Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Akwarium z ośmiornicą
AutorWiadomość
First topic message reminder :

Akwiarum z ośmiornicą

Akwarium z olbrzymią ośmiornicą znajduje się w centralnej części magicznego portu; skryte jest pod okrągłą wiatą, przez którą przechodzi główny skwer. Ośmiornica - jeśli wierzyć tabliczce - jest niesamowicie inteligentna i posiada zdolności jasnowidzenia. Kiedy podchodzisz do akwarium, ośmiornica podnosi jedną z piłeczek (możesz rzucić kością k100), a legenda, którą oznakowane jest akwarium, objaśnia wróżbę:

1-20: czerwona piłeczka - jeśli jesteś tutaj z osobą przeciwnej płci, wkrótce może połączyć was głębokie romantyczne uczucie, w innym przypadku - poróżni was kłótnia.
21-40: zielona piłeczka - wkrótce twój sekret może zostać objawiony, jeśli to coś ważnego - miej się na baczności.
41-60: żółta piłeczka - to twój szczęśliwy dzień, cokolwiek by się nie działo - los będzie ci sprzyjał (+1 do wszystkich rzutów na okres bieżącego miesiąca fabularnego).
61-80: niebieska piłeczka - zbyt długo zbierasz się, by coś zrobić - chcesz komuś o czymś opowiedzieć, wyznać, zrzucić z siebie pewien ciężar, ale nie możesz znaleźć właściwej chwili - właśnie nadeszła.
81-100: biała piłeczka - powinieneś uważać na swoje zdrowie bardziej, niż dotychczas (jeżeli któraś z postaci choruje na jakąkolwiek chorobę, w tym momencie rozpoczyna się jej atak).

Od wewnętrznej strony wiaty znajduje się kaligrafowany regulamin, którzy przestrzega przed dokarmianiem ośmiornicy.

Lokacja zawiera kości.


Wielka Czarodziejska Loteria

Przy jednym ze straganów, oświetlonym z trzech stron olbrzymimi głębokimi kadziami, z których buchały ognie, na przemian srebrne, złote i szmaragdowe, tłumy wydawały się obecne właściwie zawsze. Na Jarmarku miała odbyć się Wielka Czarodziejska Loteria. Nagrody zostały ufundowane przez Ministerstwo Magii, a dochód w całości zostanie przeznaczony na działania wojenne i wsparcie dla wdów oraz sierot po poległych funkcjonariuszach Departamentu Przestrzegania Prawa Ministerstwa Magii. Losy nie były drogie, ale wymagały pewnego wydatku.

Sprzedawały je trzy stare wiedźmy, ciemnowłose bliźniaczki o długich sękatych palcach zakończonych ostrymi, nieco żółtawymi pazurami. Trudno było je od siebie odróżnić, każda z nich odziała się w czarne obszerne szaty zakrywające większą część działa. Włosy opadały na plecy w nieładzie, może nastroszone ciepłem bijącym od palenisk, może zimowym wiatrem. W czasie, gdy jedna z nich przekazywała los szczęśliwemu nabywcy, druga przeliczała knuty, a trzecia kręciła już złotym mechanizmem, ponad którym wznosiła się w powietrze złota kula oznakowana tą samą runą, co zakupiony los. Kula wędrowała do właściciela - a w jej wnętrzu szczęśliwcy trafiali na niezwykłe nagrody.

Aby wziąć udział w loterii, należy zakupić i przyjąć los fabularnie, a następnie rzucić kością opisaną jako los. W loterii mechanicznie nie mogą wziąć udziału osoby, które w zeszłym okresie brały udział we Wiankach w Oazie Harolda. W loterii nie biorą tez udziału postaci drugoplanowe (np. dzieci) - ale mogą losować w zamian za dorosłego, który im towarzyszy.

[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 14.01.21 22:30, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down


The member 'Revna Bagman' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 ZrrNns8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

2.01.1958


Mróz powietrza miastowego wchodził przez szerokie nozdrza mężczyzny, ale ten marszczył brew, bo nieprzyjemna była to woń. Grzane wino, białe lilie i słodkie ciasta mieszane ze zbędnym tłumem w kamiennej dżungli. Milszy był mu las. Stare drzewa obrośnięte mchem, ostra kora raniąca szorstkie palce i wilgotny mech, teraz pokryty warstwą białego puchu, który na londyńskich ulicach roztapia się w formę brei. Stolica ze względu na obecność największych urzędów, a często też handlarzy była odwiedzana przez niego regularnie, jednak szczególnie rzadko po to, aby się nią raczyć, odwiedzać i obserwować. Magiczny port na czas Jarmarku Zimowego zmienił się nie do poznania. Okolica zamieniła się w sieć straganów i plebejskich zabaw. Był jednak częścią rodu Rowle i jego dumnym reprezentantem, również w mieście, tak więc podając żonie ramię, przestąpił kilka kroków w przód, zbliżając się do stanowiska, gdzie to trzy czarownice obsługiwały coś na rodzaj loterii. Zasłyszany szept o arenie walk znacznie bardziej zaciekawił Adalberta niż potencjalna nagroda w tej dziecinnej zabawie, która zdecydowanie nie była bezpieczną inwestycją, a jedynie szczęśliwą, lub też nie, okolicznością. Oparty o laskę, która to pomagała mu chodzić, gdy biodro odmawiało stabilności i równowagi, stanął w końcu przed sprzedawczynią, korzystając z chwili, gdy kolejka ustąpiła. Elegancka szata, wraz z ciemnymi jak noc rękawiczkami dopełniała dystyngowanej aparycji majętnego człowieka o najczystszej czarodziejskiej krwi. Spodziewał się, że ktoś na niego patrzy, jak i, że więcej ich patrzy na jego panią. Nie rozglądał się po okolicy, nieistotnym to dla niego było. Kątem oka dostrzegł jednak kobietę o kruczoczarnych włosach w środowisku dla niej nienaturalnym, lecz nie powiedział słowa. Obecność Revny w Londynie nie była dziwotą, choć nie przywykł do tego, aby jego zielna kochanka pokazywała mu się poza lasem.
- Dwa losy w imię wsparcia Ministerstwa - przedstawił swój zakup, na co czarownica kiwnęła głową, wręczając mu złote kule, które lewitowały ponad mechanizmem, odpowiadając starożytnej runie, która wcześniej była na kupionym bileciku. Nie spodziewał się po nich wiele, z początku zresztą nie planując nawet otwierać niespodzianki. Żonę mierzył beznamiętnym spojrzeniem, wręczając jej jedną z nich, lecz nie mogąc rozpoznać po wadze, co takiego mogłoby się znaleźć w środku.
- To plebejska przepowiednia czy zwykła błazenada, jak sądzisz, Catriono? - spytał swoją lady, obserwując jej dłonie, a potem malinowe usta. - Dowiedzmy się, co dał nam los, a potem udajmy na wschodnią stronę tego przybytku. Może odnajdziemy interesującą cię atrakcję - mimika jego nie wyrażała bliskości, lecz obowiązek, który wypełniał, tak jak mu było przykazane w dniu, w którym wziął ją za swoją. Jeśli to zaś znaczyło, że mieli zjawiać się w gustownych szatach i futrach w miejscach takich jak to, aby otwarcie wesprzeć politykę Cronusa Malfoya, tak nie zamierzał odbierać sobie przyjemności z wypełnienia owego celu. Obowiązkowość miał we krwi, nauczyła go tego ciężka ręka Pana Ojca.


Dziady, duchy, rody nasze prosimy, prosimy
Do wieczerzy, miejsca, ognie palimy, palimy
I zwierzynie dzisiaj ładnie ścielimy, ścielimy
Żeby słowa nam od przodków mówiły, mówiły
Albert Rowle
Zawód : zarządca terenów łowieckich Delamere
Wiek : 38
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
The more a thing is perfect, the more it feels pleasure and pain.
OPCM : 15
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Zwierzęcousty

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10483-albert-rowle https://www.morsmordre.net/t10668-vegvisir https://www.morsmordre.net/t10667-sir-albert-rowle https://www.morsmordre.net/f361-cheshire-beeston-castle https://www.morsmordre.net/t10669-skrytka-bankowa-nr-2262 https://www.morsmordre.net/t10677-albert-rowle

Powrót do góry Go down

The member 'Albert Rowle' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 ZrrNns8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Ogary także machały bezmyślnie ogonami, gdy darowało się im ochłap najtańszego mięsa. Niczym innym był tenże jarmark, sygnujący zwycięstwo nowego Ministerstwa nad nieczystością, która jeszcze do niedawna przelewała się ulicami stolicy; Catriona o wiele bardziej preferowała zgromadzenia eleganckie, pełne zabaw innych niż te, jakim oddawało się owładnięte miałką radością pospólstwo. Srebrne oczy wodziły po rumianych twarzach wykrzywionych w uśmiechu, spoglądała na małych chłopców obrzucających się śnieżkami wbrew przykazaniom rodziców pochłoniętych rozmowami w dorosłym gronie, a myśli mimowolnie uciekały do dziecka, które niebawem byłoby w ich wieku. Do syna, po jakiego w kołysce sięgnęły zimne szpony przeznaczenia, wyrwawszy oddech z niewielkiej piersi, wrażliwej niewykrytą chorobą. Żałowała czasem, że w zamczysku Beeston brak było jego ducha: jako matka pragnęła bowiem poznać dziedzica, który mógł być, lecz nie był. Okazał się słaby, a mimo to wciąż był synem z jej krwi, odebranym przedwcześnie, niesprawiedliwie. Pragnienie to nie było jednak podyktowane tęsknotą, a ciekawością - czy przyniósłby im obojgu dumę już jako niespełna roczne dziecię? Miała doń więcej sympatii niźli mizernych córek, zdolnych, ale wciąż ledwie kobiet, jakie między nią a sir Alberta zapraszały wciąż chłodniejący dystans. Przypominał ten śnieg, nie biały, a szarawy, pluchę zalegającą na ulicach, którymi wędrowali oni, dostojni, majętni, posiadający wszystko to, o czym mieszkańcy Londynu mogli zamarzyć - jedynie nie syna.
Pod drogim alabastrowym futrem majaczyła szmaragdowa suknia, na mlecznobiałych dłoniach dumnie prezentowały się skórzane rękawiczki, a uszy przyozdabiały perłowe kolczyki. Jasnych pukli wyjątkowo nie miała dziś spiętych w fantazyjnym upięciu: zamiast tego opadały one na ramiona z gracją, z kilkoma pasmami zaplecionymi w warkocze spotykające się z tyłu głowy; blada jak śnieg, a jednocześnie rumiana w polikach niczym muśnięta pocałunkiem róży przeciwstawiającej się mroźnej pogodzie. Dama pośród chwastów przyciągała spojrzenia, poruszała się bowiem miękko, z ręką przyjmującą ramię zaoferowane przez czarującego dostojnika kroczącego obok. Razem z Albertem tworzyli pozory tak piękne, że uwieczniać należało to na rodzinnych portretach, ich bliskość wydawała się wręcz namacalna, choć rzeczywistość okazywała się kłamliwa, pełna niewypowiedzianego zarzutu i trucizny wpajającej się w codzienność.
- Nie daj się omamić, mój drogi - odpowiedziała spokojną melodią na zadane przez męża pytanie, gdy przyjmowała od niego kulę opatrzoną prezentem skrytym w jej wnętrzu. Catriona obróciła przedmiot w wolnej dłoni, przypatrując się błyszczącej powierzchni. - Nie podyktuje to pomyślności naszej przyszłości. To nie przepowiednia, to nie głos przodków, nie słodycz wieści lady ciotki. Ale... Sprawdźmy. Czy tobie, czy może mi fortuna będzie sprzyjać przychylniej? - jeden z kącików ust uniósł się nieco wyżej, w grymasie przeznaczonym wyłącznie dla jego oczu, nikogo innego, bo i nie liczył się dziś tu nikt inny. Jedynie znajomy kasztan, w którym niegdyś tak często widywała swoje odbicie, dziś - jedynie okazyjnie, częściej nocą, niż za dnia, płonąca w ogniu jego nieujarzmionego pożądania. Smukłe brwi zmarszczyły się delikatnie, kiedy w kuli Alberta widniał jedynie list podpisany przez Ministra - pewnie nawet niewłasnoręcznie, nie śniła o tym, by persona zajęta tak bardzo jak lord Cronus odnalazł czas, by pisać do anonimowego nikogo. - Rozczarowujące - przyznała z cichym westchnieniem, po czym skupiła się na własnym losie, lekkim, gładkim ruchem otworzywszy kulę. A zatem taki był wyrok fatum...
Zapowiedziana wschodnia strona jarmarku powitała ich mnogością urozmaiceń, jednak to, co uwagę Catriony przykuło najbardziej, tkwiło w czarze sań przytwierdzonych do oczekujących już rumaków. Oczy damy zalśniły zadowoleniem; zwróciła je pierwej na drogie, gustowne bryczki, później natomiast na pana męża, na którego ramieniu ułożyła już również drugą z dłoni, nim wypowiedziała cicho, - Zabierz mnie w podróż zamarzniętą rzeką - poprosiła, jedynie w tej atrakcji doszukując się domieszki ukochanego Cheshire.

| zt x2, udajemy się na kulig


something borrowed
must be returned, flowers in bloom will wither, my dream began with your glance. for whom did i look beautiful then? for whom do i sigh today? i do not wish to waste what you have given me, so i will go all the way, all for fate.
Catriona Rowle
Zawód : jejmość ziem Cheshire
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
her chest filled with diamonds and gold.
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 17
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 18
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t10485-catriona-rowle#317948 https://www.morsmordre.net/t10663-naudhiz#323255 https://www.morsmordre.net/t10666-lady-cheshire#323270 https://www.morsmordre.net/f361-cheshire-beeston-castle https://www.morsmordre.net/t10664-skrytka-nr-2320#323256 https://www.morsmordre.net/t10665-catriona-rowle#323257

Powrót do góry Go down

The member 'Catriona Rowle' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 IIw1Z9i
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

2 stycznia 1958

Czy miała się spodziewać, że nowy rok przyniesie jedynie kłopoty? Chciała w to nie wierzyć, ale ten bardziej pesymistyczny pogląd na życie mówił, że nie może być inaczej. Nawet jeżeli jakimś cudem sama wstrzymałaby się w działaniu, tak kłopoty po prostu dążyły za nią krok w krok, nie mówiąc o tym, że miała już problemy ze swoim życiem…a nawet jeżeli, kto by jej obiecał, że tak naprawdę jej zaufa? Wiedziała, jaką cieszyła się renomą, a chociaż nie było to zupełnie bezpodstawne, czasem naprawdę nie pogardziłaby odrobiną zaufania. Nigdy nie zrobiła coś, co inną osobę postawiłoby przed problemami, a mimo to wciąż wydawała się nie trzymać zaufania niektórych osób…
Chciała rozwiąż od siebie te myśli, ale wracały niepokojąco często. Tak jak dziś, kiedy wpadła na chwilę w odwiedziny do Yvette, obiecując, że przyniesie jej składniki które zachowała na wszelki wypadek, a które teraz mogły pomóc jej przyjaciółce. Bardzo dobrze wiedziała, że jeżeli chodzi o Londyn to nie było to najbardziej niebezpieczne miejsce w kraju, co jednak nie znaczyło, że nie dotknęła go w ogóle wojna, a zapasy docierały bez opóźnień – w końcu smród nie był jedną rzeczą, która była dość niepokojąca gdy mowa była o dokach.
Wracając postanowiła zaczepić o jarmark i zobaczyć, o co tak w zasadzie w nim chodzi. Nie powinna zbytnio pałętać się po tym miejscu, ale musiała zajrzeć, oczywiście. Przynajmniej zmieniła wygląd, przychodząc bez fali rudych loków, za to z włosami w kolorze słomy i szarymi oczyma, bez blizn, za to w ubraniach równie znoszonych, nie na tyle by wyglądała na biedną, jednak też nie zwracając sobie uwagi zbyt znoszonym strojem. Po prostu zobaczyć, co gdzie się znajduje i co można wynaleźć.
Ze zdziwieniem obserwowała ludzi ciągnących zwłaszcza do jednego ze straganów, a dopiero kiedy wychyliła się ponad tłum, dojrzała, co jest tam takiego fascynującego. Loteria. Nigdy nie brała w jednej udziału, nie dostając kieszonkowego kiedy wychodzili do parku, w ramach „kary” za swoje zachowanie, ale teraz…teraz mogła podać monetę jednej z czarownic, odbierając kulę i mając nadzieję, że w razie czego będzie mogła ograć sobie miejsce listem od Ministra.

zt
Thalia Wellers
Zawód : Żeglarz, handlarz, przemytnik
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Some may yield
But me I never could be tamed
Through moors and meadows
Cloaked, concealed
Never to forget my name
I walk the shadows
OPCM : 12
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Metamorfomag

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10111-thalia-wellers#306486 https://www.morsmordre.net/t10173-kymopoleia#308971 https://www.morsmordre.net/t10159-beware-the-daughter-of-the-sea#308538 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t10167-skrytka-bankowa-nr-2284#308735 https://www.morsmordre.net/t10164-thalia-wellers#308697

Powrót do góry Go down

The member 'Thalia Wellers' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 4IaScdy

+
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

|16.01.1958

Spacer zimową porą z lady Elaine Avery okazał się bardzo owocny i oderwał młodą czarownicę od jej codziennych obowiązków. Nie musiała czytać starych manuskryptów, ani prowadzić badań nad kwarcem czy też reakcją kamienia słonecznego z halitem. Lubiła swoją pracę i obserwowanie jak zachowują się konkretne składniki zawsze ją fascynowało, ale czasami musiała wyjść z pracowni na świeże powietrze. Nie chodziło nawet o towarzystwo ludzi czy kogoś z socjety. Odświeżenie myśli, skupienie się na czymś innym pozwalało złapać oddech. I choć lady Avery nie należała do najbliższego grona to lady Burke ceniła sobie spotkania z kobietą od czasu do czasu. Starsza czarownica dysponowała doświadczeniem życiowym jakiego lady Burke jeszcze nie zdobyła, mogła więc służyć radą i potrafiła spojrzeć na pewne kwestie pod innym kątem.
Spacery pozwalały zebrać myśli, wszystko dokładnie poukładać w głowie, przemyśleć pewne kwestie i mogła w spokoju wracać do pracy. Tej zaś miała coraz więcej. Sowy przylatywały z kolejnymi zamówieniami i składnikami na wytworzenie talizmanów. A cała procedura chwilę trwała, każdy talizman starała się wykonać pod klienta; indywidualny wzór. Jeszcze nigdy nie stworzyła dwóch identycznych talizmanów, każdy z nich miał oddawać osobę, która go zamawiała. Jedni omawiali z nią szczegóły wyglądu, każdego detalu, inni zaś całkowicie oddawali się wizji lady Burke. Wtedy pozwalała sobie na mały rekonesans celem lepszego poznania zamawiającego, a wszystko po to by dopasować do niego wzór talizmanu.
Widząc loterię uznała, że spróbuje swojego szczęścia i zakupi też los dla siebie. Podeszła spokojnie do stoiska i podała odliczoną ilość pieniędzy w wyciągnięta sękatą dłoń. Następnie poczekała na swój los i złota kulkę.
Spacer powoli się kończył, za chwilę miała wrócić do Durham i ponownie zająć się pracą, podziękowała Elaine za wspólnie spędzony czas i obiecała wkrótce wysłać sowę. Minie znów dłuższy czas nim ponownie się spotkają, ale lady Burke to nie przeszkadzało. Ściskając wylosowaną kulkę w dłoni udała się w drogę powrotną.

|zt



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 5
UROKI : 6
ALCHEMIA : 30
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke

Powrót do góry Go down

The member 'Primrose Burke' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 CJv5DxI

+
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

To była chyba pierwsza – i miała nadzieję, że nie ostatnia – zima wśród londyńskich szarug, którą faktycznie potrafiła docenić. Śnieg ścielił okolicę gęsto, przykrywając białym puchem chodniki, skrawki zieleni i nagie gałęzie wysokich drzew, które przypominały wyciągnięte nad głowami przechodniów ramiona odziane w śnieżnobiałe sweterki. Mróz szczypał w policzki, nakazywał ciepłe ubranie, wełnianą czapkę i chroniące przed chłodem rękawiczki; Tatiana po raz pierwszy odkąd postawiła stopę na brytyjskich ziemiach, poczuła skrawek tego, co tworzyło jej ojczyznę.
Wśród chłodu, zlodowaciałych uliczek, na których bardzo łatwo było o poślizgnięcie się, pośród sopli zwisających niebezpiecznie z dach mijanych budynków, faktycznie dostrzegała namiastkę rosyjskich spacerów wzdłuż miejskich korytarzy.
Zimowy jarmark był sensacją uwielbianą przez zwyczajnych ludzi; gromadził gawiedź i chętnych prostych rozrywek – w tym roku zyskał aprobatę Dolohov z prostego, pragmatycznego faktu – wzdłuż i wszerz nie plątało się brudne szlamstwo, a sieroty żebrzące o knuta czy sykla nie uwieszały się zimowych szali.
Stawiała kroki spokojnie, a głuchy łoskot obcasów odbijał się krótkim echem wraz z nią; wysokie buty chronił kruche łydki przed zimnem, podobnie jak podszyty futrem płaszcz i w takim samym umaszczeniu kolorystycznym czapka. Dłonie otulone miękką, czarną skórą spoczywały w kieszeniach.
Znalazła się tutaj praktycznie zwyczajnym przypadkiem, a widok zgromadzonej wokół straganów grupki raczej odstraszał, niźli zachęcał; dość pokaźnych rozmiarów, złoty błysk był jednak na tyle intrygujący, że postanowiła zwolnić kroku.
Zwolnić i skierować go w stronę, która kusiła tak wielu, zrzeszając dzieci, pary i starszych; Londyńczyków i być może przybyszów, tak jak ona, z tą różnicą, że daleko jej było do turystki. Przechyliła nieco głowę w jedną ze stron, dostrzegając lśniącą złotem kulę; później wzrok skupił się na trzech sylwetkach, których rolę prędko oceniła, dostrzegając iż jedna z kobiet (chyba?) nakręca mechanizm. A więc loteria.
Loteria dla zwykłych ludzi, którzy pragnęli umilić swój dzień.
I choć nie miało to wiele wspólnego ze słodkim uczuciem adrenaliny, kiedy wykładała karty czy kręciła kołem w ruletce, skusiła się na spróbowanie swojego szczęścia. Kiedy tłum nieco zelżał, a ona mogła znaleźć się bliżej, zapłaciła odliczoną sumę pieniędzy za jeden los. Jedna z wiedźm przyjęła od niej datek, druga zakręciła kulą; niedługo później Dolohov trzymała swoją przepowiednię w dłoni. Czy to świętobliwe Ministerstwo miało jej cokolwiek do zaoferowania?
Efekt wylosowanej kulki sprawdziła dopiero w drodze powrotnej, stawiając kroki w kierunku domu.

zt



will the hunger ever stop?
can we simply starve this s i n?
Tatiana Dolohov
Zawód : emigrantka, pozowana dama
Wiek : lat 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zaręczona
wanderess, one night stand
don't belong to no city, don't belong to no man
I'm the violence in the pouring rain
OPCM : 15
UROKI : 11
ALCHEMIA : 2
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8945-tatiana-dolohov#267430 https://www.morsmordre.net/t8948-ivan#267594 https://www.morsmordre.net/t8949-russian-doll#267610 https://www.morsmordre.net/f312-smiertelny-nokturn-9 https://www.morsmordre.net/t9019-skrytka-bankowa-2104#271324 https://www.morsmordre.net/t8959-t-dolohov#267756

Powrót do góry Go down

The member 'Tatiana Dolohov' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 WAc68Zm

+
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

3.01

Po dopełnieniu formalności w Ministerstwie Magii, z rozczarowaniem spojrzał na zegarek i przekonał się, że jeszcze za wcześnie by odwiedzić główną atrakcję wieczoru. Postanowił zabić czas na zimowym jarmarku. Jeśli faktycznie jest tu tak ładnie, jak pisano w gazetach, to mógłby tu kiedyś przyprowadzić Deimosa, na spokojnie. Może mógłby mu przywieźć dzisiaj prezent...? Nie lubił losowych gier - do których nie zaliczał brydża, oraz, rzecz jasna, szachów - ale postanowił spróbować swojego szczęścia. Powoli pokuśtykał w kierunku trzech wiedźm, które sprzedawały losy. Po drodze minął jedną z młodych dziewczyn z liliami - uśmiechnęła się do niego pięknie, ale potem jej wzrok powędrował w dół, na laskę, uśmiech zbladł. Hector udał, że jej nie widzi, nie chciał jej lilii, nie chciał od niej niczego. Wyobraził sobie, jak laska opada ciężko na smukłe plecy i przełknął prędko ślinę, biorąc głębszy oddech - już niedługo, już niedługo, upokarzające wspomnienie tej dziewczyny powróci do niego za kilka godzin, gdy będzie płacił za upajające poczucie władzy, gdy upokorzy kogoś innego. Tymczasem uśmiechnął się uprzejmie do starych wiedźm - w ich towarzystwie poczuł się jakoś swobodnie - i zakupił los. Wsparcie sierot, szczytny cel. Odruchowo musnął opuszkami palców własną różdżkę, teraz już zarejestrowaną. Powinien był zadbać o te formalności wcześniej, był teraz w końcu jedynym opiekunem Deimosa. Co by go czekało, gdyby zabrakło i Hectora? Od śmierci Beatrice myślał o przemijaniu jeszcze częściej, niż po pogrzebie matki i po przedwczesnym odejściu ojca. Choroby, wilkołaki, kręte schody - życie było pełne chaosu i niespodzianek, a Hector tego nienawidził. Nie podobało mu się nawet, że losy były niespodziankami - chyba już dawno przestał spodziewać się tych miłych, od zbyt dawna poruszał się utartymi przez innych ścieżkami, zbyt wielu rozczarowań zaznał w życiu. Pokuśtykał powoli gdzieś na bok, by otworzyć swoją kulę w spokoju i rozejrzeć się po jarmarku. Zanim pójdzie do burdelu, mógłby się czegoś napić - nie, żeby potrzebował ośmielenia, ale ot tak, na umilenie wieczoru.

/zt


We men are wretched things.
Hateful to me as the gates of Hades is that man who hides one thing in his heart and speaks another.



Ostatnio zmieniony przez Hector Vale dnia 28.12.21 1:51, w całości zmieniany 1 raz
Hector Vale
Zawód : Magipsychiatra z licencją alchemika
Wiek : 30/31
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowiec
We men are wretched things.
OPCM : 0
UROKI : 5
ALCHEMIA : 15
UZDRAWIANIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10855-hector-vale https://www.morsmordre.net/t10885-achilles#331700 https://www.morsmordre.net/t10883-broken-body-beautiful-mind#331696 https://www.morsmordre.net/f389-walia-wybrzeze-rhyl-rhyl-coast-road-8 https://www.morsmordre.net/t10887-skrytka-bankowa-nr-2379#331777 https://www.morsmordre.net/t10886-hector-vale#331701

Powrót do góry Go down

The member 'Hector Vale' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 ZrrNns8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

3 stycznia 1958


Z zarejestrowaną różdżką mogła już cieszyć się spokojem podobnie jak każdy prawy obywatel. Postanowiła więc następnego dnia skorzystać z uroków zimowego jarmarku; jej córka była szczególnie ciekawa tego, jak wyglądało życie w Anglii. Czy było lepsze miejsce na podarowanie dziecku odrobiny zimowej magii? Pamiętała akwarium z ośmiornicą jeszcze z czasów panieńskich. Kiedyś spacerowała tu z ojcem i starszymi braćmi, pierwszy raz pewnie wtedy, gdy była w wieku podobnym jej córki. Przystanąwszy w cierpliwie poruszającej się kolejce, Valerie kucnęła, by zrównać się wzrostem z pociechą. Czułym gestem poprawiła kołnierz płaszcza córki, aby później złożyć ciepły pocałunek na jej czole.
— Potrafisz przeczytać, co znajduje się na tych kulach? — spytała cicho, wskazując brodą w kierunku złotych kul, które raz po raz losowane były przez kolejnych czarodziei mijających ich po drodze. Jej córka była mądrą czarownicą, choć do czasu nauki w Szkole Magii dzieliło ją jeszcze kilka lat. Była sprytna po ojcu i jeżeli Valerie miała wskazać jedną pozytywną cechę męża nieboszczka, wybrałaby właśnie to. Choć i jego spryt pod koniec życia przyćmiony i przytępiony został pychą, prowadząc go do ostatecznego upadku. Gdy spoglądała z góry na jasne włosy swej córki, spływające kaskadami po czarnym płaszczyku wiedziała, że zrobi wszystko, by plugawe dziedzictwo ojca małej panienki Krueger nigdy się w niej nie przebudziło.
— Poprosimy jeden los — Valerie uśmiechnęła się lekko, gdy usłyszała swą córkę mówiącą po angielsku. Czasami wciąż zdarzało im się obojgu wplatać niemieckie słowa do codziennej mowy, lecz każde proszę miast bitte było ich małym zwycięstwem. Sięgnęła do portmonetki, następnie podając dziewczynce jedną monetę, którą ta następnie wsunęła w rękę jednej z wiedźm. Gdy złota kulka wylądowała w dłoniach dziewczynki, ta próbowała przez jakiś czas uporać się z jej otwarciem i dostrzeżeniem tego, cóż skrywało się w zakupionym przez nie losie. — Mamusiu? Pomożesz? — spytała wreszcie, darując kulkę w ręce matki. Valerie odebrała ją w obie dłonie, a gdy odeszły kawałek, by nie blokować dalej kolejki, otworzyła los sprawnym ruchem.

| z/t


you tried to change, didn't you?
closed your mouth more, tried to be softer, prettier, less volatile, less awake. you can't make homes out of human beings. someone should have already told you that.
Valerie Vanity
Zawód : Wschodząca gwiazda czarodziejskiej piosenki
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zaręczona
delicate in every way but one
OPCM : 6
UROKI : 11
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10881-valerie-vanity#331558 https://www.morsmordre.net/t10918-andante#332758 https://www.morsmordre.net/t10920-tell-me-i-m-your-midnight-muse#332762 https://www.morsmordre.net/f408-kensington-harley-gardens-10 https://www.morsmordre.net/t10921-skrytka-bankowa-nr-2362#332773 https://www.morsmordre.net/t10919-v-vanity#332759

Powrót do góry Go down

The member 'Valerie Vanity' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 ZrrNns8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 20 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Strona 20 z 21 Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21  Next

Akwarium z ośmiornicą

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach