Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Butik madame Malkin

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Butik madame Malkin - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Butik madame Malkin - Page 6 Empty
PisanieTemat: Butik madame Malkin   Butik madame Malkin - Page 6 I_icon_minitime26.03.15 20:15

First topic message reminder :

Butik madame Malkin

Nowy rok w szkole? Spopielona przez smoka szata? Dziecięcy sok z Gumijagód wylany na ubranie przez już nie tak kochaną córkę chrzestną? Zmiana pracy? Kłopoty po zmianie wzrostu czy wagi? Niesamowicie ważne wydarzenie? Czarodziejski bankiet? Najzwyklejsza w świecie chęć kupienia sobie czegoś nowego? A może coś jeszcze innego? Na te i wszelkie inne okazje jest jedna odpowiedź - sklep Madame Malkin, gdzie odnaleźć możesz wszystkie stroje, jakich potrzebujesz do pełni szczęścia. I nie tylko! Poza gotowymi ubraniami, właścicielka oferuje jeszcze projekty wykonywane na życzenie klienta. Na co jeszcze czekasz? Wstąp tu już teraz, póki możesz skorzystać ze specjalnych obniżek!


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Audrey Figg
Audrey Figg

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8258-audrey-figg#238675 https://www.morsmordre.net/t8283-daisy#239706 https://www.morsmordre.net/t8282-mala-szalona-figa https://www.morsmordre.net/
Zawód : pracownica butiku madame Malkin
Wiek : 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Jutro nie umiera nigdy.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

Butik madame Malkin - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Butik madame Malkin   Butik madame Malkin - Page 6 I_icon_minitime02.04.20 15:22

Audrey postanowiła porozmawiać ze swoją szefową na temat konieczności posiadania w sklepie przynajmniej kilku eliksirów uzdrawiających. Podobna sytuacja jak ta mogła się przecież jeszcze powtórzyć. Zresztą w czasach jakim przyszło im żyć podobny ekwipunek powinien znajdować się w każdym miejscu publicznym.
Odetchnęła z wyraźną ulgą widząc jak arystokratka zacisnęła dłonie na naczyniu i upiła kilka łyków. Miała nadzieję, że dzięki przygotowanej przez siebie miksturze kobieta zachowa przytomność do momentu powrotu służki. Zresztą gdy usłyszała o jej rychłym pojawieniu się w sklepie, kiwnęła głową w geście zrozumienia. Szczerzę współczuła nieobecnej, mogła oddać prawą rękę za to, że cała odpowiedzialność spadnie na barki służącej. Nie zdziwiłaby się również gdyby cała ta historia skończyła się wyrzuceniem za bruk pałacu Selwynów. Możliwe, że przesadzała ale przecież kto mógłby wiedzieć co siedzi w głowach arystokratów. Zwłaszcza teraz gdy tylko upewnili się w fakcie, że są panami świata i okolic.
Gdy kobieta wróciła do tematu sukni kilka sekund zajęło Audrey zrozumienie co się właśnie stało. Przeniosła wzrok na manekina a później na niedokończone mankiety. - Oczywiście - odpowiedziała szybko próbując ponownie skupić się na swojej pracy. - Można na każdym z nich umieścić drobne wizerunki salamander. Używając tych samych kamieni co przy konstelacjach wkomponują się w całość. - Dodała choć w sumie było to głośne myślenie niż uwaga skierowana w stronę arystokratki. Po wzmiance o kapeluszy ponownie chwyciła za różdżkę  i przed arystokratką zawisło kilka propozycji. Zgodnie z jej oczekiwaniem wszystkie miały szerokie ronda a ich kolorystyka pasowała do materiału sukni. - Czy któryś z nich będzie pani odpowiadał? Można je oczywiście przerobić lub stworzyć coś nowego- spytała uprzejmie. Mimowolnie co jakiś czas zerkała czy ktoś może nie zbliża się w kierunku sklepu. Wcześniej myślała już o zmianie tabliczki na „zamknięte” ale z drugiej strony nie chciała robić zbyt dużego zamieszania. Podskórnie czuła, że jej klientka również by sobie tego nie życzyła. - W przyszłości jeśli będzie pani chciała obejrzeć projekt na własne oczy mogę pojawić się w wyznaczonym przez panią miejscu. - Zaproponowała w pewnej chwili. Możliwe, że był to spory nietakt z jej strony ale widok tak słabej istoty wzbudził w niej lekkie współczucie.  Starała się jednak by nie było tego słychać w jej głosie. To miała być czysto biznesowa propozycja.


Powrót do góry Go down
Wendelina Selwyn
Wendelina Selwyn

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8170-wendelina-selwyn-budowa#234905 https://www.morsmordre.net/t8254-shaula#238605 https://www.morsmordre.net/t8252-wendelina-selwyn#238596 https://www.morsmordre.net/f84-boreham-palac-beaulieu https://www.morsmordre.net/t8256-skrytka-bankowa-nr-1956#238609 https://www.morsmordre.net/t8255-wendelina-selwyn#238606
Zawód : alchemiczka, znawczyni gwiazd
Wiek : 24 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Słyszysz? Nasze królestwo nadchodzi.
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 30
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarownica
 Nie płacz, to tylko trucizna. Będzie bolało jedynie odrobinkę.

Butik madame Malkin - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Butik madame Malkin   Butik madame Malkin - Page 6 I_icon_minitime03.04.20 16:26

Odłożyła w połowie opróżnioną filiżankę na stolik, wzdychając przeciągle. Nie czuła się szczególnie lepiej, ale dopóki siedziała, raczej nie musiała obawiać się omdlenia. Przynajmniej taką miała nadzieję.
Na całe szczęście, Audrey dłużej nie komentowała jej stanu zdrowia. Wendelina starała się więc w pełni skupić na sukni, nie mając zamiaru skupić się na swoich słabościach. Nie tutaj, nie publicznie. Z resztą, jeszcze chwila i Caren powinna się pojawić, czyż nie? Naprawdę na to liczyła.
Może tak być – zgodziła się, kiwając głową. – Tylko niech nie rzucają się nadmiernie w oczy – zażyczyła sobie. Suknia miała mówić „jestem Lady Selwyn”, a nie krzyczeć „PATRZCIE TUTAJ, IDZIE LADY SELWYN”. Odrobina taktu, nawet wyrażona w formie stroju, była konieczna do przetrwania na salonach. Wendelina nauczyła się tego już dawno.
Przyjrzała się uważnie temu, co wyciągnęła Audrey, gestem prosząc o dwa z rond. Nie miała zamiaru wstawać. Takie ryzykowanie upadku nie było dobrym pomysłem, niezależnie od tego, kim człowiek się urodził. A już na pewno nie było mądre, gdy jako dama na wydaniu musiała szczycić się nienaganną urodą. Jeszcze zrobiłaby sobie bliznę i zaczęła stanowić problem, a nie wsparcie dla cioteczki Morgany.
Obydwa wyglądają dobrze – powiedziała, myśląc jeszcze przez chwilę. Po tym zawyrokowała: – Niech panna przygotuje dwa.
Co oznaczło, że obydwa kapelusze miała zamiar wziąć, choć pewnie i tak założy może jeden z nich. Raz, jak przyjdzie jej ochota. Kapelusz, w przeciwieństwie do sukni, nie należał do rzeczy tak kosztownych, by musiała zakładać go więcej, niż raz. Chociaż kiedyś miała swój ulubiony… Niestety, porwał jej go wiatr, wciskając prosto pod kopyta szkolnych wierzchowców. Może to i dobrze? Inne dziewczęta już zaczynały się na nią krzywo patrzeć. Jak to tak, nie stać jej było na nowy? Cóż, sentyment w przypadku dam nie był cechą szczególnie pożądaną. A przynajmniej nie w nadmiarze.
Na ten moment nie będzie takiej potrzeby – oznajmiła. – Ale co w przyszłości… zobaczymy – stwierdziła.
Chwilę później w oku szlachcianki pojawił się błysk. Caren właśnie otwarła drzwi, wchodząc do środka sklepu. Widząc, w jakim stanie jest jej pani, natychmiast znalazła się u jej boku. Doskonale wiedziała, jak rozpoznać atak choroby Wendeliny.
Lady Selwyn, przy asyście dziewczyny, wstała z miejsca.
Mam nadzieję, że dostanę sowę, gdy suknia będzie gotowa – oznajmiła, zmierzając do wyjścia: – I że te mankiety będą wykonane ze smakiem. Do widzenia, panno Figg.

| zt dla Wendy




Odkryj wodę, która nie moczy rąk, oddziel suche od mokrego, sine od błękitnego, a gdy tego dokonasz, zaczniesz dążyć dowielkich odkryć

Powrót do góry Go down
Audrey Figg
Audrey Figg

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8258-audrey-figg#238675 https://www.morsmordre.net/t8283-daisy#239706 https://www.morsmordre.net/t8282-mala-szalona-figa https://www.morsmordre.net/
Zawód : pracownica butiku madame Malkin
Wiek : 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Jutro nie umiera nigdy.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

Butik madame Malkin - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Butik madame Malkin   Butik madame Malkin - Page 6 I_icon_minitime16.04.20 22:22

Na kolejną wzmiankę o zachowaniu umiaru w ozdobach Audrey jedynie kiwnęła potakująco głową w geście zrozumienia. Może tylko dla oderwania uwagi od stresującej sytuacji a może z faktycznej ciekawości Audrey zaczęła się zastanawiać na jaką okazję była szykowana ta konkretna suknia. Czyżby jej wyobrażenia o spędach szlachty i wielkich kreacyjnych transparentach „JESTEM Z TEGO WAŻNEGO DOMU!WIELB MNIE!” okazały się fałszywe? Z drugiej strony co ona tam wiedziała o życiu szlachty?
Bez słowa podała oba kapelusze ciesząc się, że kobieta zrezygnowała z prób wstawania. Arystokrata rozłożona na podłodze niczym stary dywan to mało elegancki obrazek. - Oczywiście Lady Selywn- odpowiedziała usłyszawszy wyrok odnośnie nakrycia głowy. Przejęła oba kapelusze i odłożyła je na bok tak by nie zapomnieć, że właściwie już zostały zakupione.
Gdy jej propozycja odnośnie „wizyt domowy” nie została przyjęta wybuchem pełnym oburzenia Audrey pozwoliła sobie na ciche westchnienie ulgi. W duchu ucieszyła się również z tego, że nie została kategorycznie odrzucona. Ciekawie będzie obejrzeć jedno z tych ponurych zamczysk od środka.
W końcu pojawiła się również długo wyczekiwana służąca. Audrey obserwowała całą scenę z lekkiego oddalenia. Ciekawiło ją, że dziewczyna wyglądała na bardziej zatroskaną o zdrowie arystokratki niż przerażoną o własny los. Potrząsnęła jednak lekko głową by pozbyć się podobnych myśli. Nic jej do tego jakie służba pracująca dla Selwynów ma nastawienie do swoich chlebodawców. - Oczywiście Lady Selwyb - przytaknęła na wzmiankę o sowie. Miała ogromną nadzieję, że nie będzie jej w pracy gdy ktoś przybędzie po odbiór sukni. - Wszystko zgodnie z pani życzeniem- dodała jeszcze na wzmiankę o mankietach. Patrzyła jak arystokrata opuszcza sklep. - Dzięki ci Merlinie- - wyrwało jej się gdy usłyszała charakterystyczny dźwięk zamykanych drzwi. Odruchowo spojrzała na zegarek mając nadzieję, że dzień pracy zbliża się już ku końcowi. Kilka szkockich przekleństw rozniosło się po sklepie gdy okazało się, że do końca zmiany jeszcze kilka ładnych godzin. Wyciągnęła różdżkę i projekt sukni wraz z kapeluszami wyleciały na zaplecze. Zdążyła wziąć jeszcze łyk wody zanim pojawił się kolejny klient.

/zt


Powrót do góry Go down
 

Butik madame Malkin

Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Pokątna-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20