Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Deszczowa sowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Susanne Lovegood
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4789-susanne-echo-lovegood https://www.morsmordre.net/t5182-deszczowa-sowa#113703 https://www.morsmordre.net/t5758-kapelusz-z-niespodzianka#135806 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t5129-skrytka-bankowa-nr-1094 https://www.morsmordre.net/t5133-susanne-echo-lovegood#111350
Zawód : opiekunka zwierząt, naczelny treser królików
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
walking in my sleep
like the naked trees
will they wake up again?
do they sleep, do they dream?
OPCM : 16
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 25
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
now take me home, home where I belong

PisanieTemat: Deszczowa sowa   19.08.17 0:41




Rain, od jakiegoś czasu zwana również Uruz
Siedmioletnia płomykówka, ciekawska jak właścicielka, jednakowo wszędzie jej pełno, ale odbija sobie przesadną aktywność drzemkami, pochrapując cicho. Wielka fanka kolorowych piórek - zarówno ozdobnych, pojedynczych, jak i tych na ptactwie. Uwielbia towarzystwo barwnych okazów. Jeśli zaś nie możesz poradzić sobie z jej energią, wystarczy, że wysypiesz kilka piór, którymi będzie mogła się pobawić, ale pod żadnym pozorem nie dotykaj jej własnych. Tylko nóżka. Albo podziobie.
PS. Uważaj, podczas zabawy ma tendencję do wpadania na ściany, ale jest wytrzymała.


szałaput:
 




I'm walking in the air

I'm floating in a moonlit sky; the people
far below, they greet us as we fly


Powrót do góry Go down
Constantine Ollivander
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t5068-constantine-ollivander https://www.morsmordre.net/t5083-paladyn https://www.morsmordre.net/t5085-invictus-maneo#110272 https://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t5082-skrytka-bankowa-nr-1276#110210 https://www.morsmordre.net/t5081-constantine-ollivander#110205
Zawód : Badacz i ilustrator flory magicznej
Wiek : 21
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler

once there was a tree,
and she loved a little boy


OPCM : 20
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Jasnowidz
you have a nice heart

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   21.08.17 1:01

2 | V | 1956 Constantine Ollivander
Susanne, Żyjesz, prawda? Ty wysłałaś do mnie list, to Twoje pismo? Przepraszam, słowa, które wychodzą spod mojego pióra są jakieś krzywe i bełkotliwe... Chyba od razu przelewam moje myśli na pergamin, nie zastanawiając się czy jest w nich głębszy sens. Ale wiem, że Ty go znajdziesz, droga Sue, kto ma go znaleźć jeśli nie Ty? Świat jest i nie ma świata, tylu ludzi ucierpiało, tyle zwierząt, roślin, budynków, tyle u c z u ć.

Nie jest w porządku, nie mogę tego stwierdzić, ale jestem, wciąż jestem. Jak się masz, co z Twoim bratem i wszystkimi, o których się troszczysz? Zakładam, że wliczam się w to też ja, więc już odpowiem - nic mi nie jest.

Tym razem to nie ja miałem zniknąć, to wszystkiego wokół mnie zabrakło! Wiem, to wydaje się nielogiczne, ale tej nocy tak było. Wyrzuciło mnie na przedmieścia Londynu, przynajmniej tak mi powiedzieli, bo sam nie widziałem nic. Nie, proszę, nie wstrzymuj oddechu i nie zaczynaj się o mnie martwić. Utrata wzroku była tylko tymczasowa, gdy tylko dotarłem do szpitala, ktoś się tym zajął. Tylko te metalowe bestie, te potwory, na które natrafiłem tam, gdzie mnie wyrzuciło... Niewiele spałem ostatniej nocy, dręczyły mnie koszmary, mam nadzieję, że nie okażą się one prorocze.

W Silverdale panuje względny spokój. Chcę przez to powiedzieć, iż nie straciliśmy nikogo. Mało brakowało. Każdego z nas napotkały większe lub mniejsze nieprzyjemności, trzymamy się razem; chociaż zagryzamy palce, mamy nadzieję. Nie wiem tylko jeszcze na co. Jak to będzie, co się stało? Jakże możemy patrzeć pewnie w przyszłość, kiedy nie znamy nawet przeszłości. Nie chcę nawet myśleć czy te wydarzenia wpłyną na mój dar jasnowidzenia, bardzo się tego obawiam.

Mam nadzieję, że uda nam się spotkać i będę mógł zobaczyć na własne oczy, iż wszystko z Tobą w porządku. Jeśli czegoś potrzebujesz, nie wahaj się do mnie napisać. Możesz też przytulić Paladyna, on też jest trochę zdezorientowany i potrzebuje czułości.

Z najszczerszymi pozdrowieniami





oh i'm scared of the middle placebetween light and nowhere
Powrót do góry Go down
Constantine Ollivander
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t5068-constantine-ollivander https://www.morsmordre.net/t5083-paladyn https://www.morsmordre.net/t5085-invictus-maneo#110272 https://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t5082-skrytka-bankowa-nr-1276#110210 https://www.morsmordre.net/t5081-constantine-ollivander#110205
Zawód : Badacz i ilustrator flory magicznej
Wiek : 21
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler

once there was a tree,
and she loved a little boy


OPCM : 20
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Jasnowidz
you have a nice heart

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   25.08.17 12:27

3 | V | 1956 Constantine Ollivander
Susanne, Jestem tak bardzo rad, że wszystko z Tobą w porządku. Cały ten chaos wyprowadził mnie z równowagi, sprawdzałem co z moją matką i z moim ojcem, biegałem od sówki do biurka, na którym kreśliłem listy, żeby pomiędzy wpadać na Ulysessa, próbującego nas uspokajać. Tak się ucieszyłem z Twojego listu, na początku aż nie mogłem w to uwierzyć. Straciliśmy tak wiele, tak wiele czaiło się i czai na nas niebezpieczeństw... te okropności nie ominęły też magicznych stworzeń, także leśnych zwierząt zamieszkujących tereny wokół mojego domu. Nie dziwię się, że Rain i Paladyn są zaniepokojeni - skoro my jesteśmy, jak oni mogliby udawać, iż nic się nie dzieje? Wyobrażam sobie, że teraz będziesz miała pełne ręce roboty, niosąc ukojenie wszystkim przybłędom, zagubionym istotom, jakie spotkasz na swojej drodze. Szpitale, lecznice, wszyscy stoją na baczność, wstrzymują oddech. Czy myślisz, iż coś takiego wydarzy się ponownie?

Oby nie.

Nie wiem, co by było gorsze - całkowicie utracić moje wizje czy aby ich częstotliwość wzrosła. Jak na razie mało spałem, a kiedy udawało mi się zasnąć ze zmęczenia, rano nie pamiętałem żadnych snów. Boję się, że anomalie nie oszczędziły mojego daru, to byłoby zbyt dużo szczęścia. Zrobię tak jak mówisz, nie można być zbyt ostrożnym.

Sens w tym może widzieć tylko ten, kto to na nas sprowadził. O ile jest to w ogóle osoba, a nie jakiś byt ponad nami albo magia sama w sobie. Błądziłem myślami do Ophelii... Masz całkowitą rację. Moja mała siostra wystawiona na oglądanie takiego upadku, takich tragedii. Nie mam wystarczająco silnego serca, by martwiło się o tych, których znam. To naprawdę okropne brzemię, te zamartwianie się, wszechogarniająca niemoc! Chciałabym zebrać wszystkich w Silverdale, upewnić się, że nikomu już nic nie grodzi. Może powinniśmy się zamknąć raczej w tym banku Gringotta, pośród szczęścia, myślisz, że tam bylibyśmy bezpieczni? Tak mi przykro, Susanne, nie ma nic gorszego niż niewinność skruszona ciężarem rozczarowań. Chyba nikt z nas nie urodził się pod dobrą gwiazdą. Zawsze uważałem, iż wiszą one dumne nad nami, zbyt dumne by litować się nad naszym losem. Chciałem, chcę kreować swoje własne życie i szczęście, ale jest w tym jakaś okrutna ironia. Pamiętam wiele zagubionych nocy, wiele dni spędzonych w szpitalu, przypadki, gdy opadałem bez życia na posadzkę, kiedy Ondyna przychodziła się mną zająć... Ale Sue, nie było nic gorszego niż utracić wzrok. Miałem ze sobą swoją różdżkę, chociaż tyle, jednakże jak mógłbym sam dotrzeć do domu? Szczęście w nieszczęściu, znów ktoś mnie musiał ratować. Jestem gotowy na kolejną wyprawę, nawet jeśli moja rodzina nie będzie tym zachwycona. Szukam pretekstów żeby się wydostać z tej bezczynności, chcę być potrzebny.

Mam nadzieję, że się spotkamy i będziesz mogła podzielić się ze mną brzemieniem minionych wydarzeń. Biedny Bertie! Pozdrów go ode mnie. Musimy być silni. Jak nie my, to kto?

Trzymaj się ciepło






oh i'm scared of the middle placebetween light and nowhere
Powrót do góry Go down
Sally Moore
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3629-sally-moore https://www.morsmordre.net/t3806-sroka https://www.morsmordre.net/t3719-sally-moore https://www.morsmordre.net/f152-winchester-street-45-4 https://www.morsmordre.net/t4370-sally-moore#93745
Zawód : Asystentka Julii Prewett
Wiek : 23
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Silly Sally
OPCM : 11
UROKI : 17
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 18
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   06.09.17 22:34

4 | maja | 1956 Sally Moore
Sue Sue,
wybacz, że tak długo nie odpisywałam na twoją sowę ale bałam się wysyłać gdziekolwiek Sroką przez tą całą chorą sytuację. Ja wiem, że o tak trochę paranoja, bo przecież wątpię by ktokolwiek czaił się na dachu wypatrując i czekając na to aż wyślę sowę. Przecież musieliby wiedzieć gdzie jestem, a gdyby wiedzieli to by na pewno coś by z tym zrobili, a byłam i jak na razie jestem bezpieczna. Po dzisiejszym wydaniu gazety czuję się nawet trochę bardziej bezpieczna niż powinnam. Na tyle by ci odpisać. I właściwie mieć od razu prośbę - wiesz, że jutro jest pogrzeb Barrego...? Nie chcę być później sama. Spotkajmy się.   Sally


Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   05.02.18 1:31

Przeczytaj Charlene Leighton
Sue, Wiem, że dawno się nie widziałyśmy i dawno też do ciebie nie pisałam, ale parę dni temu przypadkiem natknęłam się na twoje ogłoszenie; i był to impuls do tego, żeby odezwać się i przerwać milczenie, które między nami nastało ostatnimi czasy. Nad czym ubolewam, ale rozumiem, że każda z nas miała swoje problemy i podtrzymywanie szkolnych znajomości czasem schodzi na dalszy plan.
Tak czy inaczej – co u ciebie słychać przez ostatni czas? Jak się czujesz, jak znosisz to wszystko? I czy miałabyś ochotę na spotkanie? Jeśli wciąż tak bardzo interesujesz się magicznymi stworzeniami, może chciałabyś mi towarzyszyć w małej wyprawie po ingrediencje? Przez te zawirowania z anomaliami i pogodą apteczne zasoby są dużo bardziej skąpe niż zwykle i często rozchodzą się w mgnieniu oka, a przydałoby się pouzupełniać prywatne zapasy. Może z twoją pomocą dopisałoby mi szczęście? Oczywiście nie tylko dlatego chcę się spotkać, choć myślę, że wspólne oddanie się naszym pasjom może stanowić niezwykle interesujące tło do rozmowy i nadrobienia zaległości. A co ty o tym myślisz?
Charlie




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   05.02.18 20:37

Przeczytaj Charlene Leighton
Sue, Sama czuję podobnie. Ostatnio zbyt wiele jest przykrych wieści, więc naprawdę się ucieszyłam, widząc twoją odpowiedź na mój list. Mam nadzieję że mimo wszystko jakoś sobie radzisz, zdaję sobie sprawę, że to trudny czas dla wszystkich, codziennie słyszę o anomaliach i ich skutkach więcej niż bym chciała. Dlatego wolę się skupić na dużo przyjemniejszych sprawach, które pomogą nam obu się oderwać od tych przyziemnych problemów. Też tego potrzebuję i to bardzo, więc możemy połączyć przyjemne z pożytecznym. Można to uznać za formę zatrudnienia, czy, jeśli wolisz, przyjacielskiej przysługi – choć podejrzewam, że obie będziemy się dobrze bawić, a ja chętnie skorzystam z twojej niezwykłej wiedzy. Myślałam o wyprawie do lasów w okolicach Scafell Pike, słyszałam, że w tym odludnym miejscu można napotkać interesujące okazy. Jeśli jednak wolisz coś położonego bliżej, lasy Waltham Forest też powinny spełnić swoją funkcję, oczywiście te mniej uczęszczane obszary. Początek czerwca mi odpowiada, więc chętnie zarezerwuję dla ciebie dzień w moim alchemicznym rozkładzie zajęć. Więc do zobaczenia?
Charlie




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Constantine Ollivander
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t5068-constantine-ollivander https://www.morsmordre.net/t5083-paladyn https://www.morsmordre.net/t5085-invictus-maneo#110272 https://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t5082-skrytka-bankowa-nr-1276#110210 https://www.morsmordre.net/t5081-constantine-ollivander#110205
Zawód : Badacz i ilustrator flory magicznej
Wiek : 21
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler

once there was a tree,
and she loved a little boy


OPCM : 20
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Jasnowidz
you have a nice heart

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   15.02.18 0:06

20 | V | 1956 Constantine Ollivander
Susanne, Jak się masz?
Czy tak właśnie powinno się zaczynać list do przyjaciela, którego zaniedbałem przez czas długi? Przepraszam, najszczerzej, sam nie wiem, co się ze mną dzieje. Mieliśmy wiele obowiązków w Silverdale – na sto i jeszcze jeden ognistych ślimaków! – nie ma już mojego domu. Myśleliśmy, że się nam udało umknąć prawie bez szwanku, lecz anomalie pogodowe sięgnęły naszych lasów, otarły się o zatokę Morecambe i... przedarły się pod nasz próg.

Powinienem od razu napisać, byś się nie martwiła o moją rodzinę. Właściwie to wiedziałem wcześniej, w i d z i a ł em przerażającą nawałnicę, czułem jak kruszy wszystko, co kochałem i zabiera ze sobą najdroższe wspomnienia. One, oczywiście, pozostały na razie, i w porę zdążyliśmy się przenieść w bezpieczne miejsce. Nie mogę jednak udawać, że mnie to nie wzruszyło, przecież swą przyszłość, swą przeszłość wiązałem z życiem tam. Niestety, ostatnimi czasy maluje się ona w szarych barwach.

Brzmię tak obco, choć pismo, które wychodzi spod mojej ręki zdaje się znajome. Zwracam się do Ciebie, bo żywię nadzieję, iż będziesz w stanie stwierdzić, czy to raczej jakiś O'Llordivander bezczelnie się podszywa pod moje nazwisko! Chciałbym się także dowiedzieć jak przebiega tresura królików, szalenie pragnę spotkać mówiącego królika. Choć Ty byś pewnie powiedziała, że one wszystkie mówią, tylko ja nie potrafię słuchać!

Obyśmy zobaczyli się wkrótce





oh i'm scared of the middle placebetween light and nowhere
Powrót do góry Go down
Constantine Ollivander
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t5068-constantine-ollivander https://www.morsmordre.net/t5083-paladyn https://www.morsmordre.net/t5085-invictus-maneo#110272 https://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow https://www.morsmordre.net/t5082-skrytka-bankowa-nr-1276#110210 https://www.morsmordre.net/t5081-constantine-ollivander#110205
Zawód : Badacz i ilustrator flory magicznej
Wiek : 21
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler

once there was a tree,
and she loved a little boy


OPCM : 20
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Jasnowidz
you have a nice heart

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   23.05.18 13:04

☙ początek VII / 1956 ❧ Constantine Ollivander
Sue, Odzywam się.

Piszę ten list w mojej rodzinnej posiadłości, wybacz, że tak niewiele słów ode mnie padło, gdy byłem za granicą. Chciałbym wiedzieć jak się odnajdujecie z Artemisem, czy ostatni miesiąc przyniósł wam spokojny czas? Nie skończyliśmy naszego zaklinania, mam wrażenie, iż także nasza rozmowa pozostawiła więcej dziur niż załatanych wątpliwości. Lecz wschodzi nowy dzień tak jak i nowy miesiąc, wyznaczając nowe, choćby symboliczne, możliwości.

Tak się tylko upewniam, że mnie nie zapomniałaś. I - jeśli wybierasz się na Festiwal Lata - to może będę mieć okazję, by przed Tobą poparadować w jakimś ładnym wianku, a może w świetle gwiazd.

Nie dajmy się im. Tym smutnostworkom, nadziejogaszaczom. (Trafiłem? Czy istnieją takie?)

Twój przyjaciel





oh i'm scared of the middle placebetween light and nowhere
Powrót do góry Go down
Robin Hawthorne
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5744-robin-hawthorne https://www.morsmordre.net/t5766-paracelsus#136059 https://www.morsmordre.net/t5767-alchemik-do-wynajecia#136061 https://www.morsmordre.net/f141-smiertelny-nokturn-18-13 https://www.morsmordre.net/t5765-skrytka-bankowa-nr-1417 https://www.morsmordre.net/t6217-robin-hawthorne
Zawód : Alchemik z powołania
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I have seen the moment of my greatness flicker,
And I have seen the eternal Footman hold my coat, and snicker
And in short, I was afraid.
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 33
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   23.06.18 22:26

przeczytaj Robin Hawthorne
Witaj? Owszem, byłem na Festiwalu i faktycznie przypominam sobie tę sytuację. Uciekłaś prędko, a ja nie zdążyłem nawet Ci odpowiedzieć. Nie chciałem być niegrzeczny, ale czułem się strasznie skonfundowany a konieczność pokazania się w s z y s t k i m sprawiła, że miałem raczej ochotę schować się pod jakimś kamieniem, niż przyjmować gratulacje od kogokolwiek.

Dziękuję. Jestem monotematyczny i trzymam się mocno swojego konika. Alchemia to jedyna rzecz, w jakiej czuję się dobry, więc kuję żelazo póki gorące. Poszedłem na ten konkurs, żeby wygrać - uczciwie. Chciałem przekonać się, ile jestem wart, oszustwo nie przybliżyłoby mnie do poznania wyniku.

Nie mam sposobu, to zwykłe wyczucie. Czasami wiem, że zamiast kroić w plasterki lepiej przeciąć w pół, nie mieszać w jedną stronę, a rozbić bełtanie w eliksirze na dwa. Instynkt. Nie potrafię Ci tego wyjaśnić.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Mam u siebie sporo ślimaków, używam ich często do eliksirów, więc zamiast chodzić co rusz do apteki, urządziłem im "mieszkanko" w moim domu. Jeśli chcesz, sprawdzę i Ci powiem.

Skoro masz chęci i wyraźne ambicje, to miejsce poza ścisłą czołówką nie powinno Ci przeszkadzać w zdobywaniu wiedzy. Alchemia to przede wszystkim cierpliwość - uzbrój się w nią, a wszystko stanie się łatwiejsze.

Powodzenia!
Robin H.


Powrót do góry Go down
Robin Hawthorne
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5744-robin-hawthorne https://www.morsmordre.net/t5766-paracelsus#136059 https://www.morsmordre.net/t5767-alchemik-do-wynajecia#136061 https://www.morsmordre.net/f141-smiertelny-nokturn-18-13 https://www.morsmordre.net/t5765-skrytka-bankowa-nr-1417 https://www.morsmordre.net/t6217-robin-hawthorne
Zawód : Alchemik z powołania
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I have seen the moment of my greatness flicker,
And I have seen the eternal Footman hold my coat, and snicker
And in short, I was afraid.
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 33
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Deszczowa sowa   23.06.18 23:02

przeczytaj Robin Hawthorne
Susanne, Mogłabyś nauczyć mnie patrzenia na więcej, niż na krawędź mojego kociołka. Obawiam się, że większość alchemików, przybyłych na konkurs nie dysponowało dodatkowym czasem a przynajmniej nie dla Ciebie. Tuż po rozstrzygnięciu udało mi się porozmawiać jedynie z lady Nott (przez całą naszą pogawędkę zwracałem się do niej per pani) i podarować jej kociołek, który wygrałem. Szkoda, że tak szybko uciekłaś, może ucieszyłabyś się z niego jeszcze bardziej.

Kociołek jest mi przeznaczony - gdybym się zmieścił, schowałbym się w jego środku i nigdy nie wychodził. Ludzie... nie są moją mocną stroną. Nasza konfrontacja powinna Ci już o tym podpowiadać. Nie boję się czarnoksiężników. Jestem tym, którego się nie zauważa, więc i czarnoksiężnicy nie są mi straszni.

Niezawsze używam skorupek do eliksirów, często potrzebne są tylko nagie ślimaki. Mogę część z tych pancerzyków przeznaczyć na domki dla dżdżownic, ale tylko tymczasowo. Ich też potrzebuję przecież do różnych eliksirów.

Nie chce Cię rozczarować Susanne, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Może... zastanów się jeszcze nad tym i jeśli nadal będziesz się przy tym upierać, przyślij mi notkę. Nie należę do najweselszych towarzyszy i nigdy nikogo nie instruowałem. Ostrzegam, zanim poczynisz mi wyrzuty.

Bywaj zdrowa,
Robin H.


Powrót do góry Go down
 

Deszczowa sowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Jednooka sowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Sowia poczta-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18