Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Isabella Selwyn

Go down 
Autor toWiadomość
Isabella Presley
Isabella Presley

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7405-isabella-selwyn https://www.morsmordre.net/t7416-iskierka https://www.morsmordre.net/t7414-bardzo-nieprzykladna-lady#202782 https://www.morsmordre.net/f84-boreham-palac-beaulieu https://www.morsmordre.net/t7417-skrytka-bankowa-nr-1810#202799 https://www.morsmordre.net/t7415-isabella-selwyn
Zawód : płomień
Wiek : 21
Czystość krwi : Zdrajca
Stan cywilny : Zaręczona
Najmilszy sercu jest prawdziwy w nim pożar.
OPCM : 2
UROKI : 3
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 20
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarownica
Isabella Selwyn A8172ec5839139146051f7b54e49c5d0

Isabella Selwyn Empty
PisanieTemat: Isabella Selwyn [odnośnikIsabella Selwyn I_icon_minitime30.04.19 17:27


Isabella Selwyn Presley

Data urodzenia: 28 października 1935
Nazwisko matki: Fawley
Miejsce zamieszkania: Dolina Godryka, Kurnik
Czystość krwi: Zdrajczyni (czysta szlachetna)
Status majątkowy: ubogi
Zawód: stażystka w leśnej lecznicy
Wzrost: 157
Waga: 51
Kolor włosów: blond
Kolor oczu: zielone
Znaki szczególne: znajdująca się wysoko na udzie, od wewnętrznej strony, podłużna, dość niewielka blizna po niefortunnym wypadku na miotle. Nikt o niej nie wie.


Ognia nie gasi się ogniem.

W świetle poranka błyszczą się zdobne litery nad olbrzymim obrazem uwieczniającym wizerunek Wendeliny Dziwacznej. Patrzą na niego te zielone oczy, ożywa pod ich mocą malarski ślad po płomieniu, a w całym holu czuć ciężki zapach spalenizny. Przy obrazie płonie pochodnia, nawet za dnia, aby wielka przodkini mogła zawsze obserwować w jego wariacjach członków swojego rodu.



Przychodziła do Wendeliny zbyt często. Patrzyła, jak drga jej poparzona dłoń i jak dumnie unosi się ten podbródek. Zawsze wydawało jej się, że oczy tej czarownicy są jej sprzyjające. Potrafiła się zapatrzyć i nie widziała nawet, jak w godzinach przesuwa się po obrazie granica cienia. Stare rodzinne księgi strzegły sekretów rodziny Selwynów, śpiąc spokojnie w piwnicach. Ojciec, znakomity teoretyk magii i mecenas sztuki, czasami ją tam zabierał. Przesuwał dłońmi po chropowatych grzbietach i opowiadał o urokach słowa. Mówił, że słowa są jak zaklęcia, pod ich niewidzialnym dotykiem ożywały myśli, ku słońcu wznosiły się marzenia. Niewiele rozumiała z jego słów, ale zawsze słuchała go z wielką fascynacją. Był człowiekiem dość dziwnym, przemawiał zagadkowo i dużo czasu spędzał pośród ksiąg. Często też znikał, a ona zostawała z matką i chłonęła jej nauki, przełykając posłusznie wspomnienia o tradycji i misji damy.  Szybko dość pod okiem rodzicielki i guwernantki nauczyła się dat i przydomków, nauczyła o szlachetnej historii przodków i o tym, że nigdy nie powinna zapomnieć, kim jest.  A była z pewnością ulubienicą, której niekiedy pobłażano. Jej rola zdawała się być mniej ważna wobec nadziei, jakie ojciec pokładał w starszym braci  Belli. Rodzeństwo nigdy nie dogadywało się ze sobą dobrze, choć siostra czuć mogła zawsze niewidzialną pelerynę braterskiej opieki.



Wychowała się w iskrach i płomieniach. Selwynowie lubowali się w organizacji wielkich przyjęć ukoronowanych występami znakomitych aktorów oraz pokazem magicznych fajerwerków. Pałac Beaulieu płonął już kilka razy, ale ogień zdawał się go wzmacniać, nigdy pod mocą żaru nie rozpadały się mury. Fortuna im sprzyjała, mimo balansowania na cienkiej nitce, zdołali podążać przez życie dzielnie i pewnym krokiem. Tak jak i Isabella, której niezwykłe szczęście niejednokrotnie stawało się tematem dworskich opowieści. Cieszyli się każdym dniem, celebrowali wielkie chwile - niekiedy zbyt hucznie. Mniej tylko było entuzjazmu w matce Belli, która zdawała się niejednokrotnie zbyt mocno zaciskać wargi. Sprowadzała małą Isabellę na ziemię, gdy ta pofrunęła zbyt wysoko.



Latać lubiła. Z miotłą próbowała tańczyć pośród pięknych kwiatów, zanim jeszcze trafiła do Hogwartu. Była bystra, ale zbyt waleczna, a tej odwagi nie lubiły śliczne sukienki i ciasne warkoczyki. Pewnego dnia nie pozwolono jej już dłużej być dzieckiem. To dziecko musiała w sobie schować, kiedy jej szyję opatulił srebrzysto-zielony szalik. Podglądając obce twarze i plotąc historie niewiarygodne, rozkwitała. Z wielką łatwością zdobywała przyjaciół, ludzie ją lubili, zarażała ciepłem. Mówiła trochę zbyt dużo i też zbyt szybko chciała latać na miotle, ale najbardziej niepokojące okazało się bliskie zakradanie się do płomienia. W tych czerwieniach odnajdowała wyśmienitą wariację, czuła dom, ale tego nikt z nie mógł wiedzieć. Umiała oczarowywać i nauczyła się też wykorzystywać swój szlachecki temperament, choć miała ledwo kilkanaście lat. Kilka pierwszych psot przeszło bez echa, ale kolejne spotkały się ze zbyt surowym przyjęciem rodziców. Szczególnie matki, która nie mogła znieść myśli, że jej córka nie zachowuje się jak dama. Na trzecim roku przystopowała i nieco się wyciszyła, odkrywając niezwykłą moc roślin. Lubiła się uczyć tylko tego, co ją interesowało, a więc zielarstwa i eliksirów. Jednak, gdy przebywała w cieplarni, ogień nie rozpalał się tym razem wokół niej, ale w środku. Kiedy tylko zanurzała piękne dłonie arystokratki w mokrej ziemi, czuła radość i spełnienie. Musiała wiedzieć więcej. Pod okiem profesora odkrywała sekrety roślin. Latem pracowała nad pałacowymi ogrodami. Myśl o pojedynkach wywoływała nieprzyjemny grymas na twarzy, wolała zgłębiać lecznicze moce zielarstwa. Nie zbliżała się do zwierząt ani też wszelkich praktyk zakazanych. Matka odetchnęła z ulgą, zdawało się, że odzyskała panowanie nad córką. Isabella była spokojniejsza, próbowała nauczyć się przygotowywania mikstur leczniczych, a po wyjściu z cieplarni, przemieniała umazaną od błota sukienkę na śnieżnobiałe koronki. Biały lub czarny. Z jakiegoś powodu odmawiała innych barw. I jeszcze ta róża – lubiła kwiaty we włosach i kwiatową wonią znaczyła skórę na swojej szyi i nadgarstkach.



Nauczono ją, jak być damą i umiała nią być. Kiedy trzeba. Jednak miała w sobie naturę drapieżną, która potrzebowała swoich chwil szaleństwa. W tym delikatnym ciele chowała się bestia nie do ujarzmienia. Była Selwynym, dzieckiem intrygi i kłamstwa. Potrafiła ich wszystkich oszukać. Nie potrafiła tylko odmówić sobie porwania miotły i zderzenia rumianych policzków ze zbyt ostrym wiatrem. Powstrzymać też nie można było jej przed dość bliskim spotkaniem z nieznaną rośliną. Wyczuwała je, jej dłonie lubiły się z kruchymi płatkami kwiatów, a niektórym wydawało się, że drzewa jej odpowiadały, kiedy wtulała w twardą korę swoje drobne ciało. Czasami też przeżywała zbyt mocno, niecierpliwiła się, próbowała zaznaczyć, że jest i ma coś do powiedzenia. Zwykle nie kończyło się to zbyt dobrze. Siódmy rok w Hogwarcie przyniósł zmiany, które dotknęły i Isabellę. Nie mogła zrozumieć, skąd moc przemian, jakie zaczęły się dokonywać w tej szkole. Suche ściany korytarzy nigdy nie były tak chłodne i przesycone szeptami, jak za czasów dyrektora  Grindelwalda. Choć miała ochotę wyciągnąć rękę w stronę nieczystych uczniów, którzy zaczęli znikać ze szkoły, pozostała wierna ślizgońskim oczom. Czuła lęk. Jak wielu z uczniów. Wolała ten dawny porządek.



Ognia nie gasi się ogniem

Ogień się rozpala jeszcze mocniej. Taką potrzebę poczuła po ukończeniu Hogwartu. W grubych murach szkoły spoglądało na nią wiele obcych oczu, wiele dusz tak intrygujących i zarazem odrażających. Tego ostatniego dnia pod wężowymi barwami wydawało jej się, że chodzą za nią twarze. Zapragnęła w krótkiej chwili wszystkie je zapamiętać. Lubiła to miejsce, choć do niektórych kolorów się nie zbliżała. Sprzeczna była jej dzikość ze spokojem tych dotykanych z taką czułością liści. To czasami wpędzało ją w zagubienie, topiła się w dość płytkim chaosie. Rozmył go powrót do domu. Któregoś dnia w rodzinnej rezydencji zjawił się teatr lalek. Selwynowie z entuzjazmem oglądali widowisko. Dla Isabelli było ono jednak wielce wyjątkowe. Lawirujące pod energią dłoni marionetki ukochała sobie tak mocno, że wkrótce postanowiła taką stworzyć. W tajemnicy i mroku nocy lubiła czasami uprawiać swój własny teatr. Za dnia zmagała się z księgami i pielęgnowała rośliny. Nie musiała pracować, ale nie potrafiła zrezygnować z rozwoju. Poprosiła o sprowadzenie znakomitego mistrza magicznej medycyny, aby nauczał ją tej sztuki. Pragnęła wiedzieć więcej, poznać znakomitą magię leczniczą, którą wydobywała najpełniej z łodyg i delikatnych płatków kwiatów.
Wokół niej toczyły się szorstkie rozmowy. Ojciec przyjmował tajemniczych gości, przed którymi chciała się chować, ale nie pozwalał na to. Sprawy polityki były jej obce i nie budziły nigdy jej ciekawości, czuła się w nich zagubiona.  Odnajdywała się za to na sabatach. Już od pierwszego kroku na salonach, czuła się jak ryba w wodzie. Przyciągała spojrzenia, zabawiała opowieścią i zadziwiała wyobraźnią. Niekiedy zerkali na nią z dystansem, bo miała w sobie nutkę ekstrawagancji dla damy niedobrej, ale też nie można było zbyt długo opierać się jej uśmiechom.



W tym czasie gdzieś na plecach czuła nieznośne pieczenie. Jakby coś lub ktoś się o nią upominał, jakby wiedziała, że jest we śnie, ale zaraz czyjaś dłoń zbyt mocno nią wstrząśnie. Każde urodziny czyniły ją bardziej świadomą, ale chyba wciąż niegotową. Do prawdziwej rewolucji doszło w sercu rodu Selwynów, mrok spowił piękny pałac, a czarne i obce twarze zaczęły natrętnie nawiedzać ją w w mglistych koszmarach. Przemawiały w językach jadu i ściskały mocno jej blade ramiona. Wzburzyła się w niej krew, ale nie chciała się budzić. Próbowała odkryć tajemnicę i chyba też chciała się do tych mroków zbliżyć, dowiedzieć więcej o drodze, którą za sprawą Lady Morgany, wybrał niedawno jej ród.  Rozmowy z ojcem i bratem, nie pomagały jej w poznaniu sensu tych przemian. Nie uważali, aby ta wiedza była jej potrzebna. Podświadomie czuła, że nie oswoili się jeszcze w pełni z nową polityką rodu. Rozmyślając w blasku poranka zrozumiała, że któregoś dnia zabiorą ją z tych ogrodów i łąk, wywiozą gdzieś daleko od Wendeliny. Zjawiło się to męczące przeczucie, że los zaprowadzi ją na dziś zupełnie nieodgadnioną ścieżkę. Czy oczy, które ujrzy po przebudzeniu, będą roziskrzone?


Patronus:
Isa nie potrafi wyczarować patronusa.

Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 20
Zaklęcia i uroki:30
Czarna magia:00
Magia lecznicza:205 (rożdżka)
Transmutacja:00
Eliksiry:15+5 (złoty kociołek)
Sprawność:1Brak
Zwinność:10Brak
JęzykWartośćWydane punkty
AngielskiII0
FrancuskiII2
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AnatomiaII10
AstronomiaII10
Historia MagiiI2
KłamstwoII10
Opieka nad magicznymi stworzeniamiI2
PerswazjaI2
KokieteriaI2
SpostrzegawczośćI2
ZielarstwoII10
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
SzczęścieII20
Savoir-vivreII0
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
RozpoznawalnośćI0
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (wiedza)I0.5
Muzyka (śpiew)I0.5
Muzyka (wiedza)I0.5
LalkarstwoI0.5
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleII7
Taniec balowyI0,5
GenetykaWartośćWydane punkty
Brak- (+0)
Reszta: 1
[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Isabella Selwyn dnia 02.05.19 15:19, w całości zmieniany 26 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Isabella Selwyn Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Isabella Selwyn Empty
PisanieTemat: Re: Isabella Selwyn [odnośnikIsabella Selwyn I_icon_minitime13.07.19 23:59

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana

INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!
 STAN ZDROWIA
Fizyczne
Pełnia zdrowia.
Psychiczne
Pełnia zdrowia.
UMIEJĘTNOŚCI
Brak

Kartę sprawdzała: Deirdre Mericourt


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Isabella Selwyn Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Isabella Selwyn Empty
PisanieTemat: Re: Isabella Selwyn [odnośnikIsabella Selwyn I_icon_minitime14.07.19 0:00



KOMPONENTY róg dwurożca x2, włos jednorożca, jad jadowitej tentakuli, korzeń diabelskiego sidła, ogniste nasiona, ślaz x2, pędy wnykopieńki, piołun, kość człowieka, krew człowieka;bezoar, korzeń ciemiernika, złoto



[03.05.19] Ingrediencje (listopad/grudzień)
[17.07.19] Ingrediencje (styczeń-marzec)
[14.02.20] Ingrediencje (kwiecień-czerwiec)
[30.07.20] Ingrediencje (lipiec-wrzesień)
[21.01.21] Komponenty (październik/grudzień)
[03.02.21] Zakup: halit x2; -20 PD
[27.04.21] Zakupy: tkanina z włokien sierści przyczajacza x2, -120 PD
[08.06.21] Zakupy: złoto x1, -55 PD
[14.06.21] Zakupy: złoto x1, -55 PD

BIEGŁOŚCI
[29.06.19] Wsiąkiewka listopad/grudzień: + 2 PB
[03.09.19] Wsiąkiewka styczeń/luty/marzec +2 PB
[10.09.19] Zakup punktów biegłości, +4 PB do reszty
[10.09.19] Rozwój biegłości: astronomia (I -> II), -8 PB z reszty
[11.07.20] Wsiąkiewka (kwiecień-czerwiec): +2 PB
[19.01.21] Wsiąkiewka (lipiec-wrzesień): +3 PB
[19.01.21] Rozwój biegłości: ONMS (0 -> I); -2 PB z reszty

HISTORIA ROZWOJU[30.04.19] Karta postaci, -50 PD
[21.06.19] Zdobycie osiągnięcia (Mały pędzibimber), +30 PD
[29.06.19] Wsiąkiewka listopad/grudzień: +90 PD, + 2 PB
[02.07.19] Zdobycie osiągnięcia (Do wyboru, do koloru), +30 PD
[02.08.19] Osiągnięcia: Deflorator, Obieżyświat, +60 PD
[03.09.19] Wsiąkiewka styczeń/luty/marzec +90 PD, +2 PB
[04.09.19] [G] Zakup czekoladowej żaby (dla Heatha), -30 PM
[10.09.19] Zakupy: złoty kociołek, +4 PB, -500 PD
[15.09.19] Osiągnięcia: Trucicielka, Zdolny alchemik, +90 PD
[01.05.20] Zdobycie osiągnięć: Czarna owca, Weteran; +130 PD
[04.05.20] Rozwój postaci: zakup sowy, -50 PD
[18.05.20] Osiągnięcie (Sen na jawie): +30 PD
[11.07.20] Wsiąkiewka (kwiecień-czerwiec): +90 PD
[25.12.20] Otrzymanie pierścienia z kamieniem księżycowym
[05.01.21] Osiągnięcie (Ibuprom wszystkich smaków): +30 PD
[17.01.21] Zdobycie osiągnięcia: Architekt; +30 PD
[19.01.21] Wsiąkiewka (lipiec-wrzesień): + 120 PD
[21.01.21] Aktualizacja postaci
[07.02.21] Osiągnięcie (Wór pełen ziół) +30 PD
[27.04.21] Zakupy: tkanina z włokien sierści przyczajacza x2, -120 PD
[02.05.21] Zdobycie osiągnięcia: Weteran II; + 100 PD
[21.05.21] Zdobycie osiągnięcia: Na głowie kwietny ma wianek; + 30 PD
[08.06.21] Zakupy: złoto x1, -55 PD
[14.06.21] Zakupy: złoto x1, -55 PD


Powrót do góry Go down
 

Isabella Selwyn

Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki :: Czarodzieje-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21