Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Łąka przy plaży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 16  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Łąka przy plaży   30.10.15 14:26

Łąka przy plaży

Kwiecista łąka nieopodal wybrzeża upstrzona jest wszelkiego rodzaju wielobarwną roślinnością; od polnych stokrotek oraz skromnych chabrów, przez dziką różę aż po bzy, latem to miejsce aż nadyma się od piękna natury. Między kwiatami lawirują pszczoły, trzmiele oraz motyle o wzorzystych skrzydłach. Trudno oprzeć się urokowi tego miejsca, dlatego też czarodzieje zatrzymali je dla siebie i obłożyli zaklęciem odstraszającym mugoli.  


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 14:49

4 sierpnia 1955

W pobliżu łąki upstrzonej zdaje się, że wszelkimi możliwymi kolorami kwiatów, zebrała się wyjątkowo duża grupa panien na wydaniu oraz tych z pierścionkiem zaręczynowym na serdecznym palcu. Mniejszą część stanowiły zamężne już damy, lecz i one pojawiły się, by wziąć udział w atrakcjach przewidzianych na ten dzień festiwalu. Wszak święto miłości to nie tylko kwitnące, nowe uczucia, ale także dbanie o te budowane już od wielu lat. Jak okiem sięgnął, nie można było dostrzec żadnych panów. Wedle tradycji, aż do prób łapania wianków, powinni trzymać się na uboczu, nie przeszkadzając czarownicom. Kto wie, może wcześniejsze dostrzeżenie przynosi pecha, podobnie jak w jednym z przesądów nowożeńców? Choć często zwyczaje te traktowane są z przymrużeniem oka, teren zawodów był pilnowany dokładnie, by żaden z żartownisiów nie próbował przeszkadzać paniom lub jakiś zakochany nie uczynił ze zbierania kwiatów miłosnej schadzki.  
Słońce górowało, od czasu do czasu zasłaniane przez ciężkie obłoki. Dzięki nim, a także morskiej bryzie, niosącej ze sobą słodką woń kwiatów, połączoną z nutą słonego morza, dzień zdawał się być jednym z najprzyjemniejszych spośród dni sierpnia. Być może nie nadawał się na plażowanie, lecz swoją rześkością zachęcał do zwiedzania różnych malowniczych zakątków Weymouth. Lecz tym razem w bliskim obcowaniu z przyrodą, krył się większy cel. Czas pozostały do zachodu słońca miał zostać spożytkowany przez panie na rywalizację w zbieraniu najpiękniejszych kwiatów. Jednak czy pozostanie na łące wystarczy, by podbić serca jury wiankiem stworzonym z zebranych darów flory? Ile z nich zaryzykuje wejście w gęstą knieję, by tam odnaleźć niezwykłe kwiaty?

Jak zbierać kwiaty?


Wraz z wynikiem rzutu kością o nazwie "kwiaty" (prosimy o korzystanie z opcji odpowiedz, zamiast szybkiej odpowiedzi) otrzymacie opis miejsca i wydarzenia, które was spotkało. Niezależnie, gdzie trafi wasza postać, posty umieszczacie w tym temacie. Każda postać może tylko raz wylosować zebrane kwiaty. Istnieje możliwość uczestnictwa więcej niż jednym kontem, jednakże postaci nie mogą się ze sobą kontaktować.
Kwiatki należy zbierać w pojedynkę, gdyż każda z postaci w zależności od rzutu może trafić w inne miejsce.

Jak pleść wianki?



Po zebraniu kwiatów, należy wrócić z powrotem na łąkę, opisać fabularnie wylosowane wydarzenie np. atak gnoma, a następnie z zebranych kwiatów - jeśli postać takowe posiada - stworzyć wianek. Wątek jest tematem luźnym i nie obowiązuje żadna kolejka.

Ta część eventu przeznaczona jest wyłącznie dla postaci kobiecych, niezależnie od ich stanu cywilnego.


Powrót do góry Go down
Laidan Avery
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t1280-laidan-avery https://www.morsmordre.net/t1289-ludwig#9767 https://www.morsmordre.net/t1290-kobieta-w-czerwieni https://www.morsmordre.net/f98-shropshire-ludlow-dwor-averych https://www.morsmordre.net/t1532-laidan-avery
Zawód : mecenas i krytyk sztuki
Wiek : 48 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
I wanna see this world, I wanna see it boil
I wanna burn the sky, I wanna burn the breeze
OPCM : 5
UROKI : 12
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 14:58

Przyjęcie propozycji opieki nad kolejnym dniem miłosnego festiwalu było dla Laidan pewną nobilitacją, nic więc dziwnego, że nie odmówiła seniorowi rodu Prewettów – będącemu jednocześnie hojnym darczyńcą jej prywatnej galerii sztuki oraz owej sztuki znawcą, co rzadko szło w zachwycającej parze. Lady Avery pojawiła się więc słonecznego popołudnia na kwiecistej łące w stanie wyraźnego zadowolenia, przystając w końcu przed zebranym tłumem dam. Dała tłumkowi chwilę na wyciszenie rozmów, po czym – poprawiając rozwiane nadmorską bryzą włosy – rozpoczęła krótkie przemówienie.
- Drogie panie, czyż to nie wspaniały dzień na spacer wśród kwiatów? – powiedziała gwoli powitania, uśmiechając się lekko do zgromadzenia płci dosłownie pięknej, zwłaszcza w tych zachwycających okolicznościach przyrody. Łąka pełna roślin z płatkami w całkowitym rozkwicie, z świeżą, zieloną trawą sięgającą do połowy łydek i pojawiającymi się gdzieniegdzie jasnymi powojnikami, stanowiła doskonałe tło dla kobiecego zgromadzenia. Wrażliwa na doznania estetyczne Laidan emanowała więc autentycznym zadowoleniem ze swojego obecnego położenia. W centrum uwagi, z oczami słuchaczek zwróconymi w jej stronę, chociaż przecież doskonale wiedziała, że dla grupki młodych paniątek, chichoczących z przodu, jest reliktem poprzedniej epoki. Do nich także uśmiechnęła się jednak z łagodną sympatią, w duchu życząc im napotkania w pobliskim zagajniku wyjątkowo złośliwego gnoma, niszczącego misternie ułożone fryzury. – I na poznanie swojej miłosnej przyszłości? W końcu kto wie, do kogo popłynie wasz dzisiejszy wianek, i z kim zatańczycie dzisiaj przy wieczornym ognisku...Lecz oczywiście na pewno chowacie w swoich sercach konkretne nadzieje i męskie imiona – kontynuowała z nutą wyrozumiałego rozbawienia, całkiem dobrze udając niemalże rozczulenie na widok zarumienionej buzi rudowłosego dziewczątka, stojącego w pierwszym rzędzie. – Pielęgnujcie w sobie te uczucia, moje drogie. W końcu czy można doświadczyć w życiu czegoś piękniejszego od miłości? Obezwładniającej, paraliżującej i momentami strasznej w swej wielkości, ale przecież wartej podjęcia każdego ryzyka- mówiła dalej lekko, swobodnie acz nad wyraz szczerze, porzucając swoje uprzywilejowane miejsce na rzecz przechadzania się pomiędzy mniej lub bardziej podekscytowanymi kobietami. – Mam nadzieję, że doświadczacie jej już w swoim życiu lub że już niedługo zagości w waszych sercach na stałe, na wiele długich szczęśliwych lat. Uwierzcie dojrzalszej przyjaciółce, nie ma nic bardziej satysfakcjonującego od udanego małżeństwa, pełnego zrozumienia, wsparcia i miłości - dodała tonem przesyconym nostalgiczną czułością. Większość zgromadzonych tu kobiet z pewnością znała lady Avery i jej cudowne życie u boku swojego męża: męża od lat trzydziestu. Powinna z drżącym tonem wspomnieć tutaj o zbliżającej się rocznicy i uronić łzę wzruszenia, ale takie kłamstwo nieco zaburzyłoby harmonię pięknego dnia. Uśmiechnęła się więc miło do stojącej nieopodal Prewettówny, przystając znów z brzegu grupy kobiet, tak, by nadmorski powiew nie podwiewał jej czerwonej sukienki. – Przejdźmy jednak do mniej uduchowionych, chociaż równie pięknych spraw – powiedziała po chwili rozmarzonej ciszy. – Zbieranie kwiatów nie musi ograniczać się do terenu tej łąki. Na wzgórzach, w zagajnikach i leśnych polanach na pewno znajdziecie oryginalne okazy, wzbogacające wasz wianek. Najpiękniejszy zdobędzie nie tylko serce waszego wybranka, ale i zasłuży na hojną nagrodę. Życzę więc powodzenia i odnalezienia samych niezwykłych okazów - zakończyła radośnie, obserwując, jak podekscytowane i roześmiane kobiety zaczynają powoli rozchodzić się w poszukiwaniu najpiękniejszych kwiatów.





when your smile is so wide and your heels are so high you can't cry

Powrót do góry Go down
Bellona Lovegood
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t1565-bellona-greyback https://www.morsmordre.net/t1574-mars#15674 https://www.morsmordre.net/t1573-bell#15671 https://www.morsmordre.net/f181-trout-road-45 https://www.morsmordre.net/t1749-bellona-lovegood#20570
Zawód : hodowca i treser chartów angielskich
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
Tygrys, tygrys w puszczach nocy
Świeci blaskiem pełnym mocy.
Czyj wzrok, czyja dłoń przelała
Grozę tę w symetrię ciała?
OPCM : 19
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 15:48

Nie pasowałam do zrywania kwiatów jak nikt inny, prawdopodobnie nawet bardziej, niż niejeden mężczyzna. Rozważałam na pewno wycofanie się, udanie, że źle się czuję, ale podejrzewam, że mój najdroższy Sylvain wręcz mnie wypchnął na łąkę Weymouth tylko po to, aby z daleka móc obserwować moje poniżenie, upadek i zażenowanie jednocześnie. Przyświecał mi cel, abym do wszystkiego podchodziła z uśmiechem tak, aby nie było po mnie niczego widać; tych nerwów drgających pod skórą, czoła zmarszczonego, wywracania oczami i prychania pod nosem. Nie wiem, czy to kiedykolwiek mi się uda, ale jestem osobą zdeterminowaną, gotową na to, aby podejść do sytuacji zadaniowo, skoro już pojawiłam się na polanie. I skoro oczy gapiów kierowane były na wszystkie panny i niepanny, które odważyły się spróbowania swych sił podczas konkurencji. Doskonale wiedziałam, że nie mam zmysłu estetycznego i najpewniej wrócę z marnym wichciem pełnym kolców, a nie pięknym wiankiem spleconym z najoryginalniejszych kwiatów, które samym swym zapachem sprawią omdlenie jury.
Kłamałabym, gdybym powiedziała, że nie byłam ciekawa całego tego konkursu. Podobno niektóre dróżki prowadziły w magiczne zakątki, gdzie można znaleźć najwspanialsze okazy. Chyba właśnie to ostatecznie przekonało mnie, że nie powinnam wcale wybrzydzać. Byłam z natury ciekawska, nawet, jeżeli najczęściej wychodziłam na tym gorzej niż tragicznie. Dziecięce wręcz wścibstwo i bujanie w obłokach sprawiało, że marzyłam o znalezieniu tam dużo bardziej interesujących rzeczy niż kilka chwastów; nieważne było to, czy to w ogóle realne, ale podobno marzenia nie są zabronione.
Dzisiaj również odziana byłam w czerń, najprawdopodobniej wyróżniając się aż za bardzo pośród delikatnie ubranych dziewoi celebrujących środek lata. Nie przeszkadzało mi to wcale. Za to ledwo powstrzymałam parsknięcie podczas przemowy na temat miłości. Miłość... najpewniej gdzieś była, ale wiedziałam jednocześnie, że do mnie nigdy nie trafi, a już na pewno nie w postaci kilku roślinek. Przeczekałam dzielnie całą piękną przemowę, a potem najzwyczajniej w świecie ruszyłam przed siebie, byle jak najdalej.





just fake the smile

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 15:48

The member 'Bellona Greyback' has done the following action : rzut kością

'Kwiaty' :


Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/t838-zlotko https://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t2780-skrytka-bankowa-nr-233 https://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Zawód : Malarka
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
OPCM : 21
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:03

W dzieciństwie wiele razy plotła wianki z kwiatów rosnących na łąkach otaczających domek Weasleyów, a potem wplatała je w swoje długie, rude włosy. W Londynie jednak nie było do dyspozycji żadnych łąk, gdzie mogłaby się oddawać tego typu niewinnym, dziewczęcym rozrywkom. Ograniczona do przestrzeni budynków i ulic miasta, momentami zaczynała zapominać, jak cudowne i relaksujące może być spacerowanie po łące.
Na gęsto ukwieconej polanie przy plaży zebrało się mnóstwo dziewcząt i kobiet zamierzających wziąć udział w kolejnej festiwalowej atrakcji. Niziutka, drobna Lyra gładko jednak przecisnęła się bliżej przodu, gdzie przemawiała Lady Avery, czarownica powiązana ze światem sztuki, więc siłą rzeczy słyszała o niej nawet nastoletnia panna Weasley.
Młodziutka malarka przyszła tutaj głównie dla samej przyjemności zbierania kwiatów. Nie była zaręczona, co zresztą zależało tylko od jej rodziny i tego, kiedy postanowią ją za kogoś wydać. Nie było też nikogo, kogo darzyłaby szczególnymi względami, a przynajmniej, nie zdawała sobie z tego sprawy. Nie miała żadnego doświadczenia w tych sprawach.
Wyglądała jak zwykle naturalnie i dziewczęco. Jej rozpuszczone, rude włosy opadały na blade ramiona, a jasna sukienka na ramiączkach falowała luźno wokół chudego ciałka. Dookoła roztaczała się rozkoszna woń kwiatów pomieszana z zapachem znajdującego się blisko morza. Zaraz po zakończeniu przemowy ruszyła przed siebie, rozglądając się w poszukiwaniu szczególnie pięknych kwiatów.






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:03

The member 'Lyra Weasley' has done the following action : rzut kością

'Kwiaty' :


Powrót do góry Go down
Selina Lovegood
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t986-selina-lovegood#5480 https://www.morsmordre.net/t1028-alfred-wlasnosc-seliny-lovegood#5823 https://www.morsmordre.net/t1027-will-you-dare-selina#5821 https://www.morsmordre.net/f133-queen-elisabeth-walk-137-2 https://www.morsmordre.net/t3514-skrytka-bankowa-nr-290#61348 https://www.morsmordre.net/t1131-panna-lovegood
Zawód : ścigająca Os, naczelna zołza, bywalczyni kolumn Czarownicy
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
pride
will be always
the longest distance
between us
OPCM : 5
UROKI : 24
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 36
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:19

Selina Lovegood była starą panną, która codziennie ciężko pracowała na to, by ten stan utrzymać. Pasował jej jak nic innego i przylgnął na stałe. Od najmłodszych lat jej kontakty z chłopcami zawsze polegały na rywalizacji i dalekie były od romantycznych nut. W szkole nie zaangażowała się w żaden związek, dzielnie utrzymując pseudonim dziewczyny nie do zdobycia, odpychając od siebie chłopców namiętnie - nie miała zamiaru wkładać tego uczucia w inne uczynki. Kpiła koleżankami, które wzdychały do płci przeciwnej, a potem topiły rzewne łzy w puchu poduszki. Ona zawsze musiała być w czymś lepsza. Więc postanowiła, że nigdy się nie zakocha.
Życie lubiło być przewrotne, bo już w Beauxbatons jej serce przyspieszało przy jednej osobie, jednak jej kompletna niedojrzałość i stosunkowe niedoświadczenie obojga zainteresowanych nie doprowadziło do ewentualnego zwieńczenia uczucia. Czy żałowała? Cóż, chyba do końca nie zdawała sobie z tego sprawy. Dwa lata później zaś wpadła jak śliwka w kompot, by po kilku latach skończyć ze złamanym sercem. I definitywnie nie pasowało jej to, jak się wtedy czuła i co dalej odczuwa na widok Rudolfa Branda i jego narzeczonej.
Co więc robiła tutaj?
Selina Lovegood miała zamiar uprzykrzyć komuś życie. Z zaciśniętymi ustami stała wśród dziewcząt, dużo młodszych od jej samej, kompletnie ignorując fakt, że mogły rzucać jej podobne spojrzenia jak lady Avery. Miała ochotę parsknąć na przemówienie tej kobiety. Małżeństwo, phi! Blondynka miała definitywnie wyższe ambicje jak bycie czyimś eksponatem.
Jej dzisiejsze pojawienie się miało być kolejnym ostrym głosem w sprawie kobiecej samodzielności. A raczej: jej własnej autonomii. Bo przecież nie mogła przepuścić podobnej okazji. Podświadomie robiła wokół siebie szum. Bo w końcu wcale ją nie interesowało kto złapie jej wianek i czy się nie okaże, że to jej druga połowa, prawda? Nie czuła się samotna. Nie było sentymentu ani naiwnej nadziei. Czysta chęć zemsty na męskim gatunku. Zupełnie tak, jakby jej plan miał faktycznie komuś wyrządzić taki cios. A chyba największy wpływ miał na nią samą.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:19

The member 'Selina Lovegood' has done the following action : rzut kością

'Kwiaty' :


Powrót do góry Go down
Mathilda Wroński
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t1619-mathilda-wronski https://www.morsmordre.net/t2026-sowa#30026 https://www.morsmordre.net/t1622-this-is-for-matilda#16765 https://www.morsmordre.net/t1698-mathilda-wronski#18244
Zawód : malarka
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowa
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach
Kropelka żalu, której winien jesteś ty
Nieprawda że tak miało być
Że warto w byle pustkę iść
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć
OPCM : 0
UROKI : 14
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:32

Drugiego dnia festiwalu, wybrałaś czerń. No dobrze, wybierasz ją średnio każdego dnia rano na wieczór i w połowie dnia. Czarny to jedyny słuszny kolor, zastępuje ci wszystkie i oznacza wszystkie także. To kolor, którego w swoich płótnach używasz o wiele rzadziej, lecz to nie szkodzi ani trochę, by był Twoim ulubionym. Nie wydajesz się być smutna, ale kiedy snujesz się spacerowym krokiem pomiędzy straganami, nikt nie powiedziałby, że emanujesz blaskiem radości. Gdzie zgubiłaś brata i dlaczego tak nieumiejętnie rozglądasz się za Ignatiusem? Z uśmiechem wspominasz waszą wczorajszą rozmowę i jego hojność na jarmarku. Nagle słyszysz, że coś dzieje się nieopodal. Oto już stoisz, przeciskasz się do przodu, ale utknęłaś w samym środku tłumu młodych dziewcząt. 
Mathildo, przyciągnęła cię w to otoczenie mowa eleganckiej damy, podeszłaś zaciekawiona. Kolejne słowa rozbawiały cię, niektóre smuciły, chciałaś więc odejść, ale nie mogłaś, zaskoczona tym, jak mocno czujesz w potrzebie patrzenie na kobietę. Było w niej coś takiego.. zaciekawiło cię to, w jaki sposób mówi. Piękna, pewna siebie, indywidualistka. Chcesz ją namalować? Chwytaj za węgiel. 
Przemowa pięknej kobiety zakończyła się Twoim zdezorientowaniem. To już, chcesz pytać i stawiać znaki zapytania po każdym zdaniu. Gdzież znów ciągnie cię tłum? Wszyscy szepczą o kwiatach, nie rozumiesz. Ktoś cię potrącił, bo stąpasz jak pijana. Trafiłaś do grupki roześmianych kobiet, które zepsuły cały czar. Zwalniasz kroku , by pozwolić im rzucić się przodem. Blondynki, brunetki, rudowłose, wszystkie z uśmiechami na ustach. Wzruszasz ramionami i postanawiasz włączyć się w zabawę. Jesteś wrażliwa na piękno, na pewno twój wianek będzie specyficzny.




If there is a past, i have
forgotten it
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:32

The member 'Mathilda Wroński' has done the following action : rzut kością

'Kwiaty' :


Powrót do góry Go down
Annabelle Apollinaire
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://morsmordre.forumpolish.com/t1572-annabelle-apollinaire http://morsmordre.forumpolish.com/t1584-poczta-panny-aa#15830
Zawód : Stażystka w Czarownicy
Wiek : 21
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 5
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:44

Czymże byłby festiwal miłości, festiwal lata, festiwal zabawy bez tej rozkosznej przyjemności zrywania niewinnego kwiecia, które zapewne coś tam miało symbolizować - coś tam, bo interpretacja zawsze zależała od tego, kto akurat o tymże kwieciu będzie mówił. Chociaż więc darowałam sobie uczestnictwo we wczorajszych wróżbach, poświęcając ten czas na o wiele bardziej inspirujące wróżenie na stronach Czarownicy ("Z kim połączy los dzielnych kawalerów obecnych u Prewettów?"), dzisiejszej okazji nie mogłam przegapić. Przede wszystkim dla tego, że kochałam wszelkiego rodzaju wiankowe zabawy - były nieprzewidywalne, zaskakujące, a przy tym dostarczały mnóstwo śmiechu. Szczególnie, gdy dzierżąc w dłoniach (a albo na głowie) taki pstrokaty wianek, natknęło się na jakiegoś uroczego kawalera, który koniecznie chciał go dostać w swoje ręce. Dla takich kawalerów zawsze miałam miłe słowo, piękny uśmiech i posłany w powietrzu buziak. A gdy panom zachciało się więcej, posyłałam im drugiego buziaka wraz z kopniakiem w rodowe klejnoty i życzeniami, by sczeźli w Tartarze. Sądząc po ich minach, często raczej nie mieli okazji zapoznać się z tym słowem, a może po prostu byli za bardzo zajęci zwijaniem się w kłębek.
Przemowa lady Avery wleciała jednym uchem, a wyleciała drugim, znów robiąc w moich myślach miejsce na rzeczy o wiele ciekawsze. Ot, chociażby na ocenienie zebranej konkurencji, której póki co wcale nie było tak wiele. Istniała więc szansa, że uda mi się zebrać kwiaty, które przyćmią ich pierdółkowate wianeczki - chociaż mój osobisty wianek już dawno gnił w czeluściach przeszłości, podeptany bluźnierczo (oczywiście już dawno zrzuciłam całą winę na Alexa, chociaż jeszcze trochę brakowało, bym zaczęła go oskarżać o gwałt) przez wydmuchanego szlachcica - i znajdę dzisiaj mężczyznę, który mógłby kupować mi drogie prezenty i wielbić na każdym kroku. Ruszyłam więc krokiem żwawym, dziewczęcym; darowałam sobie tylko zalotne kręcenie biodrami, w końcu w promieniu mili nie znalazłby się tu żaden jegomość, a na kobiece zaloty nie byłam jeszcze gotowa.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:44

The member 'Annabelle Apollinaire' has done the following action : rzut kością

'Kwiaty' :


Powrót do góry Go down
Milicenta Borgin
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://morsmordre.forumpolish.com/t1197-milicenta-borgin http://morsmordre.forumpolish.com/t1226-drewniak#9071 http://morsmordre.forumpolish.com/t1224-batgirl http://morsmordre.forumpolish.com/f173-smiertelny-nokturn-18 http://morsmordre.forumpolish.com/t1288-milicenta-borgin#9762
Zawód : smokolog, dostawca nielegalnych używek, szpieg
Wiek : 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Oh well, the devil makes us sin, but we like it when we're spinning in his grip
OPCM : 6
UROKI : 3
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:54

Nie liczyłam dni, zostałam w Wwymouth na dłużej, a ono wciągnęło mnie w swoje sidła. Czas płynął wolno i leniwie, codziennie oglądałam łąki skąpane w słońcu, wody srebrzyste i ludzi bawiących się przy ogniskach. Powoli zapominałam o smrodzie i brudzie Noktunu, zupełnie, jak gdybym mogła żyć od nowa, normalnie, jak inni ludzie. Co było dość abstrakcyjną wizją, jak wiadomo bowiem, stamtąd nie ma ucieczki. Jestem po prostu częścią tamtego świata i nic nigdy się nie zmieni. Szczęśliwie póki co mogłam zapomnieć o wszelakich troskach i oddać się w ręce atmosferze festiwalu. Nie, żebym była szczególnie zachwycona, wciąż przecież byłam sztywno oddana realizmowi, ale trzeba przyznać, że chwile spędzone w tym miejscu należały do przyjemnych.
Zjawiłam się więc na łące niedaleko plaży, w domyśle chcąc zbierać kwiaty. Zupełnie się na nich nie znałam, nawet nie wiem, czy kiedykolwiek dostałam od kogoś jakiś bukiet. W moim domu też nie było żadnych roślin, bo te najpewniej zaraz by zwiędły. Jedynie nauka w Beauxbatons wniosła do mojego życia nieco delikatności, sztuki i piękna. Pośród melodii skrzypiec czy gitar mogłam podziwiać niezliczone ogrody szkolne, które zawsze stanowiły coś egoztycznego. Zielarstwo również nie szło mi wybitnie, chociaż całkiem nieźle, ale mimo to nie pokładałam w sobie nadziei na bycie zwyciężczynią najlepszego wianka imprezy. Przyjęłam prostą strategię: zerwę wszystko, co mi się spodoba, o ile nie będzie to zagrażało mojemu życiu.
Stanęłam pośród innych dziewcząt, które przybyły na miejsce w tym samym celu i wysłuchałam przemówienia odnośnie całego konkursu. Odniosłam wrażenie, że wszyscy tutaj uwielbiają długie monologi prowadzące chyba donikąd. W każdym razie wzięłam wreszcie swój koszyk i udałam się w jedną ze stron, gdzie potencjalnie mogły rosnąć jakieś superowe roślinki.




the devil makes us sin

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Łąka przy plaży   30.10.15 17:54

The member 'Milicenta Borgin' has done the following action : rzut kością

'Kwiaty' :


Powrót do góry Go down
 

Łąka przy plaży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 16Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 16  Next

 Similar topics

-
» Budka na plaży.
» Dzika plaża
» Płacząca wierzba przy stawie
» Stolik przy oknie
» Dzika plaża.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Dorset, Weymouth-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18