Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Katakumby

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Katakumby - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime05.04.15 20:53

First topic message reminder :

Katakumby

Tuż pod nogami spacerowiczów zwiedzających urokliwe zakątki Doliny Godryka znajduje się coś na kształt podziemnego miasta. O katakumbach krąży wiele legend, ale powszechnie uważa się je za wyssane z palca bajki dla młodych czarodziejów. A jednak istnieją naprawdę. Zbudowane przez założyciela miasta podczas wojny z goblinami miały służyć jako miejsce schronienia dla zagrożonej ludności. Ochroniono je potężnymi zaklęciami, dzięki czemu wszelkie magiczne próby odszukania wejścia czy choćby potwierdzenia istnienia katakumb spełzają na niczym. Nie oznacza to jednak, że nie można się do nich dostać. Wejście znajduje się na cmentarzu, obok grobu Ignotusa. Po wyczarowaniu czerwonego napisu PEVERELL i umieszczeniu go na kamieniu, grób otworzy się ukazując schody prowadzące w dół. Schodząc nimi dotrzeć można do labiryntu korytarzy, w których łatwo się zgubić. Utrzymane są w zaskakująco dobrym stanie, magia świetnie ochroniła katakumby przed destrukcyjnym działaniem czasu. Wchodząc jednak zbyt głęboko natrafić można na kości tych, którzy przecenili swoje możliwości i uwięzieni pod ziemią dokonali żywota. Używanie magii jest tam bowiem możliwe, jednak nic za pomocą czarów nie może się do środka dostać ani stamtąd uciec.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Katakumby - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime08.01.20 15:54

Mężczyzna, zaalarmowany niespodziewanym pojawieniem się Keatona, wpatrywał się w niego bez cienia zaufania, z brwiami ściągniętymi nisko nad złamanym niegdyś nosem; kiedy Burroughs wyłonił się z ciemności, podchodząc bliżej, nieznajomy mocniej zacisnął różdżkę w palcach i uniósł ją wyżej, ale nie wypowiedział żadnej inkantacji. Zamiast tego słuchał: początkowo bez zrozumienia, łypiąc na przemawiającego z podejrzliwością, która jednak wraz z każdą upływającą sekundą zdawała się blednąć; Keat mówił pewnie, manewrował emocjami, trafiając we właściwe punkty. – Psidwacza mać – mruknął mężczyzna, opuszczając różdżkę. Burroughs znalazł się tuż obok, mógł bez problemu po nią sięgnąć – myśl, że spróbuje, nie przemknęła jednak przez głowę czarodzieja. – Słyszałem o tym, że jakieś dzieciaki przeszkodziły naszym w dopadnięciu Lockharta i tej jego ładnej asystentki, ale nie sądziłem, że sypnęli. Co tu robią aurorzy? Imprezy miała pilnować policja i wolontariusze – rzucił z niechęcią, po chwili okraszając wypowiedź kolejnym barwnym przekleństwem; obrócił się na moment, stając bokiem do Keata. – Musiałem zostawić fałszywki, ale to już nieważne, skoro wiedzą, to i tak nikt by się na to nie nabrał. Musimy po prostu zniszczyć te, nie zdążą ich zastąpić do północy. Byliśmy na to przygotowani, mam… – mówił dalej, ale urwał gwałtownie, bo w tym momencie dobiegł do niego pozostający w szczurzej postaci Steffen, a mężczyzna poczuł ciężar wspinający się po jego spodniach, w górę szaty; najpierw jeden – a później drugi, trzeci i kolejny, wyglądało na to, że co najmniej kilka szczurów postanowiło zareagować na uparte nawoływania Steffena, bo wybiegły z ciemności, popiskując zaciekle. – Na pieprzoną brodę Merlina, co jest..! – krzyknął czarodziej, wierzgając odruchowo nogą i starając się strząsnąć z siebie gryzonie. Następne wydarzenia nastąpiły po sobie bardzo szybko: ostre przednie zęby Steffena wbiły się w miękkie ciało mężczyzny, raniąc go do krwi; nieznajomy wrzasnął z bólu – i instynktownie zamachał rękoma, również tą, która do tej pory tkwiła w jego kieszeni; z samej kieszeni, niesiona impetem zamachnięcia, wypadła niewielka fiolka o nieznanej Keatowi i Steffenowi zawartości, błysnęła w ciemności – po czym poleciała w stronę kamiennej posadzki, wirując dookoła własnej osi; nieznajomy zorientował się w końcu, co go zaatakowało – i wyciągnął dłoń ku szczurowi, który go ugryzł, starając się zacisnąć palce na gryzoniu.

Fiolka została rzucona z mocą równą 40 (rzut), stąd ST przechwycenia jej fizycznie wynosi 50, do rzutu dolicza się podwojoną zwinność; ST przechwycenia fiolki za pomocą magii to 40, ale nie mniej niż ST wybranego zaklęcia (zgodnie z mechaniką celowania).
Próba uniknięcia złapania ma ST równe 76 (rzut), do rzutu dolicza się podwojoną statystykę zwinności (w szczurzej postaci). Rzut na unik nie jest konieczny, jeśli nastąpi przemiana z powrotem w człowieka.
W przypadku próby wyrwania czarodziejowi różdżki, Mistrz Gry wykona dodatkowy rzut na test sporny.

Na odpis macie 48 godzin.


Powrót do góry Go down
Keat Burroughs
Keat Burroughs

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7770-keaton-burroughs https://www.morsmordre.net/t7784-sterta-nieprzeczytanych-listow#217101 https://www.morsmordre.net/t7786-casting-shadows#217131 https://www.morsmordre.net/f128-oaza-chata-nr-69 https://www.morsmordre.net/t7785-skrytka-bankowa-nr-1866#217105 https://www.morsmordre.net/t7787-keaton-burroughs#217189
Zawód : cień
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a jeśli nie uwierzysz,
żeś wolny, bo cię skuto,
będziesz się krokiem mierzył
i będziesz w dłoń ujęty
przez czas, przez czas – przeklęty.
OPCM : 19
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej
I will survive, somehow I always do

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime08.01.20 17:09

Z niepokojem obserwował grę emocji na twarzy mężczyzny - przechodzącą płynnie od podejrzliwości do złości; złość ta zdawała się jednak nie być spowodowana obecnością Keata a tym, co mówił. Czyżby mu uwierzył?
Pilnując, by czasem nie zdradzić się mikroekspresją ulgi, przystanął, wsłuchując się uważnie w to, co mówił coraz bardziej podejrzany typ, wplątany w jakąś kosmiczną intrygę.
- Nie wiem, kto sypnął, może już wcześniej ktoś kablował, bo niby skąd wzięli się tu ci aurorzy? - podchwycił, wchodząc mu w słowo, jątrząc w nim niepokój, jednocześnie odwracając uwagę od samego siebie. Ile zdoła z niego wyciągnąć?
Więc to zamieszanie na trakcie miało na celu pochwycenie Lockharta? Ernesta albo… jakkolwiek on ma na imię; kim on w ogóle jest? Czemu ktokolwiek miałby chcieć go dopaść? Zaczął się zastanawiać, czy w którymś z artykułów z Proroka nie czytał czegoś o Lockharcie; może to tylko chwilowe zaćmienie, ale na ten moment miał w głowie tylko obraz ubranego w purpurową szatę czarodzieja, który rozpoczął poszukiwania skarbów.
Fałszywki? Czyli świstokliki zostały już zamienione, a te znajdujące się w tej grocie…
Dziwny ruch mężczyzny przykuł uwagę Keata, który z początku pomyślał, że to wszystko było tylko słowną maskaradą i zostanie zaraz zaatakowany, ale… zmasowany atak przeprowadziła szczurza armia, oblegając wierzgającą ofiarę.
Burroughs nie musiał nawet udawać zdziwienia - w osłupieniu przyglądał się temu, co właśnie rozgrywało się na jego oczach; z jakiegoś powodu jego osoba nie zainteresowała szczurów, które rzuciły się tylko ku stojącemu naprzeciw niemu mężczyźnie, usilnie próbującemu się ich pozbyć.
To byłby idealny moment, żeby przechwycić różdżkę, gdyby nie to, że z kieszeni jego płaszcza wypadła jakaś fiolka. Jeszcze chwilę wcześniej ten facet zdawał się trzymać ją w dłoni - tak, jakby zabezpieczał coś wyjątkowo cennego albo mógł wykorzystać to do… obrony?
Cokolwiek nie znajdowało się w tej fiolce, Keat mógł obstawiać w ciemno, że wcale nie chce się o tym przekonać w taki sposób; bez chwili namysłu zanurkował w dół, wyciągając dłoń, by uchronić szło przed roztrzaskaniem się.





innego końca świata nie będzie


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Katakumby - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime08.01.20 17:09

The member 'Keat Burroughs' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 31


Powrót do góry Go down
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zaręczony
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime08.01.20 21:36

Co? To jakiś spisek? W szczurzym mózgu Steffena zawrzał gniew, gdy poszukiwany przez nich mężczyzna potwierdził jakiś sylwestrowy spisek. Nie miał pojęcia, kim jest Lockhart ani jego asystentka, ale spróbował sobie przypomnieć, czy nie kojarzy nikogo o tym nazwisku z Ministerstwa - co prawda pracowała tam rzesza osób, ale Steff znał wszystkich z działu klątwołamaczy, często współpracował z całym departamentem przestrzegania prawa i uwielbiał plotki o kontrowersyjnych postaciach. Czy ktoś ostatnio romansował z własną asystentką?
Ale czemu zazdrosny mąż miałby organizować cały spisek? To się nie trzymało kupy...
Nie miał wiele czasu na myślenie, bo ogarnęło go poczucie triumfu. Siła nowej przyjaźni zadziałała, szczury posłuchały go i ruszyły na pomoc!
-Pipipi! - nie zapomnę wam tego, kochani!
Dowodząc małej armii (a raczej drużynie), odważnie wgryzł się w miękkie ciało czarodzieja (pycha...albo fuj?). Zaraz potem dostrzegł zmierzającą ku sobie gigantyczną rękę. W postaci szczura był na tyle szybki, że pewnie byłby w stanie uniknąć pochwycenia, ale pomyślał o reszcie gryzoni oraz o Keacie, myślącym, że jest tu całkiem sam. Musiał ich chronić! Dlatego błyskawicznie zdecydował się na powrót do ludzkiej postaci - przemieniał się od siódmego roku w Hogwarcie, więc miał wprawę w szybkim zmienianiu swojej postaci, również w stresujących warunkach (jak woźny w Dziale Ksiąg Zakazanych).
Liczył na to, że jako człowiek zdoła zwalić przeciwnika z nóg dzięki samemu swojemu ciężarowi oraz efektowi zaskoczenia.
-Jestem królem szczurów i twoim koszmarem!!! - wrzasnął nieco piskliwie, usiłują spotęgować efekt grozy, a potem sięgnął w stronę różdżki czarodzieja, usiłując wytrącić mu ją z ręki, albo - jeszcze lepiej - przechwycić.

rzucam na zwinność albo sprawność (?) żeby pochwycić różdżkę




intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Katakumby - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime08.01.20 21:36

The member 'Steffen Cattermole' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 38


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Katakumby - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime09.01.20 15:43

Słowa mężczyzny dotarły do uszu zarówno Keata, jak i Steffena, ale choć obaj sojusznicy Zakonu Feniksa starali się przypomnieć sobie, czy nazwisko Lockhart cokolwiek im mówiło, to żaden z nich nie skojarzył go z ostatnimi wydarzeniami ani konkretną sylwetką; Keat wiedział jedynie, że ktoś o tym nazwisku znajdował się na liście osób odpowiedzialnych za organizację sylwestra – no i obaj czarodzieje zdążyli poznać go przed zabawą poszukiwania skarbów. Być może istniała możliwość wyciągnięcia szczegółów z nieznajomego, szansa na rozmowę rozmyła się jednak wraz z nastaniem chaosu, wywołanego przez Steffena i jego szczurzych kamratów.
Keat zareagował błyskawicznie, dostrzegając błysk wirującej w powietrzu fiolki – a choć nie znał jej zawartości, wyciągnął ręce, próbując uchronić ją przed roztrzaskaniem; zdążył – dosłownie – w ostatniej chwili, łapiąc naczynie tuż nad skalną posadzką: niedokładnie, jego palce przesunęły się po śliskich, szklanych ściankach, przez co dno buteleczki stuknęło o kamień ze złowrogim brzęknięciem, ale Burroughsowi udało się zniwelować siłę uderzenia na tyle, by uniknąć stłuczenia. Mikstura pod jego palcami rozgrzała się gwałtownie na moment, a jej powierzchnia spieniła się i zabulgotała, dopiero po paru sekundach wracając do normalności.
W tym czasie Steffen podjął ryzykowną próbę przemiany, nie zważając na fakt, że wciąż znajdował się nad posadzką, wczepiony w materiał ubrania mężczyzny. Powrót do ludzkiej postaci nie sprawił mu trudności, jednak gwałtowne i kompletnie niespodziewane pojawienie się dorosłego człowieka zachwiałoby równowagą nawet najsilniejszego czarodzieja; nieznajomy wrzasnął z zaskoczenia, przeklął – po czym runął do tyłu, ciągnąc za sobą Steffena. Zwalili się na kamienną posadzkę obaj, po drodze zahaczając o jeden z okrągłych stolików, który przewrócił się razem z nimi; upadli z głuchym tąpnięciem, które echem rozniosło się po grocie; szczury zapiszczały z przerażeniem, ale zdawało się, że wszystkie zdążyły ewakuować się w porę – rozbiegły się po pomieszczeniu, znikając w ciemnych kątach. Steffen sięgnął po różdżkę czarodzieja, nie musiał mu jej jednak wyrywać, bo ta sama wypadła mu spomiędzy palców, nagle dziwnie wiotkich – podobnie jak nienaturalnie wiotkie stało się ciało leżące pod Cattermolem. Jeżeli na nie spojrzał, bez problemu dostrzegł, że mężczyzna był nieprzytomny: upadając, musiał uderzyć głową o twarde kamienie pod spodem.
Nie minęło dużo czasu, może kilka sekund, kiedy na klatce schodowej, którą obaj tu dotarliście, rozległo się echo kilku par szybkich kroków; ktoś zbiegał w dół, a po chwili do pomieszczenia wpadły trzy sylwetki, w dłoniach dzierżące zapalone na końcach różdżki, których blade światło padło na całą rozgrywającą się w katakumbach scenę, wyciągając was z półmroku. – Magiczna policja! Rzućcie natychmiast wszystko, co trzymacie w rękach – odezwał się jeden z przybyszy, wychodząc przed szereg; jego twarz była jasno oświetlona, a choć jej nie znaliście, wiedzieliście, że rudowłosy policjant z placu jakiś czas wcześniej wezwał posiłki do sprawdzenia katakumb. – Ty – zwrócił się do Steffena, wskazując na niego różdżką, po czym wydając stanowcze polecenie – odsuń się od niego, powoli.

Mistrz Gry wykonał rzut na test sporny na utrzymanie różdżki przez czarodzieja: tutaj.

Na odpis macie 48 godzin.


Powrót do góry Go down
Keat Burroughs
Keat Burroughs

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7770-keaton-burroughs https://www.morsmordre.net/t7784-sterta-nieprzeczytanych-listow#217101 https://www.morsmordre.net/t7786-casting-shadows#217131 https://www.morsmordre.net/f128-oaza-chata-nr-69 https://www.morsmordre.net/t7785-skrytka-bankowa-nr-1866#217105 https://www.morsmordre.net/t7787-keaton-burroughs#217189
Zawód : cień
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a jeśli nie uwierzysz,
żeś wolny, bo cię skuto,
będziesz się krokiem mierzył
i będziesz w dłoń ujęty
przez czas, przez czas – przeklęty.
OPCM : 19
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej
I will survive, somehow I always do

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime09.01.20 17:49

Cholernie mało brakowało.
Choć już czuł ciężar buteleczki, opuszki palców prześlizgnęły się po szkle; tajemniczy przedmiot osiadł z cichym brzdękiem na posadzce; na szczęście pajęczyna pęknięć nie pojawiła się na wrażliwej fakturze, lecz ona sama - ledwie na kilka chwil - rozgrzała się znacznie, a płyn skryty za cienką warstwą zabulgotał ostrzegawczo.
Nie zdążył jej podnieść, zastygnął, pochylony na ziemią, wpatrując się w niewielki kształt, który nabrzmiał, urastając do ludzkiej formy; wszystko działo się w ułamku sekund - jego co do kur..., przerwane w odpowiednim momencie, stłumił wrzask mężczyzny, którego zaatakował... Steffen.
To się nazywa wejście smoka. To jest, szczura.
Nie zdążył jeszcze otrząsnąć się z szoku wywołanego animagicznym objawieniem (i pojawieniem się) Cattermole'a (musi mu zadać tylko jakiś milion pytań), kiedy Steffen przygniótł ciężarem ciała mężczyznę, upadając z nim na kamienną posadzkę.
Ledwie tylko szczury zdążyły umknąć, popiskując z przerażenia, a już swoją obecność zaanonsowała trójka przedstawicieli magicznej policji. Nie zdążył nawet ruszyć w stronę Cattermole'a, by pomóc mu z tamtym typem.
Różdżkę wciąż miał w kieszeni kurtki, więc uniósł tylko ostrożnie lewą dłoń, prawą odstawiając na podłogę buteleczkę, zanim i tę rękę dźwignął do góry, starając się robić to jak najwolniej, żeby nie przyszło im go głowy, że cokolwiek kombinuje.
- Nie wiem, co znajduje się w środku tej buteleczki, wypuścił ją tamten leżący mężczyzna, lepiej na nią uważać - ostrzegł na wstępie, gdyby zapragnęli sprawdzić, co odłożył na ziemię i zabrali się za to wyjątkowo topornie.
Zerknął niepewnie na Steffena, zastanawiając się, do czego powinien ograniczyć relację.
- Burroughs - zaczął od podania nazwiska, mając nadzieję, że rudowłosy policjant je zapamiętał i wspomniał o nim przybyłym później funkcjonariuszom - wezwałem pomoc na ulicy, a potem zgłosiłem podejrzane zachowanie tego właśnie mężczyzny - skinął głową w stronę nieporuszającego się wciąż faceta - jednemu z funkcjonariuszy, którego nazwiska nie pamiętam, takiemu... rudowłosemu - dokończył niezgrabnie; to chyba jedyna cecha charakterystyczna, która utkwiła mu w pamięci.
Chciał, by zdali sobie sprawę z tego, że ani Steffen ani on nie są tu zagrożeniem - że to realne wciąż tkwi gdzieś pomiędzy tymi wszystkimi ludźmi, bawiącymi się nad nimi beztrosko. Starał się uwiarygodnić swoją osobę, ale z jakiegoś powodu mówienie prawdy szło mu znacznie gorzej niż zatapianie się w morzu kłamstw.
- Ruszyłem za swoim przyjacielem na cmentarz, nasza znajoma poszła z jakimś policjantem do starego domu Dumbledore'a - zarówno my, jak i oni, śledziliśmy osoby, które wyglądały podobnie do tego, który z naszą małą pomocą zgubił świstokliki - czas naglił, ale nie mógł tak po prostu pominąć w zeznaniach któregoś z elementów; nie był pewien, ile im przekazano, a może któraś z tych informacji, choć kluczowa, została przemilczana? - Oznaczyłem grób, bo wiedziałem, że wsparcie miało wkrótce dotrzeć i ruszyć za nami - głos brzmiał nieco niepewnie, a słowa sztucznie, jakby wyuczył się fragmentu przygotowanego wcześniej tekstu na pamięć; nigdy nie potrafił przemawiać - przed tym zamieszaniem ze szczurami - pytanie, czy oni w ogóle widzieli cokolwiek z rozgrywających się przed chwilą dantejskich scen - ten mężczyzna wspomniał o tym, że niesione przez niego świstokliki to fałszywki, że radia zostały już podmienione - te prawdziwe ślistokliki znajdują się w chyba w tej grocie; mówił też coś o tym, że podczas poszukiwania skarbów grupa, z którą działał, planowała dopaść Lockharta i jego asystentkę - urwał, czekając na ich reakcję.

retoryka: O :<





innego końca świata nie będzie


Powrót do góry Go down
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zaręczony
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime09.01.20 20:44

Bum! Nie był najsilniejszy ani najsprawniejszy, ale decyzja o przemianie w powietrzu była w pełni wykalkulowana - tak oto Steffen zyskał lepszą pozycję i przewagę, a wszystko dzięki sile grawitacji. Opłacało się uważać na lekcjach numerologii!
-ŁAAAA! - wrzasnął, czując się w obowiązku przekrzyczeć przeklinającego czarodzieja, a przy okazji dając upust własnemu przestrachowi. Nigdy jeszcze nie obezwładnił nikogo z zaskoczenia i nigdy nie złamał stołu! Zacisnął oczy, gotów na bolesne zderzenie z posadzką i chyba trochę się potłukł, ale ciało leżącego pod nim czarodzieja zamortyzowało część impetu, chroniąc Steffena przed poważniejszymi obrażeniami. Korzystając z okazji, szybko pochwycił różdżkę przeciwnika, podświadomie gotując się na szarpaninę. Palce czarodzieja były jednak wątłe, ciało też...
-Keat, czy ja go zabiłem? - pisnął, wybałuszając oczy. Zaniepokojony, nie podnosił się jeszcze przez kilka sekund, wpatrując się w znieruchomiałego czarodzieja. Ku swojej uldze dostrzegł jednak, że tamten oddycha. Uff. Klęknął, rozglądając się za szczurami (przepraszam za stres, przyjaciele) i wtedy do jego uszu dobiegły słowa czarodziejskiej policji.
Hola, hola, czy on jest podejrzany?!
Przecież byli z Keatem bohaterami!
Wstał, odwrócił się przodem do policji, uniósł ręce do góry i wypuścił z dłoni różdżkę czarodzieja, tak aby potoczyła się w stronę policjantów. Własnej różdżki nie zdążył nawet wyjąć z kieszeni odkąd przybył na cmentarz, zaaferowany walką w szczurzej postaci. Powoli postąpił kilka kroków w bok, w stronę Keata, odsuwając się tym samym od nieprzytomnego czarodzieja.
-Cattermole, Steffen, pracownik Ministerstwa Magii i łamacz klątw. - przedstawił się posłusznie, żałując, że Keat nie może popisać się równie prestiżowym CV. Ku jego zaskoczeniu, zwykle pewny siebie Burroughs wydał się jakiś onieśmielony, więc sam postanowił przejąć pałeczkę. I przy okazji upewnić się, że Keat nic nie piśnie o jego nielegalnej animagii.
-Jest tak, jak mówi mój przyjaciel, panie władzo. Zauważyliśmy podejrzane zachowanie tego mężczyzny na placu, potem upuścił coś, spowodował mały pożar i zaczął uciekać. Wydało nam się to na tyle dziwne, że ruszyliśmy za nim, nasza koleżanka Jamie McKinnon była świadkiem sytuacji i ruszyła w drugą stronę, bo z daleka nie byliśmy pewni, który podejrzany jest tym właściwym. - powiedział to wszystko na jednym wydechu, więc wziął głębszy oddech i kontynuował.
-Śledziliśmy go na cmentarzu i zobaczyliśmy jak otwiera grób, tak trafiliśmy tutaj. Po tylu stołach i sekretnym miejscu wywnioskowaliśmy, że to może być miejsce spotkań jakiejś podejrzanej grupy, czy coś, więc Keat zaczął kłamać i ostrzegać tego czarodzieja, że idzie tu policja, bo chcieliśmy wydobyć od niego coś więcej. Wtedy się rozgadał, chyba biorąc Keata za kogoś wtajemniczonego w to... wszystko i zaczął mówić o podmienionych świstoklikach, o panu Lockharcie, i o tym, że wszystko już gotowe na północ. Brzmi, jakby on i jego grupa planowali coś strasznego o północy, panie władzo! W każdym razie, ja trzymałem się z tyłu i przestraszyłem się, że czarodziej przejrzy udawanie Keata i coś mu zrobi, bo wciąż trzymał różdżkę, więc rzuciłem się na niego z zaskoczenia... no i pełno tu było szczurów, teraz uciekły bo jesteśmy głośno, ale tamten chyba bał się szczurów, bo ich piszczenie jakoś go rozkojarzyło... no i wtedy powaliłem go na podłogę, siłą rozpędu! Zabrałem mu różdżkę i wtedy przyszliście wy. - wyjaśnił, mówiąc prawdę i tylko prawdę, ale umiejętnie ukrywając obecność animagii w tej całej opowieści.


retoryka I




intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Katakumby - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime11.01.20 1:28

Troje policjantów przyglądało się wam uważnie, jakby oczekiwali ataku, żaden z nich nie spróbował was jednak obezwładnić – a chociaż nie opuścili wyciągniętych różdżek ani na moment, to coś w waszych relacjach musiało ich uspokoić, bo w pewnym momencie mężczyzna stojący na przedzie (nie przerywając wam) wykonał dyskretny gest do swoich podwładnych; dwójka czarodziejów rozeszła się na boki, oświetlając różdżką grotę i obchodząc ją, być może sprawdzając, czy nikt więcej nie krył się w ciemnych korytarzach. – Zaraz, jakim zamieszaniem ze szczurami? – zapytał dowódca grupy, po raz pierwszy wyglądając tak, jakby nie miał pojęcia, o czym mówiliście. Zwrócił się w stronę Steffena. – Rzucił się pan na niego z pięściami? A on trzymał różdżkę w dłoni i się nie bronił? – ciągnął dalej, w jego głosie nie było jednak natarczywości. Zrobił krok do przodu, żeby przyjrzeć się nieprzytomnemu mężczyźnie. – Pasuje do rysopisu, musimy go stąd zabrać. Niech magomedycy postawią go na nogi, trzeba wyciągnąć z niego, co wie – odezwał się do dwóch pozostałych policjantów. – Panowie, muszę was prosić, żebyście również poszli z nami i raz jeszcze dokładnie powtórzyli wszystko, co wiecie. Harley, dopilnujesz tych świstoklików? – nadal wydawał polecenia; jeden z jego towarzyszy, najniższy ze wszystkich, kiwnął głową. – Się wie – mruknął tylko, podchodząc do pierwszego ze stolików. – Wysłaliśmy też wsparcie za waszą koleżanką, myślę, że spotkacie się z nią na miejscu – dodał jeszcze, opuszczając różdżkę, a później podszedł do fiolki odłożonej przez Keata, żeby ostrożnie podnieść ją z ziemi; zabrał też różdżkę obezwładnionego czarodzieja.

Mistrz Gry dziękuje wam za rozgrywkę i sprawne odpisy! Po opuszczeniu katakumb zostaliście odprowadzeni do namiotów za sceną, gdzie spisano wasze zeznania i podziękowano za wsparcie w ujęciu podejrzanego czarodzieja. Świstokliki w grocie okazały się zdatne do użycia, choć zapewne niewiele brakowało: schwytana przez Keata fiolka zawierała w sobie miksturę buchorożca. Czarodziej obezwładniony przez Steffena został ocucony, ale silny wstrząs mózgu, którego się nabawił, nie pozwolił na przesłuchanie go na miejscu.

W tym temacie możecie (choć nie musicie) napisać jeszcze posty końcowe. Zapraszam też do udziału w powitaniu Nowego Roku i rozstrzygnięciu noworocznej loterii, które rozpocznie się za chwilę na Placu Głównym postem Mistrza Gry.


Powrót do góry Go down
Keat Burroughs
Keat Burroughs

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7770-keaton-burroughs https://www.morsmordre.net/t7784-sterta-nieprzeczytanych-listow#217101 https://www.morsmordre.net/t7786-casting-shadows#217131 https://www.morsmordre.net/f128-oaza-chata-nr-69 https://www.morsmordre.net/t7785-skrytka-bankowa-nr-1866#217105 https://www.morsmordre.net/t7787-keaton-burroughs#217189
Zawód : cień
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a jeśli nie uwierzysz,
żeś wolny, bo cię skuto,
będziesz się krokiem mierzył
i będziesz w dłoń ujęty
przez czas, przez czas – przeklęty.
OPCM : 19
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej
I will survive, somehow I always do

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime11.01.20 1:50

Gdyby nie Steffen, to z jego bełkotu pewnie trudno byłoby się czegokolwiek domyślić, aczkolwiek Cattermole przejął inicjatywę i brzmiał pewnie, kiedy dopowiadał niedopowiedziane oraz wyjaśniał to, co wyjaśnione zostać powinno. Keat zamilknął, wodząc wzrokiem pomiędzy policjantami prowadzącymi oględziny groty.
Kiedy padło pytanie o szczury, zrozumiał swój błąd, ale było już trochę za późno, żeby cokolwiek z tym zrobić, musiał jakoś wybrnąć z niefortunnie poruszonego wątku.
- To katakumby, sporo ich tutaj, ale ten mężczyzna chyba się ich boi, bo spanikował, kiedy je zobaczył - skłamał bez mrugnięcia okiem.
Kiedy Steffen odpowiadał na zadane mu pytanie, podszedł do funkcjonariusza, który zdawał się tu dowodzić. Z niechęcią wyciągnął z kieszeni kurtki klucz z gryfem w kształcie loga Pubu pod Hipogryfem, przekazując mu znalezisko wraz z informacją, iż znajdował się w torbie podejrzanego. Może to tylko przypadek, lecz jeśli nie, to warto, żeby ktoś to jeszcze sprawdził.
Ruszył za policjantami, by powtórzyć zeznania, kierując się we wskazane przez nich miejsce. Tam też spotkać mieli się z Jamie.
Jak na jedną noc, to było całkiem sporo wrażeń.

| {zt}
i bardzo dziękuję za poprowadzenie rozgrywki, bawiłyśmy się cudnie<3





innego końca świata nie będzie


Powrót do góry Go down
Steffen Cattermole
Steffen Cattermole

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t7411-xoxo-gossip-boy https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Zawód : specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 22
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zaręczony
I like to go to places uninvited
OPCM : 26
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/56
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Katakumby - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Katakumby [odnośnikKatakumby - Page 6 I_icon_minitime11.01.20 9:16

Kłopotliwe pytania policjanta nieco wybiły go z rytmu, ale na szczęście niezawodny Keat przyszedł mu z pomocą. Uff. Prawdziwy przyjaciel - nie zadaje pytań, ale pomaga uniknąć cudzych pytań!
Steffen gorliwie skinął głową, a funkcjonariusze skupili się już na szczęście na innych rzeczach niż szczury. Uśmiechnął się z ulgą do Keata, a potem ruszył za policjantami. Miał zamiar spytać przyjaciela, czy sądzi, że dostaną jakiś medal, ale postanowił wstrzymać się z entuzjazmem do czasu powrotu na zabawę. Ulżyło mu też, że Jamie otrzyma wsparcie i zaraz się z nią zobaczą. Ci spiskowcy byli niebezpieczni! Chociaż z tym konkretnym, dzięki swoim... niekonwencjonalnym metodom, Steff i Keat uporali się wyjątkowo szybko.
Obiecał sobie, że po zabawie przyjdzie na cmentarz jeszcze raz, aby odwdzięczyć się swoim szczurzym przyjaciołom. Przyniesie im dużo jedzenia i zapewni, że w katakumbach powinno być już bezpiecznie(j)!
W miejscu spotkania z resztą policjantów i Jamie, powtórzył swoje zeznania, wyręczając biednego Keata i doprecyzowując fragment o rozbrojeniu czarodzieja. Potem spokojnie udał się na plac główny.

/zt
dziękujemy, było ekstra!!! <3







intellectual, journalist
little spy

Powrót do góry Go down
 

Katakumby

Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Somerset, Dolina Godryka-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21