Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Jayden Vane

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jayden Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 https://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#143987
Zawód : astronom, profesor w Hogwarcie (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
See you on the Western sky
On the best of nights
Out in the dark
You always seem to come my way
Come and take your shape
Out on the stars
I really wanna know your name
See your face
Know who you are, who you are
OPCM : 24
UROKI : 17
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Jayden Vane   07.03.17 9:42

Wsiąkiewka

żywotność:
 


Zwierzęta

Steve
Może na jastrzębia nie wygląda, ale pani w sklepie twierdziła, że jak najbardziej. Jayden nie miał żadnych podstaw, by nie ufać kobiecie, więc zakupił ptaszysko i od tamtej chwili cieszy się z posiadania takiego okazu, który najczęściej siada na parapecie kochanej Evey.


Pamiątki

Ravenclaw
Towarzysząca mu od początku nauki w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie różdżka z jabłoni, posiadająca rdzeń ze skrzydło żądlibąka. 10¾ cala, a przy tym dość giętka służyła mu przez całą edukację, aż po dziś dzień. Do tego gdy zaczyna się okres jesienno-zimowy profesor zawsze owija sobie szyję krukońskim szalikiem.

Czekoladowe żaby
Jayden jest znany ze swojej miłości do słodyczy, dlatego od zawsze zbierał karty z czekoladowych żab, której znaczna część znajduje się w jego rodzinnym domu. Wciąż jednak można go zobaczyć z kolejnym opakowaniem tych charakterystycznych czekoladek. Nic dziwnego że mało kto ma tak pokaźną kolekcję.

Biblioteka
Zbierany latami księgozbiór, w którym można znaleźć praktycznie wszystko, co jak dotąd wiadomo o kosmosie i ciałach niebieskich. Znajdują się tutaj brytyjskie woluminy, ale również i księgi z najdalszych zakątków świata powstające na przestrzeni dziejów. Można w niej znaleźć dzieła czarodziejów, ale również słynnych mugoslkich astronomów.

Podręcznik do oklumencji
Wyszukane na jednym ze stoisk grube, oprawione w ciemnogranatową okładkę tomiszcze z rozrysowanym na niej labiryntem. Bez tytułu, bez autora. Jay zapłacił za nie grosze, bo  sklepikarz nie wiedział, co ma w swoim asortymencie, a skupował wszystko i nawet na to nie patrzył. Cenna pamiątka po dawnym mentorze, a także pomoc w chwilach udręki.

Niebieska herbata
Ulubiony napój profesora parzy się z  płatków hortensji ogrodowej. Charakterystyczna barwa nie znika, a zabarwia wrzątek sprawiając, że picie staje się jeszcze przyjemniejsze. Przypominający dzieciństwo słodki smak zawdzięcza babce, która wpoiła mu miłość do tego naparu. Jej orzeźwiający zapach pomaga rozjaśnić umysł podczas napadów zmęczenia.


Sny


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 08.09.18 21:09, w całości zmieniany 17 razy
Powrót do góry Go down
Jayden Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 https://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#143987
Zawód : astronom, profesor w Hogwarcie (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
See you on the Western sky
On the best of nights
Out in the dark
You always seem to come my way
Come and take your shape
Out on the stars
I really wanna know your name
See your face
Know who you are, who you are
OPCM : 24
UROKI : 17
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jayden Vane   07.03.17 9:45

RozgrywkaDawniej
KIEDY? | KTO? | GDZIE?
OPIS


Kwiecień
1 kwietnia | Peony Sprout | Dolina Godryka
Nigdy nie odmawiała pomocy innym i nawet to, że nosiła właśnie na głowie wielki koc nie mógł zmienić tego faktu. Wprawdzie nie podejrzewała, że akurat dzisiaj przyjdzie do niej jakiś przystojny pan nauczyciel, ale chyba taki właśnie był urok tego dnia, prawda? Peony nienawidziła tego dnia z całego serca.

2 kwietnia | Nauka oklumencji | Dom
Dawno do niej nie zaglądał, ale mógł poświęcić czas na dalsze przypomnienie sobie wszystkich technik na rozpoczęcie oczyszczania umysłu. Nie było to wcale takie proste jak się początkowo wydawało. W końcu Jayden miał milion myśli na sekundę, pomysłów, idei jak rozwiązać dane obliczenie lub gdzie najlepiej wybrać się tej nocy na obserwacje. Oj, tak.

3 kwietnia | Ophelia Greengrass | Magipsychiatria
Trwający...

3 kwietnia | Praca | Wieża Astrologów
Tak. Teraz zgadzało się doskonale. Pozostało mu więc czekać. Czekać na narodziny. Czas jednak nie miał tu znaczenia. Jayden uśmiechnął się do siebie, nie odrywając spojrzenia od jednej z wielu lunet. Była i ona. Druga gwiazda na prawo zajaśniała wyraźnie, dając do zrozumienia światu, że właśnie zaistniała.

4 kwietnia | Jocelyn Vane | Miodowe Królestwo
Czekając na Jaydena przechadzała się główną ulicą i w końcu dotarła do budynku Miodowego Królestwa. Przez okienne szyby było widać przepiękną i bardzo smakowitą wystawę pełną różnokolorowych słodyczy. Uwielbiała to miejsce i za szkolnych czasów razem z Iris zawsze wychodziły stąd z pakunkami wypełnionymi łakociami.

5 kwietnia | Ariadna Roots | Kolorowy skwerek
Chociaż pytała o to z powodu wyćwiczonych manier i kultury osobistej, tak zaraz po tym pytaniu przeważnie przestawała słuchać. Zresztą, szybko też oceniała ludzi i niemal po kilku sekundach wiedziała czy chce z daną osobą dalej przebywać, czy nie, ale teraz oczywistym było to, że Jayden zgarniał całą jej uwagę. Mogłaby znowu wlepiać w niego swoje maślane oczęta, chociaż zauważyła już wcześniej, że jest oporny jak skała a jego serce najwidoczniej nie odtajało po przebytej zimie.

6 kwietnia | Evey Howell | Pod Roztańczonym Czortem
Jayden ponownie gubi się na mieście, ale Evey odnajduje go całego i zdrowego przy pubie Pod Roztańczonym Czortem. Następnie idą coś zjeść w  Domu Towarowym Harrods.

7 kwietnia | Holly Skamander | Glob księżyca
Elegancka restauracja? Chyba nie zamierzał się jej oświadczyć, na samą myśl prychnęła śmiechem pod nosem i wmaszerowała odważnie do środka, natychmiast astronoma dostrzęgając. Znalazła się przy nim w kilku susach i uderzyła go lekko pięścią w ramię na powitanie.

8 kwietnia | Lyra Travers | Galeria sztuki
Nie spodziewała się tego spotkania, tym bardziej w takich okolicznościach. Dawno nie widziała nikogo ze swoich byłych nauczycieli, także z większością znajomych ze swojego rocznika nie miała już żadnego kontaktu. Sporo się zmieniło, gdy ukończyła szkołę i zaczęła dorosłe życie. W jej przypadku zmiany były bardzo znaczące, a najpoważniejszą było oczywiście małżeństwo.

9 kwietnia | Lorraine Prewett | Makowe ogrody
Lorraine lubiła spędzać czas z ludźmi. Kiedy tego nie robiła miała wyrzuty sumienia, że pozwoliła sobie na ignorancję, która przecież była jej właściwie nieznana. Traktowała ich wszystkich jak rodzinę. Czuwała jak nad najukochańszymi dziećmi. Dziwne? Raczej typowe.

10 kwietnia | Belle Cattermole | Le revenant
Jayden spotyka pod wejściem do restauracji pewien problem, który rozwiązuje nieznajoma, z którą przechodzi do fontanny. Chwila rozmowy jest jednak interesująca. Wyczekiwana książka mimo wszystko wygrała.

11 kwietnia | Miriam Prewett & Belle Cattermole | Padok
Teraz jednak wypadało zająć się samymi kucykami, dopóki znajdowały się jeszcze na wybiegu. Gdy podjęli krok, Miriam z największą ochotą unosiła lakierki do góry, żeby żwawo maszerować. Mocno, jak najmocniej, trzymała wujka za rękę, idąc na samym przedzie, tuż przed nimi, żeby zobaczyć kucyki jako pierwsza. Puściła Jaydena dopiero, gdy znaleźli się w odpowiednim miejscu.

11 kwietnia, noc | Elizabeth Fawley | Polana
A było to naprawdę piękne miejsce, Elizabeth była prawie gotowa uwierzyć, że widuje się tu jednorożce. Niestety były to niezwykle rzadkie stworzenia, które były zabijane dla bezwartościowych zysków w porównaniu do życia tej magicznej istoty. Równie dobrze mogła być to plotka, która miała zwabić zainteresowanych czarodziei, by następnie zostali okradzieni. Właśnie taka piękna sceneria miała związek z zaginięciem, tylko czy w ogóle Edgar kiedykolwiek dotarł tutaj czy może tylko jego laska, tak charakterystyczna była łupem dla mordercy.

12 kwietnia | Grace Wilkes | Salisbury
Nagle zatrzymała się przed jedną z witryn, mimowolnie uśmiechając się sama do siebie. Widok słodyczy podziałał na nią piorunująco, a ona już wiedziała, jak poprawić humor. Weszła do pomieszczenia, które przywitało ją rozkosznym zapachem lawendy. Uwielbiała tą woń, toteż jeszcze milej było jej przebywać w środku.

12 kwietnia | Evelyn Slughorn | biblioteka londyńska
Książka wysunęła się z jej dłoni i uderzyła w posadzkę, wzburzając kolejny mały tuman kurzu. Mężczyzna, który również znajdował się w tym dziale, zauważył to. Zresztą chyba trudno było przeoczyć stuk skórzanej okładki o podłogę, tym bardziej, że biblioteka nie należała do głośnych miejsc i nawet takie odgłosy rzucały się w uszy.
12 kwietnia | Quentin Burke | droga do tyneham
O Tyneham krąży wiele legend. Nie należę co prawda do szczególnych eksploratorów magicznego świata, ale staram się interesować ciekawostkami mającymi alchemię lub czarną magię w rycinie swej przeszłości. Po odwiedzeniu pełnego szlamowatości Kolegium Uniwersyteckiego uznałem, że mam dość tamtej beznadziei na najbliższe całe życie. Magia jest o niebo lepsza, bardziej interesująca i w ogóle stanowi nie lada potęgę w dzisiejszym świecie. Nie to co brudna nauka nie mająca pokrycia w rzeczywistości.
13 kwietnia, rano | Pandora Sheridan | Dom Pandory
Podniosła się z krzesła, wstawiając kubek automatycznie do zlewu. Ruszyła do drzwi, przy czym zatrzymała się w półkroku aby zerknąć w stronę lustra. Miała na sobie szerokie ciemne spodnie, ukazujące jej bose stopy i kostki. To jeszcze nie tak najgorzej. Za to jej luźna bluzka ukazywała zdecydowanie za dużo.

13 kwietnia | Julia Prewett | szmaragdowy zakątek
Pierwszym co przyszło jej do głowy była jakaś nielegalna hodowla migająca się od płacenia podatków. Było to coś z czym Julia oczywiście się nie zgadzała, nadal jednak za najważniejsze brała zdrowie zwierzą, które nie są winne temu co wyprawiają ich właściciele.

13 kwietnia, wieczór | Odette Baudelaire | Pałac zimowy
- Ojej - mówię jakże elokwentnie spoglądając w dół. A kiedy pochylam się, żeby zabrać ów kawałek urządzenia, to przez przypadek kopię je tak, że te wylatuje poza wieżę. Pewnie w miękki puch śniegu. - Ojej - powtarzam tym razem ciszej. Udaję jednak, że nic takiego nie miało miejsca i dalej przekręcam różne dziwne rzeczy. To musi wreszcie zadziałać! Cokolwiek to robi.

14 kwietnia | Yvette Blythe | Czerwony Imbryk
Zatroszczyła się o swój notatnik, wykorzystywany do sporządzania zapisków związanych z pracą - głównie z zamówieniami - wygrzebała z czeluści szafy pojemną torbę, na wszelki wypadek sprawdziła jeszcze raz listę składników na roztwór wywołujący zdjęcia, by - jakimś cudem - nie palnąć żadnej gafy, po czym wpakowała się do kominka, chcąc dotrzeć za pomocą sieci Fiuu na Pokątną.

14 kwietnia | Lupus Black | Kryjówka leśnego człowieka
Wyciszyłem się całkowicie, mocno koncentrując na celu swojej podróży, ale… nic się nie stało. Nadal tkwiłem w tym samym miejscu; najwidoczniej teren był zabezpieczony przed teleportacją w jakiejkolwiek formie. To napawało mnie lekkim lękiem; jednak na tyle silnym, że w pewnym momencie zagapiłem się i runąłem jak długi na ziemię.

15 kwietnia | Pomona Sprout | Greenwich Park
Szybko sprzątam ze stołu, magią myjąc naczynia, żeby się jakoś m odwdzięczyć, a potem bach! Wyrywam Vane'a do Greenwich Park, niech zażyje trochę rzeczywistości. Jest tu pięknie, a te tereny, och, cudownie zielone. Słońce nie przygrzewa za mocno, wiatr wieje lekko, wszystko zapowiada się na przyjemny dzień.

15 kwietnia | Harold Abbott | Wyspa Wight
Przechadzał się niedaleko brzegu morza, kiedy do jego uszu dotarła melodia. Wabiony nią, zszedł bliżej linii brzegu. Jaśniejąca, kobieca głowa wynurzała się znad tafli wody. Zacisnął palce na różdżce. Przeklęte syreny! Zapewne nie zaszedłby tak daleko, ale widok mężczyzny, który znajdował się niebezpiecznie blisko brzegu sprawiło, że postanowił interweniować.

16 kwietnia | Stephanie Pettigrew | Hotel Elizabeth
Zaskakujących spotkań ciąg dalszy. Tym razem Jay melduje się w dawnym miejscu pracy swojej dawnej przyjaciółki. Spotyka Stephanie w recepcji, a potem razem wybierając się do Cream Cherry.

17 kwietnia | Sophia Carter | Ogród botaniczny
Prawdę mówiąc, bardziej spodziewała się na miejscu spotkania zastać zgrzybiałego staruszka zafiksowanego na punkcie astronomii niż młodzieńca ze zdjęcia, ale na wszelki wypadek w dniu spotkania wsunęła do kieszeni także fotografię zabraną z pudełka wspomnień.

18 kwietnia | Liliana Yaxley | Wieża astrologów
Jayden udaje się do Wieży Astrologów, gdzie w sali planet dochodzi do małego ekscesu. Razem z dwójką osób przechodzi później do komnaty z mapą nieba.

18 kwietnia, wieczór | Inara Nott | Restauracja "Blodeuwedd"
- Przy najbliższych badaniach, zaproponuję panu współpracę i ...liczę na wzajemność - odstawiła puste już naczynie, a palce splotła przed sobą, układając je na stoliku. W charakterystycznym dla siebie geście, przechylił głowę na bok, czekając na decyzję. Nie mogła jednak przepuścić okazji na podobną znajomość i relację.  Pan Jayden Vane byłby niezastąpiony i przewidywała, że z jego pomocą, półroczne badania nad lykanotropią zakończyłyby się o wiele wcześniej.

19 kwietnia | Alastair Nott | Katedra Św. Pawła
Kiedy tak włóczę się ulicami Londynu natrafiam na Katedrę, ogromną białą fasadę lśniącą wśród ciemności. O takiej godzinie nie kręci się już tutaj zbyt wielu ludzi, dlatego dziwię się gdy Cię zauważam.

20 kwietnia | Isla Podmore | Trakt kolejowy
Niebo niestety nie było bezchmurne, przez co jedynym źródłem światła wokół nich był płomyk oraz światło pochodzące z jej różdżki, więc jedynie one mogły oświetlić ich twarze. Tak, to na pewno on. Wydoroślał i zmężniał, ale to wciąż ta sama twarz. Świat naprawdę był mały.

21 kwietnia, poranek | Antonia Borgin | Biblioteka Londyńska
Nauczyła się by ludzi zwyczajnie ignorować i żyć własnym życiem. Nie była całkowicie świadoma decyzji odtrącania wszystkich otaczających ją ludzi, ale to myśl, że ma przy sobie brata całkowicie jej wystarczała. Nie potrzebowała więcej. Przenosiła wszystkie emocje i uczucia na to co sprawiało jej przyjemność.

21 kwietnia | Saoirse Fawley | Opuszczony dwór w Ludlow
- Przepraszam pana najmocniej – mruknęła, natychmiast opierając swoje dłonie po obu stronach jego głowy i unosząc się na nich na tyle, by mogła spojrzeć mu w oczy bez zbędnego chuchania z bliskiej odległości – Jak pech, to pech.

22 kwietnia | Aldrich McKinnon | Pod Trzema Miotłami
Rzeczywiście, dawno się z Jaydenem nie widzieli. Al, gdy tylko udało mu się zamienić dyżurami z kolegą na oddziale wygospodarował sobie czas wieczorem, by udać się do Trzech Mioteł.

23 kwietnia | Yvette Blythe | Dom Yvette
W pracowni krzątała się tego dnia od samego rana, przygotowując się skrupulatnie do kolejnych zleceń i porządkując ingrediencje, by ułatwić sobie późniejszą pracę. Grupowała je, przed samym warzeniem konkretnych mikstur, ważyła na starej wadze, odmierzała, przeliczając każdą sztukę i układała razem, zapisując też przy każdym stosiku ewentualne braki - czasem coś zapodziewało się gdzieś i trzeba było uzupełnić zapasy.

23 kwietnia | Grace Wilkes | Namiot Podniebnego Cwału
Pogrążona we własnych obawach i przemyśleniach nawet nie zwróciła uwagi gdzie położyła swój płaszcz. Dopiero gdy usiadł na nim pozornie nieznajomy mężczyzna dostrzegła jego brak. Z uśmiechem sięgnęła po niego ręką.

24 kwietnia | Sophia Carter | Bedford Square
W końcu, idąc jedną z alejek, zauważyła go siedzącego na ławce. Bystre spojrzenie oczu barwy płynnego złota bardzo szybko wychwyciło jego twarz, więc przyspieszyła kroku i po chwili znalazła się obok mężczyzny.

25 kwietnia | Glaucus Travers | Parszywy pasażer
Nie bez powodu wybrałem miejsce spotkania. Od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł porządnego picia, a do tej pory nie bardzo miałem z kim. Szczęście nadal promieniowało od klatki piersiowej na zewnątrz; mógłbym przysiąc, że świeciły mi oczy, a postawa też była bardziej pewna siebie niż zwykle. Z cichym pogwizdywaniem po zakończeniu mąk teleportacji udałem się w kierunku knajpy o mocno podejrzanej renomie.

26 kwietnia | William Selwyn | Ministerstwo Magii
Owszem. W Ministerstwie Magii można było się bardzo łatwo zgubić, miewali z tym problemy nawet niektórzy pracownicy. Na swoje szczęście - William do takich osób nie należał. Jednak jak pamięcią sięgał - bywały momenty, gdzie próbując dostać się do jednego miejsca, nagle lądował w innym. Ach, to ogromne Ministerstwo!

27 kwietnia | Aurora Greengrass | Ministerstwo Magii
-Nikt tak jak pan nie umiał na poczekaniu stworzyć pięknej sentencji- Aurora jako arystokratka była niezwykle uwrażliwiona na punkcie poezji, kochała ją całym sercem, sama pisywała dziecinne wierszyki, które skrywała przed światem niczym swój najcenniejszy skarb.

27 kwietnia | Zakonnicy | Ruiny Mer-Akha
Jaydenowi ciężko było cokolwiek pojąć z tego co mówili. A szczególnie Pomona która opowiadała o sytuacji w szkole. Oderwany od wszystkiego profesor nie zauważył, że niedaleko jego miejsca zamieszkania rozpętywało się piekło. Jakim ślepym głupcem był, że to wszystko przegapił! Zapatrzony w gwiazdy nie wiedział, że zaraz pod jego nosem więzione były zaginione dzieci, o których losie nie miał pojęcia. Potrafił się tylko zamartwiać i zastanawiać zamiast działać.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 21.01.18 13:56, w całości zmieniany 19 razy
Powrót do góry Go down
Jayden Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 https://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#143987
Zawód : astronom, profesor w Hogwarcie (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
See you on the Western sky
On the best of nights
Out in the dark
You always seem to come my way
Come and take your shape
Out on the stars
I really wanna know your name
See your face
Know who you are, who you are
OPCM : 24
UROKI : 17
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jayden Vane   06.08.17 9:27

RozgrywkaMaj 1956
1 maja | Jocelyn Vane | cierniowy zakątek
Jay wymęczony ostatnimi wydarzeniami zasypia, a magiczna siła zabiera go do nieznanego mu miejsca, gdzie wylądował razem ze swoją kuzynką. Po odszukaniu pomocy przenosi ich do Munga, gdzie oboje otrzymują pomoc w dużej sali.

3 maja | bertie bott | cukiernia słodka próżności
Kiedy w końcu znalazł słoiczek, rzecz jasna w pełni na widoku - z oatyczkami na których końcach znajdowały się mandragory oraz plumpkami którym za patyczki służyły długie, cukrowe nóżki, postawił go zaraz niżej żeby klient mógł sobie wybrać który chce. Niechaj w kolorach i kształtach przebiera.

4 maja | Marine Lestrange | Hogwart, Wieża astronomiczna
Do Jaydena przychodzi Marine, by raz jeszcze ocenił jej wypracowanie dotyczące galaktyki Andromedy. Po chwili rozmowy astronom zgadza się, przekuje jednak dziewczynie książkę, która miała uzupełnić brakującą wiedzę, a także pyta o samopoczucie i nastawienie uczniów po ciężkich majowych anomaliach.

5 maja | Oliver Bott | dom pojedynków
Ciężki pojedynek, który kończy się wygraną Jaydena. Trafia mu się dobry przeciwnik.

5 maja | Zakonnicy | Gospoda pod Świńskim Łbem
Sojusz z Dippettem, poszukiwanie śladów Grindewalda w szkole – to nasze priorytety, na równi z opanowywaniem anomalii. Nie zapominajcie o uważnym obserwowaniu swojego otoczenia. Nie wychylajcie się niepotrzebnie. Obserwujcie tych, którzy mogą mieć powiązania z Czarnym Panem. I uważajcie na siebie.

6 maja | adrien carrow | Warsztat kowalski Flitwicków
Wraz z lordem Carrowem Jay udaje się do warsztatu, by zakupić narzędzia na odbudowę Starej Chaty. Później jeszcze uzupełniają prowiant w Carkitt Market,

7 maja | Benjamin Wright | dom pojedynków
Ciężki pojedynek, który kończy się poddaniem Jaydena i wygraną Jamiego. Pioruny już chyba nie miały kojarzyć się zbyt przyjemnie profesorowi.

8 maja, wieczór | pandora sheridan | Scafell Pike
— Jay, zrobiłam coś złego… — Przygryzła wargę, po czym pokonała dzielący ich dystans i ostrożnie objęła jego ramię, wciskając głowę w rękaw jego koszuli i uciekając przed kolejnymi pytaniami, które mogły nastąpić.

9 maja | ziva burke | dom mody parkinson
Wciąż przeglądała kolejne fiolki, zaciągając się ich przyjemnymi woniami. Jednocześnie zaciekawiona przysłuchiwała się dialogowi między mężczyzną, a ekspedientkami. Niech Merlin go błogosławi za cierpliwość i stalowe nerwy, bo sama Ziva już dawno by opuściła perfumerię gdyby ktoś tak bardzo ją napastował przed zakupem. Czy te kobiety sobie nie zdawały sprawy z faktu, że w ten sposób zdecydowanie nie zachęcają do kupienia czegokolwiek? W niekontrolowanym przypływie dobroci, postanowiła zainterweniować.

9 maja, noc | Eileen wilde | stara chata
Zostawiła to jednak na chwilę. Póki co chciała zająć się przeniesieniem oderwanych od siebie większych kawałków drewna na jedno miejsce, żeby później łatwiej było je uprzątnąć. Wzięła tylko różdżkę w zęby, bo nie wyobrażała sobie, żeby mogła to robić jedną ręką. Odrzucała co większe fragmenty na stos przy zniszczonym stoliku. Gdy się obracała, zauważyła, że Jaydenowi całkiem dobrze szło - nie tylko z magią, ale też i z książkami.

10 maja | Poppy Pomfrey | dom jaya i pandory
Sięgnęła po pergamin, po którym rysował Jayden, odbierając mu go, za jego zgodą. Kilka podłużnych kresek miały być wieżą Hogwartu, zaś u góry pergaminu napisała drukowanymi literami: Prawdziwe oblicze Hogwartu; u dołu zaczęła pisać drobniejszym pismem - Tutaj, o... widzisz? Napiszę lakonicznie o złym wpływie czarnej magii na dzieci...

11 maja, ranek | samuel skamander | salisbury
- Aby mieć przyjaciół, należy się otworzyć i pozwolić ludziom wejść w twój świat. Ale czas na mnie. Mam zajęcia. Do zobaczenia - dodał jedynie nim pomyślał o swoim domu w Hogsmeade, a stamtąd już miał dostać się bez problemu do Hogwartu kominkiem. Mimo że bariery były nadwyrężone, nie zamierzał tego wykorzystywać w celu szybszego znalezienia się w Wieży Astronomicznej. Chciał też szybko wrócić tam gdzie jego miejsce - do domu.

11 maja | Eleonora Meadowes | Zaczarowany sad
- Opowiadał mi ją jakiś drwal w Trzech Miotłach i zarzekał się, że to prawda - zaczął, chociaż już tutaj się pomylił, bo ów drwal był leśniczym i opowiadał mu o kobiecie, która chciała zostać wilkiem, a nie na odwrót. Zresztą była to dość sławna historia i możliwe, że doszła do kornwalijskich terenów.

12 maja | cyrus snape | wieża astrologów
Gdyby to był meteoryt z Marsa albo Księżyca… coś czuję, że nie wyszlibyśmy nigdy z pracowni. Niestety mam przeczucie, że to zwykły chondryt z planetoid. Ma zwykłą skorupę obtopieniową, chociaż to o niczym właściwie nie świadczy. Za to jest niewielki, lekki i nie wyróżnia się absolutnie niczym. Oczywiście jestem jednak za tym, żeby go dokładnie sprawdzić. Może okażesz się posłańcem dobrych wieści.

13 maja | marianna goshawk | dziurawy kocioł
Gdy drzwi się otworzyły obróciła się w tamtą stronę z uśmiechem wyczekując swojej koleżanki. Delikatnie uniosła brwi do góry, a usta otworzyły się ze zdziwienia, gdy w progu, dokładnie o umówionej godzinie zamiast Adrianny pojawił się jakiś mężczyzna. Marianna od razu pomyślała, że to jakaś pomyłka i po prostu pomylił pokoje, wstała więc, robiąc mały krok w jego stronę.

14 maja | Lirienne Blythe | Czerwona polana
Tymczasem niczego nieświadoma, wkroczyła w czerwień otaczających ją kwiatów. Jej wzrok nie od razu dostrzegł pomiędzy pnącymi się w górę roślinami, czyjąś sylwetkę. Mężczyznę zauważyła za późno, żeby go zignorować. A przede wszystkim, zdecydowanie za późno, żeby go minąć. Uderzyła może nie boleśnie, ale ze stwierdzoną frustracją, o jego plecy, zaciskając szczupłe palce na jego ramionach, żeby utrzymać się w pionie.

16 maja | Susanne Lovegood | Madame Tussaudus
Próba odbudowy magii nie kończy się pomyślnie, gdy Sue rzuca złe zaklęcie. Wspólnie trafiają więc do Ministertwa, gdzie w ramach kary muszą myć okna na - poziomie I Ministerstwa Magii, poziomie II Ministerstwa Magii i poziomie III Ministerstwa Magii.

17 maja, rano | victoria parkinson | biblioteka londyńska
Pasja, która była w profesorze była jak najbardziej zaraźliwa, sama więc nie zauważyłam momentu, kiedy całkowicie zatraciłam się w rozmowie i zapomniałam o całym otaczającym nas świecie. O tym, że w okolicy biegały dzieci, otaczali nas inni czarodzieje, a oboje znajdowaliśmy się w publicznym miejscu wypełnionym ludźmi. Niemal lekko pochyliłam się do przodu starając się w pełni wchłonąć słowa profesora. Z zaciekawieniem, nie odrywając oczu od profesora, zapisałam datę najbliższego zaćmienia księżyc wierząc, że zdecydowanie może mi się to przydać.

17 maja | marine lestrange | Hogwart, kuchnie
Również dalsze słowa Jaydena sprawiły jej radość. Gdzie pojawia się tajemnica, tam czai się podejrzenie. Czyż nie było to idealne podsumowanie tego, do czego nie chciałaby nigdy dopuścić? Również nazwanie ją dorosłą zadziałało niczym miód na  oszronione serce panny Lestrange; uśmiechnęła się nieco szerzej, bo choć w świetle prawa była już pełnoletnią czarownicą, niewiele osób właśnie tak ją traktowało.

18 maja | praca | Hogwart
Nie od dziś wiadomo, że wszechświat stale się rozszerza. Zaczęło się to wszystko od teorii Wielkiego Wybuchu, o której była mowa w pierwszej klasie. Mam nadzieję, że pamiętacie o co w niej chodziło. Jednocześnie oznacza to, że ma on swoje granice. Dlatego niektórzy naukowcy, w tym również i ci w mugolskim świecie, są przekonani, że za tymi barierami znajduje się o wiele więcej niż możemy sobie wyobrazić. Na przykład inne wszechświaty.

19 maja | iris vane | Rezerwat jednorożców
u Toma
Magiczne anomalie nie zamierzały oszczędzić nikogo. Nawet tak czystych jak jednorożce stworzeń. A może właśnie szczególnie dlatego? Zło atakowało z wielką siłą tych, którzy trwali przy dobru i mieli czyste serca. Jeśli można było wykrzywić jego obraz, czy można było się cofnąć przed kolejnym krokiem?

20 maja | lunara greyback | zaczarowany park
Na miejsce, wskazane przez mężczyznę w liście, przybyła odrobinę wcześniej. Nigdy nie lubiła się spóźniać, a miała do tego niestety tendencję, dlatego też zwykle próbowała zjawić się w umówionej miejscówce kilka chwil przed wyznaczonym czasem. Nie była tu chyba nigdy wcześniej. Ogółem dość słabo przecież znała Londyn, zwykle nie bywała tu częściej jeśli nie musiała. Nie przepadała za dużymi metropoliami, tu chyba brała górę jej druga, dziksza natura, która zdecydowanie wolała trzymać się z dala od ogromnych skupisk ludzkich.

21 maja | marine lestrange | wieża astronomiczna
Uśmiechnęła się na widok czekolady i posłusznie zasiadła we wskazanym fotelu. Sięgnęła po słodycz i poczęstowała się, czując, jak odpręża się po wcześniejszym wysiłku. Obserwowała Jaydena gdy odbierał list od swojego niebieskiego ptaka; Marine uśmiechała się pod nosem na widok jastrzębia. Zamienienie sowy na inny rodzaj ptaka pocztowego było kolejnym elementem tak bardzo pasującym do osoby Astronoma, że nie zdziwiło jej ani trochę.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 22.09.18 23:00, w całości zmieniany 21 razy
Powrót do góry Go down
Jayden Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 https://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#143987
Zawód : astronom, profesor w Hogwarcie (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
See you on the Western sky
On the best of nights
Out in the dark
You always seem to come my way
Come and take your shape
Out on the stars
I really wanna know your name
See your face
Know who you are, who you are
OPCM : 24
UROKI : 17
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jayden Vane   18.10.17 20:17

Rozgrywka
Czerwiec 1956
1 czerwca | Mia Mulciber | Ogród magizoologiczny
Wydęła wargi jednocześnie zaskoczona i zawstydzona własną reakcją. Nie przyzwyczajona, ani do ciepła, które zatliło się w piersi, ani przedłużającego niepokoju. Wytrzymała nawet, gdy dłoń Jaydena zatrzymała się policzku, by po chwili odsunąć się, unikając dłuższej konfrontacji z czymś tak nieznanym - Wszystkiego najlepszego - dodała cicho, już poważnie, przyglądając się minie, która zdobiła męskie oblicze.

2 czerwca | Cassandra Vablatsky | Akwarium z ośmiornicą
Czy powinna się martwić? Czy ucieszyć? Teatralna przerwa w jego wypowiedzi nie udzielała jednoznacznej odpowiedzi, nie mogła wiedzieć, o co mu chodziło. Kąciki jej bladych ust powoli, łagodnie, unosiły się do góry, kiedy usłyszała w końcu jego urocze wyznanie. Nie znała się na poezji tak jak on - ale jeśli kiedykolwiek, jako mała dziewczynka, wyobrażałaby sobie księcia z bajki i jej pierwsze spotkanie z takim mężczyzną, bez wątpienia widziałaby je tak, jak dzisiaj.

3 czerwca | Bertie Bott | Stara Chata
Uśmiechnął się może trochę rozbawiony kiedy nauczyciel mu się przedstawił, choć jasne - przez Hogwart przebiegało kilka setek uczniów, każdego roku pojawiali się nowi i inni odchodzili. Małe grono pedagogiczne było dla uczniów charakterystyczne, jednak nauczyciele mieli prawo zapamiętywać tylko przypadki które jakoś rzuciły im się w oczy, a Bertie cóż... rzucał się w oczy ale bardziej na korytarzach, zajęcia które były mu z grubsza obojętne raczej odbębniając.

4 czerwca | marine lestrange | wieża astronomiczna
Szykowała się na finalne słowa profesora i nie zawiódł jej, zwracając się oficjalnym tonem, gdy moment rozstania był bliski. Słysząc, że uważa ją za dobrą osobę, uwierzyła mu bez zawahania, spychając na bok wszelkie wątpliwości i przykłady własnego zachowania, które przeczyły tezie astronoma. Sama nie wiedziała, czego powinna mu życzyć; dziękowała już tyle razy, a w jej postawi musiał widzieć to, jak ważną figurą się stał. Cudnie było mieć taki autorytet i takiego nauczyciela, a odpłacić mu się mogła jedynie realizując jego życzenie i stając się wspaniałym dorosłym.

5 czerwca | Christian Grey | pojedynek
Przegrany pojedynek z panem ze skarpetami w jednorożce.

11 czerwca | wyścig | highlands
- Piątka! - Podbiegł do mamy, wyciągając do niej zmarzniętą dłoń. - Piątka! - Powtórzył, podbiegając do Pana Astronoma. Ten Pan Astronom wydawał się całkiem ciekawym człowiekiem, chociaż mówił bardzo dziwnym językiem o bardzo dziwnych rzeczach. W większości w ogóle nieprzydatnych, bo po co człowiekowi wiedzieć z czego jest zrobiony meteor? Lepiej nauczyć się piec smaczny chleb albo robić drewniany stół.

13 czerwca | Evey Howell | Sala motyli
Wreszcie padły tak wyczekiwane przez nią słowa, po których pozwoliła sobie w końcu na szeroki uśmiech. Nie miała wątpliwości co do odpowiedzi, którą miała zamiar dać. Otworzyła usta z zamiarem wyrażenia swojego nastawienia na podsunięty pomysł, by już po chwili miał wydobyć się z nich rozbawiony śmiech. Ona również wcześniej nie spostrzegła wpatrującej się w nich staruszki, której wyraz twarzy jednoznacznie wskazywał na jej perspektywę widzenia.

18 czerwca | nephthys shafiq | skwerek
Mimo to, kiedy przed laty w progu komnat, w których odbywały się jej lekcje stanął Jayden Vane, spoglądała na niego jakby stanowił jakiś egzotyczny okaz człowieka z dalekiego kraju. I choć niepomierne zdumienie brało, gdy myślała o tym, że jej cierpka w obejściu ciotka mogła mieć dojścia do osób takich, jak profesor Vane, ubóstwiała zasypywać go pytaniami o wszystko, nie tylko astronomię. Być może profesor był specyficznym indywiduum, miała jednak świadomość, że gdy tylko w grę wchodziła praca znikało gdzieś roztargnienie i pojawiało się coś, czego wielu czarodziejom brakowało - pasja. Której zalążek udało mu się zaszczepić nawet w Nephthys, choć interesowała ją astronomia raczej pod kątem alchemii.

22 czerwca | Oscar Reid | Zakazany Las
Spojrzał na nauczyciela, kiedy ten zaczął mówić. Zacisnął mocno usta, słuchając kolejnych słów. Był nastolatkiem, był pełen emocji, a cała ta sytuacja to zaczynało być za wiele. Oczekiwał odpowiedzi. Do dziś nie wiedział dlaczego wcale nie tak dawno jakaś potworna moc przeniosła go do Londynu całego kompletnie poparzonego. I właśnie - nie tylko jego. Gdyby działo się to z jedną osobą, byłoby to łatwiejsze do zrozumienia, jednak kiedy coś takiego dotykało połowę społeczeństwa i nadal nikt nic nie wiedział - coś było nie tak.

24 czerwca | Pomona Sprout | Loch Ness
Nie wiedząc, że Peony się już zmyła, dostrzegam w oddali samotnego Jay’a. Dziwne, przyszedł sam? Może zagapił się w kosmos i nim się zorientował, że powinien kogoś zaprosić na ceremonię, to już dawno był spóźniony do wyjścia. Nie zdziwiłabym się ani trochę. Dlatego macham do niego energicznie, a chwilę później podchodzę uśmiechając się szeroko.

24 czerwca | Cyrus Snape | Wyspa
Zamarł, słysząc pytanie - obrócił się w stronę przyjaciela, zerkając nań z zaskoczeniem. - Nigdy - przytaknął, odkładając na bok talerzyk z widelczykiem. - Chyba… nie chyba musiałbym popracować nad swoimi zdolnościami krasomówczymi - przyznał w zamyśleniu. I trochę smutny, że faktycznie nie byłby dobrym nauczycielem. Może to byłaby wspaniała opcja?



[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 15.09.18 11:31, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Jayden Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 https://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#143987
Zawód : astronom, profesor w Hogwarcie (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
See you on the Western sky
On the best of nights
Out in the dark
You always seem to come my way
Come and take your shape
Out on the stars
I really wanna know your name
See your face
Know who you are, who you are
OPCM : 24
UROKI : 17
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jayden Vane   15.05.18 12:16

Rozgrywka
Lipiec 1956
2 lipca | Saoirse Havisham | hogsmeade | ✓
Do tego nie powinno być jej w okolicy, gdy wrócą centaury. Nie lubili włóczących się obcych i cokolwiek by im mówił, nie patrzyliby z zaufaniem w stronę kogoś takiego. A Jayden nie zamierzał im przeszkadzać. Gdy upewnił się, że każde z nich zadba o siebie, ruszył w swoją stronę. Czyżby słyszał zbliżające się dudnienie?

5 lipca | zakon | gospoda Pod Świńskim Łbem | ✓
Pokój nr 1
Myślał, że są bastionem przeciwko złu. Sądził, że są tymi dobrymi. Ale raczej się pomylił. Jak bardzo się pomylił. Dobrych już nie było. Za chwilę miał się ocknąć, nie wiedząc, dlaczego się tutaj znalazł. Nie pamiętając niczego, co wiązało się z Zakonem Feniksa. Miał tęsknić za niektórymi, ale wiedział, że po zaklęciu, to minie.

10 lipca | alix lestrange | wieża astrologów
opis

13 lipca | Deirdre Tsagairt | dom | ✓
Zawstydzenie, widoczne na zaspanej twarzy nieznajomego jegomościa, pobudziłoby niejedno damskie serce do przyśpieszonego bicia. Niektóre kobiety gustowały w takich nonszalanckich jegomościach o miękkim spojrzeniu, rozczochranych włosach i emanującej ciepłem prezencji. Niestety, Deirdre nie zaliczała się do tego grona, i gdyby tylko mogłaby sobie na to pozwolić, zareagowała na to haniebne trzaśnięcie drzwiami w odpowiedni sposób.

?? lipca | eileen bartius | chatka gajowej, hogwart
opis

25 lipca | madeline slughorn | mulberry hall
opis


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Jayden Vane dnia 10.09.18 8:35, w całości zmieniany 17 razy
Powrót do góry Go down
Jayden Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 https://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 https://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 https://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 https://www.morsmordre.net/t4454-skrytka-bankowa-nr-1135#95111 https://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#143987
Zawód : astronom, profesor w Hogwarcie (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
See you on the Western sky
On the best of nights
Out in the dark
You always seem to come my way
Come and take your shape
Out on the stars
I really wanna know your name
See your face
Know who you are, who you are
OPCM : 24
UROKI : 17
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jayden Vane   15.05.18 12:16

Rozgrywka
Sierpień 1956
3 sierpnia | Orpheus Snape | Festiwal Miłości
OPIS

4 sierpnia | pomona sprout | Festiwal Miłości
Jarmark
Idylliczny świat wypełniony śmiechem oraz rozmowami mijającego nas tłumu. Jednak ja widzę tylko Jay’a, tak uroczo niefrasobliwego, wiecznie optymistycznie nastawionego do wszystkich. Emocjonalnego. Takiego chciałabym go zapamiętać. Czy mogłabym, gdyby jednak nie wymazano mu pamięci? Czy troska nie odbijałaby się na nim intensywniej niż teraz?

5 sierpnia | Camellia Scrimgeour | Festiwal Miłości | ✓
Jayden sprawiał wrażenie (być może mylne) wyjątkowo zagubionego. Znała go co prawda wyjątkowo mgliście, ale zdawał się bardziej przystępny, niż kuzyn, a i z zainteresowaniem wysłuchała jego wykładu sprzed kilku dni. Prawdę mówiąc, miała raczej styczność z jego ojcem w trakcie kursu i wrażenia wyniosła raczej pozytywne, znał się na tym, co robił. Nie zdążyła jednak niżej pochylić się nad naturą umiejętności uzdrowicielskich seniorów rodu Vane, bo nogi już poniosły ją ku mężczyźnie.

9 sierpnia | constantine ollivander | malinowy las | ✓
W wyniku zaburzeń magii malinowy las, który cieszył oczy swoją wyjątkowością zaczął straszyć odbiegającymi od normy zjawiskami. Czarodzieje, którzy zapuścili się w ten rejon tuż po wybuchu magicznego ładunku znikali bez śladu, ich ciał nigdy nie odnaleziono. Plotkarze powtarzali, że malinowa ściółka zmieniała się w krwiożercze bestie, które w całości pożerały ciała spacerowiczów. Prawda była zgoła inna.

11 sierpnia | pomona sprout | dom panny sprout
opis

13 sierpnia | quentin burke | jakiś lasek
opis

23 sierpnia | jocelyn vane | irlandia
opis



Powrót do góry Go down
 

Jayden Vane

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Jayden Vane
» Jayden Vane
» Jasmine Olaya Vane
» Monique Vane
» Jocelyn Vane

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18