Wydarzenia


Ekipa forum
Central Park
AutorWiadomość
Central Park [odnośnik]08.05.16 1:32
First topic message reminder :

Central Park

Jedna z magicznych części parku centralnego wypełniona jest niezliczonymi drzewami czereśni, które dzięki magii zaczynają kwitnąć już wraz z pierwszymi promieniami wiosennego słońca. Najznamienitsi zielarze oraz znawcy alchemii dbają o to, aby różowawe kwiaty kwitły tu od marca do końca lipca, kiedy to przeobrażają się w delikatne, słodkie owoce. Można do woli zrywać je z drzew i delektować się ich smakiem.
Park jest uwielbiany przez dzieci, zakochanych oraz artystów szukających tu inspiracji; spacerującym akompaniuje śpiew słowików oraz kosów. Tylko zimą nie występuje tu cała paleta barw - wtedy śnieżny puch otula wszystkie gałęzie i park skąpany jest bieli, co nie czyni go jednak ani trochę mniej urokliwym.
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : -
Wiek : -
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Central Park - Page 8 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Central Park [odnośnik]09.12.23 22:24
Małżeństwo nie było łatwą instytucją, a każda kolejna trudność udowadniała to coraz bardziej. Pomimo trudnych początków udało mu się jednak znaleźć nić porozumienia z Corinne, chociaż miał świadomość, że zasadniczo różnili się od siebie, a jego żona została wychowana w pełni tradycyjnym sposobem. Konserwatywność, która przebijała się wyraźnie w jej charakterze była cechą potrzebną, chociaż… nie bez powodu Mathieu oglądał się za Primrose. Ta nuta buntu przeciwko wielu zasadom była dla niego czymś bardzo ciekawym i interesującym. Zauważył, że zmarszczyła brwi, kiedy Rosier rzucił drobne słowa odnośnie do żony. Uśmiechnął się lekko.
- Nie twierdzę, że nie będzie dla mnie partnerką jakiej potrzebuje. – powiedział spokojnym tonem, spoglądając na Primrose z uśmiechem. – Twierdzę, że nie wykazuje zainteresowania sprawami takimi jak nauka czarnej magii czy cokolwiek związanego z naszą wspólną tematyką czy działalnością Primrose. Nie robię sobie pod górkę i nie traktuję tego jako formy kary czy przymusu. Każdy przecież chce, aby jego życie płynęło dobrym nurtem, nie odbiegam od innych. – dodał, aby wyjaśnić o co dokładnie mu chodzi. Nie wyobrażał sobie Corinne celującej w niego różdżką i z błyskiem w oczach wypowiadającej inkantacje z dziedziny czarnej magii. Była młoda, to oczywiste, była wychowana przez ród Avery w bardzo konserwatywny sposób. Co nie zmieniało faktu, że Mathieu zamierzał ją trochę… rozruszać? Wypchnąć z jej głowy myśl, że jej rola jako kobiety sprowadza się tylko i wyłącznie do pełnienia zadania ozdoby męża, która nie ma sobą nic do zaprezentowania. Na pewno miała w sobie potencjał, musiał go tylko odkryć, odkopać i pokazać światu. Nie zakładał, że uda mu się to w ciągu jednego miesiąca małżeństwa. Ani nawet pierwszego roku.
- Primrose… – złapał ją delikatnie za nadgarstek, z ogromnym wyczuciem, kiedy powiedziała, że czas ruszać dalej. – Wiem, że ta droga jest już zamknięta, niemniej jednak… jesteś mi na tyle bliska, że chciałbym, abyś nadal pozostawała częścią mojego życia, choćby jako dobra znajoma czy przyjaciółka… jeśli oczywiście sama będziesz tego chciała. – powiedział puszczając jej dłoń. Może i zakrawało to nieco o masochizm, ale wiedział, że przy Lady Burke czuł się zawsze komfortowo, dobrze i czuł, że ona po prostu go rozumie. – Do zobaczenia, mam nadzieję. – nie chciał jej zatrzymywać. Skłonił lekko głowę i uśmiechnął się na pożegnanie, a chwilę później zniknął za rogiem, oddalając się w pośpiechu.

zt



Mathieu Rosier


The last enemy
that shall be destroyed is

death
Mathieu Rosier
Mathieu Rosier
Zawód : Arystokrata, opiekun smoków
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Here’s the misery that knows no end
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t7310-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/t7326-ehecatl https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t7421-skrytka-bankowa-nr-1782#202976 https://www.morsmordre.net/t7339-mathieu-rosier
Re: Central Park [odnośnik]11.12.23 14:40
O instytucji małżeństwa wiedziała tyle ile sama spostrzegła w trakcie swojego życia. Codziennie obserwowała rodziców, brata oraz kuzyna, widziała co się dzieje w życiu Evandry. Nie było dwóch identycznych małżeństw, każde miało swój indywidualny rys . Miała świadomośc, że nie ma też małżeństwa idealnego i jeżeli Mathieu liczył, że u boku Corinne znajdzie to czego szuka, to należało mieć jedynie nadzieję, że tak się właśnie stanie.
Nie pozostało jej nic innego jak skinąć głową i uśmiechnąć się nienacznie.
Jeżeli uda mu się zainteresować żonę czymś więcej będzie mógł świętować sukces. Być może skrywała się w niej iskra, a on odnajdzie coś co sprawi, że ta zamieni się w żywy płomień.
Rozmowa schodziła na temat jaki nie chciała kontynuować. Nie była jeszcze gotowa na to, aby omawiać jego sprawy małżeńskie. Choć sama sobie pozwoliła na pewne szaleństwo, to jeszcze nie był ten czas.
Zatrzymała się czując ciepło dłoni na swojej skórze. Uniosła spojrzenie na Mathieu, a serce mimowolnie szybciej zabiło.
-Nie odcinam się od ciebie. - Zapewniła, a szarozielone spojrzenie pozostało spokojne. -Jednak pewne rzeczy ulegną zmianie. - Dodała uśmiechając się delikatnie.
Był świadom, że nie skręcili w tym samym kierunku w życiu. Obrali inne drogi i teraz jedynie od czasu do czasu ich ścieżki będą się przecinać, ale nie będą już wędrować obok siebie. -Do zobaczenia.
Z tymi słowami udała się w swoją stronę starając się uspokoić myśli. Była już po spotkaniu, porozmawiali i zachowała spokój, a to oznaczało, że będzie mogła już się z nim widywać jak ze znajomym. Jego widok nie będzie bólem i cierniem w sercu, nie odbierze oddechu, nie spowoduje cierpienia z powodu wypowiedzianych słów. Mogła iść dalej przed siebie, realizować swoje plany, rozwijać się i żyć najlepiej jak potrafiła.
Nic nie będzie takie samo, ale to jedynie ją wzmocni, sprawi, że zdobyte doświadczenie przekuje na przyszłość w życiową mądrość. Czyż właśnie nie tak się ją zdobywa, poprzez najróżniejsze przeżycia, które kształtują również charakter i hartują ducha. Być może takie właśnie było jej przeznaczenie, być może podąża szlakiem dawno wytyczonym. Evadnra mówiła o snach, Cassandra o przyszłości; wszystko mogło mieć wpływ na ich życie i podejmowane decyzje. Możliwe, że to spotkanie było kolejnym etapem jaki miała przejść.

|zt



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, Dama
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 29 +2
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
Central Park - Page 8 6676d8394b45cf2e9a26ee757b7eaa37
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke

Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Central Park
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach