Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Pub Wilk Morski

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub Wilk Morski - Page 7 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime05.03.16 22:12

First topic message reminder :

Pub Wilk Morski

Wiekowy już pub, który powstał wraz z założeniem magicznej części Doków. Pomimo tradycji i renomy, przyciąga najczęściej żeglarzy, z wnętrza, szczególnie późnymi wieczorami dobiegają morskie pieśni. Barman serwuje, wyróżniające się na tle piw jęczmiennych i czerwonych, zimne ciemne piwo jopejskie, o silnych właściwościach rozgrzewających. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się także popularny Porter wraz z Grogiem - silnym trunkiem rozcieńczonym wodą, podawanym z cytrusami, cynamonem lub cukrem dla poprawy smaku. Co piątek odbywają się tutaj wieczorki, podczas którym rozbrzmiewają takie szanty, jak: Sen o syrenie, Duchy z Albatrosa, Jolly Roger, Listy z Atlantydy, Na statku Lady Mary, Wodny Koń, Kołysanka dla Moruadh.
Główne pomieszczenie jest zatłoczone szczególnie wieczorami, ciężko o wolne miejsce. Wąskie przejścia prowadzą do mniejszych, dusznych salek. Na piętrze można wynająć pokój, o ile nie przeszkadza ci twardy materac.
Możliwość gry w kościanego pokera


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie nie pójdę, to dojdę i tak
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24*
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime01.04.19 15:39

- Krzywy Bob na bank ma w sobie krew wil! - śmieję się, zerkając przelotem na wspomnianego żeglarza. Nikt się nawet nie zastanawiał dlaczego nazywano go Krzywym, bo wystarczyło spojrzeć - skrzywiony miał nie tylko kręgosłup moralny, ale także każdą kolejną kończynę, tę parszywą mordę i w ogóle... wszystko. Więc jeśli istniało jakieś przeciwieństwo wil, jakieś nie wiem, niewyobrażalnie brzydkie baby, to z pewnością zrodziła go jedna z nich. Huehue.
- Wszystko? Co to znaczy wszystko? Poproszę o więcej szczegółów! - wlepiam w nią ślepia. Do czego to doszło, żebym ją musiał ciągnąć za język, kiedy zwykle po prostu paplała bez opamiętania, a później ta paplanina nagle zamieniała się w śpiew i już człowiek kompletnie nie wiedział w którym momencie dał się porwać do tańca-hulańca - A nie przejmuj się. - macham ręką. Wcale się nie miałem zamiaru obrażać, no i ostatecznie rozumiałem, że różne rzeczy mieli ludzie na głowie, nawet jeśli z pozoru mogło to wyglądać inaczej. Zaciskam palce wokół mojego naczynia, od razu upijając zeń duży łyk mocnego alkoholu. Mmmm, mój ulubiony smak; smak rumu. Zerkam na Kajke znad krawędzi kubka, zaś moje brwi unoszą się wyżej i wyżej z każdym jej kolejnym słowem. Odsuwam naczynie od warg, po czym przesuwam po ustach końcem języka i dopiero się odzywam.
- Pfff! Serio? Na co żeś się tak wypompowała? - pytam na wstępie, ze zwykłej ciekawości, a później macham ręką, tym samym dając do zrozumienia, że brak gotówki w tej chwili nie ma żadnego znaczenia. A żeby jej to uświadomić jeszcze bardziej dobitnie, to i ponownie rozwieram usta, układając je w kolejne słowa.
- Luzuj gacie, ja stawiam. Już niebawem, słuchaj, będę opływał w bogactwa, więc dzisiaj, by nakarmić nasze hedonistyczne dusze mogę przewalić wszystko co przyniosłem ze sobą w sakwie. - nie to żebym był jakiś super bogaty, właściwie byłem biedny jak mysz, ale może z czasem trafi się jakiś frajer, który jeszcze nie słyszał o Syrenim Lamencie, albo jaki fan Królowej Agryll? Poczekamy-zobaczymy. Miałem także plan b - A w razie czego mój ulubiony barman dopisze mi do rachunku, prawda? - uśmiecham się szeroko do gospodarza, kiedy pojawia się obok nas, stawiając przed Caileen kufel jasnego piwa. Koleś wywraca oczami, kręci głową z rozbawieniem, ale wiem, że i tak się na to zgodzi bo za bardzo mnie lubił. Mój rachunek w Wilku Morskim już w tej chwili był zapewne dłuższy niż wszystkie szkolne wypracowania razem wzięte, ale przecież go ureguluję. Kiedyś. Jak przyjdą trochę lepsze czasy.






Powrót do góry Go down
Caileen Findlay
Caileen Findlay

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t6825-caileen-findlay#178275 https://www.morsmordre.net/t6847-donald-macwillavry#178931 https://www.morsmordre.net/t6846-the-queen-of-argyll#178923 https://www.morsmordre.net/f238-pokatna-22-3 https://www.morsmordre.net/t6849-skrytka-bankowa-nr-1706#178938 https://www.morsmordre.net/t6848-c-findlay#178932
Zawód : muzykantka / alchemik
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
through faith united
in unity, undefeated
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime01.04.19 19:43

Westchnęła ciężko, choć trochę żartobliwie. Do czego to doszło, że Jaśko Bajerant tak namawiał Kajkę do gadulstwa, skoro zwykle wolał to gadulstwo ukrócać wlewaniem w gardła alkoholu?
– No co, no wszystko – stwierdziła oczywistość – Wiesz, że mieszka ze mną teraz mugolka? Nie wyobrażasz sobie nawet, jak życie się ubarwia, kiedy magii co chwilę odbija. Wszystkie talerze mogą ci zacząć lewitować, ot tak – pstryknęła palcem na podkreślenie tego, jak bardzo "ot tak" mogło dojść do magicznych wariactw. Niby anomalie stały się już codziennością czarodziejskiego życia, a jednak Caileen wciąż nie była w stanie ostatecznie się do nich przyzwyczaić.
– I za eliksiry się znowu troszkę mocniej wzięłam, udało mi się wszystkie ładnie uwarzyć i zabutelkować, nic nie zepsułam, a myślałam że będzie gorzej – przyznała – Myślę w sumie czy nie pójść w to raz na zawsze. Ustawiłabym sobie życie, w skrytce zebrałabym górę złota i mogłabym sobie grajkować, ile bym tylko chciała – marzyła na głos, jak gdyby od wybitnie emanującej autorytetem postaci Bojczuka chciała usłyszeć aprobatę dla tych planów. Znała go zbyt dobrze, żeby spodziewać się czegoś takiego, ale podświadomie chyba liczyła, że zarazi go swoją motywacją do podjęcia godnego życia i może nawet odwiodłaby go od złodziejaszkowania, o które nie tylko go podejrzewała, ale które zdołała też nieraz zauważyć. Sprzedała mu wdzięcznego kuksańca w ramię, gdy oświadczył, że przeprosiny zostały przyjęte, tak jak to już od dawna miała w zwyczaju.
– A na co baba może wydawać pieniądze? – zapytała prowokacyjnie, choć nie chciała usłyszeć odpowiedzi – Na błyskotki. No, ale to nie dla mnie. Może jeszcze odzyskam swoje galeony – wyjawiła półprawdę, kiwając głową do barmana w podzięce za piwo – Ewentualnie... okej. Jeśli tak chcesz, to tak zrobimy. Prowadź mnie, szczęściarzu i zobaczymy, czy masz passę, to wyjdę na prostą o wiele prędzej. Tylko to, co wygrywam ja, dzielimy sześćdziesiąt dla mnie do czterdziestu dla ciebie, bez pajacowania – zwróciła Johnny'emu uwagę, wiedząc, że mimo ich przyjaźni mógł zechcieć zrobić ją w tej kwestii w konia. Uśmiechnęła się jeszcze do barmana, kręcąc dyskretnie głową, żeby przypadkiem rzeczywiście nie wpadł na pomysł poszerzania Jaśkowych długów. Trochę bała się, że w takim wypadku otworzyłby rachunek też dla niej.


Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 24
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
gdzie nie pójdę, to dojdę i tak
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24*
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime23.04.19 22:36

- Mugolka, serio? A skąd ty ją wytrzasnęłaś? - pytam, unosząc wysoko obie brwi. Słucham jej z zainteresowaniem, wlepiając ślepia w piękne kajkowe oczęta, bo dawno nie miałem okazji się nimi pozachwycać. Wiedziałem, że zawsze, niezależnie od wszystkiego dostanę kosza, ale warto było chociaż nacieszyć oczęta - Miałem ostatnio dziwną przygodę z lewitującymi talerzami. Z naczyniami w sumie. Wyobraź sobie, że wstaję sobie pewnego dnia rano, a tu wszystkie naczynia z kuchni wiszą mi nad głową i atakują jak tylko powiem e. Przesrane, dlatego właśnie nie wstaję już rano, wolę nie ryzykować. - dreszcz przebiegł mi po kręgosłupie na samo wspomnienie; głównie dlatego, że poszedłem z tym do Munga, a jakoś niespecjalnie lubiłem szpitale. Na szczęście młody uzdrowiciel pomógł mi zanim widelec wydłubał mi oko albo nóż odciął ucho, to serio mogło skończyć się tragedią!
- To co tam udało ci się uwarzyć? W sumie przydałby mi się roztwór wywołujący, mam już prawie pełną kliszę. Szkoda, że nie wziąłem ze sobą aparatu, mógłbym zrobić ci kilka zdjęć, chętna na jakąś sesję? - wzdycham. To byłaby dobra okazja do strzelenia kilku fotek Caileen, na bank była wyjątkowo fotogeniczna - To dobry pomysł, w sensie zostanie alchemikiem, jak mi się uda, to może nawet mógłbym podrzucić ci jakieś ingrediencje? Potrzebujesz czegoś? - pytam, bo mógłbym jej zawinąć kilka rzeczy, dobra okazja do poćwiczenia rąk. Zerkam w sufit, w zamyśleniu wspierając palec wskazujący na ustach i dopiero kuksaniec wyrywa mnie z zadumy. Opuszczam spojrzenie na dziewczynę, posyłając jej lekki uśmiech. Rozchylam wargi, chcąc odpowiedzieć za zadane pytanie, jednak zanim zdążę to zrobić, odpowiedź pada z innych ust.
- To znaczy? Kogo obsypujesz złotem i czemu nie mnie? - unoszę wysoko obie brwi, a gdy przystaje na moją propozycję, w pierwszej chwili dziwię się jeszcze bardziej, bo chyba do końca się nie zrozumieliśmy, a w drugiej wybucham serdecznym śmiechem - Ja mam na myśli alkoholową ruletkę, móżdżku! Hazard później! - pstrykam ją palcem w nos, po czym zwracam się do barmana, no bo bądź co bądź, zgodziła się.
- Dobrodzieju! Lej nam tak - whiskey, rum, do jednego trójniak, magiczne laudanum, pięść Hagrida i... zieloną wróżkę. - kiwam głową, a koleś już szykuje tacę. To będzie wspaniała rozrywka, uwalimy się jak biszkopty, później to już samo poleci. Aż zacieram ręce na samą myśl, a kiedy na barze ląduje taca z sześcioma glinianymi kubkami, to kręcę nią jak ruletką i chwytam za naczynie, które zatrzymuje się tuż przede mną.
- No to chlup, twoje zdrowie na początek! - wznoszę toast, czekając aż i Caileen oprze palce na swoim kubku, po czym całą zawartość swojego wypijam na raz.

rzucamy k6, grajmy!
1 - ognista whiskey
2 - rum
3 - trójniak
4 - magiczne laudanum
5 - pięść hagrida
6 - zielona wróżka






Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub Wilk Morski - Page 7 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime23.04.19 22:36

The member 'Johnatan Bojczuk' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 2


Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime04.08.19 21:57

[14/01]


Anomalie ustały, bal sylwestrowy dobiegł końca, a w życiu lorda Notta miała pojawić się odrobina spokoju. Chociaż może nie było to najlepsze stwierdzenie - mógł chociaż na moment oderwać się od obowiązków rodowych i skupić się na tym co naprawdę sprawiało przyjemność. Już od pewnego czasu gromadził informacje na temat pewnego artefaktu. Była to przyjemna odskocznia od tego, co ostatnio działo się na arystokratycznych dworach, a przede wszystkim pozwalało mu zapomnieć o wydarzeniach ze szczytu. Prawdę mówiąc coraz łatwiej przychodziło mu skierować myśli na inne tory. Dzisiaj nie mógł myśleć o niczym innym niż ten własnie artefakt. I to właśnie z jego powodu pojawił się na wyspie zapomnianej przez wszystkich. Liczył, że uda mu się spotkać tu konkretną osobę. W trakcie zdobywania niezbędnych informacji w swoich stałych źródłach dowiedział się, że nie tylko on wykazuje zainteresowanie owym magicznym przedmiotem, który od lat był uznawany za mit. Jednakże wspinając się po wątpliwej jakości schodach wcale nie miał złych intencji. Można nawet powiedzieć, że cieszył się na to spotkanie. Chociaż na chwilę mógł zrzucić z siebie eleganckie szaty i wrócić do tego uczucia, które kochał, gdy znajdował się pośród gór norweskich, czując zimne powietrze na twarzy. Obecna pogoda trochę przypominała tamte czasy, kiedy czuł się prawdziwie wolny i kto wie? Może uda się chociaż na chwilę do tego wrócić? Poprawił płaszcz i wszedł do środka - pozbawiony zbyt wyszukanych szat mógł wtapiać się w tłum obecnej klienteli. Go jednak interesowała tylko jedna osoba - Calsten Goyle we własnej osobie. Rozejrzał się dookoła - nie pomylił się, właśnie tutaj przyszło mu znaleźć marynarza, niegdysiejszego kompana swoich podróży. Człowieka, z którym spędził kilka dobrych godzin na rozmowie podczas mroźnych nocy w Norwegii. - Calsten Goyle - przemówił dopiero, kiedy pojawił się za plecami towarzysza. Okrążył stół, przy którym siedział. - Mówili, że cię tu znajdę - odparł poważnym tonem, chociaż na jego twarzy zaczął malować się zaczepny uśmiech. Jak to na widok starego towarzysza, z którym nie miało się okazji porozmawiać już od dłuższego czasu.


Powrót do góry Go down
Calsten Goyle
Calsten Goyle

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7663-calsten-goyle#211281 https://www.morsmordre.net/t7690-calsten#212755 https://www.morsmordre.net/t7685-calsten-goyle#212082 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t7684-calsten-goyle#212080
Zawód : Zaklinacz i poszukiwacz artefaktów
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime12.08.19 12:13

Okazało się, że styczeń zapowiadał się pracowicie. Nie przeszkadzało mu to kompletnie. Miał wrażenie, że przez to siedzenie w domu przez ostatnie kilka miesięcy kości mu się zastały. Nie przepadał za tym uczuciem i teraz, kiedy tylko miał okazję wychodził i oddawał się swoim zainteresowaniom. Kiedy tak sobie przesiadywał w zaciszu własnego domostwa, znów zaczął się interesować TYM artefaktem. Przedtem jakoś poszło to w zapomnienie, bo jednak anomalie, syn i w ogóle, ale teraz, kiedy znów miał więcej czasu dla siebie jego myśli skierowały się na ten tor. Od razu po świętach uruchomił swoje kontakty, informatorów i zabrał się do pracy.
Nawet nie zdawał sobie sprawy ile zabawy i frajdy mu to sprawiało. Przy okazji napatoczyło się kilka ciekawych zleceń związanych z klątwami, więc mógł sobie na spokojnie pracować, jednocześnie szukając swojego mitycznego artefaktu, którego właściwości z wielką chęcią by zbadał. Puścił informację czego poszukuje i nie musiał długo czekać na wiadomość zwrotną, a w zasadzie wiadomości. Nie mógł wszystkich od razu zweryfikować, ale jedna przede wszystkim zwróciła jego uwagę. A więc nie tylko on szukał tego artefaktu. Lekki uśmiech mimowolnie wpłynął na jego usta kiedy usłyszał znajome mu nazwisko. Dawno go nie słyszał, tak dawno jak nie widział też jego właściciela. Łączyła ich wspólna pasja i zamiłowanie do artefaktów jak również i do klątw. Pamiętał doskonale ich rozmowy w Norwegi, miło wtedy spędził czas, fajnie było porozmawiać z kimś kto miał takie same zainteresowania.
Wiedział, że w jakiś sposób w końcu na siebie wpadną podczas swoich poszukiwań i czekał na to spotkanie. Kierowany tym przeczuciem, w to zimowe popołudnie wyszedł z domu i udał się do swojej ulubionej dzielnicy miasta. Nogi pokierowały go do dobrze znanego pubu. Kiedyś bywał tutaj o wiele częściej, jednak teraz, zważywszy na czasy i jego obowiązki był rzadszym gościem tegoż przybytku, chociaż i tak teraz bywał tutaj częściej niż w innych lokalach tego typu. Wszedł na spokojnie i widząc znajomą twarz za barem poprosił o butelkę "dobrego" rumu i szklanicę. Z tym zestawem usiadł przy jednym z wolnych stolików, odkorkował butelkę, nalał sobie trochę i odpalił papierosa.
Nie musiał długo czekać, zdążył spalić trzy czwarte papierosa, kiedy usłyszał znajomy głos.
- Eddard Nott - powiedział spokojnym tonem unosząc głowę, a na jego twarzy również widniał lekko uśmiech - Tak sądziłem, że się tutaj spotkamy. - pokiwał głową z zadowoloną miną, po czym skinął na barmana by ten przyniósł drugą szklankę.




The specter of death was close.
But storm was kind to us.

Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime31.08.19 19:54

Potrzebował pracy jak tlenu i nie był tego tak naprawdę świadomy dopóty dopóki do jego uszu nie doszła wieść o Brisingamen, pierwsze, rzetelne informacje o naszyjniku, który według wierzeń nordyckich miał być w posiadaniu bogini Frei. Czy tak było? Eddard nie miał zamiaru się w to zagłębiać, dużo bardziej interesowały go magiczne właściwości. Poza tym, że posiadacz, czy też posiadaczka takiego medalionu miała działać na drugiego człowieka tak, jakby był pod wpływem amortencji. Poza tym miał też stanowić gwarant zwycięstwa w bitwie. Jeżeli tak faktycznie było to taki artefakt mógł się okazać niezwykle cenny, pod warunkiem oczywiście, że znalazłby się w odpowiednich rękach.
Nie zdziwił się, gdy usłyszał kto jeszcze interesuje się dokładnie tym kierunkiem wyprawy i tym samym artefaktem. Sam Eddard miał kilka miejsc w Skandynawii, które chciał odwiedzić z tego względu, że ten region był bogaty nie tylko w szeroko pojęte magiczne przedmioty, ale także niezbadane przez nikogo rodzaje klątw. Magia dawnych pokoleń nordyckich czarowników miała jeszcze wiele do zaoferowania i Nott nie miał zamiaru wahać się przed wskoczeniem na głęboką wodę. Póki jeszcze mógł, póki oficjalnie na jego palcu nie widniała złota obrączka - symbol jego zniewolenia.
Też czuł, że ich drogi się przetną, prędzej czy później. Czy znowu miała ich czekać wyprawa w zimne, skandynawskie góry? Być może... Na razie pojawił się w pubie, gdzie spodziewał się go zastać, a jak nie to chociaż wypić szklanicę ognistej i zniknąć nim pojawi się ktoś, kto kogo spotkać by tu nie chciał. - A mimo to przyszedłeś - rzucił żartobliwym tonem, pozwalając sobie na chwilę rozluźnienia. W towarzystwie Calstena nie był lordem Nottem, nie był Rycerzem i nie był też bratem tego, który zdradził. Był sobą, to chyba właśnie Goyle jako jeden z nielicznych miał okazję poznać tę najprawdziwszą odsłonę lorda z Nottinghamshire. Zasiadł obok i sięgnął po szklankę, którą postawił przed nim barman. Pozwolił sobie na wypełnienie naczynia rumem, który najwidoczniej zamówił Goyle. - Ile to już minęło? - zagaił. Cóż, zdecydowanie za długo...


Powrót do góry Go down
Calsten Goyle
Calsten Goyle

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7663-calsten-goyle#211281 https://www.morsmordre.net/t7690-calsten#212755 https://www.morsmordre.net/t7685-calsten-goyle#212082 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t7684-calsten-goyle#212080
Zawód : Zaklinacz i poszukiwacz artefaktów
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Żonaty
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime08.10.19 14:00

Nie spuszczał wzroku z lorda dopóki ten nie usiadł przy stole na przeciwko niego. Lekki uśmiech nie schodził z jego warg, kiedy sięgał po szklanicę i upijał łyka alkoholu.
- No cóż...kawał czasu minął od naszego ostatniego spotkania, to na pewno. - odparł spokojnie odkładając szklankę i ponownie zaciągając się papierosem. - Jak mógłbym się nie pojawić? - uniósł brew ku górze lekko rozbawiony - Coby nie patrzeć, sprowadził nas tutaj ten sam temat, czyż nie? - dodał zabawnie ruszając brwiami.
Nie widzieli się szmat czasu to prawda, a Calsten nie ukrywał, że towarzystwo Nott'a mu odpowiadało. Nie miał zbyt wielu znajomych, z którymi mógłby sobie na spokojnie usiąść i porozmawiać na temat pasjonujących go rzeczy. A właśnie z Eddard'em mieli wspólne zainteresowania i potrafili o nich rozmawiać naprawdę długo, żeby nie powiedzieć, że godzinami. Przede wszystkim o tym jednym. Calsten fascynowała Brisingamen odkąd był dzieckiem. Zaczytywał się w opowieściach o tym artefakcie, chłonął każdą informację z nią związaną. Kiedy stał się już dorosły i wyruszał na swoje prywatne wyprawy, nie przestał o nim marzyć. Niejednokrotnie starał się go odnaleźć, ale pomimo posiadanych informacji jakoś nigdy nie udało mu się być nawet blisko odkrycia miejsca jego przebywania. Teraz jednak znów pojawiła się ta iskierka nadziei, kiedy dowiedział się, że nie tylko on poszukuje tego artefaktu, że może wspólnymi siłami uda im się go odnaleźć.
- Jakieś nowe informację? Bo ja od lat stoję w martwym punkcie i bardzo mnie to irytuje. - odparł popijając spokojnie alkohol ze swojej szklanki i przez moment wpatrując się w znajomego - Ale wiesz co? Może do tego wrócimy później, co ty na to? - uniósł brew ku górze - Opowiadaj co tam u ciebie? Słyszałem, że całkiem ciekawe rzeczy się ostatnimi czasy działy. Wiesz, że ja to raczej tymi sprawami się nie interesowałem, ale ostatnie wydarzenia mnie do tego zmusiły. - spojrzał znacząco na Nott'a.
Zdawał sobie sprawę z istnienia organizacji, która popierała aktualnie dziejące się wydarzenia, podejrzewał, że jego brat do niego należy, ale sam nigdy o to się jego nie zapytał. Nie wiedział czy Nott też do niej należy, ale jeśli tak, to może coś mu o niej powie.




The specter of death was close.
But storm was kind to us.

Powrót do góry Go down
Eddard Nott
Eddard Nott

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6094-eddard-nott https://www.morsmordre.net/t6134-icarus https://www.morsmordre.net/t6133-you-can-t-be-trusted-around-me https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t6135-eddard-nott
Zawód : quia nominor leo
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
When you're living on your knees,
you rise up
OPCM : 5
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 18
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Pub Wilk Morski - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Pub Wilk Morski   Pub Wilk Morski - Page 7 I_icon_minitime04.11.19 1:19

Mógł uśmiechnąć się do wspomnień długich, śnieżnych nocy, które spędzili na rozmowach zajmujących i niezwiązanych ze światem współczesnym. - Gdy tylko o tym usłyszałem, byłem niemal pewien, że też będziesz chciał to sprawdzić osobiście - Eddard był zafascynowany kultem bogini Frei i wszystkimi artefaktami, które były pozostałością po jej boskości. Skandynawowie obudowali jej sylwetkę boską aurą, zdaniem Notta jeżeli taka kobieta istniała, to była czarownicą, która naprawdę zręcznie zmanipulowała ówczesnymi sobie ludźmi. Nie zależało mu jednak na tej prawdzie, podążał niczym pies gończy za jakimkolwiek, nawet najmniejszym tropem, który mógłby doprowadzić go do podobnego artefaktu. Zdawał sobie też prawdę jak wielkim pragnieniem względem mitycznego wisiora pałał Goyle. To również jeden z niewielu powodów, które skierowały kroki lorda w stronę portowego pubu. W końcu miał szansę na rozmowę pozbawioną podszytych kurtuazją słów, pełnych nieufności spojrzeń i fałszywych uśmiechów. Miał dosyć patrzenia na niego i jego rodzinę przez pryzmat tego, co uczynił jego brat, a raczej mężczyzna, którego kiedyś mógł bratem nazywać. - Strzępki informacji, podobno ktoś w tym miejscu nagminnie snuje opowieści z wisiorem w roli głównej - stwierdził, pociągając łyka ze swojej szklanicy, którą już po chwili odstawił na drewniany blat. - Tak, niestabilna magia utrudniała nam życie i potrafiła dać w kość. - i to dosłownie. Był członkiem organizacji, co więcej to wraz z jego bratem spędził długie godziny w jednej celi po nieudanej próbie ustabilizowania jednej z anomalii w zrujnowanej wierzy Big Bena. - Przynajmniej odpowiedni człowiek w końcu objął posadę ministra o wybór Longbottoma był wielką, niezrozumiałą dla mnie pomyłką - starał się nie wspomnieć o jeszcze jednym wydarzeniu, które miało miejsce w Stonehedge, a które chciał, aby nigdy się nie wydarzyło. Mógł stwierdzić, że Calsten miał szczęście, Caelan wydawał się umocniony w swoich postanowieniach, nie wydawało mu się, aby był człowiekiem, który skrywał pod płaszczem kłamstwa drugą twarz. - I w końcu ktoś robi porządek - rzucił na koniec, popijając kolejny łyk bursztynowego alkoholu.


Powrót do góry Go down
 

Pub Wilk Morski

Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Magiczny port-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19