Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime28.03.20 21:22

First topic message reminder :

Pub "Pod Czarnym Kocurem"

Jedna z tawern znajdujących się na terenie portu. To tutaj spędzają czas marynarze ze stacjonujących w porcie statków, oczekując na dalszą podróż. Pub jest przestronny, panuje w nim przyjemny półmrok rozpraszany ciepłym blaskiem świec. Nazwa odnosi się do uroczej Sally, właścicielki tego przybytku dbającej o czystość oraz minimalne maniery gości, będącej animagiem przybierającym postać właśnie czarnego kota. Powiada się, że gdy chce się kogoś znaleźć, swe kroki powinien skierować właśnie do niepozornej Sally, będącej też znakomitą kucharką.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime29.11.20 2:53

The member 'Johnatan Bojczuk' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 4


Powrót do góry Go down
Michael Scaletta
Michael Scaletta

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7515-michael-anthony-scaletta#207763 https://www.morsmordre.net/t7521-volare#208020 https://www.morsmordre.net/t7520-michael-the-thief#208017 https://www.morsmordre.net/f293-crimson-street-11-2 https://www.morsmordre.net/t7660-skrytka-bankowa-nr-1828#211185 https://www.morsmordre.net/t7522-m-a-scaletta#208023
Zawód : kradnie, co popadnie
Wiek : 24
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
surely goodness and mercy will follow me all the days of my life

and I will dwell on this earth forevermore

said I walk beside the still waters and they restore my soul

but I can't walk on the path of the right because I'm wrong
OPCM : 6
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime30.11.20 18:05

222+10=232

Trafił na jakieś fikuśne, niskoprocentowe cholerstwo, chyba nalewkę o ziołowym posmaczku. Ni to mocne, ni to smaczne, sam właściwie nie wiedział co to za sikacz, ale nie o degustację alkoholi im przecież chodziło. A tematu wcale nie zbył wymijająco, po prostu stwierdził jak jest. A było nudno, bez emocji, bez żadnej baby; więcej działo się parę lat temu, zwłaszcza jak wyrwał się z murów wcześniej wspominanej szkoły. Wolność uderzyła mu chyba wtedy do głowy, ale też autorytety były wówczas inne, to bardziej garnął się do zobowiązujących relacji. Jakoś łatwiej było myśleć o duchowym zjednoczeniu, jakoś prościej przychodziło zaangażowanie, toteż zdolny był do nazwania byle więzi miłością. Za młodu też nie czuł, by takowe określanie było czymś znaczącym, na dobrą sprawę było to ledwie słowo; teraz traktował to wszystko z jakąś większą powagą, jeśli już wpadłby w wir takich niejednoznacznych poruszeń, to najpewniej długo powstrzymywałby się nad określaniem tego tym poetyckim kochaniem. Z czasem po prostu wiele się zmieniło, dla niego tym samym wykluczyło jakąkolwiek bliskość. Zdystansowanie do rzeczywistości wykluczało jego przejęcie, niemoralne tendencje odrzucały szczerość, a deficyt empatii jakąkolwiek wrażliwość. Za bardzo oswoił samotność, zbyt mocno wmówił też sobie, że jest fatalnym skurwysynem, jakąś bezuczuciową masą; i tak tkwił w odosobnieniu swojej klitki, niespecjalnie myśląc o beznadziei własnych wyborów, czasem tylko gasnąc w kryzysie własnej odrębności. Niekiedy do łba wpadł mu tylko durny pomysł zdobycia którejś ładnej panny, jednak nie na długo, tyle co dla chwili przyjemności, albo przyjęcia roli kochanka dla niespełnionej seksualnie sponsorki, która znużona widokiem podstarzałego męża zdecydowała się na romans ze znacznie młodszym mężczyzną. Urody nie można było mu odmówić, cwaniactwa w pozyskiwaniu funduszy na życie też nie, więc druga opcja nie była wcale tak surrealistyczną koncepcją, o ile Scaletta przekonałby się do pieprzenia majętnych kobiet w średnim wieku. Ten aspekt mógłby jeszcze jakoś przeboleć, kto wie, może po czasie gustowałby tylko w dojrzałych partnerkach; gorzej pewnie byłoby znaleźć chętną do takich ekscesów finansistkę. Wszakże która arystokratka otwarcie poszukuje młodego chłopaczka do swojego wyra? Pewnie nie było ich wcale tak mało, żadna jednak nie przyznałaby się do swoich fantazji wprost; do takich umów musiałoby dojść przez skryte mrugnięcie okiem, jakby udało mu się wkręcić gdzieś pomiędzy dworskie towarzystwo. Jak na razie idea ta musiała pozostać niezrealizowaną, zresztą łatwiej było wyciągać marne grosze z torebek nieuważnych lady, niż pchać się do ich łoża.
- Niestety takie są fakty. Mógłbym zacząć bajdurzyć o jakiejś wyimaginowanej lasce, ale kiepski ze mnie bajkopisarz - oznajmił, niedbale lustrując spojrzeniem knajpę. Potem tylko słuchał, jak to Bojczuk nie jest zbyt wylewny; wówczas cisnęło mu się na usta słuszne oskarżenie o mówienie nieprawdy, ale ten niedługo wytrzymał w napięciu niewinnego kłamstewka i wyśpiewał o wszystkim, co leżało mu na wątrobie. Artystka z Hogwartu, Gwen (zaraz, czy mówił o Grey? tej, z którą przyszło mu sprzątać rezerwat ptaków ze śmieci i dyskutować nieprzychylnie o rządzie?), randka, nasączone amortencją liściki, w końcu sprzeczka i jego zdezorientowane zapytanie o radę. Czy on wie, z kim gadał? Scaletta nie mógł pochwalić się bystrością umysłu w kwestii rozwiązywania problemów, niespecjalnie też ogarniał co było taktowne, a już na pewno nie to, co należało do powinności mężczyzny w takiej sytuacji. Ale szczerze wysilił już nie do końca trzeźwy mózg, chodziło przecież o przyjaciela i jego relacje z panienkami.
- Baby są czasami kurewsko uparte i... honorowo czekają na odzew ze strony faceta. Nawet jeśli nie masz jej za co przepraszać, raczej powinieneś się z nią skontaktować. Ona być może widziała w tym jakiś podstęp, na przykład wyszła z założenia, że chciałeś ją tylko przelecieć, więc pewnie po to też naćpałeś eliksirem. No ale nie wzięła pod uwagę, że dostałeś taki sam list, i że ta wersja się kupy nie trzyma, dlatego jest obrażona. Ja na twoim miejscu uważałbym z przeprosinami, bo jeszcze udowodnisz jej tym, że to była twoja wina. Najlepiej będzie jak po prostu z nią pogadasz, może już ochłonęła i przemyślała wszystko z innej perspektywy, ale głupio jej teraz tak po prostu się odezwać. - Ale to wszystko to tylko jedna, wielka hipoteza, nigdy przecież nie wiadomo, o co tak naprawdę im chodzi. - A jak nadal będzie wkurwiona, albo znów rzuci w twoją stronę oskarżeniem, to zostaw to wszystko w pizdu. Nie ona pierwsza i nie ostatnia, nie ma co tracić czasu - podsumował bezwstydnie, patrząc jak towarzysz wypija swoją kolejkę. Czas na niego, okrutnie się nagadał, w gardle mu już zaschło. Zakręcił deseczką, wziął to, co wybrał mu los, wypił od razu.




they've tortured and scared you for twenty-odd years
they hate you if you're clever and they despise a fool
till you're so fucking crazy you can't followtheir rules

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime30.11.20 18:05

The member 'Michael Scaletta' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 6


Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 25
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
kto kombinuje ten żyje
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime11.12.20 23:35

213-20=193

Kolejny smak jest bardziej znajomy, rozpływa się na języku mocnym procentem, a ja przełykam go szybko i delikatnie się krzywię (nie ze względu na smak, tylko moc), wyczuwając Ognistą, chociaż tak po prawdzie tego było mi trzeba; ale jutro będzie rzyg, bardzo barwny, dosłownie wszystkie kolory tęczy. Chyba, że zwrócę jeszcze dzisiaj, ale póki co wolałem się tym nie przejmować, gotów na dalsze wyzwania - walić aż do upadłego, chociaż już teraz lekko szumiało mi w głowie. Szumiały tam także słowa Scaletty, wyjątkowo sensowne. Marszczę brwi i daję sobie chwilę na przetrawienie tego wszystkiego, zanim kolejne zdanie poprzedzi głośne westchnienie - Ona nie jest taką laską... no wiesz, taką, którą chcesz tylko przelecieć - zaczynam, tym razem przechylając się w przód, by wesprzeć łokcie na przybrudzonym blacie stolika - Kurwa, nie spodziewałem się po tobie takiej mądrej rady, Mike - obie moje brwi unoszą się na czoło w wyrazie niemego zdziwienia, później przez chwilę milczę by ostatecznie parsknąć głośnym śmiechem, tak nagłym, że koleś przysypiający przy stoliku nieopodal aż podskoczył na swoim krześle - Wiesz co? Napiszę do niej!... TERAZ! - teraz-już, zrobiłbym to, pewnie wylewając na papier wiadro pierdół, więc może to dobrze, że właściwie nie miałem przy sobie - a) pergaminu, b) pióra i wreszcie c) sowy. Śmiem twierdzić, że gdybym się postarał to znalazłbym za ladą kawałek papieru, ktoś z pewnością mógłby pożyczyć mi pisak, a poczta była ledwie kilka budynków dalej, ale to był chyba ten moment, w którym dostałem lenia i zamiast ruszyć, siedzę dalej, moszcząc się wygodniej na krześle. Macham ręką - Albo zrobię to jutro, wiesz, na trzeźwo - kiwam łbem, że to niby rozsądek, a nie lenistwo - Też prawda, za dużo rybek w morzu, żeby pływać z jedną - wzruszam ramionami, ponownie zacieszając się w głos, po czym patrzę jak mój towarzysz raczy się kolejnym kielonkiem. Palić, czy nie palić? Oto jest pytanie, które pojawia się gdzieś w mojej głowie, szczególnie, że szary dym wznosi się pod sufitem, roztaczając (nie)przyjemny zapach tytoniu... No, może po następnej kolejce - Ej, chcesz zagrać w grę? - pytam nagle, mając na myśli coś innego niż ruletkę, którą teraz znowu kręcę, chwytając za kolejną porcję alkoholu; podsuwam sobie kieliszek, jednak nie przykładam go od razu do ust (chyba muszę chwilę odetchnąć, słysząc w bani coraz większy szum) - Kogo wolałbyś puknąć i gdzie? Proste na początek - wzruszam ramionami. Oddycham głęboko, spijając trunek, czymkolwiek by nie był, po czym kontynuuję - Celestyna Warbeck w stodole czyyy... Bella w kurniku? - pytam, odstawiając puste szkło. Najpierw ludzie szołbiznesu, później przejdziemy do wspólnych znajomych, o ile oczywiście wcześniej któryś z nas nie padnie na pysk, albo nam się nie znudzi.

przypominajka:
1 - rum (-10PŻ)
2 - tequila (-15PŻ)
3 - czarodziejski miód pitny (+5PŻ)
4 - ognista whiskey (-20PŻ)
5 - toujours pur (powiew luksusu) (-25PŻ)
6 - magiczne laudanum (+10PŻ)






Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime11.12.20 23:35

The member 'Johnatan Bojczuk' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 2


Powrót do góry Go down
Michael Scaletta
Michael Scaletta

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7515-michael-anthony-scaletta#207763 https://www.morsmordre.net/t7521-volare#208020 https://www.morsmordre.net/t7520-michael-the-thief#208017 https://www.morsmordre.net/f293-crimson-street-11-2 https://www.morsmordre.net/t7660-skrytka-bankowa-nr-1828#211185 https://www.morsmordre.net/t7522-m-a-scaletta#208023
Zawód : kradnie, co popadnie
Wiek : 24
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
surely goodness and mercy will follow me all the days of my life

and I will dwell on this earth forevermore

said I walk beside the still waters and they restore my soul

but I can't walk on the path of the right because I'm wrong
OPCM : 6
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime29.12.20 0:17

232+(10-5)=237

Cholera, kolejna powtórka, najwidoczniej nawet los nie dawał mu szansy zasmakować wszystkich specjałów z tacy, co rusz podsuwając mu te same sikacze. Czekał niecierpliwie na coś mocniejszego, nawet jeśli łeb był już zgoła rozweselony, w końcu największy cymes kopał zawsze najbardziej; i choć wielu nie dostrzegało smaku w palących nektarach, co to miały po czterdzieści procent wzwyż, tak Scaletta, niczym prawdziwy, daleki amatorszczyźnie koneser, krzywił się w satysfakcji na wyrazistość byle gorzałki. W istocie taki był z niego znawca, jak z koziej dupy trąba, ale to nic, pozory też okazywały się wystarczające. Tak samo jak ta na pierwszy rzut oka licha, ostatecznie jednak wyjątkowo sensowna rada, którą wystosował w kierunku kompana. Zapewne podszedł do rzeczy zbyt pragmatycznie, w końcu panienki nieczęsto postępowały z analogiczną dla jego myśli logiką; do tego w znamiennej postawie wykazał się jakąś lekceważącą ignorancją, na szczęście jednak zaaprobowaną przez Bojczuka, więc nie wyszedł na egoistycznego skurwysyna. Ostatecznie brzmiał zatem nienaturalnie mądrze: w zdroworozsądkowej pozie rozkładał problem na czynniki pierwsze, z kolei jego niespecjalnie tęga siła intelektu poszukiwała odpowiedzialnego rozwiązania dla zaistniałego konfliktu - coby to nie obwiniać jednoznacznie karku Johnatana i jednocześnie, zupełnie przypadkiem, nie zranić uczuć i tak już obrażonej panienki. Nie do wiary, on sam, jeśli już wyrwał się na chwilę z tej przygnębiającej samotni, nie radził sobie aż tak dobrze, w każdym razie bynajmniej niepodobny był do czarujących amantów, co to podobnie manipulowali wrażliwymi umysłami kobiet; tymczasem dawał teraz moralizatorski wykład, dziwaczny popis, jakby słusznie mógł służyć kumplowi radą. Doświadczenie nie nadawało mu tytułu specjalisty, nie było ono bowiem na tyle duże, by mógł samozwańczo się tak określić. Nie można jednak było mu odebrać zręczności w obserwacji rzeczywistości i jej analizie oraz szczerze zaangażowanego serca, które na wołanie ziomka o pomoc, ruszyło ospały dotąd mózg.
- Domyśliłem się, o byle laskę nie byłoby tyle zachodu. - No tak, przyjaciel malował mu się jako osobnik niezdolny do tych wszystkich romantycznych, w jego mniemaniu ckliwych aktów; toteż randka sama w sobie brzmiała mu w uszach jakoś nienaturalnie, oprócz niej także zasłyszana uprzednio gadka o tym, jaka to ona nie jest zajebista. Być może nie doceniał jego potencjalnie wylewnej duszyczki, pewnie niesłusznie, w końcu Johny był nie lada artystą, tacy zwykle z bardziej otwartym sercem spoglądali na pewne kwestie. Scaletta jednak sądził, że dla nijakiego dziewuszyska z portu nie poświęciłby przydługiej chwili emocjonalnych zwierzeń, zwłaszcza jeśli takiej bździągwy wcale bezwstydnie nie posunął. - Wiesz co, ja chyba też - zgodził się z kamratem, zupełnie jakby faktycznie gadał jak oświecony. Niemniej dalece mu było do człowieka renesansu, ledwie raz udało mu się wpaść na coś mniej głupiego, a już czuł się jako największy filozof, tak też słowa zdziwienia ze strony towarzysza dokarmiały tylko to wybujałe ego. - Może lepiej jeszcze z tym poczekaj... - zasugerował tylko, leniwym wzrokiem rozglądając się za fajką, którą zaraz spalał w niepasującym pośpiechu. Nie chciał gasić niczyjego entuzjazmu, co najwyżej gotował się do dodania, że o kobietach będzie chciał myśleć pewnie dopiero pojutrze, jak już morderczy kac opuści przesiąknięty alkoholem organizm, ale powstrzymał się, bo i zaraz sam Bojczuk uznał, że list może poczekać, a o prawdopodobnym rzyganiu i jemu nie chciało się teraz dumać. Wszakże nim druh przyswoił dobrze do wiadomości, że wypił następny jeden głębszy, on już kręcił tacą i nieskładnie gasił peta w brudnej popielniczce. Do łap wziął wypełnione szkło, jednocześnie wysłuchiwał tego kretyńskiego bajdurzenia, omal nie padając ze śmiechu na zasłyszane pytanie. Co to w ogóle za wybór, czy on widział je obie? - Bella, kurwa, i nieważne nawet, że kury okrutnie jebią. Celestyna to taka typowa mamuśka - uznał bez dłuższego namysłu, wypijając wylosowaną zawartość. - Chyba mi nie powiesz, że gustujesz w takich dojrzałych? - dopytał tylko, nim odstawił z powrotem pusty kieliszek. W następnej chwili już tylko gapił się na przyjaciela z głupawą, jakby rozbawioną miną, chyba w oczekiwaniu na szczerą odpowiedź.




they've tortured and scared you for twenty-odd years
they hate you if you're clever and they despise a fool
till you're so fucking crazy you can't followtheir rules

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime29.12.20 0:17

The member 'Michael Scaletta' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 3


Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 25
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
kto kombinuje ten żyje
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime12.01.21 16:43

193-15-5=173

Znam ten smak - najpierw przechodzi przez gardło, a później zwykle przez nie wraca, bo nie pamiętam takich czasów, bym nie rzygał po tequili; mocne gówno, to raz, a dwa wchodzi prawie jak woda, ledwie przegryziona kawałkiem cytryny lub przelizana odrobiną soli - nic dziwnego, że szybko uderza do głowy i obym tym razem nie wylądował gdzieś pod stolikiem, przytulając się do nóg od krzeseł; na ten wieczór miałem inne plany. Krzywię się, przykładając nadgarstek do ust, a mój wzrok podąża po brudnym blacie w poszukiwaniu ćwiartki cytrynki - niestety, znajduje tylko fajki, więc sięgam po jedną, tym razem częstując się z ramy Scaletty - chyba mi nie poskąpi? Zaciągam się dymem, patrząc jak Mike spija kolejny kielon, po czym wtóruję mu śmiechem - Ty poważnie mówisz? - szczerzę się jeszcze bardziej, oprócz dwóch rzędów nie do końca białych zębów, ukazując w niewielkim wytrzeszczu także więcej ślepi - Oczywiście, że Celestyna, nawet w kupie gówna - kiwam głową. No cóż, z pewnych nastoletnich marzeń się nie wyrasta, co nie? A ja odkąd pamiętam miałem plakat z wizerunkiem piosenkarki, który mrugał do mnie zalotnie za każdym razem gdy pojawiałem się w pobliżu; chłopaki z dormitorium trochę się śmiali jak go sobie powiesiłem nad łóżkiem, ale wiem, że każdy się gapił jak akurat nie było mnie w pobliżu - Bella jakoś nie jara mnie, wiesz? Wolę bardziej... kształtne baby - wzruszam ramionami - A poza tym nie mów, że nigdy nie marzyłeś o puknięciu takiej mamuśki bo nie uwierzę - wywracam oczami, po czym gaszę szluga w popielniczce i znowu wprawiam tacę w ruch - Gustuję czy nie gustuję... To takie wiesz, marzenie każdego szczeniaka, nie podobały ci się nigdy dojrzałe babeczki? Matka kumpla, albo któraś z profesorek? Jakaś ciotka, która przyjeżdżała tylko na święta, pachniała cynamonem i zawsze bardzo długo tuliła cię do swojej okazałej piersi? - albo tak jak w moim przypadku gwiazda estrady? Przyglądam mu się badawczo, w międzyczasie zaciskając palce na szklanym naczyniu, które podnoszę do ust, nawet na nie nie zerkając; teraz nie mogę spuścić spojrzenia z Michaela, bo jestem ciekaw czy fantazjował kiedyś o starszych paniach (oby nie o mojej matce, chociaż w gruncie rzeczy wcale by mnie to zdziwiło, była zajebista pod każdym względem), czy tylko ja byłem takim degeneratem już w czasach nastoletnich? Nieeee, przecież niemożliwe, chłopaki też się bujali w różnych sporo starszych kobietach - hormony buzują, te sprawy, różne rzeczy przychodzą wówczas do głowy.






Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime12.01.21 16:43

The member 'Johnatan Bojczuk' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 3


Powrót do góry Go down
Michael Scaletta
Michael Scaletta

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7515-michael-anthony-scaletta#207763 https://www.morsmordre.net/t7521-volare#208020 https://www.morsmordre.net/t7520-michael-the-thief#208017 https://www.morsmordre.net/f293-crimson-street-11-2 https://www.morsmordre.net/t7660-skrytka-bankowa-nr-1828#211185 https://www.morsmordre.net/t7522-m-a-scaletta#208023
Zawód : kradnie, co popadnie
Wiek : 24
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
surely goodness and mercy will follow me all the days of my life

and I will dwell on this earth forevermore

said I walk beside the still waters and they restore my soul

but I can't walk on the path of the right because I'm wrong
OPCM : 6
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime18.01.21 18:29

237 +(5-5)=237

No proszę, kolejny kieliszeczek tego gorącego miodu o ziołowym posmaczku; istnie wybuchowe mieszanki dziś w siebie wlewali, jak nie skończą w pobliskich krzakach albo ze skwaszonym na brudnym stole ryjem, to okaże się, że prawdziwi z nich weterani. Scaletta nie wiedział jak trzyma się jego kumpel, lecz osobiście we łbie szumiało mu już dłuższej chwili. Bynajmniej nie był jednak skory do kończenia tej zabawy, dobrze było upodlić się raz a porządnie z zaufanym kompanem; wszak kto wie, kiedy następny raz przydarzy się ku temu okazja? Dziwne to były czasy, nawet w trakcie krótkiej eskapady po fajki mogli dostać zaklęciem od jakiegoś fanatyka, albo niefortunnie paść ofiarą tych rządowych skurwysynów, co to regularnie łapali w swe sidła Bogu ducha winnych chłystków. Nie pozostawało zatem nic innego, jak z wzmożoną ostrożnością robić swoje i myśleć z jakąś większą rozwagą. Jak widać obaj mieli dość sprytu, by móc wciąż beztrosko odwiedzać podrzędne speluny - nawet jeśli, w obliczu narastającego politycznego niepokoju, zdawało się to być najbezpieczniejszym wyborem. Ale nie czas teraz pesymistycznie rozmyślać o wojnie; miast tego Michael spoglądał, jak Bojczuk wlewa w siebie następną porcję gorzałki, sam z kolei odpalił kolejnego papierosa. No i oczywiście słuchał tego zabawnego bajdurzenia; od procentów - albo wypowiadanych przez Johny'ego słów - z twarzy nie schodził mu ten cwaniacki, acz szczery uśmieszek. Zaciągnął się dymem, wysłuchiwał tych mniej lub bardziej przekonywujących argumentów, i jedno musiał akurat mu przyznać - matka jednego z jego zielonych nemezis była niczego sobie, w każdym razie tak przynajmniej majaczyła mu przed oczyma jej wizja, a postarzała się przecież o dobre osiem czy siedem lat. Ale to ona jedna, jakoś na innej nigdy więcej oka nie zawiesił, może dlatego, że wolał te gładkie, młode cery, albo po prostu większość to mężatki. Bynajmniej jednak nie pogardziłby, gdyby przygruchała go jakaś urodziwa szlachcianka, co to chętnie wzięłaby go sobie na utrzymanie - w końcu te bogate, uprzywilejowane pojeby zawsze miały różne fantazje, na pewno któreś z nich byłby w stanie spełnić. Na celebryckiej płaszczyźnie i tak wolał Bellę, ponoć miała w sobie coś z wili; poza tym niefortunnie wyobraził sobie okrutny śpiew Celestyny w ogromnej stodole i niosące się za nim echo, a że nie znosił jej ckliwych pioseneczek, z dwojga złego wybrał śmierdzący kurnik.
- Była... ale to matka jednego z tych dzianych dzieciaków. Nie znosiłem go i wiesz, chętnie puknąłbym ją nawet teraz, tak dla zasady, żeby go wkurwić, ale nie widziałem jej od lat - przyznał bezwstydnie, strącając ostatki wypalającego się kiepa do brudnej popielniczki. Ależ on pieprzył od rzeczy, biadolił jak największy kretyn, ale to nic, niech będzie im to wybaczone, przecież chłopaczki są już zgoła podpite. Zgasił peta, momentalnie w barze zrobiło się jakoś ponuro i dziwacznie cicho; obecność w progu jakiegoś nadętego paniska, zupełnie niepodobnego moczymordom przekrzykującym się przed chwilą w kącie lokalu. Wyglądał na jakiego urzędasa, lub innego podejrzanego fiuta. Tak też porozumiewawczo wymienił się Johnatanem spojrzeniem, wylosował ostatniego rozchodniaczka, zaraz wypił bezceremonialnie jego zawartość. Dobrze będzie się stąd zmyć, jakoś nie podobał mu się ten typ, było w nim coś podejrzanego, a jak to się mówi - lepiej dmuchać na zimne. Obaj mieli swoje za uszami, a nie daj Boże wypaplają coś po pijaku i biesiada będzie fatalna w skutkach.
- Zmieniamy lokal, stary. I teraz to ja stawiam - oznajmił, ciężkim od alkoholu cielskiem wstając z chwiejnego krzesełka. Zaraz już w twarz uderzało rześkie powietrze; noc jeszcze młoda, a oni nie obgadali wszystkiego. Czas poszukać nowej miejscówki.

ztx2




they've tortured and scared you for twenty-odd years
they hate you if you're clever and they despise a fool
till you're so fucking crazy you can't followtheir rules

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer [odnośnikPub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer - Page 2 I_icon_minitime18.01.21 18:29

The member 'Michael Scaletta' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 3


Powrót do góry Go down
 

Pub "Pod Czarnym Kocurem", Cromer

Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Norfolk-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21