Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Castle Rising

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Castle Rising - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Castle Rising - Page 3 Empty
PisanieTemat: Castle Rising [odnośnikCastle Rising - Page 3 I_icon_minitime17.07.17 1:42

First topic message reminder :

Castle Rising

Znajdująca się w północnej części hrabstwa Norfolk niewielka zamieszkiwana przez czarodziejów wieś Castle Rising nie jest bardzo znanym miejscem. Łatwo nie zauważyć jej istnienia, ponieważ nie wiedzie do niej żadna główna droga. W tym zapomnianym przez ludzi skrawku świata natknąć się można na dość dobrze zachowane ruiny bardzo starego, acz niedużego zamku. Wiedzie do niego urokliwa droga biegnąca skrajem lasu od ostatnich wiejskich domków, a rosnące u jej skraju drzewa zamieszkują elfy. Po kilkunastu minutach marszu wśród drzew i śpiewu słowików wędrowiec może odpocząć na błoniach otaczających zameczek lub spróbować dostać się do środka. Czyni to jednak na własne ryzyko, bowiem choć konstrukcja znajduje się w nie najgorszej kondycji to nigdy nie wiadomo, czy wszystkie jej miejsca są stabilne. Tak jak w każdym takim miejscu również i w Castle Rising można natrafić na duchy krążące po zamku i w otaczających go lasach. Ciężko jednak je odnaleźć, ponieważ zjawy stronią od ludzi.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Emma Frey
Emma Frey

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8908-emma-frey#265948 https://www.morsmordre.net/t8913-dali#266331 https://www.morsmordre.net/t8912-emma-frey#266330 https://www.morsmordre.net/f308-mayfair-avenue-69 https://www.morsmordre.net/t8915-skrytka-bankowa-nr-2099#266340 https://www.morsmordre.net/t8914-emma-frey#266336
Zawód : Artystka
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
But darlin the truth is
In darkness I’m ruthless
I wanna scream your name
Again and again
OPCM : 15
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarownica

Castle Rising - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Castle Rising [odnośnikCastle Rising - Page 3 I_icon_minitime28.01.21 15:56

Wiedziała, że da się odciągnąć od reszty jeśli zostanie odpowiednio zachęcony. A cóż mogłoby być bardziej zachęcającego, od kilku tajemnic? Których z resztą zapewne mu nie zdradzi - nie zasłużył jeszcze na tę historię, nie zasłużył na słowa zaufania, jakie mogłyby kiedyś opuścić jej usta… Była jednak pewna, że nigdy ich nie opuszczą, a dzisiejszy dzień będzie ostatnim, gdy przyjdzie im się spotkać… A panią Pinkstone z pewnością w jakiś sposób przekona. - Nie, to nie ukraiński… Ani żaden ze słowiańskich języków. - Odpowiedziała tajemniczo, nie zdradzając mu jednak tego, w jakim języku przyszło jej śpiewać. Może kiedyś, może gdyby znaleźli się w innej rzeczywistości… Lecz nie teraz i zapewne nie w tym świecie… Łatwo było odsunąć od siebie ciekawość, gdy wspomnienie złości nadal rozbijało się gdzieś w jej głowie. - Gdybym Ci zdradziła, musiałabym dopilnować, że nikomu tego nie zdradzisz… No, chcesz skazać się na moje wieczne towarzystwo? Jeśli tak, z przyjemnością wszystko Ci wyśpiewam. - Mruknęła z wyraźnie wybrzmiewającym wyzwaniem we wrzosowym głosie. Znała odpowiedź, była pewna, że ten nie zaryzykuje jej towarzystwem, przekonana, iż jej towarzystwo jest dla niego równie uciążliwe, co jego towarzystwo dla niej. Piękne oddziaływanie dwóch, niezwykle upartych osłów. - Wiem. - Rzuciła krótko na wspomnienie o tym, że jest złym człowiekiem. To wydawało jej się jasne już od tamtego spotkania w barze, źle patrzyło mu z oczu, nawet jeśli błękitne tęczówki dziwnie przyciągały wzrok.
Ciemne oczy rozszerzyły się w zaskoczeniu, gdyż takiej historii usłyszeć się nie spodziewała. - Podobałaby mi się, gdybym znała jej dalszą część. Co się z nią stało? Nie zamordowała Cię przy pierwszej lepszej okazji? Nadal tkwi w Skandynawii? - Wyrzuciła z siebie pytania, by tanecznym rokiem podążyć za pożal się Merlinie nauczycielem, zaciekawiona zdradzoną historią. - Wyglądasz na dupka, ale bardziej romantycznego dupka… Coś w rodzaju Wertera, jeśli wiesz o czym mówię. - Rzuciła wzruszając ramionami, podążając z anim w kierunku ogniska.
Cała sceneria wywołała w pannie Frey dziwne, słodko-gorzkie ukłucie. Ogniska pod gołym niebem połączone z piciem oraz zabawą były tym, co uwielbiała, wiązało się jednak z przykrymi wspomnieniami rodziny. Szybko odnalazła kilka znajomych twarzy, w końcu artystyczne grono Londynu miało to do siebie, iż ciężko było się nie znać. Alkohol zapełnił puste naczynia, a pomysł szybko wykwitł w głowie. Frey sięgnęła po swojego sandałka, by rzucić nim prosto w plecy Bojczuka.
- Co tak stoisz? Ten tu sądzi, że rozłożysz mnie na łopatki w piciu na czas… Przyjmiesz wyzwanie? - Rzuciła z błyskiem w czarnym spojrzeniu, posyłając mu wyzywający uśmiech czerwonych warg,.





I put a spell on you
Powrót do góry Go down
Johnatan Bojczuk
Johnatan Bojczuk

Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5318-johnatan-bojczuk https://www.morsmordre.net/t5328-majtek#119230 https://www.morsmordre.net/t5329-ahoj-przygodo#119234 https://www.morsmordre.net/f167-gloucestershire-okolice-bibury https://www.morsmordre.net/t7231-skrytka-bankowa-nr-1332 https://www.morsmordre.net/t5516-johnatan-bojczuk
Zawód : maluje, kantuje, baluje
Wiek : 25
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
kto kombinuje ten żyje
OPCM : 3
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 24
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

Castle Rising - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Castle Rising [odnośnikCastle Rising - Page 3 I_icon_minitime07.02.21 22:29

- Więc? Co to za język? - dopytuję, chociaż nie sądzę, że to coś da. Niemniej zasiała ziarno ciekawości, które odbiło się iskrą w moim spojrzeniu. Potem prycham i wywracam ślepiami - chyba podziękuję, nie jestem aż takim masochistą, żeby mieć ją zawsze przy sobie, nawet jeśli dostrzegam pewien urok we frywolnie opadających kosmykach włosów - Wróciła do Anglii, nie wiem jak, nie widujemy się, nie chce mnie znać - co nieszczególnie mnie dziwi; sam też nie chciałbym się znać, właściwie czasem nie chciałem, żałowałem kilku pochopnie podjętych decyzji i ta byłą jedną z nich, ale wtedy... wtedy nie widziałem innego rozwiązania, to wydawało mi się najmniej bolesne. Gdybym został niszczylibyśmy się powoli, gdybym powiedział jej o swoich planach... może byłoby lepiej, ale byłem tchórzem, który wolał zapakować się na statek pod osłoną nocy i zniknąć - Wiem kim był Werter - kończę, nie spoglądając już na pannę Warbeck; właściwie nie mam już ochoty z nią rozmawiać, a fakt, że wreszcie dotarliśmy na miejsce sprawia, że wcale nie muszę. Wokół jest mnóstwo innych gęb chętnych do poplotkowania, tych, które widuję codziennie oraz tych, których czystki wygnały ze stolicy. Teraz byliśmy daleko od Londynu i mogliśmy bawić się razem w oczekiwaniu na deszcz meteorów, który zalśni dziś na nocnym niebie. Jestem właśnie w trakcie pogawędki z jednym starym znajomym, kiedy dostaję sandałem prosto w plecy i o mało nie dławię się alkoholem. Rzucam okiem naokoło, zatrzymując spojrzenie na Emmie i już mam się zacząć wkurwiać, kiedy z jej ust pada wyzwanie, a ja... ja pierdolę, nie mogę tak po prostu puścić go mimo uszu. Mrużę ślepia i kiwam nieznacznie głową. Swojemu towarzyszowi obiecuję, że złapiemy się później, a tymczasem podchodzę bliżej dziewczyny i zerkam na nią jakby z góry. Milczę jeszcze kilka chwil, jakbym rozważał wszelkie za i przeciw, chociaż tak po prawdzie decyzję już podjąłem - Stoi, jaka stawka? Bo chyba nie chcesz się mierzyć o satysfakcję? - pytam, unosząc jedną brew. Wyciągam w jej kierunku dłoń, żeby zawiązać umowę, zaś moje usta układają się w delikatny, złowieszczy uśmiech - Nie masz pojęcia na co się piszesz - bo co jak co, ale chlać umiałem... nie, wróć, może nawet bardziej po prostu mogłem. A nawet jak już nie mogłem to zwykle i tak waliłem dalej, taką mam magiczną moc. Moc alkoholika.






Powrót do góry Go down
 

Castle Rising

Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Norfolk-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21