał się, ale nie wiedział już, o kogo najbardziej. O biedną Kerrie, której wczoraj ścierał łzy z policzków? O Michaela, który zniknął bez śladu? O to, że w środku wciąż może siedzieć na przykład James i rzucić się na Justine z łapami? To, że rzuci się na niego, jeżeli oczywiście będzie, było rzeczą oczywistą, a Castor zdążył się do tego mentalnie przygotować.
Pytanie o poświadczenie jednak prawie wryło go w ziemię. Pobladł nagle, nabrał świszczący wdech i jeszcze głośniejszy wydech.
Chude palce złapały nadgarstek Justine. Bez pytania, bez przygotowania. Ale chciał, by zrozumiała, co miał jej do przekazania.
— Jakkolwiek to nie brzmi, to mój przyjaciel. Ale jeżeli pytasz mnie jako siostra mugolki i jako kobieta, której twarz i objęta strona wojennego konfliktu oblepia większość murów tego kraju — zawahał się. To była poważna sprawa. I od niej zależało nie tylko bezpieczeństwo Kerstin, ale i całej rodziny. Justine przeszła wystarczająco dużo, poniosła konsekwencje wszystkich swych wyborów, ale za każdym razem pragnęła stawać w obronie słabszych. Castor wiedział, że porywy serca jego przyjaciela nie były warte życia i zdrowia osób trzecich. Była wojna. To nie czas na zakochanie i sam zweryfikował swoje poglądy dość ostro. Lubił Thomasa, przecież między innymi przez jego odsiadkę po raz pierwszy przemienił się pod wpływem emocji, dla niego niemal nie poszedł na pewną śmierć w koszarach. — Nie. Nie będę w stanie za niego poświadczyć. Trzy odsiadki w Tower powinny ci wystarczyć — choć starał się kierować wyłącznie zdrowym rozsądkiem i oceną sytuacji na podstawie posiadanych do tej pory informacji, nigdy nie chciał wybierać między tymi grupami. Dzieciaki i Tonksowie nigdy nie powinni się przecinać, ale jeżeli już musiały...
— Wiesz co, nie było za bardzo okazji... — właściwie przyszedł na gotowe. Miał oczywiście jakieś tam wątpliwości, ale Steffen uznał, że starsza pani by tak chciała, więc...


From my rotting body
flowers shall grow
and i am in them, and that is

eternity
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów, właściciel sklepu "Bursztynowy Świerzop"
Wiek : 23/24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
If there is a liberty in this clear blue sky
I won’t mind tearing up these wings of pride
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 30
UZDRAWIANIE : 8
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Wilkołak

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999

Powrót do góry Go down

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

1958 | Rodzina Tonks

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach