Wydarzenia


Ekipa forum
04.08.1958 - Wianki
AutorWiadomość
04.08.1958 - Wianki [odnośnik]09.10.23 21:58
First topic message reminder :

Brzeg w Dorset
Brzeg plaży w Weymouth04 sierpnia 1958
Steffen Cattermole, Neala Weasley, James Doe, Liddy Moore, Celine Lovegood, Marcelius Sallow, Aisha Doe, Anne Beddow i Finnegan Fenwick bawią się - jedni lepiej, inni gorzej - po wyłowieniu wianków.

Szafka zniknięć


I show not your face but your heart's desire
Ain Eingarp
Ain Eingarp
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 3baJg9W
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:04
The member 'Marcelius Sallow' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 9

--------------------------------

#2 'k8' : 8, 4, 5, 2
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:13
Nie chciał tego mówić, ale wyzwał go do odpowiedzi, nie planował się z nim szarpać. Był jego przyjacielem, bolał go jego ból i zamierzał bronić go jak lew, nawet jeśli sam był w tej chwili głupi i zaślepiony.
— Jak? Nic złego o niej nie powiedziałem jeszcze. Tylko prawdę! — Zabawiła się twoim kosztem, ale nie przeszło mu to przez gardło. Bolesna, przykra prawda. — Bawi się każdym, flirtuje i nęci, a potem zgrywa niewiniątko. Nie pamiętasz już? Wczoraj? Wystarczyło kilka spojrzeń żebyś już zapomniał?— spytał z niedowierzaniem, patrząc na Marcela. Pomiędzy nimi Steff, jak to się stało???? Kiedy to się stało? Kiedy Steffen zwrócił się do niego i zarzucił mu, że Marcel nie zna się na dziewczynach, ale to nie był powód do awantury, otworzył oczy zdumiony.
— Ale to kurwa on się na mnie rzucił!— próbował się usprawiedliwić, ale zaraz potem Marcel zestawił szmatę i żonę razem; zabolało. Nie wiedział, czy to prawda. I wcale nie chciał jej bronić. odruchowo jednak ruszył w stronę chłopaków, by obu sprowadzić do parteru, tylko po to żeby się dobrać do Sallowa i złapać go za fraki.



it's hard
to forget your past if it's written all over your body


James Doe
James Doe
Zawód : grajek, złodziejaszek
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
There's part of me I cannot hide
I've tried and tried a million times
Cross my heart and hope to die
Welcome to my darkside
OPCM : 0
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 28
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
 little unsteady
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9296-james-doe https://www.morsmordre.net/t9307-leonora https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9776-skrytka-bankowa-nr-404 https://www.morsmordre.net/t9322-james-doe
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:13
The member 'James Doe' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 79

--------------------------------

#2 'k8' : 6, 4, 2
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:18
Celine przyjęła odmowę tańca dużo gorzej od Marcela. Właściwie wyglądała jakby miała się popłakać i Liddy patrzyła na nią osłupiała nie wiedząc jak zareagować. Próbować ją zatrzymać? Powiedzieć, że to tylko taniec?
Anne wciąż próbowała wybić wszystkim z głowy pomysł marszu na Londyn. Chociaż… może nie wszystkim? Marcel chyba się ugiął na propozycję tańca, bo okręcał teraz Nealę tak, że sama Lidka miała zawroty głowy jak na to patrzyła i musiała odwrócić od nich wzrok. Spojrzała więc na Jima, który właśnie oddawał jej resztkę zioła. Uśmiechnęła się w podzięce, a chwilę później… wszystko podziało się bardzo szybko. Nela ze śmiechem upadła na piasek, potem zaczęła wołać za Celiną, a nim Lidka zdążyła zareagować (tym bardziej, że kompletnie nie spodziewała się tego, co ją czekało) Nela chwyciła ją za ucho.
- Ała! Ej, ej! – wyrwało jej się. No bo czym sobie na to zasłużyła? Na szczęście przyjaciółka szybko ją puściła, ale potem zaczęła swoją tyradę, którą Lidka słuchała z niedowierzaniem i lekką grozą. Nie przypuszczała do tej pory, że Neala mogła być… taka.
- J-ja… - wydukała wciąż patrząc na nią szeroko otwartymi oczami, kiedy Weasley na nią dosłownie warknęła(!). Chciała jej wytłumaczyć, że przecież to nie tak, że to tylko gadanie i wyprawa, ot z taką misją, ale wiadomo, że nie dotrą do celu, ale wtedy Marcel pchnął Jima, a ten wyrżnął na piach. Zaczęła się między nimi ostra wymiana zdań, Doe zerwał się na równe nogi i Lidka nie czekała, tylko chwyciła Nealę w pasie i odciągnęła od nich ze trzy kroki, żeby przez przypadek nie oberwała od kumpli, którzy wyraźnie musieli sobie coś wyjaśnić. Nie uważała, że to był dobry moment, żeby interweniować w ich przepychanki, bo przecież nic sobie w tej chwili nie robili i wątpiła, żeby w ogóle sobie coś zrobili. Popchną się parę razy, powiedzą co mają do powiedzenia i będzie w porządku… tak by przynajmniej było, ale zainterweniował jej przeklęty kuzyn.
- Steff! – syknęła na niego, dokładnie w momencie, kiedy Marcel wymierzył kolejny cios, a Jim natarł ponownie.


OK, so now what?

we'll fight

Liddy Moore
Liddy Moore
Zawód : Fotografka i lotniczka w Oddziale Łączności "Sowa"
Wiek : 19
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
You can count on me like:
1, 2, 3
I'll be there
OPCM : 7 +3
UROKI : 3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej
Cause that is what friends are supposed to do, oh yeah
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t11536-lydia-moore https://www.morsmordre.net/t11607-do-liddy#359106 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t11627-szuflada-lydii#359479 https://www.morsmordre.net/t11609-liddy-moore#359138
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:25
-AUA! - wślizgnął się pomiędzy chłopaków, ale zanim zdążył rozłożyć szerzej ramiona i uspokoić ich siłą argumentów (może mógłby podnieść argument, skąd mają energię na te przepychanki - po co się bić, skoro można leżeć?), pięść Marcela znikąd zderzyła się z jego nosem, a Jim z jego ramienem. Może i nie był to ogromny ból, ale cios go oszołomił, w oczach zaszkliły się łzy. Instynktownie cofnął się o krok, co pozwoliło chłopakom znów znaleźć się naprzeciwko siebie - czy nawet rozdzielać ludzi nie potrafił dobrze?
Otworzył usta, próbując złapać oddech, ale tylko wciągnął z sykiem powietrze, gdy Marcel zasugerował, że Eve...
-O żonach się tak nie mówi! - zaprotestował gorliwie, naiwnie wierząc, że Jim z równą gorliwością broniłby Belli. Z niedowierzaniem spojrzał na Lidkę, która na niego syczała.
-Za co na mnie syczysz, to oni się biją! - fuknął równie bezradnie jak Jim, Jim doskakujący do Marcela. -Zostaw go, on nie chciał powiedzieć tego o Eve! - postąpił o krok bliżej nich, ale tym razem przezornie nie stanął na drodze kolejnych ciosów, ocierając krew z nosa. A przynajmniej próbował, bo Jim ruszył na nich jak rozwścieczony byk - a on zamarł, bo nigdy nie spodziewał się ataku od przyjaciela, tamto było przypadkiem, a to wydawało się intencjonalne, więc nie wierzył, że to się dzieje naprawdę.


7 tłuczonych od Marcela, 5 (?) od Jima, nie bronię się czyli lecę... gdzieś????


intellectual, journalist
little spy

Steffen Cattermole
Steffen Cattermole
Zawód : młodszy specjalista od klątw i zabezpieczeń w Gringottcie, po godzinach reporter dla "Czarownicy"
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
I like to go to places uninvited
OPCM : 30 +7
UROKI : 5
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 35 +4
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7358-steffen-cattermole https://www.morsmordre.net/t7438-szczury-nie-potrzebuja-sow#203253 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f127-dolina-godryka-szczurza-jama https://www.morsmordre.net/t7471-skrytka-bankowa-nr-1777#204954 https://www.morsmordre.net/t7439-steffen-cattermole?highlight=steffen
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:37
Przez chwilę myślałam, że opanowałam to wszystko. W sensie całe towarzystwo, ale tylko myślałam. Bo Marcel wypadł z za mnie rzucając się na Jima. Moje oczy rozszerzyły się.
- JIM! - krzyknęłam karcąco. - MARCEL! - bo on też tak nie powinien mówić. Lidka wykorzystała moment mojej nieuwagi łapiąc mnie w pasie. Marcel uderzał, Jim uderzał. Krzyk za krzykiem padał. - PRZESTAŃCIE! - spróbowałam raz jeszcze. Ale na marne. Szarpnęłam się, wyciągając ręce, żeby dostać się do kieszeni sukienki. - Puść mnie, Liddy. - powiedziałam do niej poważnie. - Trzeba ich rozdzielić. - bo nie mogli się przecież tak bić. Byli przyjaciółmi.

wyrywam się?


she was life itself. wild and free. wonderfully chaotic.
a perfectly put together mess.
Neala Weasley
Neala Weasley
Zawód : asystentka uzdrowiciela
Wiek : 17!!!
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
your mind
is playing
tricks on you,
my dear
OPCM : 10 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 6 +6
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej
felix felicis
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4071-neala-weasley https://www.morsmordre.net/t4260-victoria-sowa-brena-ale-tez-moja#87876 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t9744-skrytka-bankowa-nr-1054#295656 https://www.morsmordre.net/t4240-neala-weasley#86909
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:37
The member 'Neala Weasley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 80
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:43
Neala zaczęła się szarpać na co Lidka nie do końca była przygotowana. Zresztą, to nie było teraz ważne i po prostu ją puściła. Również dlatego, że widziała to, co się działo z jej durnym kuzynem, który oberwał raz i zaraz miał oberwać drugi.
- Bo włazisz między nich jak ostatni kretyn! - odwarknęła do Steffa. Wcisnęła Ani aparat i puszkę z ziołem od Jima i doskoczyła do walczących, choć wciąż zachowując bezpieczną odległość. W przeciwieństwie do nich była na tyle trzeźwa, żeby przypadkiem od żadnego z nich nie oberwać. Steff za to zdążył oberwać już także od Jima, bo przecież stał tam jak słup soli, i upaść. Nie zastanawiała się, po prostu doskoczyła do niego i złapawszy kuzyna, z całej siły pociągnęła go na bok, żeby wylądował poza polem rażenia kłócących się kumpli.
- Nic sobie nie zrobią przecież, niech to wyjaśnią szybko i będzie z głowy - syknęła gniewnie na już i tak zalanego krwią Steffa, ale tak, że przecież wszyscy to usłyszeli. - Posrało cię do reszty?!

rzucam na... sprawność? żeby odciągnąć Steffa


OK, so now what?

we'll fight

Liddy Moore
Liddy Moore
Zawód : Fotografka i lotniczka w Oddziale Łączności "Sowa"
Wiek : 19
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
You can count on me like:
1, 2, 3
I'll be there
OPCM : 7 +3
UROKI : 3
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej
Cause that is what friends are supposed to do, oh yeah
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t11536-lydia-moore https://www.morsmordre.net/t11607-do-liddy#359106 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f376-irlandia-gory-derryveagh https://www.morsmordre.net/t11627-szuflada-lydii#359479 https://www.morsmordre.net/t11609-liddy-moore#359138
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:43
The member 'Liddy Moore' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 86
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:46
Myśl, że to ta przeklęta aura, że - znów - wystarczyło tylko parę spojrzeć Celine, że zapomniał, brutalna prawda obnażana przez Jamesa bolała go tylko mocniej; bolała, bo nie chciał i nie potrafił jej przyjąć,
- To jej sprawa, co robiła wczoraj! - odwarknął Jimowi, choć przecież to nieprawda, choć cierpiał całą noc, bronił jej dalej, jak gotów bronić jej wczoraj, a powoli zaczynało do niego docierać, jak bardzo naiwnym był. Wszystko by za nią oddał - pokazał to nie raz - dbał o nią on jeden, nic dziwnego, że traktowała go bardziej jak brata, niż... - Jesteś po jego stronie?! Nie potrafisz nawet znieść tego sam, Jim, potrzebujesz obrony Steffa?! - warknął, kiedy Steff zaczął bronić przed nim Jima, może i o żonach tak się nie mówiło, może i wcale nie myślał tak o Eve, może już było mu wstyd za te słowa, wypowiedziane w wodospadzie emocji, których nie potrafił zrozumieć. Był wściekły na Jamesa - bo to on sprawił, ze ten potok popłynął. Odwrócił się w kierunku Jima i Steffa bokiem, instynktownie napierając w przeciwną stronę - wyciągnął w przód łokieć, na który Steffen musiał się nadziać, pchnięty siłą Jima. Upadli oboje - wszyscy troje - a Marcel już na piasku, nie podnosząc się na nogi, pchnął Steffena w pierwszym odruchu, chcąc dostać się do Jamesa, ale Steff zniknął. Nie odnalazł wzrokiem Lidds, rzucił się na Jamesa, chcąc przygwoździć go do piasku.


jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam ukłonią ci co palcem wygrażali

Marcelius Sallow
Marcelius Sallow
Zawód : Akrobata
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler

red -
the blood of angry men

OPCM : 6 +3
UROKI : 5 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5 +3
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 41
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t8833-marcelius-sallow#263287 https://www.morsmordre.net/t8838-marcelius-sallow#263482 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f319-arena-carringtonow-wagon-7 https://www.morsmordre.net/t8839-skrytka-bankowa-nr-2088#263495 https://www.morsmordre.net/t8841-marcelius-sallow#263502
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:46
The member 'Marcelius Sallow' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 28

--------------------------------

#2 'k8' : 4, 4, 7, 2
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:51
- WYJAŚNIĄ?! WYJAŚNIĄ?! - oburzyłam się do Lidki. - TO ŻADNE WYJAŚNIANIE JEST. - co ona za głupoty gadała. Od kiedy pięściami coś się wyjaśniało. Ja wiem, hm, OD NIGDY. Podniosłam się z tych kolan na które upadłam chwilę wcześniej. Otrzepując ręce o sukienkę. Myśl Neala, MYŚL. Ale myśl nie nadchodziła. Różdżka w dłoni była. Pięty odbiły się od podłoża kilka razy.
-Balneo!!! - zwyłam w końcu nie wpadając na nic lepszego, może woda ich otrzeźwi gorzej już chyba i tak być nie mogło.


she was life itself. wild and free. wonderfully chaotic.
a perfectly put together mess.
Neala Weasley
Neala Weasley
Zawód : asystentka uzdrowiciela
Wiek : 17!!!
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
your mind
is playing
tricks on you,
my dear
OPCM : 10 +3
UROKI : 2 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 6 +6
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej
felix felicis
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4071-neala-weasley https://www.morsmordre.net/t4260-victoria-sowa-brena-ale-tez-moja#87876 https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t9744-skrytka-bankowa-nr-1054#295656 https://www.morsmordre.net/t4240-neala-weasley#86909
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 12:51
The member 'Neala Weasley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 7
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
04.08.1958 - Wianki  - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 13:05
Kiedy Neala wstała, wyraźnym poleceniem każąc chłopcom się uspokoić, Anne przyglądała się jej z mieszaniną zdziwienia i podziwu; młoda lady podniesionym głosem prezentowała pokaz swojego temperamentu i rozsadzała resztę po kątach. Anne została bez słowa, świdrując szeroko otwartym spojrzeniem to rudowłosą przyjaciółkę, to resztę, głównie Marcela i Jima, którzy wywołali poruszenie i... niekoniecznie mieli zamiar dostosować się do życzeń panny Weasley.
- Czy to koniecznie musi być głowa? Znajdziemy coś lepszego... - jęknęła ze zrezygnowaniem przeskakując wzrokiem od Jima do Marcela i z powrotem. Nela powiedziała coś o różdżkach, coś o tańcach, na co Beddow pokiwała energicznie głową - Zajmijcie się lepiej znalezieniem tej cholernej różdżki, no chyba, że zamierzaliście rozłupać ten wielki pomnik pięściami. Powodzenia - pomijając fakt, że w ogóle niszczenie tego brzydactwa stojącego w stolicy nie miało żadnego sensu, zwłaszcza teraz. Weasley wspomniała też coś o zawieszeniu, a wizja jego zerwania spowodowała pojawienie się jakiejś dziwnej guli w gardle Anne.
Wizja patrolu egzekucyjnego i rzeźby Malfoya rozmyła się jednak w powietrzu, kiedy podniesiony głos Marcela kilkukrotnie rozbrzmiał głosem Celine; przez myśl jej przeszło, że powinna była zapytać - w końcu, oficjalnie, któregoś z nich, lub Neli, bo tak było prościej - co ich łączy, ale ton jego głosu - ton, i wszystko to, co stało się... potem, powiedziało Anne aż za dużo.
I stała przez dłuższą chwilę jak wryta, obserwując kolejne ciosy, kolejne szturchnięcia, słuchając kolejnych wiązanek - coś o żonie i coś o sercu, coś o szmaceniu się i coś, czego absolutnie mówić się nie powinno.
Steff prędko dołączył do bójki, albo stał się jej postronną ofiarą, Liddy się uniosła, wrzask Neali potoczył się po plaży - Anne stała jak wryta, jakby zapadała się w piaskach i jedynie intensywnie wędrujące spojrzenie zdradzało to, że nadal kontaktowała.
W momencie, kiedy Steff, Jim i Marcel padli na piach, a kurz uniósł się w powietrze, dostrzegła, że Weasley trzyma w ręku różdżkę - tego było za wiele.
- Hej, krzywdę im zrobisz!! - jakby wcale nie okładali się teraz pięściami; zawołała, nie znając intencji przyjaciółki, w szybkich susach dobijając do niej, by pociągnąć ją za bluzkę w swoją stronę i odsunąć od chłopaków - nieudane zaklęcie to jedno, różdżka wbita w oko to drugie.
Strużka wody to trzecie; Balneo wyczarowało strumień, a ten za sprawą nagłego szarpnięcia wcale nie poleciał w stronę chłopców - wręcz przeciwnie, ilość porównywalna do małego wiaderka wody pomknęła w górę, a później idealnie rozbiła się na głowach Anne i Neli.


chmury wiszą nad miastem
czekam na wiatr co rozgoni ciemne skłębione zasłony, stanę wtedy na raz — ze słońcem twarzą w twarz
Anne Beddow
Anne Beddow
Zawód : powsinoga
Wiek : 18 lat
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
choć nie chcę budzić się, nie umiem spać
świat dziwny jest jak sen

a sen jak świat
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9261-anne-beddow#281746 https://www.morsmordre.net/t9589-listy-do-ani#291635 https://www.morsmordre.net/t9277-annie-beddow#282540
Re: 04.08.1958 - Wianki [odnośnik]24.10.23 13:07
— Ohohoh, jej, dobra — żachnął się. Chciał skapitulować, był na to gotów. Nie chciał rozmawiać o Celinie, zbyt wiele gorzkich słów usłyszał. Ale w tym wszystkim coś innego było dla niego ważniejsze.— A co ty robiłeś wczoraj, hm? — spytał prowokująco przyjaciela. No co robiłeś Cierpiałeś przez nią, piłeś. — Prawie cię zabił, idioto! Prawie dostałeś kosą w żebra, kurwa, kretynie i co?! — wyrzucił mu w twarz. Był gotów dać się zabić za jej honor, za jej dobre imię, a ona go po prostu odstawiła w kąt, jak zabawkę, która nie spełniła jej oczekiwań. — Ja nie mam noża, to co, zabijesz mnie? Za to, że powiedziałem prawdę? — wytknął mu wściekle, z wyrzutem. — Spieprzaj stad — rzucił ukradkiem do Steffa, nie mogąc znieść zniewagi Marcela. On miał sobie nie poradzić? On miał potrzebować pomocy w bójce? Nie widział ani Neali ani Lidki, ogniskując swoje spojrzenie na Marcelu. Nie próbował uciec przed nim, nie po tym, co powiedział, ale jednocześnie nie potrafił się nie bronić, a najlepszą obroną był atak. Wbity w piasek przez najlepszego przyjaciela zamachnął się, chcąc mu przywalić w zęby, w żuchwę.


| z tej pozycji lekki cios w szczękę



it's hard
to forget your past if it's written all over your body


James Doe
James Doe
Zawód : grajek, złodziejaszek
Wiek : 20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
There's part of me I cannot hide
I've tried and tried a million times
Cross my heart and hope to die
Welcome to my darkside
OPCM : 0
UROKI : 0 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 28
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarodziej
 little unsteady
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9296-james-doe https://www.morsmordre.net/t9307-leonora https://www.morsmordre.net/t12082-kronika-towarzyska#372204 https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9776-skrytka-bankowa-nr-404 https://www.morsmordre.net/t9322-james-doe

Strona 4 z 31 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 17 ... 31  Next

04.08.1958 - Wianki
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach