Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Miodowe Królestwo
AutorWiadomość
Miodowe Królestwo [odnośnik]02.04.15 0:16
First topic message reminder :

Miodowe Królestwo

-
Miodowe Królestwo to słynny sklep ze słodyczami oraz cukiernia założona przez państwo Flume. Zlokalizowana jest przy głównej ulicy Hogsmeade i należy do najchętniej odwiedzanych obiektów w wiosce - nie tylko przez studentów Hogwartu, ale również przez dorosłych amatorów słodyczy. Specjalnością Miodowego Królestwa są czekolady - w rozmaitych smakach i z najbardziej wymyślnymi nadzieniami, lecz oprócz nich, w ofercie znajdują się także inne, pyszne łakocie - każdy znajdzie tam coś dobrego dla swojego podniebienia. Od słynnych fasolek wszystkich smaków Bertiego Botta i czekoladowych żab, przez lewitujące kulki oraz pieprzne diabełki, aż po takie smakołyki jak karaluchowy blok. Miodowe Królestwo to prawdziwy raj dla łasuchów, który zaspokoi nawet najbardziej wyrafinowane gusta kulinarne.


Lokal zamknięty

Podchodzicie do drzwi wejściowych i dostrzegacie panującą wewnątrz pustkę. Dopiero po chwili odszukujecie spojrzeniem brzydki napis spisany w pośpiechu zamknięte. Domyślacie się, że wojna musiała zmusić właścicieli do wycofania się z prowadzenia biznesu. I kto wie? Może również ucieczki?


Lokal został zamknięty do odwołania. Można jednak prowadzić rozgrywki mające miejsce przed budynkiem.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 21:04, w całości zmieniany 5 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Miodowe Królestwo - Page 7 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Miodowe Królestwo [odnośnik]25.03.21 0:33
The member 'Eurydice Nott' has done the following action : Rzut kością


'Kupidynek' :
Miodowe Królestwo - Page 7 54c7eEU
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Miodowe Królestwo - Page 7 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Miodowe Królestwo [odnośnik]26.04.21 9:57
- Nie bój się droga o spojrzenia innych kobiet, one nie są dla mnie ważne. To tylko nic nieznaczące dyrdymały. Nie przejmuj się nimi. Wiesz, że kiedy ty na mnie spoglądasz, wtedy tylko jestem w stanie poczuć się sobą. Droga Eurydyczko, nawet nie wiesz jak mnie cieszy, to że się przy mnie pojawiłaś - kiedy ona drży przed możliwością popadnięcia w zieloną chorobę zazdrości, mnie rośnie serce, bo pojąłem, że nawet dla mnie jest szansa na szczęśliwą przyszłość. Ona, moja zazdrosna Hera, pięknie elegancka, tak śliczna, eteryczna i delikatna. Niech nie męczy się jej dusza, niech nie cierpi jej ciało - nie ma we mnie nic z polde rozwiązłego Zeusa - nie ma już. Odkąd tylko ona pojawiła się przed moimi oczami dziś, wiem, że powinienem jak najprędzej wyczyścić moją głowę ze wspomnień o Aurorze. Jej twarz zresztą zniknęła jak za dotknięciem magicznej różdżki - teraz skupiam się tylko i wyłącznie na drogiej pannie Nott.
Obiecując jej klejnotów stosy, widzę, że jej oczy błyszczą zadowolone. I ja się cieszę, nie ma bowiem nic piękniejszego, niż kiedy ukochana osoba cieszy się z prezentów. Ciepło robi mi się na sercu, że tak radosna może być za sprawą kilku ton złota i nakręcam się, chcę już pędzić do złotnika.
- Obiecuję. Wybierzmy się jak najprędzej na owe zakupy, nic tak mnie nie uraduje jak widok ciebie w nowych pięknych sukniach - i chociaż etykieta nie pozwalałaby nawet pomyśleć w ten sposób, biorę wdech, bo myślę, że zarówno w sukniach i jak bez nich chciałbym od dziś widywać pannę Nott. Lekki uśmiech, zanurzony w fantazji którą kreują moje myśli, nie znika ani na chwilę. Ba, jest nawet powiększany o każde kolejne jej słowo. Tak radośnie nie uśmiechałem się już bardzo długo. Strach myśleć o zakwasach, które czekają mnie jutro... ale dziś nie myślę o nieprzyjemnościach.
Oświadczanie się w dniu swoich zaręczyn z inną panną, są po pierwsze dość niezręczne, a może nawet trochę niegrzeczne wobec owej. Ale czy mogłem dalej iść w zaparte w tej umowie pomiędzy mną a rodem Burke, kiedy dziś poznałem, kogo tak na prawdę chcę wziąć za żonę? Nigdy wcześniej nie czułem tego do żadnej szlachetnie urodzonej panny. Aż do teraz. I skoro poczułem, wiedziałem, że zaręczyny z lady Primrose należy jak najprędzej zerwać, natomiast teraz starać się o rękę lady Nott.
Błysk w moich oczach to reakcja na jej niejednoznaczną odpowiedź. Nagle wzbiera we mnie jakaś moc wielka, zaczynam pojmować, że to właśnie nazywane jest przez poetów żarem miłości. Dotąd czułem to jedynie kilka razy, ale nigdy nie sądziłem, że będę mógł czuć to do panny z tak nobliwego rodu. Zaraz czuję się zmotywowany, pełen sił i gotowy do wstąpienia na trudną drogę zdobycia jej serca. Tak, tego właśnie mu brakowało dotąd w życiu. Powodu A ona daje mu go, ofiarowuje niczym najpiękniejszy skarb. Bo przejrzała jego duszę i wie, że po imienniku swoim, musi walczyć - musi mieć o co walczyć. Podane mu na tacy dary od Burkeów to dary miłe, ale w żadnym razie nie poruszą jego serca. Dlatego się cieszy i uznaje nawet, że te szklące sie oczy w twarzy pięknej panny Nott, to wzruszenie, bo przecież widzi jak zareagował. Wyprostowany siedzi, bystry wzrok utkwiony ma w w dziewczęciu. - Tak cieszy mnie, że nie zgodziłaś się w ciemno. Okazuje się, że poza słodką buzią, masz również na miejscu serce. Tak właśnie sądziłem, ale wiem z doświadczenia, że pozory bywają złudne. Wiedz, najdroższa Twoje warunki są dla mnie niczym miód na serce, bo to znaczy, że chcesz odemnie otrzymywać listy, prezenty i kwiaty, a ja i tak bym ci je słał. I od dziś wypatruj mojej sowy, bo przybędzie nim się obejrzysz - znów tysiące obietnic, a ja zrozumiałem, że skoro już tą złożyłem, to czas zerwać tą, którą złożyłem kilka godzin temu. Jest mi niewygodnie z myślą, że wciąż mam cały ten układ nestorów nad głową. Uwiera mi on, kiedy siedze tu z moją wybranką.
- Źle się stało, że tak długo wstrzymywałem kontakt z Tobą, kochana kuzynko. Rozumiesz dlaczego, dziś nie chcę też wspominać tej mrocznej przeszłości naszych rodów, ale od teraz obiecuję, że częściej będę gościem na Waszym dworze - zapewniam ją, bo może mieć jeszcze wątpliwości, czy nie będę jej gorzej traktował ze względu na niesnaski pomiędzy naszymi rodami, wynikające z nieudanego małżeństwa mojej kuzynki Isabelli. Nie chciałem teraz zajmować się obgadywaniem tamtej, natomiast prawdę mówiąc nie widziałem w niej tego blasku, który dziś oglądam w pannie Nott. Nawet przed samym ślubem. Tak więc, to oczywiste, że tamto małżeństwo nie mogło się udać..
Nim jednak zdołaliśmy się nad tym rozwodzić, w naszym kierunku przyfrunęła dynia. Zastanawiający był ten element o skończonym śnie. Nie chciałem, by mój sen z panną Nott się kończył, ale dyńka dalej śpiewała, na co w końcu zareagowałem wyciągnięciem różdżki.
- Wybacz kochanie, ale chyba jestem zmuszony zrobić to czego chce ta natrętna dynia - po czym machnąłem różdżką i mówię: - Engiorgio
Ares Carrow
Zawód : biznesman, zarządca w stajniach
Wiek : 31
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Hard work and ambition are vulgar.
OPCM : 6
UROKI : 23
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8988-ares-carrow https://www.morsmordre.net/t9000-cooper#270633 https://www.morsmordre.net/t9001-ares#270653 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9139-skrytka-nr-2118#276166 https://www.morsmordre.net/t9066-a-carrow#319475
Re: Miodowe Królestwo [odnośnik]26.04.21 9:57
The member 'Ares Carrow' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 75
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Miodowe Królestwo - Page 7 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Miodowe Królestwo [odnośnik]23.05.21 19:43
Mówi pięknie, tak pięknie, iż kryształ łez skrzy się w chabrowym spojrzeniu, tak bowiem w swej wrażliwości jest poruszona podobnym zapewnieniom. Oto bowiem obiecywał jej wierność, pogardę wobec innych dam, jakichkolwiek napotkanych na ścieżce swego życia niewiast. Albowiem jego serce biło tylko dla drobnego dziewczątka, tak delikatnego w swym istnieniu, iż wydawałoby się, że przyjdzie się jej skruszyć, jeśli tylko mężczyzna ośmieli się sprzeniewierzyć swym własnym słowom, a jego spojrzenia łase opadną na inną kobiecą sylwetkę. Ale czy naprawdę mógłby być tak okrutny? Ciepło jego orzechowych tęczówek, miękkość ust obsypujących lekkimi pocałunkami, niby motyle skrzydła jej kruchą rączkę, wywołującymi przejmujący dreszcz gdzieś w środku, nie wskazywały na żadne zło, jakie weń mogło drzemać. Ares był wszak dobry, łagodny, wyrozumiały dla niewinności, jaką wykazywało się malutkie lwiątko, ledwo stawiające lekkie kroczki na ścieżce dorosłości. Nie, zdecydowanie daleko było mu do podłości, w błękicie ich żył płynęła zresztą jedna krew, która nawoływała do obrony słodkiej panienki przed wszelkim występkiem, jaki ośmielał się nań czyhać. Nie powinna się więc troskać zranieniem, potencjalnym skrzywdzeniem uczuć, nawet jeśli zdrowy rozsądek szeptał rozpaczliwie, by nie ufała tak łatwo. Głupiutki był ten rozsądek, przyznać musiała w duchu, przecież wszyściutkie czytane z takim zapamiętaniem powieści prawiły o tym, żeby zaufać bezgranicznie wybrankowi przez przeznaczenie zesłanemu. A czy lord Carrow takowym nie był czasem? Wszak był tutaj, w tym obcym miejscu, gotowy chronić ją przed deszczem słodyczy opadającym na srebrną, powoli wybarwiającą się na złocisty koloryt główkę. Jeszcze przysięgał, tak na mały paluszek, że zdobędzie dla niej najpiękniejsze klejnoty, buciki oraz sukienki i już to samo w sobie ukazywało, jak lojalną oraz prawdomówną był osobą, nie wspominając już o jego poczuciu obowiązku oraz hojności.
- Twój zachwyt sir sprawi, iż z pewnością będą jeszcze piękniejsze - szepce wstydliwie, choć cała w piórka z zadowolenia obrasta zaraz, szczęśliwa niezmiennie, iż nie dość, że dostanie prezentów stos, to jeszcze dzielnie będzie jej towarzyszył, w oszołomienie wprawiając wszystkie koleżanki blondyneczki. Naiwność nie zezwoliła ni na moment poruszyć w odmętach skąpanego w promieniach słońca umysłu, ni jednej zdrożnej kwestii, nie wiedząc więc o fantazjach mężczyzny, zawierzała mu siebie całą, nie dostrzegając wilka czającego się pod intensywnością wzroku. Jednak wszystkie świecidełka, zdobione materiały, kolczyki oraz drapieżniki odchodzą precz, bo oto następują oświadczyny. Nie są one wyśnione, brakuje im odświętności, pięknych strojów oraz równie urokliwego otoczenia, nikt nie wciąga poza nią powietrza ze świstem, nikt też nie wzdycha nad młodziutką arystokratą, która doznała podobnego zaszczytu jeszcze przed własnym debiutem. Lecz mają w sobie jakiś trudny do ujęcia czar, skromność oraz intymność, jaka wiąże dwie dotąd zagubione dusze w całość i trochę się lęka, że podobają się jej aż nadto. Dlatego wzbrania się, acz nie jakoś zapalczywie, stawia żądania pewnie, wiedząc, iż jest warta wysiłku, a miłość, jaka ich łączy winna znieść odrobinę trudów, nim napotkają swoje szczęśliwe zakończenie, zaś zgrabny paluszek ozdobi pierścionek.
- Z tęsknotą będę wyglądać twej słowy, wspominając brzmienie głosu, ciepło słów jej właściciela, ufając, iż niebawem przyjdzie nam się spotkać - mówi więc oczarowana niebywale, zauroczona wszystkimi tymi pięknymi zapewnieniami oraz gorącem uczucia. Mogłaby w nich tonąć, obracać się wokół własnej osi, byleby tylko móc zapamiętać tę feerię emocji, jaka towarzyszyła jej w tym momencie. Zignorowała w swej niebywałej wspaniałomyślności kwestię niesnasek, bo doprawdy, ileż można się dąsać o niemądre zachowanie osoby, która przecież nigdy nie istniała. To przecież nie tak, że szanowny pan papo albo lord wujaszek nakazali temu, temu, temu podlcowi zachować się tak, a nie inaczej. Utrzymywanie urazy było głupiutkie, lecz skłonna była ją mu wybaczyć, przecież kochał ją, ach jak on ją kochał! Mogła więc się odrobinę poświęcić, okazać wyrozumiałość i serca dobroć. Ta jednak się nieco kurczyła, gdy dynia lewitująca wpierw poza namiotem wyśpiewywała dziwną rymowankę, a następnie wdarła się bezczelnie do ich kryjówki, burząc ten wyjątkowy moment. Lecz Ares był tuż obok, taki dzielny, taki prędki i pewny w swym działaniu, powstrzymał irytujący przedmiot, który zaraz to się kurczył, próbując uniknąć konsekwencji związanej z naruszeniem prywatności.
- Och, lordzie Carrow - westchnęła aż, ujęta jego brawurą, z ciekawością zaś zajrzała do środka dyni, zaraz to drobne dłonie do policzków przykładając w zachwycie. Wino, krewetki, ostrygi oraz daktyle. Gdyby na przystojnej twarzy nie ujrzała wcześniej zaskoczenia, tak uznałaby, że to jego sprytny pomysł doprowadził do tego spotkania, a kolacja, jaka ich czekała była li jedynie zwieńczeniem jego planów. Czując się niczym królewna, pozwoliła mężczyźnie przygotować dla nich jakże romantyczną kolację, tylko trochę policzki nadymając w oburzeniu, kiedy nie pozwolił jej dojrzeć instrukcji spożywania ostryg, zapewniając, iż on się wszystkim zajmie, że piękno jej oczu nie powinno padać na tak prozaiczne rzeczy. Przytaknęła mu, bo naturalnie, iż miał rację, niemniej chciała wiedzieć, mogła wiedzieć prawda? Dąsy zniknęły równie szybko, jak się pojawiły, a posiłek upłynął w tak przyjemnej rozmowie, dziecięcych opowiastkach, iż Eurydice nie chciała odchodzić stąd nigdy. Lecz czas nie był po stronie zakochanych, a takt lorda Carrow nie zezwolił na odebranie młodziutkiej lady na całą noc. Teleportowali się więc pod siedzibę rodową, a kiedy panienka chciała już gorąc pożegnań wznieść ku powietrzu, tak krzyk zapłakanej służby odsunął ją od tego pomysłu. Ares opuścił ją, nim ktokolwiek zdołałby go dojrzeć, niemniej wspomnienie jego uśmiechu, ciepła dłoni pozwoliło wytrzymać reprymendę, jaką otrzymała od pani matki, a także troskę pana ojca, obawiającego się, iż coś mogło się stać jego jedynej córce, wszak po niej zostało jedynie nadgryzione ciasteczko niewiadomego pochodzenia, które w dodatku ktoś amortencją napełnił! Otulona mięciutkim kocem, zapewniona, że wszystko będzie dobrze, została odprowadzona do swych komnat, gdzie przy maminej kołysance, mogła oddać się snom najsłodszym z możliwych, pełnych ciasteczek, cukierków i buziaków.

| zt x2


Magic tumbled from her pretty lips and when she spoke the language of the universe – the stars
sighed in unison
Eurydice Nott
Zawód : Twórca magicznych perfum
Wiek : 18 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Keep your eyes on me
'til I'm the last thing you see
OPCM : 1
UROKI : 5
ALCHEMIA : 10
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Półwila

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9141-eurydice-nott https://www.morsmordre.net/t9303-hermes https://www.morsmordre.net/t9311-eyes-so-blue https://www.morsmordre.net/f349-nottingham-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t9320-skrytka-nr-2145 https://www.morsmordre.net/t9330-eurydice-nott

Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Miodowe Królestwo
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach