Wydarzenia


Ekipa forum
Taras
AutorWiadomość
Taras [odnośnik]22.04.18 16:04
First topic message reminder :

Taras

Taras Corbenic Castle wychodzi wprost w morze. Jego głównym zadaniem jest umożliwienie obserwowania wypływających w morze żaglowców. Zbudowany z jasnego kamienia odcina się od ciemnych murów zamku. Specjalnie dobudowane doń schody pozwalają zejść do morza, w którym zażywać można jeszcze kąpieli. W rzeczywistości okoliczne wody chronione przed mugolami i ich wzrokiem stanowią rodowe kąpielisko.
Taras nieosłonięty jest przed wiatrem, pozostawiony w stanie surowym, stoją na nim pojedyncze fotele pozwalające na rozkoszowanie się pogodą i szumem fal.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Taras - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Taras [odnośnik]13.04.22 23:12
Prace nad zabezpieczeniem cieśniny trwały już od pewnego czasu. Ciągle jednak stanowiły one ułamek zadań do realizacji, Mathieu wiedział coś o tym, w końcu sam brał w nich udział. Zawsze będzie coś, co można zrobić ponad, co można zrobić więcej. Był nastawiony na te działania – po powrocie do domu miał wraz z Tristanem ruszyć na spotkanie w Dover. Ciągle było coś do zrobienia, a najbliższe miesiące z pewnością będą kluczowe i będą musieli działać nieco intensywniej. Teraz przynajmniej nie był takim laikiem, który o statkach wiedział jedynie tyle, że w jakiś sposób unoszą się na wodzie. Jeśli miał rozmawiać z ludźmi na temat pływania statkami po otwartej wodzie, wypadało, aby miał o tym jakiekolwiek pojęcie.
- Jutro ruszam z Tristanem do przystani. Mam nadzieję, że spotkanie przebiegnie pomyślnie. Twoje również. – powiedział poważnie. Każde działanie było czynnikiem, które zbliżało lub oddalało od osiągnięcia celu. Rosier był przygotowany na jutrzejsze spotkanie, przynajmniej taką miał nadzieję. Całokształt ich działań z pewnością przyczyni się do ogromnego sukcesu, wierzył w powodzenie, nie chciał zakładać innych możliwości.
Śmiałe plany, które poczynił Mathieu i powoli wdrażał w życie były jednocześnie marzeniami o pozostawieniu czegoś po sobie na tym świecie. Czegoś, co nie będzie należało do nikogo innego – tylko do niego. Wiele lat ukrywał się w cieniu, unikając rozgłosu i zbiegowisk. Kto jak kto, ale Manny na pewno doskonale pamiętał jak wycofany był Mathieu i jak unikał towarzystwa. Tamtego człowieka już nie było. Nabrał pewności siebie, dystansu, zrozumienia, zmienił się diametralnie – pogodzenie się z tymi zmianami było chyba najgorsze. Ta wyprawa również otworzyła mu oczy, czasem drobnostki, które umykały nam każdego dnia, nagle okazują się ważnymi kwestiami, które miały znacznie.
Spodziewał się, że Manny podzieli się kilkoma szczegółami na temat Fernsby’ego. Mathieu zadumał się na moment i patrząc w dal przypomniał sobie jeszcze jeden szczegół związany z tym człowiekiem, podczas jednego z pierwszych spotkań kazał pozdrowić Dianę. Kim był ten człowiek i dlaczego wygadywał takie bzdury. – Z ciekawości. Powiedział coś dziwnego, ale… – machnął ręką, dopijając alkohol do dna. Opowiadał niestworzone historie jakoby miał być jego bratem, mężczyzna na Tortudze pomylił ich dwóch, dziwny zbieg okoliczności. Nie sądził jednak, żeby Manny mógł mu jakoś pomóc w tej sytuacji. – Długa historia i bez większego znaczenia. – dorzucił, uciekają od tematu. – Niebawem będę ruszał w drogę. Marzę o powrocie do Chateau Rose. – dodał z lekkim uśmiechem, stukając palcami o brzeg szklanki. - Jeśli będziesz potrzebował wsparcia, tutaj w Norfolk, daj znać. - mruknął jeszcze. Musieli się wspierać, to jedyna słuszna droga, jaką mogli podążać.



Mathieu Rosier


The last enemy
that shall be destroyed is

death
Mathieu Rosier
Zawód : Arystokrata, opiekun smoków
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Here’s the misery that knows no end
OPCM : 30
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0 +3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 33 +2
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t7310-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/t7326-ehecatl https://www.morsmordre.net/t7325-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t7421-skrytka-bankowa-nr-1782#202976 https://www.morsmordre.net/t7339-mathieu-rosier
Re: Taras [odnośnik]13.04.22 23:52
Chętnie posłucham później o szczegółach waszych pertraktacji – wspomniał, kiwając krótko głową; sytuacja w angielskich portach żywo go interesowała, zwłaszcza, odkąd dowiedział się, ilu uciekinierów opuszczało kraj na pokładach wypływających z nich statków – również tych, które każdego dnia dobijały do Cromer. Przeprowadzenie gruntownych czystek znajdowało się wysoko na liście jego priorytetów, póki co nie miał jednak okazji wcielić planów w życie, gdyż jego uwaga skupiła się na sąsiednim hrabstwie. Suffolk pozostawało pogrążone w chaosie – opanowane przez samozwańcze grupy rebeliantów i mugoli, stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla graniczących z nim ziem Traversów; zaprowadzenie tam porządku wydawało się pilne, naglące, zresztą: wyglądało na to, że nie tylko on podzielał ten pogląd.
Dziwnego? – podjął, gestem zachęcając Mathieu, żeby mówił dalej; zastawiając się, co takiego mogło sprawić, że kuzyn obdarzył jednego z pływających pod ich banderą żeglarzy specjalnym zainteresowaniem. Zmarszczył brwi, spoglądając na czarodzieja wyczekująco, w myślach odnotowując, by przy następnym spotkaniu przyjrzeć się Fernsby’emu uważniej; póki co kojarzył wyłącznie nazwisko, nie potrafiąc jednak przypisać go nawet do konkretnej twarzy. Nie było go w kraju zbyt długo – rotacje pomiędzy pływającą na ich okrętach załogą go ominęły, sprawiając, że większość marynarzy była mu obca. – Z mojego doświadczenia wynika, że te długie historie bywają tymi najbardziej interesującymi – dodał, licząc na to, że Mathieu powie nieco więcej – ale gdy wspomniał o rychłym powrocie do Chateau Rose, Manannan skinął jedynie głową, w ślad za kuzynem przechylając do dna wypełnioną rumem szklankę. – Marzysz? Sądziłem, że ciągnie cię do morza – zauważył żartobliwie, pozwalając sobie na lekki przytyk i parafrazując wcześniejsze słowa Rosiera. Nie zatrzymywał go jednak, zdając sobie sprawę, że z pewnością wzywały go pilniejsze obowiązki, niż przyjacielska rozmowa w murach zamku. – Przekaż w takim razie moje pozdrowienia Tristanowi i Evandrze – poprosił, opierając ramiona na podłokietnikach, żeby następnie podnieść się z wygodnego krzesła; nie miał zamiaru zostawać tu samotnie, planując zamiast tego odprowadzić Mathieu aż do prowadzącego na brzeg mostu. – Z pewnością zwrócę się do ciebie w tej sprawie – nasze granice zbyt długo pozostawały bez ochrony – przytaknął, odstawiając na blat opróżnioną szklankę.

| zt x2


was it a knife in my back or a fork in the road? was it hell or high water that left us alone?
Manannan Travers
Zawód : korsarz, kapitan Szalonej Selmy
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
said goodbye to you my friend
as the fire spread
all that's left are your bones
that will soon sink like stones
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 24 +4
CZARNA MAGIA : 5 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10515-manann-travers-budowa https://www.morsmordre.net/t10605-zlota-rybka#321117 https://www.morsmordre.net/t10602-hoist-the-colours#321066 https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t10596-skrytka-bankowa-nr-2306#320992 https://www.morsmordre.net/t10621-manannan-travers

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Taras
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach