Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Boczna ulica
AutorWiadomość
Boczna ulica [odnośnik]02.05.15 13:10
First topic message reminder :

Boczna ulica

Jedna z wielu bocznych uliczek Londynu, mniej zatłoczona, cichsza, otoczona raczej budynkami i kamienicami mieszkalnymi, niż sklepikami i restauracjami. Wzdłuż chodnika piętrzy się rząd przepięknych latarni, rozświetlających nocą gęste mroki nieprzeniknionej londyńskiej mgły. Raz na jakiś czas przejedzie mugolski samochód, kiedy indziej drogę przebiegnie dziecko. Wysoka zabudowa uniemożliwia rozpoznanie jakichkolwiek orientacyjnych punktów miasta w oddali, nie da się dostrzec stąd Big Bena. Łatwo się zgubić, jeśli nie zda się dobrze miasta.  
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Boczna ulica - Page 14 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Boczna ulica [odnośnik]03.04.21 23:55
Pozwoliła sobie na wyjście, udając, że powinna bardziej dbać o siebie i czasem wychodzić z warsztatu, ale tak po prawdzie dalej nie czuła się pewnie, kiedy jedno wyjście do parku skończyło się na tym, że uciekała przed podejrzanym mężczyzną i nagle atakował ją jastrząb (no dobrze, mężczyzna znalazł się w dokach, ale to nie tak, że chodziła w to miejsce szukać kłopotów). Wolała czasem odpoczywać w miejscu, w którym mogła czuć się bezpiecznie, a cztery ściany mieszkania nad sklepem i warsztatem krawieckim sprawiały, że nie musiała myśleć, czy nagle ktoś na nią nie naskoczy. Teraz jednak przemierzała uliczki, zaskoczona dość mocno z tego, że podniesienie się z łóżka dnia dzisiejszego nie było tak łatwe jak codziennie. Od rana czuła, że wszystko boli ją tak, jakby ten dzień nie miał zapowiadać się źle, a dodatkowo okazało się, że skończyła się część guzików, przygotowanych wcześniej i odłożony na specjalne zamówienie. Niby drobnostka, ale właśnie maszerując po nie, Sheila zastanawiała się, czy ten dzień rzeczywiście miał się okazać pechowy czy też jednak więcej dziwnych rzeczy zostanie jej oszczędzone.
Wydawać by się mogło, że ledwie pomyślała te słowa, tak nagle ktoś postanowił się z nią zderzyć, sprawiając, że sama potoczyła się na ścianę, odbijając się od niej lekko i zataczając. Na swoje szczęście siła, z którą została posłana na kamienne bloki nie była zbyt duża, stąd praktycznie nie odczuła żadnego efektu, zamiast tego marszcząc lekko brwi, jakby to, że nagle została wyrwana ze swoich myśli nagle sprawiało jej problem ze zrozumieniem swojego otoczenia. Dopiero wtedy dostrzegła zarysy obiektów, wśród których się znajdowała, a także sprawczynię całego tego rozgardiaszu. W pierwszej chwili w umyśle panny Doe pojawiło się naprawdę wiele pytań, od tych, w których próbowała zrozumieć, dlaczego spotyka tu kobietę otoczoną przez sprzęty gospodarstwa domowego.
Sprawa jednak dość szybko się wyjaśniła, a przynajmniej dla samej Sheili, bo w momencie kiedy po pierwszym słowie naczynia i sztućce postanowiły zaatakować właścicielkę (a przynajmniej tak można było wnioskować, że to jej własność). Twarz młodej krawcowej dość szybko rozpogodziła się, z miejsca zastępując zdezorientowanie troską, kiedy jedną z dłoni wyciągnęła aby ostrożnie pogłaskać łyżkę, mając nadzieję, że to przynajmniej załagodzi gniew tego sprzętu.
- Proszę nie przepraszać, siostra mojej babki natrafiła kiedyś na podobny przypadek. Może to się wydawać niektórym śmiesznie, ale to prawdziwe utrapienie, nawet jeżeli powód takie buntu sprzętów jest w istocie prostszy. Jakkolwiek to zabrzmi, te sprzęty czują się niepotrzebne i chyba w taki sposób postanawiają ukarać właściciela. Nie rozumiem zupełnie, czemu akurat uderzenie po głowie miałoby jakkolwiek pomóc, ale te sprzęty po prostu tak robią. – Zamilkła na chwilę, dając dojść nieznajomej do głosu, jeżeli chciała o coś zapytać albo coś mieć jak skomentować. Jeżeli miałaby coś jeszcze powiedzieć, to na pewno to, że nie było w tym nic uczciwego, ale w końcu kto to miał wiedzieć jak nie osoba, która właśnie dostawała garnkiem po jasnej czuprynie.
- Problem w tym, że każdy sprzęt wymaga innej…interakcji? Działania? Każde z nich potrzebuje być wykorzystane, ale nie do końca wiadomo, w jaki sposób. – Nie, żeby uważała wtedy, kiedy się z tą przypadłością spotkała, więc teraz głupio było jej zgrywać eksperta. Ale może chociaż to jakkolwiek pomoże tej biednej kobiecie, zwłaszcza kiedy nie spotkało ją w związku z tym koszmarem nic miłego.


Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Sheila Doe
Zawód : Krawcowa, prace na zlecenie
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : 9
UROKI : 4
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 2
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895
Re: Boczna ulica [odnośnik]24.04.21 22:51
Spojrzałam na kobietę ze zdziwieniem na twarzy słuchając jej słów. Prawda była taka, że wszystkie sprzęty kuchenne były dosyć stare. Lata przeleżały na strychu naszego rodzinnego domu, a gdy padła decyzja o mojej przeprowadzce do Londynu, to matka stwierdziła, że idealnie się dla mnie nadadzą. Przywiozłam je więc ze sobą, rozłożyłam wszystko w kuchni by wyglądało ładnie i estetycznie, ale nie miałam jeszcze okazji, aby je użyć. A one już się na mnie mściły. Nie omieszkam napisać do matki listu ze skargą i przestrogą, że powinna bardziej dbać o swoje kuchenne sprzęty, zanim je komuś przekaże. Bo teraz ja obrywałam po głowie za każdym razem, gdy się odzywałam. A ta dziewczyna praktycznie spadła mi z nieba. Ona i jej wiedza. Jak dobrze, że ktoś się z tym już kiedyś spotkał. W pewnym sensie ulżyło mi, że nie jestem w tej kwestii jakaś wyjątkowa i da radę to w miarę prosto odkręcić.
- Czują się niepo… ałć! – ze złością spojrzałam na patelnię. – Na Merlina… ojejciu!
Na szczęście kobieta zdecydowała się mnie szybko poinformować w jaki sposób poradzić sobie z tą przypadłością. Wystarczyło po prostu wziąć i spróbować je pogłaskać. Przynajmniej to podziałało z łyżką. Dlatego tylko gdy moja towarzyszka skończyła mówić sięgnęłam do garnka i pogłaskałam go po uchu, ale ten nadal niebezpiecznie krążył nad moją głową. Opadły mi ramiona, nie rozumiałam co zrobić.
- Jak? – zapytałam.
Dziwna sytuacja. Bardzo dziwna. Łyżkę wystarczyło pogłaskać. A resztę co? Przytulić? Pocałować? Skrzywiła się. Ale jeśli nie chciała dostawać przez najbliższych parę dni po głowie, to może warto było się wydurnić? Oby tylko nie widział jej teraz nikt znajomy, kto potem będzie plotkować, że na ulicy przytula do siebie patelnie i garnki.
- Pomożesz mi… ała! – miało być pytanie, no ale cóż, gdy patelnia bije po głowie, trudno jest mówić ładnie i z odpowiednią intonacją.
Wzięłam tę patelnie i przyciągnęłam ją do siebie. Najpierw spróbowałam ją pogłaskać, ale nie zadziałało. Więc spróbowałam ją przytulić, wyczyścić z kurzu, podrapać po rączce, tak długo aż w końcu poczułam, że to narzędzie kuchenne ustąpiło i już nie próbuje zacząć krążyć nad moją głową, tylko bezpiecznie spoczywa w moich dłoniach.
- Zrobię dzisiaj jajecz… oh!.. cznicę – pomachałam nad głową tą patelnią próbując odgonić garnek.
Nessa Macnair
Zawód : Szyję szaty dla zmarłych, płaczę na ich pogrzebach
Wiek : 22
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 15
UROKI : 12
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9536-nessa-macnair https://www.morsmordre.net/t9609-potworek#292250 https://www.morsmordre.net/t9608-czy-to-potwor-z-loch-ness https://www.morsmordre.net/f359-smiertelny-nokturn-13-9 https://www.morsmordre.net/t9611-skrytka-bankowa-nr-2192#292261 https://www.morsmordre.net/t9610-nessa-macnair#292256
Re: Boczna ulica [odnośnik]29.04.21 10:46
Nie oceniała, kto ile z czego korzystał – w końcu nie każdy miał okazję do gotowania, zwłaszcza w tych czasach, niektórzy zaś wykorzystywali do tego inne osoby, zawierzając swoje posiłki służbie. Nie mogła też mieć tego za złe, bo w końcu dawało to pracę osobom takim, jak ona – mniej szczęśliwie urodzonym, zbyt młodym, aby wyrobić sobie jakąkolwiek opinię albo pozycję. Nie mogła nawet na to narzekać ani nie zamierzała, bo przecież praca od dziecka nie była jej niczym obcym, a i gotowanie było na tyle codziennością, że praktycznie dostrzegała w tym już przyjemność. Co sprawiło, że akurat ta nieznajoma została tym przeklęta? Nie miała najmniejszego pojęcia, nie wypadało jednak…cóż, może jednak  właśnie to w tych czasach wypadało – pójść sobie i udawać, że nic się nie widzi. Mimo to nie wydawało się, aby kobieta miała z góry nieprzyjemne zamiary wobec niej, stad i raczej zakorzenione głęboko odruchy odezwały się, aby jednak wystąpić ze swojej zamkniętej skorupy i spróbować pomóc komuś obdarzonemu sporym problemem.
- W sumie nie wiem, czemu akurat tak, ale może to i lepiej, że nie robią czegoś jeszcze gorszego. Nie, żeby ta sytuacja była komfortowa, hm…może przejdziemy gdzieś w miejsce nieco bardziej na uboczu, tak aby ewentualnie spadające garnki nie zwróciły czyjejś uwagi? – Sama nie widziała powodów, aby Nessa musiała pokazywać światu wszem i wobec, że oto właśnie klątwa dopadła…kogoś. Rozglądając się jeszcze po okolicy, upewniła się, że nikt akurat nie przechodził niedaleko, zanim też nie dała znać dłonią, aby jej chwilowa towarzyszka podążyła za nią, kierując się głębiej w stronę uliczki, tak by ostatecznie trafić na mniej uczęszczane miejsce, ale z nieco większą możliwością natknięcia się na czegoś. Był również murek, na który można było odłożyć ostrożnie wszystkie przedmioty, które znajdowały się tuż obok.
- Oczywiście, pomogę jak tylko będę mogła. Może też przydałoby się nimi coś ugotować, ale właśnie może w jakiejś ostateczności, jeżeli nic się nie uspokoi. – Gotowa była naprawdę pomóc, ale nie wiedziała, jak dużo czasu ma nowo spotkana osoba i czy właśnie nie czeka jej coś ważnego. W pierwszej chwili sięgnęła jeszcze po to, aby odebrać od niej patelnię, ale jeżeli używała jej właśnie jako osłony przed garnkiem, to nie chciała jej zabierać możliwości uniknięcia oberwania w głowę.
Złapała za to za jeden z garnków, zastanawiając się, co powinna z nim zrobić. Głaskanie go nie zdało egzaminu, rozmowa z nim również. Spróbowała jeszcze ostrożnie przeczyścić środek, ale nic z tego. Ostrożnie więc zaczęła śpiewać, ciszej, aby jednak nie zwracać na nie uwagi ewentualnych osób które mimo odległości miejsca mogłyby się zjawić. Odetchnęła z ulgą, kiedy tylko poczuła pełny ciężar naczynia w dłoniach – to znaczyło, że to przestało się wyrywać i można było je również odstawić.
- Nic po nich wcześniej nie zwiastowało, że są zaczarowane?


Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Sheila Doe
Zawód : Krawcowa, prace na zlecenie
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : 9
UROKI : 4
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 2
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895

Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Boczna ulica
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach